Może cos poradzicie.
bolą mnie nogi, rwą, bola, ciągną. właściwie to nie wiem co to za ból.
Ból się pojawił ze 3-4 miesiące temu.
jednego dnia boli kolano, drugiego cała noga, obie nogi, biodro. Spać nie mogę na boku.
mam wrażenie takiej sztywności, jak wstaje to musze się rozchodzić i każdy krok to ból mam wrażenie.
Mało chodzę boli, dużo chodzę boli.
żadne tabletki, żadne maści nie pomagają.
Byłam u ortopedy, dał blokadę w biodro- 3 zastrzyki, pomogło na chwilę, może miesiąc mien nie bolało biodro i boli nadal.
najbardziej nad ranem, czasem w nocy, budzę się o 5tej rano i już nie zasnę, kręci, wierci, ciągnie, rwie. Wole już wtedy wstać.
Idę znów do ortopedy na początku kwietnia, ale co, znów blokada..? to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie
mam wrażenie czasem ze zamiast nóg mam dwa kołki.
mam cukrzycę- może to jakiś trop? i Moja Mama od zawsze, odkąd pamiętam cierpi na tego typu boleści. ale co to jest za cholerstwo? Nie reumatyzm.. bo to chyba sezonowo. a mnie boli cały czas..
moze któraś trafi jak doktor House?