Dodaj do ulubionych

Większość na lekach

28.09.22, 09:23
Ile z was jest na lekach, potraficie napisać wprost? Pytam bo jestem zdziwiona jak dużo ludzi funkcjonuje na lekach, chodzi mi leki wypisane przez psychiatrę i nawet bardzo sprawni w mojej ocenie życiowo ludzie którzy ogarniają, pracują zawsze byli aktywni. Na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć tych którzy deklarują że nie brali nigdy farmaceutyków od psychiatry, czy to znak naszych czasów? Czy dziś żeby żyć trzeba brać?
Obserwuj wątek
    • daszka_staszka Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:42
      Jak się jest chorym to się bierze leki. Kropka. Nie ma znaczenia czy chorujesz na wątrobę czy masz problemy ze zdrowiem psychicznym. Nie twoja to sprawa kto na co choruje i na co się leczy. Od oceny cudzego zdrowia są lekarze a nie Ty
      • latarnia_umarlych Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:57
        No dokładnie.
        Potem przylazi taka berga z okrzykiem: "ha! A wy musicie brać leki, bo jesteście żałosne"
        • lauren6 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:05
          To są wrażliwe dane medyczne. Trzeba być idiotą by wyskakiwać z takimi informacjami na forum publicznym, nawet pod nickiem. Moderacja powinna natychmiast usunąć ten wątek, w którym troll próbuje wyłudzić dane wrażliwe użytkowników forum.
          • mid.week Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:03
            Dane stają się wrażliwe kiedy dotyczą imienia i nazwiska konkretnego człowieka. Wpis o leku na anonimowym forum nie jest żadna dana wrażliwą
            • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:00
              mid.week napisała:

              > Dane stają się wrażliwe kiedy dotyczą imienia i nazwiska konkretnego człowieka.
              > Wpis o leku na anonimowym forum nie jest żadna dana wrażliwą
              Jesli p.redaktor sie chwali przebyciem covid, firmujac to nazwiskiem i twarza, to juz ujawnia dane wrazliwe.
              • marta.graca Re: Większość na lekach 29.09.22, 17:03
                Ale każdy swoje dane może ujawniać, jeśli chce.
              • arthwen Re: Większość na lekach 29.09.22, 19:35
                Ale swoje przecież możesz do woli. Możesz sobie miasto wyplakatować swoimi danymi medycznymi, jak chcesz i cię stać.
              • panna.nasturcja Re: Większość na lekach 30.09.22, 03:10
                Jakie dane wrażliwe, na głowę upadłaś? O sobie pani redaktor może napisać wszystko, co chce i nie jest to żadne ujawnianie danych warażliwych.
          • panna.nasturcja Re: Większość na lekach 28.09.22, 18:55
            Nie, nie to nie są dane wrażliwe, gdy podają je anonimowe nicki.
            A dwa: ktoś na głowę upadł by takie rzeczy o sobie na publicznym forum pisać?
            Nikt nic nie wyłudza, pytanie jest wprost, jest oczywistym chamstwem, jak ktoś na wolę odpisywać jakie leki bierze to jego problem.
        • nowalawendowa Re: Większość na lekach 29.09.22, 15:33
          Akurat Berga to sama powinna coś łykać po ostatnim wpisie na naszym lokalnym forum.
      • uwielbianych Re: Większość na lekach 03.10.22, 07:21
        !
      • uwielbianych Re: Większość na lekach 06.10.22, 15:37
        No
    • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:45
      Myślę, że w moim pokoleniu (lata 70-te) takich ludzi nie jest wcale tak dużo. Natomiast od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym otoczeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieką psychologa. Ludzie uświadamiają sobie, że psychika jest tak samo ważna jak zdrowe płuca. Jak złamiesz sobie nogę, to idziesz do chirurga czy ortopedy. Jak jest ci z różnych powodów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.
      • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:13
        Akurat podstawy wiedzy psychologicznej, wiedzy o mechanizmach kierujących ludźmi, wielu osobom by się przydały i fajnie, że młodzi szukają tych informacji - lepiej wcześniej niż później.
        • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:20
          Też tak uważam. Mam wrażenie, że współcześni nastolatkowie i współczesne nastolatki są chyba wrażliwsze od młodzieży za "moich" czasów.
          • triss_merigold6 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:44
            Mają więcej narzędzi do zidentyfikowania problemu i szukania pomocy. Elektrycznego roweru też nie naprawiają w domu tylko w serwisie, profesjonalizacja pomocy - bardzo dobrze.
          • alpepe Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:54
            Ta młodzież twoich czasów ma teraz problemy psychiczne, co widać choćby po wątkach ematek. Do teraz z nich wychodzą różne traumy, a była grana i terapia i farmakologia.
            • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:22
              Fakt. Może młodzi będę mieli łatwiej za te 20 lat. Bo teraz się uczą, jak dawać sobie radę. Oby!
              • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:35
                gaskama napisała:

                > Fakt. Może młodzi będę mieli łatwiej za te 20 lat. Bo teraz się uczą, jak dawać
                > sobie radę. Oby!
                Ja jednak czarno to widzę przy postępującej degradacji środowiksa niestety.
              • afro.ninja Re: Większość na lekach 30.09.22, 18:37
                akurat młodzi szybko decyduja ske na leczenie i biora leki na depresję. I wcale sie tego nie wstydzą, mowia o tym otwarcie.
      • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:01
        gaskama napisała:

        > Myślę, że w moim pokoleniu (lata 70-te) takich ludzi nie jest wcale tak dużo. N
        > atomiast od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym oto
        > czeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieką psychologa. Ludzie
        > uświadamiają sobie, że psychika jest tak samo ważna jak zdrowe płuca. Jak złam
        > iesz sobie nogę, to idziesz do chirurga czy ortopedy. Jak jest ci z różnych pow
        > odów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to
        > idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.
        Z tego co wiem, to wielu uzależnionych od kompa teraz od psychiatrów trafia czyli zaniedbanie rodziców wychodzi na pierwszy plan.
      • boogiecat Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:21
        gaskama napisała:

        > od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym oto
        > czeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieka psychologa. (…) Jak jest ci z różnych pow
        > odów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to
        > idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.

        Raczej zyjesz w uprzywilejowanej, zaopiekowanej i niekoniecznie konsumujacej leki bance, Gaskama.
        Psychologow i psychiatrow jest bolesnie malo. Psychotropy biora najczesciej ludzie z nizszych szczebli drabiny spolecznej. Ich sprzedaz jest poza kontrola, nie potrzeba tez wizyty u specjalisty.
        Wysokie spozycie niekoniecznie jest wiec znakiem zadbania o dusze🫤

        • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:23
          Co ty bredzisz dziewczę? Poza kontrolą? Nie potrzeba wizyty u specjalisty?
          • boogiecat Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:38
            Ale ty chcesz rozmawiac i zaczynasz od agresywnych wstawek bo nie jestes pewna tego co piszesz?

            Yep i yep. Lekarz pierwszego kontaktu moze przepisac, a pozniej mozna zmienic lekarza, a kolejny nie sprawdza czy psychotropy byly juz zapisywane.
            • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:42
              I tak ilu masz tych lekarzy pierwszego kontaktu...?

              Może, ale niekoniecznie chce.

              A że psychotropy biorą ludzie z niższych szczebli drabiny społecznej...? Skąd te rewelacje?

              Przeciwnie, ja jestem pewna. Lekarze pierwszego kontaktu (a także lekarzy innych specjalizacji) są cwani i leków psychiatrycznych wolą nie przepisywać.

              Aha, przy okazji. Słowo "psychotropy" oznacza "leki przeciw problemom psychicznym NIEZALEŻNIE od wpływu tych leków na oun."
              • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:49
                taki-sobie-nick napisała:

                > I tak ilu masz tych lekarzy pierwszego kontaktu...?
                >
                > Może, ale niekoniecznie chce.
                >
                > A że psychotropy biorą ludzie z niższych szczebli drabiny społecznej...? Skąd t
                > e rewelacje?
                >
                > Przeciwnie, ja jestem pewna. Lekarze pierwszego kontaktu (a także lekarzy innyc
                > h specjalizacji) są cwani i leków psychiatrycznych wolą nie przepisywać.
                >
                > Aha, przy okazji. Słowo "psychotropy" oznacza "leki przeciw problemom psychicz
                > nym NIEZALEŻNIE od wpływu tych leków na oun."
                Full tych "1.kontaktu" przepisuje nasenne/uspokajajace. Niby doraznie, ale czasami maja wieloletnich pacjentow.
              • boogiecat Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:18
                Nie wiem po co ten agresywny ton. Watek jest o nadmiernej konsumpcji lekow typu « psychotropy ». To jest znany temat i staly cykl w krajach rozwinietych- wzmocnienie opieki psychiatrycznej i naglasnianie kwesti zdrowia psychicznego (dostep dla klas wyzszych), demokratyzacja calej kwestii przy jednoczesnym braku lekarzy (dostep klas wyzszych do lekarzy, klas nizszych glownie do lekow), stwierdzenie ze konsumpcja lekow wybuchla w kosmos, popularyzacja naturalnych metod radzenia sobie z obciazajacymi psychike sprawami (medycyna soft, altenatywna itp).

                Ja nie pisze zadnych rewelacji, tylko opieram sie na latwo dostepnych statystykach z mojego kraju lub europejskich. Roznice miedzy krajami sa takie, ze Polska jest spozniona pod pewnymi wzgledami, wiec jest aktualnie w innym momencie cyklu- nie wiem dokladnie ktorym, bo dokladne statystyki polskie sa troche nieistniejace 🤷🏻‍♀️
                • chococaffe Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:46
                  Ja myślę, że w PL jeszcze nie doszliśmy do punktu krytycznego i ciągle jest zbyt wiele "weź się w garść", bardziej "zbyt wiele" niż tabletek przepisanych na wyrost.
                  • boogiecat Re: Większość na lekach 29.09.22, 11:06
                    ok, dzieki Szoko, czyli taki sobie nick moze miec "lokalna" racje
                    • chococaffe Re: Większość na lekach 29.09.22, 18:03
                      Też nie mam dostępu do statystyk, ale sądząc po wielu komentarzach w tzw przestrzeni publicznej jest to bardzo prawdopodobne.
                      • uwielbianych Re: Większość na lekach 08.10.22, 14:03
                        chococaffe napisała:

                        > Też nie mam dostępu do statystyk, ale sądząc po wielu komentarzach w tzw przest
                        > rzeni publicznej jest to bardzo prawdopodobne.
                        >
                    • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 30.09.22, 00:36
                      My w Polsce słyniemy raczej z nadmiernej konsumpcji suplementów.

                      Skąd piszesz?
                      • boogiecat Re: Większość na lekach 30.09.22, 11:56
                        o, wlasnie po kazdej wizycie w Polsce mam wrazenie, ze w telewizji puszczaja wylacznie reklamy suplementow

                        ja z Francji
                      • uwielbianych Re: Większość na lekach 08.10.22, 02:13
                        Z Polski
        • gaskama Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:34
          Żyję i nie żyję. Żyję, bo mieszkam w Warszawie a znajomi syna są studentami. To jest oczywiście bańka. Natomiast wielu z nich przyjechało z małych miejscowości i mają naprawdę bardzo mało kasy a chodzą jednak do psychiatrów i na psychoterapię. Wiem od syna, że są osoby, których rodzice uważają, że te terapie to fanaberie. Wiem, że syn ma kolegę, który chciał do psychiatry i rodzice powiedzieli, że ma się nie wygłupiać. Temat psychiatrii, terapii, psychologów i zdrowia psychicznego został przez młodych ludzi w pewnym sensie odczarowany. Nie jest to coś, czego należy się wstydzić.
          Ale zdaję sobie sprawę z tego, że jednak może to być moja bańka, której granice wyznacza chociażby wykształcenie.
      • nothingelsemattersnow Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:09
        A wszystko przez nieporadnych rodziców. Krzywda na start na całe życie.
    • ritual2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:45
      Czytajac to forum odnosi sie wrazenie ze wiekszosc powinna leki brac a tego nie robi.🤣
      • lajtova Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:37
        No ty kwalifikujesz się na leczenie w zakładzie zamkniętym.
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:59
        big_grin
      • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 29.09.22, 00:06
        Musze sie z toba najma zgodzic.

        Osobiscie jestem zdania ze o ile sis da nalezy sie z przeciwnosciami losu oswajac a nie znieczulac,.przy czym nie mowie o przypadkach naprawde psychicznie chorych ktore bez tego nie moglyby zyc.
        • marta.graca Re: Większość na lekach 29.09.22, 08:49
          A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z zewnątrz?
          • folivora Re: Większość na lekach 29.09.22, 14:53
            No jak to kto, forumowe ekspertki w dziedzinie psychiatrii jak princess.
            O stosowaniu "powinnyście się leczyć" jako obelgi to już nawet się nie chce wspominać, szkoda strzępić ryja...
            • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:43
              Oczywiscie ze osoby lazace po forum za innymi by dowalac, pojawiajace sie ni stad ni z owad tylko w tym celu powinny sie leczyc. I to jest milsze stwierdzenie niz : sa szkodliwymi spolecznie socjopatkami.


              Za kazdym razem bede to powtarzac. I wiele z nich jest z forum psychologia.
          • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:45
            >A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z zewnątrz?

            A kto ocenia teraz? Nie widze do powodu do zmian.

            A co proponujesz okresowe badania calej ludzkości i przymusowe pobyty w psychiatryku? Pol forum na stale by tam bylo. ( Prosze nie brac ad personam, as it wasn't intended as such)
            • marta.graca Re: Większość na lekach 30.09.22, 19:40
              Teraz oceniają lekarze, którzy zapisują leki. A krecią robotę robią domorosłe specjalistki, które oceniają, czy lek jest rzeczywiście "potrzebny", czy nie. Sama piszesz o "naprawdę" psychicznie chorych, jak gdyby byli jeszcze jacyś chorzy "na niby".
              • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:23
                Oczywiscie ze hipochodrykow sa miliony, a ze interbista wypisuje w biegu psychotropy to i potem rzesze Polakow jest przemedykalizowana. I gdyby to byla kolejna recepta bo psychiatry w okolicy nie... Ale gdzie tam....
                • chococaffe Re: Większość na lekach 30.09.22, 22:42
                  Ja byłam w biegu, nie internista wink
                  I dopiszę dla porządku - nie biegałam po gabinecie.wink

                  Spokojnej nocy!
                • marta.graca Re: Większość na lekach 01.10.22, 10:19
                  Ale tak w zasadzie, to co cię to obchodzi? To ich zdrowie, chyba sami najlepiej wiedzą, jak się czują. Ty możesz w ogóle żadnych leków nie brać, a że ktoś bierze i mu pomaga, to raczej nie twoja sprawa.
          • uwielbianych Re: Większość na lekach 04.10.22, 19:16
            marta.graca napisała:

            > A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z
            > zewnątrz?
            >
      • mama_duzych_dzieci Re: Większość na lekach 11.10.22, 14:22
        rozumiem, że na nogi bo na głowę już za późno smile))))
    • ga-ti Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:51
      Ja się zgłaszam, nigdy nie brałam i nie biorę. Ale czy nie powinnam to nie jestem pewna big_grin
      • little_fish Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:01
        O, to tak jak ja 🤣
        Ale generalnie ja nie biorę żadnych leków (poza okresowymi chorobami)
        • daniela34 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:21
          I ja. Leki biorę w czasie chorób (na szczęście rzadko), przeciwbólowe od wielkiego dzwonu, czasem magnez albo biotynę.
          • little_fish Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:26
            Ale ty to jeszcze młoda jesteś 😁😁😁
            • daniela34 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:28
              Ja jestem jak pojęcie z prawa ochrony zabytków- "ruina dobrze zakonserwowana" wink
              • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:31
                Ruina dobrze zakonserwowana to może być po 70-tce. Za mówienie tak o młodych kobietach powinny być kary Danielo. wink
              • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:31
                Kokietka...
              • uwielbianych Re: Większość na lekach 07.10.22, 13:12
                !!
            • trzaskoska Re: Większość na lekach 10.10.22, 17:30
              Ty nie
      • milva24 Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:18
        To zupełnie tak jak jabig_grin
    • ichi51e Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:51
      Jestem na lekach ale nie od psychiatry. Ale chętnie bym coś dziecku podała wink
    • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:56
      Takie czasy pędu, życia na pokaz, konsumpcjomizmu wyścigu szczurów. Ludzię nie potrafią się cieszyć z drobiazgów, rodziny myślą że zakupy kariera życie na pokaz zapewni im szczęście a jest na odwrót prowadzi ich ale do psychiatry
      • kropkaa Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:09
        Tak pani, kiedyś to były czasy, a dziś...
        • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:13
          Jakie depsyje wymyślajo...kiedyś na to nie było czasu. Szło się do pracy, po pracy do domu, pół literka obaliło się i już świat wyglądał lepiej...
          • folivora Re: Większość na lekach 29.09.22, 14:54
            No, albo się powiesiło w wieku trzydziestu paru lat jak wujek mojej babci przed wojną, albo się otruło jak jakaś inna kuzynka w latach 50-tych. Ale najważniejsze, że leków nie brali!
            • trzaskoska Re: Większość na lekach 11.10.22, 08:56
              No, albo się powiesiło w wieku trzydziestu paru lat jak wujek mojej babci przed wojną, albo się otruło jak jakaś inna kuzynka w latach 50-tych. Ale najważniejsze, że leków nie brali!
              • ajaksiowa Re: Większość na lekach 11.10.22, 09:59
                Ja tam uważam że branie tabletek na poprawę samopoczucia winno być obowiązkowe,wtedy wojen by nie było!
          • niemoralna Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:24
            hanusinamama napisała:

            > Jakie depsyje wymyślajo...kiedyś na to nie było czasu. Szło się do pracy, po pr
            > acy do domu, pół literka obaliło się i już świat wyglądał lepiej...
            >


            No i kiedyś to z dziećmi problemów nie było. Natluklo się jednemu i drugiemu i Pani drogą chodziły jak w zegarku bez szemrania a nie teraz jakieś tam wymyślają problemy . Kiedyś to były cudowne czasy powiadam Pani .... A nie czekaj wróć. Te ówczesne dzieci " bezproblemowe " obecnie jako dorosli przepracowują traumy z tamtych lat
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:09
        Pierdolenie ( jak zawsze u ciebie). Kiedyś to był wstyd. Kto chodził do psychiatry? Wariat. Dzisiaj ludzie rozumieją, ze jak masz chory ząb idzie do stomatologa, z chorą nogą do ortopedy a z problemami psychicznymi do psychiatry.
        • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:25
          Jaka osoba taka odpowiedź jak problem to psychiatra i prochy
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:14
            Pytanie jakim cudem te wspaniałe pokolenia bez problemów psychicznych wyprodukowały tak słabe psychicznie kolejne pokolenia? Cuda
      • runny.babbit Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:34
        Mityczne lepsze czasy....
        • latarnia_umarlych Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:39
          w punkt.
        • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:40
          Piszesz o sobie czy swojej rodzinie
          • borsuczyca.klusek Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:58
            A jeżeli pisze o swojej rodzinie to co? Mnóstwo osób ma takie doświadczenia z dzieciństwa?
            • runny.babbit Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:18
              Także o swojej, a co? Nie znam zbyt wielu polskich rodzin gdzie nie ma przynajmniej jednej osoby z problemem alkoholowym. Alkoholizm to nie tylko żul pod ławka...
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:12
            Tak wygląda to starsze pokolenie, które do psychiatry nie chodziło. Były problemy, to je zapijano...jeden z powodów dla których młodsze pokolenia teraz się leczą u psychiatry.
          • dreg13 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:15
            No ja mogę napisac o swojej rodzinie. Moj ojciec, bez leków. Pije (a czasem chla na umór) od 40 lat. Każda stresowa sytuacja, kazde obniżenie nastroju, to zalewanie się, często w trupa. Ale on leków nie bierze, do psychiatry nie chodzi.
            Całe lata mi zajęło dojscie do tego, w jaki sposob radzic sobie z emocjami (u mnie wygrywa sport, tzn. stres muszę wybiegac, wkurw wyjezdzic na rowerze, obniżenie nastroju wypływać). Musialam to zrobic sama, bo z domu wynioslam bardzo zle wzorce.
        • fioletowa01 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:03
          To akurat prawda kiedyś ludzie szli w alkohol i modlitwę a dziś w psychotropy.
          • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:21
            no a tysiace lat temu w uzywki.
          • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:26
            Dokładnie. Konfesjonał zamiast kozetki.
          • marta.graca Re: Większość na lekach 28.09.22, 16:16
            Dalej idą w alkohol. Każdy powód do picia jest dobry, a spróbuj zrobić imprezę np. wesele i nie chlać.
          • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 22:44
            fioletowa01 napisała:

            > To akurat prawda kiedyś lu dzie szli w alkohol i modlitwę a dziś w psychotropy.
            Szczegolnie w modlitwe po alkoholu.
        • lily_evans011 Re: Większość na lekach 28.09.22, 17:47
          Obrazek fajny, ale bym sprostowała, kiedyś wszystkie problemy psychiczne załatwiano terminem "nerwica". Ostatnio się zgadałyśmy z koleżanką, że lekarze lubili z grubej rury zapisywać relanium na uspokojenie (jej mama miała w domu, moja miała, to był popularny lek).
          • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:03
            lily_evans011 napisała:

            > Obrazek fajny, ale bym sprostowała, kiedyś wszystkie problemy psychiczne załatw
            > iano terminem "nerwica". Ostatnio się zgadałyśmy z koleżanką, że lekarze lubili
            > z grubej rury zapisywać relanium na uspokojenie (jej mama miała w domu, moja m
            > iała, to był popularny lek).
            Tak, a potem 80-letnie staruszki trudno wyleczyc z uzaleznienia od nasennych, "bo to od dr rodzinnej i przez lata pomaga".
            • berdebul Re: Większość na lekach 29.09.22, 00:03
              Jeżeli dożyje 80-tki to chcę mieć prawo do uzależnienia się od czego chcę.
            • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:47
              Teraz już chyba tego tak masowo nie przepisują... I biorąc to bezustannie jako uspokajacz na pewno można było się uzależnić. Ale tak leczono to pokolenie.
              Moja mama ma taką różnicę w myśleniu do dzisiaj - że po jakiekolwiek leki o działaniu uspokajającym czy co tam poszłaby do rodzinnego (który g... się na tym zna i przegapi, że za "nerwami" mogą kryć się grube problemy zdrowotne albo psychiczne). Do psychiatry by nie poszła, więc wykorzystuję ten temat do drażnienia jej zresztą big_grin.
              • uwielbianych Re: Większość na lekach 03.10.22, 14:03
                lily_evans011 napisała:

                > Teraz już chyba tego tak masowo nie przepisują... I biorąc to bezustannie jako
                > uspokajacz na pewno można było się uzależnić. Ale tak leczono to pokolenie.
                > Moja mama ma taką różnicę w myśleniu do dzisiaj - że po jakiekolwiek leki o dzi
                > ałaniu uspokajającym czy co tam poszłaby do rodzinnego (który g... się na tym z
                > na i przegapi, że za "nerwami" mogą kryć się grube problemy zdrowotne albo psyc
                > hiczne). Do psychiatry by nie poszła, więc wykorzystuję ten temat do drażnienia
                > jej zresztą big_grin.
      • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 20:05
        marianna1960 napisała:

        > Takie czasy pędu, życia na pokaz, konsumpcjomizmu wyścigu szczurów. Ludzię nie
        > potrafią się cieszyć z drobiazgów, rodziny myślą że zakupy kariera życie na pok
        > az zapewni im szczęście a jest na odwrót prowadzi ich ale do psychiatry

        A ja to widzę inaczej.
        Wielu ludzi potrafi cieszyć się z drobiazgów, ale świat (otoczenie) ciągle oczekuje większego perfekcjonizmu, w każdej dziedzinie, że przeciętny człowiek nie potrafi temu sprostać. I zaczynają się problemy.
      • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:50
        G... a nie wyścig szczurów, może dla jakiejś grupy zamożnych, którzy chcą mieć jeszcze więcej. Dla większości ludzi utrzymanie pracy, a zwłaszcza dobrej pracy, to być albo nie być i walka o przetrwanie. Co i wąskie specjalistki zobaczą, kiedy kryzys rozszerzy swój zasięg.
    • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:08
      Otworzyłam jedną paczkę psychotropa, przetestowałam na żywym organizmie, wyrobiłam sobie pogląd, odstawiłam.
      Jednocześnie wypisałam się w dużej mierze z życia. Więc może, aby żyć trzeba brać?
    • motyllica Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:13
      nie brałam i nikt z mojego otoczenia nie bierze

      ale u dziecka w klasie kilka osób już tak - młode pokolenie w ogóle nie jest silne psychicznie, wszystko ich dołuje, załamuje,
      nie wiem czy to wina porównywania się w sieci, gdzie wszystko jest sztuczne i piękne
      czy braku porozumiewania się, zatracenie kontaktów międzyludzkich?
      • bzdety2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:38
        może to też kwestia w jaki sposób zostali wychowani? i nie mówię od razu że źle, ale pomiędzy bieganiem z kluczem na szyi (w moim pokoleniu) a nadopiekuńczością i dmuchaniem na dzieci jest jeszcze jakiś zdrowy środek.
      • marta.graca Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:06
        A skąd wiesz, że nikt nie bierze? Serio myślisz, że wszyscy chcą się dzielić z innymi swoimi problemami ze zdrowiem i informacjami o branych lekach? Psychotropy mają w przekonaniu niektórych tak złą prasę, że nie dziwię się ludziom, którzy chcą te informacje zachować dla siebie.
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:16
        Po pierwsze nie masz pewności ze w otoczeniu nikt nie bierze. Mało kto się tym chwali.
        Po drugie pytanie czemu młodsze pokolenie takie "nie ejst silne psychicznie"? Czyżby przez rodziców, tych silnych oczywiście?
        • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:22
          no ale uwazasz, ze powszechne przebodzcowanie technologia nie wplywa na mozg? jest przeciez literatura na ten temat
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:29
            Tak wszystkiemu winne smartfony....oszukuj się dalej. Literatura tez duzo mowi o tym jak wychowuje rodzic który ma problemy i sobie z nimi nie radzi.
        • motyllica Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:23
          "nie masz pewności ze w otoczeniu nikt nie bierze"
          mowa o kilkunastu osobach, bliskich i z pracy,
          i tak mówi się o wizytach lekarskich, co kto przyjmuje, o chorobach, dolegliwościach, bólach, trudnościach
          może my już uprawiamy taką zbiorową psychoterapię?
          • 152kk Re: Większość na lekach 28.09.22, 15:18
            Łudzisz się, że te "bliskie osoby" by ci powiedziały, że się leczą, skoro masz takie podejście: "w ogóle nie jest silne psychicznie, wszystko ich dołuje, załamuje ", "to wina porównywania się w sieci, gdzie wszystko jest sztuczne i piękne czy braku porozumiewania się, zatracenie kontaktów międzyludzkich?". Może jakbyś zmieniła swoje myślenie na ten temat i sama opowiedziała bliskim o swoich problemach psychicznych, zamiast udawać, że wszystko jest cacy - to i oni by się przed tobą otworzyli?
            Ja dopiero niedawno się dowiedziałam, jak wiele osób z mojego otoczenia (z pracy) ma takie problemy i są to w większości osoby 40+. Wcześniej o to nie pytałam (bo byłam młoda i głupia) - to i nie mówili.
      • 7katipo Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:32
        A może większej, lepszej samoświadomości?
        Przyjmujesz, że kiedyś to młodzi nie brali leków dlatego, że ich nie potrzebowali?
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 15:01
        Na tym forum czytam, że wszystko to wina rodziców i błędów w procesie wychowawczym. Ciekawe, kto te błędy robi, jak większość z nas uświadomiona psychologicznie.
    • mia_mia Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:30
      Nigdy nie brałam i nie biorę, choć gdybym uznała, że są mi potrzebne to bym wzięła i wcale nie znam wielu osób, które biorą i jeszcze głośno o tym mówią.
    • bzdety2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:40
      nie biorę, ale mnóstwo moich znajomych bierze. Cześć bo faktycznie choruje na depresje, inni...hmm....może nie powinnam oceniać, ale niektórym z trudem przychodzi pogodzenie się z faktem, że w życiu różnie bywa. Chcą być non stop w dobrym nastroju etc. jedna ze znajomych sama mówi że bierze leki żeby się poczuć lepiej, ot tak. (ja w sumie też tak robię, tylko z czekoladą smile
      • furiatka_wariatka Re: Większość na lekach 29.09.22, 15:22
        "...niektórym z trudem przychodzi pogodzenie się z faktem, że w życiu różnie bywa. "

        Zgadzam się z tym twierdzeniem. Mam wrażenie, że młodsze osoby dały sobie wmówić, że życie zawsze wygląda tak jak na instagramie, a w gruncie rzeczy "piękne są tylko chwile", i ciężko się z ta smutną prawdą pogodzić.
    • fornita111 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:43
      Ja tam uwazam, ze trzeba byc niezle popierdolonym, zeby znosic rzeczywistosc bez wspomagania tongue_out
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:00
      To w jakim ty środowisku żyjesz??
      Ja nie znam nikogo, kto by brał takie leki, nawet chwilowo.
      • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:31
        Zapewne znasz.
        Wielu ludzi bierze takie leki i nie przyznaje się otoczeniu, żeby uniknąć tępych komentarzy albo głupich pytań, o środowisko na przykład.
        • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:36
          Ostatnio byłam świadkiem (autobus)jak młoda dziewczyna żaliła się koleźance(głośno)że musi zmienić lakarza bo te antydepresanty na nią nie działają
          Mam wrażenie że teraz jest trendy zażywać jakieś psychotropy
          • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 19:58
            Myślę, że nie trendy, tylko brak ukrywania faktu przyjmowania leków.
            • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 02:10
              A potem problemy z watroba...
      • annanichtvergessen Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:10
        Co to znaczy "w jakim srodowisku?" W srodowisku swiadomym. Myslisz, ze pan Zenek spod budki z piwem zapyla do psychiatry, bo mu sie nastroj ostatnio obnizyl i nawet piwo nie smakuje?
      • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 19:59
        Znasz, tylko ludzie o tym nie opowiadają.
        • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 22:49
          No fakt.

          Nikt nie przychodzi do roboty i nie oznajmia "hej, a psychiatra przepisał mi seroxat".. tongue_out
    • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:00
      Odcięcie od przyrody, spłycenie relacji międzyludzkich to powoduje.
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:17
        Albo rodzice i dziadkowie którzy nie leczyli się mimo, ze niektorzy wymagali takiej pomocy
        • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:23
          powtarzam..przebodzcowanie
        • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:34
          hanusinamama napisała:

          > Albo rodzice i dziadkowie którzy nie leczyli się mimo, ze niektorzy wymagali ta
          > kiej pomocy
          >
          To też. Problem jest skomplikowanyt ale na pewno odcięcie od przyrody nie pomaga dlatego ja uczę swoje dzieci szacunku do przyrody oraz mamy duży kontakt z nią.
        • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:52
          No... Moja koleżanka 45+ ciągle w traumie po tym, jaką miała specyficzną matkę, z jej opowieści na pewno wymagającą psychoterapii i ustawienia priorytetów. I dziewczynę po 7 latach terapii wciąż to wszystko boli i trafia, i mieli ten temat od nowa, i popada w stany depresyjne, a terapeutka w końcu stwierdziła, że już jej nie pomoże i że czas się rozstać.
    • szmytka1 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:02
      Nie brałam nigdy lekow od psychiatry.
    • katiemorag Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:21
      Ja mam ostatnio ciężki czas i byłam na zwolnieniu do psychiatry. Biorę leki na sen. Przyznaje sie do tego ale.. starsze pokolenie ma inaczej. Wróciłam z córka ze szpitala a moja mama do mnie abym o tym nikomu nie mówiła bo będą mnie oskarżać, ze słabo się dzieckiem opiekuje i niedobrze je karmie bo trafiła do szpitala.
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 16:26
        Ale kołtuństwo, no ale moi rodzice podobnie mają.
    • brubba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:36
      Ja nigdy nie brałam i nie biorę.
      Zaraz pewnie pojawią się komentarze: "A powinnaś", "To widać" i "Wielka szkoda". smile
      • princesswhitewolf [...] 30.09.22, 02:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:26
        Hi iwonia
    • kropkacom Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:38
      Jak ktoś jest chory to powinien się leczyć.
    • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:38
      Nie trzeba.
      Po prostu czasy się zmieniają i nie traktuje się już (no, tzn. niektórzy traktują dalej, ale na szczęście jest ich coraz mniej) dbałości o zdrowie psychiczne jako fanaberii, a problemów z nim jako szaleństwa.
      Ludzie coraz mniej się wstydzą szukać pomocy u specjalistów zamiast bawić się w magiczne "idź pobiegać" i coraz bardziej otwarcie o tym mówią, bo w ten sposób też można pomóc innym, którzy się wstydzą po tę pomoc pójść. Kiedyś po prostu uciekali w wódkę, w dragi albo rodzina ich znajdowała powieszonych. Ale oczywiście możemy wierzyć, że kiedyś to były czasy, a teraz nie ma czasów.
      • brubba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:55
        Oczywiście, że jak komuś nie wystarcza "pobiegać", to nie powinien cierpieć bez sensu, tylko skorzystać z pomocy farmakologicznej.
        • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:20
          I gdy "bieganie" wystarczy, nie ma sensu pchać się w leki. Ruch i forma naprawdę wpływają na psychikę,a wiele osób to lekceważy.
          • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:26
            Kiedyś na obniżony nastrój mówiło się CHANDRA,dziś DEPRESJA
            Różnica jest taka źe na to pierwsze nie ma leku..za to na drugie..cały arsenał i terapii i farmakologii🤣🤣🤣
            • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:33
              Krajst.
              Chandra zdarza się każdemu, depresja jest potencjalnie śmiertelną chorobą. Trzeba być totalnym imbecylem, żeby z tego głupkowato śmieszkować.
              • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:46
                sumire napisała:

                > Krajst.
                > Chandra zdarza się każdemu, depresja jest potencjalnie śmiertelną chorobą. Trze
                > ba być totalnym imbecylem, żeby z tego głupkowato śmieszkować.

                Jasne,a jak jeszcze można o politykę zahaczyć bo brak szpitali,lekarzy to się okaże że 98 % elektoratu lewicowego w depresji
                Doświadczyłam depresji i wiem jak straszna to choroba...bez leków siè obyło✌
                • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:59
                  No naprawdę? A może po prostu miałaś chandrę i wystarczyło nie być smutną.
                • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:21
                  Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                  • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 29.09.22, 08:08
                    angazetka napisała:

                    > Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                    >
                    Mnie? Tak. Jeszcze dziennik wdzięczności pomaga - i to jest zbadane, a nie żadne czary mary, zmienia się po prostu dzięki temu perspektywa.
                    Po prostu piszę, że nie zawsze leki są konieczne, mimo że czasem właśnie są i dobrze, że wtedy można z nich skorzystać.
                  • uwielbianych Re: Większość na lekach 01.10.22, 21:32
                    angazetka napisała:

                    > Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                    >
            • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:44
              Różnica jest taka, że na depresję można umrzeć. Detal taki.
      • annanichtvergessen Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:17
        Brawo! 100% racji. Te slynne "zolte papiery" 🤦‍♀️
    • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:39
      Ja jestem - zasadniczo - na lekach, teraz nie, bo ciąża. Żaden wstyd. Biorę też hormony tarczycy, bo mi źle działa, traktuję to tak samo - coś mi choruje, to to leczę.
    • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:17
      Leki brałam doraźnie, że trzy razy w życiu przez krótki czas. Nie boję się ich, ani nie przeceniam. Po prostu wychodzę z założenia, że nie ma sensu się męczyć, gdy rzeczywistość człowieka przerasta.
    • mayaalex Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:36
      Nie biore i nigdy nie bralam bo nie bylam jeszcze w sytuacji zyciowej, w ktorej bylyby mi niezbedne. Mam czasem gorszy okres, zazwyczaj wystarczy kilka dni zwolnienia, odpoczynek, wyspanie sie, jakis spacer w parku albo posadzenie czegos na tarasie. Czasem cos mnie tak bardzo zdenerwuje czy przygnebi, ze nie moge spac - ale zazwyczaj odespie na drugi czy tam trzeci dzien (noc). Ale ja tez bardzo dbam o to (i moge sobie na to pozwolic), zeby nie dojsc do sciany - a niektorzy nie maja takiej opcji po prostu.
      Leki pomogly tez niesamowicie mojej mamie i siostrze, kiedy chorowal i umieral moj tata. I tacie tez, mysle ze dzieki antydepresantom umarl spokojnie (zanim zaczal je brac mial czeste stany lekowe, nie spal).
      Mysle, ze jak nadchodzi moment, kiedy naprawde nic juz nie pomaga, to warto cos brac. I dobrze, ze to pomalu przestaje byc tabu.
    • extereso Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:19
      Ja nie brałam i nie biorę, ale kto wie jak będzie w przyszłości, mnie odżegnuję się.
    • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:59
      Ja właśnie schodzę z seroxatu, i tak za długo go biorę. Ale biorę już taką malutką dawkę, że to się praktycznie nie liczy.
      • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 22:27
        Jak malutką, jeśli wolno spytać?
    • chococaffe Re: Większość na lekach 28.09.22, 18:20
      Ja kilka razy brałam tzw psychotropy na bardzo silną tremę przed wystąpieniem publicznym. Przepisane przez internistę po potrzebowałam na cito i poszłam do najbliższego następnego lekarza. I generalnie mam bardzo pozytywne wrażenie, związane przede wszystkim z tym, że te leki to nie są placebo lub „ogłupiacze” jeżeli są dobrze dobrane, tylko naprawdę działają. Oczywiście zakładam, że dobranie może trwać. Ale cieszę się, że medycyna jest na takim poziomie, że jest ogromna szansa, że chorym da się pomóc. I jak kilka lat temu obawiałam się pewnego kryzysu (nie nastał) i tego jak go zniosę, uspokajała mnie myśl, że w razie czego jest pomoc.

      Natomiast psychologa (czyli nie lekarza więc nie wiem czy się liczy) uważam za zwykłego specjalistę i byłam wielokrotnie. I też bardzo sobie chwalę.
      • uwielbianych [...] 30.09.22, 01:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:46
          A leczenie jak wygląda?

          I po czym poznajesz, że ktoś bierze?
          • uwielbianych [...] 30.09.22, 02:05
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 30.09.22, 02:26
              Wymaga postawienia diagnozy, dobrze.

              1. Co uznajesz za diagnozę?

              2. Postawiono diagnozę, jak wygląda leczenie?

              3. Widzę, że spodobało ci się powtarzanie o lobotomii, pomału przestań, bo się robisz nudna.

              4. Mniej powtarzania, że się nie leczy, więcej, jak wyobrażasz sobie leczenie.

              Przy następnej uwadze "się nie leczy" i uwadze o lobotomii przerywam dyskusję, ostrzegam.
            • ajaksiowa [...] 30.09.22, 07:43
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 02:09
        >Ja kilka razy brałam tzw psychotropy na bardzo silną tremę przed wystąpieniem publicznym. Przepisane przez internistę po potrzebowałam na cito i poszłam do najbliższego następnego lekarza.

        Naprawde internisci przepisuja psychotropy na treme w Polsce ? 🤦
        • uwielbianych Re: Większość na lekach 30.09.22, 10:16
          Na wszystko już przepisują. Dzieciom i nastolatkom też.

          To forum propagandy więc jeżeli ktoś czyt te posty, to przestrzegam przed graniem takich leków! One bardzo wpływają źle na mózg i nie są bezpieczne
        • sumire Re: Większość na lekach 30.09.22, 10:25
          Owszem, doraźnie internista może ci przepisać taki lek. Słowo klucz - doraźnie. Dlaczego mieliby nie móc przepisywać środków uspokajających?
          • uwielbianych Re: Większość na lekach 30.09.22, 10:40
            Mogą przepisywać co chcą. Nie ma potrzeby zabraniania im tego

            Tylko po co to brać?!?
            • sumire Re: Większość na lekach 30.09.22, 10:47
              Bo pomaga. I tyle.
            • marta.graca Re: Większość na lekach 30.09.22, 10:59
              A po co się bierze leki na nadciśnienie, antybiotyki czy przeciwwirusowe?
            • angazetka Re: Większość na lekach 30.09.22, 12:09
              Po to, po co się bierze leki.
        • chococaffe Re: Większość na lekach 30.09.22, 11:24
          Skomentuje na szybko, bo temat ważny. Potrzebowałam na cito (kilka godzin) - obawiałam się, że skompromituje i siebie i firmę (rumień na twarzy, drżące ręce itp). Tabletka wyciszyła moje ciało, bez "ogłupienia". Potem brałam jeszcze dwie lub trzy. Moje ciało nauczyło się rozpoznawać takie sytuacje jako bezpieczne i miewałam co najwyżej "zwykle" tremy, bez spektakularnych efektów. A reszta opakowania walka się po apteczce aż w końcu poszla do kosza w aptece.
          • uwielbianych Re: Większość na lekach 01.10.22, 18:26
            Bo to są leki na mózg a nie na wątrobę czy sraczkę.
            Mają inne zastosowania

            Nie na porównania

            Dlatego propagowanie ich na tym bezdennie głupim ale populwrnym forun prze trole powinni być wytykane
            • trzaskoska Re: Większość na lekach 11.10.22, 11:27
              www.plotek.pl/plotek/7,154063,29008153,maja-bohosiewicz-sklamala-terapeucie-na-temat-wyksztalcenia.html

              Maja na lekach mówiąca że po psychotropowych się nie zmieniła

              Maja wykształcenie średnie niepełne, sisotra ja spopularyzowała bo inaczej by na siebie nie zarobila

              Bierze psychotropy bo to nie wstyd i to pomaga
              Nic złego nie robi
              Jest taka sama jak była
              Tylko spokojniejsza
              • ajaksiowa Re: Większość na lekach 11.10.22, 12:43
                Co by nie möwić to jednak tępakiem z internetu(z powodu wykształcenia)jest nadal
                PS: o tych tępakach to jej własne słowa😎

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka