11.03.23, 19:59
Jak zapisać się do psychologa na NFZ?
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Psycholog 11.03.23, 20:05
      - Halo, psycholog? Chciałbym się zapisać na NFZ.

      obyś dobrze trafił, trzymam kciuki.
    • marta.graca Re: Psycholog 11.03.23, 20:12
      Bardzo długo się czeka, a ty chyba raczej potrzebujesz pilnie?
    • m_incubo Re: Psycholog 11.03.23, 20:12
      Tak samo, jak do rodzinnego. Dzwonisz, podajesz dane i zapisujesz się.
      Ale może pójdź prywatnie?
    • by Re: Psycholog 11.03.23, 20:18
      Zadzwoń do lekarza rodzinnego i zapytaj, oni pokierują.
    • z_lasu Re: Psycholog 11.03.23, 20:26
      Wchodzisz w taką wyszukiwarkę:

      Gdzie się leczyć

      wpisujesz odpowiednie województwo, powiat, miejscowość czy to tam chcesz, bierzesz dzień urlopu, siadasz i dzwonisz. Jak już ustalisz kto ma najkrótszy termin, to tam się rejestrujesz.

      Jest jeszcze taka wyszukiwarka z terminami, ale nigdy z niej nie korzystałam więc nie wiem jak działa:

      Terminy leczenia
    • mysiulek08 Re: Psycholog 11.03.23, 20:29
      Tanebo, z wlasnych doswiadczen, psychiatra

      mamuska nie radzila sobie po smierci tatki, za moja namowa poszla do psychiatry, bardzo jej pomogl
      ja niemal prawie po przylocie tez wpadlam w objecia psychiatry i tez to byla dobra droga

      w razie potrzeby wspomagania farmakologicznego to tez ma wiekszy sens
    • bazia_morska Re: Psycholog 11.03.23, 20:34
      Łatwo się zapisać, ale czas oczekiwania to rok, dwa.
      Poszukaj Centrum Interwencji Kryzysowej, pomoże też lekarz rodzinny.
    • nuka_2 Re: Psycholog 11.03.23, 20:41
      Do psychologa na NFZ potrzebujesz skierowania od lekarza POZ, do psychiatry możesz zapisać się bez skierowania. Zazwyczaj łatwiej zapisać się do psychiatry, od tego bym zaczęła i od wizyty u lekarza rodzinnego
    • mamamisi2005 Re: Psycholog 11.03.23, 21:03
      Możesz skorzystać z ośrodka interwencji kryzysowej.
    • eriu Re: Psycholog 11.03.23, 21:08
      Skierowanie od rodzinnego jest potrzebne.
    • migafka357 Re: Psycholog 11.03.23, 23:59
      Dopowiem do tego, co wyżej już ci kobiety napisały, że jeśli potrzebujesz się uspokoić, to lekarz internista w przychodni spokojnie przepisze ci leki nasenne, uspokajające i zwolnienie lekarskie w takiej sytuacji, w jakiej jesteś. Nie musisz do psychiatry.
      • tanebo001 Re: Psycholog 12.03.23, 00:06
        Raczej porozmawiać z kimś jak ułożyć sobie życie.
        • migafka357 Re: Psycholog 12.03.23, 00:13
          To Centrum Interwencji Kryzysowej będzie dobrym pomysłem.
        • ga-ti Re: Psycholog 12.03.23, 00:17
          Nie neguję Twojej potrzeby ani funkcji psychiatry, psychologa, ale tak sobie myślę, że Tobie potrzeba przede wszystkim czasu. Żałoba ma swoje etapy i trzeba dać sobie na nie przyzwolenie i czas.
          Z doświadczenia wiem, że pierwsze dni to jakiś niekończący się kołowrotek, załatwianie wszelkich formalności, terminów, ustaleń... (masz z kim się podzielić tymi obowiązkami? czy jesteś jedynak?), podejmowanie wydawałoby się całkowicie absurdalnych decyzji.
          Pani w urzędzie, przy której się popłakałam z bezsilności, powiedziała nam takie mądre słowa "każdy musi przez to przejść, ale nikt nie jest na to przygotowany".
          Czas na refleksje przychodzi nieco później, po przygotowaniach, zamieszaniu, nagle następuje cisza i spokój i dopiero wtedy docierają różne myśli...
          Trzymaj się!
          • tanebo001 Re: Psycholog 12.03.23, 00:20
            Mi chodzi raczej o to co będzie za rok czy 10 lat.
            • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 08:34
              Nie masz znajomych, przyjaciół, bliskich z którymi mógłbyś porozmawiać?
              • tanebo001 Re: Psycholog 12.03.23, 08:41
                Mam
                • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 08:53
                  To umów się z nimi, psycholog raczej nie daje rad.
                  • iwles Re: Psycholog 12.03.23, 09:06
                    marta.graca napisała:

                    > To umów się z nimi, psycholog raczej nie daje rad.
                    >

                    Ale tlumaczy etapy żałoby i uczucia, które tym etapom towarzyszą. Nie każdy znajomy/przyjaciel wie, jak się zachować i rozmawiać.
                    Przyjaciel może pomóc ogarnąć taka wizytę znaleźć specjalistę, umówić i zawieźć.

                    Chociaż też jestem za psychoterapeutą, albo I psychiatrą. Czasami wystarcza 1-2 wizyty. Więc może prywatnie?

                    • tanebo001 Re: Psycholog 12.03.23, 09:10
                      Muszę najpierw ogarnąć pogrzeb.
                    • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 09:18
                      Mam na myśli to, co będzie za rok albo 10 lat. Czyli trochę szerzej, niż ogarnięcie żałoby.
                      • tanebo001 Re: Psycholog 12.03.23, 10:45
                        Liczę na to
                        Dziewczyny, koniecznie terapia. Nie taka farmakologiczna, ale na początek taka z psychoterapeutą. Ja skorzystałam z trzech taki spotkań na razie, nie chodzi o to, że ten psycholog jakąś prawdę objawioną Wam powie, ale już samo to, że wypowiecie swoje leki, żale i złość na głos, sprawi, że poczujecie się minimalnie lepiej. Do tego powiecie to osobie, która Was nie ocenia, nie zobaczycie na jej twarzy śladu zniecierpliwienia. Przynajmniej mi to pomaga. Wiem, że to nie są tanie rzeczy, ale raz w miesiącu chociaż spróbować umówić się na takie spotkanie. Ja na razie mam przerwę, na koniec sierpnia się spotykam z psychoterapeutka i ocenimy co dalej. Było lepiej przez jakiś czas, ale znów jest gorzej. Ale żałoba to proces, można go porównać do schodów. Raz pójdziesz 3 kroko na przodu, a drugiego dnia cofniesz się do początku. Mi pogama to wyobrażenie. Wierzę, że gdzieś tam jest koniec stopni, po których tak mozolnie się wspinam. Jeszcze dużo bólu przede mną, ale przecież żyć jakoś trzeba, wspierać ojca w tych trudnych chwilach, nie zapomnieć się, że obok jest mąż, który też potrzebuje uwagi i zrozumienia.
                        • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 11:14
                          Do czegoś takiego lepiej się nada zaufana osoba.
              • emateczka Re: Psycholog 12.03.23, 09:32
                Może nie ma? Może nie chce rozmawiać z nimi?
                Naprawdę czasem lepiej poeowmawiac z kimś obcym, z zewnątrz.
                • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 10:20
                  Nie wiem, ile w twojej okolicy kosztują psychologowie, u mnie stawki od 150 zł za 50 min. Nie każdy może sobie na to pozwolić.
                  • emateczka Re: Psycholog 12.03.23, 12:20
                    Wiesz, to jest jakby drugorzędne... Są sytuacje, kiedy człowiek potrzebuje spojrzenia z zewnątrz, a nie gadki z Marysia czy ciocią Basią.
                    Ja już kiedyś tu pisałam, że nie mam zaplecza społecznego, nie mam przyjaciół, z ktorymi mogę gadać o wszystkim. Tzn mam, ale znam ich spojrzenie na różne sprawy i podejście do życia i wiem, że będą że mna rozmawiać przez pryzmat własnych doświadczeń, a nie moich potrzeb i oczekiwań.
                    I dlatego czasem czlowiek musi/powinien iść do psychologa, a nie do koleżanki.
                    • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 13:23
                      Drugorzędne? W kryzysowych czasach? Skoro nie masz przyjaciół, to nic dziwnego, że nie doradzasz kontaktu z nimi.
                      • emateczka Re: Psycholog 12.03.23, 18:52
                        Tak, drugorzędne, gdyż czasem człowiek po prostu musi.
                        W tej chwili nie mam przyjaciół, kiedyś miałam, więc daruj sobie te uszczypliwości.
                        I akurat rozumiem, że pewne rzeczy można obgadać z przyjaciółmi, a innych zupełnie nie, bo nawet najlepsi przyjaciele w pewnych sytuacjach mogą nie dać rady.
                        Czasem pomaga wyżalenie się komuś rlzy herbacie, a czasem potrzebna jest konkretna praca ze specjalistą.

                        Kiedy umarł mój tato, większość moich znajomych nie spisała się kompletnie, odsunęli się, zniknęli... Wtedy też m in zweryfikowałam grono przyjaciół.
                        Z tych, którzy zostali, większość miała rodziców i mimo dobrych chęci nie byli w stanie mi pomóc, bo zwyczajnie nie mieli do tego narzędzi. Ich pocieszanie w dobrej wierze "wiem co czujesz, bo mi umarła ciocia" tylko mnie denerwowało. Powinnam była wtedy iść do psychologa, teraz to wiem. I od czasu do czasu chodzę, bo potrzeba mi wglądu kogoś z zewnątrz, kto jest bezstronny i nie stara się mnie pocieszyć, ale pozwala mi zrozumieć, co mogę zmienic, żeby żyło mi się lepiej.
                        • marta.graca Re: Psycholog 12.03.23, 19:13
                          Co z tego, że musi, skoro nie ma wolnych 8 stówek miesięcznie? Większość ma problemy wymagające nie kilku wizyt u psychologa, a całych lat, więc absolutnie możliwości finansowe trzeba brać pod uwagę. Sama nie mam problemow finansowych, a niejednokrotnie wkurzały mnie pogawędki z psychologiem, za które słono płaciłam, a które czasem niewiele wnosiły. Nic nie pisałaś, że kiedyś miałaś, więc nie miej pretensji, że wypowiadam się o tym, co piszesz.
              • by Re: Psycholog 12.03.23, 12:42
                marta.graca napisała:

                > Nie masz znajomych, przyjaciół, bliskich z którymi mógłbyś porozmawiać?

                Znajomi i przyjaciele mogą nie wiedzieć jak reagować, co rzec, czuć się niezręcznie - normalne, to nie profesjonaliści.
                A bliscy przeżywają dokładnie to samo co tanebo, więc nie pomogą.
                Ktoś z zewnątrz i profesjonalny - lepiej ogarnie temat bo się na tym zna.
            • baatexja Re: Psycholog 12.03.23, 19:25
              Za rok czy 10 lat będziesz będziesz o wszystkim inaczej myśleć. Ważne jest dziś.
    • koronka2012 Re: Psycholog 12.03.23, 00:13
      Może być dość ciężko bo u nas bezpłatna terapia psychologiczna jest dostępna niemal wyłącznie dla uzależnionych. ☹️
      10 lat temu szukałam i w Warszawie znalazłam jedną, słownie jedną placówkę która była w stanie zaoferować mi terapię w godzinach 10-12…
      • n-ell Re: Psycholog 12.03.23, 09:59
        Niby już jest nieco lepiej niż 10 lat temu, przede wszystkim są Centra Pomocy Środowiskowej, dobrym tropem jest tez Centrum Interwencji Kryzysowej (tam jest szybsza pomoc i przekierują dalej). Jeśli potrzebne leki, to zdecydowanie lepiej do psychiatry niż do rodzinnego. W syt żałoby i straty polecam kontakt z Fundacją Nagle Sami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka