chebellacosa92 22.07.22, 11:01 Jak tam ceny jedzenia w knajpach? Rzeczywiście tak drogo, a ryby w cenie złota? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
incel-core Re: Paragony grozy 22.07.22, 11:16 Do knajp chodzi tylko patologia. knajpa pot. «podrzędna restauracja» sjp.pwn.pl/szukaj/knajpa.html Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Paragony grozy 22.07.22, 11:18 incel-core napisał: > Do knajp chodzi tylko patologia. > knajpa pot. «podrzędna restauracja» > sjp.pwn.pl/szukaj/knajpa.html I wszystko jasne 🤣. Ematka bawi zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Paragony grozy 22.07.22, 15:26 dlatego ty wpierdzielasz kolejny dzień na sniadanie, obiad i kolację swoją fasolke po bretońsku ? Żeby ktos nie pomyślał, że jesteś patologia ? Odpowiedz Link Zgłoś
incel-core Re: Paragony grozy 22.07.22, 15:32 iwles napisała: > dlatego ty wpierdzielasz kolejny dzień na sniadanie, obiad i kolację swoją faso > lke po bretońsku ? > Żeby ktos nie pomyślał, że jesteś patologia ? Bo mi smakuje i jestem introwertycznym domatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
incel-core Re: Paragony grozy 22.07.22, 15:44 incel-core napisał: > Bo mi smakuje i jestem introwertycznym domatorem. > I jeszcze przypuszczam że nienawidzą mnie barmani i właściciele knajp. Maciej Maleńczuk "Jamajca" - Warszawa, Festiwal FeFe, 31 październik 2005.avi Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: Paragony grozy 22.07.22, 11:24 Imo jest mniej ludzi niż wcześniej. Przynajmniej tam gdzie chodzimy ostatnio, nie ma problemu z miejscem wchodząc prosto z ulicy. Drogo jest niestety. Rachunek na 2 osoby za danie +picie (bez deseru) to jakies 120pln. Jak chodzimy z dziećmi,praktycznie zawsze przekracza 200pln. Jak chcę przyoszczędzić to zamawiam dostawę do domu, Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: Paragony grozy 22.07.22, 11:28 Zestaw z dorszem w miłej restauracji w Chałupach (ryba, ziemniaki, bukiet surówek) 45 PLN. Gofry bąbelkowe z lodami, bitą śmietaną, owocami i bezikami - 20 PLN. Kilogram truskawek 16 PLN. 2 kawałki wedzonej polędwicy z dorsza, papryka, sałata i pomidor z warzywniaka, chleb z piekarni - łącznie 30 pln. Latte na molo w Orłowie - 12 PLN. Drogo, drożej niż w Warszawie, ale da się żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jasnozielona_roslinka Re: Paragony grozy 22.07.22, 12:12 truskawki w Krakowie też kupowałam tydzień temu po 16 zł, latte za 12 zł to chyba normalna cena. Gofry bąbelkowe pewnie wszedzie sa w podobnej cenie (nigdy nie jadłam bo jakos nie wydawało mi si ze tak duz porcje da sie zjeśc) Serio w Warszawie jest taniej? Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: Paragony grozy 22.07.22, 12:35 Wiesz, to też zależy co się z czym porównuje. W mojej kantynie w pracy taki zestaw obiadowy to 35 PLN, truskawki na osiedlu były po 12, latte w sieciówce dycha. Ale właśnie - stołówka, sypialnia, sieciowka, a nie sklepiki przy kempingu i restauracja na głównej ulicy modnego kurortu. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Paragony grozy 22.07.22, 16:43 I tu chyba leży clou. Jestem pewna, że latte da się w Trójmieście znaleźć taniej niż na orłowskim molo (nota-bene - nader urokliwe miejsce!), o gofrach się nie wypowiem, bo nie jem to nie wiem, ale truskawki też są w sporym "rozstrzale" cenowym... Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:46 kocynder napisała: > I tu chyba leży clou. Jestem pewna, że latte da się w Trójmieście znaleźć tanie > j niż na orłowskim molo (nota-bene - nader urokliwe miejsce!), 12 złotych za latte to mniej niż w sieciówce typu Starbucks, Costa czy inne Nero. A kawa w papierowym kubku z tej mini kawiarni na kołach przy wejściu na molo jest chyba nawet jeszcze trochę tańsza. Można ją sobie potem wypić na plaży albo na molo na ławce z dowolnie wybranym widokiem (moim zdaniem, najlepszy widok to ten na klif, ale są także zwolennicy siedzenia w stronę molo w Sopocie). Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:29 W zeszłym tygodniu za kg truskawek na bazarku na warszawskiej Pradze zapłaciłam 17 zl Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Paragony grozy 22.07.22, 12:42 W zasadzie tylko te gofry brzmią boleśnie, reszta ok. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Paragony grozy 22.07.22, 14:45 Wcale nie. Gofry bąbelkowe to jest olbrzymia porcja, dodatków jest tam masa i naprawdę te 20 zł, zwłaszcza jak zwykły gofr z bitą śmietaną i owocami kosztuje 12-16, to wcale nie jest dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:55 To relatywnie nie jest drogo i nie sadze, ze drozej niz w Warszawie. Takie same ceny mam w Poznaniu, z tym, ze latte za 12 zika nie widzialam dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 22.07.22, 12:48 Centrum Amsterdamu: pizza we włoskiej knajpce ( ze stołem i kelnerami) - 7,5 euro ( 35 zł) bułka ze śledziem - 4 euro ( ok. 20 zł) pad thai - 13 euro ( 61 zł) piwko - 3,5 euro Ceny niewiele wyższe niż u nas a koszty ( płace, czynsze, składniki) na pewno ze trzy razy wyższe niż u nas. Czy ktoś może mi to wyjaśnić wysokie ceny w barach w Polsce czymś innym niż pazernością? Porównuję do cen w knajpch w średnim mieście wojewódzkim gdzie mieszkam - nie nad morzem. Odpowiedz Link Zgłoś
gryfna-frelka Re: Paragony grozy 22.07.22, 13:30 Podalabys prosze namiary na ta wloska knajpke? Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 22.07.22, 13:51 Przy tej ulicy jest jeszcze kilka niedrogich knajpek. Odpowiedz Link Zgłoś
li_lah Re: Paragony grozy 22.07.22, 13:33 A tu ceny z targu we Włoszech, pizza także między 5 -8 euro. Sprawdzimy potem dokładniej jakie ceny innych dan i napojów w knajpach. Dodam , ceny innych produktów na targu także niewygórowane. W sklepach spożywczych ceny jak u nas praktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
li_lah Re: Paragony grozy 22.07.22, 13:37 Tzn pisząc "jak u nas" mam na myśli że olej np po 3 euro, mozarella sztuk 3 - 2 euro. Woda 2l butelkowana 0.80 centów. Niektóre towary nawet tańsze niż u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 23.07.22, 15:40 Chyba żartujesz. Właśnie wróciłam z Włoch, drogo jak diabli, jedzenie w sklepach drogie, za kolację na 4 osoby (pizza, pasta lasagne + picie) poniżej 70 euro nie schodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 23.07.22, 16:49 70 euro za 4 osoby to nie jest dużo, na Boga. Tak, da się zapłacić mniej, ale już nie przesadzajmy, że to jest "drogo jak diabli". Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 23.07.22, 21:02 Za zwykłą kolacje? Pizzę? Pastę? itp. Bez alkoholu? To jest drogo. To jest jakieś 330 zł. W Warszawie mam obok świetną włoską knajpę i płacę zdecydowanie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 23.07.22, 21:16 W Polsce. Nie w kraju, gdzie zarabia się i płaci w euro. Dlatego właśnie takie porównania są z dudy. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 24.07.22, 10:44 W tym kraju też. Rozmawiałam tydzień temu z Austriakami i bardzo narzekają. Ceny poszły bardzo w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 24.07.22, 10:59 A wcześniej ile płacili za lunch, 5 euro? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 24.07.22, 11:09 Bez sensu się upierasz. Oczywiście wiesz lepiej. Wcześniej płacili mniej, teraz wszystko podrożało. Akurat do Austrii jeżdżę bardzo często od jakichś 15 lat i też mam porównanie. I rozmawiam z Austriakami, wiem, co mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:23 Po prostu pytam. bo nazywanie kilkunastu euro za obiad "drogo jak diabli" to trochę żart dla mnie. A zachód Europy nie jest miejscem mi nieznanym. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:30 Może sobie być żart. Ale mam porównanie z zeszłego roku z podobnego okresu z tych samych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:31 I skoro tubylcy mówią, ze jest drogo, to chyba wiedzą najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bovirag Re: Paragony grozy 24.07.22, 20:35 W angielskim pubie lunch od pon do pt za dwie osoby to £8.50. Do tego 90p pinta soda lime. I lunch taki, ze mozna sie najesc. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Paragony grozy 22.07.22, 14:30 Ktoś musi finansować rozdawnictwo PiS. Koszty zatrudnienia pracowników są wysokie, wysokie ceny nie przekładają się na wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 22.07.22, 14:36 >>> koszty ( płace, czynsze, składniki) na pewno ze trzy razy wyższe niż u nas. a masz jakieś konkretne dane na temat rzeczywistych kosztów tam i u nas, czy tylko swoje przekonanie? Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 22.07.22, 15:13 Choćby ceny jedzenia w sklepie spożywczym ( 2-3 razy droższe tam niż tu) i najniższa pensja krajowa ( w Holandii 1 635,60 EUR , w Polsce - 610 euro)? Czynsze w centrum Amsterdamu myślisz, że są niższe niż w Rzeszowie czy Szczecinie? Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:51 Mieszkam w NL, u mnie w okolicy pizza, ale bez kelnerów i raczej na wynos, to min 11-12 euro, Pad Thai 14-16 euro, piwa nie pije. W Warszawie w dobrej pizzerii płace za pizzę 30-35 PLN (w miejscu z kelnerami), dobry Pad Thai w jednej z lepszych tajskich restauracji kosztuje 34-39 PLN, czyli połowa ceny. W tej taniej knajpce którą linkowałaś najtańsze danie z kurczakiem 14,50 euro, w Wawie danie z kurczaka 70 PLN to kosztuje w bardzo dobrej restauracji. Akurat jedzenie ma zbliżone ceny do polskich (zwłaszcza po ostatnich podwyżkach cen), jest sporo promocji w sklepach i mi zakupy spożywcze wychodzą trochę drożej w PL (a 5 lat temu w PL było o polowe taniej). W NL podatki od osób fizycznych są dużo wyższe, płacimy z mężem 50% podatku, są 2 progi, ten niższy to 37%. Do tego samemu (czyli z pensji netto) opłaca się ubezpieczenie zdrowotne, najniższe to w tej chwili ok 120 euro miesięcznie i udział własny 385 euro rocznie. Ale prowadzenie firmy jest dużo prostsze w NL. Nie wiem jak w Amsterdamie ale w pozostałych miastach konurbacji Randstad ceny mieszkań sa niższe niż w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
krypteia Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:08 Proszę zatem o namiary do dobrej pizzerii z obsługą kelnerską w Warszawie gdzie płaci się za pizzę 30-35 zł Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:10 krypteia napisała: > Proszę zatem o namiary do dobrej pizzerii z obsługą kelnerską w Warszawie gdzie > płaci się za pizzę 30-35 zł plachallera.pl/menu/ Ciutkę drożej, ale kilka się łapie 😁 chodziliśmy często, jak jeszcze tam mieszkaliśmy. Pizza bardzo smaczna, do dziś czasami zamawiam z dowozem… Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:16 pizzeria.boscaiola.pl/ Tu byliśmy kilka dni temu, niektóre pizze bardzo ok, choć 4ry sery trochę rozczarowały. Tez kilka się łapie na <35pln, ale bro mają drogie 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 00:18 Jak jestem w Wawie to jemy lub zamawiamy w Ave Pizza lub Bottega Napoli (ostatni raz byłam w marcu, wiec nie wiem czy nie było podwyżki). Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Paragony grozy 22.07.22, 22:42 andace napisała: > Nie wiem jak w Amsterdamie ale w pozostałych miastach konurbacji Randstad ceny > mieszkań sa niższe niż w Warszawie. I to już jest absurd. Warszaska drożyzna! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Paragony grozy 23.07.22, 07:07 Nie wiem jak konurbacja Randstad ale w Arnhem za metr mieszkania na rynku wtórnym zapłaciliśmy 16328zł. Cena z listopada. Z tego co pamiętam wywoławcza była niższa o 25tys euro. Tyle średnio kosztuje obecnie mieszkanie w Śródmieściu Wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 12:12 Kupiłam (co prawda koniec 2020 roku) nowy szeregowiec za 3300 euro za metr, w tej cenie są wykończone łazienki, drzwi wewnętrzne, schody, kontakty i włączniki światła + 2 miejsca parkingowe, komórka lokatorska i ogródek. Lokalizacja to 2 przystanki tramwajem/1 przystanek metrem do centum miasta (punktu centralnego czyli jak np w Wawie Rotunda) i 15 min rowerem. Cicha okolica z niewysoką zabudową, dobra dzielnica (np warszawska Stara Ochota). Mam mieszkanie w Warszawie, w Śródmieściu, ceny nowych mieszkań w mojej okolicy to 25-30 tys z metra, mieszkanie o powierzchni mojego domu to min 4 mln złotych, nie stać by mnie było na podobny szeregowiec w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Paragony grozy 23.07.22, 15:20 Trudno mi się do tego odnieść bo nie mieszkam w NL Ale córka ostatnio zobaczyła, że na przeciwko jej bloku sprzedawany jest szeregowiec. 3 pokoje plus salon z aneksem. Do odświeżenia, ładna działka, wszystko bardzo zielone. Nie pamiętam ile metrów, nie jakiś wielki ten segment ale taki willowy nie ciasny prostokąt. Wystawiony za 500tys euro. Pewnie pójdzie za 550? To jest ponad 2,5 miliona złotych. Za to w Wawie można kupić naprawdę wypasioną willę. A jednak Arnhem to nie stolica Mam wrażenie, że te dwa kraje to zupełnie inne światy. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:49 Nie mieszkam w stolicy 😉 Amsterdam to dramat, nawet Holendrów nie stać na zakup mieszkania, do ceny wywoławczej trzeba dołożyć min 30% ale tam jest problem ze spekulacjami, wykupywaniem mieszkań przez Chińczyków i Rosjan etc. Ponieważ kraj jest mały to sporo ludzi dojeżdża do pracy, pracuje w AMS ale z firmy może 30% mieszka w Amsterdamie, większość kupuje domy i mieszkania w okolicznych miejscowościach z dobrym dojazdem. chetnie w Warszawie bym zobaczyła wypasioną willę za 2,5 mln PLN. Szukaliśmy domu biorąc pod uwagę starą Ochotę, Żoliborz czy bliski Mokotów i 200 m2, zazwyczaj do generalnego remontu/lub dużego remontu wnętrz to było 3-4 mln PLN. Za 2,5 mln to są 120 m2 mieszkania w Śródmieściu i to zazwyczaj do remontu. Nowy budynek, mieszkanie w stanie deweloperskim, 130 m2 po 43.500 PLN za m2!!! To są wysokie ceny nawet jak na Amsterdam. www.domiporta.pl/nieruchomosci/sprzedam-mieszkanie-czteropokojowe-warszawa-srodmiescie-elektryczna-131m2/153537031 Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:59 Pogubiłam się MiesKasz w jakimś miasteczku typu Pruszków w szeregowce i porównujesz ceny do willi na bliskim Mokotowie ? Wow Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Paragony grozy 23.07.22, 21:27 Mieszkam w dzielnicy Wawer, tutaj za 2,5 miliona jest już w czym wybierać, domy są zwykle większe niż ten z Arnhem Nie myślałam o Mokotowie bo to już czasem kosmos cenowy. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:55 Nie porównuj cen zywnosci czy czenszu z NL do tych w PL po przeliczeniu z euro na złotowki. To tak nie działa. Zwróć uwagę na siłę nabywczą I obciążenia. Czy znasz koszty pracy u nas i u nich? Wiesz ile pracodawca musi wydać A dodatkowe obciążenia pozapracownicze? Znasz różnice w wysokości opłat za media śmieci itp dla osób prywatnych i przedsiębiorców w PL i tam? Wiesz, gdzie jest wyzszy vat i znasz zasady i możliwości odliczania go w PL i NL? Znasz wszystkie koszty jakie ponosi w ciągu roku i w ciągu miesiąca przedsiębiorca w PL i NL i znasz zasady i możliwości ich rozliczenia? Znasz wszystkie instytucje, które w PL usiłują sobie wykroić coś z tego co zarobi właściciel w PL? Czy prowadzisz lub prowadziłaś swoją firmę, ale nie z odliczaniem 50%, a taka z zatrudnionymi pracownikami? Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 23.07.22, 08:50 Czyli przedsiębiorca w Holandii ma taniej? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:07 Ty stwierdziłaś, że nasi są pazerni, mając taniej i mniejsze koszty. Ja spytałam o podstawy i dowody takiego twierdzenia. Z Twoich odpowiedzi, wynika jednak, że nie znasz warunków prowadzenia działalności w PL i że tak ci się tylko wydaje. Typowe, smutne. Zapewne po założeniu swojej takiej działalności padłabyś i została z długami po roku lub max ok 2 latach, podobnie jak kilkadziesiąt procent tych, co tego próbują... Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:54 Prowadziłam na full i teraz nadal prowadzę poza etatem własną działalność- biuro projektowe . Długów i kredytów nie posiadam gdyż nie jestem pazerna. Zauważyłam natomiast u naszych przedsiębiorców pewną prawidłowość - im większa fura tym większe długi. Może stąd się biorą a nie z mitycznych kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:32 W biurze projektowym gotujesz i pieczesz na gazie, używasz lodówek, zamrażarek na prąd, w zmywarkach zużywasz duże ilości wody? W biurze tego nie dostrzeżesz. Różnica cen wody, gazu, prądu dla przeciętnego obywatela, a dla firmy jest olbrzymią. Ten sam gaz, płynący tymi samymi rurkami ma inną cenę dla prywatnego odbiorcy, a dla tego prowadzącego bar, restaurację itp. Podobnie z wywozem śmieci, które firmy opłacają zupełnie inaczej. Itp itd. Knajpy nie prowadziłaś z sanepidem nie walczyłaś, dalej tylko ci się wydaje... i te mityczne wielkie fury, ach jeszcze w całości wrzucane w koszty i paliwo do nich wychodzące za darmo 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Paragony grozy 24.07.22, 15:35 To jest działalność z minimalnymi kosztami. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:08 purchawka2020 napisał(a): > Centrum Amsterdamu: > pizza we włoskiej knajpce ( ze stołem i kelnerami) - 7,5 euro ( 35 zł) > bułka ze śledziem - 4 euro ( ok. 20 zł) > pad thai - 13 euro ( 61 zł) > piwko - 3,5 euro > Ceny niewiele wyższe niż u nas a koszty ( płace, czynsze, składniki) na pewno z > e trzy razy wyższe niż u nas. > Czy ktoś może mi to wyjaśnić wysokie ceny w barach w Polsce czymś innym niż paz > ernością? no nie wiem, córka ostatnio była i stwierdziła, że jedzenie tak kiepskie, że może porówanać tylko z jedzeniem w USA. Ja byłam parę lat temu i fakt, że d..y nie urywało. Może tym można wyjaśnić? Poza tym dobre sery w cholerę kosztowały więcej niż w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 00:53 Moim zdaniem wybór restauracji jest olbrzymi i można zjeść rewelacyjnie, pod tym względem jest dużo lepiej niż w Polsce ale jednocześnie dużo drożej. Kolacja dla 2 osób to minimum 50 euro, dobra restauracja od 150 euro. Moja ulubiona restauracja (niestety ze względu na ceny tylko na specjalne okazje) ma stronę i menu tylko po holendersku, turystów tam nie widziałam. W popularnym zagłębiu restauracyjno-barowym w moim mieście, w większości restauracji należy rezerwować stolik z min tygodniowym wyprzedzeniem, przetestowałam wszystkie miejsca w tamtej okolicy i wszędzie jedzenie było dobre lub bardzo dobre. Do tego sklepy z jedzeniem z całego świata, wybór jest nieprawdopodobny a ceny umiarkowane. Ceny sera są zbliżone do tych w PL ale zupełnie inna jakość, za sery płacę maksymalnie 12-13 euro za kilogram, zwykły „młody” ser kosztuje 5-6 euro za kilo. Sery kupuję w gospodarstwie rolnym, na lokalnym bazarku na stoisku z serami lub w lokalnym sklepie z serami. Ceny sera w centrach miast w sklepach nastawionych na turystów są bardzo wysokie, a na lotnisku szokujące 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 23.07.22, 08:26 andace napisała: > Moim zdaniem wybór restauracji jest olbrzymi i można zjeść rewelacyjnie, pod ty > m względem jest dużo lepiej niż w Polsce ale jednocześnie dużo drożej. Kolacja > dla 2 osób to minimum 50 euro, dobra restauracja od 150 euro. Za dużo drożej to wszędzie można zjeść rewelacyjnie, również w USA. Tu dziewczyny piszą o przeciętnych, tanich knajpkach, inna sprawa, że w modnym od lat, narzekającym tonie "wszędzie taniej niż w PL". W dużych miastach wybór jest olbrzymi, ale jak to przy olbrzymim wyborze, trochę się trzeba nachodzić zanim dobrze trafisz, zwłaszcza jak jesteś turystycznie i nie masz rozeznania jak miejscowi. I jak dla mnie dużo różnej kuchni ale mało rodzimej, regionalnej. Co dla mnie, jako turysty, jest ważne, bo w końcu pizzę czy kuchnię azjatycką w PL też zjem bez problemu. Zresztą może i dobrze bo jak w końcu trafiłam i za sporą cenę dostałam ziemniaki z rozgotowaną nogą kurczaka to szału nie było. A te cukierki lukrecjowe... Ale za to frytki prawdziwa rewelacja, lepsze niż belgijskie, choć znowu sosy do frytek, typu samurai, lepsze w Belgii, pikantniejsze. Ogólnie miałam takie zresztą wrażenie, może mylne, że regionalna kuchnia holenderska jest uboga w mocniejsze przyprawy a potrawy rozgotowane i dość tłuste. > Moja ulubiona restauracja (niestety ze względu na ceny tylko na specjalne okazj > e) ma stronę i menu tylko po holendersku, turystów tam nie widziałam. W popular > nym zagłębiu restauracyjno-barowym w moim mieście, w większości restauracji nal > eży rezerwować stolik z min tygodniowym wyprzedzeniem, przetestowałam wszystkie > miejsca w tamtej okolicy i wszędzie jedzenie było dobre lub bardzo dobre. > > Do tego sklepy z jedzeniem z całego świata, wybór jest nieprawdopodobny a ceny > umiarkowane. > > Ceny sera są zbliżone do tych w PL ale zupełnie inna jakość, za sery płacę maks > ymalnie 12-13 euro za kilogram, zwykły „młody” ser kosztuje 5-6 euro za kilo. S > ery kupuję w gospodarstwie rolnym, na lokalnym bazarku na stoisku z serami lub > w lokalnym sklepie z serami. Ceny sera w centrach miast w sklepach nastawionych > na turystów są bardzo wysokie, a na lotnisku szokujące 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 12:02 Podaje ceny w knajpkach w mojej okolicy, to są miejsca gdzie chodzą ludzie mieszkający w okolicy. Kuchnia regionalna w Holandii jest dość zbliżona do Polskiej, ale to tak jak w PL, można zjeść to samo w rożnym standardzie. W zimie standardem są dania z ziemniakami (głównie puree bo masło i mleko to podstawa), kapusta kiszona lub jarmużem i mięsem. Zależy też od sezonu ale np szparagi z sosem holenderskim 😉 to ich danie narodowe. Pamiętaj też, że kuchnia indonezyjska czy surinamska to dla Holendrów kuchnia regionalna. I w zasadzie ani jednej ani drugiej nie znajdziesz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 23.07.22, 08:48 Kurde chyba jest na odwrót W aldim za grosze kupisz sery które w Polsce maja ceny trzycyfrowe Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:59 Przypadkowe sery z marketu , wybierałam najtansze bo chytra jestem 16-18 euro za kg. To trzy razy tyle co u nas kosztuje przeciętny ser. Tylko te są dużo lepsze. Po prostu gorszych nie było albo nie miałam determinacji ryć w lodówce i szukać sera typu Liput. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:52 AH to są delikatesy, najdroższy sklep spożywczy w Holandii (coś jak Alma czy Piotr i Paweł). Dodatkowo sery krojone są dużo droższe niż kupowane w kawałku, a mając aplikację sklepu cena jest 12 i 14 euro za kilo. 19 euro to kosztuje Old Amsterdam na lotnisku 😉 To też jest standard że mając aplikację sklepu, robiąc zakupy w AH za 100 euro, płacimy 60-70 euro. Jong belegen zazwyczaj płace 6-8 euro za kilo, ser kupowany w kawałku. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:15 Trochę cię poniosło Ah To raczej odpowiednik polskiego Lidla ))))) Naprawdę Są inne lepsze sklepy - nie psmitam nazw teraz Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:59 Jestem pewna że wiesz lepiej, skoro znasz ceny w Aldim to znaczy że AH nie znasz bo jest za drogi i tyle 😂Ciekawe co jest odpowiednikiem holenderskiego Lidla w PL 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 23.07.22, 21:34 Biedronka ))) Lidl w Polsce nie jest takim tanim dyskontem z migranckiej dzielnicy tylko o półeczkę wyżej Mało jest sklepów i nie sa zagracone i dużo kuszą tymi tygodniami hiszpańskimi, greckimi Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 23.07.22, 08:39 Ok żarła bym te bułkę ze śledziem jakie to jest pyszne Zazdro Odpowiedz Link Zgłoś
chebellacosa92 Re: Paragony grozy 22.07.22, 12:49 Kruklanki - obiad w restauracji dla sześciu osób, trzy dorosłe, trójka dzieci w wieku szkolnym- zupy, drugie dania, w tym trzy z rybami, trzy dzbanki napoju, cztery piwa, pięć deserów- 450zl. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Paragony grozy 22.07.22, 16:49 Troje dorosłych a piwa cztery? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:24 panna.nasturcja napisał(a): > Troje dorosłych a piwa cztery? Może wszystkie wypił ten, co nie jadł deseru 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:25 Twój umysł nie ogarnia wypicia 2 piw przez jedną osobę? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:53 W upał i przy opiece nad trójką dzieci? Nie, nie ogarnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:01 A gdzie jest powiedziane, że te trzy osoby opiekują się trójką dzieci? Bo może być i tak, że dwie siostry (jedna z jedynakiem, druga z bliźniętami) spotkały brat obydwóch (bez dzieci) zatrzymali się razem na obiad - dwie matki miały pod opieką dzieci, pan nie mając dzieci wypił piwo. Da się. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:08 A kto powiedział, że trójka dzieci w wieku szkolnym ma trzech opiekunów? Może jedna dorosła nie piła, a dwie wypiły po dwa piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:14 Przecież o tym, miedzy innymi, piszę. Po dwa piwa na głowę w upał i przy dzieciach, super. Tak, już widzę, że nie zrozumiesz, bo to dla Ciebie norma po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:31 No i co z tego, że przy dzieciach? To cztery piwa dla dorosłych osób, a nie skrzynka wódki. To wcale nie musiały być ich dzieci. Ja w ogóle nie piję alkoholu, ale spoko, pamiętam twoje posty o tym, jak to nieodpowiedzialne jest picie nawet jednego piwa. Już w tamtym wątku ci pisałam, że może masz jakiegoś alkoholika w rodzinie, ale nie musisz projektować swoich traum na resztę społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:37 Nie ma żadnego znaczenia czyje to są dzieci skoro są razem. Uczenie dzieci, ze odpoczywa się wyłącznie z alkoholem niczemu dobremu nie służy. Cztery piwa dla trzech osób z dziećmi do obiadu w upał to jest duzo. Nie wiem o jakim wątku piszesz, raczej nie czytałam. Alkoholika nie mam, żyję w środowisku ludzi, którzy nie muszą uzywać środków dzialających na mózg by sie dobrze bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Paragony grozy 22.07.22, 20:32 >Nie ma żadnego znaczenia czyje to są dzieci skoro są razem. Oczywiście, że ma znaczenie. Jeśli spotykam się na obiedzie z koleżanką i jej trójką bombelków, to nie widzę powodu, żebym ja nie wypiła piwa. Nie moje bachory, nie mój kłopot. >Uczenie dzieci, ze odpoczywa się wyłącznie z alkoholem niczemu dobremu nie służy. Od uczenia bombelków jest matka bombelków, a nie osoba, z którą je obiad. A dzieci niech patrzą i się uczą, że można normalnie do posiłku wypić piwo albo wino. >żyję w środowisku ludzi, którzy nie muszą uzywać środków dzialających na mózg Oaza? Amisze? Mormoni? Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Paragony grozy 22.07.22, 20:57 Kto bierze? Dzieci? Rodzice dzieci? Osoba, która przypadkiem ośmiela się wypić piwo w tym samym mieście w którym przebywa choćby jedno dziecko? Amisze? Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:36 A może troje dzieci było pod opieką jednej osoby, natomiast dwoje pozostałych dorosłych było bez dziatwy i to oni wypili piwo? No, chyba, że dla ciebie w ogóle wypicie piwa czy dwóch to alkoholizm, upadek moralny, degrengolada i patologia... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:42 Tak właśnie jest w jej mniemaniu. Dziecko od samego spojrzenia na butelkę z piwem się zdemoralizuje, a od wypicia alkoholu na imprezie trafia się do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
daszka_staszka Re: Paragony grozy 22.07.22, 22:15 A skąd wiesz że to nie były piwa bezakoholowe? My zawsze bierzemy bezalkohiwe w knajpach a nie mamy nawet dzieci. Uważasz, że wszyscy piją? Masz jakieś problemy z alkoholem, że ciągle innym zarzucasz pijaństwo i wyzywasz od patologii? Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Paragony grozy 22.07.22, 20:17 panna.nasturcja napisał(a): > W upał i przy opiece nad trójką dzieci? Nie, nie ogarnia. A ogarnia, że piwa nie muszą być alkoholowe? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:34 Miej nadzieję, że jedno się wylało.... Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:19 Mogly to tez byc takie malutkie piwa: Odpowiedz Link Zgłoś
chebellacosa92 Re: Paragony grozy 22.07.22, 22:31 gryzelda71 napisała: > Miej nadzieję, że jedno się wylało.... Lo matulu, juz spieszę wyjaśnić, dzieci były z mamą, która piwa nie piła i za chwilę podjechał po nią i dzieci mąż razem z dziadkami. Małżeństwo, które piwo piło, z alkoholem problemu nie ma, na codzień nie piją wcale, a najmocniejszy alkohol, który dotykają to 12 procentowe wino. Pan wypił więcej piwa, bo to ponad dwumetrowy, ważący 90 kg mężczyzna, z rozbudowana mocno tkanką mięśniową, może sobie pozwolić na więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Paragony grozy 23.07.22, 13:27 Na mnie ilość zamówionego piwa nie robi wrażenia. Piwa oraz ich objętości są różne. Ale to wiedzą osoby które je piją, a nie tylko śledzą wątki i dają upust oburzeniu hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:09 panna.nasturcja napisał(a): > Troje dorosłych a piwa cztery? ja wczoraj piłam piwo w knajpie mając po opieką dziewczynkę w wieku szkolnym, a potem wsiadłysmy do auta i jeszcze prowadziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Paragony grozy 22.07.22, 14:38 Lubię chodzić do restauracji i dość często to robię. Albo raczej robiłam. Niestety obecne ceny - czy to na wyjeździe czy w miejscu zamieszkania (nie widzę różnicy) - trochę mnie wstrzymują. Obiad dla 3 osób to 140-200zł (jedno danie + napój). I żeby nie było, nie narzekam na ceny, bo restauracja wiadomo ma swoje koszty, ale mnie po prostu już nie stać na częste korzystanie. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Paragony grozy 22.07.22, 16:21 A to zależy gdzie. W miasteczku w Pirenejach pyszny lunch z domowym deserem i butelka wina (pstrąg included) 13 e 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Paragony grozy 23.07.22, 21:09 Wino zlewane! (ale Pireneje i tak sa wspaniale) co bylo na deser? Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Paragony grozy 24.07.22, 09:44 boogiecat napisała: > Wino zlewane! Ejjj, zakorkowana butelka była! (ale Pireneje i tak sa wspaniale) Bezapelacyjnie TAK > co bylo na deser? Arroz con leche i pannacotta 😋 Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 22.07.22, 16:45 w hotelowej trattorii w Oświęcimiu - 2x rolada śląska z kluskami i czerwoną kapusta, mała pizza i carbonara, dzbanek lemoniady, 2x piwo i 2x mojito - z napiwkiem 250zł. Ryba (mały kawałek morszczuka) i ryż z warzywami - coś ponad 30zł zł w energylandii. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:02 thea19 napisała: > w hotelowej trattorii w Oświęcimiu - 2x rolada śląska z kluskami i czerwoną kap > usta, mała pizza i carbonara, dzbanek lemoniady, 2x piwo i 2x mojito - z napiw > kiem 250zł. o kuwa... Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:31 cóż, hotel też tani nie był a jeszcze dzień przed zmieniono mi rezerwację i negocjowałam cenę Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:53 ja rozumiem wszystko ale to ewidentnie naciągactwo Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:49 Bez przesady. Nie naciagactwo, a oferta, która można przyjąć lub nie. Drugie danie i napoje dla 4 osób za 250zł w restauracji hotelu to cena przeciętna. Szczególnie, że 40% z ceny jest za napoje, w tym drogie w hotelowych knajpach drinki. Cennik oficjalny, znany wczesniej, więc czy to jest na pewno naciagactwo? Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 22.07.22, 20:29 mojito było po 20zł/szt, alkoholu tam praktycznie nie było, sam lód i limonki ale mi smakowało, piwo nie pamiętam, te nasze roladki coś koło 50 czy 55zł/szt, pizza 32? makaron coś koło 40 ale porcyjka maleńka. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:17 Z menu tej hotelowej restauracji wynika, że za jedzenie zapłaciłaś ok 160-170zl, czyli ok 100 za napoje. Typowe obecnie ceny w 3gwiazdowych hotelach, które nie słyną z olbrzymich porcji posiłków. To nie tanie jadłodajnie. W barach i restauracjach drinki nie mają dużo mocnego alkoholu, to też typowe 😊 Tak wybraliście, tak mieliście, więc gdzie tu ta paragonowa groza? Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:54 dla mnie żadna groza, ceny jak ceny, najadłam się, dobre było, młodemu pół pizzy spakowali. Gdybyśmy liczyli się z groszem, to byśmy kupili najtańsze jedzenie i bez alko no ale chcieliśmy spędzić miło czas. Codziennie bym jednak tak się nie stołowała. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:34 To dobrze, że smakowało i zw nie narzekasz. Ale w niektórych grozę wzbudziłaś, w sumie nie wiadomo dlaczego 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
nutella_fan Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:39 Znaczy to mało czy dużo? Ponad 200 dla 3 osób to norma teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 22.07.22, 21:53 rozbojem to jest cena wody w energylandii - 0,5l kosztuje 6zł a 0,5l pepsi czy tam liptona 10zł. I nie skoczysz sobie do biedry ani nie weźmiesz zapasu na cały dzień dla całej rodziny. Koszty byle fastfoodowego parcha kosmiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Paragony grozy 23.07.22, 15:53 thea19 napisała: > rozbojem to jest cena wody w energylandii - 0,5l kosztuje 6zł a 0,5l pepsi czy A butelka z filtrem Dafi? Polecam na przyszłość. Odkąd zaczęłam więcej latać nie kupuje w ogóle wody na lotniskach gdzie ceny tak złodziejskie jak w parkach rozrywki. Filtruje kranowe i git. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Paragony grozy 23.07.22, 22:05 Bardzo niskie krany w łazienkach. Mieści się tylko max 0,5l butelka. Robiłam recykling zamiast wydać stówę na wodę dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Paragony grozy 24.07.22, 09:47 thea19 napisała: > Bardzo niskie krany w łazienkach. Ciekawe czy specjalnie tak zamontowali. Czasem leci też ciepła kranowa, fuj. W takich sytuacjach idę do najbliższego baru i proszę o nalanie mi kranówki do butelki. Jeszcze nikt nie odmówił. Ale recycling dobra rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Paragony grozy 22.07.22, 22:08 A gdzie jest taniej? Bo korzystam z różnych restauracji i potwierdzam, że teraz taki wydatek to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:23 Wataha, to nie jest norma w barze mlecznym, taniej pizzeria, barze szybkiej obsługi. Ale jest to obecnie norma w restauracji kilkugwiazdkowego hotelu. Po prostu trzeba rozróżniać kategorie lokalu i wybierać odpowiednio do możliwości i chęci. No i 4 napoje z alkoholem, niezależnie od procentowej zawartości, bardzo jednak podnoszą wysokość całego rachunku 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:24 Sorry, Wapaha, nie wataha. Ach, te autosłowniki. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:33 W kilkugwiazdkowym hotelu w nowej rzeczywistości ( a więc w 2022) nie byłam Spójrzcie tu ( blisko energylandii)- a nie jest to ani bar mleczny, ani tania pizzeria, ani bar szybkiej obsługi byłam jest smacznie i klimatycznie O sieciówkach typu Manekin nie wspominam-bo chyba zaliczasz go do któregoś z powyższych ? ( ja nie, ale wolę nalesnika wytrwanego z manekina za 25 zł niż roladki czy pizze za 60 zł) - ale tu juz kwestia upodobań Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:50 Ale autorka tego konkretnego postu wybrała hotelowa restaurację z konkretnym, znanym cennikiem, a nie sympatyczną restauracyjkę z domowym jedzeniem, jakich sporo w niemal każdym mieście. Nie znam sieciówki Manekina, nigdzie się nie zetknęłam, więc nigdzie go nie zaliczam. Powtórzę jedni, można wybrać naleśnika i być zadowolonym, ale jeżeli wybrało się określone danie z dodatkowym drinkiem w restauracji 3⭐️ hotelu to po co potem narzekać na rachunek? Wystarczyło wcześniej przejść się kilkaset metrów dalej i zapłacić sporo mniej 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Paragony grozy 23.07.22, 12:04 Nawet nie dotyczy to hotelowych restauracji, tylko zwyczajnych też, ceny poszły do góry. Ale zobaczcie jak podrożała np ryba ( tego akurat nie rozumiem, w ciągu roku niektóre gatunki o 100 procent, ja ryby kupuję w Makro), warzywa: zazwyczaj płacilam w warzywniaku 70 zł, teraz 120 ( chodzę 2-3 razy w tygodniu), place minimalne, energia dla firm. To czego się spodziewać... Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 12:20 Ceny w warzywniaku to są prawdziwe paragony grozy, kupuję tylko warzywa i owoce sezonowe i 2 razy w tyg też płace ok 120 zł i to za zakupy dla 1 osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Paragony grozy 23.07.22, 13:37 No widzisz. Ja dla trzech, ale sałatę, rzodkiewkę i takie podstawy dostaje od mamy, która ma wspaniały warzywniak, a avokado czy ziemniaki w makro kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 23.07.22, 14:03 nchyb napisała: > Ale autorka tego konkretnego postu wybrała hotelowa restaurację z konkretnym, z > nanym cennikiem, a nie sympatyczną restauracyjkę z domowym jedzeniem, jakich sp > oro w niemal każdym mieście. > > Nie znam sieciówki Manekina, nigdzie się nie zetknęłam, więc nigdzie go nie zal > iczam. > > Powtórzę jedni, można wybrać naleśnika i być zadowolonym, ale jeżeli wybrało si > ę określone danie z dodatkowym drinkiem w restauracji 3⭐️ hotelu to po co potem > narzekać na rachunek? > Wystarczyło wcześniej przejść się kilkaset metrów dalej i zapłacić sporo mniej > 😊 Jasne że tak - przeciez ja nigdzie nie dyskutuje z wyborami, gustami, smakami Komentuje tylko wysokośc paragonu WG MNIE, DLA MNIE - wysoki. To tylko jeden posiłek, w jednym dniu... 3 dniowy pobyt to koszt samych obiadów to ponad 810 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:17 wapaha napisała: > W kilkugwiazdkowym hotelu w nowej rzeczywistości ( a więc w 2022) nie byłam > Spójrzcie tu ( blisko energylandii)- a nie jest to ani bar mleczny, ani tania p > izzeria, ani bar szybkiej obsługi byłam jest sma > cznie i klimatycznie No ale przecież z tego menu co wkleiłaś dodasz do siebie 2 mohito, 2 piwa, dzbanek lemoniady, 2 obiady (niech będzie schabowy, bo rolady nie ma), małą pizzę i carbonarę, bez napiwków już masz ponad 250 zł. Więc dokładnie tyle samo co autorka postu. Jak weźmiesz 2 tańsze pizze i dzbanek lemoniady na wszystkich to zmieścisz się w stówce. Czyli zależy co zamawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:24 Przy okazji Wapaho, spojrzałam na menu polecanego przez Ciebie lokalu Malinowy Anioł. To ma być ta przeciwwaga dla restauracji hotelowej? Lepsza, klimatyczna, z większymi ilościowo porcjami - być może, nie jadłam, nie widziałam. Ale czy jest tańsza? Przy wyborze podobnych dań I napojów, czyli: 2x danie mięsne z dodatkami, Makaron Pizza 2x piwo 2x mohito Dzbanek lemoniady Podliczyłam, bez napiwku wychodzi mniej więcej tyle, ile zapłaciła autorka postu, który komentujesz. Czyli za takie dania i napoje to norma nawet w niegwiazdowych hotelach, co sama udowodniłaś, dając tego linka 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 23.07.22, 14:00 Nie, absolutnie nie przeciwwaga To w kontekście A gdzie jest taniej? Bo korzystam z różnych restauracji i potwierdzam, że teraz taki wydatek to norma. Cięzko znaleźć 1:1 takie same dania, napoje itd Nie wychodzi mniej więcej tyle - ja też liczyłam (pizza mała vs pizza gigant chociażby) - no nijak nie ma tu 270zł Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Paragony grozy 23.07.22, 16:11 Nie wiem jak Ty to liczysz, Wapaha, oto ceny w „Twojej” restauracji: Mini pizza zamówiona przez osobę dorosłą – 25,80zł Makaron (najtańszy) – 39zł 2x danie najtańsze schabowy (…) – 2 x 39zł 2 x mohito – 2 x 22zł 2 x piwo – 2 x 15zł Lemoniada 15,90zł Razem: 232zł Dodaj do tego napiwek 10% (lub więcej): 24zł Wychodzi 252zł. Sorry, ale nie jest to znacząca różnica wobec zapłaconych przez autorkę 270zł. Morał: W większości restauracji ceny są podobne. Widać, żem księgowa, nawet na urlopie podliczam XD. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 23.07.22, 16:51 prawdziwej natury nie oszukasz skąd wzięłaś mini pizzę za 25,80 zł ( że niby dorosły bierze dla siebie a nie dla dziecka ? ) ja patrząc na menu założyłam że jest 2 dorosłych i 2 dzieci ( nastolatek i średniak) 2x roladki, 1xmakaron 1 x mała pizza wychodzi za jedzenie 129,9 i 89,90 za napoje -niecałe 220 zł za całość Niech bedzie ze 20 zł Daje to i tak 30 zł mniej ( czyli de facto talerz dla kolejnej osoby ) A przypominam że odniosłam się do "gdzie jest taniej" a nie do tezy - że ceny mniej wiecej są porównywalne ( btw przyznam że nie szukałam gdzie najtaniej bo wtedy można podliczyć ceny z np manekina i wyjdzie min. 50% mniej -tylko smacznie ) p.s. 30 zł na jednym posiłku x 3 dni pobytu -masz już stówkę -dla jednego phi stówka- dla mnie aż stówka Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Paragony grozy 23.07.22, 18:58 No to weź pod uwagę, że pizza autorki raczej z nazwy jest "mała", bo Jej "młody" zjadł połowę, a połowę zabrali na wynos. To z pewnością nie była mikro-pizza za 12,90zł. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 24.07.22, 09:29 tu są już spekulacje. mała to mała a nie duża Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Paragony grozy 24.07.22, 18:19 wapaha napisała: > 2x roladki, 1xmakaron 1 x mała pizza Gdzie masz roladki i w jakiej cenie w tej twojej restauracji? Najtańsze danie mięsne to 39 zł . Najtańszy makaron to kolejne 39 zł. Pizza (nie z menu dziecięcego), najtańsza 34 zł, ja policzyłam drugą w kolejności wzgl ceny, czyli 38 zł. W najtańszej wersji, z pizzą za 34 zł wychodzi 151 zł. Napoje to kolejne 85,90, licząc najtańsze piwo (0,3l) Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Paragony grozy 24.07.22, 18:11 wapaha napisała: > Nie wychodzi mniej więcej tyle - ja też liczyłam (pizza mała vs pizza gigant > chociażby) - no nijak nie ma tu 270zł I ja się pokusiłam o policzenie. I zaokrąglając dania obiadowe do 40 zł za jedno, plus takie napoje, jak wyżej, wyszło mi, bez napiwku, ok. 250 zł. Dodasz 20 zł napiwku i masz dokładnie 270 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:52 W hotelowych restauracjach jest. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi alkohol. I nie powiedziałabym, żeby to była szczególna groza, jeśli rozbije się ten paragon na poszczególne składowe. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:42 Norma, jak zapłacę max 150 PLN za 2 osoby (za kolację) to uważam że tanio, z moich ostatnich doświadczeń (ale nie z Wawy), 200 pln za 2 osoby, 400 za 4 to norma w zwykłej restauracji, za 4 osoby fine dining (przystawki, dania główne, deser, kawa i wino) zapłaciliśmy ostatnio 1200 PLN + napiwek. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimini Re: Paragony grozy 22.07.22, 16:48 zależy gdzie, można znaleźć knajpy z całkiem przystępnymi cenami Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:25 Gałka lodów 7 zł Płaciłam 90 zł za śniadanie i obiadokolacje, szwedzki stół, duża różnorodność jedzenia. Dmuchane zamki itd studnia bez dna. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Paragony grozy 22.07.22, 18:50 Portugalia, miasto turystyczne: kebab/pizza/ itp 7-10 euro, kawa 1,5-3 euro, zupa 1,5 euro, pełnowymiarowe drugie danie z dorsza w ładnej restauracji 15 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
jana111 Re: Paragony grozy 22.07.22, 19:04 Jastrzębia Góra: ziemniaki/frytki, surówki, ryba ok. 40 zł, sama ryba od 10 zł za 100g, poprosiłam nieogromne porcje i takie dostałam (po 200g), schabowy 33, pierogi z łososiem i szpinakiem chyba 32, tagliatelle z kurczakiem w sosie kurkowym podobna cena - a wszystko bardzo smaczne; piwo 11-14, pizza 32 cm 30-35 zł. Widziałam i zestaw z rybą chyba za 25 + zupa za 4 zł. Gofrów i naleśników z założenia nie kupuję. Lody 6 zł gałka. Atrakcje na żetony przeważnie podrożały o 50%, w zeszłym roku były po 2 zł, teraz po 3. Ryba wędzona znacznie droższa, o ile dobrze pamiętam karmazyn i trewal w zeszłym roku po 35, teraz 49 i 56. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Paragony grozy 23.07.22, 00:53 Porcja frytek w małej budzie nad jeziorem 10 zł, keczup 1 zł, bukiet surówek 8 zł (smaczne i świeże), lody z lodówki typu rożki 5-6 zł Gałka lodów w parku zabaw z dmuchańcami (wstęp do parku 50 zł) 7 zł, mała butelka wody 6 zł, zupy w przedziale 10-20 zł zależy jak treściwe, porcja pierogów około 25 zł. Obiad dnia w małym mieście na północy Polski 28 zł, zupa+drugie danie (ziemniaki, 2 surówki, mięso, sos). Urlop rodzinny dopiero przed nami, na 5 osób aż strach się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Paragony grozy 23.07.22, 05:58 Tanio nie jest, ale odkryłam, że ceny lodów, kawy, gofrów, itd. są mniej więcej takie same nad polskim morzem i w kilku miejscach Wawie, jak w moim średnim mieście wojewódzkim 🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
lea_233 Re: Paragony grozy 23.07.22, 06:21 Cena energii, gazu, płace to wszystko generuje wyższe koszty wypadu do knajpek. Na wakacjach jeszcze nie byłam w tym roku; przegapiłam bellonę nad Bałtykiem 😧. Warszawskie ceny sporo wzrosły, 3 osobowy sushi set z zieloną herbatą - 180zł, grillowane mięsa po bałkańsku - 2 osoby 200 zł. Kuchnia śródziemnomorska na bogato: przystawki, zupy danie główne, desery, napoje alkohole na 6 osób -900 zł. Kebab z kultowej budki - 35 zł. Ale znam też miejsce dla wtajemniczonych ☺️ gdzie kuchnia domowa polska: zupa plus drugie danie okrągłe 22.00 zł Odpowiedz Link Zgłoś
bovirag Re: Paragony grozy 23.07.22, 09:25 Ja mieszkam w Londynie i chodzę najczęściej po londynskich knajpach (dosc czesto). Plus jest taki, że gdzie nie pojadę to dla mnie jest tanio. Ceny w knajpach są podobne tylko w Rzymie i NY. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:20 bovirag napisała: > Ja mieszkam w Londynie i chodzę najczęściej po londynskich knajpach (dosc czest > o). Plus jest taki, że gdzie nie pojadę to dla mnie jest tanio. Ceny w knajpach > są podobne tylko w Rzymie i NY. bo jak to mówią mądrzy ludzie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Pojęcia "drogo", "tanio" są często subiektywne i względne, tak samo jak "dużo" czy "mało" i zależą od punktu odniesienia osoby oceniającej (cen które zna na co dzień/własnych dochodów itp.). Parę lat temu wróciliśmy z wakacji w Norwegii i korzystając z letniej pogody wyskoczyliśmy miesiąc później na tydzień do Słowackiego Raju, wszystko wydawało mi się tam takie tanie. A już jedzenie w restauracji, jakieś piwo, napoje - no cenowa bajka po pobycie w Norwegii. Aż pewnego dnia na szlaku zrobiła się mała kolejka przed drabinką. Za nami stoją Polacy, jak wynika z rozmowy, jeden pan częsty bywalec okolic. Ale tu jest drogo, a kiedyś jak było tanio, wszystko podrożało, trzepią kasę na turystach, już ty chyba nie przyjadę...itd. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:36 Jak pojechałam z Holandii do Londynu to też uznałam że Londyn wcale drogi nie jest 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:02 Całe te paragony grozy bawią mnie niezmiernie, bo zwykle autorzy tych sensacyjnych artykulików wybierają knajpę na Krupówkach/Monciaku/Rynku Głównym i dziwią się światu, a potem czytelnicy w komentarzach porównują La Tour D'Argent z jadłodajnią U Stasi i się wykłócają, że przecież spokojnie można zjeść za mniej. A inna sprawa, że niestety, przyzwyczajajmy się, podziękujmy premierowi za koszty energii. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:13 Co wy tam wiecie o drożyźnie. Rubiki na wakacjach muszą łacić 1200zł za leżaki! www.plotek.pl/plotek/7,154063,28710899,agata-i-piotr-rubikowie-placa-fortune-za-wypozyczenie-lezakow.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Paragony grozy 23.07.22, 10:27 We Florencji ceny podobne jak w 2019. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:46 W naszym ukochanym hotelu w małej miejscowości górskiej T-bone 295 zł. Przed rokiem kolo 200. Drinki po 40 zł. Najtańsze danie to pierogi z jagodami. 45 zł. Przed rokiem były chyba za 35. Wszystko kolo 30% w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Paragony grozy 23.07.22, 11:58 Syn właśnie nadaje z Mediolanu. Żarcie tańsze niż w Pl. Rewelacyjne kawy z dodatkami za 2 euro, pizze za 8, śniadania (panini i kawa) za 5 euro. Steki za 30 euro. Niższe ceny niż w mojej zadupiastej górskiej miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Paragony grozy 23.07.22, 13:58 Ja teraz nad Bałtykiem w Polsce, dzieci chciały. Ceny w knajpach jak u nas na Mazowszu, wczoraj zjedliśmy porządny obiad za 150 zł. Ceny w sklepach natomiast 2 razy wyższe co najmniej Odpowiedz Link Zgłoś
evro44 Re: Paragony grozy 23.07.22, 17:23 Świnoujście- ziemniak średniej wielkości (taka sprężyna) usmażony jak frytki -10 zł. Wata cukrowa (syn znajomej obskakuje Brenną, Pogorię czy Żar - 11 zł (powiedział, że są za 18 zł.schodzi) Koszt wytworzenia 68 gr. W obu przypadkach, koszty tylko robocizny więc przebicie masakryczne. Niektórzy na ogólnej sytuacji trzepią kasę bo chętnych nie brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 23.07.22, 16:32 Tydzień temu 3 opakowania pierogów 10 szt każde na wynos z kapustą i grzybami bynajmniej nie w luksusowej restauracji, ale w jadłodajni typu okienko w galerii handlowej plus parę stolików w Gdańsku. 102 zł, właśnie przed chwilą porządkowałam torebkę i wywaliłam paragon. Za te pieniądze w Szwecji w mieście średniej wielkości jem lunch dla 2 osób (razem 230 kr) obejmujący: danie rybne (kucharz naprawdę doskonały i zawsze coś wybajerzonego wymyśli), bufet sałatkowy, kawa i malutki deser. Wszystko to w restauracji na tarasie z widokiem na jezioro, z obsługą kelnerską, a restauracja polecana w White Guide. Kupiłam te zakichane pierogi tylko przez sentyment do polskiego żarcia, stać mnie (żeby nie było że nie stać, jak ostatnio usłyszałam o czereśniach) ale nie widzę powodu płacić tyle za trochę mąki, kapusty i homeopatyczny dodatek grzybów. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:05 chicarica napisała: > Tydzień temu 3 opakowania pierogów 10 szt każde na wynos z kapustą i grzybami b > ynajmniej nie w luksusowej restauracji, ale w jadłodajni typu okienko w galerii > handlowej plus parę stolików w Gdańsku. 102 zł, właśnie przed chwilą porządkow > ałam torebkę i wywaliłam paragon. Za te pieniądze w Szwecji w mieście średniej > wielkości jem lunch dla 2 osób tak, Szwecja ogólnie słynie z taniości, jak to Skandynawia...zacznij przywozić jedzenie ze Szwecji jak przyjeżdżasz do Polski, z pewnością taniej cię wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:25 Pomału zaczyna. Mam taką listę rzeczy które kupuję za każdym razem jak jestem na takich zakupach w Polsce, w sumie zawsze kupuję to samo. Jak wyjeżdżałam, mieściłam się w 200 zł swobodnie i jeszcze coś zostawało. Przed koronawirusem 300. Po koronawirusie, lekki szok, przy kasie prawie 4 stówy. Teraz - 570. I nie, zarobki w tym czasie nie skoczyły trzykrotnie... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Paragony grozy 23.07.22, 19:38 chicarica napisała: > Pomału zaczyna. Mam taką listę rzeczy które kupuję za każdym razem jak jestem n > a takich zakupach w Polsce, w sumie zawsze kupuję to samo. Jak wyjeżdżałam, mie > ściłam się w 200 zł swobodnie i jeszcze coś zostawało. Przed koronawirusem 300. > Po koronawirusie, lekki szok, przy kasie prawie 4 stówy. Teraz - 570. I nie, z > arobki w tym czasie nie skoczyły trzykrotnie... > o tak, w Polsce żywność jest bardzo droga. Trochę co prawda się z nie spina z polskimi marnymi zarobkami i tym, że od lat jesteśmy w ścisłej czołówce w Europie jeśli chodzi o marnowanie żywności. Ale oczywiście można to sobie pewnie jakoś wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 24.07.22, 09:33 chicarica napisała: > Tydzień temu 3 opakowania pierogów 10 szt każde na wynos z kapustą i grzybami b > ynajmniej nie w luksusowej restauracji, ale w jadłodajni typu okienko w galerii > handlowej plus parę stolików w Gdańsku. 102 zł, odezwę się pierogowo 1kg pierogów to koszt ok 30 zł za kg ( u mnie) - jest to ok 20 szt.. . Kupiłam te zakichane pi > erogi tylko przez sentyment do polskiego żarcia, stać mnie (żeby nie było że ni > e stać, jak ostatnio usłyszałam o czereśniach) ale nie widzę powodu płacić tyle > za trochę mąki, kapusty i homeopatyczny dodatek grzybów. > doskonale rozumiem wybór ! źle trafiłaś po prostu ( mam zamrożone 1 kg pierogów z kapustą i grzybami, kupionych od mojej ukraińskiej znajomej za 25 zł kg. Czuję się szczęściarą (ale ona miała taniej niż pierogarnie) Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:45 Jakbym zamówiła 1 kg pierogów w jakiejś garmażerce to też by pewnie tyle kosztowało. Ale nie zamówiłam, bo to trzeba zrobić z wyprzedzeniem. Mówimy o cenach w restauracjach/jadłodajniach, a nie w cateringu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Paragony grozy 24.07.22, 14:30 ja nie mówię o cateringu... i dlaczego z wyprzedzeniem ? - jest masa pierogarni ( można w nich zjeśc też inne dania ) Fakt, trafiłam na takie w których pierogi kupuje się na sztuki ( wtedy zamiast 1kg kupowałam 20-22 szt ) Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Paragony grozy 24.07.22, 20:26 W Warszawie kupuje pierogi w sklepie spożywczym, robione ręcznie, „domowe”, z dobrej jakości składników. Kilogram pierogów kosztuje 39 PLN, za wyjątkiem pierogów z jagodami, które kosztują 49 PLN. Za 10 pierogów z jagodami zazwyczaj płacę 22-25 zł, Pierogi są świetne, dostawy do sklepu są codziennie ale niewielkich ilości, zazwyczaj proszę żeby mi odłożyli bo po południu już są wyprzedane. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Paragony grozy 24.07.22, 10:16 chicarica napisała: > Za te pieniądze w Szwecji w mieście średniej > wielkości jem lunch dla 2 osób (razem 230 kr) obejmujący: danie rybne (kucharz > naprawdę doskonały i zawsze coś wybajerzonego wymyśli), bufet sałatkowy, kawa i > malutki deser. Z całym szacunkiem, ale albo Szwecja zdziadziała i odstaje dziś MOCNO od reszty Skandynawii, albo coś ci się pomyliło. Aż sprawdziłam aktualne ceny w duńskiej restauracji, gdzie czasem jadaliśmy - maleńkie miasteczko Lemvig na zapyziałej prowincji w Jutlandii nad Morzem Północnym, gdzie nie ma milionów bogatych turystów do strzyżenia, restauracja rybna Luna - za porcję seasonfisk dla JEDNEJ osoby, bez deseru, kawy i bufetu sałatkowego płacisz 249 duńskich koron. To jest 33 euro, czyli 156 złoty. I to jest średnia cena za menu w nieco lepszej duńskiej restauracji, jeżeli kierujemy się wybajerzonym kucharzem. W jakiejś portowej smażalni jedna przaśna porcja fish and chips na wynos kosztuje coś w okolicach 125-195 koron, ale to ciągle około 15-25 euro od osoby. Za 90 duńskich koron, czyli 12 euro, to proponuje Fiskehalle (to coś w rodzaju portowej knajpy,) w Thyboron (około 2 tys, mieszkańców) kawałek ryby med agurkecreme og frisk dild, med brød og smør, czyli kanapkę lunchową z remuladą bez żadnych frykasów. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 24.07.22, 11:12 Jejku myślałam Ze nawet noworodki wiedza ze w mieście jest większy wybór i niższe ceny niż na pustkowiu Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:49 Mówisz o cenie z menu, nie lunch. Ja mówię o lunchu. W tej samej restauracji danie z karty to koszt około 250-300 koron za osobę. Pierogi też były z lunchowej jadłodajni, więc porównujemy podobne z podobnym. Oraz owszem, Szwecja jest tańsza niż Dania a już w ogóle o Norwegii nie wspominając. Natomiast te głupie pierogi w Polsce były po prostu drogie i niewarte tej ceny. Nikt mi nie powie, że okienko z pierogami w galerii handlowej w Gdańsku ma wyższe koszty niż restauracja serwująca lunch w Szwecji. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Paragony grozy 24.07.22, 13:53 Jejku Bo w Szwecji nie ma żadnego polskiego sklepu gdzie można kupić pierogi czy tam mrożone czy tam na tacce z krótkim terminem Oraz żadnej polskiej knajpy z polskim jedzeniem Tylko trzeba jechać do polski i tam stęsknionemu się rzucać na pierogi a potem rok marudzić ze za drogo Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Paragony grozy 24.07.22, 14:03 Kupuj w Danii. W Kopenhadze jest sklep z polską żywnością, w tym z pierogami, bliżej niż do Gdańska. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 24.07.22, 14:26 Nope, ode mnie nie jest bliżej, w każdym razie nie czasowo Nie mam na co dzień na szczęście jakiegoś wielkiego ciśnienia na polską żywność, poza twarogiem który akurat trafia się w lokalnym supermarkecie i kefirem, który się nie trafia. Akurat byłam w Gdańsku i przycisnęło mnie na pierogi, to kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 24.07.22, 14:28 PS. Za to czereśni objadłam się po dziurki w nosie, wielkie, słodkie i pyszne. Takich tu nie mamy, mamy jakieś tureckie czy włoskie wypierdki, małe i twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Paragony grozy 24.07.22, 14:48 chicarica napisała: > PS. Za to czereśni objadłam się po dziurki w nosie, wielkie, słodkie i pyszne. > Takich tu nie mamy, mamy jakieś tureckie czy włoskie wypierdki, małe i twarde. > No na czereśnie w tym roku mamy wyjątkowy urodzaj, od lat nie były takie tanie Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Paragony grozy 24.07.22, 19:43 Cena mi nie robi, ale wielkość i smak naprawdę imponujące. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Paragony grozy 23.07.22, 17:09 Sardynia, pizza- 6-10€, spaghetti z krewetkami 16€, doppio 1,5€, filet z tuńczyka 20€, sałatka z surowych warzyw 5€, szynka z melonem 12€, sałatka z owoców morza 15€, grillowane warzywa 5€, śrdnie lody 3€, coperto od 1,5 do 3 € za osobę. Odpowiedz Link Zgłoś