trzynastego
23.01.23, 18:19
Skróciłam włosy, wycieniowałam przy twarzy - obecnie długość sięgająca ramion.
I co? I nic. Fryzurę miałam niecałe 4 godziny.
Potem w ruch poszła gumka i spinki. No ja, tak po prostu, muszę mieć je spięte. Bo mnie denerwują, grzeją w kark, drapią po twarzy...
I znowu mam spięte a miała być ładna fryzurka...
Ktoś też tak ma?