Dodaj do ulubionych

Kastracja psa

25.07.21, 12:07
Od ponad 40 lat w domu nie było u nas psa samca, suczki, teraz też mam suczkę, wysterylizowaną.
Córka uszczęśliwiła nas psem i jak do tej pory jego gonady mi snu z powiek nie spędzały, bo mamy szczelne ogrodzenie, to w momencie przyjechania na wieś, gdzie ogrodzenie jest pro forma - takie, żeby krowa nie przeszła, zrobił się problem, bo pies ucieka.
Ja jestem za wykastrowaniem, faceci przeciw, ja trochę sie obawiam, że mu sie charakter zmieni - jest takim fajnym, radosnym głupkiem, zachowującym sie jak szczeniak (ma jakieś 20 miesięcy). Właścicielka jest za kastracją, ale jej zdanie sie nie liczy, bo ona by wykastrowała wszystkich facetów na świecie. A przynajmniej tak twierdzi.

Da to coś? W kwestii uciekania?
Jakie jest prawdopodobieństwo zmiany charakteru i nadwagi (sunia niestety jest gruba, mimo ruchu i ograniczonych porcji).

Wszystkie macie wykastrowane psy (poza oczywiście tymi rozpłodowymi)?
Obserwuj wątek
    • danka88 Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:12
      Ojciec ma niewykastrowanego blabladora i wczoraj jak mu dawałam jeść ( ojciec jest na wczasach) skoczył na mnie i zaczął wykonywać ruchy kopulacyjne . ma 12 lat a zachowuje sie jak szczeniak , skacze na ludzi a jak nie chcesz go pogłaskać to trąca cie łapą , szok z tym psem
    • krwawy.lolo Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:13
      Nie znam się, ale się wypowiem. Kastracja zwierząt jest barbarzyństwem. Zwierzę nie jest domowym sprzętem. Jest żywą istotą, mającą swoje prawa i godność. Tak, godność. Jeśli się tego nie rozumie, nie powinno się hodować nawet świń na kiełbasę.
    • fornita111 Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:15
      Kurcze mialam fajny artykul nt, ale juz nie znajde. Kastracja jest wrecz zalecana ze wzgledow zdrowotnych od pewnego wieku psa (o zmniejszenie prawdopodobienstwa raka chodzi). Zmiana charakteru to bzdura jakas, z ta nadwaga tez nie regula u mnie tylko sunia ma z tyciem problem. Ale ona bida schroniskowa, to moze lakoma z powodow psychicznych wink
      • andaba Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:28
        Bardziej mi chodziło o spostrzeżenia właścicieli, niż o naukowe artykuły, bo te sobie mogę znaleźć (i znalazłam, przeczytałam, chcę wiedzieć jak to wygląda od drugiej strony).

        Napisz coś o swoich pieskach.
        W jakim wieku kastrowałaś itp.
        Podobno, w przeciwieństwie do kotów, psy lepiej później?
        • najedenraz2 Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:35
          Ja ci napiszę o swoim. Kastrowałam około 2 roku życia i wg weterynarza to był ostatni dzwonek, dzisiaj mówią że należy kastrować po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Pies charakteru nie zmienił, był i jest spokojny. Pies koleżanki przed kastracją szalał i po kastracji również, dzisiaj ma ponad 10 lat a mentalnie nadal jest szczeniakiem. Zdecydowanie jest więcej plusów kastracji, a zmiana charakteru to jakiś mit.
        • fornita111 Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:42
          Ostatnia kastracja: pies siedmioletni. Zabieg, gojenie - bez komplikacji, tylko sie wkurzal, ze ma talerz na glowie i sciagac probowal wink Juz po tygodniu byl taki sam jak zawsze. Jedyna zmiana to to, ze jak suka sasiada ma cieczke to juz nie swiruje. Serio, nie ma sie czego obawiac! smile
          • andaba Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:46
            Fizycznie to ja się nie przejmuję, tzn o gojenia itd - tylko się w tym momencie zdziwiłam, żż abażur trzeba, u kotów się obchodzi bez (u kotów mniejsze to i rany penie mniejsze?).

            Ja właściwie jestem zdecydowana jutro dzwonić do weterynarza, argumentów potrzebuję dla męża i synów (zwłaszcza tych ostatnich, męża to juz aż tak nie rusza smile ).
            • fornita111 Re: Kastracja psa 25.07.21, 15:56
              Ok, to atgument z kategorii psychiki. Psie jaja pracuja i maja wplyw na psa tylko kiedy poczuje cieczke. Wiec wszystkie strachy, ze psu sie magicznie charakter zmieni to bajki. Bo jaja w jego charakterze pozacieczkowym i tak sa martwe wink Moj starszy jak byl zbojem przed zabiegiem, tak jest nim po zabiegu. Slepy senior a calym stadem rzadzi. Tak ze ten...
        • sylwianna2018 Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:53
          Prawdę mówiąc wydawało mi się, że kastracja psów i kotów jest już w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszym stanie wiedzy oczywistością. Wszystkie psy i koty oboja płci w rodzinie i wśród znajomych są po kastracji. Nikt średnio ogarnięty się nie pisze na suczki kapiące cieczką, sprowadzające pod dom hordy kawalerów i w końcu kończące operacją na cito ropomacicza. To samo z kocicami i ich męczącą dla otoczenia i dla nich rują plus ropomacicze. Samce zwłaszcza kocury, to już sobie w ogóle nie wyobrażam nie kastrowane, samce psów też. Ble ten smród...Te wszystkie ucieczki, kopulowanie z nogą człowieka i zabawkami. Ludzie nie kastrują i jednocześnie nie pozwalają zaspokoić instynktu płciowego. Nie kastrują bo nie wiem, faceci często utożsamiają swoje jajka z jajkami psa czy kocura. Przypisują zwierzętom ludzkie podejście do macierzyństwa - patrz gadanie, że kotka czy suczka powinna być chociaż raz matką.
          Świat jest zakocony i zapsiony po kokakardę, maluchy umierają w męczarniach. Schroniska pękają w szwach. Ale nie, może nie kastrujmy bo to nie humanitarne. Ale humanitarne jest płodzenie nowych nikomu nie potrzebnych zwierząt. Albo przy założeniu że pilnujemy bardzo to też średnio fajne dla zwierzaka, że nie może zrealizować swego innstynktu.
          Gdzie jak gdzie ale na ematce to mi się zdawało, że nikt nie ma wątpliwości co do potrzeby kastracji, chipowania i nie puszczania samopas zwierząt. A niepewni siebie faceci, trzęsący się nad jajkami psów i kotów to chyba wymagają postawienia do pionu.
          Ważne jest, żeby kastrować w porządnym dobrze wyposażonym gabinecie, u weta który się zna na rzeczy. Teraz kocięta kastruje się jako normę w 15- 16 tygodniu. Błysk dochodzą do siebie.
          • andaba Re: Kastracja psa 25.07.21, 12:56
            Nie gorączkuj sie, wszystkie koty i kotki mam wysterylizowane, suczki też. Jak napisałam wyżej nigdy nie miałam psa i jest to dla mnie nowość, więc chciałam poznać opinie innych.
            • sylwianna2018 Re: Kastracja psa 25.07.21, 13:26
              Przecież to nie na ciebie ta irytacja. Tylko ogólnie i głównie na facetów. Widzę często takich na lokalnych grupach zwierzęcych, kastracja samic im nie przeszkadza, ale jak jest podniesiona kwestia wykastrowania samcy to im aż nogi zaciskają ze strachu i w krzyk, że to nieludzkie. Reaguję emocjonalnie bo staram się pomagać naszym lokalnym fundacjom i widoki chorych kociąt i szczeniaczków, rozjechanych na drogach nie chcą mi zejść z oczu. A to często dzieci tych nie wykastrowanych samców, które nieraz gnane instynktem uciekają lub nawet spuszczane na spacerach kopulują ze spotkanymi suczkami. Ale obrońcy ich klejnotów kompletnie nie łączą faktów. To samo dotyczy łażących samopas kocurów.
              W moim otoczeniu przeważają suczki ale są też 3 psie samce - kundel, bokser i shitzu. Wszystkie kastrowane, nikt nie narzeka🤣. Brak info o ucieczkach i zmianach charakteru. Żaden nie gruby.
              Czemu synowie są przeciwni? Przecież nie skrzywdzicie tego psa. Powiedz im że nie wykastrowani grozi ucieczkami i w konsekwencji niekontrolowanem przyrostem psów w sąsiedztwie, możliwością przyniesienia chorób lub co najgorsze nie powróceniem uciekiniera. A to auto, a to trucizna, a to podli ludzie.
              A jeżeli będą twierdzić, że go upilnują to zapytaj czy ich zdaniem jest fajne gdy nie pies nie może zrealizować swego instynktu płciowego. Po co ma się męczyć.
              Powodzenia w przekonywaniu. Fakt też, że niektóre zwierzaki tyją więc ważna jest jakość karmy i ilość ruchu.
            • yadaxad Re: Kastracja psa 25.07.21, 13:44
              Bywa, że po kastracji psy zaczynają być lękliwe, co psa nieatakującego, bo pewnego siebie z charakteru rasy, zmienia w psa trudnego w kontaktach z innymi, bo dziabającego ze strachu. Nie żadna reguła i mało kiedy dotyczy psów, które "nie czują się" obronnymi, a takie doceniające się, dobrze wychowane szanują swoje poczucie przewagi i umieją się bawić, czołgać przed małymi, by przekonać o swoich bezkonfliktowych potrzebach, olewać podgryzanie, co wzbudza dumę właścicieli "mopsów", że Taki pies z podkulonym ogonem unika i się przewraca. Hormonalna zmiana może takie zachowanie diametralnie zmienić i już wychowywanie nic nie da. Ale powiedziałabym, że to dotyczy psów z racji rasy - odważnych-, zwłaszcza, że dla tego typu ras nie jest seksualny popęd dominujący, opanowują go pod innymi impulsami, które są dla nich ważne. Nie kastrowałam rotwaczy, ani alabaja, bul też zachowuje się tak idealnie w stosunku do innych psów i ludzi, że bałabym się bulowi coś w konstrukcji psychicznej zmianą równowagi hormonalnej teraz coś namieszać. Kłopotów z ze zmianami w tej części organizmu żadne z poprzednich do końca życia nie miały. Kocury sterylizowałam i wszystkie, wprawdzie po latach, ale na konsekwencje sterylki dostały komplikacji. Natomiast sterylizacja pomaga zdecydowanie zdrowotnie płci żeńskiej. Ale musi być dobrze przeprowadzona, bo to nie jest ciach i po sprawie. U mnie w kraju, kto nie miał hodowli, głównie były sterylizowany suki z braku potrzeby niechcianego miotu i problemów hormonalnych. Tym samym psy "z jajami" też nie tropiły żadnej cieczki.
          • krwawy.lolo Re: Kastracja psa 25.07.21, 13:20
            Przepraszam, czy instnieje jakiś nakaz posiadania zwierzęcia? Taka żyrafa na przykład. Można by jej skrócić szyję za szczeniaka i robiłaby za dużego psa. No *****!
            • krwawy.lolo Re: Kastracja psa 25.07.21, 13:45
              Jestem ciekaw, czy eMatka trzyma słonia w łazience albo niedźwiedzia w piwnicy. Nie, to dzikie zwierzęta i wielkie w dodatku. Tu eMatka nie ma pretensji do świata, że słoń mało kieszonkowy, i kupy wielkie wali.
              • gryzelda71 Re: Kastracja psa 26.07.21, 11:16
                Tu pytanie o psa i kastrację a nie jakie kupy słoń wali. Jak znam zycie kastarcja suczki nie wywoła u ciebie zadnej reakcji na forum. Ach ta solidarność jajec ponadgatunkowa....
    • edka12 Re: Kastracja psa 25.07.21, 14:23
      Mam 2 samce kastrowane w wieku ok 1 roku, charakter się nie zmienił, rozrabiają, nie wykazują zachowań terytorialnych ani agresywnych, nie uciekają i nie ma problemu z odwołaniem na spacerze. Zabieg jest bezpieczny, szybko się goi a przy tym zapobiega poważnym chorobom w przyszłości. Generalnie polecam i namawiam a na argumenty męskiej części rodziny nie zwracać uwagi.
    • thea19 Re: Kastracja psa 25.07.21, 14:32
      kastrować, im dłużej zwlekasz, tym bardziej utrwalają się nawyki i kastracja kilkulatka nic juz potem w tym względzie nie zmieni. Mam seniora reproduktora, jego mocz tak śmierdzi, że klękajcie narody. Każda torba z zakupami postawiona na podłodze jest oznaczona. Zaliczyłam juz wymianę siedziska na kanapie, pranie zasłon i tapicerowanych puf. Specjalnie przez niego zainwestowałam w obrzeże ogrodowe z palisady granitowej, żeby nie lał na krzaki (jest nisko zawieszony, więc wysoko nie sięga). Muszę pilnować by garaż był zawsze zamknięty, bo na 100% wejdzie i coś obleje. Nienawidzi innych samców, kocha wszystkie suczki niekastrowane, wykrył wszystkie szczeliny w ogrodzeniu, ma tendencje do ucieczek, nie słucha się. Po śmierci mojej najukochańszej suczki, która go krótko trzymała, zaczął rządzić innymi suczkami (kastrowanymi) i warczy na nie przy misce. Tak poza tym to 100% uroku i słodyczy. Każde zwierzę niehodowlane powinno się kastrować ze względów zdrowotnych i behawioralnych.
    • miriam_73 Re: Kastracja psa 25.07.21, 15:48
      Mamy dwuletniego psiaka, zostal wykastrowany 3 mce temu, zanim trafił do nas z Fundacji. Już się wyciszył, nie podsikuje i nie znaczy, nie zaczepia dziewczyn. Z charakteru jest cudną ciapowatą przylepa i nic mu się nie zmienia.
      • yadaxad Re: Kastracja psa 25.07.21, 16:39
        Sens kastracji samców jest przede wszystkim w zapobieganiu bezsensownemu rozmnażaniu. I mniej kłopotów z podatnością na oczarowanie cieczką. Innych cudów nie robi. W końcu problematyczne psy w schroniskach są dalej problematyczne, a nie zmieniają się w aniołki bez jaj.
    • kaki11 Re: Kastracja psa 25.07.21, 16:18
      Mam psa który nie jest wykastrowany. Nie wiem czy się na to zdecydujemy czy nie. Na obecną chwilę nie mamy takiej potrzeby (w domu brak suczki, brak możliwości ucieczki- nowe ogrodzenie- więc się nie rozmnoży) a harakter ma właśnie takiego młodego, radosnego energicznego pieszczocha, ale to jeszcze młody pies (ma ponad 2 lata), może mu się zmienić z wiekiem. Natomiast gdybym miała problem z psem uciekającym to bym wykastrowała, ale ja nie uważam tego za coś złego.
    • asfiksja Re: Kastracja psa 25.07.21, 17:42
      WSZYSTKIE uciekające psy, jakie znam to niekastrowane samce. Przypadkowe krycia suk przez takie uciekające psy (bo nie oszukujmy się, one uciekają w jednym konkretnym celu, a bywają zadziwiająco skuteczne) to mnożenie psiego nieszczęścia. Znam jednego psa, którego właścicielka już kilka razy płaciła mandaty - oczywiście niekastrowany samiec (ale podobno już za stary, żeby go wykastrować). Poza tym jest też temat dominacji/agresji, który z dużym prawdopodobieństwem się pojawi.
      Jeśli pies nie jest osobnikiem hodowlanym to kastrować i nie histeryzować przy tym jak facet (zaniepokojonych panów możesz zapewnić, że ICH jajka pozostaną nietknięte). W ogóle zadziwia mnie, że hodowle/schrony wydają osobom fizycznym niekastrowane samce, to powinno być zabronione.
    • berdebul Re: Kastracja psa 25.07.21, 18:21
      Jeżeli kastrowana suka tyje to trzeba jej zbadać hormony. Tycie nie jest w pakiecie z kastracją.

      Tak, wszystkie mam wykastrowane i popieram masową kastrację zwierząt niehodowlanych. Możesz tez podporządkować wszystko pod psa - długie, intensywne treningi, w tym umysłowe, układanie tropów, odpowiednia dieta itd, żeby nie uciekał, pytanie czy Ci się chce.
        • thea19 Re: Kastracja psa 25.07.21, 18:35
          jeśli hodowca ucieka z domu i gwałci przypadkowe kobiety, które mu ładnie pachną to się go zamyka w więzieniu, kastruje chemicznie. Zdrowy człowiek kieruje swoimi popędami, pies nie. U psa hormony rządzą psem a człowiek nad swoimi panuje. Niekastrowanie suki to ryzyko wielu chorób. Nie przenoś na zwierzę swoich uprzedzeń.
            • erzulie Re: Kastracja psa 25.07.21, 19:06
              No właśnie większość tu nie hoduje. I po to właśnie kastruje, żeby nie hodować. Hodują ci, którzy nie kastrują, ale tobie chyba właśnie to się podoba.
              • krwawy.lolo Re: Kastracja psa 25.07.21, 19:42
                Pambuk, jak mogę wyraźniej napisać, że posiadanie psa czy kota jest fanaberią. A jeśli już ktoś musi, bo się udusi, powinien traktować zwierza, jak dziecko, jak człowieka.
                  • erzulie Re: Kastracja psa 25.07.21, 19:54
                    Zwierzę nie jest dzieckiem, nie jest człowiekiem. Jest psem czy kotem, dla którego brak potomstwa czy możliwości pociupciania nie jest życiową tragedią. Ludzie trzymają zwierzęta, bo chcą mieć kontakt z psem czy kotem i jest to inny rodzaj kontaktu niż z drugim człowiekiem.
                    Jeżeli chodzi o trzymanie ptaków w klatkach czy chomików i świnek morskich tez bym wsadzała do klatek.
                    • krwawy.lolo Re: Kastracja psa 25.07.21, 20:02
                      Zgoda, pies jest psem, nie człowiekiem, nie papugą, czy innym robalem. Ale nie jest też jakimś erzacem drugiego człowieka. A jeśli już, powinien być jak człowiek traktowany.
    • bei Re: Kastracja psa 25.07.21, 19:50
      Wykastruj! Dla jego dobra! Jak zwieje, to zawsze oberwie od silniejszych samców , wróci pogryziony, a to czasem tygodnie gojenia, wizyty i weterynarza, opatrunki, smarowidła. Ledwo się postoi znowu zwieje gdy poczuje tęskny zew, i tak w kółko-leczenie itd. Może tez nie wrócić z wizyty u narzeczonej, bo psy często gryzą na śmierćsad
    • b-b1 Re: Kastracja psa 26.07.21, 06:16
      Wszystkie zwierzaki które mam są zawsze kastrowane. Dziewczyny zdrowe, trzymają linie, bo jak mówi mój wet tyją tylko chore, albo te, które samodzielnie lodówkę otwierają😉.

      Chłopakom charakter się nie zmienił jak szaleli, tak szaleją.
      Miałam tylko jeden przypadek zmiany charakteru. Pies, który byłby w stanie zabić intruza ( psiego)na swoim terenie wyciszył się . Jak terstosteron spadł po kilku miesiącach, już nie trzeba było wychodzić samemu przed wyjściemz psem z domu na ogląd terenu i york sąsiadów który właził przez oczka siatki był bezpieczny .🤣
    • mama-ola Re: Kastracja psa 26.07.21, 11:10
      Niewykastrowany pies się masturbuje, na czym popadnie, również na nogach ludzi. Męczy się ze swoją seksualnością. Pies sąsiadki popuszczał spermę i ciągle musiała podłogi myć. Kastracja to wybawienie.
      "Pies nie jest rzeczą" itp. - doceniam pogląd, rozumiem, ale jestem za kastrowaniem.
      Wykastrować i już, bez rozkmin.
    • joanna_poz Re: Kastracja psa 26.07.21, 11:23
      psa poprzedniego kastrowaliśmy w wieku 10 lat - mial podejrzenie nowotworu jądra, na szczescie nie okazał się zlośliwy.
      Tu akura tez moj mąż stosował protest "gdzie nie dam go tak skrzywdzić", nie mielismy z nim problemów typu ucieczki, jakies obsikiwanie itp.

      psa aktualnego wykastrowalismy jak mial troche ponad rok - zobowiązywała nas do tego umowa adopcji z fundacją, ale niezaleznie od tego bysmy juz to zrobili zeby uniknąc problemów zdrowotnych i strachu jak z poprzednim. mąż tu się tez zreformował.
      pies jest bardzo szczupły (jest niejadkiem wręcz), nie przełozył się to na zmianę zachowań.

      dodam, ze jest to zabieg po którym psy blyskawicznie wracają do formy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka