Dodaj do ulubionych

Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna

25.06.23, 15:08
Moja mama pierwszy raz w sanatorium, mija tydzień, zostały jej jeszcze dwa. W zasadzie zadowolona, ale chciałaby wracać, bo jest zmęczona towarzyszką z pokoju. Pani sympatyczna, ale żywcem wyjęta z dowcipów o sanatorium; prowadzi bujne życie towarzyskie. Wyrabia moją mamę w tłumaczenia, dlaczego opuszcza zabiegi, prosi by mówić, że została w pokoju z powodu migreny, a tym czasem w pokoju udziela się towarzysko. Nie wiedziałam, że takie tłumaczenia wystarczą.
Mama prosiła już o zmianę pokoju, ale niestety, po falach pandemicznych sanatoria odbiły i jest komplet. Nie wiem, czy da się tak, by wynajęła gdzieś obok pokój na w tygodnie i tylko dochodziła na zabiegi i na stołówkę? Pani życie towarzyskie prowadzi często w nocy, pojawią się późno, ktoś do niej puka. Mama źle śpi, stąd szukanie rozwiązania. Upominanie pani nie skutkuje, dodatkowo panowie są śmielsi w awansach e stosunku do mamy; sądzą, że to ogólnie jest wesoły pokój.
Nie ma żadnej kontroli (no fakt, dorośli ludzie) ale w zasadzie każdy wchodzi i wychodzi kiedy chce. Mama bezpośrednio na panią nie chce donieść, ale fakt, trzeba mieć zdrowie na takie bogate udzielanie się. Pani udziela się zarówno panom z turnusu jak i z szeroko pojętego miasta (stąd moje uwagi o braku kontroli)
Poratujcie pomysłamismile
Obserwuj wątek
    • biala_ladecka Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 15:20
      Jeżeli mama nie chce donieść, to znaczy, że komfort koleżanki jest dla niej ważniejszy niż własny.
      Naciskałabym mamę na asertywnośc, zamiast rezygnacji, którą swoją drogą, również należy umotywować.
    • kk345 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 15:23
      >Pani życie towarzyskie prowadzi często w nocy, pojawią się późno, ktoś do niej puka
      > Pani udziela się zarówno panom z turnusu jak i z szeroko pojętego miasta (stąd moje uwagi o braku kontroli)

      I to wszystko w sanatorium, gdzie furtki i drzwi wejściowe są z reguły zamykane około 22-ej?

      >Mama bezpośrednio na panią nie chce donieść

      No to albo mama jest miła,albo się wysypia, musi wybrać.
      • pani_pelagia78 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 15:24
        No właśnie sama jestem zdziwiona, że NIE są zamykane
        • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 16:37
          A w którym to sanatorium? Bo koleżanka ostatnio była i mowiła ze jak najbardziej są zamykane i w ogóle dyscyplina jak na obozie harcerskim.
          • kk345 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 16:39
            Bo tak jest w każdym, dlatego się dziwię, ze tu akurat byłoby inaczej
            • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 16:42
              Ja biorę poprawkę na fakt, że to w przeciągu tygodnia drugi wątek Pelagii w którym dobrej bohaterce ktoś zły swoją obecnością psuje wyjazd, a trzeci, w którym dobrym bohaterom ktoś samolubny psuje życie, więc tak prewencyjnie uważam ze jest to Sanatorium z Dupy.
    • zerlinda Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 15:27
      Ale co tu radzić? Należy jednak na panią donieść i żądać zmiany pokoju. Gdybym kiedyś wybrała się do sanatorium to pokój jednoosobowy jest warunkiem koniecznym. Trzy tygodnie z obcą osobą ? To można będąc nastolatką. Nie warto skąpić w takim przypadku.
    • sueellen Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 15:52
      Skoro mama nie chce donieść tylko ja jeszcze usprawiedliwia, to nie pomogę gdyż jestem tego rodzaju osoba co jak najbardziej zwraca uwagę a jak nie pomaga , to donosi na tych co swym zachowaniem mi przeszkadzają. Ostatecznie może mama coś dosypać pani do herbaty by ta wyjechała z sanatorium w wersji light na misjach , a w wersji hard core, w trumnie. No dobra, żartuje, ale jeśli mama sobie pozwala no to niech się męczy dalej.
    • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 16:40
      Skoro mama daje się wrobić w tłumaczenia (to co innego niż donos) to co my mamy zrobić, ematka ma napisać donos na współlokatorkę czy co? Po prostu niech nie tłumaczy tej pani i tyle. Chyba, że wątek równie prawdziwy jak dwa poprzednie.
    • szmytka1 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 16:47
      No jak mama nie chce do iść, to niech niesie swój krzyz.

      A wyjście jest takie. Napisać oficjalna skargę o tym co piszesz, czyli nocne odwiedziny, zaklocanie nocnego wypoczynku i czym tam jeszcze łamie regulamin. Poza tym nie robić za opiekunko-sekretarke i nie usprawiedliwiać dorosłej osoby. Zapytana o sąsiadkę może powiedzieć, że nie odpowiada za panią X i nie ma pojęcia czemu pani X nie zjawia się na zabiegach, albo jak jest dostatecznie wkurzona, to że pani X woli randkować.

      Co to ma być, że mama nie xhxe donosić? Przyjechała wypocząć i się podlecYx. To jest obca baba, której nigdy w życiu już nie spotka. Matka.ma prawo do.zachowania standardow zawartych w regulaminie, niech się głośno o to dopomina, a babonowi powie wprost, że nie życzy sobie takich akcji i nie będzie jej kryć. To żadna kolezanka, przypadkowa osoba.
    • taniarada [...] 25.06.23, 17:17
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 17:56
      Wierze, byłam w sanatorium z dzieckiem i moja mamą, na przeciwko pokój miala babka do której drzwi się nie zamykały, bo co chwile jacyś "koledzy" z turnusu przychodzili.
      Ogólnie to w lekkim szoku byłam.
      Nie wyobrażam sobie mieć taką rozrywkową dupodajkę w pokoju.
      • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 18:07
        Ale ta pani miała współlokatorkę? Jeśli ktoś jedzie w celu seksturystyki to chyba celuje w opcje pojedynczego pokoju?
        • pani_pelagia78 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:00
          Do jedynki można było dopłacić. Widocznie pani nie chciała. Mama z kolei zignorowała tę możliwość, bo jako bezkonfliktowa wychodziła z założenia, że zawsze się dogada
          • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:05
            No to są jedynki za dopłatą czy jest wszystko zajęte i zero wolnych miejsc?
            • angazetka Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:08
              Jedynki pewnie są za dopłatą, ale nie w trakcie turnusu.
              • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:12
                Nie pomagaj jej, niech sama wymyśla big_grin
                • angazetka Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:16
                  Przepraszam big_grin
                • pani_pelagia78 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:34
                  ?
                  • jednoraz0w0 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:44
                    No przecież już wyżej napisałam: to już drugi twój wątek w ciągu paru dni, w którym dobra, empatyczna, cierpiąca na brak asertywności osoba ma zrujnowany niedługi pobyt, który miał być wypoczynkiem, przez jakąś tupeciarę bez ogłady. A jeśli odjąć wyjazd, to trzeci. W związku z tym wierzę w tę historię tak, jak w dwie pozostałe, choć nie wątpię, że podobne sytuacje mogą się zdarzyć (dlatego zażarło).
                    Sytuacja w której mama nie tyle donosi ile kryje współlokatorkę oraz rozochoconych panów a potem biadoli jest raczej komiczna.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:06
        Sporo czasu przeleżałam na oddziale onko (przed pandemicznych, więc odwiedziny były oczywiste)
        i zdarzyło mi się, że moja towarzyszka z pokoju, wprawdzie nie pokrojona ani nie pod chemią, ale tylko diagnozowana wszechstronnie wychodziła na schadzki z Panem, którego poznała w trakcie leżenia. Pan odwiedzał swoją matkę, po której wyjściu ja dostałam łóżko. Na szczęście romans kwitł poza pokojem. Smaczku dodaje fakt, że pani miała męża, który ją w tym szpitalu odwiedzał, a pan żonę...
    • cud_bogini_w_bikini Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 22:58
      Znajome po leczeniu onko wyjeżdżają do sanatorium i z rozmów z nimi nie wynika, żebudynek jest nocą zamykany na 4 spusty. Zdarzyło mi się odprowadzać znajomą do sanatorium, bo spotkałyśmy się na mieście, było po 23, zauważyłam Panią na portierni o tyle.

      Mama była w ośrodku GCR w Reptach Śl. Tam nie wiem, czy zamykano czy nie, ale o ile pamięć mnie nie myli były pokoje, do których dało się wejść bezpośrednio z zewnątrz.

      Dopłata do jedynek to też nie taka prosta sprawa, w 2023 r. mocno poszybowała do góry, znajoma dopłacała powyzej 40 zł za dzień pobytu. Z jednej strony - to spora suma dla przeciętnego emerta, a.z drugiej bywa, ze pula jedynek szybko się wyczerpuje. Jedynki za dopłatą zresztą (nie wiem czy zgodnie z prawem) brało się w czasie epidemii i jeśli kogoś teraz stać bierze, więc szybko się rozchodzą. Dopłata w miesiącach wiosenno - letnich jest wyższa.

      Mama niech się upomina o swoje. Nie może swoim kosztem nie reagować na zachowanie, które powoduje jej dyskomfort.
      • mava1 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 26.06.23, 09:57
        >Dopłata do jedynek to też nie taka prosta sprawa, w 2023 r. mocno poszybowała do góry, znajoma dopłacała >powyzej 40 zł za dzień pobytu.

        ja jeżdżę do prywatnego ośrodka rehabilitacyjno-sanatoryjnego, który jednak ma podpisaną umowe z NFZ i sa też tam tacy kuracjusze.
        Dopłata za jedynke to 300 zł/2 tygodnie (w sezonie i takze w tym roku) więc to u twojej znajomej to jakis kosmos.
        Ja zawsze biorę jedynkę, fakt, że rezerwację robię najpóźniej w lutym. Nie wyobrażam sobie wypoczywać z kims całkowicie obcym, pominąwszy nawet ew. rozrywkowy tryb życia. Któregoś razu obok mieszkał facet i którego współlokatorem był alkoholik. W ogóle niemal nie wychodził z pokoju, nawet na zabiegi a jedynie na posiłki. A poza tym tylko pił i prowadził rozmowy z owym sasiadem bo, jak wiadomo, alkohol dosyć wspomaga chęc gadania, dopóki alkoholik nie zwali sie pod stól.
        Pomijam, ze dla NFZtowców sanatoria sa za darmo więc dopłata za jedynkę aż tak ich nie zaboli.
        Inna sprawa czy jest taka mozliwosć akurat w tym sanatorium.
    • sol_13 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:00
      To jest przekomiczne, że w tych sanatoriach jest się trzy tygodnie w pokoju z obcą osobą. Ciekawi mnie, że ludzie się na to piszą.
      Cisnac w recepcji nie o zmianę pokoju na taki sam, tylko o jedynkę za dopłatą, w końcu się zwolni a chętniej będą szukać.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:11
        Wiesz, wydaje mi się, że jednak większość korzystających z sanatorium to ludzie przyzwyczajeni, bo po przejściach szpitalnych. Tam to błogosławisz dzień, w którym dadzą ci dwójkę... przeleżałam sporo, tylko raz miałam dwójkę. Normą było 4, 5 a nawet 6 łóżek w ciasnym pokoiku. Niewygoda do tego stopnia, że łóżka nawet nie były oddzielone szafką szpitalną; szafka "w nogach", co dla człowieka po operacji jest katorgą.
        • taniarada Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:17
          Niektórzy jeżdżą się zabawić .I to napisałem po wyżej .Jeśli mają wigor .Bez przesady ,zawsze można zmienić pokój na pojedynkę .
          • cud_bogini_w_bikini Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:21
            Nie zawsze. W środku turnusu może nie być takiej opcji.
    • woman_in_love Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:21
      to sanatorium dla emerytowanych seks workerek?
    • taje Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 25.06.23, 23:33
      3 tygodnie w pokoju z obcą osobą to chyba za karę. W życiu na coś takiego bym się nie zdecydowała. Po takim turnusie potrzebowałabym wypoczynku. Może niech mama dopłaci do jedynki (jeśli jeszcze są dostępne)?
    • jozefrobotnik Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 26.06.23, 10:39
      Jak raz drugi nie przyjdzie na zabiegi, to powinna wylecieć , turnusu 🤷
    • irma223 Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 26.06.23, 11:23
      A dlaczego nie donieść?
      Naprawdę wydałaby własne niemałe pieniądze na wynajem pokoju, by babsko miało się gdzie gzić za pieniądze NFZ? Ludzie latami czekają na sanatorium!
      Chce babsko prowadzić życie towarzyskie, niech jedzie za własne pieniądze, wynajmie sobie pokój hotelowy i nikomu przeszkadzać nie będzie. A nie niszczyć współlokatorce wyczekany i też dopłacony turnus sanatoryjny.
      "- A co z panią Zosią?
      - Pani Zosia nie przyjechała tutaj na zabiegi, tylko na rozrywki towarzyskie. Gości przyjmuje dniami i nocami, aż i ja z tego jestem stale niewyspana."
    • wena-suela Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 26.06.23, 12:03
      Powiedz mamie, żeby nie zatruwała sobie pobytu obserwowaniem i ocenianiem towarzyszki z pokoju, tylko korzystała w pełni z 2 tygodni które jej zostały. Towarzyszce niech jasno powie, że życie towarzyskie po 22 ma prowadzić poza pokojem. A na następny turnus niech sobie opłaci jedynkę. Swoja drogą to bardzo lekkomyślne założenie, że będzie się dobrze mieszkać z zupełnie nieznana osobą.
    • primula.alpicola Re: Porada sanatoryjno-towarzyska potrzebna 26.06.23, 13:11
      Byłam w sanatorium kilka razy i najwyraźniej miałam szczęście, nie trafiały mi się takie panie. Światopoglądowo, owszem, oddalone o lata świetlne, ale trudno, koleżanki znalazłam w innych pokojach. Dla mnie najważniejsze żeby nie chrapała i nie śmierdziała, i oczywiście mowy nie ma o bogatym życiu towarzyskim we wspólnym pokoju, zwłaszcza wieczorami i w nocy. Zareagowałabym stanowczo, łącznie ze zgłoszeniem problemu w recepcji. Nie mam nic przeciwko życiu towarzyskiemu, ale jak się mieszka we wspólnym pokoju, to sorry, proszę szukać innych miejsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka