Dodaj do ulubionych

Kot na balkonie

17.08.21, 12:39
Ludzie w bloku na przeciwko trzymają kota na balkonie. Już od jakiegoś czasu słyszałam w nocy miauczenie ale, że było ciemno to nie wiedziałam czy to jakiś bezpański kot miauczy czy kot, który ma właściciela. No i w zeszłym tygodniu się wyjaśniło, że kot siedzi na balkonie naprzeciwko mego mieszkania bo miauczał już rano. Kot był na balkonie praktycznie całą sobotę. Wieczorem go łaskawie wypuścili na trochę, potem znowu był na balkonie i tak jest już do dziś. Kot chodzi po barierce i próbuje zajrzeć do innego okna, raz z jednej strony, raz z drugiej. Albo łapami drapie po oknie na balkonie. Ja mam dwa problemy w tym temacie. Jeden to to, że po prostu kot mnie budzi miałczeniem bo potrafi to robić przez pół godziny np. o 23 albo o 5 rano. No i drugi aspekt - szkoda mi go. On chce do domu, do ludzi a siedzi jak na wygnaniu na 3m2 balkonu + kot może spaść. Co można zrobić w takiej sytuacji. Wczoraj chciałam porozmawiać z właścicielkami ale nie było ich w domu. Spróbuję jeszcze raz. Chciałam powiedzieć, że jak nie zrobią porządku z tą sytuacją to zawiadomię odpowiednie służby tylko czy mam podstawy do tego?
Obserwuj wątek
    • ykke Re: Kot na balkonie 17.08.21, 12:44
      Masz podstawy do zgłoszenia tej sytuacji. Kot jest dręczony plus istnueje realne zagrożenie zdrowia i zycia zwierzęcia przez niezabezpieczony balkon.
    • woman_in_love Re: Kot na balkonie 17.08.21, 12:47
      Daleko jest ten balkon?
      Może się da deskę przełożyć i go ukraść?

      Do mnie też przyszedł taki kotek kiedyś. Połaził, poniuchał, kazał się głaskać, ale potem sobie poszedł. Do tej małej zdziry, siostry sąsiada.
      • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:10
        Kot jest na 2 piętrze, nie da się do niego dostać.
      • mallard Re: Kot na balkonie 20.08.21, 07:03
        woman_in_love napisała:

        > Daleko jest ten balkon?
        > Może się da deskę przełożyć i go ukraść?

        Post startowy zaczyna się od słów: "Ludzie w bloku na przeciwko"...
        • ajaksiowa Re: Kot na balkonie 20.08.21, 07:17
          Kachaa,też przybijam piątkę👋👋
    • aqua48 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 12:54
      Ja bym nie uprzedzała ale od razu zgłosiła.
      • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:11
        Gdzie byś zgłosiła?
        • str8.up Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:16
          Według mnie do SOIRZ
        • ykke Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:30
          Straż Miejska, A jak duże miasto to OTOZ jakiś od razu
          • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:31
            Straży miejskiej nie ma
            • ykke Re: Kot na balkonie 17.08.21, 19:00
              kachaa17 napisała:

              > Straży miejskiej nie ma

              No to policja. Nie zwlekaj, kot się męczy .
        • aqua48 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:41
          kachaa17 napisała:

          > Gdzie byś zgłosiła?

          Do TOZ
      • z.szarych.stron Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:42
        aqua48 napisała:

        > Ja bym nie uprzedzała ale od razu zgłosiła.

        Ja też. Skoro tamci ludzie dotąd nie widzieli żadnego problemu to już go nie zobaczą - nie ma szans.

        • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:45
          Ja jednak chce spróbować bo to trochę tak grubej rury od razu do TOZ dzwonić.
          • z.szarych.stron Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:49
            Może nie zignorują.
          • erzulie Re: Kot na balkonie 17.08.21, 17:24
            I myślisz, że co się z kotem stanie, jeżeli tak im przeszkadza, ze całymi dniami siedzi na balkonie? Swój problem może rozwiążesz, ale kotu raczej się nie polepszy.
    • alexis1121 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:15
      Musisz mieć dowody w postaci zdjęć o różnych porach i w różnych dniach, filmik jak miauczy przykładowo. W międzyczasie wygoogluj czy jest w okolicy oddział toz, otoz albo innej organizacji. Możesz też zgłosić spokojnie kota do straży miejskiej, lub na policję.
      • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:31
        Dowody mam
    • nigdynigdynigdy84 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:24
      Ochrona zwierząt plus straż pożarna.
      U moich sąsiadów podziałało.
      Kot trafił do adopcji
    • erzulie Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:28
      Zgłoś od razu do TOZu, inaczej ten kot długo nie pożyje.
      • magata.d Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:38
        Tak, dzwoń do TOZu, oni powiedzą ci co masz robić. Nie daj się zbyć.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kot na balkonie 17.08.21, 13:32
      Idziesz o 5 rano do sąsiadów dzwonisz i prosisz żeby kotecka zabrali do domu bo spać ci nie pozwala i tak do osiągnięcia zadowalającego rezultatu.
      • runny.babbit Re: Kot na balkonie 17.08.21, 14:56
        Dobre 😄 a tak bardziej realistycznie, to poszukaj lokalnego towarzystwa opieki nad zwierzętami albo jakiejś fundacji zajmującej się kotami, podpowiedzi jak działać. Ja bym zawiadomiła straż miejską, zrobiliśmy tak po przypadku z psami które męczyła sąsiadka.
        • ajaksiowa Re: Kot na balkonie 17.08.21, 15:01
          Może nie daje im spać w nocy bo się w dzień wyśpi?szkoda kota🤒🤒
          • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:33
            W dzień też chodiz i miauczy. Myślę, że to jest kwestia tego, że on chce do domu, do towarzystwa. Chodzi i zagląda w okna.
            • erzulie Re: Kot na balkonie 17.08.21, 18:07
              Dlaczego masz jakiekolwiek skrupuły przed powiadomieniem TOZu?
        • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:32
          Nie mamy staży miejskiej. To jest małe miasto.
    • lot_w_kosmos Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:37
      Zastanawiam się, czy te ostatnie problemy z kotami na ematce to nie pokłosie pandemii.
      Nabrali ludzie zwierzaków i teraz im po prostu przeszkadzają....
      • kachaa17 Re: Kot na balkonie 17.08.21, 16:47
        Jakieś 2 lata temu czyli przed pandemią ktoś trzymał psa Husky na balkonie. Też na drugim piętrze. Pies wył tam godzinami. Ja już nawet zdobyłam telefon do dzielnicowego ale musiałam poczekać do poniedziałku i problem sam się rozwiązał. Tzn. Nie wiem może ktoś zainterweniował ale pies znikł.
        • ajaksiowa Re: Kot na balkonie 17.08.21, 17:35
          No to zadzwoń znowu do dzielnicowego
    • kachaa17 Re: Kot na balkonie 18.08.21, 17:00
      Nie zdążyłam pójść drugi raz. Kot zniknął z balkonu.
      • mysiulek08 Re: Kot na balkonie 18.08.21, 17:56
        pewnie wyladowal na ulicy
      • erzulie Re: Kot na balkonie 18.08.21, 18:00
        Szkoda, że zabrakło ci tej odrobiny cywilnej odwagi.
        • kachaa17 Re: Kot na balkonie 18.08.21, 18:45
          Myślę, że mam więcej odwagi niż wszyscy wokół mnie. Mam poczucie, że to zawsze ja muszę reagować bo nikogo nie obchodzą takie rzeczy. Więc czasami mam już dosyć. Zresztą wychodzę z założenia, że najpierw trzeba porozmawiać. Czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, że robią coś źle. Choć muszę przyznać, że najczęściej jednak trzeba działać dalej.
          • bene_gesserit Re: Kot na balkonie 18.08.21, 18:56
            Jeśli te kobiety nie miałyby pojęcia, że robią coś źle, to by oznaczało, że jest bardzo źle.
            I - rozumiem cię, też czasem mam wrażenie, że jestem dyżurną smile Wszyscy udają, że nie widzą albo mają wywalone. Ale to jednak duża satysfakcja, kiedy uda się zrobić coś dobrego.
            • kachaa17 Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:04
              Tak, satysfakcja ale jednak jest to też trochę stresujące bo nie wiadomo jak ludzie zareagują a czasem się po prostu nie chce. Poprzednim razem jak pies wył to wyszłam raz przez blok i pytam ludzi na placu zabaw: czy Państwu nie przeszkadza, że ten pies wyje? No przeszkadza ale co mają zrobić. Zdechłe myszy leżą w piwnicy w korytarzu - nikt ich nie uprzątnie. Żarówka się przepali na klatce - potrafi tygodniami tak być, nikt tego nie zgłasza. Ja to wszystko ogarniam. Sąsiad głośno puszczał muzykę - ja to załatwiłam. Mam wrażenie, że jestem czepliwą osobą skoro mi takie rzeczy przeszkadzają a inni jakoś sobie żyją i nic z tym nie robią.
              • bene_gesserit Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:09
                Heheh, nie mam myszy w piwnicy, ale rozumiem, o czym piszesz. Piąteczka smile
                I - polecam zlecać problemy odpowiednim służbom. Czasem wystarczy jeden meil albo telefon.
                • kachaa17 Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:21
                  Zalecam, tylko zastanawia mnie czemu inni ludzie tego nie robią.
                  • bene_gesserit Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:23
                    Nie zastanawiaj się, to nie ma sensu. Po prostu rób swoje, o ile masz na to ochotę (IMO ważne jest, żeby dać sobie prawo do takiego postępowania, ale nie uważać to za swój obowiązek). Nie jesteś w tym sama smile
                  • erzulie Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:35
                    Robią, ale jest ich zdecydowana mniejszość. Kiedyś sąsiadka wołała o ratunek przez okno. Nikt nawet nie wyjrzał, a wołała kilka razy. Ja dzwoniłam na policję i czekałam na nich przed klatką. Przez uchylone okno u sąsiada leciał dym i słychać było alarm. Też nic. Nikogo nie obchodziło, ze cała kamienica może pójść z ogniem. Kota mam dlatego, że kiedyś pol nocy go szukałam i ratowalam. Potem się okazał, ze inni tez słyszeli jego miauczenie, ale mieli gdzieś. Na pocieszenie jest to, ze nie mam wyrzutów sumienia. Być może uratowałam tamtej kobiecie życie, być może sobie, a na pewno mojemu kotu.
                    • komorka25 Re: Kot na balkonie 21.08.21, 16:26
                      Ja cię rozumiem. Włamałam się kiedyś do komórki na cudzej działce, bo w środku płakały kocięta. I rozpaczliwie wołała o pomoc ich matka. Tak, wiem, mam kota. Niejednego.
              • erzulie Re: Kot na balkonie 18.08.21, 19:17
                Rozumiem cię, bo ja też tak miałam. W pewnym momencie odpuściłam żarówki, czy butelki na klatce. Ale gdy dzieje się krzywda, albo coś zagraża niebezpieczeństwu (np. zastawianie dróg ewakuacyjnych) to reaguję. Ja bym potem nie mogła przestać myśleć, co stało się z kotem. Czy wypadł z balkonu, czy dostał kopa na ulicę, bo że nagle przestał przeszkadzać właścicielom to wątpliwe. Dobrze, ze ty będziesz mogła spać spokojnie, bo kot nie będzie ci miałczał za oknem.
                • mallard Re: Kot na balkonie 20.08.21, 07:24
                  Dla Erzulie - 💐 Dla Kaachy - 💐
                  Tak trzymać dziewczyny! 👍
    • kachaa17 Re: Kot na balkonie 19.08.21, 22:45
      Kot jednak jest i właśnie byłam u tych ludzi. Dziewczyna przeprosiła, powiedziała, że to kolega zamknął kota na co ja powiedziałam, że to nie tylko dziś i chodzi też o kota i postraszyłam, że jak nie zadba o niego i nie rozwiąże tej sytuacji to zgłoszę odpowiednim służbom.
      • escott Re: Kot na balkonie 20.08.21, 01:25
        Warto jej powiedzieć, że balkon trzeba zabezpieczyć, a kolegi kretyna się pozbyć...
      • erzulie Re: Kot na balkonie 20.08.21, 10:10
        👍💛 super!
    • kachaa17 Re: Kot na balkonie 21.08.21, 13:22
      Słuchajcie, może za szybko wyciągam wnioski ale chciałam napisać, że po czwartkowej interwencji nie słyszałam, żeby kot miauczał. Widzę to czasem na balkonie ale drzwi na balkon są otwarte i kot nie musi się odbijać do domu. Nie wchodzi też na barierkę. Oby tak dalej.
      • kachaa17 Re: Kot na balkonie 21.08.21, 13:22
        *dobijać
      • bene_gesserit Re: Kot na balkonie 21.08.21, 15:10
        No i brawo, myć może uratowałaś biednej kocinie życie, a w każdym razie uczyniłaś je znośniejszym.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Kot na balkonie 21.08.21, 15:39
        Super, napisze jeszcze, że moja kota wychodzaca też ma sezonowego "pierdolca" z wychodzeniem na dwór, drze się że chce wyjść, wypuszczam frontem za chwile drze się przy tarasie, że chce wejść i tak z 10 razy, na szczęście to wieś, ona wykastrowana, więc czasem rolety sciagam i udaje, ze nas nie ma ;P
        • kachaa17 Re: Kot na balkonie 21.08.21, 15:53
          Może to podobny typ? Widzę, że kot siedzi sobie dość dużo na balkonie. Z tym, że taka jest różnica, że jak ten u mnie jest zamknięty na balkonie to zaczyna wędrówkę po balustradzie w tę i z powrotem. I może spaść. No i na dworze ma więcej miejsca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka