ela.dzi
26.11.21, 09:33
'W dramatycznej sytuacji są pacjenci onkologiczni. - Jest jeszcze gorzej niż w ubiegłym roku, gdy alarmowaliśmy, że pacjenci onkologiczni zgłaszają się do nas za późno, bo przez wiele miesięcy byli pozbawieni możliwości diagnostyki. Teraz znowu zablokowano dostęp do badań diagnostycznych, wstrzymuje się leczenie chirurgiczne, oddziały powszechnie są zamieniane są na covidowe. Do leczenia i opieki nad chorymi z nowotworami brakuje lekarzy i pielęgniarek, bo muszą zajmować się pacjentami covidowymi... Problem w tym, że my wciąż jeszcze nie poradziliśmy sobie z dramatycznymi konsekwencjami poprzedniej fali pandemii. W przypadku chorych, którzy na początku roku zostali pozostawieni sami sobie, którzy w wielu przypadkach stracili szansę na wyleczenie, teraz zaczynają się problemy z dostępem do jakiegokolwiek leczenia - mówi prof. Piotr Wysocki, kierownik oddziału klinicznego onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.'
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,27824147,pacjenci-straceni-ponad-30-proc-chorych-na-raka-ma-odwolywane.html
Z tego co się dowiedziałam w Warszawie nie lepiej, też już odwołują operacje onkologiczne.