Dodaj do ulubionych

Wieczór z mężem

28.01.22, 10:19
Jak chcialybyscie spędzić? Gdzie wyjść?
Szukam pomysłów, a że okazja nie jest często ( prawie nigdy) to zastanawiam się gdzie.
Druga sprawa, że on na pewno nie wymyśli.
I takie pytanie czy wam bardzo by przeszkadzało, gdybyście chciały gdzieś wychodzić a druga połówka niekoniecznie, bierna i nie proponująca.
Obserwuj wątek
    • rayaax Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:22
      Jak czesto mie wychodzicie to stabdard...kinj/ teatr ,kolacja...co tu myśleć?
    • mashcaron Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:25
      Ja to bym chciała do hotelu antydzieciowego, chociaż na jedną noc :p
      • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:27
        O tak
        • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:33
          Sprzedać dzieci babci/cioci/koleżance. Poprosić męża o przygotowanie playlisty z muzyką, którą lubicie, Nakryć stół, nastrojowe oświetlenie, coś dobrego do jedzenia i picia.
          • igge Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:54
            Ale to nie żadne wyjście. Autorka chce wyjść gdzieś z partnerem.
            • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:59
              A to "wyjść" to jakiś fetysz i jedyny sposób na fajny wieczór z mężem? Jeszcze jak pogoda zimowo-deszczowa. Wolę odpalić kominek, zjeść i napić się czegoś dobrego, pogadać, posłuchać muzyki...
              • mashcaron Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:01
                Zmiana otoczenia jest czasem człowiekowi potrzebna. Jeśli zawsze siedzą w domu to nic dziwnego że chciałaby z tego domu czasem wyjść.
                • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:08
                  Jeśli zawsze....
                  • mashcaron Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:21
                    Z wątku wynika że mąż autorki nie jest specjalnie rozrywkowy i raczej nie latają co sobotę na disco :p
                    • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:40
                      Cosobotnie disco znudziło mi się grubo przed 30stką. Ale zdają sobie sprawę, że na forum jest sporo ematek "w głowie liceum, na zewnątrz muzeum" smile

                      Autorka wątku widziała chyba co brała i nie przypuszczała, że facet-domator zmieni się nagle w duszę dowarzystwa i imprezowego maczo?
                      • mashcaron Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:45
                        Jak się raz na kwartał poświęci i gdzieś z żoną wyjdzie to mu chyba korona z głowy nie spadnie?
    • m_incubo Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:37
      Skoro pytasz, to owszem, bardzo by mi przeszkadzało, bo nie znoszę i męczę się w towarzystwie ludzi, którzy niczego sami nie zaproponują, niczego nie zorganizują, nie wyjdą z żadną propozycją i całe życie trzeba ich holować i mobilizować, więc gdybym jakimś cudem miała takiego męża, to najchętniej zorganizowałabym wieczór bez niego, ale nie wiem czy takiej odpowiedzi oczekiwałaś.
      • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:47
        Przeszkadza mi to, ale nie mam już siły tyle razy mówiłam, że się poddaję.
        Ciągle są jakieś powody, praca, szkoła, finanse, opieka nad dziećmi.
        • m_incubo Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:49
          Bo pozostaje tylko poddać się. Taką osobowość ma twoj mąż i tego nie zmienisz, on tym bardziej.
          Miałam w czasie studiów takiego chłopaka, raz wystarczy, i to krótko, nigdy więcej.
      • magdallenac Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 15:43
        Mam dokładnie tak samo, a jeszcze gorzej jest, kiedy Ty wymyślasz jakieś atrakcje i robisz plany, przedstawiasz kilka atrakcyjnych opcji i ta śnięta ryba Ci odpowiada: że jest jej obojętne i Ty masz wybrać. Ja też się ewakuowałam z takiego związku podczas studiów. Jestem pewna, że ten chłop leży gdzieś teraz przykryty gazetą, ogląda telewizor, a ciśnienie mu rośnie z podekscytowania, kiedy ma zmienić kanał.
        • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:01
          Mam ochotę w tym roku nie zaplanować żadnych wakacji. Ale dzieci.
          • magdallenac Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:48
            Zaplanuj dla siebie i dzieci.🤷‍♀️
            • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:51
              To po co mi mąż
              • magdallenac Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:07
                Na to pytanie niestety nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo to Twój maż nie mój. Ja na swojej kartce z pytaniem po co mi mąż, potrafię na szybko wypisać ze 20 powodów. Może Ty też spróbuj i zobaczysz co Ci wyjdzie?
        • m_incubo Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 22:59
          Może to ten sam tongue_out
    • mama-ola Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 10:56
      > I takie pytanie czy wam bardzo by przeszkadzało, gdybyście chciały gdzieś wychodzić a druga połówka
      > niekoniecznie, bierna i nie proponująca.

      Musiałabym się męża zapytać, jak bardzo to przeszkadza smile Bo to ja jestem ta bierna i nieproponująca, nie chce mi się. Ale jak mąż proponuje, to idę, np. do teatru czy gdzieś tam. Ładnie się ubieram i idę, a potem się okazuje, że było całkiem fajnie. Co niczego nie zmienia: potem znów mi się nie chce i trzeba mi zaproponować. Nie pytałam, ale po namyśle stwierdzam, że raczej mu się przeszkadza. Ludzie są różni przecież, można akceptować taką "wadę".

      > Szukam pomysłów

      Pomysłów czy fajerwerków? Bo jak dla mnie kolacja w restauracji, a przedtem kino/teatr to są bardzo dobre pomysły, ale też i oczywiste, więc może szukasz fajerwerków smile Zatem jednodniowa wycieczka? Wypad typu "a może byśmy tak zwiedzili Frombork, podobno ładny"?
      • grey_delphinum Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 13:19
        😉
        Frombork akurat przereklamowany, bardzo się zawiodłam.
        • mama-ola Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 13:32
          Może byłaś przy brzydkiej pogodzie? Wtedy odbiór zawsze jest gorszy.
          Nie żebym z przekonaniem broniła Fromborka, ostatni raz tam byłam w podstawówce, ale faktycznie słyszałam, że ładny smile
        • gulcia77 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 13:35
          A my lubimy Frombork, zwłaszcza we wrześniu, pogoda bywa piękna, a to takie cudne, puste zadupie.
    • aqua48 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:10
      Jak popatrzę przez okno dzisiaj to absolutnie nie mam ochoty nigdzie wychodzić, mąż również nie.. a najbardziej chciałabym na kolację na greckiej plaży.
      • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:18
        Raczej nie plaży, bo niewygodnie tylko w tawernie na przystani :

        https://images2.imgbox.com/93/ce/L33cxJrf_o.jpg
        https://images2.imgbox.com/01/e2/Z1HdCfHL_o.jpg
        • homohominilupus Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:27
          Niewygodnie ale za to jak miło!
          Czy zawsze musi być wygodnie? 😉
          • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:54
            W tawernie milej. Na plażę to się można przejść po kolacji w tawernie na przystani wink

            https://images2.imgbox.com/8c/bc/eKOymMd8_o.jpg

            https://www.karnagiothassos.gr/wp-content/uploads/2016/07/karnagio-2016-00.jpg


            • aqua48 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:18
              Dobra, niech Wam będzie - w tawernie na plaży. Mamy taką ulubioną z pysznym jedzeniem. Do plaży jest z niej jedynie murek i parę schodków smile Na samej samiućkiej plaży też lubimy piknikować smile [nie, nie, nie, teraz nie patrzy za okno!]
              • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:44
                Ok tawerna na plaży smile

                https://images2.imgbox.com/98/9b/AgbYL5AR_o.jpg
              • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:11
                Na samej plazy jest fajnie. Ostatnio widzialam piekny koncept- rodzina/grupa wielodzietna piknikowala na paddle sluzacym za stol. Zdjecie mam jakby co- tak bylo widac jak im dobrze, wolnosciowo i czilautowo, ze nie moglam sie powstrzymac 😎
    • kkalipso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 11:19
      Chciałabym jechać gdzieś daleko do fajnej restauracji.

      I takie pytanie czy wam bardzo by przeszkadzało, gdybyście chciały gdzieś wychodzić a druga połówka niekoniecznie, bierna i nie proponująca.

      Tak przeszkadzałoby mi, na szczęście my oboje lubimy wychodzić z domu raz z dziećmi raz bez.
    • escott Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:07
      Przeszkadzałoby. Tzn. zależy, z czego by to wynikało, jak rzeczywiście z super domatorskiego usposobienia, to po prostu więcej wychodziłabym sama. Ale jak z takiej bierności, że w sumie to też bym gdzieś wyszedł, ale niech mnie ktoś zabierze, to grrrrr.
    • daniela34 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:14
      Trzeba by zrobić coś, psiakość
      Można by, ale kto i czym
      Trzeba by, ale jak i gdzie
      Dałoby się, ale nikt nie wie co

      Chyba by mi przeszkadzało. Na szybko teatr i kolacja. Jak dłuższy termin- wyjazd do innego miasta tylko po to, żeby zjeść coś w innym miejscu niż zawsze.

    • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:15
      Ale że w najbliższych dniach? Na finał Australian Open! Którykolwiek. A z takich bardziej dostępnych, to może jakiś mecz hokejowy. Do teatrów swojego partnera nie ciągnę, bo mu się nudzi. Ewentualnie jakiś koncert,ale tu też byłoby trudno znaleźć coś pasującego nam obojgu.

      Bardzo by mi przeszkadzało, gdybym tylko ja chciała gdzieś wychodzić i wychodziła z inicjatywą. Na szczęście u mnie jest odwrotnie.
    • chebellacosa92 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:15
      Ja wybieram się z mężem do kina studyjnego.
    • aqua48 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:20
      Weekend (albo choćby cały dzień) w spa z basenem i masażami..
    • igge Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:20
      Do galerii sztuki. Potem jakiś ulubiony klub czy inna kawiarnia. Jakby pogoda była lepsza to jeszcze spacer nad rzeką albo po Starówce.
      • niemaznaczenia Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 14:27
        Wzorzec ematki godzien umieszczenia w Sevres big_grin


        igge napisał:

        > Do galerii sztuki. Potem jakiś ulubiony klub czy inna kawiarnia. Jakby pogoda b
        > yła lepsza to jeszcze spacer nad rzeką albo po Starówce.
        • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:14
          A gdzie bzykanie stulecia?suspicious 😛
    • primula.alpicola Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 12:25
      Okazję można stworzyć. On nie chce, czy po prostu jest bierny, ale idzie kiedy Ty zaproponujesz?
      Przyzwyczaiłam się przez lata do bycia kaowcem. Mój mąż to domator, do tego bierny, zatem jeśli chcę wyjść/wyjechać, to planuję, organizuję i informuję go. Czasami wolę sama, żadne z nas nie ma z tym problemu.
      Niestety jakoś tak jest ostatnio, że coraz częściej jemu się nie chce.
    • thank_you Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 13:53
      Ja czasami robię sobie "randki" z mężem, czyli wychodzimy na miasto i nie wracamy do domu, a do hotelu. smile

      A tak normalnie, często, w tygodniu: kino, teatr, galerie, muzea. Chyba dawno na żadnym koncercie nie byłam. ;/
      • extereso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:12
        Muzea też lubię.
    • nusiator Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 14:29
      Zależy co lubicie. Może być kino, teatr, filharmonia. Albo łyżwy, ja uwielbiam smile.potem dobra kolacja w restauracji.
    • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 15:44
      Przepraszam, że obok tematu, ale jak często wam się zdarza, że partner proponuje wyjście do teatru albo filharmonii? Bez złośliwości pytam. Kiedyś miałam faceta artystę, to mnie faktycznie ciągnął do kulturalnych przybytków, ale więcej na takiego nie trafiłam. A artyści jednak przeważnie mają więcej wad niz zalet.
      • nusiator Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 16:55
        Mój to tylko do kina ciągnie 😂do filharmonii czy teatru to ja proponuję.
        • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:34
          Kino owszem, koncert też się zdąży. Ale propozycja wyjścia do teatru, filharmonii albo SPA, to mi się nie zdarzyła od zamierzchłych czasów. I nie wiem czy mam strzelić focha, że jestem zaniedbywana 🙃
          • anorektycznazdzira Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:49
            Ale zna się na tym? Mój się nie zna kompletnie, jest oczywiste, że ja wyławiam perełki i jego zabieram. On się zna na kinie, więc wybiera filmy do obejrzenia, o, albo na stand up. Wystawy malarstwa, sztuki alternatywne i klasykę filharmonii wybieram ja.
            • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:49
              Nie zna się, ale jak nie chodzi, to w sumie jak ma się poznać, z domu nie wyniósł uncertain A Twój się nie doedukował?
          • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:28
            Rozumiem, ze twoj facet duzo proponuje tylko akurat nie teatr i filharmonie (bo nie lubi?). To jesli masz wielkie parcie na focha 😀 to moze powiedz mu zeby cos sie zakrecil w temacie, bo czujesz ze foch is coming.
            • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:48
              No właśnie chyba mam, bo jak tak sobie pomyślę, to ja czasem idę na lanie po mordach i staram się dobrze bawić, a raz nawet zaproponowałam. Teraz czas na zabawę na balecie!
              • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:12
                Czyli niesprawiedliwosc! Ale bym awanture zrobila😛😺
                • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:17
                  Przypomnialo mi sie, ze mnie moi ostatnio namowili na ogladanie tych ich durnych filmow, ktore hejtuje i z wielkim zdziwieniem stwierdzilam, ze to byla swietna rozrywka i chyba nawet im cos wynajde w tych kretynskich klimatach.
                  • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:20
                    Twoi? To ile Ty masz tych partnerów? tongue_out No o co to za filmy? Brzmi jak horror porn 🙃
                    • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:41
                      Trzymaj sie: Red Notice

                      Dwoch partnerow technicznie mialam przez bardzo krotki oraz debilny okres w moim zyciu😎
                      • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 29.01.22, 00:04
                        A tam, Red Notice kretyńskie? Są bardziej kretyńskiej. Chociaż to w trochę innych klimatach niż się spodziewałam 🙃
                    • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:50
                      Dobra, co to jest horror porn i czy dzisiejsza mlodziez to oglada w parach?
                      • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 29.01.22, 00:07
                        Nie wiem, o horror porn coś ostatnio czytałam, ale nie odważyłbym się oglądać. Za to oglądałam kiedyś w parze pornosa z dinozaurami (paleoporn? smile). Dobre. Ale funkcji pornosa nie spełniło.
                        • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 12:37
                          Wyguglalam oba. Horror nie polecam, chore klimaty dla zboczencow🤷🏻‍♀️
                          A paleoporn jest o zarciu miesa 😺 cytuje: Paleo Porn is filled to the brim with paleo recipes (you didn’t think it was actual porn did you?!).
                          • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 13:05
                            Haha, strzelałam z tym paleo. Sprawdziłam, to z dinozaurami to po prostu dinosaur porn 😂
                            • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 16:23
                              Wyguglalam. Kurde ale o co tam chodzi?
                              • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 16:30
                                Juz wiem!
                                Placze ze smiechu🤣 trafilam na genialny artykul tlumaczacy rodzaj
                • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:18
                  Tak, albo idziemy na burzę albo rozwód!
                  • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:49
                    W tej maowskiej sukience.

                    Ja juz tyle razy robilam zwiazkowe ultimatum, w tym jedno bardzo powazne, oraz wogole mam tak burzliwy zwiazek z ojcem mojego dziecka, ze te burze o teatr to bym z palcem w nosie i bez obawy😀

                    • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 29.01.22, 00:11
                      Burza będzie dopiero w teatrze! Ja mam bardzo nieburzliwy związek w ramach odmiany od poprzednich i bardzo sobie chwalę. Ale jak na szali leży chodzenie do teatru zamiast na halę sportową, to chyba mogę poświęcić jeden wieczór. W razie czego zwalę na ematkę.
                      • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 12:43
                        No dobra, dopiero teraz zalapalam te burze😅

                        Cos czuje, ze dogadacie sie bez awantur😉 a na jaki sport cie ciagajo na te hale?
                        • podaje_haslo_okon Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 13:03
                          Tekst linku to obecnie. Emama chodząca z mężem do teatru robi 🤦🤦🤦
                          • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 16:19
                            Co za patologia!😀 (poszlabym, zapytalam faceta o pierwsze skojarzenie z kickboxingiem- « no wez, Jean Claude Van Damme »🤣)
                            Dlaczego tego wczesniej nie wrzucilas?! To moze byc pomysl na wyciagniecie meza onewoman, niereflektujacego na zadne klasyczne rozrywki restauracja, kino, lorewer.

                            Mordobicie + slodkie bimbo na scenie to w zasadzie masowa rozrywka podobna do teatru (dopracowuje dla ciebie argumentacje).
                            Dwa tygodnie temu pojechalam (bez starego) do Paryza na spektakl ze znajomymi. Spektakl anulowano kiedy siedzialam w pociagu, wynalezlismy na szybko inny; przychodzimy na lajcie troche spoznieni- 5 minut przed rozpoczeciem, a tam gruba kolejka na jakies 200 metrow 😀 (wesolo bylo w tej kolejce).

                            Po tym ukulturalnieniu za to wpadlismy w ciezka patologie, nie czuj sie osamotniona😺
                            • boogiecat Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 16:48
                              Wklejam wesola kolejke i wolam Ingryd, bo mialam jej zdac relacje: Ingryyyyyd! Tobie nie anulowali? Tez mialas taka kolejke?😛
      • chococaffe Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:03
        Ja jestem kaowcem, ale raczej z zadowoleniem się to spotyka.
      • extereso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:03
        Mój do filharmonii zaprosił mnie ostatnio dwa lata temu, taka częstotliwość. Na koncerty co dwa trzy miesiące, się jak jest częściej coś co lubimy to częściej. Czasem kilka w miesiącu nawet wypadnie, ale to od tego co grają zależy Ale ja się na koncertach lepiej bawię niż w filharmonii, on też. Do teatru kiedyś chodziliśmy dość często, teraz od kilku lat nie. Chyba zeszłam niżej o piętro w kwestiach rozrywki, bo mi tego nie brakuje.
      • thank_you Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 21:25
        My po prostu chodzimy na większość spektakli, ale nie na randki tylko to taka potrzeba ducha. Kupuję w sezonie bilety z góry (zawsze w kasie, żebym mogła oddać) i tyle.
      • black_magic_women Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 22:42
        Kiedyś w czasach forumowego boomu pewien forumowicz, bardzo kulturalny, oczytany, elokwentny, acz wyjątkowo nieatrakcyjny, zaprosił mnie do teatru. Było to nasze pierwsze spotkanie w realu, niestety już po zobaczeniu jego foto. Jakoś mnie przekonał i przyjechał do mojego miasta. Okazał tak chamskim, gburowatym typem, że ktokolwiek potem chciał się umawiać na randkę do teatru, ja od razu mówiłam pas.
    • extereso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:05
      Ja bym poszła na koncert, i często chodzimy. Do sauny i na masaż, jak wyżej. Do kina, jak wyżej. Tak, bardzo by mi przeszkadzało, gdyby mąż mi nie proponował fajnego spędzania czasu, nie kupował biletów itd. Tak samo by mi przeszkadzało gdyby robił to ciągle. Pracuję, gadam z przyjaciółmi, dziećmi, chodzę na koncerty,treningi i saunę. Więc mam już potrzeby społeczne z marszu zaspokojone. Czasem chodzę bo mąż namawia, ale czasem zostaję: mąż ma troszkę większe potrzeby społeczne niż ja, ale też może dlatego, że ja się bardziej w pracy eksploatuję.
    • anorektycznazdzira Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:45
      Przeszkadzać raczej nie, mam tyle pomysłów, że w 9 przypadkach na 10 to ja wymyślam, że gdzieś idziemy i gdzie. Inna rzecz, że to jest przyjmowane co najmniej z aprobatą a często z entuzjazmem.
      Gdzie bym poszła- jak połówka niewyrobiona w wychodzeniu, to do kina i restauracji. Jak nieco bardziej, to na koncert albo do teatru. Jak w ogóle łatwy do rozkręcenia, to bym go zabrała na jakąś alternatywną produkcję na którejś scenie studyjnej albo niekomercyjnej, tzw. performens imersyjny (po ludzku: widz jest wciągany do akcji) na wystawę sztuki współczesnej, albo do dziwacznej restauracji typu kuchnia molekularna.
      • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:48
        Eee nie ma już o czym gadać, dzieci miały z kim zostać, a on leży na kanapie.
        • anorektycznazdzira Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:50
          cholera.
        • primula.alpicola Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:25
          Nie "eeee", tylko idź sama albo z kimś.
    • chococaffe Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:54
      Zostaw mu dzieci i wyjdź sama.
      • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 17:59
        Pewnie powinnam zrozumieć zmęczenie.eh
        • chococaffe Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:05
          Oczywiście. A on Twoja potrzebę wyjścia - więc sobie wyjdź
          • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:22
            Zgadzam sie. Onewoman- idz sobie chociaz do kina, przespacerowac sie- zobaczysz, fajnie ci bedzie.
            • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:53
              No, ale ile można chodzić samej? Przecież to bez sensu.
              • chococaffe Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:54
                Ale ile chodziłaś sama i gdzie? Podobało ci się tam?
              • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:05
                A nie wiem czy bez sensu. Jakie masz alternatywy? Lepiej zebys wyszla i bylo ci fajnie(j) dzis wieczorem, niz nie wyszla i miedlila. A o renowacji starego/zwiazku pomyslisz jutro.

                W odpowiedzi na twoje pytanie- tak przeszkadzalaby mi taka biernosc, wiadomix.

                Co stary na to i ile lat maja dzieci?
                • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:51
                  Dzieci 13,5 i 8.
                  Przeważnie wymówka były dzieci, że nie zostaną same, teraz już tylko młodsze samo nie zostaje. A jak dziś była okazją to żadna propozycja nie padła.
                  W sumie to wiedziałam, że nie padnie, bo on już tak się do tego przyzwyczaił że jest codziennością.
                  Ja nie proponowałam, bo nie zniosłabym kolejnej wymówki a mam jeszcze chyba jakiś pms.
                  Ale strasznie mnie to już męczy, że wszystkie wycieczki, wakacje, muszę planować sama, nawet już mnie nie cieszą.
                  Bardzo lubię chodzić po górach i chciałam to zaszczepić w dzieciach, ale on mówi że poszedł by ale ze mną samą, bo dzieci przy dłuższych trasach narzekają.
                  Nie podoba mi się takie podejście, chce żebyśmy robili coś razem, ale sama nie dam rady . Mam wrażenie, że ciągle z czegoś rezygnuję, cos mi ucieka.
                  • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:09
                    To naprawde xujowe wrazenie😕
                    Sluchaj, pms minie, najmlodsze podrosnie i bedzie coraz lepiej z wycieczkami gorskimi (tez kocham, potrzebuje i tez byly poszukiwania kompromisow za dzieciectwa malej).

                    Co do problemu obojetnosci starego na twoje potrzeby - nie znam was, ale niektorzy ludzie potrafia sie zmienic, zrobic wysilek dla kochanej osoby, zalapac ze zycie jest jedno. No po prostu poprawic jakosc zycia tak zeby wszystkim bylo dobrze.
                    Zapytaj starego czy on by to potrafil, bo dochodzisz do sciany.

                    Rozumiem, ze zalezy ci na przebywaniu z rodzina, a nie po prostu dobrej zabawie z kims innym, ale napisze na wszelki wypadek, ze nic sie nie stanie jesli pokorzystasz z zycia pozarodzinnie.

                    kiss
                    • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:16
                      Dzięki☺️
                    • primula.alpicola Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 22:20
                      "niektorzy ludzie potrafia sie zmienic, zrobic wysilek dla kochanej osoby, zalapac ze zycie jest jedno. No po prostu poprawic jakosc zycia tak zeby wszystkim bylo dobrze.
                      Zapytaj starego czy on by to potrafil, bo dochodzisz do sciany."

                      To trudne, i trzeba być przygotowanym na odpowiedź "ale o co ci chodzi, już nie wymyslaj". I po takiej odpowiedzi trzeba by podjąć jakąś decyzję.
                  • thank_you Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 22:40
                    Współczuje. Mąż zawsze taki był? Moze rzeczywiście ma taki temperament? Wtedy musiałby chciec zrobic cos dla Ciebie. To dla wielu osób niewykonalne. uncertain
                    • onewoman Re: Wieczór z mężem 30.01.22, 16:35
                      Tak, taki był. Zawsze to ja wymyślałam gdzie pójdziemy, gdzie pojedziemy na wakacje. Jak mówię czemu sam nie zaproponuje to mówi, że nie podobały mi się jego pomysły.
                      Może i tak było, nie pamiętam bo było tego tak mało.
                  • celandine Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 23:47
                    Łączę się w cierpieniu. Kocham chodzić po górach, mąż nie, dzieci starsze nie bardzo, młodsze marudzą i tak już od lat nie chodzę.. Bo niby sama czasem, rzadko, mogę się urwać, ale sama nie chcę tak naprawdę i tak życie mija i smutno
            • daisy Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:59
              Obawiam się, że nie będzie jej fajnie, tylko przykro i smutno...
              • boogiecat Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:08
                Moze byc jej smutno, oczywiscie

                ale moze tez jej sie nastroj wyjsciem poprawic, albo przynajmniej przewietrzy glowe i ja ta rezygnacja czesciowo opusci
                • chococaffe Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 23:22
                  Też tak myślę. Nawet jak nie na oczywistej, bezpośredniej radości z robienia czegoś to takie przewietrzenie głowy może być dobre.
    • ajr27 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 18:10
      My mamy całą listę restauracji go odwiedzenia, więc na pewno byśmy wyszli na kolację. Ale my mamy takie hobby, że testujemy jedzenie w restauracjach i bardzo to lubimy.
      • onewoman Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 19:54
        Też bym to lubiła.
    • sandy_cheeks Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:19
      Mam podobnie, konkubin pochodzi z rodziny, ktora nigdy nie wyjechala na wspolne wakacje. Nie ma kompletnie zadnych potrzeb zwiedzania czegokolwiek.
      Sama planuje wszystkie wyjscia od weekendowych spacerow po miescie po wakacje za granica. Plus, ze jedziemy tam gdzie chce, minus ze musze wszystko zorganizowac. Juz sie przyzwyczailam, ze jedyne co mi proponuje to jazda do lidla, czy oszona 😁
      Teraz bedziemy miec 2 tygle bez dzieci, bo je wywozimy do dziadkow na ferie. On zaplanowal remont aneksu kuchennego, wiec czeka mnie jazda do ikei, obi i castoramy, lol. Ja mam w planie knajpke chinska, grecka, kino, kilka barow i duze zakupy ciuchowe tylko dla mnie. Niestety czas na to tylko na tyglu, bo w weekend pomiedzy bedziemy jechac do dzieciakow...
      • extereso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:25
        Sandy ten remont aneksu jest świetny 🤣
        • sandy_cheeks Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:34
          Wymierzyl szafki, ktore chce dokupic, wyliczyl ile dokladnie zabulimy, ktora farba pomalujemy, kiedy pojechac do tej ikeii. Generalnie 2 dni juz mam z banki 😕 a trzeba bedzie to jeszcze zlozyc i pomalowac. Dodatkowo kupujemy kanape i tez jest chetny, zeby zlozyc osobiscie. Obstawiam kolejne 2 dni...
          • extereso Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:37
            😁😁😁
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:48
      Tak oczywiście lubię bierność i brak propozycji, do tego stopnia, że wychodzę na miasto z koleżanką albo siostrą, bo jest ciekawiej.
    • kaki11 Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 20:57
      Skoro to ma być wieczór, to wybrałabym kino ewentualnie teatr i pójście później cos zjeść. Chyba, że macie jakieś fajne atrakcje w okolicy które są dostępne wieczorami (typu jakieś rejsy, punkty widokowe) to dodatkowo coś w tym stylu.
      A co do drugiego pytania, nie przeszkadzałoby mi gdyby był bierny w wymyślaniu i inicjowaniu ale chętnie przystawał na propozycje. Byłoby dla mnie problem gdyby był problem z wyciągnięciem go z domu nawet jak jest okazja i plan smile
    • milupaa Re: Wieczór z mężem 28.01.22, 22:11
      Nie ma opcji abym z kimś takim wytrzymała. Nie cierpię biernych facetów bez żadnej inicjatywy w życiu.
      A co do wyjścia w twojej sytuacji to gdziekolwiek. Kino, teatr, restauracja, muzeum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka