mia_mia
14.05.22, 11:32
Nie o Was chodzi, chodzi o Wasze matki.
Ile podstawowych kryteriów ematki spełniają?
Natchnęła mnie własna, której powiedziałam, że na grilla zrobię oscypki ze szparagami na to moja mama z rozbrajającym pytaniem, a skąd ty weźmiesz oscypki? Z Lidla/Biedronki/ innego sklepu (no przecież nie skoczę do Zakopanego), ojej, to podjadę na bazarek, tam czasem stoi pan i sprzedaje prawdziwe czy „prawdziwe” (jak powiedziała tak zrobiła), potem wątek Andaby, gdzie jeśli ona się dziwi, to muszą być uwagi mamy rodem ze wczesnego średniowiecza.
Moja bidety ma dwa, jak na swój wiek dobrze się trzyma, choć o dowód jej nie proszą, zresztą do piątku przeżywa, że w weekend wypiła pół lamki wina, więc rzadko kupuje, po domu chodzi w dobranych ciuchach i wyfryzowana (chodzi do fryzjera się czesać, ale czesze się i farbuje bardzo naturalnie, zwłaszcza ostatnio), opłukuje talerze przed włożeniem do zmywarki, pościel zmienia pewnie co tydzień, nie używa soli, jest na pudełkach, nie lubi gotować.
Na minus w rankingu, nie jest wąską specjalistką, tylko żoną przy mężu wąskim specjaliście już na emeryturze, chyba ma zdrową tarczycę, nie ma kota, lubi jeździć na AI bardziej niż zwiedzać.