A nie żartując sobie to mam następującą przypadłość. W sobotę w środku pośladka coś.mnie zabolało i zapiekło. Od tego czasu lekko boli mnie właśnie w tym miejscu, lekko ciągnie noga (stan jak po skurczu lydki), lekko lędźwiowy, lekko bark, wszystko po tej samej stronie..Nie cały czas i nie bardzo mocno, jednak myślę o tym. W zeszłym roku przeszłam atak przypominający rwe kulszowa, bolało bardzo, ale też szybko przeszło, pozostawiając na rok lekkie objawy typu bol łydki raz na trzy dni przez 5 minut.
Co to może być? I jak sobie pomóc?
Poczytałam trochę na różnych grupach na fb, ale niestety tam główną poradą jest "zrób rezonans". Wiadomo, że nie zrobię go jutro

bardziej chodzi mi o jakieś ćwiczenia, suplementy.
Tak, przyznaję się, z ruchem u mnie bardzo kiepsko. Dodam tutaj lata siedzenia nad książkami i przy biurku.
Dodatkowo ostatnie dwa tygodnie mam spedz8ec na wsi z córkami i dziećmi brata, nie chciałabym, żeby to się rozkręciło jak w zeszłym roku.