Dodaj do ulubionych

Dobrowolne ,, alimenty"

09.05.22, 06:36
Wczoraj siedzimy sobie na laweczce ze znajomymi i wyszło im że rzadko facet sam z siebie płaci,, alimenty" na dziecko bez wyroku sądu. Rzeczywiście tak jest?
Obserwuj wątek
    • la_mujer75 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:00
      Mój znajomy też tak płaci. Nie byli małżeństwem. Ale oni chyba mają jakąś umowę spisaną u notariusza.
    • rb_111222333 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:13
      Myślę, że dla jednej i drugiej strony rozsądniej jest mieć wyrok sądu, który precyzyjnie określi ile rodzic ma płacić
    • trampki_w_kwiatki Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:22
      Nie wiem, my się dogadaliśmy między sobą. W sądzie podaliśmy kwotę z dudy, a umawiamy się na różną wysokość, w zależności od bieżących potrzeb i aktualnych możliwości finansowych, bo ojciec dziecka nie pracuje na etacie. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale działa.
      • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:33
        U mnie podobnie. Rozstaliśmy się z byłym 10 lat temu. Nadal wyrok alimentacyjny mam na 350zł. Przy czym młody od początku pandemii mieszka u ojca. Nic sądownie nie zmienialiśmy.
        • koktailz6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:01
          Nadal wyrok alimentacyjny mam na 350zł. Przy czym młody od początku pandemii mieszka u ojca. Nic sądownie nie zmienialiśmy.

          Rozumiem, że ojciec nie płaci tych alimentów, tylko teraz Ty?
          • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:17
            On nigdy nie płacił mi żadnych alimentów, tak samo jak do niczego nam nie było potrzebne uregulowanie kontaktów. Zawsze było tak, że ojciec płacił za większe wydatki młodego (meble, rowery, wyjazdy, wycieczki, jakieś extra ciuchy i inne takie), ja płaciłam bieżące (jedzenie, ciuchy, kieszonkowe). Wydatek ciuchy typu 500zł za bluzę nam odpadł, bo młody dostaje 500+ z czego 300 ma kieszonkowego, a 200 miał odkładać właśnie na takie wydatki. Teraz przelewam ile mniej więcej bym na syna wydawała w miesiącu.
            • koktailz6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 21:13
              Dzięki za odpowiedź. Bardzo fajny układ. Gratulacje 😊
    • mama-ola Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:49
      Czemu alimenty dałaś w nawiasie?
      • mama-ola Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:50
        Przejęzyczyłam się.
        Czemu alimenty dałaś w cudzysłowie?
        • heca7 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:17
          Podejrzewam, że autorce chodziło o fakt, że te umówione alimenty nie są formalnie klepnięte przez sąd.
          • alicia033 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:26
            heca7 napisała:

            > Podejrzewam, że autorce

            to autor.
            Dziaders z alimentami.
    • alicia033 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 07:50
      To, że ktoś ma wyrok sądowy określający wysokość alimentów nie znaczy, że sam z siebie by nie płacił na dziecko.
      Od długiego już czasu orzeczenie o sprawa dziecka (w co wchodzi uregulowanie sprawy alimentów) jest obowiązkowym elementem wyroku rozwodowego.
      Niedobrowolnie to płacą ci, z których alimenty ściąga komornik.
    • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:04
      tak . każdy facet tak twierdzi. Ile to on nie daje!?
      różnie bywa. Są tacy co dają. są tacy co tylko gadają ze dając Są tacy co są przekonani ze oni to w sumie i dziecko i eks i jej gacha utrzymują za te 200 zeta które eks wymusiła kłamiąc (oczywiście) ze dziecko nie ma butów. A przecież ma sam kupił w zeszłym roku bardzo dobre sandałki.
      czort wie.
      z punktu widzeni matki i dziecka najlepsze są uzgodnione uczciwe alimenty i zlecenie stałe.
    • m_incubo Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:05
      Z moich obserwacji wynika, że bardzo rzadko.
      Dla mnie temat obcy, mam opiekę naprzemienną i nikt nikomu nie płaci alimentów, ale to też z mało którym eksem wypali.
    • passiflora78 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:16
      Mój obecny partner jest po rozwodzie ponad 10 lat, alimenty ustalone podczas rozwodu nigdy nie były sądownie podniesione. Płaci dobrowolnie więcej + dodatkowo dokłada połowę kosztów przy wydatkach typu okulary, wycieczka klasowa za kilka stów itp. Płaci też w większej części za leki dziecka (koszt ok. 200 zł miesięcznie). Dzieci są u nas w każdy weekend.
    • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:25
      weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28418235,zawisc-jest-czesto-tak-oslepiajaca-ze-nie-placili-honorowo.html
      bardzo ciekawe - trochę z innej strony. Po przeczytaniu uważam ze alimenty powinny być odgórnie potrącane z pensji.
      • m_incubo Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:33
        Niczego by to nie zmieniło, wystarczy mieć, tak jak teraz, na papierze odpowiednio niską pensję lub jej brak.
        • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:41
          mamy ściągalność 19% obecnie. Myśle ze ściągając z pensji jednak byśmy wyciągnęli wiecej
          • alicia033 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 10:51
            ichi51e napisała:

            > Myśle ze ściągając z pensji jednak byśmy wyciągnęli wiecej

            a twoim zdaniem z czego są teraz ściągane alimenty?
            • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 11:07
              uważam ze powinny być ściągane przez pracodawcę jak inne składki czy tak to ma miejsce teraz? chyba nie chyba ze wejdzie komornik.
              • palacinka2020 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 11:36
                Komornik wysyła zawiadomienie do pracodawcy i pracodawca własnie "ściaga z pensji".
                Tylko tę pensję trzeba mieć, i ściągac można do określonej wysokości.
                • arwena_11 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 14:42
                  Ale chyba nie musi być komornik. Powinien wystarczyć wyrok z klauzulą wykonalności. Tak przynajmniej było u znajomej, która miała wyrok na "zabezpieczenie potrzeb rodziny". Dała wyrok do pracodawcy i przelewali 3/4 pensji męża na jej konto.
                  Pan był ok, ale w dniu wypłaty "miał gest" i stawiał wszystkim, kogo spotkał.
                  • daniela34 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 14:47
                    Tylko w konkretym wypadku wyroku na podstawie art.28 krio. To nie są alimenty tylko zadpokajanie potrzeb rodziny i wówczas wprost w wyroku sąd nakazuje wypłatę do rąk współmałżonka.
          • m_incubo Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 11:00
            To jest właśnie ściągalność z pensji (lub z "pensji"), bo z czego jeszcze twoim zdaniem można ściągnąć?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 11:49
            ichi51e napisała:

            > mamy ściągalność 19% obecnie. Myśle ze ściągając z pensji jednak byśmy wyciągnę
            > li wiecej
            >

            Masz na myśli, żeby były przymusowo ściągane od wszystkich, niezależnie czy chcą płacić, czy nie?
            • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:24
              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > ichi51e napisała:
              >
              > > mamy ściągalność 19% obecnie. Myśle ze ściągając z pensji jednak byśmy wy
              > ciągnę
              > > li wiecej
              > >
              >
              > Masz na myśli, żeby były przymusowo ściągane od wszystkich, niezależnie czy chc
              > ą płacić, czy nie?

              To by było chore. Odpowiedzialność zbiorowa, za odsetek nie płacących. Traktowanie każdego, kto ma wyrok alimentacyjny jak kombinatora jest nie w porządku. Może raty kredytów też ściągać z pensji, bo zdarza się że ludzie nie płacą? czynsz i inne opłaty stałe też? To jest traktowanie ludzi jak niepełnosprawnych umysłowo.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:30
                turbinkamalinka napisała:

                > To by było chore. Odpowiedzialność zbiorowa, za odsetek nie płacących. Traktowa
                > nie każdego, kto ma wyrok alimentacyjny jak kombinatora jest nie w porządku.

                Ale jak ktoś i tak płaci, to co mu za różnica w sumie?
                Coś jak daniny dla państwa, tez Ci ściagają z pensji, nawet gdybys chciała sama grzecznie płacić.
                • g.r.uu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:43
                  Dla mnie byłaby różnica bo nie widzę powodu, żeby wtajemniczać pracodawcę w szczegóły moich relacji rodzinnych. Z tego samego względu nie chciałaby,m żeby mi z pensji automatycznie pobierano ratę kredytu, bo nie musi pracodawca wiedzieć, jakie mną zobowiązania.
                  • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:45
                    problem jest dość dobrze wyłożony w art zalinkowanym. Przeciętne zadłużenie alimenciarza w PL to 40k plus ma jeszcze kredyty etc. Z takich długów po prostu nie da się wyjsc bez jakiegoś planu. Najwyraźniej ludzie cos nie rozumieją jak zarządzanie pieniędzmi działa.
                    • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:55
                      Ale nie każdy, kto ma zasądzone alimenty ich nie płaci. Jednak większość nawet klnąc pod nosem na pazerną exie jednak spłaca swoje zobowiązania.
                      W moim otoczeniu jest sporo par z dziećmi, które się rozstały i tylko jeden facet neguje fakt, że dziecko jeść musi. Dwa razy komornik go pogonił, to teraz płaci regularnie.
                      • triss_merigold6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:57
                        Dokładnie.
                      • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:04
                        powtórzę z zalinkowanego art wynika ze 19% płaci. No kurczę najwidoczniej reszta upośledzona.
                        • triss_merigold6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:30
                          19% to ściągalność z tych, wobec których uruchomiono komornika.
                          Jeśli ktoś płaci regularnie i nigdy nie zalegał, nie ma komornika i nie jest w grupie dłużników.
                        • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:54
                          Ty czytałaś ten artykuł? Ściągalność alimentów jest na poziomie 20%. To są te długi. które trafiły do komornika. Czyli nie płacone powyżej 3 miesięcy. A nie że 19% w ogóle płaci. Osoba, która przez sąd jest zobowiązana do płacenia alimentów, nie jest z automatu dłużnikiem.
                          • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:59
                            "Ściągalność alimentów w Polsce wynosi 19 proc. A na świecie?
                            U Duńczyków – 90 parę procent! Alimentami zarządza lokalna administracja. Urzędnik wydaje decyzję o alimentach, a ojciec czy matka je płacą. To jest oczywiste. Sądy są angażowane w sprawę w wyjątkowych sytuacjach, kiedy klient się uchyla. Ale to jest inna rzeczywistość, inna mentalność. Duńczycy płacą również uczciwie podatki. "
                            • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 14:08
                              ichi51e napisała:

                              > "Ściągalność alimentów w Polsce wynosi 19 proc. A na świecie?
                              > U Duńczyków – 90 parę procent! Alimentami zarządza lokalna administracja. Urzęd
                              > nik wydaje decyzję o alimentach, a ojciec czy matka je płacą. To jest oczywiste
                              > . Sądy są angażowane w sprawę w wyjątkowych sytuacjach, kiedy klient się uchyla
                              > . Ale to jest inna rzeczywistość, inna mentalność. Duńczycy płacą również uczci
                              > wie podatki. "
                              >

                              Błagam cię. Ściągalność zaległych alimentów jest na poziomie 19%, a nie że 19% płaci na czas. Alimentów, które są płacone regularnie nikt nie ściąga, bo nie ma takiej potrzeby i te nie są objęte w tej statystyce.
                              Mój były ma zasądzone 350zł 10 lat temu. Nigdy mi tego nie płacił, bo my poza sądem jesteśmy umówieni inaczej. On nie jest dłużnikiem, bo nigdy nie podałam go do komornika. I on w tej statystyce o ściągalności alimentów nie jest. Jest za to w ogólnej statystyce osób zobowiązanych do płacenia
                              • nowabiala1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 16:33
                                A maja tabele alimentacyjne w Danii czy ustalają "z kapelusza" ?
                    • alicia033 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 22:46
                      ichi51e napisała:

                      > Najwyraźniej ludzie cos nie rozumieją jak zarządzanie pieniędzmi działa.
                      >

                      Nie. Ci ludzie nie "nie rozumieją jak zarządzanie pieniędzmi działa", tylko mają w dudzie własne dzieci.
              • ichi51e Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:40
                jaka odpowiedzialność zbiorowa? chyba ułatwienie człowiekowi życia bo nie musi sam pamiętać o przelewie. Te pieniądze to nie jest dobra wola "dam jak będę miał pare groszy wolnych" tylko się dziecku należy jak psu zupa i nie ma co tej kasy liczyc.
                • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:48
                  No mnie się pomysł nie podoba. po pierwsze dlaczego pracodawca ma wiedzieć, że pracownik jest po rozwodzie, rozstaniu. Po drugie wysokość zobowiązań finansowych, to nie jest sprawa pracodawcy. Poza tym, średnio rozgarnięty dorosły człowiek o IQ wyższym niż pomidora sam ogarnia swoje przelewy. Chciałybyście aby pracodawca miał wgląd w to ile płacicie czynszu, za śmieci, przedszkole, szkołę, czy ratę za lodówkę i inne opłaty stałe? Bo ja nie bardzo.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 14:52
                    turbinkamalinka napisała:

                    > No mnie się pomysł nie podoba. po pierwsze dlaczego pracodawca ma wiedzieć, że
                    > pracownik jest po rozwodzie, rozstaniu. Po drugie wysokość zobowiązań finansowy
                    > ch, to nie jest sprawa pracodawcy. Poza tym, średnio rozgarnięty dorosły człowi
                    > ek o IQ wyższym niż pomidora sam ogarnia swoje przelewy. Chciałybyście aby prac
                    > odawca miał wgląd w to ile płacicie czynszu, za śmieci, przedszkole, szkołę, cz
                    > y ratę za lodówkę i inne opłaty stałe? Bo ja nie bardzo.

                    Tak, masz racje, w sumie nie pomyślałam o tym, ze przecież to jest mocno poufna informacja.

                    Niemniej jednak - coś należałoby zrobić, żeby nie było tylko dobra wola rodzica utrzymanie własnych dzieci (w przypadku rodziców, u których ta wola pojawia się i znika, albo nie ma jej wcale).
                    • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 15:09
                      No ale na tych nie płacących teoretycznie jest komornik. Komornik może zająć mienie, zająć 60% wynagrodzenia, dłużnik trafia to rejestrów dłużników. Oczywiście to tylko teoria, bo jak "tatuś" majątek przepił, oddał matce, czy w prezencie ślubnym drugiej małżonce, do tego pracuje na czarno to już inna sprawa i na to mocnego nie ma.
                      Większość ojców płaci i nie widzę powodu czemu informacja o jego zobowiązaniach miałaby gdziekolwiek trafić.
                      Wyobraź sobie sytuację, że do ciebie odzywa się po alimenty ojciec który cię olał jak byłaś dzieckiem. Sędzia przyklepuje alimenty na "tatusia" i informacja idzie do pracy. Chciałabyś żeby w robocie rozeszła się plota, że rodzony ojciec musiał cię podać o alimenty?
                • triss_merigold6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:54
                  No bez jaj, cały wydział finansowy nie musi wiedzieć czy ma kredyt lub inne zobowiązania i w jakiej wysokości. Wystarczy, że spowiadam się średnio 2x w roku aktualizowanym oświadczeniem majątkowym, ale to informacje niejawne i chronione. Wymóg w służbie cywilnej, standardowy.
                  • turbinkamalinka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:01
                    No dla mnie pomysł od czapy, do tego dość zabawny. Już sobie wyobrażam rozmowę między kadrową a księgową. "Ziuta ty wiesz, że Heniek z IT płaci tylko 1000zł alimentów, a Roman logistyki 2500zł. Ech ale z tego Heńka sknera, na własne dziecko tak mało"
                  • daniela34 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 13:36
                    Już pomijając kwestie zobowiązanego, którego pracodawca dowiaduje się o sprawach prywatnych, to jest też kwestia uprawnionego (nie każdy uprawniony do alimentów musi być zachwycony, że pracodawca zobowiązanego dowiaduje się o tym, kto jest tatusiem, mamusią, babcią, dziadkiem itd.). No i jest jeszcze taki drobiazg jak obciążenie pracodawcy koniecznością weryfikacji tożsamości uprawnionego (czy Julia Kowalska to TA Julia Kowalska córka mojego pracownika Zdziska Płodzimierza).
    • no_easy_way_out Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:31
      Z ex rozstalem sie gdy corka miala niespelna 3 lata.
      Na corke placilem od poczatku co miesiac. Nie bylo zadnej sadownej umowy.
      Dodatkowo spedzilem z corka 30-40% czasu (zaleznie od okresu). Tak bylo przez prawie 10 lat. w tym czasie kwote miesieczna zwiekszylem o ok 60%, przez te 10 lat (mniej wiecej tak jak zarobki).

      Nie ze co chwile, ale raz na jakis czas ex przebakiwala, ze w sumie to moglbym dawac wiecej bo wszystko takie drogie i w ogole.

      Od roku to ja wychowuje corke.
      100% czasu spedzam z nia, matka 0%.

      Teraz gdy ex ma szanse pokazac ile naprawde powinno sie placic alimentow , bo wszystko tyle kosztuje, przy obenych wyzszych cenach, samej z siebie, wyszlo jej ze nie nalezy alimentow
      placic nic. Jak dotad zero zlotych.
      Pare razy corce cos kupila bezposrednio Albo przelala na jej karte. W sumie przez rok mniej wiecej tyle ile ode mnie miala w jeden miesiac.

      Mnie na koszty biezace przelala zero.

      Wiesz, koszty zycia nagle odkad nie ona dostaje pienizki ode mnie spadly do zera.

      Prace o ile wiem miala od tego czasu jedna, ale zrezygnowala po okolo miesiacu-dwoch.

      Ale trzeba tu dodac, ze ex jest psychicznie chora .
      Jest nieleczona. W zwiazku z tym raz jest zdolna do pracy raz nie. Leczona moglaby na 90% funkcjonowac normalnie. Albo prawie normalnie. miec prace , moze jakas bez szalu ale jednak, fizycznie jest zdrowa itd

      Nie bede udawal szoku.
      • cegehana Re: Dobrowolne ,, alimenty" 10.05.22, 18:57
        Jeśli chora to w sumie trudno wysuwać jakąkolwiek ocenę. Ma jakąś rentę? Co na to fundusz alimentacyjny? Dla dobra córki warto o te alimenty jednak zawalczyć, nawet jeśli Cię stać.
    • g.r.uu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:55
      Równie dobrze można powiedzieć że matka rzadko opiekuje się dobrowolnie bo ma sądownie przyznana opiekęsmile po prostu rzeczy dotyczące dzieci dobrze, jeśli są jakoś sformalizowane. Natomiast wiele par przychodzi do sądu z gotowymi ustaleniami, które dać przyklepuje tylko. Ale jakby co to mają papiery w których wszystkie kwestie dotyczące dzieci są zapisane.
    • koktailz6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 08:58
      Tak, bardzo często tak jest. Ale jeśli facet jest mądry, to robi to przelewem, a w tytule wpisuje "Alimenty na XY za miesiąc ...).
      Jeśli tego nie robi, a mamusi coś odpali (bywa), to wyjdzie z sądu jako dłużnik alimentacyjny z kilkudziesięciotysięcznym (jak nie lepiej) zadłużeniem.
    • palacinka2020 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:23
      Kolezanka miala takie "umowione" alimenty, bez sadu. Rozwodu nie brala, bo pan nie byl mezem, wiec nigdy do sadu nie poszli.

      Po jakichs 4 latach i tak musiala wniesc sprawe o alimenty, bo przestal placic.
      • stasi1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 15.05.22, 10:53
        Ja nie miałem umówionych ale za to płacę 10 lat. W moim przypadku to wszystko co zostanie po mnie będzie tego syna
    • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 09:46
      My się rozstaliśmy bez alimentów, każdy loży na dziecko w czasie, kiedy dziecko z nim jest (50/50). Tak chyba najzdrowiej, nie ma powodu do pretensji.
      • m_incubo Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 10:41
        Tak jest najzdrowiej, gdy układy są zdrowe, a rodzice normalni.
        Przy niezdrowych i nienormalnych (częste) dziecko gdy u jednego z rodziców zgubi pióro, będzie musiało pisać ołówkiem, póki drugi rodzic nie kupi "w swoim tygodniu". Choć przyznaję, że częściej widuję takie zwyczaje u weekendiwych ojców, przy prawdziwej opiece naprzemiennej ludzie jednak są dogadani.
        • langsam Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 10:52
          Bo opiekę naprzemienną w ogóle robią pary lepiej dogadane niż przeciętna.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 11:47
            langsam napisała:

            > Bo opiekę naprzemienną w ogóle robią pary lepiej dogadane niż przeciętna.

            A szkoda, bo to powinien być standard.
            • triss_merigold6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:59
              Nie, zupełnie nie.
            • m_incubo Re: Dobrowolne ,, alimenty" 11.05.22, 14:20
              Nie, to nie powinien być standard, chyba że postulujesz opiekę naprzemienną kosztem dziecka.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 11.05.22, 14:53
                m_incubo napisała:

                > Nie, to nie powinien być standard, chyba że postulujesz opiekę naprzemienną kos
                > ztem dziecka.
                >

                Nie, nie kosztem dziecka.
                Postuluje, żeby oboje rodzice mieli takie same obowiązki (i prawa) względem dziecka niezależnie od relacji jaka jest miedzy nimi. Dziecko ma prawo do obojga rodziców, a nie do mieszkania z mamusia i przelewu od tatusia.
                • koktailz6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 11.05.22, 15:35
                  Postuluje, żeby oboje rodzice mieli takie same obowiązki (i prawa) względem dziecka niezależnie od relacji jaka jest miedzy nimi. Dziecko ma prawo do obojga rodziców, a nie do mieszkania z mamusia i przelewu od tatusia.

                  Oj, nie znajdziesz w tym temacie zrozumienia u przeciętnej e-matki, która najpierw wybrała na ojca potomstwa jakiegoś jełopa, który się do tego zupełnie nie nadaje, a później czuje się w obowiązku być dla dziecka matką i ojcem, zaś opcja opieki naprzemiennej jest z rodzaju "po moim trupie" smile
                  • nowabiala1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 14.05.22, 08:01
                    bo jesli ten jełop ma zasadzone spore alimenty, to i matce z tego cos kapnie, mieszkanie wszak z dzieckiem ma wspolne
                    • angazetka Re: Dobrowolne ,, alimenty" 15.05.22, 13:23
                      Och, tak, wyda te 700 zł na drinki z palemką.
      • passiflora78 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 10:46
        Taki układ może się udać kiedy rodzice potrafią się dogadać i zależy im na dziecku a nie na "dosraniu" drugiej stronie i kombinowaniu.
        Znam rodzinę gdzie taki układ działał pół roku. Potem były kwiatki tego typu, że ojciec nie kupił kurtki zimowej i dziecko mogło dla niego chodzić w jesiennej do czasu aż matka nie kupiła. Dziecko u ojca z bolącym zębem przez 4 dni, zero wizyty u stomatologa. Ojciec sobie wymyślił, że od weekendu termin pobytu u matki więc matka ogarnie prywatną wizytę.
        • nowabiala1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 16:41
          Nawet gdyby zniesiono przepis (zwyczaj ?), że na opiekę naprzemienną muszą się zgodzić obie strony, to jesli np. matka w duchu się z tym nie zgadza, to nic z tej opieki naprzemiennej nie wyjdzie poza szarpaniem sobie nerwow. Zawsze znajdzie sie sposob by bojkotować, sabotowac opieke naprzemienna, potocznie "kłaść patyki w szprychy" i "przejąć dziecko na własność" wraz z alimentami.
          Jak alimenty wysokie, to wieksze prawdopodobieństwo, że tak się beda strony zachowywac
    • woman_in_love Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 12:56
      Jak dowolne, to znaczy, że płodzimierza stać na więcej.

      Najlepiej wykazać je w sadzie - przy podwyższaniu alimentów. Bo jeszcze płodzimierz za rok zmieni zdanie, a tak będą już zaklepane.
      • stasi1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 13.05.22, 23:05
        Tylko nie pytałem sie jak będzie najlepiej tylko czy często. Najlepiej to mieć dzieci z takim facetem który nie zmienia za rok zdania.
    • kaki11 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 09.05.22, 14:12
      Znam sporo przypadków gdzie ojciec sam z siebie, bez wyroku płacił alimenty na dzieci, w części z nich matka nie zgadzała się z ich wysokością a ojciec z jej żądaniami i tu rozstrzygali to sądownie.
      Prawdę mówiąc mam wrażenie, że to nie jest takie rzadkie, i większości ojców jednak na dzieciach zależy więc i chcą zapłacić na ich utrzymanie, chociaż są też odwrotne sytuacje, nie znowu rzadkie a na pewno częściej omawiane i powtarzane. Tylko na ile to jest tak, że która opcja jest częstsza to trudno powiedzieć, może są na to jakieś wiarygodne statystyki.
      • nowabiala1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 10.05.22, 18:45
        myślę, że problem nie lezy w tym, ze nie chca płacic. chodzi im o to, ze chca decydowac o tym, na co pojdzie ta nadwyzka przekraczajaca gołe koszty utrzymania dziecka oraz chcieliby miec wpływ na rózne sprawy dotyczace dziecka (zajęcia dodatkowe, leczenie, zabawki itd.)
        • mamkotanagoracymdachu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 10.05.22, 18:51
          nowabiala1 napisała:

          > myślę, że problem nie lezy w tym, ze nie chca płacic. chodzi im o to, ze chca d
          > ecydowac o tym, na co pojdzie ta nadwyzka przekraczajaca gołe koszty utrzymania
          > dziecka oraz chcieliby miec wpływ na rózne sprawy dotyczace dziecka (zajęci
          > a dodatkowe, leczenie, zabawki itd.)

          Chyba niestety nie do końca. Znam wiele przypadków, gdzie płacący alimenty uważają, ze te nadwyżki to fanaberia, a dziecko nie potrzebuje zajęć z angielskiego, tenisa, czy leczenia ortodontycznego. I pewnie to nie są pierwszy potrzeby, ale jest coś takiego jak wyrównany poziom życia dziecka i rodzica.
        • g.r.uu Re: Dobrowolne ,, alimenty" 10.05.22, 19:46
          Jaka nadwyżka? Największa nadwyżkę to widza ci co mają płacić kwoty rzędu 500-700 zł. Jakim cudem tu ma być nadwyżka ponad kosztami utrzymania? I jaki sąd zasadzie alimenty, które by te koszty przekraczały?
        • triss_merigold6 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 10.05.22, 19:49
          na co pojdzie ta nadwyzka przekraczajaca gołe koszty utrzymania dziecka

          jaka nadwyżka?
        • nowabiala1 Re: Dobrowolne ,, alimenty" 14.05.22, 08:03
          nadwyzka sie zdarza, gdy dziecko ma alimenty zabezpieczajace poziom życia równy z tatusiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka