Dodaj do ulubionych

Dokąd dotarliśmy...

04.08.21, 00:17

jako tzw. ludzkość:

I’ve got some unfortunate and difficult news to share. I know many of my close friends and family would’ve preferred to hear this privately first - and I apologize for the public nature of my disclosure, but I don’t know how to have this conversation multiple times. Given my personal medical history and the side-effect profile of these jabs, my doctor has advised me not to get a shot at this time. I caught the virus over a year ago, it was mild for me - so I am confident I’d be able to handle it again, but I’m not so certain I’d survive another post-vaccination round of Guillain-Barré Syndrome, which dates back to my childhood and has evolved to be progressively worse over my lifetime. Unfortunately for me, (and my family - who is hoping to keep me around a bit longer) the risks far outweigh the benefits. Since I am unable to comply with what is increasingly becoming an industry mandate - it has recently been decided that I am unsafe to be around, in the studio, and on tour. I mention this because you won’t be seeing me at these upcoming shows. I also want to share my story so that anyone else experiencing the agony and isolation of getting left behind right now - knows they’re not entirely alone. I have no negative feelings towards my band. They’re doing what they believe is best for them, while I am doing the same. Wishing the entire Offspring family all the best as they get back at it! I’m heartbroken not to be seeing my road community, and I will miss connecting with the fans more than I can express in words. While my reason for not getting this jab is medical, I want to make sure I’m not carving out a space that is only big enough for me. I need to state, unequivocally, that I support informed consent - which necessitates choice unburdened by coercion. I do not find it ethical or wise to allow those with the most power (government, corporations, organizations, employers) to dictate medical procedures to those with the least power. There are countless folks (like me) for whom these shots carry a greater risk than the virus. Most of us don’t publicly share a private decision we made in careful consideration with our doctors. We know it’s not an easy conversation to unfold.If it looks like half the population is having a shockingly different reaction to these jabs than was expected - it’s probably because their life experiences have actually been shockingly different. and their reasons range from a conscientious risk/benefit analysis, to the financial inability to take time off work/lack of health care in the event of potential side-effects, to an understandable distrust in a system that has never prioritized the health or well-being of their communities. I hope we can learn to make room for all the perspectives and fears that are happening currently. Let’s avoid the unfortunate tendency to dominate, dehumanize and shout down at each other. The hesitant population is not a monolithic group. All voices deserve to be heard. In the meantime, I’m in the midst of launching a project and releasing some music with my daughter, so please stay tuned for all of that. I deeply appreciate your understanding and support as my family and I find a new way forward. Sending love to everyone who has been impacted by this pandemic, in all the ways lives have been lost and altered.

Pete Parada
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 00:48
      Dramatyczny tytul i okreslenie tzw. ludzkość wyglada fatalnie.
      Jaki to ma zwiazek z zalaczonym listem muzyka?
      • dyzurny_troll_forum Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:06
        asia.sthm napisała:

        > Dramatyczny tytul

        Co jest dramatycznego w stwierdzeniu "dokąd dotarliśmy..."?

        > Jaki to ma zwiazek z zalaczonym listem muzyka?

        Nie masz żadnych przemyśleń na podstawie tego listu muzyka? Chyba raczej masz skoro tytuł wydał Ci się dramatyczny....
        • asia.sthm Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:21
          > Co jest dramatycznego....

          Zwiastuje jakis egzystencjalny dramat niby ludzkosci czyli nie nas, a kogos podszywajacego sie pod nas.

          Przemyslenia ma takie, ze jest mi jego bardzo zal, ze nie jest sam w ciezkiej sytuacji, ze bardzo bym chciala zeby mogl sie zaszczepic ale on nie moze i zostal pozbawiony mozliwosci wystepowania.
          Przykre to wszystko ale jeszcze przykrzejsze twoje przedstawienie jego sytuacji jako zwiastuna konca cywilizacji czy piorun wie o co ci chodzilo we wstepie.
          • dyzurny_troll_forum Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:29
            asia.sthm napisała:

            > Przykre to wszystko ale jeszcze przykrzejsze twoje przedstawienie jego sytuacji
            > jako zwiastuna konca cywilizacji czy piorun wie o co ci chodzilo we wstepie.

            Stado zaszczepionych boi się jednego ozdrowieńca? Nie widzisz jakiegoś absurdu?
            • asia.sthm Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:37
              > Nie widzisz jakiegoś absurdu?

              Zespol robi to co uwaza za najlepsze do zrobienia a Pete jest strasznie rozzalony. Moze zglos sie do The Offspring i zaoponuj ich decyzje. Artysci chca sie wyrwac na trase, chca wreszcie koncertowac przed publicznoscia i musza sie dostosowac do obowiazujacych restrykcji.
            • mia_mia Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 05:50
              Niezaszczepionych też jest spore stado, bidak, jeśli rzeczywiście szczepić się nie może padł ofiarą głupków, którzy się nie szczepią chociaż mogą.
    • turzyca Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:33
      Dotarliśmy do takiego miejsca, że ludzie, którzy są zdrowi i mogą się zaszczepić, nie chcą się szczepić, narażając zdrowie i życie innych, także tych, którzy chcieliby się zaszczepić, ale ze względu na stan zdrowia nie mogą. To już dało się wcześniej zaobserwować w pogardliwych tekstach "a kobieta planując ciążę nie może się wcześniej zaszczepić i SAMA zadbać o zdrowie swojego dziecka?? Naprawdę ja muszę szczepić syna na różyczkę?", zupełnie nieuwzględniając, że część osób nie może się szczepić, a część może się szczepić, ale przeciwciał i tak nie wytwarza. A teraz ta postawa eskalowała, o zgrozo.
      • tiszantul Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:55
        Fajny patos, na szczęście w Polsce ponad połowa społeczeństwa nie podziela Twojej obsesji. Spróbuj im cokolwiek powiedzieć o kowidzie, z pewnością będą bardzo zainteresowani
        • tiszantul Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:59
          Ponad połowa się nie interesuje, ale nawet wśród zaszczepionych większość nie podziela Twojej obsesji, tak że zrozumienia możesz szukać u podobnych sobie świadków Kowida. Jak tam sytuacja w sekcie? Zgłaszają się nowi adepci? Wśród ludzi zmuszonych szantażem do zaszczepienia zdarzają się przypadki przyjęcia wiary w kowida (w ramach redukcji dysonansu)?
          Czy ludzie zwyczajnie uciekają od Was jak najdalej na pierwszą wzmiankę o kowidzie?
    • iwles Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:45

      Dotarliśmy do punktu, w którym osoby, które mogą się zaszczepić, ale nie chcą, działają na niekorzyść osób, które zaszczepić się chcą, ale nie mogą.
    • srubokretka Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 01:57
      Ja juz mam dosyc tej politycznej sraki, ktora nas obryzgala jak kocie goowno puszczone przez wentylator.

      Mam kuzynke chora na autoimunologiczna chorobe. Ludzie ja szczuja z kazdej strony, dzwonia z dobrymi radami zeby sie zaszczepila. Ona nie chce, ale do zakutych lbow nie dociera.

      Facet ma szczescie, ze moze im wszystkim pokazac srodkowy palec i moga mu naskoczyc. Moja kuzynka tak nie moze.
      • tiszantul Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 02:10
        Niestety kowidianie uwielbiają zmuszać do zaszczepienia się. Nie każdy jest w stanie się obronić. Tym samym nawet wśród zaszczepionych jest spora grupa złamanych sceptyków i wystarczy iskra. Może dzisiaj się to wydaje odległą perspektywą, jednak emocje wzbierają, naprawdę moment się zbliża i nie chciałbym być wtedy w skórze kowidian, tych, którzy namawiali, sugerowali, przekonywali, zmuszali, szantażowali, straszyli, grozili, segregowali. Im dłużej trwa kowidiański reżim, tym gwałtowniejsza będzie reakcja, gdy w końcu nastąpi. Na razie kowidianie są przekonani, ze ich reżim nigdy nie upadnie. Typowe przekonanie na pewnym etapie każdego reżimu smile
        • tiszantul Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 02:24
          Niezaszczepieni mogą się swobodnie nabijać z kowidian, natomiast to właśnie w grupie ludzi zmuszonych szantażem do szczepienia może wystąpić największa furia, kiedy tylko pojawi się okazja do odreagowania. I ona się pojawi.
          Nie mówiąc o sytuacji, gdyby efekty uboczne okazały się ciut poważniejsze niż to, co już wiemy. Wyobrażacie sobie? Armia ludzi, która nie będzie miała nic do stracenia
          • srubokretka Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 03:10
            > w grupie ludzi zmuszonych szantażem do szczepienia może wystąpić największa furia

            To nic nie da. To sa ludzie juz zlamani. Wiekszos z nich bedzie miec niedobory zelaza. Mniej lub wiecej zaawansowana anemie. Co tacy ludzie wskuraja? NIc.
            Poza tym to nie jest jakis tam plan, ktory wdrozony zostal 2 latat temu. Oni sa przygotowani na kazdy scenariusz (pomaga AI). Ludzie planuja bunty w sieci ... smiechu warte.

            Ja jestem pesymistka.
            Kilka dni temu bylam w Alppine NJ ( mulitimilionerzy , politycy, i inni wladcy tego swiata). Wiesz jakich komorek uzywaja? Tych starej generacji... Nam kaza sie dystansowac (akcja rozpoczeta juz lata temu m innymi na FB. Typu: jak ci ktos nie pasuje, to sie nie zmuszaj do znajomosci. Cholerne zlote mysli, ktore wiekszosc lyknela) , a sami zyja zupelnie inaczej.
            Pewnie mnie znowu za to wykasuja smile
            • mia_mia Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 07:47
              Ktoś ci broni wyrzucić smartfona i kupić starą nokię? Mój ojciec taką ma, drugą kupił, żeby była gdyby tamta jakimś cudem padła, ma też stary samochód (o dziwo podobno wart bardzo sporo zdaniem kolegi mechanika) i się lansuje na miłośnika takich klimatów, on jest ponad technologię, ale komputer ma bardziej nowy, bo jeszcze czasem pracuje, tak jest ponad technologię, to człowiek, który wprowadzał w swojej działce nowe technologie jako pierwszy w Polsce. Gdyby mama nie miała sprawnego smartfona, sprawnego samochodu to by sobie mógł w kominku napalić, albo i nawet nie to, bo przecież drewno trzeba kupić, a pieniądze na karcie i sama karta nie biorą się z nikąd.
          • geez_louise Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 03:28
            Tak, Tiszka, zaszczepieni wpadli w furię z powodu lęku i słabości i podpalają punkty nieszczepień.

            Ruskie trolle mają nową zabawę, analizy środowiska foliarzy przerabiają wstawiając tam zaszczepionych.
      • mia_mia Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 05:56
        Kuzynka w grupie ryzyka nie chce się szczepić, rzeczywiście światły umysłsmile
        Ja mam kuzyna, młody, zdrowy, covida najprawdopodobniej przeszedł w lutym czy marcu 2020 i nie chce się szczepić, już jego prędzej zrozumiem.
    • geez_louise Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 03:34
      Tak jak od dawna ostrzegali naukowcy: Dotarliśmy tam, gdzie okopali się foliarze - osób niezaszczepionych jest tak dużo, że wirus nadal jest roznoszony. Gdyby nie akcje foliarskie na podatnym gruncie idiotów, niezaszczepieni pozostaliby tylko ci, którzy mają przeciwwskazania do szczepień, ale nie stanowiliby już zagrożenia.
    • kotejka Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 05:03
      Ale o co chodzi? Nie pozwolili chłopu koncertować, bo niezaszczepiony? Koledzy z zespołu? Niezle poyeby
      Nie dziwię się rozzaleniu
    • chococaffe Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 06:56
      Do średniowiecza....."Ludzie doktory przyjechali...uciekać"
    • melikles Re: Dokąd dotarliśmy... 04.08.21, 07:12
      Wypadałoby przytoczyć to po polsku zamiast kopiuj/wklej pół strony tekstu bez akapitów i adjustacji.

      Ta Parada to jakaś guru?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka