just-a25 22.12.21, 21:34 Zakładając rodzinę, wybierając partnera było dla Was ważne, z jakiej rodziny pochodzi....rodzina lubiącą alkohol, on nie pije, stała praca, mimo wszystko dobrze do rodziny się odnosi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotejka Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:37 no ja bylam mloda bardzo, ale patrzylam jaki ojciec jaka matka, jakie relacje Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszychleb Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:51 Ja tez wypytywalam o relacje w rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 06:32 Lepiej poobserwować wraz z wywiadem. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina211 Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:42 Wszystko zależy, co idzie za tym dobrym odnoszeniem się (własnoręczne wycieranie żygów, spłacanie długów, akceptacja przemocy po alkoholu czy okazjonalna wizyta u rodziców/rodzeństwa, które po prostu pije częściej niż my) i w jakim stopniu miałoby to mnie i dzieci obciążać. Za mało danych w poście startowym, żeby jednoznacznie przesądzać. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:43 Tak, dla mnie to było bardzo istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:45 Było istotne, ale okazało się tylko wydmuszką. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:56 Uwielbiam tekst o "wybieraniu partnera" jakby przeciętnie każdy miał 15 innych potencjalnych partnerów i po wnikliwej analizie wybrał najlepszego Rozumiem nie decydować się na związek z jakiegoś powodu ale to "wybieranie" zawsze mnie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 21:58 Natomiast patrząc na okoloswiateczne i rodzinne wątki to standardem jest tu ze fatalna i problematyczna rodzina pochodzenia wydała na świat pozbawionego wad męża ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 10:14 35wcieniu napisał(a): > Natomiast patrząc na okoloswiateczne i rodzinne wątki to standardem jest tu ze > fatalna i problematyczna rodzina pochodzenia wydała na świat pozbawionego wad m > ęża ematki. > Dokładnie. Mnie najbardziej urzekła w tym roku historia o Wigilii, gdzie wszyscy siedzą z nosem w telefonie i tylko przebieraja nogami żeby stamtąd wyjść ... . Jak taka wredna teściowa mogła wydać na świat i wychować świetnego emęża ? Odpowiedz Link Zgłoś
netlii Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 10:27 35wcieniu napisał(a): > Natomiast patrząc na okoloswiateczne i rodzinne wątki to standardem jest tu ze > fatalna i problematyczna rodzina pochodzenia wydała na świat pozbawionego wad m > ęża ematki. > A nie to ja się zetknęłam na forum z inną wersją, że mąż jest wspaniały MIMO fatalnych warunków wyjściowych z domu rodzinnego. W domyśle: żona naprostowała Odpowiedz Link Zgłoś
piesekpustyni Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:09 No jakby to powiedzieć… wybierałam dość długo i z duzego grona chętnych. Byłam 4 razy zaręczona, 2 razy wychodziłam za mąż. Moja rodzina załamywała ręce, ze przebieram i przebieram i na końcu sama zostanę. Mój tato przy moich ostatnich zaręczynach prawie się popłakał i w przypływie specyficznego poczucia humoru wykrzyknął do mojego męża: „! Ja Ci nawet dopłacę! Niech się tylko ustatkuje” Bardzo zazdroszczę ludziom, którzy trafiają na prawdziwe uczucie i właściwa osobę za pierwszym razem. I współczuje tym, którzy tak bardzo boja się zostać samemu, ze trwają w niesatysfakcjonującym związku. Odpowiedz Link Zgłoś
piesekpustyni Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:10 „Bierz! Ja ci nawet doplace” 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:11 Pasujesz tu. Tak to właśnie wygląda. Jest kilkunastu chętnych oczekujących na bycie wybranym przez upatrzoną przez nich kobietę, czekają na wybór a ona analizuje i wybiera najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
