szorstkawelna
20.07.22, 09:25
Liczę na zdrowy rozsądek i wiedzę ematek.
Postaram się mozliwie najkrócej opisać sytuację.
1. Trzynastolatek chce żeby zwracać się do niego tak jakby był dziewczyną.
2. Chłopiec leczy się na depresję.
3. W realu prawie nie ma kontaktów z rówieśnikami, natomiast ma bardzo bliską internetową znajomość z transpłciową (?) dziewczynką z USA. Od dwóch lat codziennie prowadzą rozmowy, grają itd. Syn jest pod jej ogromnym wpływem.
4. Nie wiem co robić. Osobiście jestem raczej z opcji nazywania rzeczy wg stanu faktycznego, chyba, że ktoś wyrazi życzenie żeby było inaczej.
5. Powyższe nie odnosi się do mojego syna, nie z powodu braku szacunku, ale dlatego, że uważam, że jest niedojrzały i jego rzekoma transpłciowość zrodziła się z jego chęci bycia jak najbliżej emocjonalnie koleżanki.
6. Boję się, że jeśli ja jako matka wstępnie uznam (a nie chcę uznać, bo się na tym nie znam), jego transplciowosc, to jako pewnego rodzaju autorytet, utwierdzę go w czymś co być może nie odzwierciedla stanu faktycznego.