Dodaj do ulubionych

Możliwość pomocy, dylemat

18.04.22, 21:30
Dylemat jest taki: istnieje możliwość uzyskania pomocy w pewnej kwestii (która to pomoc przyniesie w ostatecznym rozrachunku korzyści finansowe), jednocześnie skorzystanie z pomocy sprawi, że ematka nie będzie mogła już cieszyć się satysfakcją, że danej rzeczy dokonała samodzielnie.
Rzecz nie dotyczy sytuacji krytycznej.

Co wybiera ematka? Dumę z samowystarczalności, czy korzyść finansową?
Obserwuj wątek
    • sandy_cheeks Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:34
      Kase biore, idzie gruby kryzys trzeba zadbac o finanse 😉
    • borsuczyca.klusek Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:36
      Korzyść finansową, dumą się nie najesz i kredytu nie spłacisz
    • extereso Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:38
      Zależy czy chodzi tylko o satysfakcję , to raczej biorę się i cieszę, że potrafię brać, czy o utratę niezależności, wtedy nie biorę.
      • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:43
        Powiedzmy, że w grę wchodzi koszt emocjonalny wynikający z utraty poczucia samodzielności.
        O komfort psychiczny trzeba dbać, dlatego skłaniam się ku odmowie.
        • extereso Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:45
          Rozumiem cię, dla mnie też bycie w zgodzie ze sobą jest najważniejsze.
          • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:54
            O, to, to: bycie w zgodzie ze sobą.
          • koronka2012 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 20:30
            extereso napisała:

            > Rozumiem cię, dla mnie też bycie w zgodzie ze sobą jest najważniejsze.

            Dla każdego jest - po prostu nie każdy ma taki komfort że może sobie pozwolić na fanaberie 🤨.
            W sytuacji, kiedy nie masz co do gara włożyć a dzieci płaczą nie zastanawiasz się nad tym czy jesteś w zgodzie ze sobą
        • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:05
          Jeżeli przyjęcie sensownej pomocy w jednej sprawie powoduje utratę poczucia niezależności, to przyjmij pomoc a zarobioną kasę przeznacz na terapię.
          • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:13
            Powiedzmy, że przeznaczenie w ciągu życia kilkudziesięciu tys zł na terapię jest w jakiejś części praprzyczyną sytuacji.
            • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:15
              zapłaciłaś kilkadziesiąt tysi za terapię na której ci wmówili że twoje poczucie wartości może się opierać tylko na tym, że będziesz zosią samosią i nawet jak prawdziwa feministka szafę sama wniesiesz na ósme piętro? 😳
              • extereso Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 07:26
                Może na przykład n nie chce brać kasy od osoby które jej pokazują że do niczego nie potrafi dojść sama ( wymyślam).
                • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 14:12
                  Powiedzmy, że doszłam do tego, że poczucie sprawczości jest istotne dla mojego dobrostanu psychicznego, a korzystanie z pomocy jest postawą, w której ktoś robi coś za mnie. Pewna taka "bezradność" jest tym, co udało mi się w dużej mierze wyeliminować spośród cech charakteru, więc nie chcę teraz tracić tej wieloletniej pracy nad sobą.
                  • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 16:25
                    No to zapłać za tę pomoc i po problemie. Jak kupujesz marchew na straganie to też masz poczucie odebrania sprawczości, bo nie wyhodowałaś jej tymi ręcami? Czy sam fakt, że zarobiłaś na zapłacenie człowiekowi który wyhodował i dostarczył tę marchew styknie?
          • lily_evans011 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 15:29
            Nie znasz osób, które pomogą, ale będą to wypominać do usr... śmierci?
            • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 16:27
              lily_evans011 napisała:

              > Nie znasz osób, które pomogą, ale będą to wypominać do usr... śmierci?

              ale to nie na tym polega dylemat autorki. Ona sama to sobie będzie wypominać, a czy pomogowawca również i czemu ona nie może zwyczajnie za tę pomoc zapłacić żeby nie tworzyć jakichś nieprzyjemnych zależności to już nie pisze.
              • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 18:05
                Osoba A mówi osobie B: zrobię dla Ciebie coś na warunkach korzystniejszych (cena X), niż są obecnie dostępne "rynkowo" w cenie Y - bo chcę Ci pomóc.
                Różnica między Y a X jest stratą osoby A i zmniejszeniem kosztów osoby B, więc generuje dług wdzięczności.
                Osoba B może zatem stwierdzić: nie chcę, osobo A, żebyś była stratna, zatem wolę zapłacić Ci Y, tyle, ile wycenia to rynek. Ale w tym momencie po co w ogóle komplikować i niepotrzebnie wprowadzać czynnik personalny, skoro cenę Y można uzyskać u obcej osoby i mieć całkowicie czystą sytuację, dodatkowo bez tego ciężaru niesamodzielności, o którym pisałam wcześniej.
                • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 18:07
                  *strata osoby A/ zysk osoby B to ok. 30 tysięcy zł.
                  • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 19:29
                    pytanie co osoba A będzie z tego mieć.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 21:07
                      jednoraz0w0 napisał(a):

                      > pytanie co osoba A będzie z tego mieć.

                      Finansowo - tylko straci.
                      • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 21:10
                        Nie wszystkie korzyści są finansowe, nie wszystkie korzyści finansowe są natychmiastowe.
                      • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 21:19
                        W każdym razie, wydaje mi się, że podjęłam już decyzję i z pomocy nie skorzystam.
                • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 19:32
                  no to chodzi o to że jeśli nie skorzystasz to robisz to sama, czy że kupujesz na rynku w standardowej cenie?
    • nenia1 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:40
      Nie mam silnej potrzeby osiągania wszystkiego samodzielnie, ale jednocześnie odróżniam pomoc dla mojego dobra od chęci uzależnienia mnie od kogoś/czegoś.
    • olkka_99 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:47
      Za mało danych, ale jeśli tylko o subiektywnie pojętą dumę chodzi, to już się wyleczyłam z bycia samosią, co innego, jeśli ta pomoc miałaby przyjść od kogoś, od kogo nie chciałabym jej przyjąć, no nie wiem - kogoś z kim nie gadam od lat bo mam swoje powody - wtedy nie.

      No i zależy ile to jest ten zysk? 2 tysiące, czy 2 miliony? To chyba najważniejsza kwestia, bo jak się już płaszczyć przez kimś lub mieć urazoną dumę, to chociaż za godne pieniądze 💵 😂
    • aqua48 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 21:56
      Za mało danych. Czy chodzi o sprzedaż własnej niezależności czy tylko o prośbę o pomoc w lepszym rozwiązaniu pewnej sprawy. Oraz czy ta pomoc da realne i mocno wymierne korzyści czy również uzależni pewnym długiem wobec osoby pomocnika?
      • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:16
        Myślę, że zawsze chociażby dług wdzięczności i obowiązek rewanżu jest jakąś formą zależności.
        • turbinkamalinka Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 23:12
          Nie, Jeśli przyjmujesz pomoc od ludzi życzliwych, to jest ok i ty też chętnie się zrewanżujesz. Jeśli "pomoc" jest ludzi, którzy "dają ci stare łachy" i oczekują wdzięczności, od takich ludzi się ucieka.
          Przykład. Leżę chora i życzliwa sąsiadka przyniesie mi rosół i zabierze syna na godzinkę, jestem bardzo wdzięczna. Jeżeli zrobi to samo inna osoba i rozpowie po całej okolicy, jaka ze mnie beznadziejna matka, bo dziecku nie podała obiadu. Unikam sytuacji w których rewanż jest konieczny. Instytucje i przepisy prawa wykorzystuje.
        • extereso Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 07:28
          No nie, na przykład od rodziców albo prawdziwie bliskich innych osób, jaki to dług wdzięczności. Bliskość to bliskość nie ma sensu wyceniać pojedynczych gestów. Piszę to jako biorca i dawca.
          • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 14:01
            extereso napisała:

            > No nie, na przykład od rodziców albo prawdziwie bliskich innych osób, jaki to d
            > ług wdzięczności. Bliskość to bliskość nie ma sensu wyceniać pojedynczych gestó
            > w. Piszę to jako biorca i dawca.

            Tylko ten "pojedynczy gest" może mieć konkretną materialną wartość. Nie mówimy o tym, że ktoś upiekł ciasto na imieniny. A to z kolei rodzi pytanie - czy - na przykład - jeżeli za jakiś czas postanowię zamieszkać za granicą i - siłą rzeczy - ograniczyć kontakty, to czy ta dawna przysługa nie będzie rodziła konsekwencji w postaci choćby konieczności zmiany planów życiowych, właśnie w ramach długu wdzięczności (i na przykład świadczenia opieki czy innej formy rewanżu).
        • lily_evans011 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 15:30
          Nie, to zależy od osoby, która pomaga i jej podejścia no i waszych relacji.
        • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 16:22
          ludzikmichelin4245 napisała:

          > Myślę, że zawsze chociażby dług wdzięczności i obowiązek rewanżu jest jakąś for
          > mą zależności.

          Myślę, że odkąd Fenicjanie wymyślili ecie-pecie dług wdzięczności można z łatwością wyeliminować.
    • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:03
      Jeżeli satysfakcję dokonania tego samodzielnie wyceniasz na kwotę którą mogłabyś uzyskać to se tę satysfakcję za tę kasę kup. Tylko nie rozumiem, jak wykonasz samodzielnie to tej kasy nie będzie? tylko jak skorzystasz z pomocy?
      • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:14
        Jak wykonam samodzielnie, to będą wyższe koszty.
        • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:18
          No to sobie zracjonalizuj: potrafiłabym z palcem w dupie, ale optymalizuję czas i koszty, bo taka właśnie jestem zajebista. Czy jak jesteś świetnym kierowcą i czerpiesz z tego dumę i satysfakcję, to one legną w gruzach, bo ktoś ci zaproponuje że cię gdzieś zawiezie a ty się zgodzisz?
          • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:20
            chyba, że tu chodzi o jakieś zaszłości na tle ambicjonalnym, typu - osoba, która by udzieliła pomocy chodziła z tobą do szkoły i zawsze jak dostawałaś czwórkę plus to ona piątkę minus, jak dostawałaś piątkę to ona piątkę z wykrzyknikiem i w końcu potrzebujesz poczuć, że ją przebiłaś, to na to nie ma ceny a za wszystko inne zapłacisz kartą Mastercard.
            • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:40
              Nie, raczej ścigam się z samą sobą.

              Posługując się innym przykładem, niż tym z kierowcą: załóżmy, że jestem twórcą/badaczem, który ma swój dorobek/portfolio - czy jeśli raz opublikuję coś, w czym w dużej mierze wysługiwałam się owocami pracy mojego studenta, który odbębnił to na zaliczenie, to unieważni to mój dorobek jako nie stuprocentowo mój? Czy raczej optymalizowałam swój profesorski czas i o co halo?
              • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 23:25
                optymalizowałaś swój profesorski czas, oczywiście. Twój student i jego wyniki to teżbtwoja zasługa i twój dorobek, a ty robiąca sam coś, co taniej może odbębnić student, udowadniasz tylko, że masz problem z delegowaniem i zarządzaniem zasobami. Zakładam oczywiście, że dajesz studentowi należny kredyt.
              • extereso Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 07:29
                To zupełnie co innego to pospolita kradzież i czyn naganny etycznie.
              • umi Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 14:29
                Zayebalas wyniki. I to, zdaje sie proceder bardzo naganny. Autor pierwszy, potem promotor. Ten przyklad jest fatalny.
                Jesli masz kogos okrasc, to nie rob tego. Szambo w pewnym momencie wybije, zwykle w momencie kiedy juz o tym zapomnisz i bedziesz miala niemila niespodzianke. Jesli potrzebujesz kasy, a nie chcesz krasc i chcesz byc samodzielna - pozycz i oddaj z procentem albo sie zrewanzuj. Jesli pomocy - zaplac za nia uczciwie, moze byc z odroczeniem. Nie pasozytuj, bo to slabe i sliski temat. Nie kozakuj jesli nie masz srodkow. Nie trzeba byc samowystarczalna we wszystkim, ale wypadaloby nie byc swinia.
                • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 14:41
                  To był tylko przykład smile chodziło mi po prostu o sytuację, w której przedstawia się jakieś dokonanie jako swoje, bo "raz mi ktoś pomógł, wielkie halo" (w kontrze do przykładu z kierowcą). Tak, przykład akademicki być może nietrafny, bo dotyczy przestępstwa, a chodziło mi bardziej o zjawisko, gdy ktoś na przykład głosi, że pierwszy milion zarobił sam, "tymi ręcami", ale zgrabnie pomija, że 300 tysięcy na rozruch dał czy pożyczył tata.
                  Mniejsza już o te przykłady, powiedzmy, że mam już swoją odpowiedź smile

                  Dziękuję
                  • jednoraz0w0 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 16:20
                    Żadne dokonanie nie jest „dokładnie swoje”. Nie dokonałabyś prawdopodobnie tego czegoś gdybyś się urodziła w ubogiej wiosce w Somalii. Ktoś stworzył warunki w których możesz tego co chcesz dokonać.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 17:43
                      A to prawda, że trzeba brać poprawkę na to, że wszystko co nam się udaje, jest w znacznej mierze wynikiem szczęścia urodzenia się w uprzywilejowanej części świata.
                      Co mimo wszystko - przynajmniej obserwując debatę publiczną - najwyraźniej nie przeszkadza dzielić ludzi na "produktywnych" i "darmozjadów", tych którzy wrzucają do systemu i tych, którzy z niego czerpią. Tutaj paradygmat, że nigdy nie zawdzięczamy niczego jedynie sobie, jakoś się "nie przyjął". Ale to już dygresja.
    • furiatka_wariatka Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:46
      Wg mnie zależy jak duża jest ta korzyść finansowa
    • saszanasza Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 22:51
      Korzyść finansową🙈
    • ludzikmichelin4245 Re: Możliwość pomocy, dylemat 18.04.22, 23:02
      Dziękuję, dziewczyny, za odpowiedzi. Widzę, że przeważa, żeby skorzystać - mnie jest jednak bliżej do opcji odmowy. Przemyślę jeszcze.
      Dzięki i dobrej nocy.
    • aguar Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 07:38
      Jeśli chodzi tylko o dumę i satysfakcję, to rezygnuję bez żalu i korzystam. Ale jeśli z tym się wiąże jakaś zależność, pogłębienie jakiejś trudnej relacji , zobowiązanie itd., to się zastanawiam. Tu już tylko skorzystałabym w desperacji.
    • kaki11 Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 12:40
      Nie mam parcia, na bycie na siłę niezależną i samowystarczalną, tam gdzie mogę sobie ułatwić pomocą innych, więc skłaniałabym się do skorzystania z pomocy.
      Tyle, nie znając sytuacji i najbardziej ogólnie. Bo są też relacje z ludźmi od których bym pomocy nie przyjęła chyba, że w sprawie życia lub śmierci i bez innego wyjścia. Są czasem sytuacje w których obiecam sobie z czymś dać radę i chcę dla siebie pokazać, że sobie dam, bo to jakiś taki płotek do przeskoczenia smile
      Najważniejsze, zrobić to tak, aby być samą ze sobą ok, jeśli tylko jest taka możliwość. Bo to, że ja zwykle nie mam parcia na samowystarczalność nie znaczy, że ktoś inny nie ma albo, że ta pomoc od osoby od której jej przyjęcie lub nie jest jakąś sprawą honoru.
    • pepsi.only Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 12:49
      Zależy od tego, kto pomoc oferuje:

      - Jeśli są to życzliwe osoby, i pomoc jest bezinteresowna, to rozważam przyjęcie.

      - Jeśli to osoby, które pomagają chętnie, wręcz rozdają na prawo i lewo, a jednocześnie są osobami konfliktowymi. Albo lubią po latach wyciągnąć jakieś sprawy z zaszłości. Czy nawet lubią wypominać pomoc (nie jest to znowuż takie sporadyczne, oj nie sad ) . To nie- nic od nich nie chcę, niech się sami najedzą swoją wielkodusznością.
    • primula.alpicola Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 14:06
      Nie rozumiem problemu.
      Umiem poprosić o pomoc i udzielić pomocy, i nie mam fetyszu samowystarczalności.
    • 35wcieniu Re: Możliwość pomocy, dylemat 19.04.22, 16:40
      Jeżeli chodzi wyłącznie o satysfakcję to mogłabym skorzystać z pomocy. Ale jeśli to jest też jakas sytuacja zależności albo stresu że ktoś ci to będzie mógł wypominać albo że będziesz miała dług wdzięczności - w tej sytuacji bym tej opcji nawet nie rozważała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka