• wbka1 Re: Korzenie 22.06.23, 09:30
      Chciałabym odkryć ostatnie 100 lat, ale to bardzo trudne zadanie, ponieważ moja babka milczała z powodu ,,wstydu"- jako że w wieku 19 lat urodziła nieślubne dziecko. Wieść rodzinna niesie, ze ojcem byl wlasciciel fabryki, w ktorej pracowała jako niewykwalifikowana robotnica - ale jej kruczoczarne włosy pięknie kontrastowały ze szmaragdowymi oczami. W kazdym badź razie my z bratem bardzo jesteśmy zadowoleni z tego faktu, bo ten miks genów sprawił, że jesteśmy ogarnięci i ogarniamy ( bez przechwałek). Sądzimy z bratem, że za naszymi osiagnieciami stoją ,,wstydliwe'' geny naszego dziadka.
      • laurielle Re: Korzenie 22.06.23, 10:23
        A moze to raczej babka byla ogarnieta, skoro jako niewykwalifikowana robotnica i panna z nieslubnym dzieckiem w tamtych czasach byla w stanie wykarmic potomstwo do doroslosci i doczekac sie wnukow? Dziadek fabryke mogl odziedziczyc albo wygrac w karty i tyle jego zaslugi, ze jej nie przepil.
        • cojapaczem Re: Korzenie 22.06.23, 10:55
          10/10
        • abidja Re: Korzenie 22.06.23, 10:59
          laurielle napisał(a):

          > A moze to raczej babka byla ogarnieta, skoro jako niewykwalifikowana robotnica
          > i panna z nieslubnym dzieckiem w tamtych czasach byla w stanie wykarmic potoms
          > two do doroslosci i doczekac sie wnukow? Dziadek fabryke mogl odziedziczyc albo
          > wygrac w karty i tyle jego zaslugi, ze jej nie przepil.

          Dokładnie. A ten "dziadek" mogl byc zwyczajnym gwałcicielem. Mial kase, byl bezkarny. Wiec brał co chciał.
          Robienie z niego "bohaterskiego dawce genow" jest nie na miejscu. Szczegolnie wobec babci ktora musiala sobie radzic i niesc "swoj wstyd" bez pomocy i zrozumienia. I jeszcze wnuki odbieraja jej zaslugi uwazajac,ze to geny dziadka stoja za ich sukcesami.
          Babcia zniknela.
          • wbka1 Re: Korzenie 22.06.23, 13:42
            W uzupelnieniu: babcia wyszła za mąż, urodziła mężowi cztery córki repatriowali się do Polski, otrzymali mieszkanie komunalne czy zakladowe - jak na dużą rodzinę przystało. ...i ponieważ nie chcę źle mówić o rodzinie, to na tym poprzestanę. Czasami, jak myślę o mojej rodzinie, to znajduję w sobie bardzo dużo cech właśnie tej babci.
      • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 22:04
        Hrabia Potocki opłacił rodzinie spłodzenie nieślubnego syna. Być może i twój dziadek przekazał na utrzymanie
        • ayelen40 Re: Korzenie 22.06.23, 22:18
          Tzn co konkretnie? By młody kuzyn począł z jego żona syna? Takie in vitro XVIII-wieczne?
          • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 22:25
            Spłodził i dał na utrzymanie. Kobieta była zamężna, miała dzieci. Po wojnie rodzina wyjechała w inny rejon polski, prawdopodobnie by ktoś nie doniósł nowej władzy o pochodzeniu chłopca
            • bulzemba Re: Korzenie 23.06.23, 09:49
              Czyli płacił alimenty.
              • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 19:42
                Zapłacił raz a nie regularnie, wyposażył rodzinę. Być może babka wbka1 też może dla otrzymać pieniądze
                • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 20:36
                  U koleżanki tak jeden Radziwiłł chyba zrobił - zapłacił koniuszemu, by ożenił się z jego ciężarną służącą, która jaśnie pan "spaskudzil". Stąd koleżanka ma panieńskie węgierskie (spolszczone), a nie z xiążąt jest.
    • mava1 Re: Korzenie 22.06.23, 10:09
      na dłuższą metę to jest nudne i z reguły, naprawdę nic ciekawego, ot zwyczajne losy, jak 90% Polaków.
      ja dotarłam do korzeni ale im dalej tym to drzewo sie rozrastało, aż w końcu dałam sobie spokój i juz nie drążę. Na pewno ciekawsze byłoby odtworzenie postaw, co ci przodkowie sprzed 400 lat mysleli i co kierowało ich wyborami ale tego przecież w żaden sposób nie odtworzę, mogę poznać tylko fakty.
      Te ciekawe (wybory, postawy) dotyczą tylko dziadków i pradziadków (oraz ich np. rodzeństwa) a to z reguły nie jest trudne do odtworzenia.
      Nie czuje się jakos specjalnie związana tozsamosciowo z daleką przeszłością moich przodków bo prowadzę całkiem inne życie, niz oni, wymagające ode mnie innych decyzji, postawy i wyborów. Realia mojego zycia sa całkowicie inne niż moich przodków 400 lat temu.
      • princesswhitewolf Re: Korzenie 22.06.23, 10:27
        >Na pewno ciekawsze byłoby odtworzenie postaw, co ci przodkowie sprzed 400 lat mysleli i co kierowało ich wyborami

        Wyborami typu czy zasiac rzepe czy brukiew?

        90 proc spoleczenstwa bylo chlopskie. Nie mieli takich opcji wyborow jak teraz i ich zycie bylo w duzej mierze zdeterminowane. Nie bylo wyborow co do meza bo to ustalaly rodziny w oparciu o ilosc krow ktore wniesie w wianie. Dzieci sie rodzily a nie planowano ich
        • mava1 Re: Korzenie 22.06.23, 10:55
          >90 proc spoleczenstwa bylo chlopskie. Nie mieli takich opcji wyborow jak teraz i ich zycie bylo w duzej >mierze zdeterminowane. Nie bylo wyborow co do meza bo to ustalaly rodziny w oparciu o ilosc krow ktore >wniesie w wianie. Dzieci sie rodzily a nie planowano ich

          i właśnie tego wszystkiego nie wiesz! i wiedzieć nie bedziesz, bo skąd?
          Np. mój ojciec jest z Prus Wschodnich. Jakis mój przodek miał karczmę we wsi a inny z kolei brał udział w Powstaniu Wielkopolskim (jedynym wygranym).
          Ciekawe byłoby znać właśnie ich ich wybory - naprawdę nie mieli?
          Z kolei ze strony matki rodzina rzeczywiscie, ma chłopskie pochodzenie (jak te 90%) ale wszystkie dzieci wyjechały z tej wsi, do miasta. Nie mieli wyboru? przeciez mogli tam zostac i siać rzepę. Ale prababka wyjechała do miasta i raczej sama wybrała sobie męża tam i, tym sposobem, ja tez jestem mieszczką a nie chłopką.
          No wniosek z tego taki, że moja rodzina (korzenie) zawsze byli mobilni i przystosowywali sie do warunków, zamiast tkwić "w rzepie i brukwii".
          • tt-tka Re: Korzenie 22.06.23, 11:05
            mava1 napisał(a):

            > >90 proc spoleczenstwa bylo chlopskie. Nie mieli takich opcji wyborow jak t
            > eraz i ich zycie bylo w duzej >mierze zdeterminowane. Nie bylo wyborow co d
            > o meza bo to ustalaly rodziny w oparciu o ilosc krow ktore >wniesie w wiani
            > e. Dzieci sie rodzily a nie planowano ich
            >
            > i właśnie tego wszystkiego nie wiesz! i wiedzieć nie bedziesz, bo skąd?

            Z lektury "Pamietnikow chlopow", na przyklad. Monumentalne dzielo w opracowaniu prof. Chalasinskiego i naprawde warte lektury. Tylko ta lektura jakby przeczy tezie mavy...
            • tt-tka Re: Korzenie 22.06.23, 11:06
              Dzizas, tezie princess oczywiscie przeczy !!!
              Mavo, sorry.
              • princesswhitewolf Re: Korzenie 23.06.23, 00:25
                niby to przeniesienie sie ze wsi do miasta jako wybor? hahaha powiedz to PGRom. Losy ludzkie w ogole sa zdeterminowane w duzym stopniu i przewidywalne bo czlowiek dziala na zasadzie mozliwe- niemozliwe i co lepszy wybor. A juz kiedys...

                Ubawilo mnie to postawienie przeprowadzki ze wsi do miasta jako przejawu wolnosci i mobilnosci podczas gdy miliony niestety ulegly takim przenosinom stajac sie z chlopstwa robotnikami. I tu zaczynaly sie opowiesci o dzieleniu mieszkan czy mieszkania w jednym pokoju na iles osob itd itp... Kazda prawie rodzina ma takie story w PL
                • heca7 Re: Korzenie 23.06.23, 07:41
                  Nie wiem co w tym takiego zabawnego? W 1864 roku zniesiono pańszczyznę z zaborze rosyjskim. Dziś nie czujemy tego co czuli nasi przodkowie od lat przywiązani do ziemi. Dla nich miasto to była wolność. I mobilność! Wcześniej nie mieli takich możliwości. I nawet jak im ta wolność głodem w oczy zajrzała to nie można zaprzeczyć, że wreszcie mogli ruszyć przed siebie...
                  Moi w ten sposób znaleźli się w Warszawie pod koniec XIXw i tutaj do dziś mieszkają.
          • princesswhitewolf Re: Korzenie 23.06.23, 00:22
            >Np. mój ojciec jest z Prus Wschodnich. Jakis mój przodek miał karczmę we wsi a inny z kolei brał udział w Powstaniu Wielkopolskim (jedynym wygranym).
            Ciekawe byłoby znać właśnie ich ich wybory - naprawdę nie mieli?

            a niby jakie? pojsc na powstanie czy nie pojsc? Wszyscy szli

            >ale wszystkie dzieci wyjechały z tej wsi, do miasta. Nie mieli wyboru? przeciez mogli tam zostac i siać rzepę.

            no nie mieli, to u mnie od strony matki zubozala szlachta. Majatki na PGR zabrali, nie bylo wybory. Od strony ojca chlopi . Dzieki PRL rodzice zostali lekarzami
            • ib_k Re: Korzenie 23.06.23, 15:19
              princesswhitewolf napisała
              "a niby jakie? pojsc na powstanie czy nie pojsc? Wszyscy szli"

              Ale ty kobieto głupia jesteś 🫤
      • bene_gesserit Re: Korzenie 23.06.23, 20:42
        Na dłuższą metę nie musi. Ludzkie losy potrafią być fascynujące.

        Noi - nie masz pojęcia, co dziedziczysz. Nie tylko geny, ale i postawy, lęki, emocjonalność itd itd. Oczywiste jest, że realia twojego życia są inne niż styl życia sprzed 400 lat, ale co z tego? Wiele się nie zmieniło. Być konformistką czy trzymać się swojej racji? Wierzyć w zasady czy też raczej wybierać opcję swojego dobra? Otwierać się na nowe czy trzymać tego, co znane? itd
        To się nie zmieniło i nie zmieni.
    • bezatu2023 Re: Korzenie 22.06.23, 10:41
      Ja mam bardzo fajne drzewo genealogiczne. Dostałam na urodziny. O jednych są bardziej o innych mniej obszerne dane, ale znam ( z imienia i nazwiska) przodka urodzonego w ......1662 roku. Tak, to nie pomyłka.
      Drzewo ma 150x90 cm, jest zrobione profesjonalnie na płótnie, zajmuje centralne miejsce w holu. Niech każdy sobie mysli co chce, mnie się podoba takie grzebanie w przeszłości i na emeryturze ( oj daleko jeszcze daleko) zamierzam zostać geneologiem-amatorem.
      • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 21:06
        Ja znam jednego z końca XV wieku. Stolnikiem był.
        • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 21:37
          W rodzinie przetrwało coś z jego umiejętności?
          • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 22:16
            To wcześniej y musiał nim być. W XV wieku to już tylko tytuł ziemiański był. Ale mieliśmy też aptekarzy, lekarzy, weterynarzy, leśników (tych najwięcej). Z każdego coś mam 😉
            • mandre_polo Re: Korzenie 24.06.23, 06:44
              😀
    • mgla_jedwabna Re: Korzenie 22.06.23, 11:16
      Moja matka pięknie zadbała o to, by wszelką spuściznę po przodkach zaprzepaścić. Jej opowieści są wybiórcze, dotyczą tylko kobiet, i zazwyczaj jest to w formie traumatycznych historyjek, a nie budującego przekazu. Przodkowie męscy są w tych opowieściach praktycznie nieobecni.

      Jeśli chodzi o spuściznę materialną, mamusia przejawia podejście "to moje i zrobię z tym, co zechcę". Wiele cennych rzeczy zginęło z domu w ten sposób, że pożyczyła je komuś, potem nie upomniała się o zwrot, a potem nawet zapomniała, komu pożyczyła albo "głupio jej było" przypomnieć się po kilku latach o zwrot. Oczywiście jak ja chciałam np. jakąś starą książkę zabrać z domu, to był dziki ryk i awantura, że jakim prawem, to jej własność! Ale przypadkowym ludziom pozwalać zabierać i nie oddawać to nigdy nie miała problemu.

      Dodatkową wisienką na torcie jest to, że zrobiła sobie dzieci z gnojkiem, a następnie odizolowała je od gnojka i całej jego rodzinki. W teorii słusznie, ale efekt jest taki, że nie mam pojęcia, kim była połowa moich przodków. Pal sześć przedwojenne anegdoty o prababkach, ale ja mam problem za każdym razem, gdy lekarz pyta o historię raka w rodzinie, bo nie wiem nawet, na co umarł mój ojciec, o dalszych przodkach nie wspominając.
      • bulzemba Re: Korzenie 22.06.23, 15:37
        Twoja matka jawi mi się jako potwornie skrzywdzona istota.
      • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 22:32
        Pewnie wychowała się w rodzinie kastrujacej mężczyzn, była sierotą albo podobne skutki wojenne
      • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 06:20
        jako dorosła osoba nie mogłaś odszukać rodziny ojca? nie znasz nazwiska nawet?
        • bulzemba Re: Korzenie 23.06.23, 10:01
          Fakt tego że ojciec się dał odseparować nie wróży za dobrze. Znam parę przypadków takich "pokrzywdzonych" ojców. Zazwyczaj wcale nie są jakąś czarną owcą swojej rodziny.
      • m_incubo Re: Korzenie 24.06.23, 17:25
        Twoim problemem jest głównie to, że wydaje ci się, że wszystko kręci się wokół ciebie i do ciebie należy, w tym decyzje, historia i rzeczy od matki.
    • arthwen Re: Korzenie 22.06.23, 12:05
      U mnie częściowo - tzn dzieje rodziny ze strony ojca są bardzo dobrze zachowane i opisane, bo mój dziadek wydał książkę na ten temat, siłą rzeczy do tej książki robił dość solidne badania, a do tego z kolei ze strony babci jej kuzyn miał totalnego hopla genealogicznego i praktycznie każdą wolną chwilę poświęcał na grzebanie w przeszłości, jeżdżenie, zdobywanie dokumentów (wcale niekiedy niełatwe). Gorzej ze strony mamy, tam nam się kończy na 4 pokoleniu wstecz (a od strony prababci i tylko o jej rodzicach i dziadkach mamy jakiekolwiek info i to nie wszystko potwierdzone w dokumentach) i nijak nie da się więcej.
      Mam super zdjęcie z 1910 roku, gdzie jest spore grono rodzinne i pięknie opisane. Są na nim między innymi powstańcy z 1863, tzn ci, którzy przeżyli, na zdjęciu już zresztą dość sędziwi. Mamy też sporo zdjęć, głownie portretowych czy okolicznościowych (ślub, pogrzeb, chrzest) z końcówki XIX w.
      • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 15:59
        Daleki kuzyn również wydał książkę o dziejach rodziny a raczej zamówił z tym że napisana bez badań genealogicznych. Miał pieniądze to kto bogatemu zabroni pisać co się chce
        • ayelen40 Re: Korzenie 24.06.23, 08:40
          Licentia poetica jakby mu kto za dużo fantazji udowodnił.
          • mandre_polo Re: Korzenie 24.06.23, 10:17
            W latach 90 był jednym z najbogatszych w pl i książka miała wykazać że sukcesy się dziedziczy
            • ayelen40 Re: Korzenie 24.06.23, 12:25
              Mistrz pijaru widać.
            • arthwen Re: Korzenie 24.06.23, 21:53
              To u mnie zupełnie nie ten przypadek big_grin Co jak co, ale bogata to rodzina była ostatnio w okolicy XVII wieku...
    • m_incubo Re: Korzenie 22.06.23, 15:45
      Gdyby udało jej się cofnąć 200 lat w przód, to dopiero byłoby coś.
    • pupu111 Re: Korzenie 22.06.23, 15:58
      Ciekawe sa takie rzeczy. Ja się rok temu dowiedzialam ze mój pradziadek zginął w tej słynnej ogromnej bitwie pod Verdun.
      • sueellen Re: Korzenie 22.06.23, 23:25
        Ja się w zeszłym roku dowiedziałam że brat mojego dziadka wraz z ze swoim przyjacielem brali udział w akcji sabotażowej i mieli zabić jakiegoś ważnego generała niemieckiego. Niestety brat dziadka zginął a jego przyjaciel ożenił się z narzeczoną zabitego bo ta była jak się okazało w ciąży. Obiecał to podobno koledze. Wiedziałam też że w czasie wojny część rodziny uciekła do USA i tam mieszkają moi kuzyni. Nie potrafiłam tego jednak połączyć bo zmienili nazwisko i teraz potomkowie nazywają się nieco inaczej. Moja rodzina też spolszczyla nazwisko i te zmiany zrobiły się w którymś momencie mocno problematyczne. Z pomocą przyszedł portal ancestry który posiada.. listy pasażerów statków . Bingo . Znaleźliśmy się.
    • sueellen Re: Korzenie 22.06.23, 22:27
      Nie musiałam. Losy mojej rodziny z jednej i drugiej strony są znane setki lat wstecz a drzewo genealogiczne jest bardzo mocno rozbudowane. Moja rodzina pochodzi ze szwedzkiej szlachty a druga odnoga z polskiej. Trzeba przyznać że Szwedzi byli o niebo lepsi od Polaków w trzymaniu rejestrów i zachowało sie o wiele więcej informacji. Rejestry online są bardzo bogate. Wyszukałam też rodzinę partnera. Angielskie rejestry też są cyfrowe. Znaleźliśmy adres domowy jego prababci i tam pojechaliśmy w zeszłym roku. Oczywiście nie pukalismy obcym ludziom do domu ale byliśmy ciekawi gdzie mieszkała. Planujemy wakacje objazdowe po grobach i miejscach gdzie żyli przodkowie. Ze szwedzkich danych mam wszystko włącznie z dokładnym miejscem narodzin i śmierci ludzi którzy żyli kilkaset lat temu. Przodkowie byli wojskowymi - są opisani niezwykle dokładnie. przy niektórych nazwiskach są także ich zasługi i krótka biografia. Miejsca i daty nie tylko narodzin i śmierci ale także małżeństw a nawet daty ukończenia szkoł czy objęcia stanowisk publicznych bądź wojskowych. Z polskimi jest dużo gorzej i były luki również w archiwach parafialnych.
      • heca7 Re: Korzenie 22.06.23, 23:36
        No ciekawe czemu ci Szwedzi byli lepsi w trzymaniu archiwów? tongue_out Może dlatego, że nikt im nie przejechał czołgiem wielokrotnie w tę i z powrotem po kraju? suspicious A może dlatego, że Polacy nie urządzili im "Potopu Polskiego"? Jak tam nasze kominki i setki innych dzieł zrabowanych przez Szwedów?
        • sueellen Re: Korzenie 23.06.23, 00:27
          Masz oczywiście rację, ale to nadal nie wyjaśnia dlaczego szwedzkie czy angielskie archiwa są już dostępne w wersji cyfrowej w internecie a w Polsce dalej trzeba się osobiście udać do urzędu, parafii czy zarządcy cmentarza.
          • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 05:37
            Mój ojciec się napalił, że zdobędzie informacje o swoim pruskim dziadku. Nawiązał kontakt z archiwum w Berlinie (Niemcy leżą, jeśli chodzi o cyfryzację) i co? Spłonęło w czasie bombardowania pod koniec wojny.
          • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 06:17
            nie zmyślaj, akta urodzenia moich prapra są dostępne online, pełne skany, nigdzie nie szłam .
          • heca7 Re: Korzenie 23.06.23, 06:34
            Mnóstwo rzeczy jest dostępne w wersji cyfrowej. Syn z nich korzystał przy tworzeniu drzewa genealogicznego. I cały czas dodawane są starsze.
          • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 06:39
            akta parafialne od lat są w archiwach, a nie w parafiach, już pod koniec lat dziewięćdziesiątych mnie o tym informowano.
            • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 06:52
              Np wileńskie księgi parafialne zostały zdeponowane po wojnie w archiwum w Łodzi. Być może są to duplikaty, grunt, że można uzyskać stamtąd odpisy.
          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Korzenie 23.06.23, 08:52
            sueellen napisała:

            > Masz oczywiście rację, ale to nadal nie wyjaśnia dlaczego szwedzkie czy angiels
            > kie archiwa są już dostępne w wersji cyfrowej w internecie a w Polsce dalej trz
            > eba się osobiście udać do urzędu, parafii czy zarządcy cmentarza.

            Nie trzeba. Bardzo dużo dokumentów jest już w wersji cyfrowej, baza jest uzupełniania cały czas.
            • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 14:45
              wredna_dziewucha_ze_wsi napisała:

              > sueellen napisała:
              >
              > > Masz oczywiście rację, ale to nadal nie wyjaśnia dlaczego szwedzkie czy a
              > ngiels
              > > kie archiwa są już dostępne w wersji cyfrowej w internecie a w Polsce dal
              > ej trz
              > > eba się osobiście udać do urzędu, parafii czy zarządcy cmentarza.
              >
              > Nie trzeba. Bardzo dużo dokumentów jest już w wersji cyfrowej, baza jest uzupeł
              > niania cały czas.


              Niektóre leżą ale w wersji papierowej w archiwum na wschodzie i nie zanosi się by oddali co nie ich. Łuk w dokumentach jest dużo bo takie mamy dzieje historii
        • bulzemba Re: Korzenie 23.06.23, 10:21
          Szwedzi to nie katolicy. Protestanci mają trochę inną kulturę pracy. Wątpię czy polskie archiwa byłyby lepsze bez wojen. Bo najpierw trzeba je prowadzić.
          • heca7 Re: Korzenie 23.06.23, 14:15
            Bez wojen przede wszystkim by były. Bo trudno żeby miały jakąkolwiek jakość skoro spłonęły... Jakoś mój syn nie wychodząc z własnego pokoju mógł dotrzeć do naszej chłopskiej prababki urodzonej w 1687 roku. I znamy jej imię i nazwisko. Dopiero teraz będzie musiał podnieść tyłek i udać się do archiwum bo wcześniejsze dokumenty nie zostały jeszcze zdigitalizowane.
          • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 14:46
            bulzemba napisała:

            > Szwedzi to nie katolicy. Protestanci mają trochę inną kulturę pracy. Wątpię czy
            > polskie archiwa byłyby lepsze bez wojen. Bo najpierw trzeba je prowadzić.


            Zapisz się do indeksacji, czekają na wolontariuszy
      • m_incubo Re: Korzenie 24.06.23, 17:19
        Mnie się z marszu, bez specjalnych zabiegów i wizyt w archiwach czy parafiach, udało dotrzeć w jednej gałęzi do roku mniej więcej 1750.
        Dalej nie sięgałam, bo mnie to nie ciekawi, praprapradziadek to już w wielu przypadkach osoba kompletnie obca genetycznie.
        Informacja, że Ignacy Takiowaki poślubił w 1806 Mariannę z domu Jakąśtam jest absolutnie nieistotna.
        • sueellen Re: Korzenie 24.06.23, 21:57
          A mnie ciekawi.. znam zyciorysy przodków w 10 a nawet 13 pokoleniu w linii prostej, gdzie żyli, kim byli.
    • bywalec2023 Re: Korzenie 23.06.23, 10:12
      bene_gesserit napisała:

      > Ja bym bardzo chciała, żeby ktoś tak opisał losy mojej rodziny. Podrążył, popyt
      > ał starszych, pojechał w miejsca ważne w przeszłości dla rodziny, poszperał w m

      Żeby ktoś? A czemu sama tego nie zrobisz? smile
    • mari614 Re: Korzenie 23.06.23, 10:33
      Ma to sens jak się pochodzi z jakiejś arystokracji, a nie tak jak większość ludzi, od chłopów.
      • abidja Re: Korzenie 23.06.23, 11:49
        mari614 napisał(a):

        > Ma to sens jak się pochodzi z jakiejś arystokracji, a nie tak jak większość lud
        > zi, od chłopów.

        Los chlopskich rodzin jest o wiele bardziej wartosciowy i ciekawszy niz zycie pasozytow zwanych arystokracja.
      • jammer1974 Re: Korzenie 23.06.23, 17:36
        mari614 napisał(a):

        > Ma to sens jak się pochodzi z jakiejś arystokracji

        Tak? A dlaczego?
        • ayelen40 Re: Korzenie 23.06.23, 17:39
          Bo wtedy można poszpanować 😁
      • bene_gesserit Re: Korzenie 23.06.23, 17:50
        mari614 napisał(a):

        > Ma to sens jak się pochodzi z jakiejś arystokracji, a nie tak jak większość lud
        > zi, od chłopów.

        Książka, oparta na faktach, która zainspirowała mnie do założenia tego wątku, jest i chłopach. Arcyciekawa rzecz. Co jest nie tak z chłopakiem pochodzeniem?
      • heca7 Re: Korzenie 23.06.23, 19:28
        mari614 napisał(a):

        > Ma to sens jak się pochodzi z jakiejś arystokracji, a nie tak jak większość lud
        > zi, od chłopów.


        Acha, czyli jak nie pochodzisz z arystokracji to nie powinnaś wysadzać głowy ponad swój grajdoł i być ciekawym przodków bo to tylko chłopi tongue_out A co to, arystokraci to s.rają kawiorem i szczają szampanem, że uważają się za lepszych? Im wolno? Z jakiej racji?!
        • arthwen Re: Korzenie 23.06.23, 23:10
          Wydaje mi się, że chodziło raczej o to, że w przypadku arystokracji, czy w ogóle szlachty, nawet zagrodowej, łatwiej o zachowane dokumenty.
          Przy czym ja akurat tak nie uważam, nawet jeśli rodzina w 100% chłopska, to warto spróbować dotrzeć do źródeł - najwyżej się nie uda.
    • tiffany_obolala Re: Korzenie 23.06.23, 12:02
      Teraz żałuję, że zupełnie mnie to nie interesowało, kiedy żyła babcia. Moja mama weszła mocno w temat, jakieś 200 lat prześledziła, głębiej się nie da - granice państw, zniszczone księgi parafialne, chłopi pańszczyźniani, zmieniający nazwisko w momencie kupienia ich przez nowego dziedzica...
      Babcia była żywym świadkiem historii - którą miałam w wieku nastu lat w głębokim poważaniu...

      Teraz dopiero zresztą dowiaduję się jakichś elementów z biografii ojca - 30 lat jego życia przed ślubem z moją matką to dla mnie tak naprawdę biała plama. Nie opowiadał nigdy sam z siebie, choć odpowiada na zadawane pytania - ale nigdy nie przyszło mi do głowy, aby pytać...
    • celandine Re: Korzenie 23.06.23, 15:15
      Obaj moi pradziadkowie ze strony matki pochodzili ze Lwowa, zostali zamordowani w Charkowie a przedtem byli więzieni w Starobielsku. Znam dość dobrze ich historię, bo mój dziadek przygotował pedantycznie całą dokumetację do księgi katyńskiej i odziedziczyłam te wszystkie dokumenty i zdjęcia. Obaj byli oficerami, jeden pradziadek był również lekarzem, ordynatorem oddziału chorób wewnętrznych. Z obozu pisał do żony listy, trzy z nich mam, są bardzo przejmujące, pełne czułości i napisane pięknym językiem. Jego żona, moja prababcia była Ormianką, miała ciekawą urodę, którą zresztą odziedziczył mój dziadek, ale po wojnie zachorowała psychicznie chyba po strasznych przejściach. Wszyscy moi pradziadkowie ze strony matki byli dobrze wykształceni, uprawiali sporty, działali w Orliku, mieli przed wojną, sądząc ze zdjęć i listów, przyjemne życie, mam zdjęcia, kiedy jeżdżą na łyżwach, konno, są na wakacjach w majątku na wsi, prapradziadek nawet na wsi chodził w garniturze i z zabawna parasolką. Potem nagle ich świat się zawalił, pradziadkowie zostali zabici a resztę rodziny zesłano. Bardziej do tyłu doszłam tylko do niektórych dziadków pradziadków, głównie drobna szlachta kresowa i mieszczanie nie wiem, czy jest więcej do odkrycia, ale w pewnym momencie ślady się urywają, nie znam też rosyjskiego a trochę dokumentów mam po rosyjsku. Ze strony ojca rodzina babci również ze Lwowa, pradziadek był malarzem i architektem i miał ciekawy dom, ubierał się dość niekonwencjonalnie sądząc ze zdjęć. Powiodło mu się lepiej, bo zanim nastapiła okupacja Lwowa, ewakuował się z obrazami do swojego drugiego domu daleko od miasta. Zupełnie nie wiem natomiast niczego o rodzinie dziadka ze strony ojca, bo pradziadek był wojskowym z Wiednia i nie mam nawet pojęcia jak spotkał się z prababcią ani niczego o jego rodzinie, kiedyś muszę poszukać, a mam wrażenie, że był niezłym ziółkiem, zresztą ulotnił się, kiedy mój dziadek był mały i tyle go widziano. O tej gałęzi rodziny nie wiem niczego. Niestety nie miałam dotąd czasu, żeby bardziej się w to zagłębić. Natomiast mój mąż, pochodzący z kraju, w którym nie było wojen ani tych wszystkich strasznych wydarzeń, odtworzył calutkie drzewo swojej rodziny aż do początku XVI wieku, co nie było nawet trudne, bo połowa rodziny mieszkała przez kilka wieków w tej samej miejscowości a nawet w tym samym domu.
    • slonko1335 Re: Korzenie 23.06.23, 23:30
      Próbowałam cos znaleźć ale nawet nie wiem czego szukać. Dowiedziałam się kilku ciekawych i nawet przydatnych rzeczy ale ostatecznie dotarłam w ślepą uliczkę. Rzucam ręcznik.
    • beata.1968 Re: Korzenie 25.06.23, 12:22
      Z tego co pamietam z opowiadań Babci i Dziadka ( roczniki 1910 /1909 ) raczej nie ma do czego wracać. Bieda , wielodzietność , dziadkowie mieli bardzo smutne wspomnienia z dzieciństwa .
    • srubokretka Re: Korzenie 25.06.23, 14:20
      Mnie historia juz nie interesuje. Poprostu nie mam na to czasu.
      W otoczeniu mam tez kilka osob, ktore podniecaja sie swoim pochodzeniem, wyciagaja sie z tego powodu jak struna na wietrze. Przy okazji nie maja nic i niczego w zyciu nie osiagneli. Ale rodowod ma? MA!! a wyglada jak kundel. To mnie zniechecilo do zajmowania sie przeszloscia (czyli czyms co nawet nie jest zazwyczaj prawda).
      Podobno przodkowie ze srony mamy jakas wies, czy miasteczko posiadali. Nie draze jednak tematu. Nie chce sie dowiedziec, ze np musieli wybic iles tam osob, zeby sobie na to zasluzyc lub , ze mnozyli sie miedzy soba, zeby niczego nie stracic.
    • barattolina Re: Korzenie 25.06.23, 18:57
      Chciałabym pogrzebać, ale nie wiem jak się za to zabrać.

      Jest kilka ciekawych wątków:
      - ktoś z rodziny mojej babci miał dziecko z księdzem, rzecz działa się jeszcze przed wojną,
      - mój pradziadek od strony babci miał dwie żony, rodzina tej pierwszej po jej śmierci przeniosła się do Francji, wiem tylko tyle. Jak byłam mała to nawet tam u nich byliśmy. Pamiętam 5/10 - kamienny dom, wielki ogród z pawiem. Członkowie rodziny, którzy mogliby powiedzieć coś wiecej już nie żyją.
      - babcia od strony mojego taty przyjechała do PL zza Buga. Babcia jeszcze żyje, ale nic nie chce nikomu powiedzieć co się tam wydarzyło. Nawet mój tata i jego siostry nic nie wiedzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka