22.04.23, 08:25
www.edziecko.pl/male_dziecko/7,79340,29685122,wypaleni-rodzice-zaluja-ze-zdecydowali-sie-na-dzieci.html#s=BoxOpImg1 czy są tu wypalone ematki? Mam wrażenie że współcześni rodzice robią to sobie sami. Po co?
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 08:31
      Bo nie zastanawiają się czy dadzą radę a potem zonk. Nagle okazuje się ze wychowanie dziecka to ciężka praca a nie sielanka jak z filmów reklamowych.
      • lidiaxx Re: Wypalenie 22.04.23, 08:42
        Bo ludzie mają wyobrażenia na ten temat a one rozjeżdzają się z tym jak to wygląda naprawdę kobiety słyszały że nie będzie lekko ale gdy zderzają się z calkowitym brakiem czasu dla siebie, hormonami, kryzysem w związku który raczej zawsze pojawia się w tle bo to zupełnie nowa sytuacja, duża zmiana oraz zmęczenie, nie są w stanie tego unieść ale ok to wszystko mija czego też nie wiedzą.
      • berdebul Re: Wypalenie 22.04.23, 10:12
        Najlepiej rozmnaża się grupa najmniej zastanawiająca i mająca na uwadze dobro dziecka.
      • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 11:24
        Zastanawiają się, ale przecież to jest teoretyzowanie. Nie są w stanie przewidzieć z góry wielu rzeczy
        • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 12:24
          Ale po pierwszym to już jakieś wyobrażenie zapewne mają. A przynajmniej powinni mieć.
          • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 12:33
            Rodzice jedynaków też są wypaleni. A drugie dziecko może być zupełnie inne niż pierwsze
            • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 17:13
              Inne zawsze jest, ale chodzi o to, ze potrzeba więcej czasu i więcej pieniędzy. Jako matka jedynaka wypalona nie jestem. Jestem wręcz ukontentowana, ze tak się dobrze poukładało i mnie i synowi.
              • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 19:29
                Jako matka trójki też nie jestem wypalona. A są wypaleni rodzice jedynaków
                • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 20:10
                  No może nie jesteś. Ale ja nie znam żadnej wypalonej matki jedynaków. Za to znam kilka wypalonych matek trójki dzieci. Takich w moim wieku, wiec jeszcze wszystko przed tobą.
                  • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 20:12
                    Ja znam. Moją. Wiele osób się nie zwierza z tego, nawet nie wiesz kto jest wypalony
                    • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 22:32
                      Nie potrzeba zwierzeń żeby zauważyć.
                  • emateczka Re: Wypalenie 23.04.23, 08:26
                    Moja matka była wypaloną matką jedynaczki... :
          • jednoraz0w0 Re: Wypalenie 22.04.23, 17:30
            Niekoniecznie. Po pierwsze, jak mówi stare przysłowie pszczół, matka jednego dziecka ma całkiem sporo czasu, ale dowiaduje się o tym przy drugim dziecku. Po drugie, drugie dziecko pojawia się na ogół w czasie, kiedy to
            pierwsze jest jeszcze niespecjalnie kosztowne i kłopotliwe, wiec ich pojęcie nadal jest niepełne.
            • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 17:50
              Rozumiem, ze wyobraźnia nie działa. Dla mnie od początku było oczywiste ile kosztuje dziecko i ile czasu wymaga opieka nad nim.
      • asia_i_p Re: Wypalenie 22.04.23, 20:28
        Bo na skutek zaistnienia Internetu nie muszą mieć już wrednej ciotki, żeby się zetknąć z taką życzliwością i zrozumieniem jak twoje. Kiedyś po prostu mieli trudne dzieci albo trudniejszy okres (no chyba, że mieli wredna ciotkę), teraz mogą odpalić Facebooka albo ematkę i dowiedzieć się, że się nie nadają. Ba, mogą mieć dobry okres i łatwe dzieci, a i tak się dowiedzieć, że się nie nadają, bo powiedzieli "śliczny obrazek" zamiast "co za kreatywne użycie koloru". Kiedyś wredna ciotka miała zasięg kilku chałup, media społecznościowe zwiększyły ten zasięg do praktycznie globalnego, nic dziwnego, że wszyscy mają nerwicę.
        • milva24 Re: Wypalenie 22.04.23, 20:40
          Coś w tym jest. Mam wrażenie, że kiedyś było łatwiej być dobrym rodzicem. Ja mimo, że się staram cały czas mam wrażenie, że jestem nie dość.
          • turzyca Re: Wypalenie 23.04.23, 10:23
            >Mam wrażenie, że kiedyś było łatwiej być dobrym rodzicem.

            Powiedziałam to, będąc w pierwszej ciąży, do 80-letniej Angielki. Popatrzyła się na mnie i powiedziała zimno. "Mylne." Po czym zmieniła temat.

            I jak się zaczęłam zastanawiać, to w sumie musiałam się z nią zgodzić. Zawsze były nowe teorie dotyczące wychowania dzieci czy opieki nad nimi. Rodzice zawsze byli krytykowani, zawsze ktoś wsadzał nos. I nie dało się od tego wsadzania nosa uciec, bo żyło się w małych, mocno splecionych społecznościach.
    • beaucouptrop Re: Wypalenie 22.04.23, 08:34
      Zapisz się to tego psychterapeuty jak nie chcesz zmarnować kolejnej połowy życia.
      • inny.kwiatek Re: Wypalenie 22.04.23, 09:40
        Otóż to.
    • zanetka.x Re: Wypalenie 22.04.23, 09:46
      Wystarczy zdarzyć się z systemem rekrutacyjnym i już odechciewa się mieć dzieci, walka o żłobki, walka o miejsce w przedszkolu. Preferencje dla konkubinatów w przyjęciu do tych placówek. Przede wszystkim chcąc mieć dziecko w Polsce nie należy formalizować zwiazku, wtedy jest się samotną matką i ma się przywileje w rekrutacji.
      • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 10:07
        Może należy zastanawiać się na kogo się głosuje. Bo sami sobie to piekło w kraju urządzamy.
        • heca7 Re: Wypalenie 22.04.23, 11:40
          No i jak to pomogło tej przysłowiowej Kowalskiej? Zagłosowała dobrze ale wygrała inna opcja polityczna i co ona ma zrobić? Czekać z rozmnażaniem aż wygra jej opcja?
          • milva24 Re: Wypalenie 22.04.23, 12:20
            Najgorzej jak się człowiek rozmnożył kiedy wygrała jego opcja a potem się rządy zmieniły a dzieci już na okno życia za duże.
            • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 12:25
              Pozostaje emigracja.
          • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 12:25
            Poprzestać na jednym dziecku. Nie robic trzech jak sytuacja w kraju niepewna a na żłobek nie ma szans.
            • auksencja15 Re: Wypalenie 22.04.23, 12:29
              Właśnie z 3 to ma szanse na żłobek i inne benefity jako wielodzietna. Z 1 czy 2 to kop w dupe a nie żłobek
              • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 17:14
                Te benefity….ech.
                • auksencja15 Re: Wypalenie 22.04.23, 20:46
                  Pierwszeństwo do żłobka i przedszkola to jest nieoceniony benefit wink
    • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 11:06
      W rodzicielstwie jest duża liczba czynników będących poza kontrolą i zupełnie niezależnych od rodzica. Jak komuś się skumulują te trudne to może być ciężko i łatwo o wypalenie
      • mae224 Re: Wypalenie 23.04.23, 08:41
        powiem tak, w rodzicielstwie chyba wszystko jest poza kontrolą. właściwie to było to, co najbardziej mnie zaskoczyło, nie ma opcji, że można coś zaplanować.
        już począwszy od płci oraz mniej więcej okresu w życiu (planowanie rodziny jest bardzo trudne, bo wpadki, bo problemy z zajściem w ciążę itp), dwójce młodych zdrowych rodziców może urodzić się chore dziecko (moje pierwsze zaskoczenie), można mieć niespodziewane problemy z karmieniem lub psychiką w połogu, brak kontroli nad zdrowiem dziecka jest totalnie frustrujący (tu można długo, najtrudniej jest, jeśli jest praca i nie ma nikogo do pomocy), stres, szukanie opiekunek, stres związany z przedszkolem (jeśli dziecko ma problemy), próba pogodzenia tych wszystkich oczekiwań, kryzysy w związku, męska niedojrzałość do ojcostwa (często, niestety), zmiany w ciele po ciąży/ciążach, frustracja (moje najgorsze zaskoczenie), że nie można mieć życia we dwoje albo tym mniej w pojedynkę, bunty nastoletnie i życie młodego człowieka, które należy zaakceptować, mimo chęci do dawania dobrych rad. można tak długo.
    • la_mujer75 Re: Wypalenie 22.04.23, 11:30
      Ja jestem wypaloną matką, która pomału odzyskuje spokój. Bo synowie już mocno wyrośnięci wink
      U mnie -to kombinacja kilku znaczących czynników wpłynęła na moje wypalenie.
      Dodatkowo- zupełnie inne czasy, inne podejście do roli rodzica, do roli dziecka, etc.
      Uważam, że i tak nieźle sobie poradziłam* Ale nigdy w życiu nie chciałabym "powtórki z rozrywki". NIGDY!

      * Popełniłam na pewno błędy, ale wiem, że moje dzieci czują moją miłość do nich. Na szczęście zawsze w stosunku do nich byłam cierpliwa , ale trzeba przyznać, że oni sami z siebie są wyjatkowo grzecznymi dzieciakami. Nie wiem, co to bunty, awantury i bijatyki między nimi. Zadnych fochów, histerii i takich akcji nie zaliczyłam. I uważam, że mamy dobre relacje. Oparte na szacunku, wyrozumiałości i miłości. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.
    • lu_na_be Re: Wypalenie 22.04.23, 11:55
      Mi się wydaje, że żałują Ci, którzy decydują się na dzieci, żeby wypełnić jakiś wzorzec, który mają w głowie, a okazuje się potem, że życie wygląda inaczej niż sobie wyobrażali.
      Bo faktycznie, jeśli ma się oczekiwania, że dziecko będzie się super uczyć, sprzątać pokój, uprawiać sporty, znać języki, będzie towarzyskie, a zamiast siedzieć na tik toku będzie czytać po francusku, czyli będzie zlepkiem najlepszych cech wszystkich dzieci jakie spotkali i którym zazdrościli w dzieciństwie - to albo są zawiedzeni, że takie nie jest, albo to dziecko takie jest, ale wymaga to stawania na rzęsach albo dzieci albo rodziców i powoduje wypalenie właśnie.
      Ja mam trójkę, też czasami mam dość, bo jest ciężko z różnych powodów, ale nigdy nie żałowałam dzieci, bo dają mi mnóstwo miłości i radości - nawet jeśli mają swoje trudności i nie wypełniają wzorca dziecka idealnego.
      I nie zgodzę się, ze rozmnażają się tylko Ci, którzy nie powinni. W moim kręgu znam kilka rodzin z 3-5 dzieci, wszyscy mają dość dobrą sytuację materialną, są to rodziny wykształcone od kilku pokoleń, dbają o dzieci, inwestują w nie czas i pieniądze. Serio, macie wśród znajomych prawdziwe przysłowiowe "dziecioroby", czy to wasze wyobrażenie z mediów?
      • lu_na_be Re: Wypalenie 22.04.23, 11:56
        Ok, czytając powyższe posty, chyba po prostu różnie ludzie mają smile Jedni żałują, a inni nie.
      • gr.ruuu Re: Wypalenie 22.04.23, 12:03
        Niekoniecznie. Moja przyjaciółka jest na przykład wypalona bo jej syn ma liczne problemu zdrowotne. Przy czym nie jest to dziecko niepełnosprawne. Natomiast ciągle diagnozy, badania, kolejni specjaliści, opór dziecka do terapii - jest wykończona. To co piszesz jest mocno krzywdzące.
        • lu_na_be Re: Wypalenie 22.04.23, 18:24
          Ja też mam takie dziecko i też mi się często ulewa. To co napisałam, było przy założeniu dziecka bez trudności, ale fakt niepotrzebnie uogólniłam. Miałam w głowie przypadek jednych znajomych, którzy mają ciśnienie, żeby dziecko było top, a potem mówią, że są umęczeni. Ale wycofuję, faktycznie krzywdząco to zabrzmiało. Różne są dzieci, różne możliwości rodziców i rzeczywiście trudno sobie wyobrazić dopóki dzieci się nie ma, co to tak naprawdę znaczy.
      • fogito Re: Wypalenie 22.04.23, 12:27
        W szkole mam dzieci dzieciorobow.
    • primula.alpicola Re: Wypalenie 22.04.23, 12:01
      Mam takie momenty, że myślę, jezu po co mi to było, ale to nie naprawdę. Naprawdę to uwielbiam swoje dzieci i cieszę się że są.
    • kasiaabing Re: Wypalenie 22.04.23, 20:32
      Oj, jak dobrze, że Ty sobie tego nie zrobiłeś.
      Jesteś tylko wypalonym bezdzieciatym kawalerem który gaci nie umie sobie wyprać.
      • taniarada Re: Wypalenie 22.04.23, 20:52
        Przykro czytać co piszesz .Jaki jest ideał faceta .Taki z żurnala , co by na Ciebie nie spojrzał nawet jak byś mu usiadła na głowie .Pani już dziękujemy .
        • tanebo001 Re: Wypalenie 22.04.23, 23:47
          🤔
    • trampki_w_kwiatki Re: Wypalenie 23.04.23, 00:25
      Ja byłam przez jakiś czas wypaloną matką jedynaka, gdy miałam na głowie jednocześnie rozwód, reorientację zawodową, terapię dziecka i ząbkowanie. Naprawdę, nigdy w życiu nie było mi tak ciężko, zwłaszcza, że córa była truuudnym niemowlakiem. Poukładałam sobie życie, młoda wyrosła ze swoich problemów, dziś mam u boku super dziewczynkę, taką naprawdę wymarzoną, czyli czułą, ciekawą, wesołą, pełną życia,wrażliwą. Gdyby nie to, że gdzieś tam w tych koszmarnych czasach żywiłam głębokie przekonanie, że w tym wrzeszczącym dziecięciu tkwi potencjał i że kiedyś będzie fajnym człowiekiem, to bym się chyba była pochlastała. Na szczęście moja cierpliwość i zabiegi wychowawcze się opłaciły, dziś młoda wynagradza mi tamten fatalny czas po wielokroć a ja uważam, że warto było walczyć, żeby pojawiła się na świecie smile
    • bazia_morska Re: Wypalenie 23.04.23, 07:59
      Czy sa tu wypaleni kawalerowie pod 50? Tacy, którym totalnie obce są problemy matek?
      Na wykopie pytaj.
      • tanebo001 Re: Wypalenie 23.04.23, 08:03
        A później się dziwicie że Konfa ma tylu wyborców...
    • eriu Re: Wypalenie 23.04.23, 12:46
      A ja myślę, że wypaleni są ci, którzy byli nieszczęśliwi przed dzieckiem i to dziecko miało im zmienić życie na lepsze. Na przykład uratować związek, sprawić, że wreszcie będą szczęśliwi, że wreszcie znajdą czas. Dziecko nie sprawi, że osoba, która jest nieszczęśliwa bo ma nieprzepracowane sprawy nagle stanie się szczęśliwa. Tylko wystawi taką osobę na większe próby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka