Dodaj do ulubionych

Boję się...

05.06.22, 21:26
... że jutro wyląduję w IT i natychmiast padnę z przegrzania. U mnie dziś było 15 stopni a tam w okolicach 40 😱 te temperatury zawsze mi obrzydzają pobyt, człowiek cały dzień się ukrywa i tylko wieczorem da się jako tako żyć..
A jeszcze czeka mnie latanie po sklepach w celu skompletowania kreacji..
W imię czego ja to sobie robię.. tzn wiem, w imię czego, ale dziś jakoś wiezy rodzinne wydają mi się powodem niewystarczającym by tak cierpieć:p

A co u was przy niedzieli? tongue_out
Obserwuj wątek
        • kamin Re: Boję się... 06.06.22, 06:49
          "U mnie tak dziś lało, że myślałam, że mi się woda kuchennymi drzwiami wleje :p kratka ściekowa nie dawała rady.."

          I wolisz coś takiego niż słoneczne Włochy? Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.
          • mashcaron Re: Boję się... 06.06.22, 07:12
            Źle znoszę takie upały, co w tym niby dziwnego? Po prostu fizycznie źle się czuję. A przeskok , z 15-18 stopni na 40 w dwie godziny to trochę szokująca zmiana dla mojego organizmu.
            40 stopni to jednak coś więcej niż " słoneczne Włochy". Może być słonecznie, słońce mi nie przeszkadza, przeszkadza mi upał.
            • chersona Re: Boję się... 06.06.22, 12:06
              siedź w domu. Włosi wszędzie mają płytki, więc podłoga pewnie będzie chłodniejsza. W oknie sobie zawieś mokrą szmatę, jakiś wiatrak i dużo pij.
            • arthwen Re: Boję się... 06.06.22, 22:31
              I ja to doskonale rozumiem wink
              Ale jak napisałam kiedyś, że do krajów rejonu morza śródziemnomorskiego bardzo lubię jeździć zimą, bo tam jest wtedy przyjemne 15-20 stopni, to mi zdiagnozowano od razu oszczędzanie na wakacjach, bo przecież niemożliwe, żeby jechać w takie zimno i możliwość deszczu nie będąc do tego zmuszonym wink
              • mashcaron Re: Boję się... 06.06.22, 22:40
                Zimą i wiosną tak do połowy kwietnia jest super. Raz przyjechaliśmy w maju to też nie było źle, bo dla mnie to już była pogoda plażowa a na plaży totalne pustki :p
                • arthwen Re: Boję się... 07.06.22, 15:55
                  Dla mnie plaże to w ogóle mogą istnieć jako ten pas terenu, z którym morze graniczy, z czymś w końcu musi wink Leżenie na plaży pół dnia? Never!
                  My regularnie jeździmy zimą (i tu pandemia nas załatwiła, bo jak latem się luzowało, to zimą było słabo) - owszem, zdarza się, że trochę popada, ale na zwiedzanie jest idealnie, bo zielono i przyjemnie, a nie żar lejący się z nieba.
          • snakelilith Re: Boję się... 06.06.22, 13:15
            kamin napisał(a):


            > I wolisz coś takiego niż słoneczne Włochy? Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.

            No i? U mnie też padało przy 18 stopniach. Biorąc pod uwagę, że ulewa była przejściowa i temperatura sięga teraz przy przyjemnym zachmurzeniu 20 stopni, to idealny stan - dla skóry, dla śluzówek i dla aktywności. Co wy macie z tym słońcem i upałem? W każdym normalnym hotelu na południu Europy mają klimatyzację w pokojach, w niektórych krajach, jak na Półwyspie Arabskim, to ludzie latem nie wychodą nawet z pomieszczeń. Po co niby, jak upał i zapyerdalające ciągle słońce jest czymś tak fajnym?

            • mashcaron Re: Boję się... 06.06.22, 22:07
              Ja nie wiem właśnie, co ludzie mają z tym upałem:p
              Mnie bardzo zadowala klimat w NL. Zimy nie są bardzo zimne, lata ( za zwyczaj, bo się ostatnio jednak częściej zdarza) nie są bardzo upalne.
              Włochy bardzo lubię na Boże Narodzenie, nie jest zimno, nie jest gorąco, jest ładnie, kolorowo, sympatycznie smile
            • kamin Re: Boję się... 06.06.22, 22:55
              Sorry, no jakoś lepiej wypoczywam i mam więcej chęci do życia w słoneczny, pogodny dzień, a nie w pluchę. A po takim dniu chętnie wieczorem wyjdę pobiegać, albo w knajpce na zewnątrz posiedzieć zamiast rzewnie patrzeć przez okno na siąpiący deszcz.
              Tak przy okazji - rzuciłam okiem na prognozy dla kilku włoskich miast i nigdzie nie widzę 40 stopni. Bo faktycznie mogłabym się zgodzić, że to już za dużo.
              To co widzę na prognozach czyli 26-33 stopnie dla mnie jest bardzo ok.
              • snakelilith Re: Boję się... 06.06.22, 23:38
                kamin napisał(a):

                > Sorry, no jakoś lepiej wypoczywam

                Do wypoczywania to temperatura jest mi obojętna. Ja piszę o temperaturze do życia. Do sportu więcej niż 20 stopni nie potrzebuję, a upały oznaczają, że nawet nocą nie da się uprawiać fizycznej aktywności. Maszkaron to dokładnie pokazuje, temperatura po 22 jest jeszcze powyżej 27 stopni.
                I nie wiem jak można z kraju jak Polska, któremu grozi straszliwa susza i spadek wody gruntowej w najbliższych latach, pisać, że nie lubi się pluchy. Jakiej pluchy? Ja mieszkam niedaleko holenderskiej granicy i u nas dopiero od dwóch dni pada i temperatury są takie jak normalnie o tej porze roku powinny być czyli 18-20 stopni w ciągu dnia. Cała wiosna była za ciepła, za słoneczna i za sucha. A w Grecji już teraz płoną lasy, a mamy dopiero czerwiec.
                • mashcaron Re: Boję się... 07.06.22, 07:23
                  Tak, całą wiosna była bardzo sucha. Pokazywałam, co się stało z żabim stawem w lesie w przeciągu dwóch miesięcy.. ja tam się cieszę, jak pada. Problem tylko w tym, że ostatnio trudno o normalny, jednostajny, długi deszcz. Są ulewy i burze zrywami, a to wielkiej korzyści nie daje..
                  • snakelilith Re: Boję się... 07.06.22, 10:11
                    mashcaron napisała:

                    > Tak, całą wiosna była bardzo sucha.



                    Podobno czerwiec ma być w naszym regionie taki bardziej typowy, z umiarkowanymi temperaturami i większą ilością normalnych opadów. Co już w zasadzie jest, po maju, który był za ciepły, ulga niesamowita.
                    Inaczej nie wiem już, pół.-zach. Niemcy były dla mnie do tej pory pogodowym rajem, ostatnie zmiany klimatyczne pchają mnie coraz bardziej na północ, urlopy spędzam już praktycznie tylko tam.
                    Współczuję, że musisz teraz męczyć się w piekarniku we Włoszech. W okolicy Aachen, czyli tam, gdzie ty mieszkasz, pada dziś przy 18 stopniach. Trochę wyżej u mnie 20 stopni i słońce, ma tylko później pokropić. Ale wczoraj pięknie padało, wieczorem było wszędzie cudownie wilgotno i zielono.
                • leosia-wspaniala Re: Boję się... 07.06.22, 09:48
                  >I nie wiem jak można z kraju jak Polska, któremu grozi straszliwa susza i spadek wody gruntowej w najbliższych latach, pisać, że nie lubi się pluchy.

                  No ja też nie lubię pluchy, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że deszcze - długie i łagodne - są w Polsce potrzebne. Co tu takiego trudnego do zrozumienia? Można czegoś nie lubić i jednocześnie rozumieć, że jest to bardzo potrzebne.

                  >A w Grecji już teraz płoną lasy, a mamy dopiero czerwiec.

                  Geez, a co to ma do rzeczy? Ktoś ma przestać lubić upały (jeśli lubi, bo tak ma i już), bo w Grecji płoną lasy? Równie dobrze można pytać, jak można lubić deszcz, skoro gdzieśtam są katastrofalne powodzie...

                  Ty w temacie pogody masz takiego samego jobla, jak w temacie odżywiania i ciuchów. Żodyn nie może mieć innego zdania, żodyn!
                  • snakelilith Re: Boję się... 07.06.22, 09:53
                    leosia-wspaniala napisał(a):

                    > ogody masz takiego samego jobla, jak w temacie odżywiania i ciuch
                    > ów. Żodyn nie może mieć innego zdania, żodyn!

                    Jobla to ty masz, że do każdej dyskusji wprowadzasz swoje osobiste żółcie. Tak, nikt nie może mieć innego zdania ode mnie i dlatego od jutra to ja zamawiam pogodę dla całego świata u św. Piotra. big_grin Puknij się w łeb.


                    -
                    • snakelilith Re: Boję się... 07.06.22, 10:28
                      celandine napisała:

                      > Akurat Włochy mimo upałów mają znacznie większe rezerwy wody niż Polska czy Nie
                      > mcy. A zimą leje przez 6 mcy.


                      Mapka regionów zagrożonych brakiem wody wygląda raczej tak jak niżej. To prognozy na rok 2040 uwzględniające rezerwy i zużycie (np. w ważnym gospodarczo rolnictwie) w danych krajach (źródło: World Ressource Institute). Im bardziej ciemny kolor, tym większe ryzyko braków.
                      Południe Europy nie wypada wcale dobrze.

          • majaa Re: Boję się... 06.06.22, 14:05
            kamin napisał(a):


            > I wolisz coś takiego niż słoneczne Włochy? Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.

            A mnie tam to nie dziwi, bo też nie znoszę upałów. Słońce jest super, ale przy 40 stopniach to i tak nie skorzystam, bo będę w stanie wytrzymać tylko w klimatyzowanym pokoju🙁
        • ursydia Re: Boję się... 05.06.22, 22:04
          No my też mieliśmy ale tu jest długi weekend, jutro wolne i jakoś ten alkohol zszedł był. To znaczy jakiś jest ale mi się akurat tylko wina chce. wink
    • daniela34 Re: Boję się... 05.06.22, 21:35
      Miałam plan wylegiwania się na balkonie, ale wtedy, kiedy miałam czas, to nie było słońca, a jak było słońce to ja nie miałam czasu.
      Ale za to połknęłam dziś Empuzjon Tokarczuk. Mniam, mniam, mniam
        • daniela34 Re: Boję się... 06.06.22, 09:18
          Ja się szczerze i wielokrotnie przyznawałam do tego, że pisarstwo Tokarczuk to jednak nie jest moja filiżanka herbaty 😉 aż tu wtem napisała książkę, której akcja toczy się w sanatorium dla gruźlików. I otóż sanatoria i szpitale gruźlicze to przedmiot mojej wielkiej fascynacji od czasu pierwszej wycieczki do Zakopanego. No po prostu prezent pod choinkę w czerwcu 🙃
    • primula.alpicola Re: Boję się... 05.06.22, 21:54
      Z radością wrócisz do Krainy Deszczowców.
      Niedziela minęła, zaraz piniedziałek. Było ciepło i słonecznie, udało mi się wyskoczyć na 40 km rowerem a potem chillowałam na leżaku w popołudniowym słońcu.
    • sandy_cheeks Re: Boję się... 05.06.22, 21:59
      My dziś byliśmy w kampinosie na spacerku, potem we włoskiej restauracji - podobno jednej z lepszych w Łomiankach. Next drogą z dudy, gdzie zrobiliśmy odległość *3, pojechaliśmy nad Narew na działkę do znajomych. Dzieciaki się pobawily z innymi dzieciakami, my pogadaliśmy. Powrót do naszej azjatyckiej nory trwał 1,2h w jakichś chorych korkach 😱 Niedawno zawaliliśmy się do domu, a ja jestem zyebana po weekendzie, bo wczorajszy dzień był też z atrakcjami. Aha, dziś mam kolejne urodziny, tort był jedzony o 9 rano 🙃

      Pogoda była jak na focie nr 1, wczoraj byliśmy też na regatach nad Wisłą, które z powodu braku wiatru się nie odbyły, no i dzisiejszy Mrucz
    • mia_mia Re: Boję się... 05.06.22, 23:52
      Dla mnie wakacje wiążą się z upałami i najczęściej takie kierunki wybierałam, bo tak lubię, w tym roku też tak zrobiłam, tylko przyplątały mi się paskudne problemy ze zdrowiem i wiem, że ryzykuję teraz więcej niż dyskomfort, ale nie mogę się powstrzymać, zwłaszcza, że syn uwielbia takie wyjazdy, najwyżej będę siedziała w klimatyzowanych pomieszczeniach i wychodziła jak temperatury spadną.
    • bi_scotti Re: Boję się... 06.06.22, 01:02
      Piekna niedziela ... mija smile Super pogoda, +21C, w porywach +25C i zero, doslownie zero humidity - da sie zyc! Poza tym, choc zem definitely NOT royal-watcher, popatrzylam sobie ciut na EII, bo ona tak z generation moich rodzicow (more-or-less) i zawsze mnie fascynuje jej poczucie obowiazku - amazing. No i policzylam sobie, ze znam na pamiec i moge odspiewac (gdyby zaszla taka koniecznosc tongue_out) trzy anthems (zaczelam liczyc gdy sie wlaczylam w God Save the Queen big_grin) plus jeden moge zagrac - az sie sama zdziwilam ... kiedy mi sie to wszystko tak nazbieralo wink Takie to i moje podsumowanie tej niedzielki 5 czerwca 2022. Wszystkiego dobrego na nadchodzacy tydzien! Cheers.
    • mysiulek08 Re: Boję się... 06.06.22, 01:28
      zapowiadali calkiem znosna pogode, troche chmurek, troche slonca, to zaplanowalismy trase, prowiant, sprzet foto i w droge 😊

      ....

      zamiast slonco bylo buro, ponuro i deszczowo... sprzet lezal na tylnym siedzeniu a my foty komorka 😏
    • stephanie_harper2 Re: Boję się... 06.06.22, 08:10
      Chętnie bym się zamieniła ja w Italii, Ty w Warszawie smile A tak w ogóle to fanie, wróciłam w weekendu w puszczy kozienickiej, pogoda dopisała, pierwszy raz w tym roku wlazłam do wody i nie było źle.
    • celandine Re: Boję się... 06.06.22, 13:09
      Nie jest tak źle, przynajmniej po mojej stronie Italii, jest gorąco, ale przy tym miły wiatr ze wschodu, pachnie figami. Na wszelki wypadek pod koniec miesiąca się ewakuujemy nad morze a potem w chłodniejsze klimaty, bo lato ma być masakryczne podobno...
        • celandine Re: Boję się... 06.06.22, 21:55
          Może inne wiatry. U nas tzw grecale, zawsze się cieszę, kiedy wieje, bo nie jest wtedy wilgotno i ohydnie. Aczkolwiek dzisiaj w pracy makijaż mi spłynął po kilku minutach, niestety nie mamy klimatyzacji, bo budynek historyczny, i po prostu się nie da wytrzymać w południe.
    • andace Re: Boję się... 06.06.22, 14:30
      Chętnie bym się zamieniła, tzn poleciała do słonecznej Italii, uwielbiam ciepło. Jak to w długi weekend w NL, drugi dzień leje i wieje, 12 stopni. Typowe holenderskie lato 🙄
      Sklepy u mnie na szczęście otwarte wiec wino jest 😉
          • andace Re: Boję się... 06.06.22, 22:46
            Moje „lokalne” Jumbo jest otwarte codziennie, chyba tylko w BN jest zamknięte. Mam też niedaleko takie miejsce z knajpami ale jest tez tam piekarnia, sklep serami i alkoholami i też wczoraj było otwarte (za to dziś zamknięte jak w każdy poniedziałek).
            Otwarcie sklepów zależy od prowincji, mieszkam w Południowej Holandii, to nie Bible Belt, więc i zasady inne i sklepy otarte w dni wolne od pracy (przynajmniej Jumbo, Lidl i AH).
              • andace Re: Boję się... 06.06.22, 23:02
                Też wczoraj wysłałam męża do Jumbo (bo mamy najbliżej) i było otwarte. Lidl też był otwarty (to sprawdziłam), ale lało tak koszmarnie że odłożyłam zakupy na inny dzień, może to i dobrze, bo zazwyczaj jeździmy do AH i założyłam że jest otwarte (bo zawsze było).
                Ostatnio się tak dobiłam od drzwi w Biedronce, bo zapomniałam że sklepy spożywcze w niedziele w PL zamknięte 🙄
    • asia.sthm Re: Boję się... 06.06.22, 20:28
      Ja sie glownie boje chaosu na lotniskach. Nie da sie przewidziec czy lot sie odbedzie i w jak dlugiej kolejce trzeba odstac do odprawy security. Podobno trzy godziny czekania to regula.
      Wakacji sie odechciewa.
        • asia.sthm Re: Boję się... 06.06.22, 20:46
          To mialas szczescie.
          U nas, Sztokholm Arlanda juz trzeci tydzien chaos, brakuje obslugi naziemnej.
          Wczoraj czytalam w gazecie ze Londyn tez tak cierpi.
          Dzis Ryanair ostrzega o mozliwosci odwolywania 200 lotow dziennie.
          podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,28534527,ryanair-ma-problem-firma-narazona-na-powazne-zaklocenia.html#do_w=58&do_v=433&do_st=RS&do_sid=675&do_a=675&s=BoxOpImg14

          W pandemii pozwalniali personel, a teraz nie moga zatrudnic bo proces rekrutacji dlugo trwa. Nie przypuszczano, ze ruch ruszy z kopyta tak jak ruszyl.
          Tak czy inaczej lato bedzie problemowe w kwestii latania.
          • andace Re: Boję się... 06.06.22, 22:49
            Ten sam problem jest na lotnisku w Amsterdamie, trzeba być co najmniej 3 godziny przed odlotem bo są koszmarne kolejki i są problemy z dotarciem do gate na czas.
              • andace Re: Boję się... 06.06.22, 23:08
                Wolę takie małe niż Amsterdam. Koleżanka potrzebowała ostatnio 4 godz żeby dotrzeć do bramki (bez nadawania bagażu).
                Latam zazwyczaj z Eindhoven i mimo że ostatnio się rozrosło i bywają kolejki, ale nadal w Eindhoven wysiadam z samolotu i po 10 min od lądowania jestem na parkingu/przystanku.
                A w AMS po 10 minutach od lądowania nadal samolot kołuje do bramki a potem minimum pół godzinny trening marszowy przez lotnisko.
                • mashcaron Re: Boję się... 06.06.22, 23:13
                  W Amsterdamie lądowałam tylko raz, byłam w ciąży, w samolocie zdretwialy mi nogi a potem żeby się wydostać idziesz i idziesz i idziesz, myślałam że tam padnę na ryj :p
                  Eindhoven lubię, jakieś takie przyjazne to lotnisko.
                  Z Maastricht leciałam pierwszy raz i- nie wiem w sumie czemu- wyobrażałam sobie, że jest większe, takie właśnie w stylu Eindhoven:p

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka