Dodaj do ulubionych

Korekta tekstu

17.09.23, 07:09
Mam taki pewien pomysł na moją dalszą pracę zawodową - chcę za 3 lata odejść z pracy na etacie.

Praca stresująca, w ciągłym biegu, wyczerpująca emocjonalnie, a od czasu do czasu też fizycznie - np przez 11 weekendów z rzędu pracuję, dużo stania, stałe napięcie. Za 3 lata mam okrągłe urodziny, więc realizuję plan, żeby odejść. Plan jest dobry, poza tym, że będę potrzebowała dodatkowego zajęcia. Pomyślałam o korekcie tekstów - szybko czytam, mam umiejętność bardzo mocnego skupienia, bez problemu wyłapuję błędy i literówki, skończyłam dziennikarstwo i całe życie zawodowe zajmuję się m.in. pisaniem czy redagowaniem cudzych tekstów. Zgłębiłam już ofertę kursów, widzę że temat jest bardzo szeroki, a nauki sporo.

Może jest tu ktoś, kto zna temat - da się od czasu do czasu złapać jakieś zlecenie? Czy konkurencja jest tak wielka, że nie ma szans bez zrobienia doktoratu w tej dziedzinie? No i czy rzeczywiście jest to możliwe, żeby pracować wyłącznie online, etat w wydawnictwie itp odpada.
Obserwuj wątek
    • piesfafik Re: Korekta tekstu 17.09.23, 07:19
      Wiesz w tym akurat programy typu ChatGpt sa swietne I beda coraz lepsze . Byc moze jezeli musisz sprawdzac czy fakty sie zgadzaja albo czy styl jest ladny ( a nie tylko poprawny) to jeszcze przez chwile byc moze bedziesz lepsza niz AI ale chyba tez niedlugo
      • naturella Re: Korekta tekstu 17.09.23, 07:25
        To chyba bardziej redakcja - korekta to ortografia, interpunkcja, gramatyka i inne takie, poprawność zapisu, brak błędów językowych itp. Tu chyba długi czas człowiek będzie lepszy, bo nie wszystko da się ująć w algorytm - czasem zapis „przysłowie mówi” będzie poprawny, a AI stwierdzi, że teksty nie mówią przecież. To taki przykład, nie wiem czy najlepszy wink
      • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 07:31
        Jakoś na razie nadal zatrudnia się do tego ludzi (albo po prostu olewa temat).
      • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:18
        >Wiesz w tym akurat programy typu ChatGpt sa swietne I beda coraz lepsze .

        Nie są świetne. Może dla kogoś, kto pisze tak jak ty (niechlujnie i bez interpunkcji). AI jeszcze dłuuugo nie zastąpi korektora, może co najwyżej zastąpić pisaczy precli internetowych, bo póki co jest właśnie na tym poziomie. I przede wszystkich jest to bardziej A niż I.

        Jedzcie dzieci.
        Jedzcie, dzieci.

        Oba zdania są poprawne.
        • asiairma Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:35
          Bawiłaś się czatem? Moim zdaniem radzi sobie bardzo dobrze z tekstem już teraz i to ten w darmowym wydaniu. Zadałam mu pytanie: Wytłumacz mi różnice pomiędzy tymi zdaniami: "Jedzcie dzieci." i "Jedzcie, dzieci."
          Różnica między tymi dwoma zdaniem wynika z umiejscowienia przecinka oraz intonacji, która towarzyszy mówieniu. Oto wyjaśnienie:

          "Jedzcie dzieci."

          To zdanie jest błędnie zapisane i może być niezrozumiane lub wywołać nieporozumienie. Bez kontekstu i interpunkcji, zdanie to może brzmieć, jakby ktoś prosił, aby jeść dzieci, co jest oczywiście nieodpowiednie i okrutne. W tym przypadku zdanie jest niepoprawne, a potrzebna jest interpunkcja, aby je poprawić.

          "Jedzcie, dzieci."

          To zdanie jest poprawnie zapisane. Przecinek umieszczony po słowie "jedzcie" i przed słowem "dzieci" zmienia znaczenie zdania. Teraz zdanie brzmi jak zachęta do jedzenia, skierowana do dzieci. W tym przypadku, osoba, która mówi, zachęca dzieci do jedzenia. Interpunkcja jest tutaj kluczowa do zrozumienia właściwego sensu zdania.

          Podsumowując, umiejscowienie przecinka w zdaniu "Jedzcie, dzieci." jest kluczowe do jego poprawnego zrozumienia. Warto zwracać uwagę na interpunkcję, ponieważ może ona wpływać na znaczenie i interpretację tekstu.
          • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:43
            Żeby czat sobie poradził, to korektor musi sobie umieć poradzić, czyli wiedzieć, że coś w zdaniu jest nie tak, aby czat zapytać. Zresztą jako osoba z pokrewnej branży, nie nie pytałabym AI o takie rzeczy, a poradnię językową PWN. Tylko własnie... Trzeba wiedzieć o co pytać i w dodatku mieć pokaźną biblioteczkę słowników, którą trzeba aktualizować ze względu na decyzje Korpusu jP i powstające uzusy, język technologii, zmieniający się wciąż slang danych grup.
            • brenya78 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:26
              "Zresztą jako osoba z pokrewnej branży, nie nie pytałabym AI o takie rzeczy, a poradnię językową PWN. "

              Alw zdajesz sobie sprawę że chatgpt być może ma już dawno wczytana poradnie językowa PWN...?
              • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:27
                Plus milion innych rzeczy, które się ze sobą pomieszają. Np. blogera, samozwańczego językoznawcę z Wolańskim razem. smile Podziękuję.
                • brenya78 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:30
                  "Plus milion innych rzeczy, które się ze sobą pomieszają. "

                  To fakt. Chatgpt nie da się de facto uzywac bez wiedzy w danym temacie. Potrafi gadać bzdury. Ale to się będzie zmieniać.
                  • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:32
                    To prawda, ale trochę wody musi upłynąć.
              • muszebosieudusze Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:31
                Ale zdajesz sobie sprawę, że standardy zmieniają się co roku a chat gpt jest jakby legutko do tyłu?
                • brenya78 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:38
                  "chat gpt jest jakby legutko do tyłu?"

                  Chatgpt jest przede wszystkim prototypem. Wersja płatna jest statystycznie lepsza (pod względem mocy obliczeniowych) ale nadal oparta na starych źródłach. Natomiast to się będzie zmieniało, również to jakie źródła zostaną dopuszczone do algorytmu w przeszłości. Zapewne zamiast wrzucać cały śmietnik z internetu zostanie to jakoś usystematyzowane. Jakiś impact factory itp.
            • brenya78 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:29
              Ja
              Czy potrafisz uzywac zasad PWN w swoich wypowiedziach?

              ChatGPT
              Tak, oczywiście. Potrafię stosować zasady języka polskiego zgodnie z wytycznymi PWN w moich wypowiedziach. Jeśli masz jakieś konkretne pytania dotyczące gramatyki, ortografii lub innych aspektów języka polskiego, chętnie na nie odpowiem i postaram się przestrzegać zasad PWN.
              • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:35
                ... postaram się przestrzegać zasad PWN - wtf? Co to jest? Będzie przestrzegał zasady Polskiego Wydawnictwa Naukowego? No super. I to właśnie dowód jego pieprzenia. Błędne pytanie nie zostało poprawione, utwierdziło Cię w błędzie.
                • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:44
                  Ciekawe, z której książki PWN-u będzie przestrzegać zasad. big_grin Mam iść dalej? Przestawiony szyk - powinno być - W moich wypowiedziach stosuję ("potrafię stosować" - każdy dobry redaktor by to zmienił, chat gpt nie umie wzbudzać zaufania, ciekawe, to "postaram się" doskonale o tym świadczy) zasady języka polskiego według treści Słownika języka polskiego z roku... pod redakcją..., wydanego przez PWN. Stosuje się także do zaleceń poradni językowej, stworzonej przez zespół językoznawców PWN.
      • muszebosieudusze Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:40
        No jak świetne? Właśnie robią błędy, rzeczowe, gramatyczne, wymyślają nieistniejące słowa, ich teksty są jak obrazki z ai gdzie co prawda z wierzchu na pierwszy rzut oka wygląda OK ale już nie potrafi oddać anatomicznie poprawnie ręki w perspektywie i widać, ze nie wie, jak człowiek jest naprawdę zbudowany i która część ciała jest po co.
        Fakt ze za trzy lata może się to zmienić, ale autorka może to obejść jeśli wyspecjalizują się w jakiejs konkretnej dziedzinie która się rozwija j ma specjalistyczne słownictwo, wtedy ai nie nadąży a i wśród ludzi znajdzie niszę.
        • piesfafik Re: Korekta tekstu 18.09.23, 03:16
          Mysle ze nie doceniacie AI I tego jak szybko sie rozwija. Moze sie to nam podobac albo nie ale to jest faktem . Oczywiscie ze tak ChatGpt ma "halucynacje" ale to przeciez nie jest prawdziwa inteligencja tylko program - I to ze potrafi co potrafi jest zdumiewajace bo to sa dopiero poczatki.
          • muszebosieudusze Re: Korekta tekstu 18.09.23, 12:59
            Chat GPT to mniej więcej taka rewolucja jak edytor tekstowy, dzięki któremu jak w tekście była duża zmiana to cały trzeba było przepisać na maszynie a ja mała to trzeba było jechać z korektorem. I do tego ma sprawdzanie tekstu. A jednak nie wyeliminował zawodu korektora.
    • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 07:31
      Jestem redaktorką i korektorką. Da się łapać zlecenia, da się online (pracuję całkowicie tak od 2020, dla różnych wydawnictw) - ale to nie jest jakaś oszałamiająca kasa. A roboty trochę. No i jakieś podstawy formalne, jakieś kursy ci się przydadzą, bardzo o to pytają.
      Pytaj zresztą, o co chcesz smile
      • naturella Re: Korekta tekstu 17.09.23, 07:59
        O, to zapytam Cię - czy kurs Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek jest ok? Czy lepsze będą kursy w prywatnych firmach, np. u Patrycji Bukowskiej? Chodzi mi o to, żeby się rzeczywiście nauczyć, a nie tylko mieć papier. I jeszcze - czy korektę tekstu robi się zaznaczając niepoprawne rzeczy i autor to poprawia, czy oddaje się tekst poprawiony, wygładzony, tak na gotowo bez widocznych ingerencji?
        • atoness Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:18
          Poprawia się w wordzie, ze śledzeniem zmian. Możesz potem te poprawki widzieć albo nie. Jeśli autorowi czy tłumaczowi coś się nie spodoba, da ci znać.
          Mnie nikt nigdy o kurs nie zapytał. Wydawnictwa dawały mi próbki tekstu, podobało im się to, co zrobiłam, i zaczynały się zlecenia.
          Jeśli rzeczywiście chcesz złapać zlecenie od czasu do czasu, to się da. Ale konkurencja jest ogromna i nie jest to dochodowa robota.
          • naturella Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:35
            Ja tylko od czasu do czasu chciałabym. Mam plan na główne zarobkowanie, jest to związane z moją pasją. Ale to miałby być dodatek, poza tym tamta praca nie jest intelektualnie rozwojowa i chciałabym mieć coś, przy czym trzeba mózg wysilać.

            Dziękuję Ci bardzo!
            • atoness Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:46
              Ależ cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Jeśli taki masz plan, to super. Ja mam nieszczególnie ekscytujący etat i od czasu do czasu robię ekscytującą książkę. Dzwonią do mnie, wybieram, wybrzydzam - mam już ten luksus. Próbuj, jak najbardziej.
              • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:23
                Żeby wybierać i wybrzydzać, trzeba mieć wyrobioną markę. Za korektorką bez doświadczenia nikt nie będzie wydzwaniał i prosił, żeby zrobiła korektę tłumaczenia nowego Murakamiego. Ofert współpracy wydawnictwa dostają na pęczki, a w razie potrzeby i tak szuka się poleconych lub właśnie błaga stałego współpracownika.
                • atoness Re: Korekta tekstu 17.09.23, 13:20
                  Czyżbym twoim zdaniem zasugerowała coś innrgo?
        • jakis.login Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:37
          Jeśli robisz korektę w wordzie, to z włączonym trybem sledzenia zmian. Jeśli chcesz zaproponować jakaś większa zmianę albo zwrócić uwagę na jakiś problem - komentarz. Jeśli robisz korektę na składzie - musisz mieć jakie takie pojęcie o zasadach dobrego składu, zmiany nanosisz w formie wstawień, skreśleń, zaznaczen. Potem musisz sprawdzić, czy korekta została prawidłowo naniesiona.

          Pracowałam kilka lat temu w małym wydawnictwie, tygodniowo przychodziło kilka-kilkanaście CV od początkujących korektorek. Zlecenia żadna nie dostała, jakby co smile sprawdzonych osób naprawdę jest w branży sporo, musiałaby się zdarzyć podbramkowa sytuacja, żeby powierzyć prace komuś niesprawdzonemu. No i pieniądze z tego nieduże, nie znałam osoby, która żyłaby tylko z tego.
        • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:40
          Zawsze w trybie śledzenia zmian (albo komentarzy i innych zaznaczeń na pdfie).
          Kursom prywatnych osób jakoś nie ufam wink
    • sueellen Re: Korekta tekstu 17.09.23, 08:54
      Sorry ale korekta tekstów jest zawodem który będzie tracił ludzi. Nie znaczy że znikną bo przecież ktoś musi kontrolować AI i wiedzieć co się chce osiągnąć. Może ogarnij temat właśnie z pomocą AI? Wbrew pozorom to nie jest takie proste ( chodzi mi o skuteczne używanie narzędzi jakimi są CHATGPT itp). Musisz nauczyć się z nim "rozmawiać" aby wyprodukował dla ciebie to co chcesz tak jak chcesz.
      • jakis.login Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:03
        To jest dobry pomysł, wiadomo, ze teraz jeszcze wszyscy fukają „Dzie tam komputer lepij zrobi”, ale mrugniemy ze dwa razy i będzie pozamiatane. Gdyby mnie kręciła zmiana zawodowa, to chyba właśnie w to bym szła, moim zdaniem np. najdalej za kilka lat spora cześć tych zwykłych czytadeł obyczajowych będzie robiona na każdym etapie czatem GPT, wiec np. będą potrzebne osoby do weryfikacji.
        • ekstereso Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:15
          Mnie się wydaje, że i za redakcję i za kostkę słabo płacą, więc jako cel zmiany zawodowej, wątpliwe. Jako hobby, jak najbardziej. Korzystam czasem w pracy z płatnych redakcji czy korekt, w zależności od zlecenia i i zawsze jestem zdumiona jak niska jest kwota na fakturze. No chyba, że to się robi bardzo szybko, tego nie wiem.
      • matacznik Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:20
        sueellen napisała:

        > Sorry ale korekta tekstów jest zawodem który będzie tracił ludzi.
        >
        I tak, i nie. Już traci, bo są media (z Gazetą włącznie), które olewają temat, bo to koszt i opóźnienie w publikacji, a większość czytelników nie widzi różnicy. Ale nie traci na rzecz AI, bo nie ma dużego modelu językowego wyszkolonego w języku polskim (zresztą korpus NKJP swoje lata ma, a projekty typu Spichlerz dopiero się rozwijają) a poza tym zintegrowanie AI w workflow pracy redakcji to byłaby spora inwestycja, wreszcie korekta to nie tylko bloki tekstu, ale też sprawdzanie, czy cena na plakacie zgadza się z ceną w tabelce albo zgodnie z jaką płcią odmieniać adm. Hopper.
        • sueellen Re: Korekta tekstu 18.09.23, 11:57
          Ale nie traci na rzecz AI, bo nie ma dużego modelu językowego wyszkolonego w języku polskim (zresztą korpus NKJP swoje lata ma, a projekty typu Spichlerz dopiero się rozwijają)


          teraz. Ale wszyscy się na to rzucili i wszystko wskazuje na to ze świat sztucznej inteligencji będzie się rozwijał bardzo szybko, także w języku Polskim. Najdalej za dwa lata wiele firm się poprzestawia na używanie tych narzędzi. Będą potrzebni ludzie którzy będą w stanie sprawnie sterować AI.
          • matacznik Re: Korekta tekstu 19.09.23, 08:06
            sueellen napisała:

            > Najdalej za dwa lata wiele firm się poprzestawia na używanie tych narzędzi.
            > Będą potrzebni ludzie którzy będą w stanie sprawnie sterować AI.
            >
            Może. Może nie. OZE miało być przyszłością energetyki, crypto miało być przyszłością walut, NFT przyszłością rynku sztuki, a metawersa przyszłością wszystkiego. Ale póki co nie ma wystarczających metod magazynowania energii, blockchain jest absurdalnie nieefektywnym systemem transakcyjnym (a waluty to przede wszystkim transakcje), NFT to był chamski skok na kasę, z którego dziś zostały tylko pozwy, a Meta na swoim wizjonerskim zwrocie traci miliardy dolarów rocznie.
            AI to może być przyszłość. Ale nie nastawiałbym się.
      • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:26
        >Musisz nauczyć się z nim "rozmawiać" aby wyprodukował dla ciebie to co chcesz tak jak chcesz.

        A potem i tak trzeba to zredagować, bo teksty GPT są rozpoznawalne po jednej nutce. No, czasem po dwóch.
        • a23a23 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:15
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > >Musisz nauczyć się z nim "rozmawiać" aby wyprodukował dla ciebie to co chc
          > esz tak jak chcesz.
          >
          > A potem i tak trzeba to zredagować, bo teksty GPT są rozpoznawalne po jednej nu
          > tce. No, czasem po dwóch.

          Ale wiesz, ze nie tylko chatGPT istnieje? I nie wiem jak w przypadku polskiego, bo teksty przechodzace korekte pisze po angielsku. Od mniej wiecej pol roku uzywam pakietu, ktory sprawdza mi gramatyke, robi korekte, czasem pomoze cos sparafrazowac. I widze olbrzymia zmiane na plus - po korekcie "ludzkiej" przychodza mi teraz doslownie pojedyncze zmiany, na tyle nieistnotne i czasem mam wrazenie ze robione na sile, ze w zasadzie zauwazylam, ze coraz rzadziej wysylam cos do "ludzkiej" korekty, bo to mi tylko opoznia procesy.
          • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:30
            >Ale wiesz, ze nie tylko chatGPT istnieje?

            Nie gadaj surprised

            > I nie wiem jak w przypadku polskiego, bo teksty przechodzace korekte pisze po angielsku.

            No to dobrze, że nie po polsku tongue_out

            >coraz rzadziej wysylam cos do "ludzkiej" korekty, bo to mi tylko opoznia procesy.

            Good for you. Ale temat jest o polskiej branży wydawniczej.
            • a23a23 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:47
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > >Ale wiesz, ze nie tylko chatGPT istnieje?
              >
              > Nie gadaj surprised

              To dobrze, bo piszesz jakby byl tylko on jedyny. ChatGPT stal sie "adidasami" czy "pampersami" narzedzi AI.


              > Good for you. Ale temat jest o polskiej branży wydawniczej.

              Fajnie. I oczywiscie lokalna sytuacja jest na tyle odmienna od globalnej, ze nie ma zupelnie zadnej mozliwosci, zeby za chwile opublikowano lepszy pl model jezykowy. A temat dotyczy przebranzowienia, czyli sytuacji za x lat. 3 lata temu nie bylo co najmniej kilku narzedzi, z ktorych korzystam codziennie.
            • azalee Re: Korekta tekstu 18.09.23, 08:59
              Niepotrzebnie ironizujesz, bo a23a23 ma racje.
              Postep w rozwoju AI jest bardzo szybki, kazda kolejna wersja bedzie duuuzo lepsza i bardziej kompletna.
              A to, ze wersja angielska rozwija sie szybciej jest czyms naturalnym, co nie znaczy ze wersje lokalne jej nie dogonia z czasem.
        • sueellen Re: Korekta tekstu 18.09.23, 12:00
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > >Musisz nauczyć się z nim "rozmawiać" aby wyprodukował dla ciebie to co chc
          > esz tak jak chcesz.
          >
          > A potem i tak trzeba to zredagować, bo teksty GPT są rozpoznawalne po jednej nu
          > tce. No, czasem po dwóch.


          Nieprawda. Tylko wtedy gdy nie wiesz jak ich używać. Przede wszystkim musisz go nauczyć wprowadzając styl i probe tekstu a następnie tak kierować odpowiednimi komendami by się tego stylu trzymał. W przeciwnym razie będzie robił to co mu twórcy domyślnie wgrali.
      • hanusinamama Re: Korekta tekstu 17.09.23, 16:48
        Jakoś AI teraz nie radzi sobie ze składnią, z gramatyką. Tu myślę, że długo nie będzie sobie radził.
        Problemem jest to, że wiele tekstów nie ma korekty...bo ludzie to olewają. Jeszcze 10 lat temu na głupiej gazecie było nie do pomyślenia, żeby wypuścić tekst bez korekty. Dzisiaj to norma
        • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 16:50
          hanusinamama napisała:

          > Jakoś AI teraz nie radzi sobie ze składnią, z gramatyką. Tu myślę, że długo nie
          > będzie sobie radził.
          > Problemem jest to, że wiele tekstów nie ma korekty...bo ludzie to olewają. Jesz
          > cze 10 lat temu na głupiej gazecie było nie do pomyślenia, żeby wypuścić tekst
          > bez korekty. Dzisiaj to norma
          >


          Nie radził pół roku temu, teraz dużo lepiej
          A w j ang to juz w ogóle. Ale nadal to narzędzie twórcy, a nie "zamiast"

    • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:15
      Da się złapać zlecenie, konkurencja jest wielka, zarobki są żenujące. Zupełnie nie rozumiem skąd te pomysły zajęcia się korektą jako jakąś alternatywą dla dotychczasowego zajęcia, bo w necie takich pomysłów sporo. Masz rację - temat szeroki, nauki sporo, a nikt Ci nie zagwarantuje wolnych weekendów.

      >No i czy rzeczywiście jest to możliwe, żeby pracować wyłącznie online, etat w wydawnictwie itp odpada.

      Właściwie to jedyna opcja. Tzn. online, nie etat, nikt nie daje etatu korektorom. Pytanie, czy będziesz zakładać JDG czy z każdym zleceniem bawić się w umowy?
    • ggrr.ruu Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:24
      Ja się tym zajmuję, ale mam od lat stałego klienta i teraz nową klientkę z polecenia (redakcja i korekta książki). Mam z tego od kilkuset zł do około 2000 miesięcznie, zależy jaką intensywność prac u klienta. Z szukaniem zleceń na rynku pewnie jest ciężko, bo ogromną konkurencja, ale mam gdzieś się załapiesz to praca jest fajna.
      • kk345 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:41
        >ale mam gdzieś
        A propos zasadności redakcji i korekty big_grin
        • ggrr.ruu Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:45
          A ktoś pisał, że korekta i redakcja nie są zasadne?
          • kk345 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:49
            Poczucie humoru ci amputowali?
    • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:28
      Naturella, ale jeśli zajmujesz się zawodowo pisaniem i redagowaniem, to może content writing? Łatwiej o zlecenia, bo nie ograniczasz się do wydawnictw, i jednak to bardziej kreatywna praca.
      • szare_kolory Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:59
        Tylko wtedy nie zapomnieć o kursie SEO i znajomość SM.
        • naturella Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:21
          To tu akurat jestem w temacie. Mniej SEO, bo tego nie używam, ale SM od kiedy istnieją, w każdej pracy.
      • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:31
        I tak, i nie. Prędzej lepiej się w czymś wyspecjalizowac, tzn teksty z konkretnych dziedzin. Nawet agencje reklamowe/interaktywne juz stosuja AI, niektore madrze, inne mniej. A z SEO trzeba aktualizować wiedzę, bo algorytmy wyszukiwarki się zmieniają co ok kilka miesiecy. Ale ten zakres do aktualizacji nie jest na szczęście za szeroki.
        • ggrr.ruu Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:38
          W agencjach coraz częściej są osobne działy SEO i dostaje się wytyczne do tekstu.
          • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:48
            To też. Znam co najmniej 1 kontrowersyjną, gdzie ludzie mają nakaz korzystania z AI.

            Sugeruje wątkodajce douczenie się od razu Wordpressa i podstaw optymalizacji stron, bo wtedy przy okazji (tylko że to współpraca bezposrednio z klientami) są większe pieniądze niż przy samych tekstach. Na poczatku działania zarobki też są ważne, i do tego konkurencja wśród osób z podobnym zakresem usług nie jest aż tak duża.
            • naturella Re: Korekta tekstu 18.09.23, 11:46
              Znam Wordpressa i inne CMS, ale szczerze mówiąc mam pawia na myśl o obsłudze stron, bo robię to w każdej pracy (tylko CMS się zmieniają). Jak się tym zajmę, to tak jakbym pracy nie zmieniła. Ja nie chcę pracować w pełnym wymiarze czasu. Chcę dodatkowej, spokojnej pracy bez zbytniej kreatywności.
    • szare_kolory Re: Korekta tekstu 17.09.23, 09:45
      Jeżeli chcesz tylko pracować i zarabiać pieniądze, z których nie będziesz w stanie wiele odłożyć, to tak. Wtedy to dobry wybór. Plus raczej to umowy-zlecenia, zatem i zabezpieczenie niespecjalnie mocne.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Korekta tekstu 17.09.23, 10:22
      Wymierajace zapotrzebowanie na to zajęcie. Pomijam AI, ale patrząc np. ze potentaci jak Agora czy inne wydawnictwa puszczają gnioty bez korekty i oszczędzają na tych usługach daje pewien obraz tego , jak postrzegana jest ta profesja. Koszty na których można oszczędzić. Żyć z tego mogą osoby z nazwiskiem na rynku, początkującym nie wróżę powodzenia, nie mówiąc o utrzymaniu się z tego
      • afro.ninja Re: Korekta tekstu 17.09.23, 10:38
        Dokładnie, wyżej korektorki piszą o konkurencji, ale może po prostu nie ma na tę pracę zapotrzebowania?!
        Podobnie jest z redaktorami. Po prostu ktoś napisze książkę i oni to wydają. Zaskoczyła mnie jedna poczytna autorka, która dziękowała swoim redaktorkom, ma ich kilka, a i tak w książce były nonsensy. Czy po prostu jest za mało czasu? Czy z wydawaniem książek trzeba tak się spieszyć?
        • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:13
          Mam do czynienia z korektą i redakcją że tak powiem od drugiej strony - autorskiej. I po pierwsze wydawnictwa nie zatrudniają na etat, tylko dają zlecenia, dobrych, powtarzam DOBRYCH korektorów oraz redaktorów jest jak na lekarstwo, najczęściej z resztą dostają tekst na przedwczoraj i po prostu się spieszą z robotą. Wiele razy musiałam poprawiać po korekcie i redakcji teksty bo albo była zniekształcona treść, zniszczony styl autora, rozjechany tekst albo pozostawione błędy, nie wspominając o tym, że takich tabelek z danymi, czy tego typu informacji to już prawie nikt nie sprawdza. Niekiedy autor może poprosić wydawnictwo o konkretnego redaktora, z którym współpraca dobrze mu się układa, ale to nie jest częste.
          Poza tym moje młodsze dziecko uczy teraz ewentualnych przyszłych korektorów. Konkretnej wiedzy do opanowania jest bardzo dużo.



          • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:31
            Jak najbardziej redaktorów zatrudnia się dalej na etat.
            • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:46
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Jak najbardziej redaktorów zatrudnia się dalej na etat.

              Pewnie zależy od wydawnictwa, w tych które znam już nie...
            • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 13:11
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Jak najbardziej redaktorów zatrudnia się dalej na etat.

              Chyba a w placówkach naukowych, bo w wydawnictwach niekoniecznie.
        • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:36
          >Po prostu ktoś napisze książkę i oni to wydają.

          Śmiechłam. Wydanie książki to naprawdę ogrom pracy wielu ludzi.

          >Zaskoczyła mnie jedna poczytna autorka, która dziękowała swoim redaktorkom, ma ich kilka, a i tak w książce były nonsensy.

          Może torpedowała wszystkie zmiany redakcyjne: BO JA WIELKOM AUTORKOM JESTEM, MA BYĆ JAK CHCEM ALBO IDĘ DO KONKURENCJI. Tak bym obstawiała.

          >Czy z wydawaniem książek trzeba tak się spieszyć?

          Różnie, ale jednak są dość sztywne ramy czasowe, przecież nad jedną książką pracuje masa osób, to nie tylko redakcja i korekta. Nie może sobie każdy kończyć, kiedy mu się akurat uda.
          • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:51
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > nad jedną książką pracuje masa osób, to nie tylko redakcja i korekta. Nie może sobie każdy kończyć,
            > kiedy mu się akurat uda.

            Nie przesadzajmy z tą masą osób pracującą nad jedną książką. Istnieją i prosperują całkiem dobrze małe wydawnictwa jedno-dwuosobowe, które po prostu zlecają tłumaczenia, korektę, redakcję, ilustracje, wykonanie projektu okładki czy druk zewnętrznym zleceniobiorcom. Ale i w takich wydawnictwach liczą się terminy, bo po prostu istnieją konkretne plany wydawnicze na co najmniej kilka do kilkunastu miesięcy naprzód.
            • leosia-wspaniala Re: Korekta tekstu 17.09.23, 11:59
              >które po prostu zlecają tłumaczenia, korektę, redakcję, ilustracje, wykonanie projektu okładki czy druk

              Hmmm, a to nie jest masa osób wink ? Przecież ja nigdzie nie napisałam, że masa osób pracuje na miejscu. Dodaj jeszcze adjustację, skład, rozdziel redakcję merytoryczną od językowej i dalej grono się poszerza. A przecież to jeszcze nie wszyscy.

              >Ale i w takich wydawnictwach liczą się terminy, bo po prostu istnieją konkretne plany wydawnicze na co najmniej kilka do kilkunastu miesięcy naprzód.

              No przecież ja właśnie o tym mówię wink Wszystko jest zaplanowane po kolei, więc redaktor czy korektor nie może dłubać, ile chce. A pytanie było o to, czy się trzeba spieszyć. Może nie zawsze spieszyć, ale spinać w terminie.
              • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 13:00
                leosia-wspaniala napisał(a):

                > Hmmm, a to nie jest masa osób wink ? Przecież ja nigdzie nie napisałam, że masa o
                > sób pracuje na miejscu. Dodaj jeszcze adjustację, skład, rozdziel redakcję mery
                > toryczną od językowej i dalej grono się poszerza.

                Adiustację robi często po prostu właściciel wydawnictwa, składem zajmuje się drukarnia, a redakcja merytoryczna nawet w naukowych publikacjach obecnie praktycznie nie istnieje, robi ją (lepiej lub gorzej) zwykły redaktor, jeśli jest dobry, a tacy bywają, to potrafi skutecznie wyszukać i sprawdzić informacje z wielu dziedzin.

                > No przecież ja właśnie o tym mówię wink Wszystko jest zaplanowane po kolei, więc
                > redaktor czy korektor nie może dłubać, ile chce.

                No oczywiście, o tym pisałam wyżej - najczęściej jest to robota na przedwczoraj, a nie na za miesiąc i jeszcze wydawca pogania bo inaczej publikacja "wypadnie" ze swojego terminu.
                • afro.ninja Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:21
                  Ale biorąc pod uwagę stan czytelnictwa w Polsce, ten termin jest tak ważny?! Rozumiem, premiery na grudzień i może terminy letnie, ale w ciagu roku, chodzi o stały dopływ gotówki, bo premiera?!
                  Mamy bardzo dużo wydawnictw jak na kraj w którym nikt nie czyta.
                  • jakis.login Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:32
                    afro.ninja napisała:

                    > Ale biorąc pod uwagę stan czytelnictwa w Polsce, ten termin jest tak ważny?!

                    Tak. W grę wchodzą chociażby zaplanowane i opłacone działania promocyjne, zaklepany termin w drukarni i masa innych czynników.
                  • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:33
                    W pewnym stopniu pracuję w tej branży. Tak, terminy są ważne. I nie ze względu na wydawcę, ale dystrybucję - ksiązki musza na czas trafić do księgarń, promocja przed premierą jest bez sensu, jeśli jej termin się przesuwa. Zamówione recenzje - omawia się termin ich pojawienia się. Patroni - bez sensu są ich działania, jeśli książka nie jest dostępna na rynku.
                  • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:57
                    Tak, termin jest bardzo ważny.
                  • muszebosieudusze Re: Korekta tekstu 17.09.23, 15:02
                    Termin w drukarni to zawsze była świętość a drukarnie pracują na okrągło, nie tylko książki przecież drukują.
                    • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 15:05
                      O tak, jak przepadnie termin w drukarni, to jest pozamiatane.
        • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 20:52
          Nie. Po prostu "język się zmienia", czyli ludzie mają niższe kompetencje językowe niż dawniej.
          • ggrr.ruu Re: Korekta tekstu 17.09.23, 20:59
            Ciekawa teza, biorąc pod uwagę, że do czasów PRL to powszechne szkolnictwo było nader słabo rozwinięte i sporą część ludności posługiwała się głównie gwarą lub językiem bardzo potocznym p
            • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:46
              Ale ja piszę o nieco innych czasach. Nie żyłam przed PRL-em, a i w jeg czasie krótko.
    • dwasmoki Re: Korekta tekstu 17.09.23, 12:59
      Ja się jeszcze dopiszę, bo to akurat moja działka - redakcja i korekta. Pracuję na etacie, czasem mam jakieś zlecenia, ale to rzadziej. Przede wszystkim - w necie trafiam często na opinie, że to taka ciekawa i przyjemna praca, bo czytasz sobie i jeszcze ci za to płacą. Otóż niekoniecznie. W moim przypadku te teksty są na ogół śmiertelnie nudne sad Nawet jeśli są ciekawe i/lub trafi się lepiej piszący autor, to jest to fajne tylko przy pierwszym czytaniu (redakcja). Potem jest jeszcze drugie czytanie, korekta po składzie, druga korekta, jakieś poprawki, potem jeszcze przeglądanie ozalidu (próbnego wydruku z drukarni) i wszystko to wyłazi ci bokiem. U mnie efekt po kilkunastu latach tej pracy jest taki, że przestałam praktycznie czytać książki dla przyjemności sad Mój mózg się buntuje, jak widzi litery, i krzyczy, że teraz jest czas na odpoczynek, nie na pracę. W wolnym czasie to ja mogę obejrzeć film, serial, poprzeglądać sobie FB, czasem, jak jest zalinkowany ciekawy tekst, to daję radę przeczytać, ale całej książki już nie. Warto mieć to na względzie - to nie jest tylko czysta przyjemność.
      Poza tym korekta, pomijając też redakcję, to nie jest tylko poprawianie prostych błędów ortograficznych czy wstawianie brakujących przecinków. Trzeba mieć cały czas w głowie całość tekstu - tu autor napisał jakieś pojęcie małymi literami, a stron wcześniej dużymi. Trzeba ujednolicić. Ale jak? I tu zaczynają się często schody, bo zasady chcą tak, autor inaczej, a moje wyczucie podpowiada mi jeszcze inaczej. W ogóle w języku polskim kwestia pisowni małymi/dużymi literami jest koszmarna. Według zasad im więcej jest małymi, tym lepiej, ale rozum i uzus często podpowiadają co innego.
      • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 13:08
        Potwierdzam, nie robię korekt ani redakcji zawodowo, tylko hmm, powiedzmy "towarzysko", ale po ostatecznym oddaniu książki do wydawnictwa, gdy sięgam po jakąś lekturę dla przyjemności to też mam na początku fatalny odruch wyłapywania błędów i kiksów w tekście zamiast skupić się na fabule smilesmile
      • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 15:26
        Po kilkunastu latach pracy w zawodzie nadal czytam dla przyjemności. Z tym że od lat nie robię wszystkiego przy jednym tekście, więc nie czytam go milion razy. No a ozalidy to ostatnio widziałam z dekadę temu...
        • mdro Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:54
          "Ozalidy" (tzn. teraz nie ozalidy, tylko próbne wydruki) to widuje tylko osoba zatwierdzająca do druku, nikt tam literówek nie sprawdza... No i nawet jeśli są dwie korekty (co musi być bardzo rzadkie, biorąc pod uwagę obecny poziom wydawniczy), to raczej nie robi ich ta sama osoba.
          • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:01
            I nawet robić nie powinna, nie widzi się własnych błędów.
    • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 14:39
      Robota dla mróweczek. Wcale nie predysponuje do niej miłośc do czytania, bo czytanie obrzydza. To dla kogoś, kto uwielbia gmerać, bawić się ze słowami. Dla innych jest potwornie nudna. Na umowach zleceniach albo na jdg. Co więcej - wydawnictwa z reguły nie biorą do korekt osób, które są tylko do tego predysponowane. Najczęściej korekty robią osoby związane z danym wydawnictwem, które jednocześnie są redaktorami - nie tej samej książki, ale jednak. Co to oznacza, redaktor A redaguje książkę, korektę robi redaktor B, w przypadku innej książki - redaguje redaktor B, korektę robi redaktor A. Wynika to ze stawek. Kompletnie nie opłaca się być wyłącznie korektorem/korektorką. A i nawet za redakcje stawki są małe, nawet jeśli ma się pozycję. To też praca pod ogromną presja czasu i często z trudnymi autorami. Konkurencja przeolbrzymia, przyjmują raczej osoby, które juz miały styczność z rynkiem, rozumieją prawidła.
      • aqua48 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 15:01
        longina84 napisała:

        >To też praca pod ogromną presja czasu i często z trudnymi autorami.

        Hi hi, ja miałam do czynienia z trudnymi redaktorami, którzy próbowali "przepisać" otrzymany tekst na swoją modłę, gubiąc kompletnie styl autora, po to tylko chyba żeby było inaczej, lub żeby się wykazać ileż to roboty mieli.
        A proszeni o przywrócenie tekstu pierwotnego i zrobienie ewentualnych poprawek obrażali się.
        • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 15:05
          W tę stronę też to działa, to prawda. I najczęściej takie rzeczy robią redaktorzy mało doświadczeni, którzy podpierają się tym, że słownik im tak mówi i np. poprawiaja slangowe DIALOGI, wyrzucają z nich regionalizmy itp. To z reguły osoby po dziennikarstwie lub polonistyce, które maja pojęcie o poprawności, natomiast żadnej wiedzy z zakresu creative writing.
        • black_magic_women Re: Korekta tekstu 17.09.23, 17:26
          aqua48 napisała:

          > longina84 napisała:
          >
          > >To też praca pod ogromną presja czasu i często z trudnymi autorami.
          >
          > Hi hi, ja miałam do czynienia z trudnymi redaktorami, którzy próbowali "przepis
          > ać" otrzymany tekst na swoją modłę, gubiąc kompletnie styl autora, po to tylko
          > chyba żeby było inaczej, lub żeby się wykazać ileż to roboty mieli.
          >

          Miałam jeszcze gorszą sytuację. To tłumaczka podważała nie tylko styl, ale i moje kompetencje. Ponieważ druk był opóźniony, redaktor się w trakcie zmieniał, a i tłumaczka była z "łapanki", to nie bardzo było z kim rozmawiać. To było dla mnie tak żenujace doświadczenie, w dodatku za stosunkowo małe pieniądze, że nie kontynuowałam już z nimi współpracy.
    • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:13
      Załamał mnie.
      • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:17
        Naucz się promptow do ai, nigdy nie jest za pozno.
      • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:25
        Dlaczego? Jeśli cos takiego lubisz, jeśli jesteś gotowa się w tym zakresie wciąż douczać, masz determinację i nie musisz zarabiać grubych pieniędzy, to dobre rozwiązanie.
        • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:31
          Lubię, no i co?

          Jestem 40+, kulturoznawczyni, najpierw musiałabym zrobić podyplomówkę.

      • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:29
        taki-sobie-nick, ja siedzę w branży pokrewnej, też redaguję, też dokonuję korekty, choć na innym etapie i na inna skalę, ale bardzo sobie ten zawód cenię. Ogromnie. Nie zamieniłabym. No, poza zarobkami. smile Ale i nad tym pracuję, jest coraz lepiej i uważam, że odrobina zaradności, dużo nauki i da się.
        • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:32
          longina84 napisała:

          > taki-sobie-nick, ja siedzę w branży pokrewnej, też redaguję, też dokonuję korek
          > ty, choć na innym etapie i na inna skalę, ale bardzo sobie ten zawód cenię. Ogr
          > omnie. Nie zamieniłabym. No, poza zarobkami. smile Ale i nad tym pracuję, jest cor
          > az lepiej i uważam, że odrobina zaradności, dużo nauki i da się.

          Uczyć się mogę. Zaradna nie jestem absolutnie, co WIELOKROTNIE stwierdziłam.
          • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:38
            Mało kto rodzi się zaradny, mało kto z naszych pokoleń (o ile jesteś z mojego) dorasta w duchu ćwiczenia zaradności. Zmierzam do tego, że tego też się trzeba uczyć. Niemniej, jeśli nie jesteś zaradna, to pojawia się pytanie, czy w ogóle zawody freelancerskie są dla Ciebie. Bo zwyczajnie mogłabyś się w nich spalać z racji tego, że wymagają olbrzymiego samostanowienia, szacowania własnych możliwości, obliczania czasu pracy, trudności wykonania danego zadania, wreszcie - pokierowania organizacja swojego czasu.
            • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:40
              longina84 napisała:

              > Mało kto rodzi się zaradny, mało kto z naszych pokoleń (o ile jesteś z mojego)
              > dorasta w duchu ćwiczenia zaradności.

              Ale problem polega na tym, że ćwiczenia dają efekt MNIEJSZY NIŻ SKUTECZNY.


              Zmierzam do tego, że tego też się trzeba
              > uczyć. Niemniej, jeśli nie jesteś zaradna, to pojawia się pytanie, czy w ogóle
              > zawody freelancerskie są dla Ciebie.

              Ależ ja chętnie na etat! Byle zdalnie.
              • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:42
                Dostać etat korektorki i to bez doświadczenia - to będzie trudne.
              • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:46
                W tej branży etat jest możliwy, ale tylko, jeśli pracuje się jako redaktor prowadzący/inicjujący/wydawca (różnie to nazywają) tudzież promotor/marketer, specjalista dystrybucji, project manager. Ale wtedy niestety o zdalnej pracy nie ma mowy. To nawet - można powiedzieć - praca w biurze i praca w terenie. Łatwiej o zdalne w pracy dziennikarskiej, ale to juz nie wiąze się z korektą, redakcją, a samym pisaniem.
                • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:49
                  longina84 napisała:

                  > W tej branży etat jest możliwy, ale tylko, jeśli pracuje się jako redaktor prow
                  > adzący/inicjujący/wydawca (różnie to nazywają) tudzież promotor/marketer, specj
                  > alista dystrybucji, project manager. Ale wtedy niestety o zdalnej pracy nie ma
                  > mowy. To nawet - można powiedzieć - praca w biurze i praca w terenie. Łatwiej o
                  > zdalne w pracy dziennikarskiej, ale to juz nie wiąze się z korektą, redakcją,
                  > a samym pisaniem.

                  No tak czy owak - korekta mi przepada jako możliwy zawód. O żadnym z powyższych nie mam pojęcia.

                  Nadal jestem załamana.
                • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:50
                  Moja przyjaciółka jest korektorką na etacie, ale w agencji reklamowej.
                  • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:55
                    O, i to jest opcja. Copywriting. Tylko SEO trzeba zgłębić. Dlaczego nawet na korektorskim stanowisku? Żeby czasem komuś nie zmienić frazy kluczowej, bo tak bardziej poprawnie, a pokombinować wokół nie, nie na samym kluczowym słowie czy wyrażeniu.
                    • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:59
                      longina84 napisała:

                      > O, i to jest opcja. Copywriting.
                      Tak tak, na dziele albo jdg. Pani wyzej chce mieć pracownicze, powodzenia.




                      --
                      • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:05
                        *prawa pracownicze
    • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:43
      naturella napisała:

      > Czy konkurencja jest tak wielka, że nie ma szans bez zrobienia doktoratu w
      > tej dziedzinie? No i czy rzeczywiście jest to możliwe, żeby pracować wyłącznie
      > online, etat w wydawnictwie itp odpada.

      Doktorat - absolutnie nie. Tu liczy się wiedza praktyczna, a nie ustawowa. Ta druga wręcz może przeszkadzać. Praca jest całkowicie online.
      • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:43
        Jaka wiedza konkretnie?
        • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 21:53
          Konkretnie to bardzo trudno powiedzieć. smile Ogólnie wiedza językowa jako podstawa a dzięki niej mi.in. świadomość ewolucji języka, adekwatności. Bo nie poprawia się, dajmy na to, wybitnie wystylizowanej gwary, nie poprawia się metafory, nie poprawia się mowy potocznej, gdy została zastosowana celowo i pasuje do konwencji fabularnej. Trzeba tez wiedzieć, jak sobie radzić z edycją współczesnych terminów - makaronizmów i słow pochodzących z popkultury. Trzeba byc na bieżąco z wszelkimi tworami kulturalnymi, żeby obserwować ewolucje języka, a do tego miec wyczucie wspólczesnego odbiorcy. TYlko to w pracy redaktora, korektor mniej tego potrzebuje. Tylko, jak mówiłam, nie opłaca się być tylko korektorką. Z tym to już trzeba iść na całość.
        • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:04
          I właściwie cały wic polega na tym, że to typ wiedzy, którą zdobywa się poprzez doświadczenie. Podam Ci prosty przykład spaprania roboty korektorskiej (nie redakcyjnej). Autor książki zapisał słowo "Planty" z wielkiej litery (bo dużych w Pl nie mamy). smile Korektor poprawił na małą literę, bo nie przyszło mu do głowy, że to nieprzypadkowe i należy sprawdzić, co mogło być intencją autorską. Gdyby sie wczesniej uczył albo sie pofatygował, wiedziałby, że Planty w Krakowie są nazwą własną, to zabytek, nie jakieś tam alejki wokół czegoś. Na takich rzeczach polega trudność tej pracy.
          • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:05
            Ach, nie dodałam najważniejszego - akcja tej powieści rozgrywała się właśnie w Krakowie.
            • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:08
              I w sumie to wszystko sprowadza sie do posiadania wiedzy językowej i wiedzy ogólnej. Także do umiejętności weryfikowania informacji. Przy redakcji trudności są jeszcze większe.
          • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:13
            No cóż, wiem, że istnieją Planty, a nauka ani wyszukiwanie nie są dla mnie problemem.

            Tego typu zagadnienia znam z tłumaczeń, tylko staże tłumaczeniowe są... dla studentów. Mogłabym udowodnić znajomość języka na poziomie B1, ale studentką nie jestem, nie ma siły.

            Problemem może być natomiast zaradność albo upierdliwy klient, który wie lepiej, co napisał i jak go poprawiać, czyli - kwestie międzyludzkie/rynkowe.
            • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:16
              Poniżej b2 bym się wstydziła. Korektor to raczej C1 i wyzej.
            • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:16
              Na przykład w związku z filmem "Nasze matki, nasi ojcowie" wyszło mi pojęcie "Kukidentsender", gdzie "Sender" to nadawca/kanał telewizyjny.

              Wszelkiego rodzaju słowniki zgodnie odmawiały współpracy. Pomocna okazała się... wyszukiwarka grafiki, ujawniając, że "Kukident" to marka kleju do protez.

              A co za tym idzie - "Kukidentsender" to tyle co telewizja dla zgredów.

              Nie chodziło o tłumaczenie, to była taka sobie kwestia.
              • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:20
                Pomocne okazałoby się po prostu wpisanie tego w gugla wink
                • taki-sobie-nick [...] 17.09.23, 22:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:19
              Gdyby chodziło o sama korektę, to na jej etapie kontakt z autorem jest znikomy, ale tu znów - żeby mieć zlecenia, zarabiać chociaż na chleb, trzeba byc tez redaktorem, a wtedy kontakty z autorem nieuniknione, często pretensje wydawców, bo praca z trudnym pisarzem, się przeciąga.
              Do tłumaczeń nie potrzebujesz studiów. Potrzebujesz zaawansowanego języka - tak obcego, jak i ojczystego.
              • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:20

                > Do tłumaczeń nie potrzebujesz studiów.

                Wytłumacz to ludziom, którzy szukają studentów. No i mam lukę w cv.
                • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:25
                  Możesz wytłumaczyć w tylko jeden sposób. Przynajmniej w branży wydawniczej. Sięgnij po kilka topowych dzieł literatury pięknej w tym języku, przetłumacz po 3 strony z każdej. Watpię, żeby się udało na takiej podstawie zdobyć zlecenie tłumaczki, ale nie zaszkodzi spróbować dla eksperymentu choćby. Gdybys miała np. w papierach bycie lektorką tego języka, o, to by znacznie zmieniło Twoją pozycję.
                  • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:27
                    Idąc tym tropem, to mogę nawet na własną rękę przetłumaczyć 100 tekstów np. medycznych, tylko czy na tym polega szukanie pracy?
                    • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:33
                      Nie. Nie na tym polega szukanie pracy. Szukanie pracy w danej branży to efekt zdobycia wiedzy o jej prawidłach. Z perspektywy mojej i mojego syna: są takie branże, w których pracy się szuka po zdobyciu doświadczenia. Dopiero wtedy mozna pisać CV. Powtarzam: branża długiego rozbiegu.
                      • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:36
                        A podczas rozbiegu mają nas utrzymywać krasnoludki.
                        • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:38
                          Ty po prostu bardzo nie chcesz, co?
                          • taki-sobie-nick [...] 17.09.23, 22:43
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:59
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > Albo się odp..., albo daj mi zlecenie.

                              U Ciebie w domu od prawie 50 lat się tak szantażuje? Wyjdz gdzieś do ludzi i naucz się asertywnie i uprzejmie komunikować.
                        • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:44
                          taki-sobie-nick, może po prostu zbyt późno to wymyśliłaś? Bo, wiesz, mój syn na wolontariaty może sobie pozwolić jako 17-latek (niepoprawna pisownia, a propos), bo ma utrzymanie. Ja swoje zaczęłąm robić, będąc na macierzyńskim, mąż dobrze zarabiał. Uwierz, lekarze podczas studiów sześcioletnich i podczas specjalizacji też nie maja łatwo, nie mają łatwo prawnicy, robiący aplikację... Jednak wybierając taką drogą, licza się z tym rozbiegiem albo rezygnują, szukają dla siebie czegoś innego. Inna sprawa jest taka, że oni z czasem zarabiają w miarę porządnie, no ale nie mają jak korektorzy czy tłumacze elastycznych godzin pracy. Coś za coś.
                          • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:47
                            longina84 napisała:

                            > taki-sobie-nick, może po prostu zbyt późno to wymyśliłaś?

                            Może.

                            U mnie to jest jeszcze bardziej złożona sprawa, ale o tym to na pewno nie na forum, bo zaraz przyjdzie angazetka i zacznie wrzeszczeć, że "po prostu nie chcę".

                            • angazetka Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:49
                              Wrzeszczenie zapisuje się TAK wink
                              No sorry, szukasz miliona wymówek do wszystkiego, wniosek nasuwa się sam.
                            • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:03
                              Jasne, każda sytuacja jest inna. Ale jeśli marzysz o czymś takim, to z biegiem czasu, małymi krokami może się udać. Tylko najpierw zadbaj o swoje kwalifikacje. Niestety pewnie czasem będziesz musiała wyjść ze strefy komfortu, póki nie masz bogatej dokumentacji, ale w takim wypadku tym mocniej proponuję Ci małe kroki - sama aplikuj, tam, gdzie uważasz, że warto, wtedy, kiedy masz możliwość itd. Sprawdzisz, czy to Twoje przeznaczenie, zweryfikujesz, czy w imię marzeń, jesteś w stanie przekroczyć swoje bariery, czy aby na pewno nie jesteś zaradna, gdy w grę wchodzą Twoje cele...
                              Możesz powiedzieć, że ktoś Cię na wolontariacie wykorzystuje, ale gdy to będzie wolontariat również na Twoich warunkach, mimo że kasy nie dostaniesz, poczujesz sie bogatsza. Serio. I zważ, proszę, ja nie mówie o wolontariacie - pracuj trzy miesiące, płać za dojazdy. Można prościej właśnie, bardziej jednorazowo, bezkosztowo (hm, czy to się pisze łącznie, nie jestem pewna). smile
                    • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:45
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > Idąc tym tropem, to mogę nawet na własną rękę przetłumaczyć 100 tekstów np. med
                      > ycznych, tylko czy na tym polega szukanie pracy?

                      Kiedyś (tylko ze to bardzo kombatanckie czasy a ja jestem sporo mlodsza) biura tłumaczeń brały jak leci.Trzeba uważać na darmowe zadania probne, bo potrafią dac ludziom po kawałeczku większy tekst i maja za darmo.
                      Zwracam uwagę na to, ze tam naprawdę trzeba pilnować deadline'ow, dodam że b.krótkich.
                      Pracy na etat w takich zajeciach nie ma obecnie
                      Tzn.kolega kilkanaście lat temu dostal pracę w kontroli jakości w takim biurze i pracuje do dziś, na etacie. Ale czasu nie cofniesz, żeby dostać umowę o pracę.
                • shule_aroon Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:26
                  taki-sobie-nick napisała:

                  >
                  > > Do tłumaczeń nie potrzebujesz studiów.
                  >
                  > Wytłumacz to ludziom, którzy szukają studentów. No i mam lukę w cv.
                  A nie miałaś w tym miedzyczasie choćby czegolwiek pro bono? Ludzie tlumaczą np dla Polskiej Akcji Humanitarnej i nie tylko
                  • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:31
                    Otóż to, możesz zaproponować fundacji przetłumaczenie strony gratis z wystawieniem rekomendacji, możesz stworzyć napisy do spotów społecznych itp.
              • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:21
                Przy czym "zaawansowanego" nie oznacza tutaj języka akademickiego wyłącznie. Chodzi o język żywy.
                • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:23
                  To zależy od branży, w tłumaczeniach zazwyczaj chodzi o język fachowy i znajomość potwierdzoną doświadczeniem w tłumaczeniach.
                  • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:26
                    Źle napisałam. Miała na myśli znajomość języka branżowego. Internet jest pełen cennych szkoleń i jeszcze cenniejszych rad w tych kwestiach. Praca? 3 lata doświadczenia. Staż? Dla studentów.
                    • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:29
                      Zawsze możesz popytać o wolontariat. Wiadomo, dla niektórych to wyzysk, dla innych okazja. Niemniej, jeśli nie spełniasz kryteriów stażowych, można spróbować. Nie wiem, ile masz lat, jak traktujesz taką formę, czy możesz sobie na nia pozwolić, ale np. mój syn, który chce zdawać do filmówki, robi wolontariaty na planach filmowych etiud studenckich i na festiwalach filmowych. Są takie branże, w których robieg jest dłuuugi.
                      • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:35
                        Wolontariat w CV już mam. Tłumaczeniowy, a jakże. Fakt, że dawno temu. Traktuję - poznawszy fundacje - jak wyzysk darmowego pracownika - a swoją drogą ofert i tak nie ma.

                        Owszem, była jedna oferta wspaniałych tłumaczeń, odpisałam.


                        Nikt nie odpisał, a po zapoznaniu się ze stroną fundacji stwierdziłam, że prezes wygląda tak:

                        fundacjaglosmlodych.org/wp-content/uploads/2020/04/1464594_430125257109746_164926126_n.jpg

                        Co ciekawe, raz pojawiały się ich ogłoszenia o pracy płatnej, raz za darmo, a praca miała jakoby obejmować "50 artykułów" bez podania ilości znaków w artykułach.
                        • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:40
                          Tak zupełnie pobocznie, nie, żeby tropić, ale a propos korekty (w sumie redakcji, bo to redaktor powinien załatwić) - liczby znaków, a nie ilości. Ilość dotyczy rzeczy niepoliczalnych - ilość mąki do ciasta, ilość włosów na głowie. Dla odmiany: liczba pasażerów, liczba znaków, liczba ofert pracy. A co do wpisu - myślę, że zbyt łatwo się zniechęcasz. Śmielej! Napisz do WOŚP-u, co możesz do nich zrobic na najbliższy finał. Nie szukaj, znajduj, to Cię od razu ustawi w lepszej pozycji.
                          • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:42
                            longina84 napisała:

                            > Tak zupełnie pobocznie, nie, żeby tropić, ale a propos korekty (w sumie redakcj
                            > i, bo to redaktor powinien załatwić) - liczby znaków, a nie ilości.

                            Cholera! Zawsze mi się to myli. Wiem i nie mogę się nauczyć.
                            • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 22:45
                              Spoko, częsty błąd, ja się czepiam wyłącznie a propos korekty, ale forum to nie książka, easy, też tu piszę jak potłuczona. smile
                      • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:15
                        W sumie najkrótszy, jak ty to mówisz, rozbieg, trzeba mieć w pracach pomocowych - psycholog z OzNI 30 godzin, trener pracy 20 godzin...

                        No ale do takich rzeczy to ja się kompletnie nie nadaję.
                        • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:16
                          A potem fundacja ci mówi dumnie "u nas pracują specjaliści, hehe".

                          Szkoda słów.
                          • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:17
                            Pardon. Powinnam zamknąć cudzysłów po słowie "specjaliści".
                          • longina84 Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:21
                            Nie wszędzie, poważnie, nie wszędzie. Choć rynek trudny na każdym polu w tej chwili. Jest ciężej na pewno niż kiedyś się załapać.
                            • taki-sobie-nick Re: Korekta tekstu 17.09.23, 23:23
                              longina84 napisała:

                              > Nie wszędzie, poważnie, nie wszędzie. Choć rynek trudny na każdym polu

                              Yhy.

                              Widzę takiego mema: niemowlak gramoli się na stopień schodów i podpis "Rynek pracy w Polsce".
                              • taki-sobie-nick