sueellen
29.06.22, 08:53
Rzecz ma miejsce w kraju anglosaskim gdzie tzw detention, czyli zatrzymanie po lekcjach w szkole jest powszechną karą. W tym wypadku 12-latka miała pierwotnie odbyć karę (brak pracy domowej) podczas przerwy obiadowej, ale zapomniała bo jako ambasadorka szkoły jechała z innymi uczniami do pobliskiej podstawówki opowiadać o swojej szkole. W wyniku tego roztargnienia dostała tzw after school detention. Rodzice zostali powiadomieni pisemnie i troszeczkę się zdenerwowali. Postanowili, że w związku z tym 12-latka, która na co dzień jeździ do szkoły szkolnym autobusem, wróci do domu sama na piechotę w nadziei, że godzinny spacer rozjaśni jej w głowie i dziewczyna ustali swoje priorytety. Dystans szkoła - dom to około 5km. Czy to właściwa kara dla dziecka w tym wieku? Co ematka by zrobiła na miejscu rodziców dziewczynki?