wisniowy_sad
11.05.23, 14:54
Normalnie tak ostatnio pogorszył się u mnie towar w ciucholandach, że jestem w szoku. U Was też? Zaznaczam od razu, że nie mieszkam w Rosji (jak ktoś mi napisał w jednym wątku po mojej wypowiedzi, że kiedyś byłam na ślubie w cerkwi 😉), więc nie jest to problem sankcji (choć zaczynam podejrzewać, że lepsze rzeczy idą po prostu na Ukrainę). Oczywiście nie żałuję Ukraińcom tej kurtki czy kamizelki - niech mają, ale dlaczego my mamy chodzić w łachmanach i jeszcze za to płacić chore pieniądze? (U mnie nawet w najtańsze dni te łachy podrożały o 50% i to pewnie jeszcze nie koniec). Normalnie wnerwiłam się na te ciuchbudy i wolę trochę dołożyć i gdzieś zamówić rzeczy dla siebie - tu też często gęsto jakość nie jest boska (choć zamawiam tylko z polskich sklepów), ale przynajmniej są reklamacje i tołkowe programy lojalnościowe, a nie typu "jak uzbierasz 1000 pkt, to dostaniesz jednego cukierka". Na razie mniej wymagający ludzie tam mimo wszystko kupują, widzę przy kasach pełne kosze i kolejki, ale na pewno nie ja (rok temu, jak te rzeczy były jeszcze tańsze i lepsze, to weszłam i z marszu kupiłam marynarkę, ramoneskę i płaszcz- teraz nierealne, same spódnice dla starych ciot). Wiadomo - szczupła osoba to i w worku po kartoflach dobrze wygląda, więc może kupujący nie zwrócili na to uwagi.
A Wy zwróciliście, czy znowu zgłupiałam?