Dodaj do ulubionych

W kościele

    • vasaro Re: W kościele 14.08.23, 21:50
      Na pogrzebie(a jakże katolickim) mojego niewierzącego ojca(ksiądz żegnał wiernego członka wspólnoty), moja matka miała do mnie pretensje, że wstawałam kiedy trzeba było wstać, siadałam kiedy wszyscy siadali, zachowywałam się jak kulturalny dorosły człowiek. Ale nie robiłam znaku krzyża, nie modliłam się, nie śpiewałam. Tak jak i moje dzieci. Gdyby jej szopki i syczenia mi do ucha przypuszczam, że nikt by się nie zorientował, ze coś jest inaczej.
      Kiedy mogę na śluby/pogrzeby/ceremonie przychodzę na sam koniec lub stoję przed kościołem.
    • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 14.08.23, 22:11
      W zależności od bliskości z obchodzącymi uroczystość albo pcham się do pierwszego rzędu albo siadam neutralnie, gdzieś po środku. Śpiewam zawsze, pełna piersią, niestety tylko końcówki zwrotek albo refreny, bo są z reguły bardzo łatwe i zapamietywalne. Z tym padnij, powstań, kiwnij głową zawsze mam problem ale naśladuję pozostałych, z lekkim opóźnieniem ale się udaje. I po opłatek też się ustawiam w kolejce tongue_out
    • majenkirr Re: W kościele 14.08.23, 22:15
      Nawet mi nie mów. Moja córka będzie mieć ślub w kościele kat. ZE MSZĄ, my będziemy siedzieć w pierwszej ławce, a ja nawet nie wiem co robić 😭😭😭
      • frntta666 Re: W kościele 14.08.23, 22:25
        Najwazniejsze zebys plakala ze wzruszenia. Najlepiej caly czas. Wtedy ci ujda na sucho ewentualne pomylki "choreograficzne" wink
        • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 14.08.23, 22:31
          Potwierdzam. I zastosuj trick z okularami przeciwsłonecznymi, okulary zawsze się sprawdzają w kościele 😎
          • nick_z_desperacji Re: W kościele 14.08.23, 22:43
            Znaczy, że siedzisz w kościele w okularach? Wiesz, miej odrobine szacunku dla ludzi i stań obok kościoła, a nie właź i ostentacyjnie demonstruj pogardę dla zwyczaju, bo to chamstwo wobec zapraszających.
            • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 14.08.23, 22:55
              Co ty do mnie piszesz? Jakiej pogardy? Jeśli uczestniczę w jakichkolwiek obchodach na których się nie znam, dostosowuję się do innych. Okulary przejawem pogardy?
              • szmytka1 Re: W kościele 14.08.23, 23:00
                Tak ciemne okulary w pomieszczeniu, to przejaw lekceważenia, na dworze w pochmurny dzień zblazowania. Kurde kod kulturowy powinnaś znać, to żadna egzotyka
                • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 14.08.23, 23:08
                  Ematka nieustannie mnie zaskakuje. Przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może poczuć się urażony MOIMI okularami w kościele.
                  • majenkirr Re: W kościele 14.08.23, 23:12
                    Okulary to raczej z pogrzebem mi się kojarzą 😉
                    • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 14.08.23, 23:25
                      Faktycznie, pojawiam się w kościele tylko na pogrzebach. Właśnie sobie uświadomiłam, że na ostatnim ślubie w kościele byłam 18 lat temu. Tak czy inaczej dasz radę, będzie dobrze. Z tego co pamiętam, odprawiający dają dyskretne komendy, kiedy wstać, kiedy siadać.
                  • nick_z_desperacji Re: W kościele 14.08.23, 23:37
                    Tak, w pewnych sytuacjach i miejscach NIE WYPADA mieć okularów słonecznych na sobie, kościoły są takimi miejscami. Naprawdę dziwne, że starej babie takie rzeczy trzeba tłumaczyć.
                    • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 15.08.23, 00:01
                      Tylko nie starej, tylko nie starej. I pozwól, że będę się nosiła jak chcę.
                      • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 00:29
                        Oczywiście, że możesz nosić się jak chcesz, ostatecznie bycie chamem czy prostakiem nie jest nielegalne, najwyżej zrobisz przykrość komuś bliskiemu, ale bliscy pewnie już zauważyli Twój takt i wyczucie, więc się nie zdziwią.
                        • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 15.08.23, 01:17
                          Cóż, tak się składa, że moi bliscy nie mają odklepów kościelnych. Mam nadzieję, że twój bóg patrzy i dokładnie notuje te twoje forumowe wypierdy.
                          • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 01:37
                            W ostatnich 15 latach w kościele byłam na chrzcie, w cerkwi na pogrzebie i dwóch ślubach, natomiast nie więżę kultury z "kościelnym odklepem", ani z żadnym odklepem.
            • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 11:37
              nick_z_desperacji napisała:

              > Znaczy, że siedzisz w kościele w okularach? Wiesz, miej odrobine szacunku dla l
              > udzi i stań obok kościoła, a nie właź i ostentacyjnie demonstruj pogardę dla zw
              > yczaju, bo to chamstwo wobec zapraszających.

              To tak, jakby nie pić wódki na weselu, okazując w ten sposób pogardę dla zwyczaju i młodych. No straszne!

              S.
              • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 13:53
                Raczej jakby przyjść w gości i nasrać na środku salonu.
              • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 13:57
                A jak chcesz koniecznie nawiązywać do wódki, to jakby całe wesele pouczać innych z wyższością, że przecież można nie pić, a razem z tortem rozdać ulotki AA. Do kościoła można po prostu nie wejść, jeśli okulary są na stałe przymocowane do korony na głowie. Tak samo jak na weselu można nie pić, nie jeść mięsa czy pomidorów i nie trzeba przy tym prowadzić agitacji światopoglądowej.
                • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 14:07
                  nick_z_desperacji napisała:

                  > A jak chcesz koniecznie nawiązywać do wódki, to jakby całe wesele pouczać innyc
                  > h z wyższością, że przecież można nie pić, a razem z tortem rozdać ulotki AA.

                  Widziałaś w kościele, aby ktoś chodził i pouczał, że należy zakładać ciemne okulary i rozdawał ulotki sklepów z tymi akcesoriami???

                  S,
                  • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 14:14
                    Nie ograniczajmy się do okularów! Niech założy słuchawki albo wyjmie książkę, po co się męczyć. A śluby długie, to i paznokcie u nóg zdąży opiłować. Tylko niech potem nie lamentuje, że młodzież niewychowana, a społeczeństwo chamskie.
                    • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 14:17
                      Kończąc, bo tej absurdalnej dyskusji nie chce mi się prowadzić: siedzenie w okularach w budynku to ogólnie brak kultury, kościół jest budynkiem jak każdy i z tym nie ma co dyskutować. Natomiast, jak pisałam bycie niewychowanym przestępstwem nie jest, wiec może sobie siedzieć w okularach,, to świadczy tylko o niej.
                      • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 14:27
                        nick_z_desperacji napisała:

                        > Natomiast, jak pisałam bycie niewychowanym przestępstwem nie jest,
                        > wiec może sobie siedzieć w okularach,, to świadczy tylko o niej.

                        Uff. Chodzę w okularach od podstawówki, to prawie sto lat już niedługo będzie. Często miałam szkła nazywane "fotochromy". Nikt z nikąd mnie nie wyprosił, ani nawet nie sugerował, że to brak wychowania czy coś...
                        Może wszyscy (poza Tobą) są niewychowani???
                    • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 14:23
                      nick_z_desperacji napisała:

                      > Nie ograniczajmy się do okularów! Niech założy słuchawki albo wyjmie książkę, p
                      > o co się męczyć. A śluby długie, to i paznokcie u nóg zdąży opiłować. Tylko nie
                      > ch potem nie lamentuje, że młodzież niewychowana, a społeczeństwo chamskie.

                      A co jest nie tak z okularami? Nie wolno do kościoła nosić? Dlaczego?
                      • jahelena Re: W kościele 15.08.23, 14:28
                        Mowa o przeciwsłonecznych. No chyba, że ma chore oczy i światłowstręt, albo jest się artystą /celebrytą.
                      • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 14:40
                        Cały czas mowa jest o przeciwsłonecznych, Fotochromy, pomijając już to, że szybko jaśnieją, to okulary korekcyjne. Tak samo jak nikt nie oczekuje, że osoba niewidoma zdejmie gdziekolwiek okulary.
                        • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 14:59
                          nick_z_desperacji napisała:

                          > Cały czas mowa jest o przeciwsłonecznych, Fotochromy, pomijając już to, że szyb
                          > ko jaśnieją, to okulary korekcyjne. Tak samo jak nikt nie oczekuje, że osoba ni
                          > ewidoma zdejmie gdziekolwiek okulary.

                          Rzucisz tylko okiem i już wiesz, czy dana osoba założyła ciemne okulary "dla beki"/jest niewidoma/nosi korekcyjne przeciwsłoneczne i nie zdążyła zamienić?
                          Do kościoła wchodzą sami grzesznicy (bo ponoć wszyscy ludzie są grzesznikami). Czy wytykając komuś jego "grzechy" masz nadzieję, że Twoje znikną?
                          • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 15:05
                            tojaba napisała:

                            > Rzucisz tylko okiem i już wiesz, czy dana osoba założyła ciemne okulary "dla be
                            > ki"/jest niewidoma/nosi korekcyjne przeciwsłoneczne i nie zdążyła zamienić?

                            Albo jest to osoba niewidoma. A nie, wróć, niewidomi też mają obowiązek zdejmowania ciemnych okularów w kościele.

                            S.
                          • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 15:20
                            Nie, ale uświadamiając, że coś jest niekulturalne być może sprawię, że ktoś nieświadomy wyciągnie wnioski. Tez nie wiedziałam, że na Grabarce w czasie świąt kobiety zwyczajowo nie noszą spodni. I wiesz co? Mogłam wparować do tej cerkwi i ją sobie pooglądać, a jednak nie weszłam.
                            • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 15:22
                              Czy można zachowywać się nieodpowiednio do miejsca czy sytuacji? Można. Czy wypada? Nie. Reszta to już twój wybór.
                              EOT.
                              • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 15:46
                                nick_z_desperacji napisała:

                                > Czy można zachowywać się nieodpowiednio do miejsca czy sytuacji? Można. Czy wyp
                                > ada? Nie. Reszta to już twój wybór.
                                > EOT.

                                No właśnie chyba o tym jest cały ten wątek. O próbach przekraczania kulturowych/religijnych granic w obliczu jakichś wspólnych wartości lub po prostu w obliczu śmierci bliskich. Czy można będąc zdeklarowanym katolikiem wytykać niewierzącemu zachowanie nieodpowiednie dla wierzącego? Można. Czy jest to zgodne z kanonami wiary? Nie. Reszta to już Twój wybór.
                                • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 16:16
                                  Okulary przeciwsłoneczne w budynku to nie wiara a sv. Nikt nie dyskutuje o koniczności żarliwych modłów, bo to oczywiste, ze niewierzący/innowierca nie będzie tego robił.
                                  • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 17:47
                                    nick_z_desperacji napisała:

                                    > Okulary przeciwsłoneczne w budynku to nie wiara a sv.

                                    No ale rozmawiamy o budynku specyficznym: o świątyni katolickiej
                                    Katolicki znaczy powszechny (a więc dla każdego). Nie Ty jesteś od sprawdzania intencji przychodzących do kościoła. I czy ktoś założył okulary przeciwsłoneczne, bo akurat mu pasowały do nastroju, czy dlatego, że jest po operacji oka. Nikt nie musi się z tego Tobie tłumaczyć. Tak, jak nie musi się tłumaczyć, dlaczego siedzi zamiast klęczeć.
                                    • malinowe-wino Re: W kościele 15.08.23, 18:02
                                      Dno umyslowe.

                                      To, ze cos jest powszechne czyli dostepne dla kazdego, nie oznacza ze nie obowiazuja tam pewne zasady.
                                      A jak obowiazuja tam pewne zasady a ty wchodzisz tam dobrowolnie to musisz sie dostosowac. To sie nazywa dobre wychowanie.
                                      • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 18:23
                                        malinowe-wino napisał(a):

                                        > Dno umyslowe.
                                        >
                                        > To, ze cos jest powszechne czyli dostepne dla kazdego, nie oznacza ze nie obowi
                                        > azuja tam pewne zasady.
                                        > A jak obowiazuja tam pewne zasady a ty wchodzisz tam dobrowolnie to musisz sie
                                        > dostosowac. To sie nazywa dobre wychowanie.

                                        Ale w kościele nie zasady dobrego wychowania, tylko zasady ewangeliczne obowiązują/powinny obowiązywać smile
                                        • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 21:26
                                          tojaba napisała:

                                          > malinowe-wino napisał(a):
                                          >
                                          > > Dno umyslowe.
                                          > >
                                          > > To, ze cos jest powszechne czyli dostepne dla kazdego, nie oznacza ze nie
                                          > obowi
                                          > > azuja tam pewne zasady.
                                          > > A jak obowiazuja tam pewne zasady a ty wchodzisz tam dobrowolnie to musi
                                          > sz sie
                                          > > dostosowac. To sie nazywa dobre wychowanie.
                                          >
                                          > Ale w kościele nie zasady dobrego wychowania, tylko zasady ewangeliczne obowiąz
                                          > ują/powinny obowiązywać smile

                                          Nie ma takiej zasady dobrego wychowania, która by zabraniała chodzić w pomieszczeniu w ciemnych okularach.

                                          S.
                                          • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 22:48
                                            snajper55 napisał:

                                            >
                                            > Nie ma takiej zasady dobrego wychowania, która by zabraniała chodzić w pomieszc
                                            > zeniu w ciemnych okularach.
                                            >
                                            > S.
                                            Jest, w każdym podręczniku, który kwestie okularów przeciwsłonecznych porusza. Tak samo jak kultura nakazuje zdjąć te okulary, kiedy się z kimś rozmawia, albo podnieść tyłek z krzesła, kiedy podaje sie komuś rękę. To, że Tobie są nieznane, to nie znaczy, że ich nie ma.
                                            • majenkirr Re: W kościele 15.08.23, 23:18
                                              Ja nawet jak w okienku kawę odbieram, to zdejmuję okulary.
                                  • iwles Re: W kościele 15.08.23, 18:41
                                    nick_z_desperacji napisała:

                                    > Okulary przeciwsłoneczne w budynku to nie wiara a sv.


                                    A jeżeli to są okulary ze szkłami korekcyjnymi?

                                    • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 15.08.23, 20:21
                                      iwles napisała:

                                      >
                                      > A jeżeli to są okulary ze szkłami korekcyjnymi?

                                      Jak są z powłoką przeciwsłoneczną, to nie wolno.
                                      Przecież zdesperowany nick huczy od wczoraj, że nie można tak w świątyni w okularach.
                                • samaasma Re: W kościele 15.08.23, 16:19
                                  Od kiedy to ateiści to jakaś Prężna i zorganizowana organizacja z którą ktoś miałby się liczyć????

                                  Jesteście śmieszną grupka oszołomów którzy nie są spełnieni w życiu i którzy szukają atencji

                                  Pomyśl o tym jak znowu będziesz fałszywie przygotowywać wieczerzę wigilijną i ubierać choinkę
                                  • natalia.nat Re: W kościele 16.08.23, 14:43
                                    samaasma napisał(a):

                                    > Od kiedy to ateiści to jakaś Prężna i zorganizowana organizacja z którą ktoś miałby się liczyć????

                                    A z wami to niby kto się liczy? Urzędnik katolicki wymagający kasy i posłuszeństwa, któremu musisz się spowiadać na ucho klęcząc?

                                    > Jesteście śmieszną grupka oszołomów którzy nie są spełnieni w życiu i którzy szukają atencji

                                    Proszę! Typowy katolik, spełniony i nieszukający atencji, którego głównym celem w życiu jest obrażanie ludzi o innych poglądach. Co do oszołomów, to raczej są nimi ci, którzy mają wymyślonego duchowego przyjaciela i wierzą, że będą żyć po śmierci. Może pomyśl czasem samodzielnie a nie przyjmuj za pewnik nauki jakiejś sekty, która ma interes w tym, żeby mieć wyznawców.

                                    > Pomyśl o tym jak znowu będziesz fałszywie przygotowywać wieczerzę wigilijną i ubierać choinkę

                                    Wieczerzę każdy może przygotowywać, kiedy ma ochotę, a choinka to stary pogański zwyczaj, który nie przystoi katolikowi.
                                    • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 14:54
                                      To za puste życie kiedy trzeba podkradać innym pomysły

                                      Czy istnieje ateista który dostał Nobla albo coś fajnego zrobił?
                                      • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 15:29
                                        Powiedz mi kochana kto podkradał komu zwyczaje nie czasem katole poganom ?Faktycznie puste życie. O Skłodowskiej Curie słyszałaś ? O Szymborskiej ? "Na rok przed śmiercią Albert Einstein pisał do filozofa Erika Gutkinda: "Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić". Mówi ci coś to nazwisko? a Hawking, Harris, Dawkins, Religa, Lem Kościuszko ? też nic ? Może Turing, Camus, Freud, Hume, Łyszczyński ? A może Zuckerberg, Bruce Lee, Boy Żeleński , a może Higgs , Pawłow? etc...
                                        • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 15:33
                                          Pierwsze z brzegu : Skłodowska była rodzona jako katoliczka z bardzo wierzącej matki

                                          Gdyby nie to Tylko w jej umyśle by zapełniono jakieś głupoty i dziwactwa i rzeczy ukradzione innym to nie sądzę że Nobla by dostała

                                          • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 15:46
                                            Hahaha... pusty śmiech. Skłodowskiej i ojciec i mąż byli ateistami, właśnie dzięki temu , że udało jej się zdobyć wykształcenie wbrew katolskim durnotom odkryła Rad i Polon. Za to np. Hitlerowi nie udało się uciec od matki chorej katolki, Stalinowi również nie od religijnej mamusi i Stalin w późniejszym czasie zawsze dobrze mówił o matce, którą charakteryzowała według niego „niezłomna siła woli”[Była bardzo pobożna, stąd też wysłała go w 1888 roku do szkoły cerkiewnej, aby ten uczył się na prawosławnego księdza[9][13]. "
                                            • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 15:57
                                              Pusty śmiech

                                              To straszne że kobieta deprecjonuje wkład innej kobiety w polskiego Nobla tylko uwypukla rolę ojca i męża( cudzoziemca !!!!)

                                              Kurczę z takim podejściem To nigdy nie będzie równouprawnienia sad(((

                                              Naprawdę ateizm to brak piątej klepki
                                              • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 16:09
                                                Na czym konkretnie polegał wkład myśli katolskiej matki Marii Skłodowskiej Curie w odkrycie przez ową chemiczkę radu i polonu ? Jprdl...a co do równouprawnienia, kto moja droga stoi i stał na straży patriarchatu, nie czasem ten wasz kościołek ? Powiedz o równouprawnieniu coś tym zakonnicom gwałconym, zrzucanym ze schodów przez księży, nie dość, że służą za materac to jeszcze opierają i gotują dla zboków. I jak to jest kto komu zajumał zwyczaje nie czasem katole poganom ?Nie odpowiedziałaś. Jesteś trollem, bo to niemożliwe żeby ktoś był tak tępy.
                                                • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 17:17
                                                  Zafascynowane nauką, Maria i Bronia zawarły umowę, w myśl której najpierw na studia do Paryża wyjedzie starsza z nich, a młodsza będzie pracować w kraju na jej utrzymanie. Po zakończonych studiach we Francji, Bronia miałaby utrzymywać Marię[

                                                  To ty kłamiesz i Obrazasz wszystkie kobiety!!!!!
                                                  Dokształć się
                                          • babcia47 Re: W kościele 16.08.23, 15:53
                                            Biorąc pod uwagę ze jeszcze niedawno zgodnie z zapisami w księgach parafialnych uznawano ze 9k 90% Polaków to katolicy bo zostali ochrzczeni bez własnej woli i wiedzy zreszta. Ostatnie dane kościelne na które ja trafiłam, z 2020roku związane z liczeniem wiernych pidqealy ze w mszach uczestniczy jiewiele ponad 30% Polaków s do sakramentów przystepuje okb17%. Daleko nie szukając na 8 osob z mojej najbliższej rodziny tylko 3 osoby byly faktycznie wierzące tj. nie tylko deklarowało ale uczestniczyło w życiu kościelnym, 1 osoba deklarowała wiarę i na tym sir kończyło 4 osoby w wieku wczesnomlodziezowym zakończyły kontakt z kkbi deklarują się jako niewierzace a wręcz antyklerykalne
                                      • natalia.nat Re: W kościele 16.08.23, 15:41
                                        samaasma napisał(a):

                                        > To za puste życie kiedy trzeba podkradać innym pomysły

                                        Masz na myśli katolików, którzy ukradli choinkę? big_grin

                                        > Czy istnieje ateista który dostał Nobla albo coś fajnego zrobił?

                                        Wszystko to zależy od umiejscowienia w czasie i historii. Dawniej katolicyzm był powszechny, dzisiaj staje się przeżytkiem.
                            • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 21:23
                              nick_z_desperacji napisała:

                              > Nie, ale uświadamiając, że coś jest niekulturalne być może sprawię, że ktoś nie
                              > świadomy wyciągnie wnioski.

                              Ale noszenie ciemnych okularów w kościele nie jest niekulturalne.

                              S.
                      • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 15.08.23, 18:34
                        Jaka piękna odnoga wątku big_grin Mamy pełen obraz mowy pełnej miłości, zrozumienia i szacunku dla bliźniego. Jest też aspekt edukacyjny. Gdyby któraś się zapędziła na Podlasie, już zapamięta po wszystkie czasy. Do świątyń bez ciemnych okularów! Dla bezpieczeństwa w spódnicy i w związanych włosach. I nie nawiązywać żadnego kontaktu z miejscowymi, jak widać, gotowi zabić miłością do bliźniego.
                        • nick_z_desperacji Re: W kościele 15.08.23, 22:42
                          Jeśli mnie bolą spódnice i zakryte włosy w świątyni (a spódnicy nie mam żadnej, dosłownie), to nie wchodzę w czasie nabożeństw i nie robię dramy, bo jestem tam gościem. W moim domu tez obowiązują pewne zasady i jeśli ktos ich nie przestrzega, to out.
                          • snajper55 Re: W kościele 16.08.23, 02:22
                            nick_z_desperacji napisała:

                            > W moim domu tez obowiązują pewne zasady i jeśli ktos ich nie przestr
                            > zega, to out.

                            Mieszkasz w domu prywatnym czy publicznym?

                            S.
                          • mizantropka_20 Re: W kościele 16.08.23, 06:36
                            Nie jestem gościem, płacę na tą instytucję podatki.
                            • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 08:47
                              Całe życie miałam neutralny stosunek do praktykujących katolików, powiedziałabym nawet, że o lekkim zabarwieniu pozytywnym. Wymienialiśmy się obrzędowymi uprzejmościami. Nawet razem żałowaliśmy, że firma która zmonopolizowała ich wiarę nie pozwala na kultywacji wierzeń w żaden inny sposób. Ten wątek otworzył mi oczy na inny wymiar mentalny bywalców kościołów. Nie wiem, czy to ja miałam szczęście poznać normalnych katolików w realnym życiu, czy tylko tutaj zlecieli się radykalni wyznawcy, którzy robią wszystko, żeby obrzydzić obecność obcych w ICH budynkach. A może to jest jakaś ukryta kampania antykościelna, a ja daje się wkręcać.
                              • tojaba Re: W kościele 16.08.23, 09:39
                                raphidophora_tetrasperma napisał(a):

                                > A może to jest jakaś ukryta kampania antykościelna, a ja daje się wkręcać.

                                Eh, może nie aż kampania, ale z tym wkręcaniem to chyba prawda. Ja w każdym razie nie czuję się dobrze, że się wcześniej nie zorientowałam. Starzeję się, ot co...
                                A może to wina tych upałów...wink
                              • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 10:39
                                Ja akurat nie mam do nich neutralnego stosunku. Legitymizują swoją obecnością w tym przybytku, przestępczą organizacje, która ma na sumieniu miliony ofiar, której członkowie bezkarnie gwałcili i torturowali dzieci, kobiety, która w dalszym ciągu to robi na ogromną skalę, przez tą organizacje mamy opresyjne prawo, ta organizacja okrada ludzi z ziemi na całym świecie, w Polsce ma najwięcej ziemi po skarbie państwa, czasem się dzieli z partią jak np. pedofil gulbinowicz z morawieckim, a partia dzieli się z nimi władzą jak choćby prawo o aborcji, dodatkowo wszyscy chcąc nie chcąc musimy mafię sponsorować z własnych podatków, wpycha się wszędzie do sejmu, szkoły, wojska i szpitala . Mając za sobą organizacje z taka historią wstyd by mi było kogoś pouczać o moralności i sv. Najpierw niech chociaż niech jakaś petycje napiszą, że chcą z własnej kieszeni sponsorować swoich pedofilów, a nie doją całe społeczeństwo. Z większości katoli jak tylko delikatnie poskrobać wychodzi fanatyzm...
                                • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 10:56
                                  10/10. Nienawidzę kościoła. I nie potrafię rozumem ogarnąć po co ludzie tak tam idą. Wierzyć, modlić się, rozmawiac z bogiem mozna wszędzie. Ale takie bagno popierać. Organizacja, która MORDOWAŁA ludzi???
                                  • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 11:15
                                    A ja, mimo wszystko, probuje ich zrozumieć. Teoretyzując, wyobrazam sobie, że katolicy idą do kościoła żeby poczuć wspólnotę z podobnymi sobie, taki trochę krag wsparcia, wspólne śpiewanie, czy jednostajne modły w grupie mogą mieć mieć wymiar terapeutyczny. Zaznaczam, to są moje czysto teoretyczne rozważania. Natomiast zgadzam się w co do firmy zarządzającej. Instytucja zatrudniająca w większości zwyroli, działająca nieprzerwanie od stuleci, z niewobrazalnym kapitałem. Sponsorowanie ich dodatkowo przez społeczeństwo jest skandaliczne.
                                    • bene_gesserit Re: W kościele 16.08.23, 11:27
                                      raphidophora_tetrasperma napisał(a):

                                      > A ja, mimo wszystko, probuje ich zrozumieć. Teoretyzując, wyobrazam sobie, że k
                                      > atolicy idą do kościoła żeby poczuć wspólnotę z podobnymi sobie, taki trochę kr
                                      > ag wsparcia, wspólne śpiewanie, czy jednostajne modły w grupie mogą mieć mieć w
                                      > ymiar terapeutyczny. Zaznaczam, to

                                      Eeee tam, w kościele nie ma już nic z szamanstwa albo tajemnicy. Ci, którzy tego szukają, zapisują się do grup neokatehumenalnych. Część mojej rodziny w tym tkwi i całonocne czuwania medytacyjne czy trwające kilkanaście chyba godzin nabożeństwa to dla nich normalka. Ale to coś zupełnie innego, niż dostaje się na zwykłej mszy.

                                      Tak całkiem poza tym, na tym pogrzebie, na którym byłam, komunie przyjęło sześć osób. Na kilkadziesiąt obecnych.
                                      • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 12:03
                                        na tym pogrzebie, na którym byłam, komunie przyjęło sześć osób. Na kilkadziesiąt obecnych.

                                        Właśnie kojarzę, że w kościołach, przy okazji pogrzebów (bo tylko na takie okolicznosci tam sie pojawiam), zawsze jest imba z komunią i śpiewami. Nikt nie chce śpiewać, ani iść po opłatek, a to ponoć bardzo niedobrze. Nie mam z tym najmniejszego problemu, śpiewać uwielbiam, a jak jest taki wyświetlacz karaoke, to już całkiem się odpalam. Po komunię idę, mnie do tej pory nie zaszkodziła, a podobno może pomóc nieboszczykowi. A to wszystko robię w okularach przeciwsłonecznych 😁

                                    • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 12:07
                                      Wiesz równie dobrze mogliby założyć sobie kółko terapeutyczne i tam sobie śpiewać, czuć wspólnotę itd...i sponsorować się z własnej kieszeni, jak dorośli, uczciwi ludzie, rozliczać pedofilii i innych zwyroli tak jak na to zasługują, a nie chować ich po plebaniach, nie kraść ludziom ziemi... wolności wyboru, Myślę, że to przyniosłoby dużo większe korzyści dla ich spranej przez chciwych, gangrenowatych szamanów psychiki, a tutaj gęby pełne frazesów o jakiejś moralności, urażaniu uczuć, bo ktoś nie założył/założył jakąś szmatę czy okulary, wstał czy usiadł poddał się tego czy innego rodzaju katolskiej, tresurze jakby to miało jakiś znacznie w ogromnej skali deprawacji ich zbrodniczej instytucji. Tyle gadania o pokorze, a tak jej mało w myślach i czynach. Ale spoko niech tak robią dalej. Zamiast się cieszyć, że ktoś do tych podejrzanej konduity przybytków chce jeszcze zaglądać, niech nadal po katolsku tresują dorosłych ludzi.
                                      • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 12:20
                                        Wiesz równie dobrze mogliby założyć sobie kółko terapeutyczne i tam sobie śpiewać, czuć wspólnotę itd...i sponsorować się z własnej kieszeni, jak dorośli, uczciwi ludzie, rozliczać pedofilii i innych zwyroli tak jak na to zasługują,

                                        A z tym to akurat się całkowicie zgadzam. Katolików nie tłumaczę, próbuje zrozumieć, co ich przyciąga do kościoła. Miałam to szczęście, że cała moja rodzina zawsze trzymała bezpieczny dystans do instytucji, nie mam żadnych osobistych doświadczeń z Kościołem. Te nieliczne kontakty z katolikami też wydawały.mi się ok, aż do tego wątku.
                    • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 14:48
                      nick_z_desperacji napisała:

                      > Nie ograniczajmy się do okularów! Niech założy słuchawki albo wyjmie książkę, p
                      > o co się męczyć. A śluby długie, to i paznokcie u nóg zdąży opiłować. Tylko nie
                      > ch potem nie lamentuje, że młodzież niewychowana, a społeczeństwo chamskie.

                      Dokładnie. Albo przychodzi taki na wesele i nie pije. A potem się dziwi, że młodzież starszych nie szanuje i jest chamska. Jak się daj taki przykład to nie ma się co dziwić.

                      S.
                      • jahelena Re: W kościele 15.08.23, 15:26
                        Co dzisiaj ksiądz ci mówił na kazaniu?
      • gaskama Re: W kościele 14.08.23, 22:34
        I ona tak dobrowolnie? Czy dla babci?
        • majenkirr Re: W kościele 14.08.23, 23:10
          Dla całej rodziny narzeczonego 😅
          • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 07:31
            A narzeczony zrobi w zamian dla rodziny narzeczonej?
            • majenkirr Re: W kościele 16.08.23, 15:01
              Zabierze ja sobie big_grin.
            • majenkirr Re: W kościele 16.08.23, 15:07
              A tak na poważnie - dlaczego miałaby się nie zgodzić jeżeli im zalezy? Na synagogę czy inna buddyjska świątynię tez by przystała. Jakby cale życie marzyła o np ślubie na plaży, to by pewnie forsowała swoje, ale jej jest wszystko jedno.
      • sabina211 Re: W kościele 14.08.23, 23:35
        To może warto się dowiedzieć, co robić? Dla córki (nawet na zasadzie poznania zsad gry internetowej 10-latka, żeby mieć o czym rozmawiać) i dla siebie, żeby nie czuć się, jak (przysłowiowy) słoń w składzie porcelany.
      • aandzia43 Re: W kościele 15.08.23, 15:26
        Na twoim miejscu siedziałabym spokojnie w pierwszej ławce, wstawała ze wstającymi i siedziała kiedy klękają. Chyba że to góralskie wesele to nie wiem, może zarąbią potem ciupagami?
      • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 07:30
        Oooooo wspolczuje...ja bym to uwazala za porażkę wychowawczą.....
        • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 11:05
          Ja też. Później jak dzieciatko będzie mieć np. zespół Edwardsa to trzeba będzie urodzić, jak pan młody zacznie chlać i bić, to trzeba z pokorą znosić, bo przecież rodzina jest święta, jak już ostatecznie rozwód to za zgodą biskupa, bo przecież rodzinie będzie przykro.
      • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 07:33
        Nie mozesz jeszcze temu zapobiec? Wyjasnic corce hipokryzje i zaklamanie tego wazystkiego? Teraz ulegnie to potem chrzest i komunie beda wymuszac
        • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 09:26
          Jej córka jak jest niewierząca - może nie składać przysięgi. Są śluby jednostronne.

          Jeżeli wybrała sobie na męża wierzącego chłopaka - to powinna zaakceptować jego wiarę. Albo nie brać z nim ślubu.
          • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 09:47
            A on nie może zakceptowac jej ateizmu? Dlaczego to niewięrzący musi się dla katola poświęcać? A jeśli chłopak to robi tylko dla rodziny to na serio niech dziewczyna ucieka bo to nic dobrego nie wróży. Na serio gdyby to chodziło o moją córkę to bym strasznie to przeżyła, że wychowałam bezrozumną gęś bez własnej woli i charakteru. Ustąpi raz będzie musiała robić to zawsze.
            Dlatego zapytałam autorkę. co w zamian narzeczony robi dla rodziny przyszłej żony? Może się chociaz zgodzi na normalne wychowanie dzieci bez katolstwa albo, że on i dzieci przyjmują jej nazwisko? itp..
            • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 10:18
              No ale córka jest chyba wierząca. Majerkin z pewnością by wybiła z głowy własnemu dziecku poświęcanie się dla cudzej rodziny.
            • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 10:25
              No ale dlaczego poświęcać - ślub jednostronny - przysięgę składa tylko jedna strona. I ją ta przysięga obowiązuje.
              Ja mam nadzieję, że żadne z moich dzieci nie przyprowadzi do domu wojującego ateisty - wtedy zrobię wszystko aby taki związek nie skończył się ślubem.
              A skąd wiesz, czy jej córka chce aby facet przyjął jej nazwisko? Może jej pasuje nazwisko męża albo podwójne?
              • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 10:37
                Chodzi o miejsce. Skoro jednostronny to dlaczego nie normalny ślub w USC? Wojujący ateista jest lepszy niz zakłamany, katolski hipokryta bo jest przynajmniej uczciwy i szczery wobec siebie, swoich przekonań i wobec innych ludzi. dla mnie kazdy kto przekracza próg kościoła popiera to co się w kościele dzieje. popiera wyciąganie forsy, pedofilię, bogactwo, pychę. Każdy uczciwy CHRZEŚCIJANIN nie powinien przekraczać progu kościoła.
                • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 10:51
                  Bo ślub cywilny dla wierzącego nie jest ślubem? Dla KK jest się dalej panną/kawalerem?
                  • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 11:03
                    dla mnie takie myslenia to czerwona flaga. a dla osoby niewierzącej to jak o niej mysli katolska sekta jest totalnie bez znaczenia. A ślub w USC jest wazny wobec prawa. Nawet byle jaki klecha musi zgłosic zawarcie w USC. Na serio jest dla ciebie wazna organizacja, która MORDOWAŁA ludzi? Organizacja, która jawnie współpracowała z Hitlerem?
                    • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 11:46
                      Dziękuję Bogu, że nie mam wśród swoich znajomych takich fanatyków jak ty. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
                      • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 12:37
                        A jak się zapatrujesz na to, że kościół MORDOWAŁ ludzi i współpracował z Hitlerem?
                        Chyba sporo osób jest ciekawych tego co katolicy sądzą na ten temat. kosciól NIGDY nie potępił agresji Niemiec hitlerowskich na Polskę. A teraz obecny zwierzchnik katolskiej mafii nie wie kto napadł na Ukrainę.
                        • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 12:41
                          No i jeszcze konkordat z III Rzeszą.
                        • szorstkawelna Re: W kościele 16.08.23, 16:37
                          Pius XII uratował dziesiatki, jesli nie setki tysięcy Żydów.

                          www.rp.pl/plus-minus/art16640341-pius-xii-ukochany-papiez-zydow
                          • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 17:05
                            Jak również podpisał taką piękną dupokrytkę :pl.wikipedia.org/wiki/Reichskonkordat#Po_II_wojnie_%C5%9Bwiatowej "Albert Einstein w prywatnej rozmowie związanej z konkordatem powiedział: „Od kiedy to można zawrzeć układ z Chrystusem i szatanem jednocześnie?"
                            • szorstkawelna Re: W kościele 16.08.23, 17:09
                              Czasem trzeba, w tym przypadku właśnie po to żeby móc ratować ludzi.
                              • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 18:20
                                Szczególnie Mengele, Klausa Barbie i Ericha Priebke , Eichmanna i tysiące innych nazistów, masowych morderców. Tych szczególnie ratował.
                                • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 18:31
                                  Kogo ratowali ateisci?
                                  • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 18:59
                                    Jak to było z tą choinką ? i jak przyczyniła się wcześnie zmarła matka Skłodowskiej Curie do odkrycia przez nią polonu i radu? Najpierw odpowiedz na te pytania, bo ich jakoś unikasz, a to nieładnie. A to co ateiści robili w czasie II wojny to ich sprawa. Współcześni ateiści nie narzucają innym swoich wartości prawnie, sankcjonując religie ponad zdrowym rozsądkiem, podpierając się tradycją i pierdololo jacy to oni nie są święci i wspaniali, nie hołubią pedofilów i tym podobne gadziny, nie wyciągają łapy po nie swoje pieniądze systemowo itd...Masz takie państwo zaraz obok Czechy. Tylko nie wyskakuj z Pol Potem ( pochodził z bardzo religijnej rodziny ) Stalinem - matka świr religijny, Hitler mamą Klarą która wychowała syna na gorliwego katolika itd...(może powiesz jak te matki i ich wierzenia wpłynęły na ukształtowanie psychiki tych morderców?) bo gucio to współczesnych ateistów interesuje, ponieważ ateiści nie podpierają się tymi ludźmi jako autorytetami, tak jak wy się ciągle podpieracie tą organizacją przestępczą i spijacie słowa z ust gangrenowatego, chciwego ksiundza.
                                    • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 20:26
                                      Najpierw Cofnij te kłamstewka o tym że to mąż i ojciec opłacili Skłodowskiej studia

                                      Skandal
                          • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 17:06
                            A o korytarzu szczurów słyszałaś. Jak Watykan pomagał uciekać nazistom przed sprawiedliwością ?www.dw.com/pl/pomoc-w-ucieczce-nazistom-watykan-i-linia-szczur%C3%B3w/a-52600329
                            • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 17:18
                              Przynajmniej Watykan coś robił a co robili w tym czasie ateiści
                              weź nam opowiedz
                            • szorstkawelna Re: W kościele 16.08.23, 17:42
                              Kościół nie jest święty, to oczywiste. Ciekawe czy Pius XII wiedział o procederze i go wspieral. No i na ile pomagający wiedzieli z kim konkretnie mają do czynienia.
                              • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 17:55
                                szorstkawelna napisała:

                                > Kościół nie jest święty, to oczywiste. Ciekawe czy Pius XII wiedział o procede
                                > rze i go wspieral. No i na ile pomagający wiedzieli z kim konkretnie mają do c
                                > zynienia.

                                Zastanówmy się. Gdybyś była szefową mafii albo wysoko postanowioną jej członkinią, raczej byś wiedziała co się dzieje w twojej firmie i skąd nagły przypływ gotówki i od kogo. Myslę, że papcio trzymał wszystkich krótko za pysk, żeby by to wszystko nie yebło.
                                • szorstkawelna Re: W kościele 16.08.23, 18:14
                                  Dopuszczam taką możliwość, ale dopóki sprawa nie zbadana - nie wiemy.
                                • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 18:16
                                  Dlaczego ateiści nie zareagowali i nie sprzeciwili się ?
                          • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 17:19
                            Źle mi się podpielo
                            drogie ateistki napiszcie co robili ateiści w czasie drugiej wojny światowej i jakie mają osiągnięcia
                    • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 13:12
                      Nie zawsze biorąc ślub kościelny musisz brać cywilny. Często wdowcy i wdowy decydują się na taki ślub beż skutków cywilnych. Stwarza to.mniej problemów później.
                      • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 13:14
                        A czemu chodzisz do instytucji, która MORDOWAŁA ludzi?
                        • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 13:16
                          Są jakieś statystyki ile osób mordują atesici ludzie którzy nie mają żadnych reguł i są półdzicy ?

                          Zdziwiłabyś się, W więzieniach za dożywocie raczej nie siedzą katolicy
                          • iwles Re: W kościele 16.08.23, 13:25
                            samaasma napisał(a):

                            > Zdziwiłabyś się, W więzieniach za dożywocie raczej nie siedzą katolicy


                            Zdziwiłabyś się big_grinbig_grinbig_grin

                            • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 13:41
                              Ale jak żyć nie mając żadnych zasad
                              żadnej spisanej księgi z tym co jest dobre a co złe?
                              Żadnych tradycji?
                              Żadnych tradycyjnych strojów?
                              Żadnych historycznych postaci za wzór???

                              Tylko się iść rzucić z mostu moim zdaniem

                              • ariathedevil Re: W kościele 16.08.23, 14:17
                                Już raz byli tacy, którzy mieli zapisaną księgę i robili wszystko dokładnie według jej wytycznych. To była księga pt...Mein Kampf. Tradycje się zmieniają. Nadal do kościoła chodzisz w chustce ?"
                                Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg. Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. "(1 Kor 11, 3n Wiesz, że ten zapis zniknął z prawa kanonicznego w latach 80 ? Dlaczego nie praktykujesz tej pięknej tradycji i nie nosisz chustki, albo chociaż mantylki do kościoła ? Palisz Judasza ? Zakopujesz żur i śledzia ? Jedna tradycje zanikają inne się rodzą np. oglądanie Kevina wink Wiesz, że ten zwyczaj z choinką jest stosunkowo nowy ma mniej więcej 100 lat i nie jest to zwyczaj katolicki ? Wiesz, że większość zwyczajów świątecznych nie ma nic wspólnego z katolicyzmem. Zostało to przywłaszczone przez katoli, tak jak etyka Arystotelesa została przywłaszczona przez Tomasza z Akwinu itd..
                                • samaasma Re: W kościele 16.08.23, 14:52
                                  Dobra dobra ale tak się składa że choinkę utożsamia się z kościołem i świętami kościelnymi a skoro pogardzacie religia to czemu sobie nie siądzie cię spokojnie w pustym domu spędzając dwa dni wolne od pracu i nie zjecie sushi i pizzy sushi tylko galopkirm mgniecie po choinkę i po Karpia??
                                  • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 15:10
                                    samaasma napisał(a):

                                    > Dobra dobra ale tak się składa że choinkę utożsamia się z kościołem i świętami
                                    > kościelnymi a skoro pogardzacie religia to czemu sobie nie siądzie cię spokojn
                                    > ie w pustym domu spędzając dwa dni wolne od pracu i nie zjecie sushi i pizzy su
                                    > shi tylko galopkirm mgniecie po choinkę i po Karpia??

                                    Weź ty się asma odczep od poganskiej choinki, zabierz sobie tego karpia, jezuska, drogę krzyżowa i całą resztę martrologii ale od choinki wara! Choinka jest nasza!
                                    I światełka i bąbeczki i Michael Bubble, i nawet Maraja Carey
              • raphidophora_tetrasperma Re: W kościele 16.08.23, 10:49
                Przypuszczam, ze wojujacy ateisci nie biorą ślubów, co najwyżej mogą podpisać cywilny akt małzenski. Swoją drogą osoba wojującą w imię jakiejkolwiek religii lub jej braku powinna uruchamiać z automatu wszystkie syreny ostrzegawcze.
                • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 10:51
                  Z tym się zgodzę.
                • angazetka Re: W kościele 16.08.23, 12:02
                  > Przypuszczam, ze wojujacy ateisci nie biorą ślubów, co najwyżej mogą podpisać cywilny akt małzenski

                  Czyli, uważaj - biorą ślub.
              • misiamama Re: W kościele 16.08.23, 10:53
                Serio jesteś gotowa zniszczyć dziecku życie z powodu własnych fobii i uprzedzeń?
                • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 10:59
                  Tak serio to dwie osoby o różnych poglądach nie powinny się wiązać na stałe. A jeśli juz to religii nie powinno być we wspólnym zyciu. religia to nic dobrego.
                  • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 11:04
                    Ateizm to nic dobrego.
                • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 11:03
                  Z wojującym ateistą - nie będzie szczęśliwe. Wiara i polityka, to chyba dwa największe punkty zapalne - lepiej aby w małżeństwie ich nie było.
              • natalia.nat Re: W kościele 16.08.23, 14:54
                arwena_111 napisała:

                > Ja mam nadzieję, że żadne z moich dzieci nie przyprowadzi do domu wojującego at
                > eisty - wtedy zrobię wszystko aby taki związek nie skończył się ślubem.

                big_grin
                Dorosły człowiek nie musi się słuchać mamusi i na pewno nie będzie się liczył z jej zdaniem w kwestii wyboru partnera na życie.
                • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 15:02
                  A mamusia nie musi tolerować takiego wyboru. Wszystko ma swoje konsekwencje.
                  • natalia.nat Re: W kościele 16.08.23, 15:15
                    arwena_111 napisała:

                    > A mamusia nie musi tolerować takiego wyboru. Wszystko ma swoje konsekwencje.

                    Oczywiście, że nie musi tolerować. A mało to jest takich związków, kiedy mamusia chce układać życie dorosłemu dziecku? I oczywiście, że wszystko ma swoje konsekwencje, w tym wypadku utrata relacji z dzieckiem. Matka traci cos najważniejszego. Jej wybór.
                  • iwles Re: W kościele 16.08.23, 15:31
                    arwena_111 napisała:

                    > A mamusia nie musi tolerować takiego wyboru. Wszystko ma swoje konsekwencje.


                    "Nie tolerować", to nie znaczy zrobić wszystko, by się związek rozpadł - tylko - ignorować. Nieprawdaż?
                    • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 16:26
                      Mało kto będzie dobrze znosił odcięcie od domu rodzinnego. Ja pod swoim dachem wojujących ateistycznych neofitek bym nie zniosła. I moja noga też by nie stanęła w domu takiej osoby. Zbyt sobie cenię własny komfort psychiczny.
                      • iwles Re: W kościele 16.08.23, 16:49

                        A wojującą katolicką neofitke byś zniosła?
                        • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 18:01
                          Nie znam takich - ale nadgorliwość neofitów w każdym chyba aspekcie życia jest denerwująca. Mam koleżankę, która ze dwa lata temu przeszła do Zielonoświątkowców. No zdecydowanie musiałam ukrócić jej zapędy w ewangelizowaniu big_grin.
                          Mam też znajomą, która przeszła do Zielonoświątkowców ze 20 lat temu, jej mąż jest pastorem. Zachowuje się normalnie i nie nawraca wszystkich po drodze.
                        • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 18:04
                          A dla równowagi - mam przyjaciółkę ateistkę. Nigdy nie było między nami spięć na tym tle. A moja córka już ciotkę zaprosiła na swój ślub w przyszłości big_grin.
                          • iwles Re: W kościele 16.08.23, 19:10

                            Ten usmieszek na końcu i cały twój tekst sugeruje, że córka MUSI mieć ten ślub kościelny, tak? Nie bierzesz pod uwagę innego.
                            • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 19:50
                              Nie - bo i moja córka też nie bierze nic innego pod uwagę.
                            • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 19:51
                              A i dla 10 min w USC - nie ma sensu robić zamieszania.
                              • angazetka Re: W kościele 16.08.23, 20:09
                                Czarujące.
                              • miss_fahrenheit Re: W kościele 16.08.23, 20:29
                                arwena_111 napisała:

                                > A i dla 10 min w USC - nie ma sensu robić zamieszania.

                                Nigdy nie byłaś na takim ślubie prawda? Po pierwsze - nie trwa 10 minut, po drugie - oprawa może być dowolna, mój był bardzo uroczysty smile
                                • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 20:36
                                  Byłam. Z zegarkiem w ręku jeden trwał całe 10 min, drugi chyba ze 12. Na trzecim nie liczyłam.
                                  • miss_fahrenheit Re: W kościele 16.08.23, 21:02
                                    arwena_111 napisała:

                                    > Byłam. Z zegarkiem w ręku jeden trwał całe 10 min, drugi chyba ze 12. Na trzeci
                                    > m nie liczyłam.

                                    To bardzo nietypowo, jeszcze nie zdarzyło mi się uczestniczyć w takim szybkim ślubie. No, ale może takie było życzenie tych par, nie mnie oceniać ich wybór.
                                    • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 21:40
                                      Może to kwestia urzędnika. Mówili jakby im się bardzo spieszyło. A za drzwiami kolejna para. Jakby urzędnikowi płacili od udzielonego ślubu.
                                      • angazetka Re: W kościele 16.08.23, 21:43
                                        No cóż, nam się chciało dla "tych 10 minut" inwestować w białą suknię, garnitur, kwiatki, gości i oprawę muzyczną. Bo to był nasz ślub.
                                        • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 21:54
                                          No wam jako młodym pewnie tak. Mnie jako gościowi nie chciałoby się inwestować o ile to nie jest ktoś z bardzo bliskiej rodziny. Zwłaszcza, że na wesela chodzę te, na które naprawdę już muszę. Jeszcze 20 lat temu było inaczej, ale teraz mi się po prostu nie chce.
                                          Inna sprawa, że nie znam już nikogo, kto brałby ślub cywilny. Ci co mieli wziąć - wzięli lata temu.
                                          • angazetka Re: W kościele 16.08.23, 22:11
                                            Gości na ślubie mieliśmy tak z 80 osób, dziękuję.
                                            No a ja od 15 lat nie byłam na ślubie kościelnym moich krewnych i znajomych. Za to na licznych cywilnych i jednym humanistycznym (poprzedzonym cywilnym).
                                      • iwles Re: W kościele 16.08.23, 21:52
                                        Uuuuuu, wiele razy w kościele widziałam, jak jedna para nie zdążyła wyjść, a w drzwiach ustawiała się kolejna. Życzenia wyłącznie przed kościołem, a w środku już nowy ślub.
                                        Więc nie rozumiem twojego zdziwienia arwena.
                                        • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 21:56
                                          Ja też, ale jednak co godzinę a nie co 10 minut.
                                          • iwles Re: W kościele 17.08.23, 00:03
                                            arwena_111 napisała:

                                            > Ja też, ale jednak co godzinę a nie co 10 minut.



                                            Wniosek jest tylko jeden- ślubów cywilnych jest kilkakrotnie więcej, niż kościelnych, mimo że katolików jest w Polsce ponad 90%
                                            🤣
                                            • arwena_111 Re: W kościele 17.08.23, 07:30
                                              No jednak chyba nie. USC masz mniej niż kościołów. I pewnie nie w każdym jest ślub co chwilę. W tym na starówce tak, w takim np Wawrze już nie.
                                              • iwles Re: W kościele 17.08.23, 07:43

                                                Tak jak i nie w każdym kościele.
                                                Nie mówiąc o tym, że w urzędach śluby są kilka razy w tygodniu, w kościele najczęściej tylko soboty (inne dni bardzo sporadycznie).

                                                Zresztą- w kościele sam moment ślubu to też parę minut, pozostały czas, to zwykła msza (ze zbieraniem na tacę włącznie, mimo że ślub opłacony)..
                      • gaskama Re: W kościele 16.08.23, 21:53
                        Ależ ty głupia jesteś. I katiczka z ciebie jak z koziej doopy waltornia.
                        • gaskama Re: W kościele 16.08.23, 21:55
                          Ciekawe, co powiesz, jak ci syn z zagranicy hinduskę przywiezie. Mamy taki przypadek w dalszej rodzinie.
                          • arwena_111 Re: W kościele 16.08.23, 21:59
                            Hinduski nie przywiezie - zbyt egzotyczne big_grin
                            Jak syn się zdecyduje na ślub z obecną dziewczyną - będzie ekumeniczny - katolicko prawosławny. I nie, ona nie jest Ukrainką.
            • majenkirr Re: W kościele 16.08.23, 15:43
              Łomatko, Katie, napij się meliski big_grin.
              Az zapytalam jak to bylo - corka sama zaproponowała mu kościół, ten sam, w którym jego dziadkowie brali ślub. Jemu było WSZYSTKO JEDNO. Nie musisz się tak martwić, moja córka (jak i jej mama wink) jest kuta na 4 nogi, żadna gęś bez charakteru.
    • szorstkawelna Re: W kościele 14.08.23, 22:20
      Robię wszystko oprócz śpiewu 😬
    • gaskama Re: W kościele 14.08.23, 22:33
      Nawet zaproszona nie wchodzę do kościoła. Nie jestem w stanie słuchać tych bredni. Stoję zawsze przed kościołem.
      • jahelena Re: W kościele 15.08.23, 14:30
        Poza tym zawsze szef może zadzwonić w ważnej sprawie.

        gaskama napisała:

        > Nawet zaproszona nie wchodzę do kościoła. Nie jestem w stanie słuchać tych bred
        > ni. Stoję zawsze przed kościołem.
        • gaskama Re: W kościele 15.08.23, 18:23
          ? Piłaś? Upał dał się we znaki?
      • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 21:27
        gaskama napisała:

        > Nawet zaproszona nie wchodzę do kościoła. Nie jestem w stanie słuchać tych bred
        > ni. Stoję zawsze przed kościołem.

        Nigdy nie lubiłaś bajek? No nie żartuj.

        S.
        • m_incubo Re: W kościele 16.08.23, 15:48
          Bajki słuchane tysięczny raz, słowo w słowo te same, naprawdę mogą się znudzić.
        • gaskama Re: W kościele 16.08.23, 18:24
          Z bajek się wyrasta.
          • snajper55 Re: W kościele 16.08.23, 21:59
            gaskama napisała:

            > Z bajek się wyrasta.

            No nie wiem. Czyż nie oglądamy bajek w kinie czy telewizji? Ja właśnie po raz kolejny oglądam bajkę o czterech pancernych z psem i czołgiem Ryży.

            S.
            • babcia47 Re: W kościele 17.08.23, 07:39
              snajper55 napisał:

              > gaskama napisała:
              >
              > > Z bajek się wyrasta.
              >
              > No nie wiem. Czyż nie oglądamy bajek w kinie czy telewizji? Ja właśnie po raz k
              > olejny oglądam bajkę o czterech pancernych z psem i czołgiem Ryży.
              >
              > S.
              Jednak teraz chyba nie będziesz się łudzić i upierać ze serial zawiera czysta prawdę historyczną? Lubie sobie poczytać pismo swiete właśnie jak bajkę, które bardzo lubię. Czytuję tez Ramajanę, mity egipskie i greckie, mialam mit o Gilgameszu ale ktos mi zwędził..ale to nie znaczy ze daję im wiarę i uwazam ze prawidłowo opisują świat
      • katie3001 Re: W kościele 16.08.23, 09:50
        Ja jestem jeszcze bardziej wredna i chamska. Odpowiadam, że w katolskich pierd...lizmach nie biorę udziału. Pogrzeb teścia - przestałam pod kościołem.
    • nick_z_desperacji Re: W kościele 14.08.23, 22:48
      Czasami bywam na uroczystościach rodzinnych w cerkwi, nie za wiele rozumiem, więc staram się nie rzucać w oczy, po prostu. Chodzę tam dla tych konkretnych ludzi, bo są mi bliscy. Gdybym nie była w stanie znieść przebiegu, to stanęłabym obok budynku, ale na pewno wysyłałabym sygnałów z cyklu "gardzę tą szopką", bo nie chcę psuć tym ludziom ważnych czy trudnych chwil.
    • nangaparbat3 Re: W kościele 14.08.23, 22:49
      kosciele, jak zawsze, usiadłam w jednej z ostatnich ławek, żeby mój brak udziału w mszy nie kuł nikogo w oczy.
      Czy ematka ateistka/agnostyczka/innowierczyni podczas poniekąd przymusowego uczestnictwa we mszy:
      - siada w ostatnich ławkach - raczej tak
      - klęka w momentach do klęknięcia - nie, b o kolana za bardzo bolą. stoję
      - spuszcza główkę w momentach spuszczenia główki - nie
      - uczestniczy w śpiewach, modlitwach i rytualnych odpowiedziach - to zależy. Na ogół śpiewam, odmawiam tylko Ojcze nasz.
      - przekazuje znak pokoju - tak.

      Czyli: co ematka uważa za stosowne w takim momencie? Slub, chrzciny, potrzeb?

      Trudne to, staram się pogodzić własne przekonania z nieurażaniem wierzących.

      Nie wymieniłaś przeżegnania się, a to może najciekawsze.
      Jak długo u mnie w pracy robiono "opłatki", żegnali się absolutnie wszyscy, też ateiści. Sama przestałam od czasu, kiedyś jakaś obca kobieta na wiejskiej drodze zaczęła na mnie krzyczeć, że mam się przeżegnać. Do dzisiaj pamiętam ohydny wyraz jej twarzy - mieszaninę nienawiści, chytrości i satysfakcji. Od tamtej pory po prostu nie mogę.
    • mama-ola Re: W kościele 14.08.23, 23:06
      Przyjeżdżam na ostatnie 10 minut mszy, staję na samym końcu i nic nie robię. Potem idę z wszystkimi na chowanie trumny/urny - to jest dla mnie właściwy pogrzeb, a nie ta msza przed.
      • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 11:07
        mama-ola napisała:

        > Przyjeżdżam na ostatnie 10 minut mszy, staję na samym końcu i nic nie robię. Po
        > tem idę z wszystkimi na chowanie trumny/urny - to jest dla mnie właściwy pogrze
        > b, a nie ta msza przed.

        Ta msza jest częścią pogrzebu/ślubu a ja chce towarzyszyć tym, dla których przyszedłem, w całej uroczystości im poświęconej. Dlatego jestem na calej mszy.

        S.
        • babcia47 Re: W kościele 17.08.23, 07:46
          U nas na szczęście cmentarze i kaplica ns cmentarzu są komunalne wiec na samym cmentarzu odprawiana jest ewentualna krotka uroczystosc ktora sprowadza się do wspomnienia o zmarłym i modlitwy gdy jest przewidziana obecność kapłana. Wlasciwa msza jest wczesniej odprawiana w kościele, bez trumny, i uczestniczą w niej te osoby które tego chcą. W mojej okolicy na szczęście wiekszosc cmentarzy jest komunalnych a kaplice cmentarne nie są własnością kościoła tylko miasta
    • jozefrobotnik Re: W kościele 14.08.23, 23:14
      Wchodzi do kościoła i nie modli się, nie śpiewa.
    • igge Re: W kościele 14.08.23, 23:37
      A to różnie. Jak mi się zachce.
      Co mi akurat pasuje to robię albo nie robię.
      Nie czuję presji.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: W kościele 14.08.23, 23:47
      Jako ateistka uczestnicząca w pogrzebach staram się być zawsze gdzies z tylu i stoję cały czas, ewentualnie siedze jak wszyscy siedzą . Nie klękam , nie żegnam się etc.
    • princesswhitewolf Re: W kościele 15.08.23, 00:11
      Uwielbiam spiewy. Najbardziej to w hinduskich swiatyniach. Ale rzecz w tym ze nie znam tych katolickich ani hinduskich czy baptystow pies i wiec....zawodze.
    • jehanette Re: W kościele 15.08.23, 03:28
      Siadam z tyłu, nie klękam, nie spuszczam głowy, nie mamrocze.
    • ariathedevil Re: W kościele 15.08.23, 08:40
      Odmawiam udziału w ślubach, chrzcinach i komuniach. Na śluby przychodzimy jeśli już tylko na część imprezową. W sumie w ostatnich 5 latach byłam na 7 ślubach, tylko jeden był kościelny. Na pogrzeby przychodzimy tylko na cmentarz, chociaż też widzę już coraz więcej pogrzebów świeckich i grobów bez krzyży. Wyjątkową bezczelnością odznaczył się nasz daleki znajomy, który usilnie namawiał mnie na zostanie chrzestną jego syna, nie wystarczyło mu zwykłe nie, chodził i nagabywał z miesiąc, mówił, że podpłaci klechę żeby "przymknął oko " na mój brak bierzmowania. Zerwałam kontakt.
    • katie3001 Re: W kościele 15.08.23, 08:52
      Nie chodzę. Ostatni raz 11 lat temu. Po prostu siedzialam i nic nie robilam.
    • malinowe-wino Re: W kościele 15.08.23, 09:16
      Ja pierdziele, ale chamstwo. I to ostentacyjne obnoszenie sie z brakiem dobrego wychowania - bo Kosciol.
      • bene_gesserit Re: W kościele 15.08.23, 09:36
        malinowe-wino napisał(a):

        > Ja pierdziele, ale chamstwo. I to ostentacyjne obnoszenie sie z brakiem dobrego
        > wychowania - bo Kosciol.

        A możesz rozwinąć swoją nie bardzo w duchu chrześcijańską wypowiedź, bo jest bardzo ciekawa?
        Co jest chamstwem i ostentacją? Brakiem dobrego wychowania? O czym pisałaś?
        • sloneczna_paraolka1 Re: W kościele 15.08.23, 18:23
          bene_gesserit napisała:

          > malinowe-wino napisał(a):
          >
          > > Ja pierdziele, ale chamstwo. I to ostentacyjne obnoszenie sie z brakiem d
          > obrego
          > > wychowania - bo Kosciol.
          >
          > A możesz rozwinąć swoją nie bardzo w duchu chrześcijańską wypowiedź, bo jest ba
          > rdzo ciekawa?
          > Co jest chamstwem i ostentacją? Brakiem dobrego wychowania? O czym pisałaś?
          >
          >
          >
          >
          To proste ludzie maja takie a nie inne zdanie o kościele i wierze, wiec przychodzą i zachowują się jak buraki bo to kościół którym pogardzam. Wiec wszystkim pokaże jak ja to mam w odwłoku.

          Ciekawe ze jadą do innych krajów i zakrywają ramiona i włosy jak chcą wejść do świątyni, szanują cudze tradycje, inna kultury czy religie. Choć widać ze turysta to może nie wiedzieć o co chodzi i popełnić gafę.
          Ale katolickiej wiary w pl nie szanują.
          To już lepiej wcale nie przychodzić.
          Ja tam wierząca nie jestem ,ale zachowuje się z kulturą w każdym miejscu w którym się znajduje , maksymalnie staram się dostawać. Nie pokazywać ostentacyjnie ze mam to gdzieś.
          Czyli kościół wstaje klękam choć nie śpiewam bo nie znam.
          W teatrze przychodzę dobrze ubrana nie gadam ,nie wyciągam telefonu. Itp.
          U kogoś w domu ścigam buty, nie grzebie po szafkach w lodowce czy nie wchodzę do sypialni niezaproszona , szanuje domowe zwyczaje np. Niepalenia.
          • tojaba Re: W kościele 15.08.23, 21:38
            sloneczna_paraolka1 napisała:


            > Ja tam wierząca nie jestem ,ale zachowuje się z kulturą w każdym miejscu w którym się znajduje

            Hm...
      • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 11:08
        malinowe-wino napisał(a):

        > Ja pierdziele, ale chamstwo. I to ostentacyjne obnoszenie sie z brakiem dobrego
        > wychowania - bo Kosciol.

        Nieudawanie katolika to chamstwo i brak wychowania?

        S.
      • gaskama Re: W kościele 16.08.23, 22:03
        Z brakiem wiary w gusła? Z brakiem akceptacji organizacji mafijnej? W dobrym guście byłoby udawanie i uczestniczenie w szopce? Poyebalo cie? Czy może cię nie zrozumiałam?
    • ritual2019 Re: W kościele 15.08.23, 09:28
      Ide do przybytku religijnego (nie tylko kosciol katolicki) i nie robie cyrkow.
    • ida_listopadowa Re: W kościele 15.08.23, 09:29
      Zasada jest prosta - jak nie wiesz jak sie zachować, zachowaj sie przyzwoicie.

      A co, gdyby to byl ślub/pogrzeb luteranski, prawoslawny, zielonoświątkowy? Gdybyscie byly pierwszy raz w cerkwi, zborze, kosciele innym niz katolicki? Bylam na uroczystosciach w innych religiach, zachowywalam sie tak jak inni - wyjatkiem jest tylko kociol zielonoswiatkowy, gdzie grupie innowiercow i ateistow przyporzadkowano przewodnika i dano do rak spiewnikismile

      Wstawac nalezy, klekac nie, spiewac nie (zwlaszcza jak sie nie wie co). Ofiara to jest ofiara, mozna dac albo nie. Co za filozofia?
      • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 11:10
        ida_listopadowa napisała:

        > Zasada jest prosta - jak nie wiesz jak sie zachować, zachowaj sie przyzwoicie.
        >
        > A co, gdyby to byl ślub/pogrzeb luteranski, prawoslawny, zielonoświątkowy? Gdyb
        > yscie byly pierwszy raz w cerkwi, zborze, kosciele innym niz katolicki? Bylam n
        > a uroczystosciach w innych religiach, zachowywalam sie tak jak inni - wyjatkiem
        > jest tylko kociol zielonoswiatkowy, gdzie grupie innowiercow i ateistow przypo
        > rzadkowano przewodnika i dano do rak spiewnikismile
        >
        > Wstawac nalezy, klekac nie, spiewac nie (zwlaszcza jak sie nie wie co). Ofiara
        > to jest ofiara, mozna dac albo nie. Co za filozofia?

        Dlaczego należy wstawać, a klękać już nie?

        S.
        • ida_listopadowa Re: W kościele 15.08.23, 20:28
          snajper55 napisał:

          >
          >
          > Dlaczego należy wstawać, a klękać już nie?
          >
          > S.

          na przyklad dlatego:
          en.m.wikipedia.org/wiki/Cultural_appropriation
          • snajper55 Re: W kościele 16.08.23, 11:54
            ida_listopadowa napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > >
            > >
            > > Dlaczego należy wstawać, a klękać już nie?
            > >
            > > S.
            >
            > na przyklad dlatego:
            > en.m.wikipedia.org/wiki/Cultural_appropriation

            Chyba ci się link pomylił i nie ten wstawiłaś. Co ma przywłaszczanie elementów kultury mniejszościowej przez większościową do wstawania czy nieklękania w kościele? Przecież to katolicy są grupą większościową w Polsce i, faktycznie, przejęli wiele elementów kultury niechrześcijańskiej, tubylczej. Ale nie potrafię tego powiązać z nieklękaniem czy wstawaniem w czasie mszy. smile

            S.
            • gaskama Re: W kościele 16.08.23, 22:04
              Raczej nie czekaj na odpowiedź. Nie doczekasz się.
    • jowita771 Re: W kościele 15.08.23, 10:10
      Stoję, nie klękam, nie spuszczam głowy, nie przekazuję znaku pokoju ani nie śpiewam.
    • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: W kościele 15.08.23, 10:36
      Nie uczestniczę. Śluby zwykle spędzam pod kościołem lub pojawiam się na składanie życzeń, nawet jak pogoda kiepska. W pogrzebach ostatnio nie miałam okazji brać udziału, ale pewnie stanęłabym gdzieś z tyłu za filarem, żeby nie rzucać się w oczy, bo nie mam potrzeby epatowania swoim ateizmem. Odmówiłam bycia chrzestną siostrzeńców, bo to nie mój cyrk. Chrzty i komunie też zwykle spędzam pod kościołem, w kółku innych "szatanistów" z rodziny lub pojawiam się pod koniec do zdjęć. Za wstęp do Mariackiego zapłaciłam, nie będę udawać, że idę się pomodlić, poza tym z płatną wejściówką więcej można zobaczyć.
    • snajper55 Re: W kościele 15.08.23, 10:54
      bene_gesserit napisała:

      > Czy ematka ateistka/agnostyczka/innowierczyni podczas poniekąd przymusowego ucz
      > estnictwa we mszy:
      > - siada w ostatnich ławkach
      > - klęka w momentach do klęknięcia
      > - spuszcza główkę w momentach spuszczenia główki
      > - uczestniczy w śpiewach, modlitwach i rytualnych odpowiedziach
      > - przekazuje znak pokoju
      >
      > Czyli: co ematka uważa za stosowne w takim momencie? Slub, chrzciny, potrzeb?

      Siadam gdziekolwiek. NIe klękam, nie spuszczam głowy, nie wstaję, nie zjadam wafelka - nie widzę powodu, aby któraś z takich rzeczy robić.

      S.
    • thea19 Re: W kościele 15.08.23, 13:18
      poza pogrzebami to zjawiam się po kościelnym nabożeństwie. Na pogrzebach jestem gdzieś na końcu
    • samaasma Re: W kościele 15.08.23, 14:29
      Ja umiem się zachować i umiem radzić sobie w sytuacjach wielokulturowych
      więc nie zrobię z siebie pośmiewiska ani w świątyni buddyjskiej ani w polskiej

      Panius który odstawiają jakieś przedstawienia i próbują na siebie zwrócić uwagę Bo coś im się w tych niezbyt Mądrych główkach Uwidziało ze one będą inaczej robić
      szczerze mówiąc nie kojarzę Ale tez mało bywam na prowincji
    • natalyaxx Re: W kościele 15.08.23, 15:00
      Jestem ateistką, byłam i na ślubach i na pogrzebach. Siadam tam, gdzie zostanę posadzona, jeśli jestem blisko ze zmarłym, to siadam w pierwszych rzędach, po prostu nie klękam, nie przekazuję znaku pokoju, nie przyjmuję komunii i się nie modlę. Nie odczuwam też z tego powodu wstydu, jeśli ktoś ma z tym problem no to jest jego problem. Mam chorą Matkę na Alzheimera, nigdy jej w kościele nie widziałam, ale. całe życie mówiła, że oj a może coś tam jednak jest czy zrobię dla niej katolicki pochówek? Pewnie zrobię, bo nie wiem czy by chciała świecki, ale czy będę się modlić za jej duszę nad trumną? Nie, bo nie wierzę w duszę. Natomiast faktem jest, że takie zachowania mogą wywołać skandal w rodzinie, ale ja z tych co ma to gdzieś wink
    • m_incubo Re: W kościele 15.08.23, 16:26
      Ja jako niewierząca i bardzo negatywnie nastawiona do KK uważam za stosowne w ogóle nie bywać na mszach (zwłaszcza jeśli to pogrzeb obcej osoby, chrzciny czy śluby) i właściwie prawie nigdy rzeczywiście nie bywam.
      Jeśli zaś z jakichś względów jednak uczestniczę (pogrzeb) to owszem, siadam w ostatnich ławkach, ale nie zachowuję się ostentacyjnie i nie stoję jak słup soli, bo nikomu takie manifesty nie są potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka