Dodaj do ulubionych

Byłam u fryzjera

23.01.23, 18:19
Skróciłam włosy, wycieniowałam przy twarzy - obecnie długość sięgająca ramion.
I co? I nic. Fryzurę miałam niecałe 4 godziny.
Potem w ruch poszła gumka i spinki. No ja, tak po prostu, muszę mieć je spięte. Bo mnie denerwują, grzeją w kark, drapią po twarzy...
I znowu mam spięte a miała być ładna fryzurka...
Ktoś też tak ma?
Obserwuj wątek
    • ykke Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 18:32
      Ja tak mam! Od lat klamra na ciotke- klotkę, lub niski kucyk. Nuuuuda, ze hej. Swiezo od fryzjera mam rozpuszczone tylko przez droge do domu. Nie ma szans, by mi sie coś plątalo przy gębie.
      • trzynastego Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 18:55
        ykke napisała:

        > Od lat klamra na ciotke- klotkę, lub niski kucyk.

        Ja to samo.
        Następnym razem, zamiast ścinać, zrobię sobie jakieś dzikie afro, że nikt mnie pozna smile
        Loki, loki, loki ! ...taki mam plan za jakiś czas...loki też można zaraz upiąć ale przynajmniej będzie jakaś odmiana...
        • cisco1800 Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:20
          Mi się upierdzielił w głowie plan, że zrobię trwałą na wiosnę. Serio smile
        • bazia_morska Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:34
          Siostro, ja już widzę się w falach, szczupła, niska, taka Gloria Estefan.
          • kira02 Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 16:22
            Haha, ledwo wrócicie do domu, rzucicie się przygladzac Wasze afro loki spinkami i gumkami. Wiem, bo mam tak samo 😁
    • chatgris01 Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 18:36
      Ja, ale tylko w domu. Jak wychodze, to rozpuszczam i ukladam (wystarcza 3 ruchy szczotka).
    • snakelilith Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 18:47
      To zależy. Jak mam za długą grzywkę, to faktycznie mnie drażni i noszę w domu jakąś opaskę. Ale generalnie włosy wycieniowane wokół twarzy drażnią mnie mniej od na prosto obciętego long boba bez grzwyki, bo w tym dłuższe kosmyki z boku przy każdym pochyleniu wpadają mi na twarz.
    • kotekfelek Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:07
      Tez tak mam, dlatego nosze wlosy dlugie do pasa, upiete w warkocz lub kitke. Zadnych grzywek i cieniowan, to tylko laskocze. Kazda proba zmiany fryzury konczy sie ponownym zapuszczaniem.
      • simply_z Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 22:09
        w warkocz..? kurde, u mnie byłby efekt Maryny ze wsi,
        • asia.sthm Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 16:41
          simply_z napisała:

          > w warkocz..? kurde, u mnie byłby efekt Maryny ze wsi,

          Nie wydziwiaj tylko sprobuj.
          https://media.istockphoto.com/id/811997214/sv/foto/ung-brunett-kvinna-modell-med-l%C3%A5ngt-fl%C3%A4tat-h%C3%A5r-och-r%C3%B6tt-manikyr.jpg?s=170667a&w=0&k=20&c=KsBeG8HgOZpP3J5zEG38Rs5Rp84HwtNS_ygBV6WEgr8=

          cdn01.nyheter24.se/2304b60507d8028401030000005103c301/2020/10/11/1624552/Ska%CC%88rmavbild%202020-10-11%20kl.%2011.52.07.png" border="0" alt="https://nyheter24.se/cdn-cgi/mirage/efa8033dd987cbf619f7f5e4431d21a40d3098792b2054ba65516a6b3b35a3d2/1280/cdn01.nyheter24.se/2304b60507d8028401030000005103c301/2020/10/11/1624552/Ska%CC%88rmavbild%202020-10-11%20kl.%2011.52.07.png">
          • kira02 Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 17:15
            No nie wiem, warkocz sprawdza sie tylko przy mlodych, szczupłych dziewczynach. Inaczej bedzie efekt zaniedbanej bibliotekarki, poslanki Pawlowicz 😱 albo wlasnie Maryny ze wsi, zależnie od typu urody.
          • simply_z Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 17:23
            nosze warkocz tylko do spania, poza tym nie mam tak grubych wlosow. No i bede wygladac jak stara maryna
        • kotekfelek Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 17:22
          Szczerze mowiac, nie interesuje mnie to, co inni o mnie mysla, mnie sie podoba. I nie mam nic przeciw Marynom i wsi. Na szczescie ludzie wygladaja roznie, byloby nudno, gdyby wszyscy bylo tacy sami.
      • nutella_fan Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 09:13
        Podziwiam. Ile masz lat, jeśli mogę zapytać?
        • kotekfelek Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 17:18
          Ja? Sporo. Ale mnie jest obojetne, czy podobam sie innym ludziom.
    • ga-ti Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:10
      Wchodzę do domu, idę do łazienki, myję ręce i związuję włosy, zawsze wink
      Do ludzi noszę różnie, kiedyś tylko rozpuszczone, później właściwie zawsze związane, zawinięte w jakieś koki, od jakiegoś czasu ścięłam i wycieniowałam i nauczyłam się nosić rozpuszczone, ale nie w domu.
    • mysiulek08 Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:12
      ja i dlatego mam krotkie fryzury od niemal zawsze (warkocze sciete w I albo II klasie podstawowki z powodu szkolnej wszawicy i juz nie bylo zapuszczania bo wygoda wygrala smile)

      najdluzsze jakie mialam to do ramion, jak ja sie wciekalam przy myciu/suszeniu/ukladaniu/spinaniu
    • cisco1800 Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 19:17
      Ja. Ścinam na long boba, ładnie mi tak, ale i tak upinam na czubku. No nie lubię jak mi to lata. A w długich mi źle, bo mam typowo polskie włosy. Cienkie i bez polotu
    • mrs.solis Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 22:07
      Mam tak samo. Wlosy mam zawsze zawiniete w kok.
    • 1matka-polka Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 22:15
      Mam na odwrót. Nie lubie gumek i spinek, zwlaszcza, kiedy jade samochodem, i nie moge oprzeć głowy przez kitkę. Poza tym gumki i spinki mnie ciągną. Wolę rozpuszczone.
      • nutella_fan Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 09:15
        O, to ja też z tej frakcji. Jak miałam dłuższe to zawsze rozpuszczone.
    • pepsi.only Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 22:23
      Ja, dlatego mam krótsze- żeby nie można było ich spiąć/ związać w kitkę
      (za to w domu mam opaskę, więc nie lecą na twarz)
    • youngagain Re: Byłam u fryzjera 23.01.23, 23:22
      Ja mam na odwrót. 90% czasu noszę rozpuszczone. Jakoś nie lubię siebie w związanych. Czasem robię fajne koki albo wyjdzie mi taki spoko kitek ale właśnie zazwyczaj mam rozpuszczone lub spięta góra jest spinka tylko
    • evee1 Re: Byłam u fryzjera 24.01.23, 06:06
      Rok temu wpadlam na dziki pomysl, ze po raz ostatni raz w zyciu zapuszcze sobie wlosy, takie jak mialam Agnès Delachair w serialu Le chalet (polecam pzy okazji, jest na Netflixie).
      Jeszcze mi zostalo z 10 cm do osiagniecia wymaganej dlugosci, mam juz boba, oczywiscie z grzywka, ale w domu zawsze upinam, bo wkurzaja mnie te wlosy latajace obok twarzy uncertain

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka