Dodaj do ulubionych

Co począć?

    • volta2 Re: Co począć? 08.09.23, 12:36
      Mój syn też spanikował już pierwszego dnia, kazałam zadzwonić do sekretariatu i spytać o możliwość przeniesienia do równoległej klasy. Ale rozmawiałam z nim, że przecież jednego kolesia z tej równoległej to bardzo nie lubi, że z innymi będzie widywał się na lekcjach międzyklasowych i podjął się zostać, zawalczyć o swoje wejście w grupę, choć od zawsze miał z tym problem. W gimnazjum przeżywał podobnie. Dał radę, może nie ma przyjaźni z tamtej klasy, a z tymi z równoległej się trzyma do dzis.
    • draconessa Re: Co począć? 08.09.23, 15:43
      Po 3 dniach? Nie, dalabym czas do konca semestru. I dopiero potem decyzja.
      • tojaba Re: Co począć? 08.09.23, 15:57
        draconessa napisała:


        Czy to ta sama Draconessa, która pisała prawie 20 lat temu na forum SZ ???

        Baba (z wciąż nie kopniętym kalendarzemwink


    • wapaha Re: Co począć? 08.09.23, 15:52
      w takich sytuacjach-bo też były-szłam na układ : jeżeli nic się nie zmieni i za np. 3 mce nadal będziesz chciała zmiany-to wtedy się za to zabierzemy ( z kilkoma kwestiami tak było i kwestii zmiany klasy, i szkoły i przekłucia uszu i zrobienia tatuażu)

      Dzieciak wiedział że traktuję jego pomysł poważnie a nie jako zachciankę ( nawet jeśli nią było), ustalaliśmy kompromis ( co dodawało wagi ), stres odpuszczał bo można było zacząć odliczać do zmiany, nie było widma : nigdy, zawsze
    • kanga_roo Re: Co począć? 08.09.23, 15:53
      pozwoliłabym się przenieść od razu.
      w podstawówce (jeszcze przed likwidacją gimnazjów) odwiodłam syna od pomysłu na zmianę klasy. bo jeszcze tylko dwa lata, bo będzie gimnazjum, bo szkoła mała a w Twojej klasie nauczyciele lepsi. dziecko posłuchało, potem się z podstawówki sześcioklasowej zrobiła ośmioklasowa, i został w swojej klasie do końca. teraz kończy liceum, przyjaźni się z ludźmi z klasy, do której chciał się przenieść, ze swoją dawną klasą nie utrzymuje żadnego kontaktu mimo że mieszkają blisko siebie i się widują na ulicy.
      córka jest bardziej zdeterminowana, więc po pięciu latach ciężkiej pracy zrezygnowała z dość elitarnej, wymagającej szkoły i poszła do zwykłego ogólniaka, i to wcale nie tego który ze szkół jej wyboru był najwyżej w rankingach. ale atmosfera bardziej jej odpowiadała. jest zadowolona.
      uczę dzieci, żeby słuchały swojej intuicji. i o ile pozostawiam im wolną wolę, to raczej się nie mylą.
      tyle że sprytny dorosły potrafi zamieszać własnemu dziecku w dobrej wierze. więc to siebie muszę kontrolować, a nie dzieci.
    • ivaz Re: Co począć? 08.09.23, 17:56
      Dziękuję wszystkim za dyskusję, już wiem co robić, pozdrawiam wszystkie cudowne emateczki i ich doskonałe bombelki.
      • volta2 Re: Co począć? 08.09.23, 20:48
        Daj znać co zrobicie i jak to się sprawdzi w praktyce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka