Dodaj do ulubionych

Psychoterapia ciąg dalszy

18.06.23, 09:05
Pisałam kiedyś o moich niezbyt dobrych odczuciach po pierwszej wizycie u psychoterapeuty. Byłam u kolejnego, pani zupełnie inna (ale też inny nurt). Były to konsultacje do psychoterapii, 3 wizyty i pani nie podjęła się roli mojego psychoterapeuty. Zasugerowała nurt psychodynamiczny i podała listę potencjalnych dobrych terapeutów w moim mieście. Zaskoczona nie jestem tym, że się nie podjęła. Dziewczyna młoda, z 10 lat młodsza ode mnie. Sama jej mówiłam, że nie jestem przekonana czy to się sprawdzi biorąc pod uwagę jej wiek. Stwierdziła, że jest potrzebny ktoś z większym doświadczeniem. Co mnie zaskoczyło - osobiście byłam przekonana, że różne sprawy z dzieciństwa mam już przerobione samodzielnie i temat zamknięty a jednak to gdzieś wycieka i wpływa na obecne relacje. Dopiero rozmowa z kimś kto mi to pokazał sprawiła, że sama zobaczyłam, że faktycznie tak jest. Wiem, że nie mogę odpuścić, jeśli nawet nie dla swojego dobra to dla dobra moich dzieci bo one zasługują na najlepszą matkę jaką mogę być.
Obserwuj wątek
    • pani_tau Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 09:24
      Dwa razy poddawałam się terapii psychodynamicznej. Na początku każdej sesji padało pytanie "No i jak się pani dziś czuje?", które okazywało się być też ostatnim.
      Obawiam się, że ten model może być wykorzystywany przez nieuczciwych terapeutów, którzy chcą zarobić bez wysiłku na prywatnej wizycie oraz ich odpowiedników z NFZ, którzy chętnie przesiedza czterdzieści pięć minut rozmyślając o obowiązkach domowych/planach urlopowych/ostatnio zasłyszanych ploteczkach podczas gdy niekłopotliwy pacjent coś tam sobie brzdąka w tle.
      Jeśli zauważysz taki mechanizm to od razu rezygnuj, bo stracisz tylko czas (NFZ) lub czas i pieniądze (prywatna praktyka).

      • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 09:30
        Dzięki za wskazówkę, psychoterapia na ten moment prywatna. Mnie najbardziej zniechęca wizja opowiadania komuś po raz kolejny o swoich problemach od początku.
        • ophelia78 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 09:43
          Tak, jest to wkurzające - idziesz di kogoś, że 2-3 wizyty opowiadasz o sobie i swoich problemach, płacisz za to, co oczywiste efekt jest żaden bo po 2-3 wizytach wstępnych nie ma prawa być efektu a terapeuta mówi ci ze nie pomoże.
          Tracisz czas i pieniądze.
          Ale tak niestety jest.
          Co nie zmienia faktu że to wkurza niepomiernie.
          Tez to przerabiałam.
        • igge Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 15:04
          Nic nie musisz od początku opowiadać. Psychoterapia psychodynamiczna jest nie dyrektywna czy jak to zwał. Oznacza to, że mówisz to co chcesz i co ci przyjdzie do głowy.
          A sensowny certyfikowany doświadczony terapeuta - interpretuje to, co mówisz.
          Całkiem trafne rzeczy wyłapuje i takie, których sama raczej byś nie wydedukowała.
          Nie ciąży na Tobie żaden przymus i odpowiedzialność opowiedzenia wszystkiego " od początku".
          Dobra terapia i fachowy specjalista da sobie radę, spokojna głowa.
          • igge Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 15:07
            Terapia psychodynamiczna, analityczna absolutnie nie musi ( wręcz nie powinna) wyglądać tak jak opisała to pani tau. No, chyba, że masz słowotok, monologujesz i nie dopuścisz terapeuty do głosu. Ale terapeuta i z czymś takim powinien bez trudu poradzić sobie.
      • bene_gesserit Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 09:54
        Różne kierunki terapii są jak pigułki o różnym działaniu. I jak nie ma najlepszej w ogole tabletki, tak nie ma najlepsze w ogóle terapii - jednej dla wszystkich, z rozmaitymi próbkami, różną sytuacja życiową na różnym stopniu świadomosci. To samo dotyczy terapeutów - są świetni, są przeciętni i zupełnie kijowi, I to nawet nie tak w ogóle (chociaż to też), ale dla konkretnego klienta. Trzeba szukać, czytać, próbować, pytać na forach
        • kabaret234 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 14:13
          I tak w ten sposób ze zwykłej osoby, która jakoś tam sobie funkcjonuje ze swoimi wadami i zaletami i w przeciwieństwie do prawdziwych psychopatów, którzy żadnej potrzeby psychoterapii nie widzą, zadręczając otoczenie i sprytnie znajdując nowe ofiary - dochodzi ci w życiu kolejne zadanie - zarządzanie swoją psychoterapią - bo to trzeba cytując powyższą wypowiedź - pal sześć, że czytać (jedni czytają na temat ogródka, drudzy na temat psychoterapii), ale szukać, próbować (czyt. płacić niemałe pieniądze) i pytać na forach.
          Franz Kafka był nie tylko geniuszem ale i prorokiem również i w tym obszarze
          • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 14:17
            Mój problem polega na tym, że z jakoś tam sobie funkcjonowaniem jest coraz gorzej bo dochodzą nowe objawy fizyczne i przestaje działać dotychczasowe uspokajanie że "to tylko nerwica".
    • bene_gesserit Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 09:55
      A może pojechałabys na jakąś grupę otwarcia albo coś takiegobi od tego zaczęła?
      • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:02
        Na razie dam szansę tej aktualnie wybranej osobie. Zobaczymy czy zatrybi. No i od tej poprzedniej pani padła sugestia, żebym rozważyła wizytę u psychiatry i leki przeciwlękowe. Mam psychosomatyczne objawy nerwicy od dawna, ostatnimi czasy się zaostrzyły, a jednocześnie mam w sobie przekonanie, że muszę sobie z tym sama poradzić bez farmakologii.
        • pani_tau Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:17
          Na leki też uważaj, niektórzy psychiatrzy przepisują leki wyłączające pacjenta. Bacznie obserwuj czy dany lek razem ze znoszeniem lęku nie odcina cię od rzeczywistości.
          • brenya78 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:35
            "Na leki też uważaj, niektórzy psychiatrzy przepisują leki wyłączające pacjenta. Bacznie obserwuj czy dany lek razem ze znoszeniem lęku nie odcina cię od rzeczywistości."

            Ty chyba już jesteś odcięta, bo takie bzdury piszesz ze oczy więdną.
            • 1matka-polka Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 11:03
              brenya78 napisała:

              > "Na leki też uważaj, niektórzy psychiatrzy przepisują leki wyłączające pacjenta
              > . Bacznie obserwuj czy dany lek razem ze znoszeniem lęku nie odcina cię od rzec
              > zywistości."
              >
              > Ty chyba już jesteś odcięta, bo takie bzdury piszesz ze oczy więdną.


              Własnie chciałam napisać coś podobnego😆
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 15:51
            pani_tau napisał(a):

            > Na leki też uważaj, niektórzy psychiatrzy przepisują leki wyłączające pacjenta.
            > Bacznie obserwuj czy dany lek razem ze znoszeniem lęku nie odcina cię od rzecz
            > ywistości.

            Robisz krzywdę siejąc takie lęki. Jak ktoś ma chory dajmy na to żołądek czy ząb, to też odradzasz leczenie?
          • panna.nasturcja Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 18:53
            Przestań pisać bzdury o terapii i leczeniu u psychiatry, szkodzisz!
        • kanna Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:26
          Wiesz, skąd masz takie przekonanie?
          • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:43
            Chyba mam takie poczucie, że muszę być silna i muszę sobie z różnymi rzeczami radzić sama. Zawsze tak było i przetrwałam, również dzięki odcięciu się od bolesnych uczuć. Już sama wizyta u psychoterapeuty to przyznanie, ze mam problem, że nie jestem tak silna jak sądziłam. Może przyjdzie czas, że pójdę do psychiatry ale chyba jeszcze do tego nie dojrzałam. Na razie mam plan robić krok po kroku.
            • kanna Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:50
              Bycie silną nie polega na wypieraniu problemów, ale na ich dostrzeżeniu i szukaniu pomocy smile
              Jesteś mega silna.

              Piosenka dla Ciebie:
              www.youtube.com/watch?v=ljs3SipHxnw&ab_channel=DisneyPolskaVEVO
            • 1matka-polka Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 11:09
              milva24 napisała:

              > Chyba mam takie poczucie, że muszę być silna i muszę sobie z różnymi rzeczami r
              > adzić sama.

              Tak, rodzice ci nie pomagali, nie wypelniali swoich rodzicielskich obowiazkow wobec ciebie, nie chronili swojego bezbronnego dziecka, porzucili cie emocjonalnie. Tego nauczyli sie od swoich opiekunow i ty najprawdopodobniej robisz to samo swoim dzieciom, i powinnas to przerobic na terapii.
            • igge Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 15:14
              Bycie dzielnym i silnym może wykończyć człowieka. Pozwól sobie na słabość.
              Nie musisz być nonstop dzielna.

              Samo to nadaje się do przegadania z psychoterapeutą.
        • brenya78 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:34
          "jednocześnie mam w sobie przekonanie, że muszę sobie z tym sama poradzić bez farmakologii"

          A co się stanie jak poradzisz sobie z farmakologia?
          • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:44
            Zielone wiem, pewnie w końcu zobaczymy bo jeśli jest coraz gorzej w końcu dojdę do tego etapu, że pójdę.
            • milva24 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:45
              *nie wiem,
            • brenya78 Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 10:53
              "bo jeśli jest coraz gorzej w końcu dojdę do tego etapu, że pójdę."

              Pytanie, czy warto dochodzić do tego etapu i co z tego będziesz miała, oprócz straconego czasu i pogłębienia objawów, a zatem jeszcze trudniejszego leczenia? Warto?
            • aria Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 12:21
              Ja też długo broniłam się farmakologii - trzeba być twardym, nie miętkim c'nie? Ale wizyta u psychiatry 4 lata temu była najlepszą rzeczą, którą dla siebie (i bliskich) zrobiłam w życiu.

              Nie wiem jak jest z lekami przeciwlękowymi, bo ja mam inne problemy, ale te moje leki były kilkukrotnie próbowane i zmieniane, aż ustalił się pewien dobrostan pozwalający normalnie funkcjonować; to było dla mnie objawienie: aha to tak się czują ludzie bez mojej przypadłości - i tego uczucia nie zamieniłabym na nic innego.

              Czasem też, żeby z pozytywnym skutkiem podjąć psychoterapię, trzeba najpierw się trochę podleczyć psychiatrycznie.
              • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 15:53
                Podpisuję się pod Twoim postem. Też żałuję, że czekałam. Mi też wmawiano, że po co, że spróbuj bez, że się uzależnisz i inne takie „mądrości”. Tak, jak pisałam wyżej, nikt nie mówi osobie z chorym zębem, żeby pokonała chorobę siłą woli.
              • igge Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 15:17
                Dokładnie.
                Jeśli nie ma skutecznych leków równolegle do terapii - sama terapia jest cięższa, o ile możliwa, i tempo zmian na lepsze megapowolne.
                Co innego jak kolejne leki czy ich dawki są zmieniane i i tak nie widać poprawy.
                Co innego jak sam pacjent nie chce brać żadnych leków. To drugie nie jest zbyt mądre.
            • silenta Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 13:40
              Nie bój się leków, ja żałuję, że czekałam z wizytą. Ja mogłam odstawić po roku ale nawet jakbym miała brać do końca życia to warto. Ludzie biorą do końca życie leki na tarczycę, nadciśnienie czy cukrzycę więc czym się różni branie leków przeciwlękowych? Ja po prostu przestałam odczuwać lęk i mieć ataki paniki i to jest cudowne uczucie.
        • igge Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 15:11
          Boszszsze. To bez sensu.
          Farmakoterapia plus terapia psychologiczna.
          Czemu musisz być dzielna i swoimi siłami bez leków starasz się pokonać zaburzenia lękowe?
          Czemu boisz się leku, który ułatwiłby życie.
    • panna.nasturcja Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 18:51
      Intelektualne zrozumienie tego, co przydarzyło nam się w dzieciństwie nijak się ma do przepracowania tego.
      Potrzeba pracy na emocjach, z fachowcem.
      Dobrze, że pani skierowała Cię gdzie indziej, skoro sama nie czuje się na siłach, to dobrze o niej swiadczy.
      Powodzenia!
    • abidja Re: Psychoterapia ciąg dalszy 18.06.23, 20:12
      Podoba mi sie twoja motywacja ❤️.
      Bardzo.
      Tez ostatnio podjelam kolejna terapie dla DDA.
      Wrocilam do terapeutki z ktora wspolpracowalam ok.12 lat temu. Po silnym ataku paniki,ktory mnie przerazil bo czynnikiem wyzwalajacym byla cos zwiazane z moja coreczka. Na razie mialam 3 spotkania ,konsultacje. Tez nie wiem czy ta terapeutka jest odpowiednia i czy podejmie sie tematu
      ( przemoc seksualna ).
      I masz racje, traumatyczne przezycia z dziecinstwa, przeszlosci wplywaja na nasze zycie, wybory, zachowania. Czasem nazwanie tego co nas sporkalo, nadanie mu imienia pomga uwolnic sie od ciezaru.
      Zycze ci powodzenia na terapi i sily.
      Motywacje masz fantastyczna.
      • panna.nasturcja Re: Psychoterapia ciąg dalszy 19.06.23, 17:16
        Akurat niekoniecznie. Najlepszym motywatorem w czasie terapii jest robienie tego dla siebie i jakości swojego życia. Robienie tego dla dzieci jest brnięciem w schemat i podtrzymywaniem dysfunkcyjnych zachowań. To nie jest dobra motywacja, choć tak się potocznie uważa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka