Dodaj do ulubionych

Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach TV

03.06.22, 13:02
krytykapolityczna.pl/kraj/superniania-kontra-trzyletni-antos-anna-golus-probuje-powiekszyc-sobie-leb/?fbclid=IwAR1AEdnLlslLwJ2Uw5czvRw0On-YSQdm_QxhXr52To9cimOHbSZ1OP6HpF4
Bardzo dobry wywiad.
Nigdy nie podobał mi się program Super niania (ani brytyjski ani polski) a na program Zrób coś z tym dzieckiem mam alergię.
Nie wiem czym się kierują ludzie zgłaszający się do tych programów. Powinny być zabronione.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 13:30
      "Kilkuletnia dziewczynka leżąca na podłodze w przedpokoju, a nad nią jej mama, Zawadzka, dwóch kamerzystów, bo czasem jedna kamera wchodziła w kadr drugiej. To dziecko takie malutkie, skulone uspokaja się dosłownie 10 cm obok żółwika, a jak się uspokoi, jest przenoszone znów na tego cholernego żółwia, bo pomysł Zawadzkiej jest taki, żeby uspokajało się właśnie tam."

      🤮 Nie mozna ich pozwac, calej ekipy, o znecanie sie nad dziecmi?
    • aniani7 Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 13:41
      Oczywiscie slyszalam o karnych jezykach, ale nawet kiedy mialam wlaczony ten program,raczej ogladalam go katem oka, nie zdawalam sobie sprawy z takiej patologii. To podobnie, jak z tym programem dla modelek i modeli. Raz obejrzalam go z Pantinka, nie sadzilam, ze tak mozna mlodych ludzi ponizac.
      • milupaa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 04.06.22, 10:24
        W sumie to każdy taki idiotyczny program dla uciechy gawiedzi to robi, poniża ludzi, robi z nich idiotow, wkracza w życie prywatne i pokazuje wyselekcjonowany nieprawdziwy materiał. Patrz np Top Model czy wypociny Gesslerowej. Do zaorania, ale to się sprzedaje, ludzie sami są winni bo to oglądają.
    • gronostajka Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 13:43
      dobry i smutny
      na fb, pod tym artykułem Zawadzka oczywiście broni tego wszystkiego. Co mnie dobiło, bo ona raz, że nie wie i nie rozumie, co było złe, dwa - nie wie i nie rozumie, jak się pracuje z tzw. trudnymi zachowaniami i że stosowanie jakiejś techniki, o której gdzieś kiedyś się przeczytało jest po prostu szkodliwe. A to co robili w tym programie to jest zwyczajny sadyzm.
      PS. dla mnie psycholog, który występuje w programie tego pokroju powinien być skończony. A już tym bardziej, że tyle lat po tym programie Zawadzkiej nadal brak refleksji i aktualnej wiedzy.
        • gronostajka Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 14:44
          ano ma. W tych komentarzach na fb też się pojawiło trochę takich i standardowych zaciekawionych, którzy pytają ile autorka ma dzieci albo co radzi rodzicom w trudnych sytuacjach, jeśli jest taka mądra i krytykuje metody z programu...
          Mnie chyba w tym wszystkim ten brak refleksji i jakiejś podstawowej empatii uderza najbardziej. Nawet jeśli 20 lat temu, kiedy programy typu reality show z udziałem eksperta/tki robiły furorę, a większość Polaków nie wiedziała, że istnieje coś takiego jak psycholog dziecięcy, więc "karny jeżyk" jako metoda na wszystko był, tak jakby, powiewem świeżości big_grin i nikt nie pomyślał o tym, jakie to jest szkodliwe (sama idea programu tego typu + stosowane metody), to do jasnej cholerki wystarczająco dużo już czasu minęło, żeby jednak zaktualizować swoją wizję świata. A tu nawet nie ma jakiegoś 'byłam głupia, teraz bym tego nie zrobiła".
    • zuzanna_a Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 14:40
      Co do brytyjskiej superniani widze to
      Odrobine inaczej. W pamieci mam sporo odcinkow, w 95% z kompletnie nieudolnymi rodzicami oraz dziecmi ktore byly nieziemnsko agresywne. Bicie i kopanie matki, wyzywanie jej od szmat, walki rodzenstw do krwi, spychanie ze schodow, smianie sie w twarz.
      Tam mialam wrazenie niania rozmawiala jednak z rodzicami, wytykajac bledy. Wiele razy stawala
      po stronie dziecka, rozmawiala z nimi, wykazywala sie duza empatią i zrozumieniem, stawala w ich obronie. Pamietam taki odcinek gdzie rodzinka naprodukowala dzieciakow i opieką obarczala 15 letniego chlopaka. I skutecznie pokazala rodzicom ze nie tedy droga i „uratowala” tego przemeczonego chlopca. Zawadzkiej nie lubie, ale w twj brytyjskiej wersji jakos nie mialam takiego wrazenia zeby dzieci byly krzywdzine. Polska wersja - dramat.
      • zuzanna_a Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 14:45
        W kwestii usypiania tez mialam wrazenie nieco innych metod. W polskiej wersji widzialam dzieciaki ktore bardzo pragnely bliskosci. Absurd bylo jej nie dawac. W brytyjskiej rowniez stosowano metode - ale przynajmniej w tych odcinkach ktore widzialam dzieciaki zamiast spac biegaly po scianach, smialy do rozpuku i robily z pokoju plac zabaw o 22.
      • cegehana Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 21:47
        Polska wersja jak wiele polskich kopii była kiczowata i też tu takie miałam wrażenie: dzieci dość grzeczne, standardowe bym powiedziała, więc aby dostosować sytuację do formatu prowokuje się je i stosuje metody zupełnie nieadekwatne do przewinień. Sytuację z Wiktoria w wannie pamiętam dobrze choć minęło wiele lat i imho można było tej eskalacji łatwo uniknąć. Z dzieciakami z brytyjskiej wersji to nie wiem czy bym sobie dała radę. Ale również uważam, że nie powinny występować w formacie typu reality show. Program edukacyjny o metodach wychowawczych można nakręcić przy użyciu aktorow, animacji. Długo prze super nianią w Polsce leciał cykl pt. "Porozmawiajmy o dzieciach" - sporo wiedzy a zero show.
    • furiatka_wariatka Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 14:48
      Pamiętam, że jak ten program był w tv, to byłam wtedy młoda dziewczyną tuż po studiach, o dzieciach nawet nie myślałam, więc mi jakoś kompletnie zwisał, nigdy go nie oglądałam. Wiele lat potem, jak już miałam własne dziecko, i widziałam jakiś fragment, nie wiem czy to była powtórka czy jakieś wznowienie, to po prostu w głowie mi się nie mieściło, jak ci rodzice mogą tak pozwalać traktować swoje dzieci, nie reagować na ich płacz. Ja np nie byłabym w stanie po prostu zostawić dziecka i niech się wypłacze. Normalnie serce pękało, wystarczyło utulić te dzieciaczki, strasznie mi ich było szkoda. Sama Zawadzka to żenada, jeden z jej synów miał z resztą wyrok za pobicie czy próbę gwałtu, więc co z niej za ekspert, metody wychowawcze z ubiegłego wieku co najmniej.
      • magata.d Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 15:55
        furiatka_wariatka napisał(a):

        > Pamiętam, że jak ten program był w tv, to byłam wtedy młoda dziewczyną tuż po s
        > tudiach, o dzieciach nawet nie myślałam, więc mi jakoś kompletnie zwisał, nigdy
        > go nie oglądałam. Wiele lat potem, jak już miałam własne dziecko, i widziałam
        > jakiś fragment, nie wiem czy to była powtórka czy jakieś wznowienie, to po pros
        > tu w głowie mi się nie mieściło, jak ci rodzice mogą tak pozwalać traktować swo
        > je dzieci, nie reagować na ich płacz. Ja np nie byłabym w stanie po prostu zost
        > awić dziecka i niech się wypłacze. Normalnie serce pękało, wystarczyło utulić t
        > e dzieciaczki, strasznie mi ich było szkoda.

        Mam dokładnie to samo. Oglądałam program zanim zostałam mamą, moje dziecko ma teraz 12 lat, a ja nadal nie rozumiem dlaczego ludzie pozbawiaja swoje dzieci, malutkie dzieci bliskości, czułości. Co im to dziecko w tym ich łóżku przeszkadza. Tez mi serce pękało. Niestety znam osobiście dziewczynę, ktora to robiła swoim dzieciom.
        • arthwen Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 17:50
          Programu nie oglądałam, ale że dziecko w łóżku przeszkadzać może jestem w stanie sobie na luzie wyobrazić.
          I przeszkadzać to raz, ale przede wszystkim można mieć mocny sen i bać się, że się dziecko przez sen przygniecie, uderzy (są ludzie, którzy bardzo się kręcą), zrobi jakąś krzywdę - serio, spanie z dzieckiem nie załatwia wszystkiego i nie jest dla wszystkich.
          Myśmy mieli łóżeczko obok naszego łóżka i było to dla mnie dużo bardziej komfortowe niż spanie z dzieckiem. Dziecko zresztą noce przesypiało pięknie i to jak tylko przestaliśmyśmy go budzić na siłę (bo jak to tak, bez karmienia w nocy, w szpitalu mówili, że w nocy też trzeba wink ).
            • arthwen Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 19:07
              Czasem wybiera tylko jedna osoba tongue_out Albo dwie, a to już są układy wielokątne wink
              Nasz już na tyle duży, że burza mu nie straszna, ale jako kilkulatek tez miał fazę przychodzenia do nas. Był już na tyle duży, że się nie baliśmy że mu cos zrobimy, wiec akceptowaliśmy potrzebę, ale było to w cholerę niewygodne, bo ładował się w środek i spychal nas z łóżka. Nie wiem jakim cudem mierzący wtedy metr dwadzieścia człowieczek potrafił zająć dwa metry bieżące łóżka i dla nas już miejsca nie wystarczało tongue_out
          • magata.d Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 21:13
            arthwen napisał(a):

            > Programu nie oglądałam, ale że dziecko w łóżku przeszkadzać może jestem w stani
            > e sobie na luzie wyobrazić.
            > I przeszkadzać to raz, ale przede wszystkim można mieć mocny sen i bać się, że
            > się dziecko przez sen przygniecie, uderzy (są ludzie, którzy bardzo się kręcą),
            > zrobi jakąś krzywdę - serio, spanie z dzieckiem nie załatwia wszystkiego i nie
            > jest dla wszystkich.
            > Myśmy mieli łóżeczko obok naszego łóżka i było to dla mnie dużo bardziej komfor
            > towe niż spanie z dzieckiem. Dziecko zresztą noce przesypiało pięknie i to jak
            > tylko przestaliśmyśmy go budzić na siłę (bo jak to tak, bez karmienia w nocy, w
            > szpitalu mówili, że w nocy też trzeba wink ).
            Mowa o przedszkolakach a nie niemowlakach czy noworodkach. O kilkulatkach, które przychodzą do rodziców, gdy maja taka potrzebę, bliskość, czułości, przytulenia.
        • eliszka25 Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 19:58
          No mnie dziecko w łóżku przeszkadzało. Nie dosłownie, ale z niemowlakiem w łóżku nie byłam w stanie się wyspać. Spałam jak zając pod miedzą i budził mnie każdy ruch czy głośniejszy oddech dziecka. Byłam niczym zombie, więc dziecko powędrowało do swojego łóżeczka. Pierwszej nocy po jego przeniesieniu zasnęłam tak mocno, że ani razu nie obudził mnie płacz syna. Mąż się nim zajął, nakarmił z butelki, a ja o mało nie padłam na zawał, kiedy się obudziłam i zobaczyłam, że już widno, a ja przez całą noc nie słyszałam dziecka. Chyba tylko cudem serce nie wyskoczyło mi przez gardło zanim podeszłam do łóżeczka. Dlatego moje dzieci ze mną nie spały, ale to nie znaczy, że odmawiałam im bliskości. Tuliłam, nosiłam, śpiewałam kołysanki, czytałam na dobranoc. Nigdy nie zostawiłam płaczącego małego dziecka żeby się wypłakało. Wymyślałam rytuały pomagające w zaśnięciu, a moje dzieci wiedziały, że mogą mnie zawołać o każdej porze albo przyjść do nas do łóżka. Obaj synowie woleli mnie zawołać niż przyjść do nas, choć każdemu z nich kilka razy zdarzyło się, że chciał spać z nami. Wtedy nie przeganiałam, ale na codzień nie byłam w stanie tak funkcjonować.
    • trut_u Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 14:53
      Pewnie są ludzie, którzy zgłaszali się dla sławy, poklasku, pieniędzy... Ale myślę, że spora część z nich naprawdę szukała pomocy. Dostęp do psychologów, psychiatrów dziecięcych to jeden wielki dramat. A prywatnie są to sprawy kosztowne (i też dość trudne w dostępie!), bo przecież sprawy nie zamykają 1-2 wizyty.
      • mgla_jedwabna Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 04.06.22, 23:45
        Myślę, że część rodziców mogła mieć wcale nierzadkie podejście objawiające się zazwyczaj słowami "jaki jesteś niegrzeczny, wszyscy się na ciebie patrzą, wstydź się/ narobię ci wstydu przed całą klasą/ ciekawe, co by o tobie pomyślał X (tu: osoba dla dziecka ważna), jakby to zobaczył" itd. Czyli wiara, że jak zawstydzimy dziecko przy świadkach, to ono się natychmiast poprawi. Im więcej świadków, tym bardziej ono się poprawi, więc milionowa widownia powinna zapewnić aniołka na następne kilka lat.
      • apallosa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 18:26
        Ja kojarzę to babsko ( o p.Zawadzkiej piszę) jeszcze z czasów,kiedy była mega popularna, a media piały nad jej programem z zachwytu,jakby było nad czym....
        Jej program kojarzę z zajawek, ale jeden z odcinków starałam się obejrzeć.... no i nie zdzierżyłam. Podobnie jak nie zdzierżyłem ani jednego odcinka ,,Ballady o Januszku". Chociaż może przed jakimś wielkim sprzątaniem odpalę - bo na mega- wscieku mogłabym i pranie ręczne wszystkich pościeli i ręczników uskutecznić i jeszcze pary na mycie okien by zostało 👹
        Te jej ,,karne - jezyki " a potem afera z synusiem - gwałcicielem.... I to ma być pedagog uczący rodziców radzenia sobie z dzieciaki? No śmiech na sali...
    • geez_louise Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 03.06.22, 19:39
      Przed supernianią tylko niewielka grupa rodziców umiała zająć się dziećmi. Większość stosowała klapsy i nie miała pojęcia, dlaczego dzieci zachowują się „źle”. Kręcenie programów rządzi się swoimi prawami i jak najbardziej, pewnie właściwe jest stanowisko, żeby nie używać do programów w tv dzieci, ale ja pamiętam jaka rewolucja było podejście superniani i jednak ruszyło wszystko w dobrym kierunku.

      Sama nie musiałam korzystać z jeża, jak moje dziecko się urodziło, to byla już moda na „rodzicielstwo pozytywne” i to jest dopiero to, czego jestem wyznawczynią.
        • apallosa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 04.06.22, 23:33
          No właśnie..po cholerę ???
          I to jeszcze ,,za frajer" ?
          Bo jeszcze zrozumiem sytuację,że dziecko gdzieś tam występuje w teatrze, czy jego wizerunek jest wykorzystany w reklamie,ale jest z tego konkretną kasa, która dziecko dostaje,jako kieszonkowe ,albo rodzice oszczędzają ( teraz raczej inwestuje,bo trzymanie większej kwoty w banku to bezsens).
          Ale tak ,,dla sławy" ? Czyjej? Głupiej matki?
          Z czego tu być dumna?
          • kropkaa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 05.06.22, 16:01
            Kasa dla no nameów w reklamach to są śmieszne pieniądze. Nie mam aktualnych danych, ale czasy sprzed pandemii to było po kilkaset zł sic! Dojazd na castingi oczywiście we własnym zakresie. Tak samo dubbing czy materiały do kanałów dziecięcych. 10 lat temu (mniej więcej) Mini mini kręciło na placu zabaw w Pruszkowie takie właśnie zajawki/ przerywniki z kilkulatkami. Zapłata - gadżety z rybką. Wraz ze znajomymi popukaliśmy się w głowę na taką okazję.
            • apallosa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 05.06.22, 16:31
              Eeeee....spsil się rynek reklam i to bardzo...
              Kiedy udzielałam się w branży lat temu x stawki były dość zacne- choć nie miliony i nie miliardy😱
              W latach 70- tych grałam dziecięce rolę w lokalnym teatrze i moja gaza to były przyzwoite pieniadze- mniej więcej polowa- 75% tego, co zarabiała wtedy moja matka. No i dojazd był busikiem teatralnym za friko.
      • livia.kalina Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 05.06.22, 00:03
        Nie w całej Polsce ale w całym Poznaniu moje dzieci widniały na bilbordach. Wzięły udział w kampanii społecznej, poruszającej ważny temat. Częścią kampanii były też spoty reklamowe ( w których nie brały już udziału, wyświetlane w kinach przed seansami), nagranie piosenki z teledyskiem z jedną z bardziej znanych gwiazd polskiej sceny rockowej oraz seria warsztatów dla dzieci w szkołach i przedszkolach. To było 6 lat temu, moje dzieci były wtedy bardzo dumne ze swojego udziału w kampanii, żadnych skutków negatywnych nie zauważyłam.
        • apallosa Re: Czemu jestem przeciwna dzieciom w programach 05.06.22, 00:11
          Livia .kalina- oooo...i to mi się podobasmile
          Coś dzieci zyskaly, nie wiem czy akurat wynagrodzenie za czas i wysiłek był ( w sensie materialnym czyli kasa) ,ale dostały też coś znacznie więcej...
          Co? Obycie w światku mediów, nagranie piosenki ( świetna pamiątka), no i wypełniły misję... Coś wartościowego i mądrego w głowach zostało.
          Jako nastolatki nie zachłysną się ,,światkiem instagramowo- internetowym" , nie uderzy im sodówka...to już coś. Bardzo duże coś!
          Życzę powodzenia Twoim dzieciom- Livia Kalina

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka