zamiokulka
10.07.22, 11:45
Czy da się zadowolić wszystkich? Wiem, że nie, ale jak to ogarnąć żeby wszyscy byli jednak zadowoleni?
Jest 10 lipca, nic nie jest zarezerwowane. Mąż ma urlop w sierpniu.
Ja najchętniej zobaczyłabym wszystkiego po trochu, bardzo lubię góry, jeziora mają swój urok, można popływac, woda cieplejsza, Bałtyk piękne plaże, ale często łeb urywa.
Dzieci nie przepadają za górami, mąż woli jeziora.
Nastoletnie dziecko przesypia pół dnia ,(wasze tez?), Co dezorganizuje wyjazdy.
No taki wakacyjny chaos i czuję, że zaraz te wakacje przelecą na niczym.
W tym roku postanowiłam czekać i nie rezerwować nic tylko w ostatniej chwili, gdy będą odpowiednie prognozy pogody, no ale oczywiście to też ryzykowne bo
A) ceny wyższe
B) mały wybór.