Dodaj do ulubionych

Podwózki kolegów - wątek light

26.03.22, 11:25
Dzieciaki, końcówka podstawówki. Bywają razem w różnych miejscach, najczęściej we trójkę. Transport w obrębie miasteczka odbywa się w różny sposób, czasem podwożą rodzice. Często bywa tak, że w jedną stronę wiezie rodzic jednego z chłopaków, a w drugą innego. Ja dostaję np komunikat "wrócę z Bartkiem/Krzyśkiem".
No i teraz starszy brat jednego z chłopców zrobił prawo jazdy i zdarza się, że to on podrzuca/odbiera brata. Czy waszym zdaniem rodzice tegoż powinni poinformować pozostałych, że informacja "pojadę z Bartkiem/Krzyśkiem" wiąże się z tym, że samochód poprowadzi osiemnastolatek, z prawkiem od niedawna?
Obserwuj wątek
    • odnawialna Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 11:33
      ]Nie widzę powodu, prawo jazdy każdy ma takie samo, czy rodzic, czy brat. Ktoś z długoletnim prawem jazdy może kozaczyć na drodze w przeciwieństwie do ostrożnego świeżaka.
      • krisdevalnor Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:56
        odnawialna napisała:

        > ]Nie widzę powodu, prawo jazdy każdy ma takie samo, czy rodzic, czy brat. Ktoś
        > z długoletnim prawem jazdy może kozaczyć na drodze w przeciwieństwie do ostrożn
        > ego świeżaka.
        Sorry ale bardziej prawdopodobne jest jednak, ze to 18 latek bedzie kozaczyl.
      • mallard Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 20:53
        odnawialna napisała:

        > ]Nie widzę powodu, prawo jazdy każdy ma takie samo, czy rodzic, czy brat. Ktoś
        > z długoletnim prawem jazdy może kozaczyć na drodze w przeciwieństwie do ostrożn
        > ego świeżaka.


        Uwielbiam takich filozofów domowego chowu, jadłbym ich łyżkami po prostu!
        • odnawialna Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 23:27
          No no, awansowałam. Filozofem jeszcze nikt mnie nie nazwał, mogę zostać, a domowy chów tylko pozytywnie mi się kojarzy.
      • szare_kolory Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 18:47
        No, mądrego to aż miło posłuchać.
        Ja tam bym jednak wolała, żeby 18latek doskonalił sobie jazdę z kkm innym niż z moim synem na tylnim siedzeniu.
        • memphis90 Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 07:25
          Prosta sprawa- możesz wozić sama i nie korzystać z podwózek.
    • przepio Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 11:35
      Jeżeli to końcówka podstawówki, to chłopcy chyba potrafią to sami wyartykułować? Nie pamiętam co robiłam w takiej sytuacji, może mimochodem w rozmowie dawałam do zrozumienia, że starszy syn robi, zdobył prawo jazdy i będzie też jeździł? Zawsze tez można poprosić dziecko, by poinformowało rodziców, że dziś jedzie z bratem, a nie rodzicem.
      • grey_delphinum Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 11:54
        Rodzice tego starszego brata mają poinformować???

        Zdecydowanie piłeczka jest po stronie rodziców chłopca, który ma być podwozony.
        Jesli sobie tego nie życzą, powinni powiedzieć swojemu synowi, by w takiej sytuacji nie wsiadał do auta i dzwonił po któregoś ze swoich rodziców, by go zabrał.
        • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 11:57
          No najpierw powinni mieć jasnowidzenie i przewidzieć, że taka sytuacja może nastąpić. 😉 Chyba że ogólnie i profilaktycznie będą mówić dziecku, że jechać może wyłącznie z rodzicami kolegów.
          • ga-ti Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:08
            No profilaktycznie, jeśli masz opory to mówisz swojemu synowi, słuchaj Jasiek, jeśli po Bartka/Krzyśka przyjedzie brat to ty niestety wracasz autobusem/dzwonisz po nas, z małolatami za kierownicą nie jeździsz. I teraz wszystko od Twego syna zależy, czy posłucha, czy przemilczy przed Tobą wiek kierowcy.

            Ja bym miała (i mam, bo podobna sytuacja zaczyna nas dotyczyć) lekkie opory, tak wiem, ma prawko, więc jeździć teoretycznie potrafi itd. ale ja bym się bała, że młody kierowca będzie chciał się popisać przed kolegami.
            • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:12
              Wszystko ok, ale rodzic żeby dać przestrogę, by nie jeździć z bratem kolegi musi wiedzieć, że taka opcja wchodzi w grę. Jeśli nie wie, to nie zastrzeże. Chyba, że profilaktycznie od zawsze mówi dziecku, że jeździ wyłącznie z rodzicami kolegów.
              • leosia-wspaniala Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:01
                Czyli rodzice kolegów mają Ci mówić, że starsze dziecko zrobiło prawo jazdy? A jeśli okazjonalnie po dzieci pojedzie dziadek, to też mają Ci meldować? W końcu dziadek może być już słabowidzący.
        • przepio Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 13:46
          grey_delphinum napisał(a):

          > Rodzice tego starszego brata mają poinformować???

          Nie, podwozone dziecko może poinformować rodziców, że dziś wraca z bratem kolegi, a nie jego rodzicem.
    • daszka_staszka Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:02
      A gdyby jeazdzil np. uberem, który prowadzi osoba której prawa jazdy nie zweryfikujesz?
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:05
        Ale takie rzeczy chyba się z dzieckiem ustala? Czym porusza się po mieście? (U nas akurat ten problem odpada, ubera nie ma 😉).
        • kanna Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:55
          W gimnazjum nie ustalałam. Jak tam chciał / mógł to wracał.
          Chciałam tylko wiedzieć, kiedy będzie.
          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:57
            Ale gdybyś nie chciała, żeby dziecko wracało uberem, to byś je o tym poinformowała, wiedząc że taki sposób podróży jest możliwy.
            • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:58
              I właśnie o tę możliwość mi chodzi. Nie o informowanie za każdym razem, tylko ogólną informacje, że może się zdarzyć, że chłopaków podrzuci brat.
    • ichi51e Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:18
      moim zdaniem nie. Owszem statystycznie wtc ale skoro zdał to prawko ma wystarczające zdolności żeby jezdzic bezpiecznie
    • extereso Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 12:19
      Nie miałabym absolutnie pretensji do rodziców podwożącego że nie zawiadamiają. Dziecko powie rodzicom a dziś z bratem przyjechaliśmy, chcesz to zakaz od następnego razu wprowadź.
    • megwhite25 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 13:54
      Rozumiem że osiemnastolatek zdał prawo jazdy za jajka i mięso ?
      Ile czasu powinien jeździć sam żeby został uznany za pełnoprawnego kierowcę ? Wszak zdany egzamin tego przecież nie potwierdza?
      Ja świeżo po egzaminie zawiozłam siostrę z koleżankami na koncert Bednarka 30 km i potwierdzam że to ja bardziej przeżywałam niż one. Jechały trzy z czego dwie widziałam pierwszy raz , wcześniej tylko ze słyszenia . Nikt dziwnych pytań nawet nie zadawał.
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 15:42
        Tu nie chodzi o to, kto bardziej przeżywał. Bardziej o to, czy ich rodzice wiedzieli że kierowca świeżo po egzaminie.
        • memphis90 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:12
          Rolą rodzicow jest się zainteresować.
          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:14
            Ok, w przypadku wyjazdu okazjonalnego.
            A w przypadku systematycznego, wzajemnego podwożenie przez rodziców? Powinni przewidzieć, że któregoś razu może to nie być rodzic kolegi tylko brat?
            • memphis90 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:45
              Jeśli jest to dla nich ważne...
      • 1matka-polka Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:05
        “Ile czasu powinien jeździć sam żeby został uznany za pełnoprawnego kierowcę?"

        Mezczyzna? Do 30 roku zycia. Kobieta dowolna, jesli regularnie jezdzi, to dwa lata po zdaniu prawka.
    • mia_mia Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:35
      Ale dlaczego rodzice? To dziecko powinno poinformować swoich rodziców, że Bartka/Krzyśka teraz wozi brat, a jeśli dla rodziców to problem, to muszą porozmawiać ze swoim dzieckiem.
    • volta2 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:46
      jeśli dostajesz komunikat od swojego dziecka - wrócę z krzyśkiem, to znaczy że wróci z krzyśkiem, bazujesz na informacji syna. jesli informują cię rodzice krzyśka, to owszem, możesz wymagać, by zaznaczyli kto będzie kierowcą

      chyba nie mają ci rodzice krzyśka szklanej kuli, by wiedzieć o czym informuje cię twój syn

      ps. jako rodzic, tak chciałabym wiedzieć, kto jest kierowcą i w tym celu otworzyłabym aparat gębowy. czyli piłeczka po stronie korzystającego z usługi dodatkowej
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 16:55
        I pytałabyś o to za każdym razem? To czasem kilka razy w tygodniu. No i do tej pory nie było sytuacji, że jechał ktoś inny niż rodzic.
        • zwyczajnamatka Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:21
          Powiedz synowi, że jeśli kierowcą będzie starszy brat to ma nie wsiadać do auta tylko dzwonić po was.
        • volta2 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:32
          tak, jeśli to ja mam problem, to ja go rozwiązuję
          domyślasz się chyba, że rodzice krzyśka żadnego problemu nie mają, więc to nie ich sprawa zadbać o twój dobrostan
          mogą w ramach uprzejmości (a nawet powinni) poinformować, że od kwietnia samochodem będzie również jeździł jako kierowca młodszego - starszy brat, co ty z tym zrobisz i jak, to już jakby nie ich problem.
          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:37
            No właśnie pytanie jest o to, czy powinni informować rodziców (dzwoniąc lub smsując) że brat będzie kierowcą. Tylko o to pytałam. -"Czy waszym zdaniem rodzice tegoż powinni poinformować pozostałych, że informacja "pojadę z Bartkiem/Krzyśkiem" wiąże się z tym, że samochód poprowadzi osiemnastolatek, z prawkiem od niedawna?"
            Bo wcześniej pisałaś, że to rodzic podwożonego powinien zapytać -"jako rodzic, tak chciałabym wiedzieć, kto jest kierowcą i w tym celu otworzyłabym aparat gębowy. czyli piłeczka po stronie korzystającego z usługi dodatkowej"
            • volta2 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 23:59
              mnie chodzi o to, że od momentu wręczenia kluczyków synowi na czas nieokreślony i pozwolenie na wożenie młodszego syna, powinni wspomnieć rodzicom korzystających/wymieniających się przysługą

              raz, nie więcej. zatem od momentu powzięcia wiedzy, że od kwietnia może autem jeździć jakiś małolat, po twojej stronie leży rozwiązanie tego problemu. i nie, nie za każdym jednym razem mają cię informować kto we wtorek o 17.12 wsiada za kółko.
    • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:32
      Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Wychodzi na to, że jestem trochę przewrażliwiona 😉
      • kropkaa Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:53
        Raczej nie. Wolałbym, żeby dziecko nie jeździło ze świeżo upieczonym kierowcą.
        Nie ma już tego przepisu, że przez jakiś czas nie można pasażerów zabierać?
        • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:55
          Przy zwykłym prawie jazdy? Chyba nie...
        • mia_mia Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 17:58
          Nie ma takiego przepisu w Polsce.
        • majenkir Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:29
          Taki przepis jest u nas (MA), że jeśli nie masz jeszcze 18 lat to przez 6 miesięcy od od otrzymania prawa jazdy nie możesz wozić małoletnich pasażerów.
          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:36
            A u nas nie możesz mieć prawa jazdy, jeśli nie masz 18 lat.
        • sol_13 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 20:52
          kropkaa napisała:

          > Raczej nie. Wolałbym, żeby dziecko nie jeździło ze świeżo upieczonym kierowcą.

          A jakie masz gwarancje, że np. mama kolegi mimo posiadania prawka od 20 lat nie jezdzi beznadziejnie? Znam takie ciężkie przypadki. Np moja 60-letnia kuzynka ma całe życie prawo jazdy i jedyne, gdzie potrafi pojechać, to na działkę kilka kilometrów od ich mieszkania.

          > Nie ma już tego przepisu, że przez jakiś czas nie można pasażerów zabierać?

          Nie ma i nigdy nie było w PL.
          • kropkaa Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:15
            Nie mam gwarancji. Wypadki zdarzają się wszyskim. Jednak pamiętam siebie jako początkującego kierowcę, bez doświadczenia i wolałabym, żeby z kimś takim dziecko nie jeździło. Sama np. nie jeżdżę uberem, mam bardzo złe doświadczenia.
        • hanusinamama Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 11:08
          NO tez mozna wtedy samemu zawozić i odbierać.
      • mia_mia Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:00
        Też bym czuła niepokój gdyby dziecko było wożone przez niedoświadczoną osobę, ale nigdy bym nie oczekiwała informacji od rodziców, że ktoś inny wiezie, brat, dziadek, ciocia. Możesz się umówić z synem, że nie wsiada do samochodu jeśli nie prowadzą rodzice kolegów i tyle.
      • turzyca Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:19
        Uwzględniając ten koszmarny wypadek parę lat temu, gdzie układ był dokładnie taki, jak przez Ciebie opisany, oraz fakt, że jak moi koledzy zrobili prawka, to byłam gotowa wsiąść do samochodu tylko z jednym z całej klasy, to nie wydaje mi się, że jesteś przewrażliwiona.
        Przy czym mnóstwo informacji o tym, jak/dlaczego młodzi kierowcy powodują wypadki i na jakie sytuacje trzeba koniecznie uważać (np. gdy chłopak jeździ samochodem na co dzień ale sam, a w weekend wsiada do samochodu cała grupa i niedoświadczony kierowca nie zdaje sobie sprawy z wpływu zmiany obciążenia osi na zachowanie samochodu), ojciec mi sączył w sumie przez cały okres przednastoletni. I stąd też absolutna, kamienna odporność na presję otoczenia oraz świadomość na co zwracać uwagę.
      • bombalska Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 22:27
        little_fish napisała:

        > Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Wychodzi na to, że jestem trochę przewrażliwiona
        > 😉

        Bynajmniej. Przeciez ten 18-latek musi wziac na siebie odpowiedzialnosc za pasazerow. A jakiej dojrzalosci i odpowiedzialnosci mozna sie spodziewac po 18-latku?
        • alicia033 Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 20:07
          bombalska napisała:

          > A jakiej dojrzalosci i odpowiedzialnosci mozna sie spodziewac po 18-latku?

          A ty w jakim wieku zrobiłaś prawo jazdy i kiedy zaczęłaś jeździć z jakimś pasażerem?

          Osiemnastolatki raczej często robią prawo jazdy i w miażdżącej większości normalnie jeżdżą.
          • kropkaa Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:23
            Kiedyś robiło się prawko w wieku 17 lat. Tyle też miałam, kiedy zdalam. Jeździłam na początku z ojcem, nie dawał mi auta. Kilka lat później jeździłam do pracy sama i wtedy się tak naprawdę nauczyłam. Teraz nie mam oporów przed bramiem pasażerów, ale nie lubię brać cudzych dzieci na dłuższe trasy, bo dziwnym trafem w wypadkach zdarza się, że ginie nieswoje dzecko. Moje pojechało na wakacje ze znajomymi, nie bałam się, ale trochę dziwiliśmy się ich odwadze.
    • kotejka Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:00
      Hm, ja rozumiem dylemat
      Sama nie puściłam kolegi średniego z najstarszym świeżym kierowca, przeczuwając że.rodzice.mogli by mieć jakieś pretensje, jednocześnie ufam mu na tyle, że puszczam go swoim autem z młodszymi dzieciakami
      Myślę, że jeśli sytuacja może się powtarzać warto zwyczajnie uprzedzić rodziców i spytać co oni na to
    • szmytka1 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 18:27
      Chyba żartujesz. Rodziców dziecka.podwozonego jeśli coś.nie.pasuje, to niech sami ogarniaja transport pociechy.
    • majenkir Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:33
      little_fish napisała:
      Czy waszym zdaniem rodzice tegoż powinni poinformować pozostałych



      Imo nie. Ale nie pozwoliłabym, żeby woził moje dziecko. Za dużo się napatrzyłam jak młodzież jeździ 😉
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 19:38
        Dość pokrętna logika - jak chcesz zabronić czegoś, o czym nie wiesz? 😄
        No chyba, że z góry i profilaktycznie zabraniasz dziecku jazdy z osobą poniżej 35 roku życia.
        • rb_111222333 Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 20:30
          Ale przecież już wiesz, że może się tak zdarzyć, że kierowcą będzie starszy brat kolegi. Teraz piłeczka jest po Twojej stronie, sama musisz zdecydować co z tą wiedzą zrobisz.
          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 20:36
            Dokładniej rzecz ujmując, to mój starszy syn wozi brata. Co wiedzą rodzice kumpli nie mam zielonego pojęcia. 😉
            • mia_mia Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 21:02
              Więc załóż, że w domach kolegów istnieje komunikacja pomiędzy dziećmi, a rodzicami, a syna uczul na to, że jak wiezie kolegów brata to ma uważać bardziej niż zwykle, a nie się popisywać.
              • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 21:12
                Gdyby miał tendencję do popisów to chyba moje gadanie niewiele by dało. Liczę na jego rozsądek, dlatego wozi brata.
            • panna.nasturcja Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:08
              A jak się umawiasz z rodzicami kolegów syna? Bo jeśli mówisz, ze „my odwieziemy Maćka” to rodzice mogą zakładać, ze „my” oznacza Ciebie lub Twojego męża i wtedy wypadałoby wyraźnie poinformować, ze kierowca bedzie Wasz syn.
              Istotne jest komu pod opieka są zostawiane te dzieciaki, Tobie? Jeśli tak to ich rodzice powinni wiedzieć, ze celujesz te opiekę na kogoś innego.
              • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:23
                Nie, jeśli się umawiam, że odwiozę, to ja odwożę. Do tej pory zdarzyło się dwa razy - raz odbieraliśmy młodzież ze szkoły, a ponieważ starszy miał później gdzieś jechać, to od razu wsiadł za kierownicę, ja byłam pasażerem, więc jechał pod kontrolą 😉. A drugi raz podrzucał brata, kolega się zapytał czy może się zabrać. Powiedziałam młodszemu, że ma przekazać koledze, że jedzie z bratem. Ale czy kolega rodzicom przekazał, pojęcia nie mam. I dlatego zaczęłam się zastanawiać czy ja nie powinnam dać znać rodzicom, że tak się może zdarzyć.
                • panna.nasturcja Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:36
                  W sumie nie wiem. Bo jak to się odbywa tak bardziej nieformalnie to w zasadzie nie powinno mieć znaczenia kto odwiezie chłopców, o ile oczywiście jest to oosba uprawniona do prowadzenia samochodu. A z drugiej strony jeśli rodzice są przekonani, ze ich dziecko jest pod opieka rodziców kolegi to mogą się zdziwić, gdy się okaże, ze to nie był rodzic. I pytanie czy nie będą robić problemów gdyby coś się stało, jakaś stłuczka choćby.
                  • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 23:41
                    Jak są pod opieką, to są pod opieką. Ale właśnie chodzi mi o takie niespodziewane sytuację. Że się kolega niespodziewanie dołączy. Albo się dzieciaki w międzyczasie ze sobą dogadają.
                    • panna.nasturcja Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 01:05
                      A ile oni mają lat?
                      Bo jeśli rodzice pozwalają by wracali samochodem z kimś bez uzgadniania wcześniejszego to bym się nie przejmowała.
                      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 06:43
                        13-14. No czasem jest tylko informacja po prostu. W sensie podrzucam młodego "na miasto" i nie wiem jak będzie wracał. Ma dzwonić. I dostaję SMS "wracamy pieszo" , albo "wrócę z Krzyśkiem" albo "podjedziesz po mnie"? 🙂
        • shellyanna Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 07:58
          Bardzo prosto. Mój nastolatek ma kolegę z prawkiem na te takie mini autka. I kolega takim czymś jezdzi. Pogadaliśmy z naszym dzieckiem i wyraziliśmy opinie nawet nie tyle o umiejętnościach kierowcy, bo ich nie znamy, co o konstrukcji autka i konsekwencjach byle kolizji z normalnym pojazdem. Dziecko powiedziało, ze ma swój rozum i nie zamierza wsiadać z tamtym do tego pojazdu.

          Wydaje mi się, ze dużo zależy od tego jaki jest ten młody kierowca i czym jezdzi. Młody dres w starym BMW czy jakims stuningowanym pseudo sportowym aucie nie wzbudza mojego zaufania. Jeśli zdałabym tego kierowcę jako rozsądnego, poruszałby się w miarę bezpiecznym pojazdem, chyba bym zaufała.

          • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 08:18
            Młody jeździ moim autem, małym miejskim, ale w pełni sprawnym. Gdyby pojazd im nie odpowiadał, to również moje usługi jako kierowcy odpadają 😁
            • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 08:25
              No i szczerze mówiąc to nawet nie pytam was czy byście zaufały takiemu kierowcy i dlaczego nie - ten dylemat i decyzję zostawiam tamtym rodzicom, zrobią jak zechcą.😊
            • shellyanna Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 08:56
              Małe miejskie auto to nie jest to samo co auta, którymi można jeździć z kat. B1.
              • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 09:22
                Ależ wiem. Chodziło mi o to, że nie stuningowane sportowe, czy stare BMW, tylko zwykłe auto, którym stateczna matka jeździ po mieście 😁
                A czy w tej kat B1 w ogóle można wozić pasażerów?
    • bombalska Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 22:24
      Oj nie puscilabym dziecka z takim kierowca i to w towarzystwie innej dzieciarni.
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 26.03.22, 22:36
        Póki co, puścili. Chyba, że komunikacja w domu szwankuje i nie wiedzieli. Nie wnikam. Jak nie będą chcieli puszczać, zrozumiem oczywiście.
    • ukulelerege Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 15:57
      little_fish napisała:

      > Dzieciaki, końcówka podstawówki. Bywają razem w różnych miejscach, najczęściej
      > we trójkę. Transport w obrębie miasteczka odbywa się w różny sposób, czasem pod
      > wożą rodzice. Często bywa tak, że w jedną stronę wiezie rodzic jednego z chłopa
      > ków, a w drugą innego. Ja dostaję np komunikat "wrócę z Bartkiem/Krzyśkiem".
      > No i teraz starszy brat jednego z chłopców zrobił prawo jazdy i zdarza się, że
      > to on podrzuca/odbiera brata. Czy waszym zdaniem rodzice tegoż powinni poinform
      > ować pozostałych, że informacja "pojadę z Bartkiem/Krzyśkiem" wiąże się z tym,
      > że samochód poprowadzi osiemnastolatek, z prawkiem od niedawna?

      Losie, uchroń mnie przed takimi ludźmi na ścieżce życia 🙃
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 17:50
        Przed jakimi konkretnie?
    • natalia.nat Re: Podwózki kolegów - wątek light 28.03.22, 17:36
      little_fish napisała:

      > Czy waszym zdaniem rodzice tegoż powinni poinform
      > ować pozostałych, że informacja "pojadę z Bartkiem/Krzyśkiem" wiąże się z tym,
      > że samochód poprowadzi osiemnastolatek, z prawkiem od niedawna?

      Tak.
    • swinka-morska Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 09:35
      Nie zgodziłabym się na wożenie nastolatków przez niewiele starszego niedoświadczonego kierowcę.
      • little_fish Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 09:47
        Rozumiem, oczywiście że rodzice mają prawo się nie zgodzić, z tym że nie o to pytałam. 😊
        • swinka-morska Re: Podwózki kolegów - wątek light 29.03.22, 09:58
          Wypadałoby powiadomić.
          Niedoświadczony kierowca ze swoją dawką testosteronu typową dla wieku to specyficzna kategoria.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka