nangaparbat3
17.09.22, 22:02
Film. Byłam wczoraj w kinie i pójdę jeszcze raz do kina, żeby oglądać krajobrazy. Bo zapierają dech.
Sam film - gustowna laurka dla państwa Berbeków. Żadnego konfliktu, żadnego napięcia. A tyle się działo.
Może nie trzeba robić filmów o żyjących ani o tych, których najbliższa rodzina wciąż żyje?
Robiłam kiedyś amatorsko dokument, najlepsze, najciekawsze fragmenty wywaliłam, żeby chronić moich rozmówców. Więc rozumiem twórców, ale może lepiej było nakręcić film o fikcyjnych himalaistach?