riskylea
13.09.21, 09:09
Od 2 tygodni mamy kota i okazuje się że mąż jest uczulony (katar, suchy kaszel, alergii kontaktowej nie ma). Suchy duszący kaszel pojawił się po kilku dniach, później był spokój, od soboty kaszel wrócił. Oddanie kota to rozwiązanie którego nie chcemy brać pod uwagę.
Od czego zacząć walkę z alergią? Mieszkanie jest odkurzane codziennie (było tak również przed kotem), nie mamy dywanów i wykładzin, spray antyalergiczny do kanap kupiony, mieszkanie jest często wietrzone, mąż myje ręce po kontakcie z futrzakiem.
Czy odczulanie ma sens i jest skuteczne? Czy możecie polecić alergologa z Łodzi, ale takiego który nie zaproponuje od razu oddania kota?