magdallenac
14.01.22, 19:19
Co roku w naszej szkole jest organizowana wycieczka dla 8 klasistów do Skandynawii- Stolice Skandynawii (Oslo, Kopenhaga, Sztokholm, Helsinki, Tallinn) Wycieczka ponad dwutygodniowa i tylko dla chętnych. Zapisy zaczęły się na początku roku i zgłosiło się około 50 dzieciaków, do dzisiaj wykruszyła się ponad połowa chętnych i zostały 22 osoby plus 9 opiekunów. Co robić droga ematko? Wypisywać dzióbdziusię ( mam czas do końca stycznia na decyzję i 100% zwrot kasy), czy liczyć na to, że mimo szalejącej pandemii, dzieci będą mogły coś pozwiedzać i przeżyć super przygodę? Wiem, że to jak wróżenie z fusów, ale chyba w Skandynawii chyba trochę większy luz niż w pozostałej części Europy?W Skandynawii dzieci będą przemieszczać się głównie promami i 2 razy samolotem. Organizatorzy wydają się kompletnie nie zdawać sprawy z tego jaki chaos covidowy panuje w Europie i zakładają, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem. 2 poprzednie roczniki miały wycieczkę skasowaną ze względu na pandemię, więc organizatorzy nie mają żadnego doświadczenia w tej kwestii. Potrzebuję burzy mózgów!😩😩