Dodaj do ulubionych

medical gaslighting

19.10.22, 12:13
medical-gaslighting

Spotkałyście się z tym?

Miałam kiedyś duże problemy z kręgosłupem i przeszłam przez kilkunastu fizjoterapeutów. Za każdym razem jak nie potrafili zlokalizować przyczyny bólu sugerowali, że mi brakuje hormonów szczęścia, że może bym zaczęła biegać bo serotoniny mi brakuję, albo psychotropy, albo cbd, albo zwyczajnie jestem wariatką bo nie powinno mnie boleć (według nich).
Uratował mnie jeden, który dzięki szczegółowemu wywiadowi (ciąża plus zbyt duże zakresy ruchu w stawach) wytłumaczył mi skąd biorą się moje problemy.

Teraz trafiłam na ten artykuł i pomyślałam, że to był klasyczny medical gaslighting. Nawet nie chcę wiedzieć ile kobiet np z endometriozą tego doświadcza...
Obserwuj wątek
    • g.r.uuu Re: medical gaslighting 19.10.22, 12:22
      Tak. Od lat mam problem z puchnięciem i bólem dłoni i nadgarstków. Problem w tym, że to się dzieje i przechodzi i tak w kółko, bardzo trudno jest utrafić w moment wizyty, więc były sugestie, że wymyślam
      Jedna lekarka mi powiedziała: ale o co pani chodzi, życie nie jest bezbolesne 🤦
      • irma223 Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:02
        Cieśnia?
        • g.r.uuu Re: medical gaslighting 20.10.22, 15:20
          Nie. Nie jest to też reumatyzm. Nadal nie wiadomo co, jest to w jakiś sposób zależne od hormonów (zmienia się w cyklu, objawy znikają całkowicie w ciąży), trochę pomaga wysoka dawna witaminy D.
      • berdebul Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:13
        Kiedyś usłyszałam „tylko martwych nic nie boli”. big_grin Ciekawe, czy ten sam autor.
    • demodee Re: medical gaslighting 19.10.22, 12:23
      Jaki artykuł, bo linka nie dałaś...
    • bzdety2019 Re: medical gaslighting 19.10.22, 12:26
      Tekst linku
    • nie_ma_niebieskich Re: medical gaslighting 19.10.22, 13:36
      Tak, spławiają na potęgę. W mediach przekaz: bądź wyczulona na wczesne objawy choroby, wtedy łatwiej leczyć; u lekarza: jak nie jest tak, że ledwo doczołgałaś się do gabinetu, to zawracasz głowę bez sensu. A potem zdziwienie, że ludzie wolą wróżki i znachorów.
      Osobiście nam dość lekarzy, u wróżek nie próbuję szczęścia 😉 Póki co się wypięłam na system i chodzę prywatnie lub wcale. I nawet wiem, że to niedobrze,bale nam dość gości z kompleksem Boga, którzy jawnie mnie lekceważą... No odrzuca mnie.
      • stephanie.plum Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:00
        mam identycznie.
      • ponis1990 Re: medical gaslighting 19.10.22, 17:02
        No i potem jest jeszcze klasyczne ,,i dlaczego pani tak późno z tym przychodzi?!"
      • aguar Re: medical gaslighting 19.10.22, 18:00
        "W mediach przekaz: bądź wyczulona na wczesne objawy"
        I to jest, niestety, zły i szkodliwy przekaz dla ogółu. Owszem, istnieje grupa osób, którym taki przekaz jest potrzebny, aby nie zlekceważyły poważnych objawów. Ale obok nich jest ogromna rzesza przeczulonych i przewrażliwionych pożądających wizyt i badań w ilości, jakiej żaden system nie wytrzyma.
        • runny.babbit Re: medical gaslighting 19.10.22, 19:42
          aguar napisała:

          > "W mediach przekaz: bądź wyczulona na wczesne objawy"
          > I
          Odbieram to jaki dupokrytke że strony lekarzy, którzy tak postulują w mediach, bo łatwiej powiedzieć, że "głupi Polacy nie chcą się badać" zamiast mówić o utrudnionym dostępie do specjalistów, długich kolejkach, braku informacji, chamstwie lekarzy którzy swoim zachowaniem zniechęcają do wizyt ( polecam cykl WO o polskich ginekologach), niekompetencji kolegów po fachu i wreszcie jak wygląda lub nie wygląda, leczenie i refundacja leków gdy już coś wykryją ( tu polecam np. stronę fundacji Alivia). No, ale bardziej medialne jest protekcjonalne narzekanie na pacjentów, że nie chcą się leczyć... Ich wina,nie lekarzy i nie systemu.
          • taki-sobie-nick Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:34
            Raczej ze strony władzy.
    • mrs.solis Re: medical gaslighting 19.10.22, 14:15
      Tak , spotkalam sie. Lekarz uparl sie, ze mam depresje i powinnam wrocic do lekow. O tym, ze depresja nie powoduje skrzywienia palcow nie chcial sluchac, bo test na reumatyzm wyszedl negatywnie. Za niski poziom ALP pominal calkowicie.
      • taki-sobie-nick Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:35
        To ci talent!
    • kafana Re: medical gaslighting 19.10.22, 14:22
      A ile z nadwaga.
    • anilorak174 Re: medical gaslighting 19.10.22, 14:40
      Tak. Objawy ciesni nadgarstka pani dr skwitowała, ze mam nosić zimą rekwiczki bo na pewno nie noszę. A ja guzikow zapiąć nie mogłam z powodu dretwienia rąk.
    • runny.babbit Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:00
      Oczywiście, zwłaszcza gdy pada pada magiczne słowo miesiączka - wtedy medycyna przestaje działać, tak ma być, trzeba cierpieć, musi boleć, i oczywiście ulubiona fraza lekarzy "taka pani uroda".
      • buka-123 Re: medical gaslighting 20.10.22, 09:28
        Magiczna formuła brzmi: od kręgosłupa.
        Jak słyszę to mi słabo. Tyle że w moim najbliższym spektrum kręgosłup bolał od raka trzustki, raka wątroby i raka szpiku.
    • mamamisi2005 Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:30
      Miałam koszmarnie bolesne miesiączki i małego polipa. Na tyle małego, że "to raczej nie od tego" lub "polip nie daje aż takich dolegliwości" i " to kwestia osobnicza" oraz "jest różna odporność na ból" (w sensie, że ja w ogóle jej nie mam). Po usunięciu polipa - jak ręką odjął, wróciłam do stanu dla mnie zwyczajnego, czyli niewielkich bólów podbrzusza pierwszego dnia cyklu. Ból już mnie nie budzi.
    • madame_edith Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:48
      W sumie jakby zsumować to częściej doświadczam u lekarzy rozłożenia rąk i lekceważenia niż jakiegoś pomysłu na przyczynę dolegliwości. W sumie dzięki bogu mi zazwyczaj samo przechodzi albo tę przyczynę jestem w stanie sama jakoś znaleźć. Lekarzy nie znoszę, chodzę rzadko i o wielu mam zdanie jak najgorsze.
    • nunia01 Re: medical gaslighting 19.10.22, 15:55
      Z nowotworem jajnika od ginekologa do gastrologa. Potem mówią że wymyślasz i kierują do psychiatry. A na koniec nowotwór w 4 fazie, wodobrzusze i lekarz z pytaniem czemu tak późno przychodzisz.
      • nikzapomnial Re: medical gaslighting 20.10.22, 15:15
        Dokładnie. Godziny wisisz na telefonie by się do kogokolwiek dodzwonić i zarejestrować, terminy za parę miesięcy i jeszcze przesuwane. Jak już się dostaniesz to cię badają na starym sprzęcie który wprowadza w błąd co do wyników, albo wizyta polega na wypisaniu kolejnego skierowania na którego realizację czekasz kolejne kilka miesięcy choć masz na nim adnotację "cito". Jak w końcu się dostaniesz na jaki zabieg i się okażę że sprawy onkologiczne- to kolejnych kilku lekarzy których musisz "oblecieć" by cię zbadali robi ci kazania że sama sobie zaniedbałas zdrowie i to wyłącznie twoja wina!

    • lumeria Re: medical gaslighting 19.10.22, 16:02
      Spotkałam się, owszem. Nie wszystkie dolegliwości jest łatwo zdiagnozować, nie każdy lekarz/terapeuta pomoże danemu pacjentowi.

      Dla balansu dobrze znane jest takie zjawisko jak pacjent narzekający ale odrzucający pomoc (ang. help-rejecting complainer). Osoba, która z dolegliwością/ami chodzi po lekarzach i terapiach, i nic jej nie pomaga.
      • madzioreck Re: medical gaslighting 19.10.22, 21:13
        lumeria napisała:

        > Spotkałam się, owszem. Nie wszystkie dolegliwości jest łatwo zdiagnozować,

        Na pewno najtrudniej jest, kiedy się nawet nie próbuje suspicious
    • szara.myszka.555 Re: medical gaslighting 19.10.22, 16:20
      Może nie gaslighting, ale zawsze jak mi lekarz mierzy ciśnienie (musi być lekarz, nie pielęgniarka) to mam wysoko wywalone w kosmos - pomimo że jestem niskociśnieniowcem. Ponoć to syndrom "białego fartucha".
      Jak ja mierzę (lub ktoś z rodziny lub pielęgniarka), to jest w dolnej granicy normy.

      Problem w tym, że jeden lekarz bardzo mi chciał wciskać leki na obniżenie ciśnienia, ale zaprotestowałam. Dopiero inny lekarz przytomnie zalecił monitorowanie ciśnienia w domu przez 2 tygodnie i powrót z wynikiem.
      • simply_z Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:31
        To samo
    • aadrianka Re: medical gaslighting 19.10.22, 16:29
      Pisałam tu już kilkakrotnie, właśnie endometriozę zdiagnozowanono u mnie tuż przed 40, kiedy miałam już nacieki chrzęstne i zrosty, macicę przyrośniętą do odbytnicy i inne tego typu atrakcje. Gdy podczas USG w szpitalu usłyszałam wspolczujace "miesiączki u pani muszą być bardzo bolesne", prawie rozpłakałam się z ulgi, że ktoś w końcu to dostrzegł. Rozpłakałam się też po zabiegu z czytając jego opis. Za to od prawie trzech lat nie płaczę z bolu podczas okresu.
      • bzdety2019 Re: medical gaslighting 19.10.22, 19:37
        Musiałaś mieć już jakieś torbiele ze na usg zobaczyli. Ja miałam torbiel widoczna na usg ale cała resztę spustoszenia widoczna była dopiero w czasie operacji.

        Pamietam jak wezwalismy pogotowie bo miałam wrażenie ze kwas mi się rozlała w brzuchu i traciłam przytomność . Panowie dali mi zastrzyk z nospy patrząc pobłażliwie na moja „grę aktorska”
        Paskudne dziadostwo na szczęście już nie wróciło a operacje miałam jakieś 8 lat temu. Tego i tobie życzę.
    • malia Re: medical gaslighting 19.10.22, 16:29
      Bolała mnie głowa, neurolog twierdził, że to nie migrena, tomografia nic nie wykazała. A ja miałam kilkutygodniowe bóle głowy połączone z mdłościami i zawrotami głowy. Usłyszałam, że jestem kobietą, a kobiety tak właśnie mają, że je może boli, albo im się wydaje że boli, albo jeszcze tylko tak mówią, bo oczekują uwagi lub zwolnienia.
      • auksencja15 Re: medical gaslighting 19.10.22, 20:04
        A coś wyszło?
      • annaczart Re: medical gaslighting 25.10.22, 11:06
        Ja nie wierze w to co czytam. Jak lekarz może tak potraktować pacjenta?! Bo kobieta to jest stwór, który tylko czeka na wyłudzenie zwolnienia, żeby się wyleżeć. Szok! Taka diagnozę prosić na piśmie i od razu zgłaszać, bo to jest niedopuszczalne.
    • aguar Re: medical gaslighting 19.10.22, 17:57
      Tylko to tak zawsze wygląda z punktu widzenia osoby mającej prawdziwy problem, który został zlekceważony. I wiem, że tak bywa i to jest niefajne. Ale jak się spojrzy z punktu widzenia takiego lekarza czy fizjoterapeuty, to do nich naprawdę zgłasza się wciąż mnóstwo osób z jakimiś wymyślonymi problemami czy też psychosomatycznymi, gdzie problem jest w głowie, czy też totalnymi drobiazgami, że ten lekarz czy fizjoterapeuta często sam się gorzej czuje, a jednak funkcjonuje i nikomu głowy tym nie zawraca...Jak te wizyty są za darmo albo w ramach abonamentu w sieciówce, to tak przyłażą z każdym g... bo co im szkodzi...Jest, niestety, duża grupa takich osób, i mam wrażenie, że ci lekceważeni ludzie są bardziej ich ofiarami niż tych osób leczących.
      • pade Re: medical gaslighting 19.10.22, 18:32
        Choroba psychosomatyczna to nie jest wymyślona choroba tylko prawdziwa! To, że przyczyny "są" w głowie nie ma żadnego znaczenia. Tu potrzebna jest współpraca lekarz - psychiatra/psychoterapeuta a nie lekceważenie.
        • aguar Re: medical gaslighting 19.10.22, 18:53
          Zgadzam się. Ale problem, gdy pacjent wciąż wraca do tego ortopedy czy rehabilitanta, nie dając się przekonać, do jakiego specjalisty powinien się wybrać.
          • bzdety2019 Re: medical gaslighting 19.10.22, 19:22
            Ok rozumiem, ale w moim przypadku objawy nie były zależne od stanu psychicznego, depresji tez nie miałam. Tłumaczyłam fizjo w jakich sytuacjach pojawia się ból a ten uparcie z pytaniami co się w moim życiu złego stało ?

            W końcu fachowiec postawił diagnozę i która okazała się banalnie prosta, ale niektórym nie chce się wyjść poza schemat i jak im nie pasują puzzle to wysyłają do psychiatry.

            Nie zgodziłabym się na psychotropy bo to nie cukierki. Wiem jak się czułam nie miałam żadnych innych problemów ani spadków nastroju wiec chodziłam do tylu fizjo aż w końcu jeden się znalazł który nie uznał mnie za wariatkę. I wszystko prywatnie niestety

          • pade Re: medical gaslighting 19.10.22, 23:12
            aguar napisała:

            > Zgadzam się. Ale problem, gdy pacjent wciąż wraca do tego ortopedy czy rehabili
            > tanta, nie dając się przekonać, do jakiego specjalisty powinien się wybrać.
            >
            Mądry fizjoterapeuta zaproponowałby techniki oddechowe, relaksacyjne oraz stymulację nerwu błędnego i jogę/rozciąganie. Nic by mu nie ubyło, a pacjent czułby się wreszcie zaopiekowany i pewnie objawy (po wdrożeniu zaleceń) by minęły.
        • taki-sobie-nick Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:38
          To, że przyczyny "są" w głowie nie ma żadnego znaczenia.

          No jednak ma, bo realnie chory nie ma problemów np. z żołądkiem, tylko z psychiką.

          I dlaczego [są] napisałaś w cudzysłowie?
          • pade Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:41
            Ma problemy z jednym i z drugim.
            "Są" bo to takie straszne uproszczenie, ale nie chce mi się rozpisywaćsmile
            • taki-sobie-nick Re: medical gaslighting 20.10.22, 00:51
              Nie ma problemów, tj. nie ma faktycznie wrzodów, nowotworu etc. - o to mi chodziło.
              • pade Re: medical gaslighting 20.10.22, 01:00
                Długotrwała choroba psychosomatyczna jak najbardziej może skutkować utratą zdrowia.
                To nie jest tak, że chory odczuwa objawy a z organem nic się nie dzieje.
                A refluks? Astma oskrzelowa? AZS? To są choroby psychosomatyczne, a objawy są i odczuwalne i widoczne jak. np w chorobach skóry. Trądzik różowaty ma podłoże psychosomatyczne, wrzody żołądka również. Spotkałam się z danymi, które wskazywały na to, że 80% chorób ma takie podłoże, ale szczegółów nie podam bo już nie pamiętam.
                • taki-sobie-nick Re: medical gaslighting 20.10.22, 01:02
                  Moment, ale ja myślałam, że mówimy o nerwicach somatycznych.
                  • pade Re: medical gaslighting 20.10.22, 01:07
                    A to chyba ja coś źle zrozumiałam. W sumie to nie wiem co Aguar miała na myśli.
      • anilorak174 Re: medical gaslighting 19.10.22, 19:48
        1. Starszy czlowiek zasłabł, stracił przytomność. Wezwane pogotowie stwierdziło, że jest odwodniony i do szpitala nie zabrali. Rodzina zawiozła sama, diagnoza- pekniety wrzod i krwotok
        2. Dziecko nastoletnie z objawami neurologicznymi:
        Lekarz A- taka uroda
        Lekarz B- pewnie bierze narkotyki albo dopalacze
        Lekarz C- wysyła do psychiatry/psychologa
        Lekarz D w końcu zleca badania, interesuje się objawami i stawia diagnozę (padaczka)

        3. Pacjent 70+ z bólami kolan uniemożliwiającymi poruszanie się. Lekarz ortopeda- no i co, że boli, mnie tez czasem boli, w tym wieku musi boleć...

    • swiecaca Re: medical gaslighting 19.10.22, 18:49
      W kolko mi się to zdarza. Jak nie umieją znaleźć przyczyny to rozkładają ręce albo zwalają na depresję. Krwotoczne miesiączki od paru lat -brak przyczyny bo na USG Nic nie widać. Drgająca powieka i ciągłe zmęczenie - nic mi nie jest bo badania wyszły w porządku. Wychodzę z poczuciem że niepotrzebnie zmarnowałam czas lekarza. wizyty prywatne nie na NFZ.
      • pade Re: medical gaslighting 19.10.22, 23:10
        Ostatnio przeczytałam na forum, że na drgającą powiekę polecają wodę Muszynianka. Natychmiast poleciałam do sklepu bo męczę się z tą powieką od dłuższego czasu i dwa opakowania Neurovitu nie pomogły.
        A woda tak!
        Dzięki emamy!smile
        • szczotedzka01 Re: medical gaslighting 20.10.22, 01:24
          Półosie wywiadu z Patrycja cazadi? I gadanie o endemetriozie?
        • swiecaca Re: medical gaslighting 20.10.22, 09:19
          piję wodę Muszynianka od lat.
    • mgla_jedwabna Re: medical gaslighting 20.10.22, 01:35
      Początki choroby wrzodowej żołądka, problemy naczynkowe mogące doprowadzić do żylaków, przewlekłe zapalenie oskrzeli (które finalnie doprowadziło do astmy) - nikt nie traktował tego poważnie przez bardzo długi czas, bo przecież byłam za młoda na wrzody i żylaki.
    • myelegans Re: medical gaslighting 20.10.22, 02:52
      Kilka lat temu lapalam infekcje za infekcja, gornych drog oddechowych, poza tym bylam caly czas zmeczona, wylazily mi wlosy, lamaly paznokcie, bylo mi caly czas zimno, mialam brain fog… 3 razy bylam u lekarza, raz przyjela mnie moja lekarka , dwa razy nurse practitioner. Dostawalam wziewne sterydy I mowilam “cos jest ze mna zle” “znam swoj organizm”, jestem dlugodystansowym biegaczem ,trenowalam do maratonu (kolejnego) ten byl dla tesciowej, ktora byla na ostatnim etapie leczenia onkologicznego. Czarowalam rzeczywistosc ze jak przebiegne ten maraton, to ona z tego wyjdzie. “Jestes przetrenowana” “odpusc, zrezygnuj itd”

      I co, w koncu zrobili morfologie po 4 miesiacach, mialam anemie, skrajna, poziom zelaza byl tak niski, ze podano mi go dozylnie. Poprawa nastapila w ciagu doby…. Nie mialam problemu z bolami miesni, zmeczeniem, apatia etc
      • swiecaca Re: medical gaslighting 20.10.22, 10:04
        swoją drogą ciekawe że morfologię zrobili ci po 4 mcach, przecież to podstawowe badanie
        • myelegans Re: medical gaslighting 20.10.22, 13:48
          swiecaca napisała:

          > swoją drogą ciekawe że morfologię zrobili ci po 4 mcach, przecież to podstawowe
          > badanie
          Prawda? Ja juz sie zdiagnozowalam z rakiem z przerzutami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka