mikams75 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:48 Wolałabym wakacje (i nie tylko) bez okresu ale tak się nie da, zaduzo różnych czynników muszę wziąć pod uwagę przy planowaniu i okres już pomijam. Jeśli już to bym bardziej wzięła pod uwagę okres nastolatki, ona sobie nieco gorzej radzi z niedogodnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:04 ja już nie muszę się tym martwić! tralala. miałam koleżanki, które "ustawiały" sobie jakimiś pigułami sprawy tak, żeby okres nie dopadł ich w wakacje, ja tego nigdy nie umiałam, jak był, to był. i miewałam drakońsko bolesne okresy, takie, że wyłam i góry leków musiałam brać, ale - o ile pamiętam - te wakacyjne były zawsze lżejsze. pewnie dzięki temu, że w wakacje wreszcie zza biurka wstawałam... Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:31 stephanie.plum napisała: > ja już nie muszę się tym martwić! tralala. Haha, ja tez nie! Jest cudownie A corka ślub sobie "pod okres" planowała. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:36 weź nic nie mów o ślubie. dostałam okresu rano tego dnia. ten wątek mi o tym przypomniał... a brak okresu bardzo sobie chwalę, zawsze głośno mówiłam, że mi niepotrzebny do niczego ten cykl, skoro jestem sterylna jak krzemień, i natura uwolniła mnie od niego wyjątkowo wcześnie (ostatni miałam w wieku 46 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:15 Biorę. NIe jest to czynnik decydujący, ale ja pierwsze 2-3 dni okresu jadę na prochach równiutko odmierzanych co 4 godziny, bo jak wezmę za późno to się zwijam z bólu, do tego muszę mieć dostęp do wc, więc wolę uwzględnić jeśli się da. W tym roku idealnie, z oboma wyjazdami wstrzeliłam się w terminy kiedy na pewno nie będę mieć okresu. A krótsze wyjazdy się dostosuje na bieżąco, jakby coś się przesunęlo, więc luz Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:41 znam ten ból, miałam to samo. kiedyś wyjechałam sama na odludzie, zabierając jedynie dziecko kilkumiesięczne i stare psisko. dopadł mnie okres! przeżyłam dzięki pieluchom syna i lekom psa (dostawał coś przeciwbólowego, chyba ketonal, bo miał zwyrodnienie kręgosłupa). nie było mowy o dłuższej jeździe samochodem, zwłaszcza z niemowlakiem na pokładzie, do powiatowej apteki. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:40 Kompletnie o tym nie myślę, problem w tym roku bo suczka ma cieczke akurat, ale dajemy rade, kawalerów brak. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:46 Od zawsze praktycznie używałam tampony wiec różnicy mi nie robiło. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 14:27 Ponieważ krwawię obficie i miesiączki mam bolesne to zdecydowanie wszystkie wyjazdy staram się pod to układać - na ile to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
furiatka_wariatka Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:20 Nie, najwyżej przesuwam okres farmakologicznie Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 19:12 Wyjazd rezerwuję z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Muszę zsynchronizować dostępność urlopu z dostępnością wybranej miejscówki. Dodajmy do tego synchronizację z terminem okresu (który o kilka dni się potrafi przesunąć przy wyjazdach). No nie, nie da się. Jak brałam pigulki to po prostu sobie przesuwałam nimi okres na "po powrocie". Teraz już olewam, nie jeżdżę już pod namioty, na wielogodzinne wędrówki po górach. Okres mi nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś