Dodaj do ulubionych

I co dalej?

22.04.22, 21:02
"Punkty pomocowe dla Uchodźców w mieście, świecą pustkami. Dosłownie. Zgasł ogień 😔" napisała jedna z pomagających na FB.

Nie da się nie zauważyć, że pary do pomocy i kasy w przypadku Polaków jest coraz mniej. Za chwilę rodziców będą czekać koszty opieki i wyjazdów wakacyjnych, do tego jedzenie i opłaty oraz kredyty drożeją. Biedniejemy, żyje się gorzej, bo inflacja, niepewność sytuacji w Europie i kryzys humanitarny na naszym terytorium.
Po prawie dwóch miesiącach zabezpieczania potrzeb uchodźców głównie z własnych portfeli, kończą się chęci czy też możliwości Polaków a potrzeb nadal jest mnóstwo - ukraińscy uchodźcy to często wielodzietne rodziny z małymi dziećmi, ciężarne, sieroty, a też chorzy i niepełnosprawni itp. którzy wymagają opieki,w tym zdrowotnej. Im też się oszczędności kończą...Tymczasem UE nie robi nic, jestem oburzona pozostawieniem Polski samej z tym problemem i milionów uchodźców bez pomocy. Oglądałam przed chwilą reportaż Uwagi o zanikającej pomocy, ci ludzie nie mają już teraz co jeść. A co będzie dalej?
Obserwuj wątek
    • g.r.uu Re: I co dalej? 22.04.22, 21:08
      Jest przedłużenie o 60 dni wypłaty tych 40 zł za dzień. Poza tym wiadomo, że nie da się dzieląc na 200 procent przez cały czas. Teraz wszystko dzieje się wolniej, spokojniej, ale też dużo rzeczy jest już zorganizowanych i działa, coraz więcej osób ma pracę i powoli się urządza, część już zdecydowała się na powrót. Będzie ciezko, co do tego to chyba nikt nie miał wątpliwości. Ale jak to sobie mówię zawsze w trudnych sytuacjach: tragedia to nieuleczalna choroba, a tutaj są po prostu problemy do rozwiązania. Damy radę.
          • hanusinamama Re: I co dalej? 23.04.22, 22:39
            U mnie w gminie i w okolicznych jeszcze nie. Ja mam tylko 2 osoby, mała róznica w kosztach jakie miałam do tej pory.
            Ale babka której lokalnie pomagamy, oddała cały duzy dom- przyjeła 42 osóby. Jak na teraz to płąci za nich krocie za śmieci.
            Lokalnie się skrzyknęliśmy, kazdy załatwia inne potrzeby (chleb, owoce, kosmetyki, wozenie do lekarza, zakup leków).
            2 znane mi firmy przyjeły do siebie po 20 osób, to są małe firmy...tez nie dostały grosza z tych obiecanych 40
        • bywalec.hoteli Re: I co dalej? 23.04.22, 23:25
          to akurat w tym momencie chyba nie jest najważniejsze ani najpilniejsze czy Andrzej i Joanna dostali kasę za pobyt uchodźców w ich domu czy nie?

          Moim zdaniem bez częściowego powrotu lub wyjazdu za granice PL może być słabo - ale ktos powinien w rządzie przewidywać takie sprawy i działać?
    • akseinga1975 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:11
      Niestety, ale to bylo do przewidzenia. Na poczatku wiekszosc myslala, ze to na chwile i byl zryw. Co madrzejsi mowili o tym, ze to potrwa i bedzie potrzebna pomoc na dluzej. Obywatele zdali egzamin teraz czas na panstwo i UE. Polakom tez pogorszyl sie standard zycia inflacja i raty kredytow nie nastrajaja do pomocy. A niestety konca wojny nie widac. Rzad sie lansuje na plecach obywateli.
      • leosia-wspaniala Re: I co dalej? 25.04.22, 12:13
        >Na poczatku wiekszosc myslala, ze to na chwile i byl zryw.

        Robiłaś jakieś badania dotyczące tego co myślała większość? Bo ja sądzę, że nikt rozsądny nie myślał, że uchodźcy wpadną do nas na miesiąc i wrócą. Zryw był, bo sytuacja była nagła, proste - trzeba było działać tu i teraz.

        >Co madrzejsi mowili o tym, ze to potrwa i bedzie potrzebna pomoc na dluzej.

        A kto twierdził inaczej? Konkretnie.

        > Rzad sie lansuje na plecach obywateli.

        Pełna zgoda.
      • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:42
        piataziuta napisała:

        > Pod postem by się przydał link do wpłaty na pomoc.


        To pozostawiam forumkom. Fajnie jesli kazda by wsparła na ile może punkt pomocowy w swoim mieście. Tylko wiecznie zwykli ludzie nie mogą tego robić 🤔
    • alicia033 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:18
      bergamotka77 napisała:

      > Tymczasem UE nie robi nic, jestem oburzona pozostawieniem Polski samej z tym problemem i milionów uchodźców bez pomocy.

      jak na dziennikarkę kiepsko sobie radzisz ze źródłami informacji.
      Tragicznie kiepsko.
      • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:32
        Ja choc jestem chora akurat przygotowałam świąteczną paczkę dla kobiety z trójką dzieci - jutro odbiór. Innej wysłałam niedawno zapas kosmetykow bo nie mieli podstawowych. Moze i inne ematki też coś kupią potrzebującym? Ida u nich święta. Okrutne zwłaszcza w taki czas nie mieć za co przygotować posiłków. Z jednej strony powstają zajęcia integracyjne, świetlice, różne inicjatywy dla dzieci i kobiet z UA a z drugiej brakuje podstawowych produktów.
        • skumbrie Re: I co dalej? 23.04.22, 08:10
          Berdża, absolutnie nikt nie robi tyle, co ty, więc inne ematki nie będą pisać, w jaki sposób pomogły 🤦‍♀️
          PIS się lansuje na plecach obywateli, ty na forum.
      • dominika9933 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:34
        My tak zrobimy z Siostrą. W Krakowie trochę niefajna robotę zrobiło miasto, bo podało informację pod koniec marca, że zakończyły się zbiórki od pojedynczych osób, że będzie możliwa tylko pomoc od fundacji, instytucji. I ja, i tysiące osób zapewne, która jeździłam co tydzień czy to do cerkwi, czy na dworzec, czy do innego punktu, przestałam. Bez sensu to byłosad.
      • pepsi.only Re: I co dalej? 23.04.22, 08:13
        angazetka napisała:

        > W sumie to fajnie byłoby jutro dostarczyć jakieś dobre jedzenie wielkanocne Ukr
        > aińcom.

        Zadałam tutaj pytanie nt, wielkanocy, podpowiedzi wczoraj było zero, wygooglowalam sama.
        🤷


        My nie liczyliśmy , i nadal nie liczymy, na pomoc odgórną.
        Nawet nasz samorząd wypiął się (afera aż była, że hej).
        Natomiast lokalnie zorganizowaliśmy się tak, że to hula: wszystko działa i niczego nie brakuje. A jak coś się kończy to od razu wpis na grupie, i zaraz udaje się to zorganizować. Nadal pomagają i ludzie prywatni i firmy, firemki, i bardzo duża firma również, od początku tak i nadal wspierają te miejsca. Bywam tam regularnie, będę i dziś.
    • primula.alpicola Re: I co dalej? 22.04.22, 21:21
      Było do przewidzenia. Ludzie zrobili dużo, czas na rząd.
      Unia zła..?

      "Polska nie będzie zabiegać o relokację uchodźców z Ukrainy ani nie poprosi Unii o wsparcie w pokryciu kosztów związanych z ich przybyciem"
      Jarosław Kaczyński.
      • joana012 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:25
        Ludzie zrobili bardzo dużo, czas na systemową pomoc. Ale ten nieudolny rząd, skłócony z Unią w wielu innych kwestiach szuka tylko winnych wokół. Za sytuację w kraju odpowiada pis, mają większość a że nie są zdolni do współpracy to odpowiadają też samodzielnie
        • akseinga1975 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:30
          Idzie sezon tyrystyczny i nie ma co sie dziwic hotelarzom i wlascicielom pensjonatow ( przeczolganym przez covid), ze chca zarabiac. Tez przyjeli uchodzcow z mysla, ze to na krotki czas.
            • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:57
              Ale dlaczego nie stworzyła osobnego funduszu i nie wypłaca kasy uchodźcom bezpośrednio, jak chociażby UNHCR? Wiadomo ile to trwa, zwłaszcza w przypadku polskiego rządu i procedur unijnych. Miną zaraz dwa miesiące wojny a więc najwyższy czas opracować rozwiązania systemowe. Za to im płacą.
              • angazetka Re: I co dalej? 22.04.22, 22:00
                Wiesz, wątek zaczęłaś od "Unia nie robi nic", więc jakby tego, no... Olałaś przepływ tych środków, olałaś fakt, że to PiS nie chce pomocy - słabo troszkę.
                    • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 22:11
                      Nie minęłam się w tym sensie, ze pomocy nie ma. Z takich czy innych powodów. Trudno patrzec obojętnie na sytuację uchodzcow. Do tego są przypadki oszustw więc ludzie są ostrożniejsi. Część się oburza, że jedni uchodzcy niemal głodują a inni prosza o tostery, lekcje rysunku czy gitary klasyczne.
                      • g.r.uu Re: I co dalej? 22.04.22, 22:18
                        Argument typu: zjedz, bo dzieci w Afryce głodują 🤦 Jak nie dam komuś zbędnego mi tostera to ktoś inny w zupełnie innym miejscu przestanie głodować? W ogóle ludzie są żenujący. Na śmieciarce jakaś paniusia się oburzyła, że Ukrainka pyta, czy ktoś ma do oddania rower dla dziecka. A w historii postów co? Paniusia szukała barbie, domków dla lalek i wrotek. Więc się takimi durnymi larwami nie ma co przejmować
                        • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 22:32
                          Zgadzam się ale zaczął się hejt... Rower czy laptop to oim zdaniem niezbędne narzędzia w nauce czy przemieszaniu się. Też uważam, że czasem to okazja pozbyć się rzeczy, które u nas leżą zbędne a komuś się bardzo przydadzą.
                          • g.r.uu Re: I co dalej? 22.04.22, 22:39
                            Hejt zawsze będzie, bo niektórzy tacy są. Natomiast to nie jest coś czym należy się przejmować. A już szczególnym idiotyzmem jest hejtowanie tego, że ktoś szuka rzeczy na grupie służącej do szukania rzeczy... Lepiej się skupić na pomaganiu, jeśli ktoś chce i może
      • primula.alpicola Re: I co dalej? 22.04.22, 21:31
        Tu całość, bo może berga przegapiła:

        natemat.pl/403355,kaczynski-zapytany-o-uchodzcow-z-ukrainy-odrzuca-pomoc-z-zachodu

        Coraz bardziej mi przechodzi zapał do robienia przelewów🤷‍♀️

        • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:36
          Tylko ze to odbije się na nich głównie. No i nie chcą z PL wyjeżdżać. Wręcz ostatnio słyszę, że często wracają do PL - z Niemiec, Szwecji czy Włoch, bo tam też nie jest kolorowo.
          • g.r.uu Re: I co dalej? 22.04.22, 21:41
            Do Niemiec to akurat chętnie jadą, jak ktoś zna język, bo tam jest spore środowisko ukraińskie. Ale logicznie, że u nas latwiej w pracy niż we Włoszech choćby z powodów językowych.
            • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 21:46
              Nasi Ukraincy pojechali do Włoch i sa zadowoleni -cieplej, siedzą nad morzem, jesteśmy w kontakcie. Ale w De gorzej bo bariera językowa i mentalność
              inna - tam czekają ich obozy dla uchodzcow o nawet członkowie rodziny pozbywają sie niewygodnych krewnych uchodzcow, jak pisało kilka dziewczyn na grupach pomocowych.
              • lauren6 Re: I co dalej? 23.04.22, 15:01
                Ukraińcy jako drugi język znają rosyjski. Angielski jest u nich często czwartym językiem, po polskim. Co dopiero mówić o innych językach zachodniej Europy.
                • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 17:57
                  No chyba trochę przesadziłaś. Rosyjskiego i ukraińskiego ucza się w szkole bo to jezyki kraju z którego pochodzą. Nie są dla nich "obce". Wiele Ukrainek nie ma pojęcia o polskim. Bylam w szoku, że powszechnie młode osoby nie znaja angielskiego, no niczewo. Podobnie z kuchnią - z tego, co widzę, to jadaja inaczej niż Polacy, bardziej tradycyjnie. Mialam ostatnio pogawędkę o tym ze znajoma Ukrainka i ten chleb do wszystkiego, ziemniaki na śniadanie, niechęć do pomidorowej. Bez dań innych kuchni.
                  • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 18:32
                    Włosi też jadają inaczej niż Polacy, Niemcy i Amerykanie też, co w tym dziwnego? A co do języków - i nasz i ich prezydent jest prawnikiem. Porównaj sobie, jak mówią po angielsku wink
                    • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 19:25
                      Ale prezydent nie jest już pierwszej młodości. Z kolei Tusk nauczyl się ang. gdy potrzebował. Wiadomo że jedza inaczej ale to odpowiedź na to, że jesteśmy tak podobni, taka sama kultura, kuchnia itp. Nie, sa podobienstwa, ale i sporo różnic. Ukraińcy sa bardziej bezpośredni, wylewni co jest miłe.
                      • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 20:08
                        Między naszymi prezydentami jest 6 lat różnicy, więc to ludzie z jednego pokolenia. Owszem, kultura jest zasadniczo taka sama, różnice kulturowe to masz na przykład między krajami arabskimi a Polską. A różnice kulinarne to przecież i między regionami Polski są, wystarczy sobie wątki o potrawach świątecznych przypomnieć
                    • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 19:45
                      To kazdy wie ale często słyszałam, ze ich kuchnia jest podobna. No nie do końca . Nasz barszcz to dla nich woda, ja z kolei nie znoszę barszczu ukraińskiego. Moje dzieci tez by nie ruszyly wink
                      • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 20:10
                        A ja barszcz ukraiński uwielbiam i w ogóle bardzo mi jedzenie ukraińskie zawsze smakowało. Nie miałam żadnych problemów z adaptacją, jak tam studiowałam.
                          • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 20:21
                            No ale widzisz ,- zależy co lubisz, przecież jestem Polką i bardzo mi to wszystko smakuje. A niektóre moje ukraińskie koleżanki żyją na diecie pudełkowej. Naprawdę nie wszyscy tam jedzą pierogi smile
                              • primula.alpicola Re: I co dalej? 23.04.22, 21:57
                                bergamotka77 napisała:

                                > Ale chleb wszyscy do wszystkiego. Ponoc nawet do słodkości wink No i jak można n
                                > ie kochać pomidorowej? 🤔
                                >

                                To zupełnie jak Włosi i Hiszpanie. Przecierałam oczy widząc jak zagryzają chlebem pizzę, ziemniaki i tortillę😱
                                • chatgris01 Re: I co dalej? 23.04.22, 23:56
                                  primula.alpicola napisała:


                                  > To zupełnie jak Włosi i Hiszpanie. Przecierałam oczy widząc jak zagryzają chleb
                                  > em pizzę, ziemniaki i tortillę😱


                                  I Francuzi! Nawet frytki zagryzaja chlebem (nie tylko pizze i inne ziemniaki) 😱
                            • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 20:28
                              To co jedza na co dzien poza pierogami, plackami i nalesnikami? Wymien 3 niemaczne popularne ukraińskie poza zupami, które tam jadalas. Bo ziemniaczane puree to bleh! Wiem, ze jadaja kasze gryczana, którą uwielbiam. Ale takie salo... 😁
                              • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 20:35
                                Nie wszyscy jedzą ukraińskie. Koleżanka modelka to sushi, odżywka białkowa i kokaina big_grin Ja tam jadałam na przykład takie klasyczne zestawy typu ziemniaki, kotlet, surówka. Albo właśnie zupy, bo nie miałam kasy na więcej xd Draniki uwielbiam, to są placki ziemniaczane nadziewane mięsem. A poza tym to mniej więcej w lokalnych barach jest taka oferta jak w naszych barach mlecznych
                                • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 20:45
                                  Modelki wszędzie jedza to samo wink Ale to nadal tradycyjna kuchnia. Ja skurat rzadko gotuje klasyczne dania typu kotlety ale moje dzieci sa specyficzne kulinarnie.
                                  • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 20:50
                                    No tradycyjna, ale czym się różni od tradycyjnej polskiej? A w fancy restauracjach jest kosmopolitycznie jak u nas. Acha, absolutnie cudowne są dania kuchni krymskiej. W ogóle takie etniczne lokale mają super, we Lwowie chodziłam do kaukaskiej. A poza tym mają wszędzie frytki i nuggetsy w menu dziecięcym
                                    • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 21:06
                                      Nie chodzi o.knajpy tylko co sie jada w domach. My nie jadamy typowych polskich dan, jeśli juz to u mojej mamy. Menu z tego tygodnia: spaghetti bolognese, gulasz z kasza, penne z pesto, butter chicken i kurczak curry z kuskusem jutro będzie losos z ryżem i rataouille. Nalesniki raz byly na kolacje smile
                                      • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 21:10
                                        Rany, no Wy nie jadacie tradycyjnych polskich dań i niektórzy Ukraińcy nie jadają tradycyjnych ukraińskich. Pisząc o podobne kuchni miałam na myśli podobną kuchnie narodową. Mnie jako Polki ukraińska kuchnia niczym nie zaskoczyła specjalnie.
                                        • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 21:20
                                          U nas głównie starsze pokolenie jada tradycyjnie, mam wrazenie. Ze znajomych nikt raczej na schabowych i mielonych nie jedzie. Młodzi eksperymentuja kulinarnie. Podobnie znajomy Hiszpan byl w szoku, ze nie jadamy powszechnie owocow morza a wiele osób ich nie tyka wink
                                          • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 21:27
                                            Moi znajomi jak najbardziej jadają. To znaczy nie wszyscy, wiadomo, że sa na przykład weganie, ale sporo osób te dania tradycyjne je. U nas jak najbardziej bywają schabowe, mielone, pieczeń, pulpety, z zup żurek, rosół, pomidorowa, krupnik, jarzynowa. Kopytka z gulaszem bardzo dzieciom smakują. Wiadomo, nie tylko, bo różne inne dania też, zresztą spaghetti to już niemal nasze danie narodowe smile tak czy inaczej raczej moje dzieci nie doznalyby szoku kulinarnego od ukraińskiej kuchni, ani Ukraińcy, gdyby mieli zjeść u nas w domu.
                                      • g.r.uu Re: I co dalej? 23.04.22, 21:30
                                        Pół roku, a poza tym sporo jeździłam na wakacje albo zawodowo, kawał Ukrainy objechałam na rowerze. Choć jeszcze dużo mam do zobaczenia tam. Marzą mi się kiedyś ukraińskie góry. Wtedy też nie mieliśmy programu wymiany, to było typowo słowiańskie działanie obok przepisów smile Właściwe sama to sobie załatwiłam, dopiero po moim powrocie zaczęli wdrażać współpracę. Chciałabym tam jeszcze kiedyś spędzić więcej czasu. Ale zupełnie niepoprawnie politycznie kocham też Moskwęsmile
                                        • bergamotka77 Re: I co dalej? 23.04.22, 23:17
                                          Fajnie ze wyjechalas. Mnie o wlos ominal Paryz, ale pewnie bym tam zostala, gdybym wyjechala, bo uwielbialam Francję. No i zawsze podobali mi się faceci z innych krajów, niekoniecznie Polacy.
                          • jolie Re: I co dalej? 23.04.22, 20:23
                            Mogę się podpisać, oni jedzą dużo węglowodanów. Wszędzie chleb, np. do kaszy gryczanej, dla mnie to niesmaczne. Barszcz ukraiński tłusty, choć ja tej zupy w ogóle nie lubię. Pamiętam, że smakowały mi kiszone pomidory. I lody.
                  • asia.sthm Re: I co dalej? 23.04.22, 18:53
                    > z tego, co widzę, to jadaja inaczej niż Polacy, ..

                    Berga dziwi sie swiatu. Jak to mozliwe, ze ludzie jadaja inaczej niz Polacy, no kurcze, tak nie powinno byc.
          • leosia-wspaniala Re: I co dalej? 25.04.22, 12:20
            >Tylko ze to odbije się na nich głównie. No i nie chcą z PL wyjeżdżać

            Wyjeżdża z PL więcej niż przyjeżdża, posłuchaj sobie raportu Rosiaka: www.youtube.com/watch?v=jy7qUTt8rgM
      • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 22:15
        Nie ma produktów bo nie kupuja ich już tyle co wcześniej zwykli ludzie, którzy zapełniali te polki magazynów. Plus liczne zbiórki a to na szpitale i wojsko w Ukrainie, sieroty, bezdomne zwierzęta i miliony innych. Ta lista się nie kończy. Trochę jest tak, że zwykli Polacy utrzymują miliony dodatkowych obywateli. To daje po kieszeni na dłuższą metę.
      • pomozeciepomozemy Re: I co dalej? 23.04.22, 07:36
        Wiesz co to znaczy świecić pustkami? To znaczy, że jeśli przychodziłaś po stare ciuchy, karmę dla kota czy pampers i kaszkę to ok, najprawdopodobniej dostawałaś. Ale już olej, mleko, kasza, ryż, mąka, makaron czy proszek do prania - czyli rzeczy, o które ludzie prosili najczęściej - schodziły na pniu w godzinę (oczywiście o ile w ogóle tego dnia były dostępne) i przez resztę dnia ludzi odsyłano. Reszta też była loterią, jak za komuny - ot, rzucili kremy, mielone orzechy, worki na śmieci. Od początku ludzie chodzili po towary na dworce, bo te były lepiej zaopatrzone, ale dworce też mają już swoją politykę i ok, obiad, kawę, kanapkę dostaniesz, ale z resztą może być ciężko. Słodycze czy owoce to towary luksusowe i limitowane.
    • migafka357 Re: I co dalej? 22.04.22, 22:17
      Może wiecie, gdzie teraz pomoc jest najbardziej potrzebna? Chcę przelać kasę jakiejś organizacji, która to dobrze spożytkuje, ale pogubiłam się, komu teraz najbardziej potrzeba. PAH?
      • bergamotka77 Re: I co dalej? 22.04.22, 22:43
        Sa osrodki dla uchodźców, gdzie mieszka mnóstwo osób i zyja z tego co przyniosa mieszkańcy. Wejdz na grupy pomocowe np. Pomoc dla Ukrainy tam sa posty wolontariuszy np. Z Expo na Modlinskiej, ktore ma tysiace uchodźców.
      • pomozeciepomozemy Re: I co dalej? 23.04.22, 07:39
        W Warszawie działa strona copotrzeba.pl Jest więcej takich stron, ale ja na tę akurat zaglądam. Wiele placówek, noclegowni, punktów swoje potrzeby publikuje na fejsie, dobrze będzie jak ktoś poda je dalej.
    • taje Re: I co dalej? 22.04.22, 22:34
      A propos rzekomo nieistniejącej pomocy Unii dla Polski, jest taki stary dowcip:
      Icek modli się: "Panie, spraw bym wreszcie wygrał na loterii.." Na co Bóg mu odpowiada: "Icek, Ty daj mi szansę, Ty kup los na tę loterię...
    • hexella Re: I co dalej? 22.04.22, 22:38
      W moim punkcie pomocowym nadal działamy. Wolontariusze są (dołączyli również Ukraińcy), darczyńcy są, samorząd przeznaczył kasę na zakupy - wszystko hula. Fakt jest spokojniej, niektórzy wypstrykali się z możliwości i chęci, ale są inni, nowi. Grupy pomocowe na FB nadal tętnią. Część Ukraińców już wróciła (ci z części zachodniej i Kijowa), zrobili miejsce nowym. To nie jest tak, że zapał zdechł ale wszystko się bardziej usystematyzowało.
      • kandyzowana3x Re: I co dalej? 23.04.22, 21:28
        Mam podobne wrażenia. Większość dziewczyn z Ukrainy z którymi miałam styczność ma zakwaterowanie na stałe, mają pracę, dzieci w szkołach. Przyznane jakieś tam zasiłki i ogarniają rzeczywistośc już samodzielnie. Część jest w bardziej "systemowej" opiece w ośrodkach. Sytuacja jakby się ustabilizowala.
    • kachaa17 Re: I co dalej? 23.04.22, 07:39
      To prawda. Chęci do pomocy się kończą. U mnie do tydzień jedzie konwój z jedzeniem do Ukrainy i już w zeszłym tygodniu były wręcz błagania o przynoszenie jedzenia bo nie mają z czym jechać. W tym tygodniu to samo.
      Ale nie ma co się dziwić. Przecież to nie może się opierać na pomocy zwykłych ludzi.
      Jeśli chodzi o pomoc Uni to czy nasze państwo tego chce? Kompletnie jestem nie w temacie. Ale uważam, że powinny być środki z uni na pomoc uchodźcom. Przecież tu przyjechały kobiety z dziećmi. Cześć może iść do pracy ale wiele nie może, tak samo starsze osoby. To za co mają żyć?
    • kropkacom Re: I co dalej? 23.04.22, 08:18
      A co ma być? Głupie pytanie. Dwa, co sobie myślałaś, że UE zrobi? Relokacje? big_grin Przecież Polska była temu przeciwna? Rzuci kupę kasy?

      Będzie co będzie. Jeśli ktoś myślał, ze to miało się szybko skończyć... No cóż, przeliczył się. Jak dziecko. Ludzie zmęczeni? To naturalne, ale wyżej dupy się nie poskoczy, skoro państwo uznało, ze główny wysiłek mają ponieść osobiście obywatele. Tak?
    • pepsi.only Re: I co dalej? 23.04.22, 08:27
      Ja nie zauwam by chęci i możliwości kończyły się.

      Jak ktoś skupił się na pomocy lokalnie, i konkretnym osobom, rodzinom, to ta pomoc jest kontynuowana. Tym uchodźcom niczego nie brakuje. Nikomu nie odmawiamy pomocy.
      Poza tym część uchodźców już znalazło pracę, dzieci są w placówkach, i te osoby pomalutku asymilują się z nami tutaj, i usamodzielniają. A część kobiet z dziećmi chce wracać/ już wróciło do domu. (Żona mojego pracownika jest w Polsce do końca kwietnia, i zabiera dzieciaki.).
    • hanusinamama Re: I co dalej? 23.04.22, 22:42
      To chyba zależy. Masa ludzi ruszyła na hurra...ale widzę ze częśc działa teraz na mniejszych obrotach ale regulanie. Aktualnie w DD przez miesiąc pomagają wolontariusze z Niemiec. Myśmy sie przeniosły na lokalne tereny. Za miesiac o ile wolontariusze z DE znikną z DD wracamy tam.
      Masa ludzi nadal działa. Mam w znajomych 4 dziewczyny z 4 róznych punktów pomocowych ( w tym z 2 noclegowych). Warto rozłożyć siły i możliwosci na dłuższy czas.
    • buldog2 PIS się wyżywi 24.04.22, 22:50
      To skutek takiej skandalicznej postawy PIS w stosunku do uchodźców i państw UE w 2015, a także deklaracji Kaczyńskiego "o nic nie prosimy, poradzimy sobie sami". No i mają to właśnie. Znaczy, mamy (bo PIS się wyżywi).
    • znowu.to.samo Re: I co dalej? 26.04.22, 08:53
      A ja w każdym sklepie online w którym kupuję widzę zbiórki na uchodźców, nawet takie molochy jak h&m czy zalando
      Chyba nigdy w historii tak wielu nie zbierało na pomoc dla jednej nacji. U nas w samym Dk na zbiórkach były podawane historyczne kwoty
      Strasznie jestem ciekawa jak ta pomoc trafia do tych ukraińców

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka