Dodaj do ulubionych

Gorzko mi...

31.10.04, 21:24
Tak jakoś mnie dzisiaj zebrało na sentymenty, jutro taki smutny dzień ,
chociaż jak sobie pomyśle to kolejny rok mojego smutku...całe życie odczuwam
brak szczęścia, najpierw jako dzieciak nie miałam tej miłości potem nie udało
mi się związać z człowiekiem , który mógł dać mi wiele więcej. Taka czuję się
cholernie przegrana i wiem,że nie mam jak wyjść z tego labiryntu klęski.Mam
to małe słonko, ma 16 miesięcy, ale to i tak mi daje chyba zbyt mało światła,
myślę że gdybym zdobyła się na odwagę i uwierzyła w to że samej będzie mi
łatwo to rozstałabym się z tą moją passą niepowodzeń , czuję jakbym związała
się z kosmitą, który w każdej sytuacji drażni mnie nawet spojrzeniem , i sama
się zastanawim dlaczego człowiek nie może sią złamać , a może ja poprostu
jeszcze nie dojrzałam do tego żeby zostać sama z Małym?Taka jestem stara
maleńka ze złamaną psychiką, prawie na dnie odchłani życia . DZIEKUJE
ZA "WYSŁUCHANIE" MNIE.A przy okazji pozdrawiam wszystkich którzy żyją w takim
poczuciu świadomości jak ja.BEZNADZIEJA.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Gorzko mi... 31.10.04, 21:47
      witaj w klubie...
      może bedzie lepiej za jakis czas?
      • betty261 Re: Gorzko mi... 31.10.04, 23:28
        taaaak, też witam w klubie.
    • azurr Re: Gorzko mi... 01.11.04, 07:08
      Dzisiaj też sie tak czuje.Pozdrawiam
      • promesse Re: Gorzko mi... 01.11.04, 07:10
        a juz myslalam, ze tylko ja nie spie
        Witaj
        Pozdrawiam wszystkich smutaskow - bedzie lepiej smile))
    • annam10 Re: Gorzko mi... 01.11.04, 08:51
      Ja też witam w klubie. Też cierpie. Mój poukładany dotąd świat załamał się.
      Pozdrawiam.
    • l.e.a Re: Gorzko mi... 01.11.04, 09:59
      słonko - przykro mi,że cierpisz, na pewno bardzo, bo Twoje słowa są
      przepełnione smutkiem. Jeżeli czujesz się nieszczęśliwa w obecnym związku zadaj
      sobie pytanie dlaczego, jeżeli znasz odpowiedź, zrób coś aby to zmienić. Jeżeli
      sie boisz i nie masz sił szukaj wsparcia w przyjaciołach, jeżeli nie ufasz
      nikomu idź do psychologa - może i na forum zbyt często się pisze o psychiatrach
      i psychologach ale sama korzystałam z ich pomocy i oni naprawdę pomagają.
      Musisz gdzieś naładować swoje akumulatory aby miec siłę zacząć żyć na nowo dla
      siebie i dziecka.
      Bo życie jest piękne wtedy kiedy się nim cieszymy.
      Narazie nie potrafisz, nie masz sił, nie widzisz wyjścia ale ono jest. Nawet
      jeżeli wydaje się nieosiągalne - to jest !
      Mojej przyjaciółće trwało to 2 lata - teraz zaczyna zyć, uczy się na nowo
      usmiechać.

      jeżeli Ci ciężko pisz, wypłacz się, wyrzuć z siebie to co boli ale nie
      pozostawaj obojęta na swój i dziecka los. Jeżeli masz potrzebę napisz do mnie
      na priva.

      Pozdrawiam ciepło
      lea
      • marianka15 Re: Gorzko mi... 01.11.04, 18:57
        Fajnie, że to z siebie wyrzuciłaś, chociaż trochę... Najgorsze jest duszenie
        smutku we własnym wnętrzu. Kiszenie go, ugniatanie następnymi...
        Trzeba sie pozbywać balastu, chociaż to na pozór nic nie daje. Ale tylko na
        pozór.
        Witam w klubie smutasów. Nie jesteś sama smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka