extereso
15.01.22, 09:34
Mam teraz bardzo napięty czas i wobec tego naprawdę zeszłam do minimum z aktywnością fizyczną: ( jednak chodzę raz w tygodniu na trening trochę tego trochę tamtego, siłowy, dobrze bardzo prowadzony, raz w tygodniu na pilates, też dobra instruktorka i raz w tygodniu łyżwy lub marszobieg. Przez tę różnorodność to może niczego nie osiągnę? Jak jest lepiej: właśnie tak czy gdybym trzy razy miała ten trening siłowy? Na więcej godzin się teraz nie zmobilizuję, nie chce mi się siebie zmuszać.