Dodaj do ulubionych

Kociak ze schroniska

05.07.23, 08:36
Decyzja właściwie podjęta. Na co zwrócić uwagę podczas wyboru zwierzaka?
W jakim powinien być wieku, żeby nie wymagał specjalnej pielęgnacji (np. masowania brzuszka, itp- takie drobinki w schronie tez są do adopcji)? Co dla takiego malucha przygotować innego niż dla doroslego kota (obecny trafił do nas mając 2 lata).
Na stanie jest już jeden kot, 5 letni.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:33
      przejdź się na czworakach po całym domu i zatkaj wszystkie frapujące dziury, w które można wleźć, w tym pod wannę oraz za trudno odsuwalną szafęsmile kociak powyżej 3 miesięcy, w schronisku zresztą są w stanie opisać charakter i życiowe umiejętności kociaka; na początku dobrze jest karmić tym samym, co w schronisku, i dać żwirek taki sam, ale nie ma reguły. no i taki maluch powinien jeść karmę dla kociaków - i należy jej pilnować przed dorosłym rezydentem, bo chociaż smakowita, to nie dla niego (za dużo białka itp.).

      a, jak bierzesz malutkiego malucha, to dobrze jest postawić kuwetkę z obniżonym wejściem, żeby nie musiał z pełnym brzuszkiem się wciskać. w ogóle dobrze jest postawić dodatkową kuwetkę, bo nie każdy rezydent lubi, żeby mu nagle jakiś alien ją zanieczyszczałsmile
      • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:47
        O, z tą kuweta z obnizonym wejsciem to dobry pomysł.
        • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 15:42
          Albo pidstawic pudełko czy coś w ramach schodka chociaz moj mały 4tygodniowy radził sobie bez problemu z wejściem do kuwety zwykłych rozmiarów
    • swinka-morska Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:35
      Najważniejsze chyba będzie wprowadzanie nowego z izolacją kotów na początku.
      • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:46
        To wiem. Plan jest ustalony, młody kot wyląduje początkowo u córki w pokoju, bo rezydent najrzadziej tam bywa.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:56
          To nie jest dobry plan.
          Bałabym się, że ją w nocy podrapie, oczy uszkodzi, no i spać nie da na 100%.
          Mały kociak jest, jak tajfun, co sobie umyśli to zrobi. Może skoczyć na twarz z szafy, bo jeszcze nie wie, co można, a co nie i nie umie dobrze wycelować. Zapoluje na nogę wysuniętą spod kołdry, ugryzie, złapie pazurkami, a pazurki ostre, jak szpilki. Wczołga się pod kołdrę i pazurkami wbije się w dowolna część ciała, która się akurat poruszy, bo wszystko, co się rusza, to jest do złapania.
          Nie rób córce tego, bo jej się szybko kota odechce.
          Ewentualnie kot może spać na noc w klatce kennelowej, jeśli macie, ale luzem w pokoju bym nie zaryzykowała z dzieckiem, chyba że wam się trafi wyjątkowo spokojny kot.
          • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:58
            Córka pozna nastolatka. Klatka do rozważenia.
          • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 15:48
            Ty naprawdevmasz tev3 koty? Prawie wszystkie z moich 11 kotów trafiły do mnie w jeku od 1bdnia do 6 tygodni i takich zachowan nie odnotowałam. Owszem pojawiają się pizniejbgdy maluch oswoi się z nowym otoczeniem i najczęściej gdy zaczyna zmieniać żeby bo wtedy go nosi i roznosi energia ale do tego czasu moznabjuz kociaka wychowac i w dużym stopniu nad tym zapanować. Okres izolacji nie powinien wynosić zresztą dłużej niż to konieczne czyli gora jakiesv4 tygodnie
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 16:30
              Z jedną znajdą(ok 4 tyg), która przez 3 dni pod kontenerem budowlanym siedziała, przez miesiąc musiałam spać przy zapalonym świetle i z ręką w klatce. Bała się ciemności, jak tylko gasiło się światło, to zaczynała zawodzić, to samo było, jak była sama w pokoju. Nie dało się jej w nocy wypuścić z klatki, bo wciskała się pode mnie, drapiąc okropnie, ale pomijając to drapanie, bałam się że jak zasnę, to ją w nocy przygniotę, była maleńka. Musiałam trzymać rękę w klatce, bo ona musiała być przytulona, żeby spała. W dzień cały czas nosiłam ją pod bluzą, tylko na chwilę, kiedy jadła była na podłodze, potem znowu na mnie. Cała byłam podrapana, bo ona musiała się kurczowo trzymać.

              Dwa schroniskowe kociaki ciut starsze dzikusy, były okropnie rozrabiające, a noc była dla nich idealnym czasem na gonitwy. Nie zwracały zupełnie uwagi na to, po czym biegają. Z nimi nauczyłam się spać z dłonią na własnej twarzy i zakutana w kołdrę, żeby żadnej dziurki nie było, gdzie by się kocię mogło wcisnęło i podrapać. Mam też kota wziętego z dobrego domu(8 tyg. miał. jak do mnie trafił), z dobrych warunków, ten był od początku spokojniutki, w nocy spał, po głowie nie latał, nie podgryzał i nie drapał, chyba że przypadkiem. Wzięłam go jako towarzysza dla tej znajdki, bo nie mogłam cały czas z kotem wszędzie chodzić, a zostawić jej samej się nie dawało. Towarzysz pomógł bardzo, on był spokojny i ten spokój jej się udzielił. Pokochały się od pierwszej chwili.
              Teraz wszystkie, to przylepki, żaden już od dawna nie gryzie, ani nie drapie i po głowie nie skaczą, ale początki były trudne.
              • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 23:50
                No to miałaś pecha albo ja szczęście chociaz fakt, że ja spalam z moimi od początku i tuloo z tym ostatnim bałam się, ze mogę go przygnieść bo zatraciłam umiejetnosc bezpiecznego snu. Mały i tak zakopywał się w jaki położone na brzegu łóżka a pierwszej nocy po prostu przytulił się do mojego karku tak, xe go czulambi wiedziałam gdzie jest. Kociaki na samym początku nigdy nie drapały, potem czasem stosowałam metodę ktora kuedys opisalam na innym forum i o ktora się pokłóciłyśmywink. . Smarowałam ręce kremem zmieszanym z b.ostą chili i dawałam niech gryzą. Nigdy nie musiałam powtarzać " kuracji. Obecny maluch kiedys zahaczył mnie pazurkiem tak, ze pojawiła się kropelka krwi.. zawołałam go a tego nauczyl się od pierwszego dnia, przychodzenia na zawołanie po imieniu. Podsunęłam mu pod mordę zadrapanie, chwilę uważnie obwachiwał i to był ostatni raz gdy czułam jego pazurki a mial nie więcej jak 8 tygodni. Pizatym mam kilka niedużych maskotek i gdy mały się rozbrykał, łapał moja rękę to ja wyciągałam i dawałam w zamian zabawkę i ja obgryzał. Na nim nie musiałam stosowac papryki . Fakt mały kociak musi na picAtku, w czasie adaptacji miecbi czuć towarzystwo bo to jeszcze kocie dziecko i tak się długo zresztą zachowuje w stosunku do swojego ludzia, moj skończył juz rok a czasem dalej wobec mnie zachowuje się jak male kociątko, do innych zwierzaków nue
    • la_felicja Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:50
      A nie myślałaś o kotku trochę odchowanym? Takim np 6-miesięcznym? Dużo łatwiej z takim niż z małym kociakiem.
      Koleżanki niżej już ci dały sporo rad, ja dam jedną na wyrost - wiem, że do Bożego Narodzenia daleko i kotek do tego czasu podrośnie, ale absolutnie, pod żadnym pozorem nie zostawiaj małego kotka samego z choinką.
      Do dizś prześladuje mnie historia kotka, który wprapał się na choinkę, zaplątał w światełka - i właściciele po powrocie do domu znaleźli go już martwego, powieszonego na tej choince.
      Z dużym kotem tak by się nie stało, choinka by nie utrzymała jego ciężaru.

      Przepraszam, że taką makabryczną historię opowiadam, ale im więcej ludzi wie o takim zagrożeniu, tym lepiej
      • la_felicja Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:51
        A tak w ogóle to zyczę dużo radości i bezproblemowego dokocenia smile
      • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:56
        Z choinką wiem. Rezydent ma gdzieś choinkę, ale mlodego na bank będzie interesować.
        Co do wieku kota to muszę z rodziną negocjować. Oni chca malego, ja koty toleruję, ale nie jestem zbyt kocia (a co ciekawe wszystkie koty do mnie lgną strasznie).
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:38
          Widocznie jednak jesteś kocia, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Koty wiedzą, najlepiej.
          Jak weźmiesz małego kociaka, takiego bezradnego, który potrzebuje opiekunki, to może odkryjesz swoją kociość?

          Ale jeśli ma być całkiem mały, to radzę wziąć dwa.
          Małe kociaki potrzebują ciągłej zabawy, a ta zabawa polega głównie na ganianiu, polowaniu, gryzieniu i drapaniu. Jeden kot będzie polował na wasze nogi i ręce, to może być bardzo nieprzyjemne. Dwa załatwią też część dorastania między sobą. I jak miło jest patrzeć, jak potem zmęczone gonitwą wtulą się w siebie i zasną.
          • jottka Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:40
            ja właśnie nie chciałam pisać, że jak maluchy, to najlepiej dwasmile no ale też rezydent może być wstrząśnięty dwójką agresorów - u mnie dorosła kocica zwymiotowała z wrażenia na widok dwumiesięcznego malucha (z wypadku, że tak powiem, dlatego mikrus), ale potem szczęśliwie się dogadali, głównie dlatego, że ona syczała, a on radośnie skakał na jej ogonsmile
          • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:48
            Trzy koty mnie jednak przerażają...
            Ostatnio doszłam do wniosku, że koty mnie lubią bo zachowuję się jak one- nie narzucam się kotom, ale reaguję gdy one chcą zabawy czy miziania.
            • jottka Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:50
              raczej musisz dobrze pachniećsmile nie twierdzę, że piwnicą czy świeżą myszą, ale jakąś kojącą woń musisz wydawaćsmile

              u mnie trzy koty w ogóle nie wchodziły w grę, póki nagle się nie okazało, że mam trzy koty, bo nie ma innego wyjścia, no cóż. ale nie jest źle, tylko odkładaj sobie regularnie pieniądze na weta...
              • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:54
                Dlatego tez nie chce brac 3 kotow, finansowo to zbyt duzo może byc.
            • nenia1 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 13:05
              anilorak174 napisała:

              > Trzy koty mnie jednak przerażają...


              weź jednego. Kot, który jest w domu i tak będzie miał stres przez tego
              jednego, koty są terytorialne i pojawi mu się na jego terenie "obcy".
              Poza tym sama miałam w okresie przejściowym trzy koty i jak dla mnie
              to już była znacząca różnica, dwóch się tak nie odczuwa jak trzech.

              Co do malucha, praktycznie większość osób chce małego kotka, ale kotek
              jest mały bardzo krótko, za parę miesięcy i tak już będzie dużym kotem.
              Biorąc starszego o parę miesięcy masz kota z bardziej sprecyzowanych charakterem
              i mniej kłopotliwego "w obsłudze". Co według mnie jest istotne z uwagi na drugiego
              kota jaki jest w domu. Nie jest prawdą, że wszystkie koty świetne się dogadują.
              Biorąc nieco starszego, a ciągle przecież bardzo młodego, coś więcej będzie już o nim
              wiadomo. Zwierzę to decyzja na lata a maluchem będzie się cieszyć ze 3, 4 miesiące bo urośnie.
              Rodzinie można wytłumaczyć, że najszybciej znikają ze schronisk maluchy, a takie trochę starsze
              od maluchów tkwią potem w schronisku, czasem i latami.
              • tilijka123 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 13:55
                Biorąc starszego kociaka możesz wybrać zwierzę po kastracji.
                Tak zrobiłam w zeszłym roku. Do trzyletniego kocura dobrałam półroczną kotkę. Rana po zabiegu była już zagojona, futerko jeszcze odrastało.
                Odpadły mi koszty kastracji, opieka pooperacyjna, stres związany z tym czy przypadkiem w czasie zabawy kotów nie uszkodzi się rana, a także potencjalne problemy behawioralne po zmianie zapachu kota po kastracji.

                • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 16:31
                  Zvdrugiej strony taki maluch przez wychowanievdostosowywuje się do nowego domu, stada w którym są 2 i 4terołapscy. Starszy kot na juz jqkues doswiadczenia, przyzwyczajenia czasem nawet zle ktore mogą być już nie do wyrugowqnia. M8alam starszego ale jeszcze młodego kota po przejściach i to jednak wylazilo potem nawet w stosunkach z rezydentami. Żył obok nich lub byl nastawiony wrecz wrogo. Dopiero gdy trafiła do mnie malutka koteczka i go uwiodla nieco zmieniło się jego zachowanie ale nie do końca i musiałam pilnowac by nie atakował najstarszej kotki
      • szare_kolory Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 21:05
        Z tą choinką to ważna przestroga. I ta przestroga dotyczy też wszelkich wiszących sznurków, np od żaluzji, w które taka malizna mogłaby się zaplątać podczas wspaniałej zabawy.
        • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 06.07.23, 00:17
          Nie przesadzajmy. Kotek nawet mały 6-8 tygodniowy wcalebnie jest taki nieporadny, niezgrabny i zaplacze się w byle co bez możliwości uwolnienia. Oczywiście zawsze mogą zdarzyć się nieszczęśliwe wypadki ale to juz niezaleznie od wieku. U mnie od początku a kocuak trafił w wieku 4 tygodni,vwisza wlasnie na sznureczkach zabawki. Na drzwiach vdrapaku, wędka wsunięta w uchwyty komody i są wspaniałą ścieżka zfrowiavdla malucha zapelniajac mu czas i prowokując do zdobywania sprawności. Można biegać, pacnąć myszkę z dzwoneczkiem, rozkołysać pęczek pior czy pogrzechotac drewnianymi koralami. Lepiej to nizbgdyby interesował się nie tym co trzeba. Z drugiejbstrony faktycznie trzeba usunąć delikatne bibeloty, i przewody pOd napięciem, przewody przez ktore mógłby ściągnąć na siebie cos ciężkiego lub to zepsuć np laptop. Nie zostawiać podłączonej ładowarki bo może wziąć konciwke do pyszczka !!! Pochować wszystko co mogly zniszczyć lub xo jemu może zagrozić. U mnie koty na choinkę nigdy nie wchodziły nawet za mlodu ale najniżej zawsze wieszałam zabawki dla nich, plastikowe bombki i lancuszki z koralików wiec mialy z nimi zajęcie jak już je zainteresowała.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:52
      Mały kociak wymaga częstego karmienia, co najmniej 5 razy dziennie, malucha nie zostawisz samego w domu na dłużej niż 3-4 godziny. Maluch wymaga ciągłego zajmowania się nim, jak każde małe dziecko.
      Maluch będzie się wspinał wszędzie, gdzie się da, na firanki na przykład i wszędzie wlezie, wszystko pozrzuca.
      Jeśli nie chcesz takich atrakcji, to weź kotka podrośniętego, najlepiej około roku, wtedy już się koty uspokajają na ogół. No i będzie już prawdopodobnie po sterylizacji, więc ta niezbyt przyjemna atrakcja też cię ominie.
      Ale niezależnie od tego, jak dużego kota weźmiesz, to najpierw dwutygodniowa kwarantanna w oddzielnym pomieszczeniu, bo nie wiadomo, co z schroniska przyniesie, a potem stopniowe przyzwyczajanie kotów do siebie, bo mogą się nie zaakceptować od razu.
      • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 11:54
        Nie mam firanek 😉
        Kot bedzie wzięty specjalnie w czasie kiedy zawsze ktoś bedzie w domu.
        • jottka Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:32
          jeśli się koty dogadają, to człowiek nie będzie potrzebnysmile ale też, niestety, reguły nie ma. jeszcze jedno, jeśli weźmiesz ze schroniska paromiesięcznego czy podrośniętego już kociaka, to powinien już mieć pierwsze dwa szczepienia za sobą - dopytaj o to. maluch powinien mieć w pierwszym półroczu dwa szczepienia na główne choroby zakaźne i po roku dawkę przypominającą. jak masz kota, to pewnie okna i balkon masz zabezpieczone, ale jeśli nie, to zadbaj o to, bo kociak to zupełnie inne stworzenie niż dorosły, spokojny kocur.

          izolacja to teoretycznie dobry pomysł (zwłaszcza jako kwarantanna przed zapoznaniem z rezydentem), ale bywa i tak, że koty się pchają do siebie - u mnie malutki kociak wybrał sobie "mamusię" i ku wstrząsowi tejże olał wszelkie szykany i zainstalował jako swoją opiekunkęsmile pogodziła się z losem, ale nie zawsze tak bywa, obserwować trzeba.

          przyszykuj sobie różne zabaweczki - myszki w różnych rozmiarach, kulki z gniecionego papieru, pluszowe kuleczki, takie szmaciane cusie, co można gryźć, a mają grzechotkę albo dzwonek w środku. i puste kartony, w różnych rozmiarachsmile tyle tego, żeby sobie kocina wybrała, co lubi, po paru dniach zbędne możesz wyrzucić. nie każdego kociaka trzeba animować, zwłaszcza jeśli dogada się ze starszym, mój najmłodszy egzemplarz jest przerażająco samodzielny, co ma i tę dobrą stronę, że jakby co, to wystarczy rzucić papierową kulkę i następuje morderczy pościg tak przez ok. 0,5hsmile
          • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:45
            Zabawek mam pół szafy, bo rezydent ma w dudzie myszki, pileczki i wędki. Za to przesuwanie patykiem po wiszacym kocu czy reczniku powoduje napad instynktu łowczego.
      • ichi51e Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:40
        Mój miał 3mce owszem kable atakuje wspina się na kanapę i krzesła ale firanki zlewa. Generalnie zasada jest jak z dzieckiem - takie zachowania to po prostu energia trzeba rozładować i bawić się (najlepiej pierzaczkiem www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/wedki_dla_kota/403188) albo puszkiem albo każda wędka w sumie. Kotek mały wymaga dużo uwagi (i tu się dziecko przydaje prędzej się kot zmęczy niż dziecko znudzi) w najgorszym razie kulki robotyczne tez dobre choć oczywiście nie jest to pierzaczek.
    • ichi51e Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:36
      Pochować kable
    • princy-mincy Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:43
      Ja bym poszukala kotka w sensownej fundacji zamiast w schonisku
      • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:46
        Fundacje odpadają. Nie mam ochoty przechodzic ich skomplikowanych procedur i wysyłać fotorelacji z zycia kota (po tym co przechodzili znajomi z fundacja, nie zamierzam się w to bawić).
        Rezydent jest właśnie ze schronu, caly proces adopcyjny rzeczowy i sprawny.
        • jottka Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:52
          a czekaj, schronisko chyba robi badania na kocią białaczkę? bo ja jednak wszystkich moich podopiecznych testowałam (za swoje), zanim wpuściłam do mieszkania.
          • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 12:56
            Robią. Podają też szczepienia i sterylka/kastracja jest w ramach adopcji darmowa jak kot osiągnie juz odpowiedni wiek.
        • tilijka123 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 14:03
          Fundacje są różne. Niby wszystkie wymagają osiatkowanych okien ale ja kota dostałam zanim okna osiatkowałam i nikt nie sprawdzał czy to później zrobiłam. Ze trzy razy w pierwszych dniach pytali smsowo jak kot sobie radzi i czy dogadują się z rezydentem. I koniec.
          • anilorak174 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 14:16
            Wiem, ale nie chce ryzykować przejść. Znajomi musieli postraszyć zgłoszeniem nękania na policję, żeby pani z fundacji przestała ich atakować telefonicznie oraz osobiście.
            Schronisko mamy przecwiczone, tez nie mielismy zabezpieczonego balkonu i okien jak bralismy kota. Wystarczała deklaracja, że to zrobimy.
        • princy-mincy Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 22:34
          dlatego pisalam o sensownej fundacji, która nie wymyślą cudów na kiju, fotorelacji, wizt przed i po adopcji, raportu z kupy i siku
    • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 16:08
      Po pierwsze gdy będziesz w schronisku nie kieruj się wyglądem kociaka tylko tym jak odnosi się do ciebie. Wybierz tego ktory jest tobą zainteresowany, chce na rączki, chce wąchać i bawic się z tobą. Taki maluch potraktuje cie pizniej jak dużą dziwną kotkę i prawdopodobnie adoptuje na " mamusię" za ktora bedzie chodził, której bedzie słuchałam,vszukal u ciebie wszelkiego ratunku i pocieszenia. Pizatym tak kot wybiera swojego " ludzia". Starszy kot mizerię się początkowo obrazić, zamrozić, zmienić zachowanie ale niekoniecznie bedzie atakował. U mnie zazwyczaj starsze omijy z daleka i wrecz wygladały jakby się baly tego malucha a na pewno burzył i spokoj i dotychczasowy komfort. U mnie kwarantanna dotyczyła kociakow z ulicy, które najpierw musiały przejść badania, szczepienia lub podrosnąć by być sprawniejsze gdy zetkną się z psami, które tez byly w domu. W jednym jednak przypadku wilczyca aktywnie pomagała w odchowaniu jednodniowego kociaka. Początkowo trzeba karmić oddzielnie VW pewnej odległości od rezydenta ale nie czarujmy się szybko zaczną się wymieniać przy miskach. Warto maluchowi przez jak najdłuższy czas dawacvkarme dla kociakow. W schronisku zapewne zostal juz nauczony korzystanie z kuwety, choć z tym radzą sobie nawetvdzikusy od pierwszego dnia, picia wody i wstępnie zycia w większym stadzie. Trzeba pamiętać by nie zaniedbywać rezydenta, nawet więcej go miziać i proponować przysmaki. Trzeba zapewnić zabawki, piłeczki pimpongiwe, myszki itp choc świetnie sprawdzają się pudełka. Początkowo są zabawką i drapakiem, schowankiem a nawet.. sypialnia, potem kozns wymienić na nowe a stare do recyklingu. Kilka kociąt, w tym ostatni roczniak weszlo od razu do stada, bez kwarantanny i obyło się bez tragedii a czasem nawet bez fochów u rezydentów. Obecnie mamv3 koty: 20, 6 i 1 rok vtennostatni trafił gdy mial ok 4 tygodnie do tego nieduży 7,5letni psiak,najlepszy kumpel mojego malego łobuza
      • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 16:41
        Na jednym ze zdjec spotkanie pokoleń, maluch i 20latka. Do dziś jest nią zafascynowany ale czuje respekt bo stara rządzi
        • la_felicja Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 21:17
          20 latka? Chyba 2-latka?
          • babcia47 Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 23:32
            Nie, dokładnie 20 lat i 2 miesiące. Jest ze mną od kociaka
    • tairo Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 16:52
      Jak ma być tylko jeden, to lepiej wziąć podrośniętego albo wręcz młodego dorosłego, wtedy znany jest charakter, możesz
      dobrać temperamentem do rezydenta. Dobrze przeprowadzona socjalizacja z izolacją daje duże szanse na zgodne życie i jest łatwiejsza niż wychowywanie kociątka.
      Jeżeli koniecznie chcesz kociątko, to weź od razu dwa, najlepiej rodzeństwo. Jeden będzie zamęczał rezydenta, a dwa będą się bawić razem. Pamiętaj, że kocięta to jedna wielka niewiadoma, mogą wyrosnąć na pluszowe przytulasy, ale równie dobrze na niedotykalskie dzikusy. Trzeba pozabezpieczać wszystkie kąty i dziury, w które taki maluch może się wcisnąć (a mogą być mniejsze, niż myślisz). Pochować luźno wiszące sznurki, kabelki, wszystko o co kociak może się zaczepić, zawisnąć, utknąć, udusić. Maleństwo będzie potrzebować talerzyka, a nie głębokiej miski, kuwety z niskim wejściem i uwagi, mnóstwo uwagi.
      Żeby kociak był samoobsługowy, powinien mieć minimum 6 tygodni, ale to jest za wcześnie na adopcję, chyba że sierotka, a wtedy duża szansa, że będzie mieć problemy emocjonalne spowodowane brakiem mamy. Jeżeli ma matkę, to nie powinien być od niej oddzielany przed ukończeniem minimum 10, a lepiej 12 tygodni.
    • ardzuna Re: Kociak ze schroniska 05.07.23, 23:39
      Po pierwsze, rezydent powinien mieć aktualne szczepienia.
      Po drugie 5-latka nie uszczęśliwiałabym maluchem (jeśli nie chcesz 2 maluchów, które się bawią razem i odciążają rezydenta). Do 5-latka najlepiej wziąć kota już nieco spokojniejszego, co oznacza 2 lub więcej lat. Roczniak to jeszcze rozbrykany i uciążliwy dla wszystkich, którzy nie są w tej samej fazie co on, gnojek. A nowy 10 lat też może mieć.

      Jeśli nikt wam nie będzie w stanie doradzić w schronisku, który kot jest jedynakiem, a który nie, to najlepiej wziąć kota, który w schronisku jest w miarę wyluzowany (chyba że jest chory, do doleczenia, i choroba przeszkadza mu się wyluzować); jedynacy są w schronisku przeważnie okropnie wkurzeni. Potem izolacja z socjalizacją i trzeba wytrzymać psychicznie, jeśli będą się czasem bić. To normalne na początku.

      Koty dorosłe tak samo się chcą dostosować do nowego domu jak kociaki, a nawet o wiele bardziej. One też się uczą domowych zasad. Nie słuchaj opowiastek o wychowywaniu kociaków. Kotów nie wychowujemy, z kotami się dogadujemy. Moje koty przyszły do domu jako doroślaki i mamy cudowną więź, a do tego jeszcze miały świadomość, że znalazły się w cudownym dla nich miejscu, które zawdzięczają nam.

      I przede wszystkim gratuluję decyzji o przygarnięciu kota <3 To dar życia, i w sformułowaniu tym nie ma przesady. Umieralność kotów w schroniskach jest dramatyczna. Każdy dzień dłużej w tym miejscu to zwiększone ryzyko zachorowania. Schronisko dla nich to straszny stres.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka