nevertheless123 Re: One night stand 25.04.22, 14:41 A ja uważam, że ONSs są zdecydowanie przereklamowane. Za singielki skusiłam się kilka razy, bo jak przystało na "kobietę nowoczesną", chciałam sprawdzić, jakie to cuda i uniesienia przeżyję. I do dziś nie rozumiem, o co taki szum. Za każdym razem, oprócz ekscytacji czułam jednocześnie coś w rodzaju obrzydzenia (?) podczas takich kontaktów. Bo to w sumie obce ciało, obce zapachy, obce wydzieliny . Wielkie podniecenie zazwyczaj o dziwo dość szybko się ulatniało po zdjęciu ubrań, bo przecież ciało jak ciało, ale chłopina jeden z drugim po prostu nie znał moich potrzeb, nic o mnie nie wiedział a ja o nim, więc rezultat tych ekscesów był przewidywalny. Minęło od tych doświadczeń sporo lat i jestem pewne, że choćby facet nie wiem jaki był cudny, to w życiu nie zdecydowałabym się na ONS. Nie ze względu na pruderię, tylko na interes własny. Wolę powolne poznawanie się, stopniowanie napięcia niż takie kupowanie kota w worku. Odpowiedz Link Zgłoś
podaje_haslo_okon Re: One night stand 25.04.22, 14:59 Tylko,że ONS to często nie wynika z wyboru pomiędzy powolnym poznawaniem się a szybkim numerkiem, tylko z braku takiego wyboru. Ja nie wiem, może ja jestem jakaś dziwna, ale mi było ciężko wytrzymać miesiąc bez seksu w czasach singielstwa, nie mówiąc już o dłuższym czasie. A niekoniecznie miałam ochotę poznawać kogoś ledwo po skończeniu związku. Do tego są właśnie ONSy albo inne FWB. To jak zjedzenie gorzkiej czekolady, kiedy masz ochotę na słodkie - z braku laku się nada* *Nie dotyczy miłośników gorzkiej czekolady Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: One night stand 25.04.22, 21:19 >A niekoniecznie miałam ochotę poznawać kogoś ledwo po skończeniu związku. Do tego są właśnie ONSy >albo inne FWB. E to też przereklamowane. Miałam paru przydupasów, po ciężkim rozstaniu (ale nie jednocześnie ). Pamiętam dokładnie, że się z jednym bzyknęłam. Pamiętam to, nie dlatego, że to było przeżycie ( bo szału nie było...), tylko dlatego, że noc przespałam u niego, a nad ranem przyśniło mi się, że do jego mieszkania wchodzi cała rodzina mojego eksa i zaczyna wypytywać, co ja tu właściwie robię, w tym łóżku, z tym kolesiem i gdzie jest Ziutek (mój eks). Po tym koszmarze przestałam sobie szukać przydupasów. Odpowiedz Link Zgłoś
podaje_haslo_okon Re: One night stand 25.04.22, 21:43 Widocznie miałaś wyrzuty sumienia, tylko głęboko ukryte, bo wychodziły w snach :p Ja tam sobie bardzo ceniłam długie przerwy między związkami. Między innymi dlatego, że nie wiązały się z długimi przerwami w kopulacji 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir_czarodziejski Re: One night stand 25.04.22, 15:04 A gdzie reklamują ONS? Serio, ciekawa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
nevertheless123 Re: One night stand 26.04.22, 16:01 A gdzie nie reklamują? Mam wrażenie, że dosłownie każde tanie filmidło czy romansidło zaczyna się od wątku wzajemnego zdzierania z siebie ubrań przez osoby, co ledwo się znają, jakby to było najbardziej naturalna czynność na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: One night stand 25.04.22, 16:01 Troche to dziwne. Bo poznawanie nawzajem swoich potrzeb lozkowych przeciez chwile trwa... Wiec wychodziloby na to, ze kazdy twoj pierwszy seks z danym partnerem powinien byc do bani, chocby byla i chemia i porozumienie dusz Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: One night stand 25.04.22, 21:43 Jeśli czuła "coś w rodzaju obrzydzenia" to się zmuszała, pomimo rzekomej "ekscytacji" - która pewnie trwała sekundę w obliczu nowości. Samo czytanie, jak kobieta zmuszała się do seksu jest dla mnie straszne. Nic dziwnego, że teraz ma odrzut od eksperymentowania. Odpowiedz Link Zgłoś
nevertheless123 Re: One night stand 26.04.22, 15:57 A tam, od razu zmuszała. Młoda była i za bardzo nie wiedziała, czego się spodziewać, jak już. Opisałabym to po czasie tak: silna chemia i gra wyobraźni, która nie znalazła potwierdzenia w realu. Pomimo tego, że majtki się niemal paliły na tyłku, to sam seks był taki sobie. I nie wiem dlaczego inne kobiety mają inne doświadczenia, ale trudno mi uwierzyć, że przypadkowo spotyka się dwoje ludzi i od razu doskonale wpisują się w swoje wzajemne potrzeby seksualne, po czym rozstają się, bo przecież chodzi tylko ONS. Odpowiedz Link Zgłoś
nevertheless123 Re: One night stand 26.04.22, 16:05 fornita111 napisała: > Troche to dziwne. Bo poznawanie nawzajem swoich potrzeb lozkowych przeciez chwi > le trwa... Wiec wychodziloby na to, ze kazdy twoj pierwszy seks z danym partner > em powinien byc do bani, chocby byla i chemia i porozumienie dusz A owszem, dla mnie wszelkie pierwsze razy to nic, w porównaniu z późniejszymi doówiadczeniami, w których rolę grało zaufanie, znajomość wzajemnych preferencji czy poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
furiatka_wariatka Re: One night stand 25.04.22, 14:42 Ja bym się bała, ze trafię na świra jakiegoś, zboka czy agresora. Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir_czarodziejski Re: One night stand 25.04.22, 14:55 Ty to nigdy i w ogóle i jeszcze byś się popłakała po ale inne mają się Tobie spowiadać... Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: One night stand 25.04.22, 15:59 Zdarzyło się. Z tym, że ostatni ONS już mi się 22 lata ciągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
celandine Re: One night stand 25.04.22, 17:47 Nie zdarzyło mi się, nie mam nic przeciwko teoretycznie, ale w praktyce bałabym się złapać jakąś chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
reeva.tasi Re: One night stand 25.04.22, 18:02 Nie miałam z tym problemu, różne rzeczy się robiło jak się było młodą i piękną. Sęk jednak w tym, że oni najczęściej nie chcieli być na jedną noc. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: One night stand 25.04.22, 18:05 No bo facetom generalnie trudniej o seks. I jeszcze do tego wielu z nich zywi przekonanie, ze skoro oni chca wiecej, to kobieta tez powinna Zycie weryfikuje ich wyobrazenia Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: One night stand 25.04.22, 18:34 Nie mam pojęcia. Nigdy nie próbowałam, zawsze miałam takie podejście, że jednak jakieś uczucie mi do łóżka jest potrzebne, a będąc w stałym związku to w ogóle nie biorę takich skoków w bok pod uwagę, więc pewnie się nie dowiem jeszcze przez jakiś czas Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: One night stand 25.04.22, 22:40 Moj jedyny ons skonczyl sie zwiazkiem wiec potrafilam zaszalec z nieznajomym tyle,ze potem nieznajomy mnie odnalazl i meczyl, ze chce wiecej. Czy teraz bym potrafila? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: One night stand 26.04.22, 15:27 Potrafiłabym, potrafiłam, w szczegóły wdawać się nie będę, żeby za mną potem jakieś józki i inne nie łaziły. Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: One night stand 26.04.22, 16:26 Orgazm raczej mało prawdopodobny w takich okolicznościach, ale tak czy inaczej mogłoby być ekscytująco - zakładając oczywiście, że pan by mnie kręcił i miałabym na to ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: One night stand 26.04.22, 17:59 zawsze były kobiety, o które nie trzeba zabiegać, są i będą Odpowiedz Link Zgłoś