Dodaj do ulubionych

Male a cieszy...

16.01.22, 19:38
Koncze weekend z poczuciem, ze poszlam krok na przod. Wysprzatalam cale mieszkanie, wypralam gore prania, pokupilam prezenty, ktore mialam na oku. Ogolnie zaczynam tydzien z dobrym nastawieniem. W czwartek zaczynam tez terapie, w ktorej pokladam duze nadzieje. Jak na osobe z nerwica i depresja to calkiem niezle wydaje mi sie przynajmniej. 😊
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Male a cieszy... 16.01.22, 19:50
      Na targach vintage w Elektrowni kupiłam sobie świetną sukienkę z czystej wełny merino, a syn skórzana kurtkę, mam świeży manicure, obdzwoniłam kuzynki i zrobiłam lasagnę. Zaliczyłam też rzetelną drzemkę, co daje +300 do udanego weekendu.
      • annanichtvergessen Re: Male a cieszy... 16.01.22, 19:56
        💪😊
      • annanichtvergessen Re: Male a cieszy... 16.01.22, 20:22
        Poka sukienke!
    • pepsi.only Re: Male a cieszy... 16.01.22, 20:29
      Za mną mega wekend!

      Byłam dziś na Wege festiwalu.
      Obżarłam się wspaniałości różnych, i nawet do domu kupiliśmy trochę jedzonka, żeby było co podjadać na wieczór smile tak że ani dziś nic nie robiłam w domu, żadnego sprzątania, gotowania, i jeszcze popołudniu przedrzemałam, odsypiając wczorajszą imprezę.
      big_grin
    • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 20:49
      Zaczęłam pisać kolejny rozdział książki (niszowy ghostwriting na zlecenie), posprzątałam łazienkę, zdecydowałam się wstępnie na zakup inkbooka (od czytania w telefonie zaczynają mnie boleć oczy), umówiłam się na przegląd do gina. Przyjemne poczucie umiarkowanej produktywności.
    • daniela34 Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:03
      Byłam cudownie leniwa, ale mam mały sukces: uratowałam rybę przed zmarnowaniem i wykorzystałam wszystkie resztki z lodówki.
    • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:08
      Wykorzystałam wszystkie okna pogodowe i większość weekendu spędziłam na dworze. Na gałeziach są juz pąki, słonce świeciło, poczułam wiosnę. Zrobilam trzy dobre uczynki w dwa dni. Dowiedziałam się, że wybuchł wulkan, zaczełam o tym czytać i 2h spędziłam na stret view. Czuję się jakbym wróciła z tropikalnych wakacji big_grin
    • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:37
      Poszłam w kalsarikännit, pięknie było
      • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:45
        suki-z-godzin napisał(a):

        > Poszłam w kalsarikännit, pięknie było
        >

        Ka-co?
        • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:47
          A już wiem!
          • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 22:13
            Ja-Ching!

            Piękne słowo, nie? smile)
            • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 22:13
              Ka-Ching!
              Wamać jeszcze mnie trzyma...
    • buldog2 Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:40
      Kończę weekend z mocnym poczuciem, że udało się zrobić stopkę.
      A dziś zrobiłem mielone.

      Czy budyń z miodem zamiast cukru to OK.? (cukier skończył mi się z powodu kisielu, ostatnio kupowałem chyba w lipcu i temat cukru nie do końca ogarniam).
      • suki-z-godzin Re: Male a cieszy... 16.01.22, 21:46
        buldog2 napisał:


        > Czy budyń z miodem zamiast cukru to OK.? (cukier skończył mi się z powodu kisie
        > lu, ostatnio kupowałem chyba w lipcu i temat cukru nie do końca ogarniam).
        >
        Może być trochę lejący się
        • buldog2 Re: Male a cieszy... 16.01.22, 22:10
          Dzięki. Jeśli tylko to, to mi nie przeszkadza. Zaraz robię : )
      • annanichtvergessen Re: Male a cieszy... 16.01.22, 22:42
        Co to jest: "zrobic stopke"? Stopka to znam jako taka skarpetke z ponczochy, ktora daja do przymierzania damskich butow. 🤔
        • buldog2 Re: Male a cieszy... 16.01.22, 22:52
          Może też oznaczać opanować destrukcję i wewnętrzny chaos i skierować je na konstruktywne i przyjazne ludziom tory.
          Tak.
          • annanichtvergessen Re: Male a cieszy... 16.01.22, 23:12
            No to brzmi dobrze!
    • madame_edith Re: Male a cieszy... 16.01.22, 23:21
      Udało mi się w końcu w połowie stycznia zabrać rower z dworu i znaleźć mu miejsce w garażu. Cztery miesiące się za to zabierałam 🤦‍♀️. Jestem z siebie bardzo dumna.
    • buka-123 Re: Male a cieszy... 17.01.22, 01:55
      A mnie się znów nie udało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka