21.03.22, 15:52
Zagraniczni współpracownicy, którzy zawsze na jakimś etapie współpracy przyjeżdżali, dziś ostro naciskają, żeby załatwić przez internet(że stratą dla nich)!, bo się boją przyjechać w rejon narażony na wojnę. Od czasu odebrania tego maila, a potem rozmowy przez Whatsapp, został we mnie lęk. Tak, wiem, nic się realnie nie zmieniło, jesteśmy w takim samym stopniu narażeni jak przed tym kontaktem, ale osiadł we mnie zmartwienie i lęk.
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: Lęk 21.03.22, 15:54
      medytacja, techniki relaksacyjne.....

      jak byl covid tez nie przyjezdzali, wiec niewiele sie zmienilo
      • ykke Re: Lęk 21.03.22, 17:12
        myelegans napisała:

        > medytacja, techniki relaksacyjne.....

        I przede wszystkim TV off. To nie głupie haslo.
    • chococaffe Re: Lęk 21.03.22, 15:55
      U partnera w pracy podobnie zrobili.
    • chococaffe Re: Lęk 21.03.22, 15:56
      Ale pocieszę Cię - chyba żaden kraj nie odradza podróży do Polski
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 15:57
        To Izrael.. no nie chodzi mi o to, że ich nie zobaczę ( jak w covid) tylko... same wiecie.
        • chococaffe Re: Lęk 21.03.22, 15:59
          Ale raczej indywidualna decyzja. Ja też mam schizy i np zrezygnowałąm z 2 podróży w marcu.

          I oczywiście rozumiem... tylko co?
          • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:03
            Miałam na myśli smutek i lęk- że wojna jest tak blisko nas.
        • pani_tau Re: Lęk 21.03.22, 17:18
          Izrael żyje z wojną od lat, może o to chodzi. Im rakiety regularnie wlatują w przestrzeń powietrzną.
          • princesswhitewolf Re: Lęk 21.03.22, 18:12
            to samo sie dzieje z ruskimi statkami i samolotami w UK. Ciagle sa eskortowani. To zjawisko z rosyjskimi przekroczeniami granic jest czeste w Europie we wszystkich krajach
            • pani_tau Re: Lęk 21.03.22, 18:30
              Chodziło mi o ostrzał rakietowy, przed którym Izrael broni Żelazna Kopuła.
        • celandine Re: Lęk 21.03.22, 17:36
          Ja współpracuję z ludźmi z Izraela i oni nie chcą teraz przylecieć do Włoch, bo się boją covida nadal..
          • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:04
            Może rzeczywiście taki ogólny lęk. Moi dotąd śmigali jak jaskółki przed deszczem.
    • 35wcieniu Re: Lęk 21.03.22, 16:05
      Nie bardzo nadążam. Zaczęłaś się bardziej bać bo ktoś nie chce przyjechać?
      • lumeria Re: Lęk 21.03.22, 16:16
        >Zaczęłaś się bardziej bać bo ktoś nie chce przyjechać?

        Czasami dużo poważnych wiadomości tak nie dotyka tego poczucia strachu, jak jakiś mały prawie nic nie znaczący detal, który właśnie wlazł w psychikę, bo wydawał się taki nieistotny.

        Trzeba zaakceptować i nie walczyć przeciw mu, tylko ogarniać tak jak "duży" strach.
        • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:09
          dzięki
      • lot_w_kosmos Re: Lęk 21.03.22, 17:26
        A cow tym dziwnego?
        My żyjemy w przekonaniu, ze jesteśmy bezpieczni.
        Może to nasza bańka , skoro inni postrzegają nasz kraj obecnie jako niebezpieczny?

        Pamiętam wojnę w Syrii i jak ludzie rezygnowali z wakacji ma Riwierze Tureckiej, a też wydawało się to nieuzasadnione...

        • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:09
          No właśnie, locie.
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:09
        Właśnie powyżej to napisałam-tak, widzę, że to nieracjonalne. Lumeria t niżej wyjaśniła.
        • panna.nasturcja Re: Lęk 21.03.22, 19:59
          Ale to jest jak najbardziej racjonalne.
          Żyjemy teraz w sytuacji zagrożenia, mocnego naruszenia poczucia bezpieczeństwa.
          Odsuwamy to od siebie i bronimy si ne arizne sposoby, bo inaczej nie dalibyśmy rady funkcjonować normalnie.
          I właśnie dlatego taka decyzja ludzi, którzy są daleko i wola daleko pozostać pokazuje nam, ze inni widza naszą sytuację jako gorszą niż widzimy to my sami. A to budzi całkiem słuszny lęk.
          Mamy do niego prawo.
          • panna.nasturcja Re: Lęk 21.03.22, 20:00
            * bronimy sie na różne sposoby
            • extereso Re: Lęk 21.03.22, 20:18
              Dzięki.
          • igge Re: Lęk 21.03.22, 20:11
            Cieszę się, że to napisałaś nasturcjo. Dzięki.
            Ja nawet nie czuję, że to lęk. Mam wrażenie, że to takie ogólne przytłoczenie. Ciężar.
            Ale może to jest tylko przykrywka tego lęku.

            Jakieś zwykłe życie jednak się toczy I tego strachu tak nie widać. Dzieci wyjeżdżają ze szkoły z klasą odpocząć.
            Ludzie nadal wyjeżdżają na wycieczki zagraniczne. Wracając z Austri nie trzeba robić żadnych testów ale już spoza Schengen trzeba. Test obowiązkowy jak lecisz z GB. Tam prawie nikt maseczek nie nosi bo są tylko zalecane.
            Ale chyba tylko jak lecisz ten test covidowy. Innymi środkami transportu za przeproszeniem pies srał, nikt nie kontroluje tego. Zapomnieli czy co. Mają ważniejsze sprawy na głowie i nie dopatrzyli.
            • panna.nasturcja Re: Lęk 22.03.22, 00:54
              Nie wiem na co odpisujesz, bo zwracasz się do mnie, a mój post nie miał nic wspólnego z maseczkami, testami i covidem.
              Naprawdę sądzisz, że izraelscy współpracownicy autorki boją się do nas przylecieć z powodu covidu?
          • saszanasza Re: Lęk 22.03.22, 18:55
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Ale to jest jak najbardziej racjonalne.
            > Żyjemy teraz w sytuacji zagrożenia, mocnego naruszenia poczucia bezpieczeństwa.
            > Odsuwamy to od siebie i bronimy si ne arizne sposoby, bo inaczej nie dalibyśmy
            > rady funkcjonować normalnie.
            > I właśnie dlatego taka decyzja ludzi, którzy są daleko i wola daleko pozostać p
            > okazuje nam, ze inni widza naszą sytuację jako gorszą niż widzimy to my sami.

            Dlatego właśnie decyzje ludzi, którzy są daleko mogą być irracjonalne, bo nie wiadomo jakie informacje do tych ludzi docierają i nie wiadomo jak ci ludzie je interpretują. Amerykańska młodzież szkolna w większości nie ma pojęcia gdzie leży polska i jaki ma ustrój polityczny. Naprawdę jesteś w stanie wypowiedzieć się merytorycznie na temat konfliktów światowych, by obiektywnie i samodzielnie ocenić realne zagrożenia, czy bazowałaś przede wszystkim na doniesieniach prasowych.
            A
            > to budzi całkiem słuszny lęk.
            > Mamy do niego prawo.

            Oczywiście że tak, jednak dla dobra ogólnego należałoby swoje lęki traktować nieco bardziej powściągliwie.
            • panna.nasturcja Re: Lęk 22.03.22, 19:13
              Dla dobra jakiego ogółu?
              Mnie jakoś nie szkodzą lęki autorki wątku lub jej współpracowników, uważam je za naturalne u człowieka myślącego, majacego wyobraźnie i nie stosującego wyparcia.
              • saszanasza Re: Lęk 22.03.22, 23:34
                panna.nasturcja napisał(a):

                > Dla dobra jakiego ogółu?
                > Mnie jakoś nie szkodzą lęki autorki wątku lub jej współpracowników, uważam je z
                > a naturalne u człowieka myślącego, majacego wyobraźnie i nie stosującego wyparc
                > ia.

                Tobie nie zaszkodzi, zaszkodzi innym. Mam ci przypomnieć co się działo w pierwszych dniach wojny? jak ludzie wykupowali paliwo, pobierali pieniądze z bankomatu i wyrabiali sobie paszporty? Niech takich lękliwych osób będzie 100 i niech każdy z tych 100 osób podzieli się swoim „lękiem” na portalach społecznościowych.
                • panna.nasturcja Re: Lęk 23.03.22, 03:02
                  Ewidentnie nie odróżniasz celowego siania paniki od podzielenia się naturalnym i prawdziwym lękiem, który się samemu odczuwa a nie słyszało się, że cioteczna babka szwagra była w banku i gotówki nie było.
                  • anita1jesttu Re: Lęk 23.03.22, 06:03
                    Siania paniki od podzielenia się naturalnym i prawdziwym lękiem.Jak to się odróżnia .Bo nie mogę tego zrozumieć.Co za pierdoły .
                    • extereso Re: Lęk 23.03.22, 08:14
                      No nie mam zapasów w piwnicy, pomagam jak mogę, uspokajam ludzi wokół ( na zasadzie pomału, pomału) staram się zdać na los, wierzę w zwycięstwo Ukrainy. A czuje lęk, zapisany może we mnie wojenna trauma rodziców i mowie o tym, nie udaję, nie wmawiam sobie, że będzie wszystko dobrze, bo nie wiem, zobaczę. Mam nadzieję, że tak, boję się, że może być różnie.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Lęk 22.03.22, 10:55
        A co w tym dziwnego? Takie różne niby drobne zdarzenia przebijają się do świadomości i powodują lęk.

        Na poziomie racjonalnym: no dobra, wiesz, że rzeczywistość się nie zmieniła i jest tam, gdzie była przed tym zdarzeniem. Na poziomie nieracjonalnym: kolejne wydarzenie stanowiące dowód na to, że jest niedobrze, a może nawet gorzej, niż nam się dotąd wydawało.
    • milva24 Re: Lęk 21.03.22, 16:05
      Nie wiem co Ci poradzić bo ja mimo świadomości, że pewne sytuację mogą nam zaistnieć jakoś jestem spokojna. Po pierwsze jest jednak niewielkie to prawdopodobieństwo a po drugie czy ja będę się bała czy nie to co ma być to będzie, więc się nie boję.
      • 35wcieniu Re: Lęk 21.03.22, 16:05
        No otóż.
    • afro.ninja Re: Lęk 21.03.22, 16:28
      Nie chcą przyjechać do Polski?! Z Izraela?!

      • alicia033 Re: Lęk 21.03.22, 17:53
        afro.ninja napisała:

        > Nie chcą przyjechać do Polski?! Z Izraela?!
        >

        świat bywa zabawny...
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:11
        Pytają, czy można zmienić procedurę, bo pod koniec kwietnia może w naszym kraju nie być bezpiecznie, że trudno bookować bilety do rejonu zagrożonego wojną.
        • koko8 Re: Lęk 22.03.22, 01:33
          Ale ci ludzie nadają z jednego z najbardziej zagrożonych atakiem terrorystycznym krajów świata. Oni żyją poniekąd w permanentnym stanie wojny. Nie widzisz absurdu w ich rozumowaniu?
          • extereso Re: Lęk 22.03.22, 06:17
            Do swojej rzeczywistości są przyzwyczajeni i są przekonani o swojej gotowości na zagrożenie. O naszej nie. Nie mówię że mają rację, takie mają odczucia. Z drugiej strony wiele razy mnie do siebie zapraszali, nie leciałam, bo nie lubię wyjeżdżać pracowo robię to tylko kiedy już muszę- a mnie lęk nie przyszedł do głowy. Raz mieli taką naprawdę groźna sytuacje i wtedy tak, i nich była regularna wojna ale to trwało kilka dni.
            • koko8 Re: Lęk 22.03.22, 10:27
              Dużo większe zagrożenie ze strony putina dotyczy w.tej chwili Izraela niż Polski. Stąd zachowawcza postawa Izraela wobec agresji sowieckiej na Ukrainę, bodaj jako jedni z ostatnich potepili militarne dzialania rosji i to z wielkim oporem.
              Lęk w tobie zaszczepili jacyś panikarze. Żeby nie byc gołosłowną zapytałam pracujacego ze mna Palestynczyka i Polkę mieszkajacą połowicznie w Jerozolimie. Oboje stwierdzili, że to bzdura i kazdy z nich bezpieczniej czuje się w Pl.
              Postaw się w sytuacji mieszkańców Finlandii, graniczacej z rosją, bez zadnego sojuszu militarnego.😱
    • princesswhitewolf Re: Lęk 21.03.22, 18:09
      A ci wspolpracownicy sa z Nowej Zelandii, Australii? Bo tak naprawde nie ma kraju gdzie ultradzwiekowe rakiety Putina z bomba nie doleca ....
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 18:19
        To że i u nich jest zagrożenie( tylko go nie widzą) mnie w ogóle nie pociesza.
        • pani_tau Re: Lęk 21.03.22, 19:10
          Jakby co, to ja też się boję, może nawet bardziej, bo moi rodzice przeżyli wojnę na terenach regularnych walk.
          Za matką wlokły się te doświadczenia do końca jej dni. Tata z roku na rok jest coraz bardziej zdziwiony tym, że przeżył.
          • extereso Re: Lęk 21.03.22, 19:22
            ☹️
            • pani_tau Re: Lęk 21.03.22, 20:27
              A jak już w '45 wieś myślała, że trudno, kto zginął ten zginął, reszta się ogarnia i żyje dalej, to przyszli "wyzwoliciele" ze Wschodu.
              Raz zapytałam o to matke, która opowiedziała mi tylko jedną, na szczęście, historię o tym, co potrafili robić z ludźmi, z zaznaczeniem, że nic więcej nie opowie i nigdy więcej mam jej o tym nie wspominać.
              Tata dopowiedział tylko tyle, że ci żołnierze nie mieli żadnych ludzkich cech.
          • rannala Re: Lęk 21.03.22, 19:57
            😭
    • malgosiagosia Re: Lęk 21.03.22, 20:25
      Tak, wiem, nic się realnie nie zmieniło, jesteśmy w takim samym stopniu narażeni jak przed tym kontaktem, ale osiadł we mnie zmartwienie i lęk.

      To normalne, ze czujesz zmartwienie i lek. Trzeba z tym lekiem usiasc i go przezyc, zajrzec mu w oczy, a nie przed nim uciekac szukajac ratunku na forum. Jesli szukasz pocieszenia, zawsze beda to tylko czcze slowa.
      • pani_tau Re: Lęk 21.03.22, 20:30
        Przestań.
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 20:38
        A czasem trzeba sobie dawkować, samemu wybrać czas kiedy się zajrzy lękowi w oczy. Nie bądź taka radykalna.
        • malgosiagosia Re: Lęk 21.03.22, 21:42
          extereso napisała:

          Nie bądź taka radykalna.

          No i co? Mniej sie lekasz? Lek nie idzie w parze z wkurzeniem.smile
          • extereso Re: Lęk 21.03.22, 21:55
            Nie, serio tak Ci poradziłam, naprawdę. Gdybyś mnie słyszała, widziałabyś, że nie mam złych intencji, przez internet nie widać. Uważam, że i Twoje intencje byly również dobre, tylko moim zdaniem trzymanie się radykalne wymagań także tych związanych z pracą nad sobą,nie jest dobre. Zresztą chyba nie będziemy się kłócić o bzdury, razem w tej sytuacji jesteśmy ☹️
            • malgosiagosia Re: Lęk 21.03.22, 22:38
              extereso napisała:

              > Nie, serio tak Ci poradziłam, naprawdę. Gdybyś mnie słyszała, widziałabyś, że n
              > ie mam złych intencji, przez internet nie widać

              Wiem, ze nie mialas zlych intencji. To ja mialam intencje przekierowac Twoj lek na wkurzenie - co mi tu jakas baba bedzie mowila, ze mam patrzec lekowi w oczy. itd.
              Opanowalam lek calosciowo, tzn przestalam bac sie zyc i przestalam bac sie tego co zycie niesie, a zycie niesie min. choroby, katastrofy, smierc. Nie warto zyc w leku. Zycie i tak konczy sie smiercia. Jakosc zycia bez leku mozna porownac do lotu w przestarzeni, podczas gdy zycie w leku jest podobne do pelzania w blocie.
              • extereso Re: Lęk 22.03.22, 06:12
                Wiesz, lęk jest jednak sygnałem, po coś jest, nie chce go wyciszać. Nie uważam, że boję się zbyt wiele. Całe życie jak się bałam, szlam na konfrontacje. Odpuściłam sobie i lepiej mi z tym.
                Ale i w Twojej postawie jest coś pociągającego. Dobrego dnia
                • malgosiagosia Re: Lęk 22.03.22, 10:21
                  extereso napisała:

                  > Wiesz, lęk jest jednak sygnałem, po coś jest, nie chce go wyciszać.

                  Oczywiscie zrobisz ze swoim lekiem co chcesz. Lek odgrywa pozytywna role, jest informacja o niebezpieczenstwie, wtedy mozna podjac decyzje walczyc czy uciekac. Przebywac w permantenym leku jest
                  niebezpieczne dla zdrowia. Nie twierdze, ze Ty w takim stalym leku przebywasz. Mowie tak ogolnie.
                  Mimo wszystko zycze Ci zycia bez leku. Wazjemnie, milego dnia,
                  • extereso Re: Lęk 22.03.22, 10:49
                    Dzięki ps nie przemawia do mnie koncepcja wykoszenia jakiejkolwiek emocji, poza mechanizmami ewolucji, która wie lepiej 😁
                    • panna.nasturcja Re: Lęk 22.03.22, 18:31
                      I masz o tyle racje, ze człowiek nie potrafi odciąć się od jednej emocji. Gdy jest ona zbyt trudna mechanizmy obronne próbują nas odciąć od emocji w ogóle, bo nie potrafią ich podzielić. Przywracanie tego później do normalności wymaga fachowca i psychoterapii.
                      Wiec dobrze, ze się nie odcinasz i nie udajesz, ze leku nie ma.
                      On jest i ma całkiem solidne podstawy w naszej obecnej sytuacji.
                      • extereso Re: Lęk 22.03.22, 18:46
                        No właśnie. Dzięki.
                      • anita1jesttu Re: Lęk 23.03.22, 06:08
                        Może od razu niech idzie na terapię i się leczy .Bo ja nie widzę co mają lęki i obawy u zdrowej osoby.Ktoś się pominął z powołaniem.I nie to forum.Specjalistyczne rady psychologów są gdzie indziej .Przerost treści nad formą słowa .
                    • malgosiagosia Re: Lęk 22.03.22, 23:15
                      extereso napisała:

                      > Dzięki ps nie przemawia do mnie koncepcja wykoszenia jakiejkolwiek emocji, poza
                      > mechanizmami ewolucji, która wie lepiej 😁

                      Jakos nie zrozumialas. Czy ja proponowalm Ci "wykoszenie" leku? Nie, proponowalam usiasc z tym lekiem, przezyc go, zajrzec mu w oczy, czyli zaakceptowac, poznac, zrozumiec.
                      • extereso Re: Lęk 23.03.22, 08:16
                        Zrozumiałam, się za dużo pisania. Patrzenie w oczy lękowi to jedno, nie mówienie o nim i nie dzielenie się, to drugie.
    • adrianna777 Re: Lęk 21.03.22, 21:49
      W szkole moich dzieci tydzień temu pracę zostawiła nauczycielka angielskiego - Amerykanka i wróciła do kraju. Podała przyczynę - boi się wojny.

      O dziwo to samo pisała mi przyjaciółka, która mieszka na Słowacji, u jej syna w klasie taka sama sytuacja. Więc Amerykanie boją się wojny.
    • sagutxiki Re: Lęk 21.03.22, 21:50
      No ale ja Ci się wcale nie dziwię, że Cię to załamało. Ja mieszkam w Kraju Basków, tutaj czuję się 100% bezpieczna. Za 3 tyg mam bilet na przyjazd do Polski, dzieci odliczją dni, rodzina czeka a znajomi tutaj się dziwią, że sie w ogóle nad tym zastanawiam i że w ogóle nie powinnam o tym nawet nyśleć. A ja sercem jestem już w Polsce i zaklinam rzezywistość, że jest bezpiecznie. No a oni mi tu burzą mój spokój... rozumiem Cię doskonale, współpracownicy wystraszyli Cię swoim strachem.
      Niech się to wszystko już skończy!!!!!
      • extereso Re: Lęk 21.03.22, 21:57
        No właśnie...
    • sunflowerin Re: Lęk 22.03.22, 00:46
      Ten strach się udziela, choć ludzie starają się go nie pokazywać po sobie. Bardzo dużo ludzi składa wnioski paszportowe, umówienie wizyty graniczy z cudem. Moim rodzicom i rodzinie siostry powygasały paszporty i raczej długo nie wyrobią nowych. Ponoć zainteresowanie wyjazdem do Kanady i US jest ogromne.
      Mieliśmy jechać na Wielkanoc do Polski ale zdecydowaliśmy pozostać w UK.
    • bi_scotti Re: Lęk 22.03.22, 01:54
      Sorry, nie pociesze - 3 znajome couples odwolaly/change plany wakacyjnych pobytow PL. To sa osoby 55+, bez bliskich zyjacych relatives w PL - lataja do Ojczyzny once in a while z sentymentu - teraz wszyscy (nie komunikujac sie ze soba/nie konsultujac etc.) uznali, ze jednak no - it's not a good idea ...
      Ja sama mysle o wizycie w PL nie wczesniej niz wczesna jesienia ale nie ze wzgledu na sytuacje na Ukrainie ale z powodu innych obligations, ktore beda mnie trzymac tu, gdzie jestem. Gdybym musiala/chciala/planowala poleciec teraz, polecialabym no problem ale to ja - kazdy ma inny prog reakcji na news, eh. Peace.

      PS. BTW, mam znajomych wybierajacych sie na wakacje do ... Lebanon, co dla mnie akurat jest rather abstract ale ... no wlasnie ... to jest ich kraj, maja tam relatives, properties i wiedza, ze czekaja ich wylaczenia pradu, braki wody, basic goods etc. no ale na lato leca tam, dokad ich serce gna. Jak wyzej - kazdy ma ten swoj prog smile Life.
    • saszanasza Re: Lęk 22.03.22, 10:32
      Zupełnie nie dziwię się zagranicznym współpracownikom. Większość z nich nie ma bladego pojęcia o Polsce, dodatkowo jeśli równie mocno boją się szczepień, 5g i spisku Gatsa i BigPharmyich obawy są w pełni uzasadnione.
      • panna.nasturcja Re: Lęk 22.03.22, 18:33
        Jednym słowem całkowicie zlekceważyłas i wypisałas realne obawy ludzi.
        No masz się czym chwalić.
        • saszanasza Re: Lęk 22.03.22, 18:46
          panna.nasturcja napisał(a):

          > Jednym słowem całkowicie zlekceważyłas i wypisałas realne obawy ludzi.
          > No masz się czym chwalić.

          Realne obawy ludzi mogą przerodzić się w zbiorową panikę. Zbiorowa panika ludzi może wpływać na funkcjonowanie krajów, płynność finansową, notowania giełdowe i zmuszać rządy do podejmowania decyzji pod wpływem nastrojów społecznych a to jest bardzo ryzykowne. Putin to lubi i putinowi na tym zależy, zdestabilizować państwa od środka i siać panikę.
          • panna.nasturcja Re: Lęk 22.03.22, 19:18
            Nie, tego typu lęk nie przeradza się w panikę, natomiast upychanie go w podświadomość przeradza się w problemy psychiczne i emocjonalne.
            Bycie świadomym własnego leku nie znaczy, ze człowiek nie jest w stanie funkcjonować. I nie oznacza automatycznie paniki, wręcz odwrotnie, człowiek świadomy lęków bliżej przygląda się swoim decyzjom, bo wie, ze lęki mogą nim kierować.
            Natomiast chowanie głowy w piasek i udawanie, ze nic się nie dzieje faktycznie wpływa na nieracjonalne podejmowanie decyzji, bo nie widzi się realiów i rzeczywistości tylko wyobrażoną bajkę.
            • saszanasza Re: Lęk 22.03.22, 19:36
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Nie, tego typu lęk nie przeradza się w panikę, natomiast upychanie go w podświa
              > domość przeradza się w problemy psychiczne i emocjonalne.
              > Bycie świadomym własnego leku nie znaczy, ze człowiek nie jest w stanie funkcjo
              > nować. I nie oznacza automatycznie paniki, wręcz odwrotnie, człowiek świadomy l
              > ęków bliżej przygląda się swoim decyzjom, bo wie, ze lęki mogą nim kierować.
              > Natomiast chowanie głowy w piasek i udawanie, ze nic się nie dzieje faktycznie
              > wpływa na nieracjonalne podejmowanie decyzji, bo nie widzi się realiów i rzeczy
              > wistości tylko wyobrażoną bajkę.

              Ale zdajesz sobie sprawę, że pomiędzy chowaniem głowy w piasek i wypieraniem lęku a przenoszeniem swojego lęku na innych jest jeszcze trochę możliwości. Pierwsza lepsza, to pogodzenie się z nim i zrozumienie, że nie mamy absolutnie zadnego wpływu na to, co się wydarzy. Nie jesteśmy w stanie się do tego przygotować ani psychicznie ani organizacyjnie.
              Jak dla mnie ten wątek niczym nie różni się od wątków typu: mój kolega po szczepieniu umarł a sąsiadka brata zony została kaleką, boję się szczepionek. Owszem, masz prawo się bać, ale nie roznoś swojego lęku dookoła, bo tylko wzmacniasz lęki innych.
              • panna.nasturcja Re: Lęk 23.03.22, 03:07
                A gdzie widzisz przenoszenie lęku na innych?
                Zarówno powiedzenie: "nie lecę teraz do Polski, bo sytuacja tam niepewna" jak i "poczułam lęk, gdy współpracownicy z innego kraju odmówili przylotu do Polski" jest podzieleniem się własnym lękiem, obawami a nie żadnym przenoszeniem ich na innych.
                Ani Tereso nam nie mówi, że powinnyśmy się bać, ani jej tak nie mówią (jak rozumiem) współpracownicy.
                To jest zwykłe dzielenie się tym, co się czuje.
                Oraz owszem, do pewnych rzeczy można się przygotować a same przygotowania obniżają lęk i poczucie zagrożenia, nawet jeśli okażą się (z różnych względów) niepotrzebne.
                Jak Ci się nie podobają wątki o strachu to ich nie czytaj, temat był w tytule.
                Ludzie mają prawo się bać i mają prawo się tym dzielić.
                Od powtarzania głupich plotek różni się to znacząco.
    • aagnes Re: Lęk 22.03.22, 10:32
      Nie pociesze, zupelnie nie dziwie sie znajomym, dziś pierwszy raz od chyba dwóch tygodni przejrzalam wiadomosc dot wojny, i zupelnie nie wiem , moze zle czytam, moze nie rozumiem: gdzie niby Ukraina wojne wygrywa? rozumiem, propagande w obie strony, ale juz wyraznie widac, ze tam gdzize ruscy sie pojawiaja nie zostaje kamień na kamieniu. nie zmieni tego ani babcia trujaca pasztecikami, ani odmowa zatankowania czołgu, ani hymny odspiewana na gruzach domu. to masakra, ale jest znacznie gorzej niz myslalam 2-3 tyg temu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka