Dodaj do ulubionych

Mąż alkoholik 😒

01.10.22, 20:54
Na ematce pisałam w paru postach, ale głównie jestem czytaczką ,, swój" osobisty wątek pewien czas temu popełniłam na życiu rodzinnym. Ale dzisiaj mam wkurw, doła i sama nie wiem, co jeszcze. Mam męża alkoholika. Jak go poznałam byl w trakcie terapii, terapię skończył, przez siedem lat po naszym ślubie nic nigdy nie pił na żadnym spotkaniu, nawet jak był alkohol. Ale trochę temu zaczął się powrót do przeszłości. Najpierw, jak odkryłam, że coś się znowu dzieje, nazywanie mnie histeryczką, która robi cyrk bez powodu, bo on nad wszystkim panuje, nie dopusci do niczego gorszego, jak czasem wypije nic się nie stanie. O terapii czy jakichkolwiek mityngach słyszeć nie chciał, ale jak zagroziłam, że w takim razie możemy skończyć wspólne życie, to mu się tok myślenia zmienił. I wierzyłam, że dotrzyma słowa. Do dzisiaj... Dwie godziny temu sąsiedzi przyprowadzili go do mnie najeb....jak szpadel, bo dobijal im się do drzwi (zepsuty chwilowo domofon, mąż pomylił piętra i nie swoje drzwi uznał za swoje). Śpi teraz, jak w ogóle trafił do domu nie wiem, bo ledwo się trzymał na nogach.,, Odbierając" go od sąsiadów myślałam, że ze wstydu pod ziemię się zapadne. Jutro chce go poinformować, że to koniec, bo ja nie chce tak żyć i skończyć marnie jako żona staczającego się coraz bardziej alkoholika. Wierzyłam w chęć zmiany i że coś zrozumiał, że dotarło do łba, że może być źle, jak się nie ogarnie, ale dzisiaj zobaczyłam efekty jego ,,chęci" na zmiany.
Czy jest sens mieć nadzieję, że mąż kiedyś wyjdzie na prostą, zobaczy problem i zacznie go rozwiązywać czy powrót po latach do nałogu to juz najczęściej lecenie w dół, bez większych szans na zmiany?
Obserwuj wątek
    • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 20:58
      Szansa jest ale musi się stoczyć na dno. Im szybciej go wykopiesz ze swojego życia tym większa szansa że się opamięta, ale musi robić do swojego dna.
    • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:03
      justa801 napisała:

      >,, Odbierając" go od sąsiadów myślałam, że ze wstydu pod ziemię się zapadne.

      To nie jest twój wstyd i nie daj sama siebie w ten wstyd wpędzić. Twój mąż jest dorosłym człowiekiem i sam za siebie odpowiada.

      Jutro chce go poinformować, że to koniec, bo ja nie chce tak żyć i skończyć marnie jako żona staczaj
      > ącego się coraz bardziej alkoholika.

      I tego się trzymaj. Bądź konsekwentna i nie daj sobie zamydlić oczu.


      > Czy jest sens mieć nadzieję, że mąż kiedyś wyjdzie na prostą, zobaczy problem i
      > zacznie go rozwiązywać czy powrót po latach do nałogu to juz najczęściej lecen
      > ie w dół, bez większych szans na zmiany?

      Może i wyjdzie, ale jeżeli nawet to może to równie dobrze potrwać lata. Lata stresu, strachu i niepewności, których nikt ci nie zwróci.
      Życie z alkoholikiem to jak siedzenie na bombie z opóźnionym zapłonem. Nie wiesz kiedy wybuchnie.

      Dużo siły życzę. Możesz się też sama zgłosić do poradni leczenia uzależnień i poszukać tam pomocy.

      • milva24 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:08
        Podpiszę się.
    • andaba Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:04
      Nie, nie ma nadziei.
      • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:08
        Nie przesadzaj. Znam człowieka, który z powodu alkoholu był bezdomny, aż się opamiętał i od 10 lat jest trzeźwy, pracuje w organizacji pomocowej, która wspiera wychodzących z nałogu bezdomnych. Jesteś to pewnie jeden przypadek na dziesiątki tysięcy ale jest
        • milva24 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:09
          No tak, ale autorka chciałaby pewnie, żeby on się opamiętał teraz, już, a na to szansy nie ma. Czy warto sobie ileś lat życia marnować?
          • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:14
            Nie warto, wykopać jak najszybciej zanim wpadnie we współuzależnienie. Im on szybciej sięgania dna tym lepiej
        • lauren6 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:14
          Dla tego małżeństwa nadziei już nie ma. To koniec.

          Facet może się stoczy, może ogarnie, ale związku z autorką nie odbuduje. Nie da się dalej wspólnie żyć po takim zburzeniu zaufania w małżeństwie. Tak jak napisała borsuczyca, to by było dla autorki życie jak na bombie. Olbrzymie obciążenie psychiczne i stres czy znowu wróci pijany czy nie. Tak się nie da żyć bez rozwalenia sobie psychiki. Dlatego ten związek już jest skończony.
          • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:09
            Nie mówiłabym hop. Choroba to choroba, alkoholizm jest straszny i dla chorego i dla jego bliskich. Zwłaszcza że.nie ma cudów ego.leku ani jednej skutecznej terapii. Piłka po jego stronie, nie takie powroty widziałam.
          • kachaa17 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:46
            Bez przesady. Ludzie latami tkwią z alkoholikiem, potem on zaczyna się leczyć i bywa, że małżeństwo wychodzi na prostą. Nie mówię, że zawsze ale nie jest to niemożliwe a Ty piszesz jak jakiś sędzia, który wydał wyrok.
            • triss_merigold6 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:52
              Bywa też wręcz przeciwnie, trzeźwiejąca osoba przestaje pasować do układu ze współuzależnionym/uzależnioną.
              • kachaa17 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:04
                Zgadza się, w drugą stronę też może być.
                Często się zdarza, że żony uznają, że już lepiej było jak pił. Tak się dzieje jak alkoholik się leczy i wtedy zaczyna przebudowywać swoje myślenie, wyrażać normalnie potrzeby zamiast zapijać a jak żona się nie leczy to może jej być wówczas trudno. Tak samo też jest w drugą stronę - jak żona jest alkoholiczką.
          • marion.marion Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 21:53
            Zgadzam się. Taki związek tylko do masaochistek. Nie potrafiłabym tak żyć, w ciągłym strachu i niepewności. Mało tego, powiedziałam nawet kiedyś partnerowi, że gdybym ja zaczęła pić, to ma mnie wypieprzyć z domu.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 10:37
          Dobrze, ale tu pan już raz niby wyszedł z alkoholizmu, no i okazało się, że jednak nie do końca. Każdy ma prawo do drugiej szansy, problem jest z dawaniem trzeciej, czwartej, itd.
        • hanusinamama Re: Mąż alkoholik 😒 04.11.22, 12:09
          Jeden na milion. Wiekszośc z alkoholizmu nie wychodzi.
    • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:10
      To jego i tylko jego decyzja. 🙄 Ty ratuj siebie i badz konsekwentna. Idz na terapie dla wspoluzaleznionych. Dostaniesz wsparcie. Za meza sie nie wstydz, to dorosly czlowiek.
    • alpepe Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:13
      Nie ma sensu, a ty nie musisz zmarnować sobie życia na usiłowanie naprowadzenia alkoholika na właściwą drogę. Dziękuję i życzę zrozumienia mojej rady i zastosowania jej. Życie masz jedno.
    • primula.alpicola Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:14
      Współczuję Ci i nie umiem odpowiedzieć na pytanie.
      Moja przyjaciółka żyje z czynnym alkoholikiem, i cóż, przywykła chyba... kiedy pytam ją dlaczego się z nim nie rozwiedzie, ona milczy. Nie raz i nie dwa miewała podobne jazdy jak ta opisana, dodatkowo facet jest prostakiem i chamem, który ją poniża na każdym kroku. Nie ogarniam tego, ale już przestałam lobbować, bo to nie ma sensu.
      • klaramara33 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:39
        Twoja koleżanka mogła mieć rodziców w takim samym układzie , i to jest odpowiedź na pytanie które jej zadalas, na które ona może nie znać odpowiedzi.
        • primula.alpicola Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:43
          Tak właśnie jest, oboje rodzice, tym, że matka się rozwiodła.
          • klaramara33 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:56
            No to jest szansa, że postąpi jak matka
    • cegehana Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:15
      Idź na terapię dla współuzależnienionych - jeśli w ogóle jest szansa na wyjscie na prostą, skoro o to pytasz, to na pewno nie przy udziale współuzależnienionych domowników, którzy będą pomagać w budowaniu patologicznej rodziny. Jeśli chcesz w tym funkcjonować musisz zapomnieć o dotychczasowych relacjach. Nie zawsze powrót do nałogu jest niezaleczalny.
    • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:16
      Jeśli nie macie dzieci to wiej, jeśli macie to wiej jescze szybciej, bo jego picie zniszczy im zycie na zawsze.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:27
        Decyzja podjęta, że to koniec. Wtedy się chyba chwilowo przestraszył, ale widać, jaki to rodzaj strachu jest. Czeka mnie niemiła rozmowa z nim jutro, ale chcę, żeby miał świadomość, że nie żartowałam i w razie w jestem w stanie odejść.
        • stephanie.plum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:31
          to najlepsze, co możesz zrobić dla was obojga.
          dzieci macie?
        • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:33
          To juz jest w! To czas na ewakuacje i terapie szokowa dla niego. Ty mu zostajac nie pomozesz i tylko sama dasz sie wciagnac w jego bagno.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:31
        Dzieci, na szczęście, nie mamy
        • stephanie.plum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:32
          sorki, nie doczytałam.
          to dobrze!
        • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:37
          To dobrze, bo tylko ty poniesiesz konsekwencje swoich decyzji.
      • chebellacosa92 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 07:08
        daszka_staszka napisał(a):

        > Jeśli nie macie dzieci to wiej, jeśli macie to wiej jescze szybciej, bo jego pi
        > cie zniszczy im zycie na zawsze.
        Ja bym powiedziała - ZWŁASZCZA jeśli macie dzieci to wiej, zanim zrujnujesz im życie.
    • abecadlowa1 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:17
      A właściwie dlaczego wpuściłaś do swojego mieszkania człowieka w stanie upojenia alkoholowego?
      • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:20
        Yyyy bo on tam mieszka zapewne? I mimo bycia w stanie upojenia alkoholowego ma prawo wrocic do domu?
        • grey_delphinum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:25
          Ratuj siebie. Nic więcej nie dasz rady zrobić.
        • abecadlowa1 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:11
          Wydawało mi się, że takich ludzi policja odwozi do izby wytrzeźwień. Ale w sumie nie wiem, nie miałam w swoim życiu do czynienia z osobami nadużywającymi alkoholu. Napewno bała bym się kogoś takiego w mieszkaniu.
          • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:28
            Spód własnego domu? Nie, nie odwozi chyba że stwarzałby zagrożenie dla innych. Nieagresywnych pijanych czasami odwozi ale nie jak się znajdują pod własnym domem.
          • triss_merigold6 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:36
            Wydawało Ci się.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:24
        A co miałam zrobić? Kazać go sąsiadom wystawić przed klatkę?
        Byl tak napruty, że dziwię się, że w ogóle do bloku trafił, a nie obalił się po drodze.
        • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:30
          Zrobilas dobrze. Jutro powiedz mu o swojej decyzji i jej sie trzymaj. I serio idz na grupe wspoluzaleznionych. Pomoga Ci zrozumiec sytuacje.
        • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:39
          No moi sąsiedzi pozwolili synowi spać na wycieracce. Nigsy nie bierz na siebie odpowiedzialności za jego picie.
        • ferra Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:33
          Dokładne - powinnac pozwolic mu spac pod drzwami. Wpuszczajac go do domu nagrodziłas jego stan.
          • kachaa17 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:52
            To tak nie działa. Jeśli nie zagrażał jej to jakie kialabyprawo nie wpuścić go do własnego domu. Ponoszenie odpowiedzialności przez alkoholika to nie sprzątanie po nim, w sensie jak nie wstanie do pracy to trudno, nie budzisz go, jak zwymiotuje to niech sam to potem sprząta.
            • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:05
              Jesteś terapeutką uzależnień, przeżyłaś na własnej dupie. Nie ? To zamilcz
              • kachaa17 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 15:43
                Ja mam zamilknąć? A to niby czemu? Nie jestem terapeutka ale mam doświadczenie życia z alkoholikiem i jestem dość dobrze wyedukowana. Edukuję się w tym temacie już prawie 20 lat więc mam o tym jakieś pojęcie.
          • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:54
            Tak. Obwinianie jej na pewno pomoże i jest swietną diagnozą. To też jego dom- mam nadzieję że już niedługo i autorka zrobi co trzeba, ale póki co jego. Pijany człowiek o ile nie jest agresywny powinien znaleźć się w domu a nie błąkać po ulicy albo stać przed domem. I nie, nie wierzcie w bzdury o dzwonieniu po policję, która zgarnia pijanych spod domów. W praktyce po rozpoznaniu że pijany mieszka 3 metry od miejsca w którym zainteresowałaby się nim policja zostałby tam odprowadzony i tyle.
          • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:56
            Co za bzdura. 🙄 Nagrodzila go, bo pozwolila mu wrocic do wlasnego domu. 🙄 Jakby sasiedzi zadzwonili po policje, to malzonek by do domu z policja sie wtoczyl i tyle. 🙄
            • daszka_staszka Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:15
              No patrz a ja widziałam jak policja odwiozła na izbę pana spod jego domu. Ot zona powiedziała, że się go obawia jak jest pod wpływem. Izba zabolała go mocno, ubodla dumę, bo przecież on nie jest pijakiem
              • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:18
                Ot zona powiedziała, że się go obawia jak jest pod wpływem

                To jest kluczowe.
              • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:21
                No jak byl agresywny to tak. Jak byl zwlokami, to raczej nie. Tu pan ma swiadomosc, ze jest alkoholikiem, wiec mialby tylko pretekst dodadkowy, zeby zapic wstyd i fakt, ze po 7 latach "nawalil". A tak zwloki odespia, autorka mam nadzieje jutro panu powie, co chce powiedziec. I pan bedzie musial cos z ta wiedza zrobic.
    • stephanie.plum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:29
      możesz mieć nadzieję, możesz mu życzyć jak najlepiej, ale z daleka.

      będziesz pod ręką, to on zawsze będzie miał komu powiedzieć, że "nad wszystkim panuje". będzie miał kto go "odebrać", w razie czego.

      kiedyś, na jednym weselu, zetknęłam się z rodziną: facet, inteligentny i uroczy, było widać, że "z bujną przeszłością, dużo młodsza żona, dwójka małych dzieci.
      przysiadł się jakiś wujo, zaczął gościa namawiać na wódkę. facet stanowczo się wymówił: są dzieci, więc mógłby sobie pozwolić najwyżej na jednego, a co to za sens? woli pozostać przy herbatce. było dla mnie oczywiste, że to niepijący alkoholik, i poczułam duży respekt dla niego. ale gdzieś z tyłu głowy była myśl, że ta żona stąpa po cienkim lodzie. mam nadzieję, że im się udało.
      kur wa, co za koszmarne bagno ten alkoholizm.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:34
        U mnie to mąż jest ten młodszy, niby tylko dwa lata, czyli to tyle co nic, ale to dopiero 40 latek, młody facet, który ma w cholere życia przed sobą, a teraz koncertowo je sobie rozwala. Rozwala to delikatnie słowo, bo powinnam napisać dosadniej. U nas jest ten plus, że nie ma dzieci, bo z dziećmi jeszcze wszystko wyglądałoby gorzej.
        • stephanie.plum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:38
          cóż, to jego życie, jest dorosły i szczepiony, nic złego w tym, że uwierzyłaś w niego i dałaś mu szansę, ale teraz trzeba chyba pomyśleć o życiu, które TY masz przed sobą. niech nikt Ci go nie rozwala. a za niego nie próbuj myśleć, to nic nie da.
      • black_halo Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:42
        Nie wiem dlaczego oczywiste, że alkoholik. Większość ludzi, których znam i mają dzieci zazwyczaj nie pije przy dzieciach. Po pierwsze dlatego, żeby nie robić wrażenia, że to norma a po drugie w sytuacjach takich jak wesele to ktoś musi być trzeźwy. Ja zupełnie to rozumiem bo wyobraź sobie, że dziecko gdzieś w tańcu upada i rozbija sobie głowę i nagle trzeba jechać do szpitala. Przypadek autentyczny, na weselu jedyną osobą, która była trzeźwa była kobieta w zaawansowanej ciąży, bez prawa jazdy.
        • stephanie.plum Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:51
          ależ ja nie podejrzewam każdego niepijącego o alkoholizm, uwierz.
          ani zresztą każdego pijącego.

          może się zresztą mylę co do tamtego człowieka.
      • laura.palmer Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:12
        Pogięło cię? Mamy małe dziecko, przez co żadne z nas nie pije kieliszka wódki, gdy jesteśmy gdzieś całą rodziną i zapewniam cię, że nie jesteśmy alkoholikami. 🤦‍♀️
        • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:23
          Też mnie zszokowało. Dla mnie to normalne zachowanie że facet przy małych dzieciach odmawia picia wódki. I wcale nie chodzi o to żeby był w gotowości w razie wypadku tylko po prostu- dlaczego miałby? Zwłaszcza argumentacja wyżej podana jest rozsądna. Jeżeli argumentem było że "przy dzieciach mógłby co najwyżej jednego" znaczy że towarzystwo było nastawione na większe picie i ten jeden naprawdę nikomu do niczego potrzebny nie był. Rozsądny facet i tyle. Zawsze mnie zdumiewa jak czytam na forum wywody o tym jak podejrzani są niepijacy. Kosmos totalny.
          • madzioreck Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:32
            35wcieniu napisał(a):

            > Też mnie zszokowało. (...) Zawsze mnie zdumi
            > ewa jak czytam na forum wywody o tym jak podejrzani są niepijacy. Kosmos totaln
            > y.

            No co Ty, jeszcze nie przywykłaś, że na ematce każdy alkoholik, czy pije czy nie big_grin
      • magdallenac Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:31
        stephanie.plum napisała:

        > . było dla mnie oczywiste, że to niepijący alk
        > oholik, i

        Już wiem czemu ludzie się tak dziwnie na mnie patrzą, kiedy zdarza mi się nie pić na imprezach😀
        • dreg13 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:50
          Ciekawa jestem, ile osób tak myśli o moim mężu, heh. A on po prostu nie lubi alkoholu…
          • panna.nasturcja Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:26
            Mnóstwo. Z doświadczenia mówię, jestem abstynentką. Ludzie, którzy mnie nie znają dobrze zawsze szukają „powodu”, bo może ciąża, może leki, a jak nic to na pewno jestem alkoholiczką, tylko aktualnie trzeźwą. Fatalnie to świadczy o naszym społeczeństwie.
            • marta.graca Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 08:34
              Mój tata też niedawno przestał pić alkohol, a że jest osobą bardzo towarzyską, wzbudza to wiele emocji. Oprócz tego chorował i bardzo schudł, więc wielu uważa, że jest poważnie chory i dlatego nie pije. Sam ma podobne obserwacje, że bez picia mało kto się umie bawić.
      • lauren6 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 08:26
        > najwyżej na jednego, a co to za sens? woli pozostać przy herbatce. było dla mnie oczywiste, że to niepijący alkoholik, i poczułam duży respekt dla niego

        Jedyne co jest oczywiste w historii, którą opisałaś to to, że wuj namawiający do picia abstynenta był czynnym alkoholikiem. Opisany mężczyzna mógł nie pić z wielu różnych powodów.
    • black_halo Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:38
      Szanse są ale marne i znacznie większe na to, ze zmarnujesz kilka lat własnego życia. Nie warto.
    • eriu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:49
      Ale mu dałaś szansę. Ile chcesz mu dawać szans? Musisz być słowna żeby chronić siebie.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:52
        To pewne, że to koniec. Teraz to już wiem. Nawet jakby mi obiecywał złote góry jutro, to i tak decyzji nie zmienię.
        • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:00
          Na wszelki wypadek zrób sobie screena tego postu, bo pychika ludzka jest jaka jest i w najbliższych dniach zapewne będą tobą targały wątpliwości.
        • 7katipo Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:48
          Trzymaj się tego, proszę. Faktycznie zrób sobie screena czy coś; w takim postanowieniu trudno wytrwać.
          Zwłaszcza, jeśli go kochasz/kochałaś.
          Życzę wielkiej siły; będzie Ci potrzebna.
          • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:17
            Kochać kocham, nie mam zamiaru pisać, że jest inaczej, ale jestem pewna swojej decyzji. Z prostego powodu: nie chce mieć schrzanionego życia.
            • 7katipo Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 00:03
              Dzielna, mądra dziewczynka wink
              Trzymam kciuki bardzo mocno.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:51
      Niepotrzebnie go od sąsiadów odebrałaś.
      Trzeba było im powiedzieć, żeby po policję, albo straż miejską zadzwonili, żeby go na izbę wytrzeźwień odwieźli.
      Im szybciej i im mocniej obuchem w łeb dostanie, tym większa szansa na opamiętanie.
      A tak zarówno sąsiedzi, jak i ty ułatwiliście mu picie. Do domku przyprowadzili, żonka do łóżeczka położyła, jest ok, nic złego się nie stało. Nawet nie będzie pamiętał, że go sąsiedzi przyprowadzili, więc nawet wstydu nie odczuje.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:55
        Zamierzam mu to przypomnieć jutro, bo to, że nie będzie pamiętał, to jest pewne.
        Rozmowa łatwa nie będzie, ani dla mnie ani dla niego, ale zdania nie zmienię, bo nie chce żyć z mężem w alkoholowym bagienku.
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:02
          Przygotuj sobie dyktafon i to nagraj.
      • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:58
        Policja nie odwozi na izbę ludzi spod ich własnego domu. Już widzę jak ochoczo jadą po telefonie "mąż wrócił pijany i stoi pod domem, nie wpuszczę go". Chyba że autorka by zgłosiła że czuje że jest w niebezpieczeństwie, wtedy by się zajęli.
    • 35wcieniu Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:55
      Rzecz gustu. Wg mnie: dałaś szansę, spieprzył.
      Dziękuj bogom że nie macie dzieci i uciekaj gdzie pieprz rośnie. A jeszcze lepiej żeby on uciekał, ale to już kwestie organizacyjne.
    • aandzia43 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 21:55
      Siedem lat trzeźwości i terapia za sobą to niezły osiąg. Nie gwarantuje to co prawda reszty życia bez czynnej fazy nałogu, ale rokuje lepiej niż zapicie po roku czy trzech latach, nie korzystanie z terapii, nie uczestniczenie w AA..
      Wyrzuć z domu i z życia, jak ma wrócić na drogę cnoty to wróci. Może go jeszcze zechcesz po następnej terapii i kilku latach trzeźwości, może nie.
      Znam (niezbyt blisko) facetów niepijących od dwudziestu paru lat, więc to jest możliwe.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:03
        Chciałabym, żeby się ogarnął, bo to młody facet, dopiero czterdziestolatek. Nie chciałabym, żeby sobie przewalil życie nałogiem. Ale niech się ogarnia (albo i nie) beze mnie.. To nie jest łatwa decyzja, bo kocham go, ale czuje, że nie mogę inaczej
        • aandzia43 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:10
          Niech się ogarnia albo nie ogarnia bez ciebie, wynik kompletnie nie zależy od twoich poczynań, walka z nałogiem to starcie jeden na jednego, walka samotna. Pamiętaj o tym.
          • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:21
            Tu bxm sprostowala, chociaz wiem, ze masz cos innego na mysli. Wynik jego walki w malutkim stopniu zalezy od autorki. Czy wykaze sie konsekwencja i odejdzie. Bo jesli zlamie sie teraz, to on tej walki prawdopodobnie nawet nie podejmie. Malo tego zapewne bedzie staral sie taka slabosc autorki przeciwko niej. Tak dziala niestety nalog. Z reszta sie w 100% zgadzam.
            • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:22
              * staral sie wykorzystac
      • extereso Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:27
        Ja też znam dwóch facetów nie pijących od 20+ ale jednak że swoimi żonami związali się już po pożegnaniu z nałogiem, definitywnym.
        • hanusinamama Re: Mąż alkoholik 😒 04.11.22, 12:12
          Podziwiam osoby wiązące się z alkoholikiem. Nawet takim niepijącym...życie na bombie.
    • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:15
      no i jeśli 7 lat dał radę, to może jednak nie wyrzucaj gościa na śmietnik?
      pytanie, czy w trakcie tych 7 lat na każdym polu sprawował się wzorowo. jeśli tak, jednorazowa akcja z sąsiadami nie byłaby dla mnie jakimś problemem (o ile pójdzie i sąsiadów też przeprosi)

      pewien znany telewizyjny profesor, mąż jeszcze bardziej znanej telewizyjnej pani pewnego razu tak się napruł i awanturował, bo żona go do domu nie wpuszczała, że każdemu z sąsiadów na klamce zwiesił bukiecik róż z bilecikiem - przepraszamy za nocną awanturę. pięknie się windą jechało (to była taka z szybką, przez wszystkie piętra te bukiecik widzieliśmy.

      inteligencja warszawska to się jednak umie zachowaćsmile dont worry dziewczyno.

      • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:28
        Oj, volta takimi radami mozesz jej zaszkodzic... Facet zapil i wrocil do punktu wyjscia, czyli czasu sprzed 7 lat. Teraz zegar tyka mu na nowo. I nie wyglada to dobrze, ze uznal, ze moze w sposob kontrolowany pic. Jak widac z tej historii, nie moze. Tu tylko na nowo odwyk, terapia, mityngi i absolutna trzezwosc. Plus zero wyrozumialosci ze strony otoczenia, w tym przede wszystkim autorki. Jemu musi sie zaczac teraz tylek palic, zeby wrocil na terapie. 🙄
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:31
        Volta my tu wszystkie, że jesteś najmądrzejsza z całej wsi. Ale w takim wątkach jednak byś mogła zachować swoje światłe rady dla siebie.
        • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:35
          i vice versa.

          • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:44
            Ale tu borsuczyca ma racje. Jak nie zna sie specyfiki problemu, to nierozwaznym jest dawanie lekka rasia takich szkodzacych porad. 🙄 Dziewczyna go kocha, jest wspoluzalezniona i bedzie szukala choc cienia nadziei na happy end i mozliwosc dania "juz ostatniej, ostatniej szansy". A prawda jest taka, ze najlepsze i jedyne co teraz moze zrobic, to odejsc.
            • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:53
              no nie wiem, czy się nie znam, myślę, że odprowadzenie męża pod drzwi akurat ja mam przetrenowane i wypowiadam się z pozycji osoby z hmm, doświadczeniem. przy mnie jematka ze swoim teoretycznym widzeniem w każdym, kto raz w życiu się upił - alkoholika nie jest osobą wiarygodną, by dawać rady inne niż z upy.
              • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:00
                Raz sie w zyciu upil???? Gosciu byl juz po terapii, czyli zostal zdiagnozowany jako ALKOHOLIK. 🤦‍♀️ Alkoholizm to choroba a nie jednorazowe zalanie sie w pestke. 🙄 Nie masz najmniejszego pojecia o czym mowisz! 🤦‍♀️
                • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:04
                  Dodam jeszcze, ze to choroba smiertelna i nieuleczalna. W niej nie ma miejsca na upijanie sie sukcesywne i coraz wieksze po 7 latach abstynencji! Cisnienie mi podnioslas tymi bzdurami! 🙄🤦‍♀️
                • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:06
                  no popatrz, nie wiedziałam, że to choroba, jak to dobrze, że miałaś okazję zaistnieć.
                  • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:08
                    Nie no bukieciki przywiaze do klamek sasiadow i bedzie git! 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                • grazyny Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:08
                  Prosimy się od volty odczepić. Volta wie o czym pisze. Z autopsji. #muremzavoltaijejalkoholikiem
                  • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:13
                    To ja juz nie mam pytan. 🤦‍♀️ Nieleczaca sie wspoluzalezniona (na bank nie leczaca sie, bo takich bzdur by po terapii nie gadala "radzi" innej wspoluzaleznionej, jak skopac sobie koncertowo zycie... 🙄🙄🙄 👍
                    • alicia033 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:34
                      annanichtvergessen napisał(a):

                      > Nieleczaca sie wspoluzalezniona

                      Trafiłaś tylko z "nielecząca się".
                      • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:39
                        To jeszcze lepiej. 🤦‍♀️
                  • lauren6 Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:53
                    > #muremzavoltaijejalkoholikiem

                    W tym małżeństwie to nie facet jest problemem.
                    • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 00:25
                      oczywiście, że nie
              • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:31
                Akurat wiem co to znaczy życie pod jednym dachem z alkoholikiem bardziej niż bym chciała.
                • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 00:23
                  ten alkoholik nie pił 7 lat, dla mnie to oznaka, że gość jest w stanie się dźwignąć

                  oczywiscie, polecę za dodą, zawsze może się dźwignąć przy innej kobiecie, ale jak wyżej, jednorazowa wpadka dla mnie nie jest dyskwalifikująca
                  • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 00:32
                    Czytaj dokładnie. To nie jest jednorazowa wpadka tylko gość już wcześniej zaczął popijać twierdząc, że to kontroluje. A teraz już zwyczajnie popłynął.
                    • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 00:50
                      po 7 latach. to że zaczął eksperymentować mnie nie dziwi, wie już że się nie wyleczył i pytanie co z tym zrobi? jak nic, to odstrzał, wiadomo, ale jeżeli nie?

                      wcale mnie nie dziwi, że chciał się sprawdzić.

                      • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:13
                        Każdy alkoholik, który przeszedł terapię wie, że w jego przypadku żadne "sprawdzanie się" nie może mieć miejsca czy to po 7 czy po 20 latach.
                        Tutaj gość zaczął popijać, gaslightując przy okazji żonę, po czym co było do przewidzenia popłynął. Do przewidzenia jest też to, że jutro solennie obieca poprawę i rozpoczęcie terapii oraz to, że na obietnicach się skończy.
                      • lauren6 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 08:33
                        volta, każda kobieta w tym wątku, która miała doczynienia z alkoholikiem napisze jedno: po takiej akcji jedyne słuszne rozwiązanie to noga, dupa, drzwi. Nie ma innej opcji, bo danie kolejnej szansy oznacza współuzależnienie i rozwalenie własnego życia.

                        Nie wiem czemu jesteś pikającym serduszkiem wobec czynnych alkoholików i wolę nie wiedzieć. Czasami po prostu lepiej zamilknąć jeśli nie ma się bladego pojęcia o temacie.
                        • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 11:49
                          och, nagle nie mam pojęcia i to bladego.
                          myślę, że jako naczelna żona alkoholika zdiagnozowanego tu na forum z 15 lat temu i od czasu przybycia na forum sumirki, która zdiagnozowała również i mnie, jakiś odwrót nastąpił od prawd objawionych?

                          ps. sumirka z uporem godnym nietrzeźwiejące alkoholiczki wypisywała długie lata że mój mąż to ambasador, więc oczywiście jej umiejętność rozpoznawania rzeczywistości po paru wpisach jest dość mnie rozbawiająca, ale chyba jej zawsze wtórowałaś. co się wydarzyło, że nagle w temacie alkoholizmu nie mam bladego pojęcia?

                          • lauren6 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 14:00
                            Widzisz gdzieś w tym wątku sumire?
                            Nie wiem co pisała, bo 15 lat temu, bo nie było mnie wtedy na forum. Oceniam twoje posty tu i teraz jako stek szkodliwych bzdur. Tylko ciasteczkowej i księżniczki brakuje do kompletu.
                            • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 16:11
                              szkodliwe bzdury to wypisują osoby, które po jednorazowym zejściu widzą alkoholizm tak samo, jak po codziennym drineczku do snu.

                              a w tym wątku mamy gościa, który sobie radził przez 7 lat, jeśli takiemu nie należy się pomoc i druga szansa, to komu się należy? jeśli autorką jest ktoś twojego pokroju, to moża by rzec, bohater to był, że wytrzymał.
                              • aandzia43 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 16:40
                                Tak, masz rację w tym że 7 lat trzeźwości to dobry wynik i że gość rokuje lepiej niż taki co ma parę miesięcy przerwy. I można mu dać drugą szansę (nie że mu się coś należy), ale dopiero jak się sam na sam ze sobą otrząśnie i wybierze kobietę przy której nie ma luzu zapinania od czasu do czasu.
                              • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 16:44
                                Ty nie chcesz zrozumiec swojej szkodliwosci wobec osoby bliskiej osoby z uzaleznieniem. Osoby wspoluzaleznionej. Jaka druga szansa? Chlop juz zaczynal popijac, wierzac, ze to moze kontrolowac. 🤦‍♀️ Wez idz kobieto na terapie dla uzaleznionych/wspoluzaleznionych. Takie farmazony piszesz, ze glowa mala. 🤦‍♀️ Mimo doswiadczenia z tej czy innej strony, mozna wyczytac, ze jestes bez terapii i robisz zwykle zaprzeczenie faktom. 🙄 Wyparcie. I szkodzisz tym watkadajce. 🙄 Zajmuje sie tym tematem niestety od 15-lat bardzo doglebnie. Towarzyszylam osobie w odtruciu w szpitalu psychiatrycznym, bylam na spotkaniach AA dla wspoluzaleznionych, i na otwartych dla uzaleznionych, pochlonelam mase literatury na ten temat i wciaz jestem na biezaco, bo temat nie umarl. Wiec, przestan pierdziulic farmazony i idz na terapie, zamiast innym szkodzic. 🙄
                                • volta2 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 19:01
                                  zajmij się sobą, bo na razie jeśli komuś potrzeba jakiejkolwiek terapii, to na pewno nie mnie.
                                  twoje mądrości są tak powszechną wiedzą, że nie musisz się pruć.
                              • borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 16:51
                                Tylko w przypadku alkoholizmu porządny kop w dudę może okazać się największą pomocą. Na pewno większą niż dawanie kolejnych szans.
                                • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 17:00
                                  Ona zaraz napisze, ze wie lepiej, bo tkwi w jakims nieleczonym ulkladzie a inni to teoretycy. 🤦‍♀️🤢
                                • aandzia43 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 17:29
                                  borsuczyca.klusek napisała:

                                  > Tylko w przypadku alkoholizmu porządny kop w dudę może okazać się największą po
                                  > mocą. Na pewno większą niż dawanie kolejnych szans.

                                  Zgadzam się, jestem za kopem w dupę. Po terapii i dłuższej trzeźwości można myśleć o jakimś dalszym ciągu. Ewentualnie.
                  • hanusinamama Re: Mąż alkoholik 😒 04.11.22, 12:13
                    Ona bedzie żyła na bombie. Kiedy znowu zacznie pić. Koleżanka tak wytrzymała 6 lat. Wrak cżłowieka...
    • 7katipo Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 22:38
      Nie ma sensu. Przykro mi.
      Pozwalając, by włączył Ci się tryb "matka Teresa" tylko sobie zaszkodzisz, życie zrujnujesz.
    • berdebul Re: Mąż alkoholik 😒 01.10.22, 23:43
      Trzeba było nie odbierać, jak trafi chaty, to trafi, jak jest uciążliwy to niech dzwonią po policję.
      Zamiast rozmawiać zastanów się co chcesz ze swoim życiem zrobić, a następnie działaj. Rozmowy z uzależnionym, który popłynął nic Ci nie dadzą.
    • katiemorag Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:22
      Nie obraz się ale pewnie i tak od niego nie odejdziesz. Będziesz dawała mu kilkanaście szans aż popadniesz w coraz gorszy nastrój, depresje, dzieci zaczną mieć nerwice albo inne problemy i wtedy się opamiętasz i do wyrzucisz ze swojego życia.
      Takie nagle chwilowe decyzje nie są wiążące. Jutro na spokojnie przemyślisz, ze nie masz co z dziećmi zrobić, sytuacja finansowa się pogorszy, gdzie ty następnego faceta znajdziesz i uznasz, ze on w sumie nie jest taki zły. Aż do następnego upicia.
      • panna.nasturcja Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:29
        Dokładnie tak. Poprzedni wątek autorki był kilka miesięcy temu i już wtedy mąż wracał do domu pijany, obecna sytuacja to nie jest pierwszy rz tylko teraz autorka się wstydzi sąsiadów.
        A to źle wróży.
      • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:51
        Nie obrażam się. Nie mamy dzieci.
        Ale chce odejść. Nie chce zmarnować SWOJEGO życia, a jeszcze trochę mi go zostało.
        Jak wróci na terapię, skończy ją, to mogę rozważać powrót. Wiem, że będzie obiecywanie poprawy, ale nie dam się ugiąć.
        Kocham go, życzę mu jak najlepiej, mam nadzieję, że zacznie naprawdę chcieć zmian, bo ma dopiero 40 lat i nie chciałabym, żeby skończył jak menel, tylko już beze mnie u boku.
        • justa801 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 01:56
          To, w jakim stanie go zobaczyłam, jakąś czare goryczy przelało.
          • katiemorag Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 02:39
            Osoba która żyje z alkoholikiem żyje w zaburzonym związku. Jesteś osoba współuzależniona. Sa różne grupy dla kobiet mających mężów alkoholików, stacjonarne ale i na FB. Dużo literatury. To naprawdę pomaga i otwiera oczy. Na grupie typowo dla współuzależnionych znajdziesz zrozumienie i zrozumiesz dużo manipulacji, które stosuje alkoholik.
    • evolventa Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 06:49
      Mogę Ci odpowiedzieć na swoim przykładzie: nie. Alkoholik, dopóki nie spadnie na samo dno i SAM nie będzie chciał wyjść z nałogu, to mu żadne ultimatum nie pomoże. Pakuj manatki i daj sobie spokój kobieto. Ja tak straciłam 7 lat życia. Aha, przez te 7 lat zyskałam natomiast mądrość życiową: nigdy więcej alkoholika, nawet niepijącego. To jest jak życie na wulkanie, nie polecam nikomu.
      • black_magic_women Re: Mąż alkoholik 😒 03.10.22, 00:33
        Ja straciłam dwa lata, o 2 za dużo. W dodatku ty piszesz, że twój mąż ma dopiero 40 lat. Mój chłopak miał 20+.
    • szare_kolory Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 12:56
      Szansa zawsze jest. Poradził sobie z nałogiem raz, może mu się uda i po raz drugi. Ale Ty nie powinnaś w tym brać udziału. Rozstanie to najlepsza opcja, tym bardziej jeśli są dzieci. Wyzdrowieje to może zechce wrócić do rodziny. Na razie ta choroba wyklucza go z obiegu rodzinnego. Kiedy idzie się napić to tę decyzję podejmuje na trzeźwo. Skoro tak, to określa priorytet. Tak długo, jak na pierwszym miejscu stawia butelkę a nie rodzinę, to rodzina powinna chronić siebie sama. Jest chory, uzależniony, ale nadal dorosły i nieubezwłasnowolniony.
    • kklamra Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 13:23
      Jestem córką alkoholika. Pamiętam nieustanne przeprosiny i obietnice. Nie dawały nic prośby, groźby i terapie. Najpierw stracił prawo jazdy. Następnie pracę. Ostatecznie rodzinę. Rodzice rozwiedli się a ojciec pije do dziś.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 14:22
        Ale o tym się nie mówi, na papierosach są ostrzeżenia, na alkoholu nie i paczka papierosów już niedługo będzie kosztowała tyle samo co butelka wódki. Alkohol jest reklamowany w środkach masowego przekazu, jako coś co jest nam niezbędne i sprawia przyjemność, dlatego tyle śmichów chichów, kiedy ktoś opisuje problem na forum. Nie mówi się o tym, ilu ludzi trafia na terapie i odwyki, a większość się nie leczy i udaje, że nie ma problemu, problem mają ci, którzy nie lubią alkoholu w tym kraju.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 14:29
        I to straszne słowo " alkoholik ", którego tak wszyscy się boją, tak bardzo, że wolą niszczyć siebie i rodziny, zamiast się do niego przyznać. Kiedyś podobnie było z leczeniem się u psychiatry i lekami psychotropowymi, nikt nie chciał być wariatem.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 14:42
        Nie ma kampanii informacyjnych, takich jak o paleniu papierosów, społeczeństwo nadal uważa, że alkoholik to tylko ktoś z marginesu społecznego, zataczający się pod monopolowym. Choroba alkoholowa dotyka wszystkich bez względu na płeć, status społeczny, majątkowy i wykształcenie. I jest nieuleczalna.
        • annanichtvergessen Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 15:08
          Pelna zgoda! Lobby alkoholowe ma na sumieniu wiecej ludzkich zyc, anizeli jakiekolwiek inne. W niektorych kulturach, jak np. w Polsce "niepicie" przez faceta oznacza niemal spoleczny ostracyzm. Powoli to sie zmienia, ale powoli. Znam czynnych i po terapii alkoholikow z kazdej warstwy spolecznej. Ta choroba skazana jest niestety u wiekszosci na epizody powrotu do picia, ale tu trzeba reagowac szybko i ostro. Zarowno chory, jak i otoczenie. Bo inaczej jest tylko rownia pochyla.... I swiety Boze nie pomoze. 🙄 Osoby, ktore twierdza, ze nie znaja osoby uzaleznionej od alkoholu, w wiekszosci nie rozpoznaja objawow tej choroby. A jak alkoholik sam wreszcie sie przyzna do choroby, to czesto, gesto jest stygmatyzowany. I tak sie kreci to piekielne kolo. 🙄 Ten temat powinien byc wreszcie odtabuizowany (jest takie slowo? 😅), kampanie informacyjne a przemysl aökoholowy powinien ostro byc pociagniety do kieszeni i wspolfinansowac, jesli nie finansowac placowki odwykowe. 🙄
          • figa_z_makiem99 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 17:57
            Dokładnie, żeby zatrzymać chorobę trzeba sobie przemeblować psychikę, nie każdy ma cechy osobowości, czy charakteru, żeby się temu poddać. Można nie pić przez dłuższy czas i podczas nawrotu popłynąć, ludzie nie rozumieją tej choroby. Może gdyby społeczeństwo miało większą świadomość, ofiar byłoby mniej. Dawniej ludzie palili przy dzieciach, dziś to już jest faux pas, mam nadzieję, że kiedyś tak będzie z alkoholem.
    • ajr27 Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 14:28
      Byłam żoną alkoholika i wiem, co czujesz. Rozwiedliśmy się, była to dla mnie ulga nie do opisania. Eks się teraz prawie stoczył na dno. Z drugiej strony, mam w rodzinie osobę, która po kilkunastu latach picia przeszła terapię i od 15 lat jest trzeźwa. Nawet dwie takie osoby znam. Tylko, że są to kobiety, z terapią mężczyzn nie mam doświadczeń. Mają tu rację dziewczyny, że taka osoba musi się stoczyć na dno, żeby coś zrobić. Odejdź jak najprędzej i rozpocznij terapię, bo jesteś współuzależniona.
      • uwielbianych Re: Mąż alkoholik 😒 02.10.22, 22:06
        Sama nie jesteś lepsza
    • feliz_madre Re: Mąż alkoholik 😒 04.11.22, 13:11
      Nigdy nie bierz na siebie wstydu za to, że Twój mąż pije! To on i tylko on powinien się wstydzić. Każdy dorosły człowiek ma prawo do swoich decyzji, a wraz z nimi do konsekwencji.

      Nie wiem jaka jest szansa, że z tego wyjdzie. Ileś tam procent ludzi wychodzi z nałogu, ale muszą tego naprawdę chcieć. On musi chcieć, nie Ty. Oczywiście, daj mu szansę, ale tylko jedną. Porozmawiaj z nim na spokojnie, bez awantur i scen, jak z chorym człowiekiem. Ustalcie plan dzialania. Jeśli tę szansę zmarnuje nie daj się wpędzić w wyrzuty sumienia, nie daj się wziąć na litość - wtedy wiesz ci robić. Życie jest tylko jedno i szkoda stracić je na życie w bagnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka