Dodaj do ulubionych

Rozjaśniacz a fryzjerzy

14.01.22, 09:43
Mam grube, zdrowe, mocne włosy. Lubię mieć fryzurę ombre (moze już i niemodną ale mam to w dudzie, bo dobrze mi w niej). Tylko ze ta fryzura ma to do siebie, ze jeśli końcowe tony mają być bardzo jasne, najlepiej wychodzi rozjaśniaczem. I zawsze podkreślam, że chcę, aby rozjasniacz byl użyty. Niestety w trakcie rozjaśniania w salonie nie jestem w stanie stwierdzić, czego dokladnie uzywa fryzjerka - każda farba nałozona na włosy wygląda przeciez wtedy na jasną, bo jest biała. Niezależnie od tego, czy to rozjaśniacz, czy inne "cudo"...

No ale do meritum: obecnie włosy zawsze rozjaśnia mi kolezanka dobra w tym fachu, bo przynajmniej wiem, czego używa. Kupuję rozjaśniacz z Joanny w Rossmannie i włosy mam cudownie rozjaśnione. Co więcej wychodzi mi niedrogo. A po wizytach w tych wszystkich salonach fryzjerskich płacę trzy stówy i wychodzi mi.. rudy, albo świński blond. Bo używają zwykłej FARBY, nie rozjaśniacza. Choc zawsze 10 razy podkreślam, że chcę rozjaśniacz.

A może fryzjerkom jest to po prostu na rękę, bo niezadowolona klientka zapłaci za dekoloryzację?
Obserwuj wątek
    • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 10:42
      Rozjaśniacz z Joanny jest mega mocny i żaden profesjonalny fryzjer nie użyje go na włosach swojej klientki. W salonach zazwyczaj używają rozjasniaczy delikatnych, nie niszczących aż tak. Takie rozjaśniacze zazwyczaj słabiej rozjaśniają. Jeśli masz mocny pigment to tłumaczyłoby to efekt żółtych lub rudych włosów. Musiałabyś o tym mówić w salonie, może wtedy użyją mocniejszej wody utlenionej.
      • wisniowy_sad Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:40
        Ja rozjaśniaczem z Joanny rozjaśniałam włosy juz chyba ze 3 razy i nic mi się z nimi nie dzieje. Ale jak juz mówiłam, mam zdrowe i gęste włosy. Na cienkich i osłabionych faktycznie mogłoby coś być nie tak. Co do rozjaśniaczy - rozmawiałam kiedys z naprawdę dobra fryzjerką (niestety po paru lockdownach zamknela salon) i mowila, ze jeśli ktoś chce naprawdę jasne włosy, rozjaśnianie farbą to "podstawowy błąd".

        • memphis90 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:45
          Przecież rozjaśniacz to składnik kazdej farby blond, zależnie od potrzeby i koloru wyjściowego używasz różnych stężeń ... Farba jest po to,żeby dodać np chłodnych pigmentów i nie wychodziło rudo.
          • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 12:03
            memphis90 napisała:

            > Przecież rozjaśniacz to składnik kazdej farby blond, zależnie od potrzeby i kol
            > oru wyjściowego używasz różnych stężeń ... F
            >


            Nie, farba nie zawiera rozjaśniacza a nawet jeśli to są to śladowe ilości. Do farby rozjaśniającej dodaje się mocniejszą wodę utlenioną np 9% lub 12% i od tego zależy jak mocno włos się rozjaśni. Natomiast "rozjaśniacz" to proszek rozjaśniający plus woda utleniona. Do proszku rozjaśniającego można dodać nawet 1,5% wodę utlenioną i włos się rozjaśni- może nie mocno ale się rozjaśni. A jak taką wodę dasz do farby rozjaśniającej to nie będzie żadnego efektu.


            Farba jest po to,żeby dodać np chłod
            > nych pigmentów i nie wychodziło rudo

            Tak, tu masz rację. Blond farba nie powinna wyjść ruda.
            • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 12:15
              fibi00 napisała:

              > memphis90 napisała:
              >
              > > Przecież rozjaśniacz to składnik kazdej farby blond, zależnie od potrzeby
              > i kol
              > > oru wyjściowego używasz różnych stężeń ... F
              > >
              >
              >
              > Nie, farba nie zawiera rozjaśniacza a nawet jeśli to są to śladowe ilości.


              Sprostuję bo źle to wyraziłam.... Rozjaśniacz wśród fryzjerów to nic innego jak proszek rozjaśniający plus utleniacz. Natomiast farba zawierająca rozjaśniacz to farba rozjaśniająca. Czyli jak mówi się fryzjerce że chce rozjaśnić włosy rozjaśniaczem to chodzi o proszek plus utleniacz. A jak chce się rozjaśnić włosy farbą rozjaśniającą to mówi się że farbą i fryzjerka wie o co chodzi.
            • snakelilith Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 12:18
              Nie do końca. Proszek rozjaśniający to nic innego jak amoniak i sulfaty, które "otwierają" łuskę włosa, by zazdziałała woda utleniona i przyśpieszają ten proces. To woda utleniona decyduje o stopniu rozjaśnienia.
              Gotowe farby zawierają także substancje otwierające łuskę włosa, inaczej nie dałoby się zmienić koloru włosy z ciemniejszego na jaśniejszy. To zawsze proces rozjaśniania/niszczenia własnego, ciemnego pigmentu.
              Farby zawierają dodatkowo nowe, docelowe pigmenty, które mają się ułożyć zamiast naturalnych. Tych w rozjaśniaczu nie ma, dlatego efekt jest trochę przypadkowy i przy ciemnych z natury włosach często brzydki, sianowaty.
              I owszem, blond może być rudawy, bo istnieje masa ciepłych odcieni blondu do jasnego złota (na poziomie 8-9) , przez miodowy (7-8), do truskawkowego blondu.
              • chatgris01 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 15:26
                snakelilith napisała:


                > Farby zawierają dodatkowo nowe, docelowe pigmenty, które mają się ułożyć zamias
                > t naturalnych. Tych w rozjaśniaczu nie ma, dlatego efekt jest trochę przypadkow
                > y i przy ciemnych z natury włosach często brzydki, sianowaty.


                Bo przy ciemnych i odpornych na rozjasnianie wlosach trzeba je najpierw odbarwic rozjasniaczem, a potem dopiero nalozyc farbe jasnoblond w pozadanym odcieniu. Sama farba nie wystarczy, wyjdzie rudopomarancz.
                Dlatego tak zadroszcze blondynkom, nawet mysim i ciemnym. Im wystarczy sama farba, bo do rozjasnienia tylko o pare tonow ona wystarczy (mam to wszystko przerobione praktycznie).
            • spanish_fly Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 12:35
              >>>A jak taką wodę dasz do farby rozjaśniającej to nie będzie żadnego efektu.

              To nie może być prawda, bo sama osobiście sobie robiłam kiedyś pasemka przy pomocy samego perhydrolu i efekt rozjaśniający był.
              • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 13:06
                spanish_fly napisała:

                > >>>A jak taką wodę dasz do farby rozjaśniającej to nie będzie żadne
                > go efektu.
                >
                > To nie może być prawda, bo sama osobiście sobie robiłam kiedyś pasemka przy pom
                > ocy samego perhydrolu i efekt rozjaśniający był.


                A wiesz jaką moc ma perhydrol? Bodajże 30%. Nic dziwnego że był efekt rozjaśniający. Jakbyś nałożyła wodę 1,5% nie będzie żadnego efektu. Ale już z proszkiem rozjaśniającym efekt będzie.
                • snakelilith Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 13:13
                  Nie wygłupiaj się, Jakby ona nałożyła sobie na głowę te 30%, to by jej się włosy wykruszyły.
                  A z proszkiem rozjaśniającym efekt jest lepszy, bo on otwiera szybciej łuskę, działa jako przyśpieszacz. Otwiera czyli niszczy włos. Niszczy.
                  • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 13:30
                    snakelilith napisała:

                    > Nie wygłupiaj się, Jakby ona nałożyła sobie na głowę te 30%, to by jej się wł
                    > osy wykruszyły.


                    Myślę że po samym perhydrolu włosy by się nie wykruszyły... W połączeniu z proszkiem rozjaśniającym to na bank ale czy w przypadku samego perhydrolu to nie wiem. Ale perhydrol z tego co wiem ma 30%. Można go rozcieńczyć z wodą wtedy będzie słabszy.
                    • snakelilith Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 13:38
                      Jak rozcieńszy wodą to nie ma już 30%. I wiadomo, że przy połączeniu perhydrolu z amoniakiem i sulfatami włos skapituje wcześniej. Nie tylko straci pigmenty, ale się po prostu rozpadnie.
                      • fibi00 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 15:08
                        snakelilith napisała:

                        > Jak rozcieńszy wodą to nie ma już 30%.


                        Wiem, ale poprzedniczka nie napisała że go rozcieńczyła.
                        • chatgris01 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 15:21
                          Podejrzewam, ze chodzilo jej o standardowa wode utleniona 6%, a nie stezony perhydrol 30 %. Toz taki sie stosuje do depilacji, a nie rozjasniania.
                          • spanish_fly Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 20.01.22, 16:32
                            Dokładnie, skrót myślowy. Oczywiście, że był rozcieńczony. W jakim stężeniu to już nie pomnę.
    • spanish_fly Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:44
      A to nie jest tak, że jak farba ma nadać włosom jaśniejszy odcień to tak czy inaczej musi zawierać rozjaśniacz?
      • memphis90 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:46
        Oczywiście, że musi...
    • triismegistos Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:49
      Każda chemiczna farba zawiera jakiś rozjaśniacz.
      • chatgris01 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 15:27
        Ale za slaby do rozjasnienia ciemnych wlosow na jasny blond.
    • snakelilith Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 11:55
      Może źle komunikujesz swoje życzenia? Fryzjerka może być zdania, że chcesz mieć złoty blond, bo to pasuje do reszty. Ty najwyraźniej chcesz mieć inny odcień - jaśniejszy i chłodniejszy, więc to powinnaś powiedzieć, a nie gadać o rozjaśniaczach, bo fryzjerka cię nie rozumie. W każdej farbie blond farbującej na kolor jaśniejszy od twojego JEST rozjaśniacz. W farbie są dodatkowo pigmenty, a ty najwyraźniej chcesz inne.
      • rexona_sport Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 15.01.22, 15:57
        To samo pomyślałam, trzeba wyjaśnić co się chce a nie próbować uczyć zawodowca jak rozjaśniać włosy, szczególnie ze z wpisu startowego wynika ze masz bardzo małe pojęcie o koloryzacji walorów.
        Co do paranoicznych myśli ze fryzjer specjalnie robi ci zły kolor tudzież wręcz podejrzewanie ogólnego spisku fryzjerów - nie idź tą drogą autorko wątku wink
    • szara.myszka.555 Re: Rozjaśniacz a fryzjerzy 14.01.22, 12:31
      Nie mów fryzjerce, że chcesz rozjaśniacz, bo wszystkie farby rozjaśniające mają w sobie rozjaśniacz.

      Powiedz, że chcesz jasne ombre i o chłodnym odcieniu - najlepiej pokaż fryzjerce ten kolor na próbniku fryzjerskim, każdy salon ma taki próbnik.

      Absolutnie nie używaj słowa "złoty" - bo to ciepły kolor, a jak wnioskuję - taki Ci się nie podoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka