Dodaj do ulubionych

Pieniądze

04.02.22, 21:06
Pisze tutaj, bo może któraś z Was mi pomoże jak mam rozmawiać z mężem.
Problem polega na tym, że od 3 mc mąż strasznie zaczął wyliczać mi pieniądze. Każdy zakup muszę mówić co kupiłam, codziennie wchodzi 100 razy na konto. Wczoraj wieczorem kupiłam córce coś na sklepie internetowym, za co dziecko mi oddało i od rana już telefon co to za zakup. Zaznaczam że dostaje pieniądze na jedzenie. No kupuje sobie nic, żadnych ciuchów, kosmetyków, kosmetyczek, fryzjerów. Dzieciom kupuje po konsultacji.
Chwilowo nie mogę iść do pracy. Córka ma zdalne, a młodszy syn ma nauczanie indywidualne, przez częste choroby (nie ma żadnej grupy inwalidzkiej) ale jest w 1 klasie więc nie zostawię go samego. Rodziny też brak, bo rodzina męża mieszka daleko, moja mama za granica. Mieszkam na wsi.
Napisze jeszcze, że mąż pracuje za granicą i nie ma go w domu zjeżdża raz w mc na tydzień czasem nie, a czasem jest dwa razy w mc.
Patrzę pracę nawet w domu, ale większość to jakieś mlm.
Nie mamy złej sytuacji, własny nowy dom, średnie dochody naszej rodziny to 14 tys najmniej, bo co drugi miesiąc jest ok 16. Mamy kredyt jeszcze 2 lata po 2000. To i tak mamy dobrze.
Boli mnie zachowanie mojego męża. Wczoraj np poprosiłam o przelanie pieniedzy, bo poszło w tym dużo mieliśmy gości dwa razy i urodziny. A ja właśnie złapałam infekcje i chciałam kupić jeszcze witaminy. Przelal mi 400 zł i powiedział że ma mi to starczyć do 15 lutego. Z czego 100 wczoraj wydałam w aptece. Mam jeszcze 100 w portfelu. To dalej mam te 400 zł. Ciągle się pytam, skąd taka zmiana czemu tak się zachowuje. Bo mnie to boli, że muszę się tak prosić i tlumaczyc z każdego zakupu.
Chciałam iść do pracy, żeby mieć też swoją kasę, wymieniać się opieką nad dziećmi, żeby wrócił do pl, ale nie bo w Polsce tyle nie zarobimy razem. Na opiekunke mi nie da. A ja juz nie mam sił. Cięgle się o to kłócimy. Bo on chce na wakacje jechać długie, albo idą ciężkie czasy. Super ja to wszystko rozumiem, tylko jak tak dalej pójdzie to pojedzie chyba sam na te wakacje.
Jak mam z nim rozmawiać, żeby dał już spokój, nie że mam coś do oszczędzania bo też jestem za tym. Ale on w jakąś skrajność popada. Staram się jak mogę, w sklepie nie kupuje pierdół tylko jedzenie. Dziennie wydaje 50-60 zł, ale przy obecnych cenach nie jestem w stanie zejść niżej. I ciągle źle.
Obserwuj wątek
        • joana012 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:25
          kpw33 napisał(a):

          > No dzieci raczej dostają kieszonkowe. Szczególnie te nastoletnie.

          Ale limitu na jedzenie nie ma? Czy jak przekroczy kalorie to z kieszonkowego musi zwrócić?
          Jeśli nie jesteś trolem to facet funduje wam przemoc ekonomiczną
    • magdallenac Re: Pieniądze 04.02.22, 21:23
      Ale co, 3 miesiące temu mieliście wspólne pieniądze i taki sam do nich dostęp? Z dnia na dzień się tak zmienił? Jeśli tak, to albo ma kogoś na boku, albo coś mu się pod kopułą poprzestawiało i trzeba z lekarzem skonsultować. Jeśli tak było od zawsze to doświadczasz przemocy ekonomicznej i powinnaś wykorzystać któreś z narzędzi prawnych, aby zaspokoić potrzeby finansowe rodziny ( pewnie zaraz Ci tu doradzą, jak się za to zabrać). Powinnaś też zacząć się jak najszybciej zastanowić w jaki sposób uniezależnić się od męża.
      • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:31
        No wcześniej było normalnie. Mielismy i mamy wspólne konto. Owszem wydawaliśmy więcej. Ale dużo kasy szło raczej jak on był w domu niz ja są z dziećmi. Ale nie mowie, że to jego wina. Bo to były wycieczki, jakieś wyjścia na jedzenie czy inne atrakcje. A od 3 mc jak najwięcej odłożyc i wchodzi nawet przy mnie jak jest w domu na aplikację banku bo kilka razy dziennie i patrzy uncertain ja wiem, że cieszą te pieniądze odlozone. Ale na litość tak się nie da żyć. I to wieczne narzekanie, że nie mamy, że mało odkładamy.
        • milva24 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:43
          Weź Ty z nim pogadaj z jakiego powodu go tak nagle naszło. Ja też miałam taki etap parę lat temu gdy cienko staliśmy z pieniędzmi i trafiło się parę grubszych wydatków a w pracy zaczęło być ślisko. Kasy mężowi na zakupy nie wydzielałam tylko dlatego, że sama je robiłam, ale wydzielałam sobie. Ale pytałam go na co wydaje i czasami też miałam pretensje, że za dużo wydaje na pierdoły, które nie są aktualnie bezwzględne. Poprawiło mi się, kiedy w pracy się uspokoiło i odłożyliśmy trochę na czarną godzinę.
          • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:48
            Sęk w tym że my nie stoimy cienko. Mamy dużo odłożone. I ciągle ta suma rośnie. Też myślałam, że może chory jest i nie chce mi powiedzieć, albo że w pracy coś nie tak. Ale pytałam się kolegi co z nim pracuje nikogo nie zwalniają firma dobrze stoi. Ja nie chodzę do żadnych Pepco itd. nawet w Rossmannie nie byłam od świąt. Na żadnych wyprzedażach. Staram się jak mogę. A i tak ciągle źle i najlepiej jeszcze mniej żeby wydawała.
            • lumeria Re: Pieniądze 06.02.22, 01:22
              >To są pieniądze dzieci i im odkładamy. Na innych kontach.

              To są pieniądze na utrzymanie dzieci - na wydanie na ich jedzenie, ubranie, etc.

              Oboje macie jakieś chorobliwe zapędy na oszczędzanie, ty przesadzasz z tym "ale ja juz na nic nie wydaje", a mąż ostro odjechał z kontrolowaniem każdego wydanego grosika.

              Zastanawiam co spowodowało, ze zgodziłaś się na taka kontrole, i na takie ostre oszczędzanie, jeśli ta forsę / oszczędności macie. I dlaczego forsa na koncie oszczędnościowym jest ważniejsza niż spłacenie hipoteki bądź wydanie na normalne życie, szczegolnie przy inflacji.
        • 1papryczka.chili Re: Pieniądze 04.02.22, 21:50
          Może jeszcze Ci nie powiedział, że możliwe że straci pracę np. Dlatego ciśnie, żeby odkładać jak najwięcej, żeby było jak nie będzie miał dochodów. Może to jest przyczyna, tylko boi się przyznać.
      • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:34
        Nie mam zamiaru się tłumaczyc, i przedstawiac dokumenty smile ale tak w pierwszej klasie można już nie zdać za frekwencje. A jeśli dziecko ma stwierdzone zaburzenia odporności i leczy się w tym kierunku, to tak można dostać nauczanie indywidualne.
      • bergamotka77 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:37
        Na wsi i tak ciężko o pracę. Jak mąż uzasadnia to nagłe skapstwo? Czuję, że ma przypadłość ortopedyczną. No i związek na odleglosc różnie moze się skończyć.
        • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:39
          No tak jak pisałam, że chce jechać na długie wakacje i że idą ciężkie czasy uncertain bo wszystko drożeje, i musimy mieć dużo odłożone.
          • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 21:51
            Z drugiej strony ma racje, macie dom ogrzewanie poszło 100% w górę więc trzeba na to odłożyć, jedzenie też poszło w górę, pracy coraz mniej nic więc dziwnego, że facet widząc, iż ty do pracy się nie kwapisz, zaczął oszczędzać.
            14 tys to był fajny budżet rok temu, teraz przy tych podwyżkach to już tak kolorowo nie będzie .
            • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:58
              Ale ja to wszystko rozumiem. Ale z 2 strony ciężko jest też tydzień przeżyć za 300-400. I nie mówię, bo to może i dobre. Mało kupuje i mało wyrzucam. Ale boli mnie to ciągle sprawdzanie. Na co byłam w aptece, a czemu w tym sklepie jak ten jest bliżej.
              • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:00
                14 mamy w jeden mc na drugi 16. Na zmianę tak. Więc jak jest 16 idzie naprawdę ładna sumę odłożyć. I zamiast się z tego cieszyć co mamy to przy nim też robię się smutna i się martwię.
                • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 22:33
                  Ale rozumiesz, że w całej Europie inflacja szaleje, a praca jest coraz bardziej niepewna. Być może wcześniej zbyt lekką ręką wydawałaś pieniądze, ale można było to zaakceptować bo i wasz dochód mimo wszystko był dobry, ale teraz przy tych podwyżkach należy trochę zacisnąć pasa, zwłaszcza jeżeli jest tylko jeden żywiciel rodziny, bo w takiej sytuacji zawsze powinna być odłożona kasa na czarną godzinę, w razie utraty pracy
            • kk345 Re: Pieniądze 05.02.22, 23:14
              >14 tys to był fajny budżet rok temu, teraz przy tych podwyżkach to już tak kolorowo nie będzie .

              Nie no, nędza straszna, ledwie do pierwszego wystarczy... Peron ci odjeżdża.
              • makurokurosek Re: Pieniądze 05.02.22, 23:34
                Nie odjechał, tylko w przeciwieństwie do ciebie widzę rosnące koszty życia.
                Sama napisałaś jeszcze przez dwa lata spłacacie kredyt, rata to 2 tys. więc z 14 tys zostaje 12 tys. Macie dom, ogrzewanie poszło 100% w górę, czyli kolejne 3 tys odpadają, należy dodać jeszcze rachunki za prąd i wodę i z 14 tys zostaje 8 tys, żyjecie na dwa domy, przy czym twój mąż żywi się za granicą, gdzie ceny są sporo wyższe niż w Polsce więc mimo, że jest sam wyda miesięcznie minimum tyle co wy lub więcej. Więc z 8 tys, zostanie wam 3 tys, a uwzględniając inflację, za chwilę może wam nie zostać nic.
                Peron to odjechał tobie. Od co najmniej 12 lat siedzisz w domu, nie masz doświadczenia, nie masz wiedzy i jedyny twój pomysł na siebie to utopić wszystkie oszczędności w DG
                • thea19 Re: Pieniądze 05.02.22, 23:50
                  Nie pisz bzdur, że ogrzewanie zdrożało o 100%. Mi podrożało o całe 60zl za identyczne zużycie, co rok wcześniej i wyszło 404zł. Rozliczane mam wg zużycia co miesiąc.
                  • makurokurosek Re: Pieniądze 05.02.22, 23:59
                    "Nie pisz bzdur, że ogrzewanie zdrożało o 100%. Mi podrożało o całe 60zl za identyczne zużycie, co rok wcześniej i wyszło 404zł. Rozliczane mam wg zużycia co miesiąc."

                    Masz rację podwyżka z 0,1 zł do 0,2 za kWh to nie jest podwyżka 100%
                    • thea19 Re: Pieniądze 06.02.22, 00:26
                      Cały rachunek ma bardzo dużo pozycji. Podwyżka jednej składowej nie oznacza wzrostu o 100% całego rachunku, więc stosujesz pisowską, durną retorykę dla ciemniaków.
                      • makurokurosek Re: Pieniądze 06.02.22, 01:19
                        "Cały rachunek ma bardzo dużo pozycji. Podwyżka jednej składowej nie oznacza wzrostu o 100% całego rachunku, więc stosujesz pisowską, durną retorykę dla ciemniaków."

                        W okresie zimowym, gdzie lwia część rachunku to cena gazu to jak najbardziej podwyżka sięga niemal 100%. Zobaczymy jak ematki zaczną pisać w marcu gdy otrzymają pierwsze rachunki liczone według nowej taryfy.
                        • thea19 Re: Pieniądze 06.02.22, 09:33
                          Ty jesteś beton. Napisałam jak wół, że rachunki płacę wg aktualnych cen (ciągle jakieś podwyżki, w styczniu samo paliwo x2) i nie jest to 100% więcej w stosunku do zeszłego roku.
                          • makurokurosek Re: Pieniądze 06.02.22, 15:19
                            "Ty jesteś beton. Napisałam jak wół, że rachunki płacę wg aktualnych cen"
                            Rachunki za gaz dla w-3 czyli osób prywatnych wykorzystujących gaz do ogrzewania obejmuje dwa miesiące, nowa taryfa obowiązuje od 1 stycznia, czyli pierwsze rachunki liczone w całości według nowej taryfy będą wystawione w marcu ( rachunki będą obejmowały miesiące styczeń-luty)
                • kk345 Re: Pieniądze 06.02.22, 01:39
                  >Sama napisałaś jeszcze przez dwa lata spłacacie kredyt, rata to 2 tys. więc z 14 tys zostaje 12 tys.

                  Na pewno z łatwością mi wskażesz, gdzie coś takiego napisałam...facepalm, jak zawsze po twoich wywodach.
      • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 21:58
        Przy obecnych podwyżkach nie nazwałbym tego tak.
        Sama mam dom, w okresie zimowym za 2 miesiące ogrzewania dostawaliśmy rachunek za gaz od 1700-2500 w zależności od zimy, teraz ten rachunek będzie wynosił odpowiednio 3200-5000 i tak, z przerażeniem myślę o rachunku który otrzymam w marcu, który będzie już wyliczony według nowej taryfy.
        Budżet domowy autorki to 14 tys z czego 2 tys idzie na ratę kredytu, autorka ma dom więc około 1 -1,5 tys idzie na media . Tak więc już na początku z 14 tys zostaje już tylko 10,5 tys, mąż autorki pracuje za granicą więc tam musi kupić jedzenie i opłacić mieszkanie.
        • magdallenac Re: Pieniądze 04.02.22, 22:01
          makurokurosek napisała:

          > ostaje już tylko 10,5 tys, mąż autorki pracuje za granicą więc tam musi kupić j
          > edzenie
          i opłacić mieszkanie.

          A żona i dzieci niech żrą gruz.
          • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 22:29
            "A żona i dzieci niech żrą gruz."

            Teraz skoro podwyżki szaleją, a pensje stoją w miejscu lub spadają należy ograniczyć wydatki, tym bardziej że autorka do pracy się nie kwapi , więc nie ma co liczyć, że budżet domowy się zwiększy
        • bergamotka77 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:05
          Życie na dwa domy jest drogie to raz. Sama to przerabiałam przez kilka lat w sumie. No ale 5000 pln za 2 miesiące ogrzewania gazem za dom to juz przesadzilas. Chyba że musisz mieć 25 st.
          • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 22:39
            Jeszcze raz napiszę moje rachunki do tej pory wynosiły 1700-2500, ale od stycznia jest 100% podwyżka ceny gazu więc rachunki na które w okresie zimowym pójdą o 100% w zwyż.
            Mam duży dom więc i gazu na ogrzewanie idzie dużo
            • bergamotka77 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:44
              No to po co stodołę taką postawilas? My zaplacilismy 3 tys. za ogrzewanie od listopada a dom 180 m kw. I dużo okien, male grzejniki, ciepło ucieka. 5-6 tys. kosztuje półroczny sezon zimowy a nie 2 miesiące.
              • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 22:57
                to teraz policz, że od stycznia gaz poszedł 100% w górę, więc sama policz ile będzie wynosił twój kolejny rachuneczek dla ułatwienia wystarczy pomnożyć 3 tys x 2, więc otrzymasz wyższy rachunek niż ja.
                  • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 23:16
                    Mimo, że mam sporo większy dom to wychodzi, że rachunki za ogrzewanie mamy podobne. Może czas usiąść z kalkulatorkiem i przeliczyć ile wyniosą cię kolejne rachunki, bo jak widać uznałaś, że podwyżki ciebie nie dotyczą.
                      • makurokurosek Re: Pieniądze 05.02.22, 11:23
                        Przy tak drastycznych podwyżkach kosztów życia, po prostu dziwi brak zrozumienia co do zaciskania pasa.
                        Póki co jeszcze nikt nie dostał rachunku za okres dwóch miesięcy wyliczanego według nowej taryfy. Czytając ten wątek, można wnioskować, że wiele osób w marcu dozna szoku
                  • makurokurosek Re: Pieniądze 04.02.22, 23:18
                    Jeszcze tylko dla uściślenia napisałam, że w okresie zimowym za ogrzewanie płacimy 1700-2500 zł za dwa miesiące, co oznacz że jeżeli jest zima ciepła tak jak w tym ostatnich latach to wydajemy około 1700-2000 zł, ale jeżeli zima jest mroźna to płacimy 2500
            • igge Re: Pieniądze 05.02.22, 00:09
              Ja mam mały dom i płaciłam w zeszłym roku ponad 1100 zł za prąd co drugi miesiąc. W tym roku na pewno więcej będzie. Nie wiem ile stopni mam , na pewno zimniej niż w bloku ale dla nas ciepło. Nie 25 stopni na pewno tylko sporo chłodniej.
            • 1papryczka.chili Re: Pieniądze 05.02.22, 11:59
              To jest i tak bardzo drogo, jeszcze przed podwyżkami nawet.
              Mam dom 200 metrów + 40 metrów garaż (też ogrzewamy) i cały poprzedni rok zamknął nam się kwotą 3000 zł. Też ogrzewamy gazem, w domu temperatura 22 stopnie. Dom parter+poddasze użytkowe.
              Teraz wyjdzie po podwyżkach pewnie 2x tyle za rok.
        • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:12
          Mój mąż tam nie mieszka bo jest kierowcą. I śpi niestety w aucie. Więc odpada mieszkanie. Jedzenie to tak średnio 700-800 zł wydaje.
          Jeden mc mamy 14 drugi 16. I jak jest te 16 to idzie ładna sumę odłożyć. Mimo tego kredytu.
          • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:16
            Za ogrzewanie zawsze wydawaliśmy mało. No w tym roku pellet trochę zdrożał. Ale i tak nie będzie aż tak dużo. Mamy też mały dom bo niecałe 100m jest dobrze ocieplony, my nie lubimy ciepła. Dużo idzie na paliwo to fakt. Ale mieszkam 20 km od miasta. W którym jestem codziennie.
            • georgia.guidestones Re: Pieniądze 06.02.22, 01:51
              18lipcowa3 napisała:

              > 700 na miesiąc czy na tydzień na to jedzenie?
              >
              700 - 800 na miesiac na 3 osoby - zaleznie od miejsca zamieszkania, jakichs specjalnych diet -moze byc wyczynem a moze nie. Dzieci pewnie jeszcze w tym wieku,gdy nie rosna intensywnie i nie jedza za czworo.
              • georgia.guidestones Re: Pieniądze 06.02.22, 01:59
                georgia.guidestones napisała:

                > 18lipcowa3 napisała:
                >
                > > 700 na miesiąc czy na tydzień na to jedzenie?
                > >
                > 700 - 800 na miesiac na 3 osoby - zaleznie od miejsca zamieszkania, jakichs spe
                > cjalnych diet -moze byc wyczynem a moze nie. Dzieci pewnie jeszcze w tym wieku,
                > gdy nie rosna intensywnie i nite jedza za czworo.
                Nizej sa podane kwoty 400 na tydzien.
                Wiem ze na fb na grupach o oszczedzaniu sa kombatanckie opowiesci osob z rodzinami 2+4, ze spokojnie 350-500/mc styknie. (Nie licza kosztow ogrodka i hodowania kur, krolikow, ew darow losu od dziadkow)
    • gama2003 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:39
      Znane mi 3 przypadki nagłego wyliczania pieniędzy i wypominania za drogich ,, chusteczek higienicznych ,, oznaczały bóstwo nowe przy boku i żonę zepchniętą z piedestału z napisem - kobieta mojego życia.

      Ale może ktoś zna inne wytłumaczenia i pan niewinny jak lelija.
      • georgia.guidestones Re: Pieniądze 06.02.22, 02:01
        Jezdzac tirem w trybie np 3tyg pracy, 2 tyg w domu dosc dobrze sie kryje. watpliwe zeby ta dooda na bolu to byla jakas hot 19tka w drugim lozku w kabinie ciezarowki, bo gdzies musi sie podziac w czasie wolnym id pracy.
    • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 21:44
      kpw33 napisał(a):

      > Pisze tutaj, bo może któraś z Was mi pomoże jak mam rozmawiać z mężem.
      > Problem polega na tym, że od 3 mc mąż strasznie zaczął wyliczać mi pieniądze. K
      > ażdy zakup muszę mówić co kupiłam, codziennie wchodzi 100 razy na konto. Wczora
      > j wieczorem kupiłam córce coś na sklepie internetowym, za co dziecko mi oddało
      > i od rana już telefon co to za zakup. Zaznaczam że dostaje pieniądze na jedzeni
      > e. No kupuje sobie nic, żadnych ciuchów, kosmetyków, kosmetyczek, fryzjerów. Dz
      > ieciom kupuje po konsultacji.

      Czy Twój mąż nie ma czasem w otoczeniu kolegi/koleżanki "dobra rada"? Kogoś, kto go podpuszcza przeciwko Tobie, twierdząc np. że przepieprzasz ciężko zarobione przez męża pieniądze?

      Tak czy inaczej, podczas następnego pobytu męża w domu zasymulowałabym chorobę/okres/cokolwiek co uniemożliwiłoby mi wykonywanie obowiązków. Zrobiłabym listę zakupów na dwa tygodnie i wysłałabym go do sklepu. A potem niech ogarnie dom, dzieci i ugotuje chorej i potomstwu jedzenie.
      Nie tłumacz nic mężowi, nie tłumacz się, po prostu skonfrontuj go z rzeczywistością.
      • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 21:52
        Ostatnio właśnie usłyszałam, że on ciężko pracuje a ja wydaje ot tak. Zaznacze, że kiedyś jak mieszkaliśmy w mieście na wynajmie to pracowałam. Nie jest tak że siedzę całe życie na jego łasce. Teraz też jest gorzej. Bo młodszy syn ma tę problemy ze zdrowiem już kilka lat. Ale wierzę, że to minie i znów wrócę do pracy.
        • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 21:56
          Dlatego mąż powinien zejść na ziemię i zobaczyć ile kosztuje życie i co masz na głowie kiedy jego nie ma w domu.
          On sobie nic nie kupuje? Zero przyjemności?
          Kiedy zjeżdża to odpoczywa od pracy, tak? A Ty kiedy odpoczywasz?
          • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:05
            Ja ciągle odpoczywam smile siedzę w domu to co ja robię smile jak mi się nudzi to pojeżdżę sobie po lekarzach z jednym dzieckiem, na badania, potem przerobimy tematy ze szkoly bo wiadomo w 8 godzin tygodniowo nie nauczy się za duzo. Z drugim dzieckiem na angielski, basen, jak już mi się naprawdę nudzi to posprzatam nawet.
            Mąż sobie kupuje nawet w te 3 mc sporo sobie kupił. Bo i kurtkę droga, jakaś zabawkę za 1000, siłownie do domu. Ale cieszyłam się bo rzafko sobie coś kupował.

            • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 22:18
              Przestań tak o sobie myśleć.
              Ja wiem, że w społeczeństwie, ale i na ematce, pokutuje przekonanie, że kobieta, która ma na głowie dom i dzieci jest darmozjadem, i jedyne co robi to leży i pachnie, ale ludzie, którzy w ten sposób myślą, a nawet artykułują to, co myślą (niestety) mają po prostu małe rozumki.
              Twoja sytuacja jest póki co taka a nie inna. Dziecko potrzebuje opieki, nauka jest zdalna, na nianię mąż nie wyraża zgody, to co masz zrobić? Wyskakiwać w nocy pod latarnię, kiedy dzieci śpią?
              Twój mąż powinien się cieszyć, że ma tak obrotną i gospodarną żonę. I to wyrażać. Odciążyć kiedy jest w domu. Dziećmi się zająć.
              A on przyjeżdża i stęka, że za dużo wydajesz?
              Wściekłabym się na Twoim miejscu i to mocno.
              • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 22:22
                I jeszcze jedno, bo coś mi się tu nie zgadza.
                Macie wspólne konto, ale mąż przelewa Ci pieniądze? Na czyje konto? Twoje?
                Nie możesz płacić za wydatki ze wspólnego?
                • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:27
                  Mamy konto wspólne. Na tym koncie jest główne konto walutowe a od tego mamy podkonto pl. Widzę ile mamy euro i ile pl. Mam też wgląd co mąż wydaje za granicą.
                  I nic prócz Kauflanda i netto tam nie ma.
                  Z tego konta płacimy rachunki i ratę. I tam mam też na życie. Reszta leży w obcej walucie. Ale mąż je przelewa bo jako właściciel konta ma lepszy kurs. Ja jestem współwłaścicielem.
                    • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:55
                      Ja jak przelewam mam/ miałam zawsze 10-15 groszy mniej na euro. On ma jakąś aplikacje i ma lepszy kurs. Przy dużej sumie to jest różnica spora.
                      • sundace46 Re: Pieniądze 04.02.22, 23:22
                        kpw33 napisał(a):

                        > Ja jak przelewam mam/ miałam zawsze 10-15 groszy mniej na euro. On ma jakąś apl
                        > ikacje i ma lepszy kurs. Przy dużej sumie to jest różnica spora.

                        Co ty bredzisz? 😅
                            • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 23:48
                              Niby tak, ale nie wiem czy na cinkciarzu może być 2 właścicieli. Bo pamiętam jak zakładalismy tam konto to musielismy podać właściciela konta ( czyli męża) bo ja jestem współwłaścicielem. Ja widzę wszystko ile mąż przelewa itd. tylko nie mogę zrobić przelewu.
            • heca7 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:17
              Przykro mi ale na to wygląda. Nagła oszczędność, traktowanie małżonki z niecierpliwością, czepianie się o szczegóły. Niestety niejedna ci tu powie, że przeżyła takie symptomy.
              • chebellacosa92 Re: Pieniądze 05.02.22, 09:13
                heca7 napisała:

                > Przykro mi ale na to wygląda. Nagła oszczędność, traktowanie małżonki z niecier
                > pliwością, czepianie się o szczegóły. Niestety niejedna ci tu powie, że przeżył
                > a takie symptomy.
                >
                I nigdy nic sobie nie kupował, a teraz drogą kurtkę i siłownię do domu. Pachnie babą na kilometr.
        • agonyaunt Re: Pieniądze 04.02.22, 22:31
          No nie wiem, ja się jednak wyłamię. Może jednak to kwestia spodziewanych trudności - może obniżki zarobków a może nawet utraty pracy, do tego stres z pracą w warunkach kowidowych, do tego stres z podwyżką kosztów utrzymania i raty kredytu. IMO tu nie ma co siedzieć i robić awantury, tu trzeba usiąść razem i pomyśleć co dalej. Rozpisać ile jest potrzebne i niech facet tyle przelewa (z czego żona powinna odłożyć swoje "kieszonkowe" na własne konto, do którego pan wglądu nie ma). Jeżeli z jednej strony jest płaczliwa pani robiąca wyrzuty, a z drugiej zdenerwowany pan, to tak to się nigdy nie dogadają.
          • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 22:37
            Też bym się popłakała, gdyby mnie ktoś traktował jak darmową nieużytą gosposię. A potem bym się mocno wkurzyła. Bardzo mocno.
          • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:41
            Nie robię wyrzutów, bo sama się na to zgodziłam. Bo też chce więcej odkładać. Ale popadac w skrajnosc też nie chce. I nie wiem z czego mam jeszcze zrezygnować, żeby było dobrze. Jak już napisałam na siebie od 3 mc nie wydałam ani grosza (poza Farba do włosów na święta za 10zl) Dziecku kupiłam spodnie ocieplane na snieg to też się nasłuchałam, że po co to kupiłam jak dwa razy miał( pech chciał że spadł śnieg i się rozchorował, zdążył je założyć 2 razy) ale skąd miałam wiedzieć że tak będzie.
            Ja się już pytałam kilka razy czy jest coś nie tak. Czy coś się dzieje. Nie. No to nie. I koniec tematu.
          • leosia-wspaniala Re: Pieniądze 05.02.22, 11:45
            >może obniżki zarobków a może nawet utraty pracy

            Facet jest kierowcą, jaka utrata pracy i obniżki? Kierowców brakuje, zarabiają bardzo dobrze, w jakiej pracy zarobisz w Polsce kilkanaście tys netto?

            >do tego stres z pracą w warunkach kowidowych

            Tak, u kierowcy TIRa.
            • agonyaunt Re: Pieniądze 05.02.22, 12:44
              A skąd ja mam wiedzieć co się w jego robocie dzieje, rzucam pomysły, nie muszę mieć 100% racji.

              (BTW, obniżki na rękę to ma teraz każdy na samozatrudnieniu, tak że ten...)
    • agonyaunt Re: Pieniądze 04.02.22, 22:12
      Nie jestem pewna czy tu faktycznie jest przemoc ekonomiczna, niby można to podejrzewać, ale z drugiej strony widać, że chyba nie bardzo umiesz radzić sobie z kasą. Dlaczego nie masz dostępu do wspólnego konta, albo chociaż do jednej konkretnej kwoty miesięcznie? Skoro mężowi zmieniło się nagle, to równie dobrze może wynikać z tego, że ma dość twoich nawyków zakupowych. Niby kupujesz tylko jedzenie, ale sama piszesz, że potrzebujesz więcej bo goście i urodziny. Jak to jest, że macie niby dobre dochody, a ty w domu nie masz żadnej gotówki na czarną godzinę? Dlaczego chcesz się wgryźć w oszczędności, a jednocześnie 500+ odkładasz (jak do skarpetki, to marnujesz te pieniądze). Dlaczego w ogóle rozmawiasz z mężem o podjęciu pracy, zamiast po prostu iść i to zrobić? Mam wrażenie, że szukasz wymówek, nie sposobu.

      A może po prostu przeprowadź się do męża, odpadną wam koszty utrzymania domu, będziecie mogli się wymieniać opieką, a ty pójdziesz sobie do pracy za lepszą kasę niż dostałabyś tutaj.
      • kpw33 Re: Pieniądze 04.02.22, 22:23
        Ale ja mam dostęp do naszego konta i z niego korzystam. Mąż mi przelewa z walutowego, na polskie. Do walutowego też mam dostęp. Mąż nie mieszka tam w mieszkaniu bo jest kierowcą. I mieszka w aucie. Niestety.
        Nie mam gotówki. Bo te 3 mc temu mąż mąż się spytał czy możemy mnie wydawać. Zgodziłam się. Bo też w sumie dużo kasy wydawaliśmy ot tak. Kina, restauracje, wycieczki 1-2 dniowe. Umówilismy się że będziemy płacić rachunki i dostanę pewną sumę na życie. Ale życie jak to życie. Wyskakuja jakieś sprawy po drodze. Jak ci goście np. czy co innego i kasa idzie. I budżet mi już nie styka. I zaczynają się problemy. A w tym mc mąż chciał żebym jeszczeniej wydawała. Ale ja już nie umiem zejść poniżej 300-400 zł na tydzień. Dzieci muszą zjeść owoca, mają swoje ulubione serki, jogurty. A nie uważam też, że mamy taką biedę że muszę im odmawiać.
            • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 22:35
              Czyli Twój mąż oszalał.
              Koniecznie wyślij go na zakupy. Takie, które mają wystarczyć do 15 lutego. I zrób naprawdę dłuuuugą listę. Umieść na niej również kosmetyki dla siebie, jakąś farbę do włosów, książkę czy co tam lubisz.
              Nie pozwalaj się tak traktować dziewczyno!
              On naprawdę pracuje w takich warunkach po to, żeby jego dzieci jadły kluski na zmianę z ziemniakami, a owoce znały tylko z obrazków gazetek promocyjnych?
            • m_incubo Re: Pieniądze 04.02.22, 22:35
              Czyli mąż tobie truje, że masz oszczędzać na jedzeniu i dzieciach, a sam kupił sobie gadżet za tysiaka, nową jesionkę i siłownię do domu?
              Ja bym jeszcze dziś przelała połowę kasy ze wspólnego konta na swoje konto i wtedy mąż mógłby zacząć ewentualnie wyjaśniać, o co mu właściwie chodzi.

              Skoro masz dostęp do kont, to przyjrzyj się na co stary wydaje i gdzie.
              Tzn. na kogo.
              • pade Re: Pieniądze 04.02.22, 22:45
                A właśnie. A po co kupił siłownię, skoro rzadko jest w domu? Żeby sobie stała i się kurzyła?
                Dziecku na spodnie żałuje, a sobie palto kupuje. Złamas cholernyuncertain
                • georgia.guidestones Re: Pieniądze 06.02.22, 02:13
                  pade napisała:

                  > A właśnie. A po co kupił siłownię, skoro rzadko jest w domu? Żeby sobie stała i
                  > się kurzyła?
                  > Dziecku na spodnie żałuje, a sobie palto kupuje. Złamas cholernyuncertain
                  >
                  >
                  Wczesniej pisala ze jako kierowca przyjezdza po chyba 3 tyg na 2. Na wsi nie ma silowni sieciowek co 500m z jakimis promkami na wejscie z doskoku. A praca kierowcy w tym trybie to nie jest najzdrowszy tryb zycia i malo kto jezdzi w ten sposob przez 30-40 i wiecej lat pracy zawodowej, organizm ludzki jednak sie zużywa, szczegolnie przy dlugotrwalej pracy w wymusxonej pozycji ciała -niebywale, co? Jesli syn bedzie chorowity, a na razie duzo na to wskazuje, to powrot matki do pracy na pelen etat wykluczony, raczej pol. I z takiego wynagrodzenia na bank czworka ludzi sie nie utrzyma.
                  Z wydatkow czepilabym sie drogiej kurtki i elektroniki(z 1000 kojarzy mi sie smartwatch, mozna znalezc tansze rozwiazanie). "Silownia" to pewnie laweczka ze sztangą, to nie jest full wyposazenie fitness klubu, zeby kosztowalo zawrotne sumy.
                  • georgia.guidestones Re: Pieniądze 06.02.22, 02:15
                    Oczywiscie nie bronie misia, to jest przemoc ekonomiczna, byc moze podszyta rozpadem rodziny i kochanką, byc moze poteznym strachem o przyszlosc finansową. Domu w srodku zadoopia nie sprzedadzą za szybko w razie jakiejs katastrofy, a wynajecie czegokolwiek tez kosztuje.
        • leosia-wspaniala Re: Pieniądze 05.02.22, 11:47
          >Ale ja mam dostęp do naszego konta i z niego korzystam. Mąż mi przelewa z walutowego, na polskie. Do walutowego też mam dostęp.

          No to w czym problem?

          >Nie mam gotówki.

          Wiesz, jak wygląda bankomat?

          >Dzieci muszą zjeść owoca

          Co muszą zjeść? Pomijając fakt, że wcale nie muszą.


        • agonyaunt Re: Pieniądze 04.02.22, 22:35
          >W ciężarówce ma zamieszkać, żeby koszty ciąć? A dzieci gdzie, w przyczepie? Masz coś z głową?

          Chyba trzeba wprowadzić obowiązek odświeżania forum przed publikacją posta. Najpierw ja nie widziałam dopisku o rodzaju pracy, potem ty nie zauważyłaś mojego sprostowania.

          Tak czy siak, poczekaj z inwektywami aż w wątku się zagotuje, tak na początku dyskusji to to słabo wygląda.
    • kkalipso Re: Pieniądze 04.02.22, 22:19


      No kupuje sobie nic, żadnych ciuchów, kosmetyków, kosmetyczek, fryzjerów. Dzieciom kupuje po konsultacji.

      Współczuję, ale tak to jest jak się jest za dobrym w życiu.