piesekpustyni Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:33 Wiesz co, upraszczasz. Po roku mniej więcej wiesz czy partner rokuje na całe życie, albo chociaż nadaje się na dawcę genetycznego. I często (co obserwowałam wśród znajomych) wpada się w takie myślenie „kurde to i to mi nie pasuje, wiem ze się nie zmieni, ale w sumie taki zły nie jest”. Kiedy motylki przestają działać (chemia) coraz bardziej widać, ze to nie to, ale zainwestowało się już w ta relacje rok, czasem dwa i trochę szkoda. Dochodzi presja otoczenia (pomyślą, ze skacze z kwiatka na kwiatek), dochodzi obawa przed samotnością (a jak już nikt mnie nie będzie chciał), pojawiają się pomysły „zaręczymy sie i znowu będzie super”, a często gęsto po tym czasie pojawia sie dziecko. I ten wybór staje sie bardziej przypadkiem niż wyborem. Ps. Odnosząc sie do twojego tekstu o idealnych dzieciach z nieidealnych rodzin… Mój partner zdecydowanie ideałem nie jest. Ale podstawowe cechy, których pożądam u mężczyzny spełnia, a te niepożądane… powiedzmy ze od czasu do czasu potrzebuje kalibracji. Ja zreszta tez. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:40 No ale ja to wiem, tylko powiedzmy że raczej rzadko obserwuje możliwość nieustannego wybierania spośród wielu oczekujących chętnych. Nie przeczę że są osoby, które taka możliwość mają i tak żyją ale raczej nie spotykam. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 00:19 No ja nie miałam wianuszka chętnych. To znaczy interesowali się mną jacyś chłopcy ale wszyscy byli nie z mojej bajki. Nic by z tego nie wyszło. Dopiero mój mąż mnie urzekł na tyle, że został. Przynajmniej do rozwodu. Teraz też nie jestem z jakimś "najlepszym możliwym". No napatoczył się, zakochałam się, dobrze nam razem. Nie szukam dziury w całym. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:42 znakomicie rzecz ujęłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
piesekpustyni Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:02 Trochę tak, a trochę nie. Na początku, przy pierwszym kontakcie z rodzina męża pomyślałam, ze dla nich tez to nowa sytuacja, bo wcześniej zaliczył jeden związek i to licealny w zasadzie. I ze reagują na mnie i sytuacje z tego powodu. Potem z racji odległości widziałam ich po kilku miesiącach, kiedy sprawy między nami zaszły już za daleko, żeby rezygnować z uczucia, bo nie po drodze mi z charakterem, zwyczajami czy zachowaniem i relacjami w tej rodzinie. Za to dziwne, ze pamietam tyle lat, jak powiedziałam mojej babci od strony taty, która nigdy mi niczego nie doradzała ani nie interesowała się jakoś moimi związkami, ze spotykam się na powaznie z nim, a babcia zaczęła dopytywać o jego rodziców. Nigdy wcześniej tego nie robiła. I powiedziała, ze nie podoba jej się, ze jego rodzice są po rozwodzie i ze mam uważać. Nie wiem na co, bo ze zdziwienia nie spytałam. Babcia i dziadek mało kosciolkowi, fani Jerzego Urbana i tego typu klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:03 Moja mama zawsze nam powtarzała; - Pamiętajcie żeby nie pił i był pracowity. Nie wiem czy to podziałało ale faktycznie żaden z naszym mężów nie pije, są bardzo ambitni i pracowici. Co do mojego męża to - mama, kiedyś brat, i babcia którą raz na oczy widziałam. Jak ja ją poznałam to ona była w moim wieku czasem w to niedowierzam... była ok, aczkolwiek bardzo zadufana w sobie i egoistyczna. Czasem jak na to patrzę to myślę że cieszyła się że pozbyła się syna i ma święty spokój. Chyba taka typowa ślązaczka... Mąż jako jedynak uwielbia duże rodziny i wszelkie spędy. Odpowiedz Link Zgłoś
kloi0505 Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:46 Obrzydliwy tekst na temat Ślązaków napisany przez niedouczoną wielbicielkę piłkarzy 🤮. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna_a Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 23:56 Dokladnie. Pieprzy jak potluczona. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 00:10 Hmm, ciekawe..typowa Ślązaczka to wg ciebie kobieta, która chce pozbyć się syna z domu, do tego jedynaka..? Wielu tych Ślązaków znasz..? Bo ja chyba wśród całkiem innych żyję ' Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 00:51 Będę szczera trochę to z premedytacją napisałam. Odzew taki jakiego się spodziewałam. Wielu tych Ślązaków znasz..? Mam dalszą rodzinę. Bywam dwa razy do roku. Mam dużo znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 08:05 kkalipso napisała: Mąż jako jedynak uwielbia duże rodziny i > wszelkie spędy. Walić Ślązaków, ale co ma jedynactwo do lubienia dużych spędów? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:34 Nic nie ma. Jedynaczką jestem. Dużych spędów rodzinnych nie znoszę. Jedno z drugim ma tyle wspólnego ile zadufanie i egoizm ze Śląskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:39 Może mieć - ja jako jedynaczka nie znoszę dużych spędów rodzinnych. Do tego urodzonam na Śląsku. Czyli teorii Kalipso się jakby wymykam. Generalizowanie typu a blondyni to zawsze nie lubią gotowanych kalarep. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:48 No takie to wnioski z palca wyssane Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 13:18 Do tego Danielo wyobrażasz sobie, że jestem bałaganiarą ? Poczętą i urodzoną w krainie, gdzie pyłek kurzu nie leży w chałupie dłużej niż mgnienie oka ? Gdzie dłoń z wilgotną ściereczką czujna całą dobę ? A mam kumpelę z Gdańska, która nie usiądzie, jeśli jedna szklaneczka po wodzie mineralnej brzydko wygląda na dnie zlewu ? To dopiero chaos w porządku świata ! Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 13:57 To są dowody na to, że świat zmierza ku zagładzie! Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 14:45 Ale serio choć jest tam bardzo ładnie to nie lubię tam jeżdzić za każdym razem spotykają nas jakieś nieprzyjemne sytuacje. Zawsze odwiedzamy koleżankę, jej brat po nocy nas odprowadza bo jak mówi jako niemiejscowym coś mogłoby nam się stać. Może mamy pecha, nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 17:07 Hmm, ale w Krakowie też są takie miejsca. Śmiem twierdzić, że w Warszawie też Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 20:50 W mieście Łodzi też nie wszędzie po zmroku sie chodzi. Chyba każde miasto, zwłaszcza duże ma okolice i ulice średnio ciekawe i średnio bezpieczne. Ślaska można nie lubić, zakazu nie ma. Ale jak prawie każdy region po wędrówce ludów jest od pokoleń mieszkanką wszystkiego. Wszystkich typów ludzkich i nieludzkich też. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 20:50 Wszędzie to jasne. Na pewno każda z Was ma miejsca których nie polubiła, ludzi też Daniela ja mam wielką prośbę, zapodaj przepis na ciasto do gotowego maku albo cokolwiek łatwego można z tego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 21:55 Do gotowego maku? Do masy makowej? To najprościej kup francuskie i zawin sobie takie. Trzeba je polukrować, bo ciasto francuskie jest niesłodkie. A jak umiesz w drożdżowe to tak: 500 g mąki, 40 g drożdży, szklanką cieplej wody, 70 g cukru, 100g masła, 1 jajko Drożdży rozetrzyj z cukrem, dodaj trochę wody, odstaw aż rozczyn ruszy. Dodaj do mąki rozczyn, jajko, reszta wody, szczyptę soli i miękkie maslo. Wyrób (można robotem). To są proporcje na 2 strucle i ok 900 g gotowego maku. Jeśli masz mniej maku, weź przez pół. Ciasto ma rosnac ok 45 minut potem rozwałkowujesz (jesli robisz z pełnej porcji to podziel na pół na 2 strucle) rozsmarowujesz mak, zwijasz. Odstawiasz do keksówki (można też piec na blasze, wtedy się trochę "rozleje") wyłożonej papierem na 60 min. Potem smarujesz jajkiem lub mlekiem i pieczesz ok.45 min w temp.180 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 22:14 Palce lizać. Mąż zajrzał i mówi to to chcę... Mam masę makową z bakaliami. Chyba na spokojnie zrobię w przerwie świątecznej bo to będzie mój pierwszy raz a z chęcią skorzystam z drugiego przepisu żeby się w końcu nauczyć Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Rodzina....A Wasz maz 24.12.21, 10:01 >Poczętą i urodzoną w krainie, gdzie pyłek kurzu nie leży w chałupie dłużej niż mgnienie oka ? Gdzie dłoń z wilgotną ściereczką czujna całą dobę ? A mam kumpelę z Gdańska, która nie usiądzie, jeśli jedna szklaneczka po wodzie mineralnej brzydko wygląda na dnie zlewu ? Opisałaś moją mamę. Z Podkarpacia. No jednak świat się chyba dzisiaj skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Rodzina....A Wasz maz 24.12.21, 15:49 Podkarpacia nie znam. Ale nie jest wykluczone, że gen dłoni ze ściereczką i innych ,, muszę natychmiast,, gęsto rozsiany po świecie. Nie posiadam niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:09 Tak. Żeby rodziny było niewiele i stosunki z nią jak najmniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:48 Też jestem z tej frakcji. Ludzi spod znaku "codziennie dzwonię do mamy" trochę uważam za freaków. Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 07:10 A ja jestem zadowolona z duzej rodziny meza. A jest baaaardzo duza. Jako dziecko bylam smutna, ze nie mam zadnej cioci, do ktorej moglabym pojsc. Rodzice zamieszkali na ziemiach odzyskanych i cala ich rodzina zostala w miejscu ich pochodzenia. Dlatego doceniam, ze moje dzieci maja sporo wujkow, ciotek i kuzynow. Oczywiscie, nie ze wszystkimi sie ma jednakowy kontakt ale jednak z wiekszoscia mamy dobre stosunki. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 22:11 Nie, byliśmy nastolatkami, w doopie miałam jego rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 23:21 Przecież to oczywiste, że faceci emamy też mają wady, nie same zalety, jak wszyscy. U mojego rodzina pochodzenia tłumaczy te wady w 100 proc. Czy gdybym jej się przyjrzała, zrezygnowałabym że ślubu - raczej nie. Ale też nie byłabym zaskoczona pewnie. Czyli tak, należy się przyglądać i decyzje podejmować możliwie świadomie. Nie tylko sercem 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Rodzina....A Wasz maz 22.12.21, 23:57 Tak. Bardzo ważne. Rodziców mojego partnera poznałam na samym początku znajomości, poobserwowalam i to jacy są było bardzo ważne. Szkoda, że nie kierowałam się ta zasada (poznaj rodzinę i przyjaciół partnera) wcześniej. To, w jakich kręgach się obraca kandydat na partnera, z jakiej rodziny pochodzi, ma kolosalne znaczenie. Jeśli jego bliscy i przyjaciele Ci nie pasują, zwiewaj bo nie będzie lepiej tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 00:09 Nie. Najpierw poznałam faceta i się z nim związałam, dopiero później poznałam jego rodzinę, a ja jak kocham to nie robię analizy takich rzeczy, więc jakakolwiek by ta rodzina nie była to nie wyobrażam sobie, że miałoby mnie to do niego zniechęcić. Po prostu, ja nie działam w ten sposób. A co do Twojego przypadku - też uważam, że liczy się facet. Jeśli on jest ok, nie ma problemu z alkoholem i wydaje się fajnym człowiekiem, to fakt, że dobrze odnosi się do rodziny, oznacza tylko, że albo ma z nimi dobre relacje i nie spotykała go tam jakaś krzywda, nie ma traumy, albo udało mu się te relacje rodzinne już sobie poukładać- obie te rzeczy są dla mnie na plus. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 00:27 Kompletnie mnie zaślepiło i niczego nie analizowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 01:09 Nie. Tzn ja nie wskoczyłam w małżeństwo ani w związek z dnia na dzień. Od naszego poznania się do ślubu upłynęło ze 3 lata. Mieszkaliśmy razem przed ślubem. U jego rodziców trochę też. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 02:10 Nie ma reguły...znam rodzinę niepijąca, niebijącą, pracującą...Ale z synem nie chcialabym mieć nic wspólnego...nawet znajomości...z daleka od niego... Odpowiedz Link Zgłoś
mitovita Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 06:01 Takich jest pełno, z dysfunkcjami pochowanymi pod domowym dywanem. Np z przemocą psychiczną której nie widać tak wyraźnie jak pijanego. Odpowiedz Link Zgłoś
mitovita Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 05:56 Nie. Sama wyjechałam od rodziny na studia i żyłam samodzielnie, więc prawie wcale się nie zajmowałam myśleniem o rodzinie partnera bo odbierałam ich jako bardzo odległych i nie mających nic do powiedzenia w sprawach naszych wzajemnych relacji. Właściwie nie byłam zainteresowana poznawaniem ich. Zresztą zawsze mam takie dość naiwne nastawienie do ludzi, że z góry zakładam że "są w porządku" i mocno musza mi nadepnąc na odcisk żeby mnie zniechęcić do wiary w ich dobrą stronę charakteru. Później wyszło, że np brat partnera jest alko i partner dużo nerwów i emocji traci by mu pomóc. Duuuuuużo później zaczęłam zwracać uwagę na rodzinę pochodzenia osób z jakimi się stykam - nie tylko facetów, także znajomości z koleżankami wywodzącymi się z jakichś pokręconych rodzin (dużo agresji biernej/czynnej, rodzice narcyzi) kończyły się jakąś scysją. Odpowiedz Link Zgłoś
picathartes Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 06:43 Najpierw znałam rodzinę męża, dopiero potem poznałam przyszłego-męża. W zasadzie to do tej pory uważamy, że nasze małżeństwo to był spisek starszych panów (ojca i wujka męża), bo jego ściągnęli do Szwajcarii, a mnie z urlopu, żebyśmy nas przy jednym stole posadzić i razem poznać Rodziny męża nie można w żadne widełki wsadzić i kryteriów standardowych z postu nie spełniają. Za to są przecudowni, dla mnie są drugą rodziną, i każde spotkanie z nimi to wydarzenie, które chce się na zawsze zapamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 07:46 Do połowy studiów nie zwracałam większej uwagi. W związku z eks narzeczonym wyszły wyraźne różnice i problemy na tym tle. Potem było to już ważne. Rodzinę męża poznałam jako jego koleżanka, potem lekkie zainteresowanie przerodziło się w miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 08:57 Z początku rodzina męża zrobiła na mnie super wrażenie i nadal, gdy patrzę na to z boku, potrafię zapomnieć o rzeczach, o których po tych paru latach wiem. Lubię teściów, natomiast jest masa rzeczy, które spieprzyli w wychowaniu obojga swoich dzieci, za które te płacą do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:03 ja nawet obejrzałam przyszłą teściową nago pod prysznicem. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:05 Nie było i akurat u mnie się sprawdziło bo jest w zasadniczych sprawach zupełnie inny niż jego rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
podaje_haslo_okon Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:06 Nie, rodzinę poznałam po roku może? Nigdy mi się nie zdarzyło, żebym poznała rodzinę na tyle wcześnie, żeby decydowało to o moim związku. Rodzicoów exa nigdy nie poznałam, ale też nigdy nie mieszkaliśmy w jego kraju i mieli dość znikomy wpływ na jego życie. Swojej też nie przedstawiam za szybko, tak na wszelki wypadek Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:15 Nie, nie zwracałam. To, że ma dobre wzorce i że dlatego, że dostawał dużo mądrego wsparcia ja z tego korzystam, zrozumiałam później. Odpowiedz Link Zgłoś
netlii Re: Rodzina....A Wasz maz 23.12.21, 09:28 Nie ukrywam, że na ile mogłam na tyle bacznie się przyglądałam relacjom w jego domu rodzinnym. Poznałam go gdy jako student wynajmował pokój w Warszawie, rodzice dobre 100 km od niego, więc powiedzmy, że był "odpępowiony", ale też nie całkowicie obojętny na kwestie rodzinne. Jako córka alkoholika brałam też pod uwagę czy ma zakodowany z domu inny model życia niż po pracy piwko się należy. Sporadyczny restart jest akceptowalny, ale nie jest sensem życia i narzędziem na reagowanie na różne sytyuacje: stres, radość, smutek etc. Stosunkowo szybko poznałam jego rodziców - on nalegał - więc miałam też wgląd w inne sytuacje życiowe jak chociażby tą, że w razie problemów są chętni i mają zasoby by pomóc młodym. Odpowiedz Link Zgłoś