qmar
09.12.07, 13:11
Nic nowego chyba nie wniosę - ale sobie przynajmniej ulżę..
Czemu wjeżdżając do naszego świętego miasteczka niemalże z dowolnej
strony ...zaczynam to czuć?
Łomot jakbym na polną drogę wyjechał...
Kto personalnie w administracji p. wrony odpowiedzialny jest za stan
naszych (częstochowskich) dróg? Kto aceptuje łatanie ponaprawowe -
bylejakie wrzucenie asfaltu w dziurę i udeptanie gumofilcami?
Co za ćwierćmózg pozwala na świeżopołozonej nawierzchni wycinać łaty
i zalepiać je jakimś lepikiem z konewki?
a druga sprawa...
czy ktoś kontroluje czasem sygnalizacje świetlne?
Na ukochanej jedynej TRASIE - korki w godzinach szczytu - przecież
to zdecydowanie wada nastawów czasu świateł...
Czy nikt tym się nie zajmuje?
Rozumiem że spalamy w korkach własne paliwo - i urzędnicy mają to w
nosie - bo oni pokonuja tylko drogę UM->domek...