Dodaj do ulubionych

Obejrzałam Znachora

27.09.23, 17:43
Poprzednią wersję oglądałam mnóstwo razy i jeszcze na pewno nie raz zobaczę.
Ten obejrzałam raz i więcej nie będę.
Obserwuj wątek
    • agent_landon Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:09
      Jestem zachwycona tą wersją. Na pewno jeszcze nie raz obejrzę.
      Rola Lichoty to złoto, ale nie ustępuje mu Anna Szymańska w roli Zośki.
      Inny niż klasyk, ale dla mnie równie dobry. POLECAM.
    • livia.kalina Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:12
      Włącz sobie dzisiaj wieczorem z mężemsmile On jest wielkim wielbicielem wersji z 1982 roku.
      • ewa_mama_jasia Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:17
        Mój też smile Szczególnie jednej kwestii smile Ja osobiście wolę, gdy Stockinger rozrzuca róże smile
        • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:20
          Mi się bardzo podobał wywiad z Stockingerem - mówił ze nowa wersja na pewno będzie fajna ze są inne warunki ze młodzież potrzebuje nowej wersji ze liczy na swego następcę - taki był optymistyczny…
          • ewa_mama_jasia Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:25
            Obejrzę wieczorem, z mężem. Co prawda ostatnio oglądam Nielegalnych i Virgin River (w zależności od nastroju) a mąż Pacyfik, ale dla Znachora zrobimy wyjątek smile
          • mizantropka_20 Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:27
            Jestem w tej kwestii ortodoksem:
            prof. Wilczur = Bińczycki;
            Marysia = Dymna;
            Czyński = Stockinger.
            I nikt mi nie wmówi, że czarne jest czarne
            • angazetka Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:37
              Prawdziwym ortodoksem byłabyś, gdybyś uznawała jedyną prawdziwą wersję sprzed wojny tongue_out
              • la_felicja Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 21:22
                Wersja sprzed wojny jest dziwna - z Marysi zrobili tanią flirciarę - ja nie wiem ,czy wtedy aktorzy nie umieli tak grać jak teraz? Strasznie płytka była ta przedwojenna wersja.
                Uwielbiam "Wrzos" i "O czym się nie mówi" - oraz przedwojenne komedie typu "Czy Lucyna to dziewczyna", ale Znachor z tamtych czasów to jakaś parodia
              • mizantropka_20 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:18
                Wcale, że bo nie, gdyż organicznie nie znoszę Junoszy😬, choć mam świadomość, że wielkim aktorem był.
            • mizantropka_20 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:13
              No i stało się! Zasnęłam gdzieś po 20-min. Raczej drugi raz nie podejdę.
          • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 21:07
            Mnie nieco zniechęciło posłuchanie miniwywiadu z Maria Kowalską. Panna wymądrzała się, że "jej" Marysia nie będzie takim drętwym, bezwolnym cielątkiem, że będzie przebojową, pewną siebie babką, która ma odwagę walczyć o swoje i temu podobne bzdury. Po pierwsze: Dołęga - Mostowicz NIE napisał Marysi Wilczurówny jako pewnej siebie i przebojowej. Po drugie: zabrzmiało to jak "zarzuty" aktorskie wobec Anny Dymnej, że była "drętwa" - co samo w sobie jest raczej chamskie ze strony panny nie mającej de facto ŻADNEGO sukcesu scenicznego, ani przed kamerami. A na marginesie - role Marysi Wilczur i Leszka Czyńskiego są... No, słabe. Mało wymagające aktorsko. I nie, to nie jest zarzut wobec Dymnej i Stockingera, wręcz przeciwnie, uważam, że oboje wydusili z małych rólek "romansowych" wszystko co się dało - po prostu tak ich Tadeusz Dołęga - Mostowwicz napisał...
            Po zobaczeniu zajawki reklamowej - jestem na "Nie". Może jeśli puszczą w tv, a na prawdę nic innego nie będzie to się skuszę, ale wątpię.
            • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 22:22
              Dokładnie. Ten wątek od początku był mega słaby - u Dolegi koleś chociaż nie był hrabia…
            • katie3001 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:24
              Te role to porazka. Marysia jest po prostu brzydka. Zresztą hrabia tez taki prostacki trochę. Stockinger miał klasę. Ten chłopiec nie ma. Poza tym....uwaga do scenariusza...jaki hrabia odpowiada "No..."?
            • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:49
              No tak, ale to Netflix, mogli z Czyńskiego zrobić czarną lesbijkę więc jak na ich standardy to i tak się dość mocno trzymali realiów z oryginału.
              • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:54
                Mogli zrobić po prostu Marysię i Lesie. Byłoby może bardziej zrozumiałe dla współczesnych na czym ten mezalians polegał. Treść by nijak nie ucierpiała bo jak już wielokrotnie wytknięto wątek jest bardzo słaby.
        • krwawy.lolo Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:26
          Tego nic nie przebije.
          youtu.be/BgWD0SJYHyw?si=QwdNocwsoLpHVWO4
          • ewa_mama_jasia Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:31
            Piękne, fakt. Ale to chyba nie ta bajka smile
            • em_em71 Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:43
              Zanim kliknęłam w link, wiedziałam co wrzucił.
              Nowego Znachora jeszcze nie widziałam. Czasu brak, a nue chcę w galopie, tylko na spokojnie. Może jutro.
              • krwawy.lolo Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 20:22
                em_em71 napisała:

                > Zanim kliknęłam w link, wiedziałam co wrzucił.

                Hę, znasz mnie?
                • maslova Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:27
                  Jesteś po prostu do bólu przewidywalny.
          • la_felicja Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 21:25
            Owszem, romantyczne, ale to tani bawidamek - co to niby było dla nie go za poświęcenie, zniszczyć drogi, piękny garnitur - żadne.
            Ja byłam zawsze team Bogumił
          • evee1 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 02:13
            Ja wielbilam Bogumila, a Barbara strasznie mnie irytowala, wiec ta scena w ogole nie robila na mnie wrazenia. Teraz mam dla niej troche wiecej zrozumienia, tak zyciowo, ale nadal te nenufary to dla mnie taki pusty gest.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:24
      Też kocham starą wersje, do nowej podchodzilam sceptycznie ale słuchałam w radio recenzje i dziewczyna zachwalała, własnie ogladam.
      • leosia-wspaniala Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 21:10
        A krórą starą?
        • dwa_kubki_herbaty Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 18:47
          '82,
          Nawet nie wiedziałam, ze w latach '30 tez była nakręcona, na youtube jest to sobie dzisiaj oglądne.
    • jakis.login Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:28
      Postać Zośki wspaniała, bardzo się cieszę, że ją tak rozwinęli.
      No i rólka Barcisia smile
      • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 20:49
        A co tam Barciś wyrabia? Mam na niego alergię.
        • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 20:54
          Pojawia się na jakąś minutę łącznie, jako tzw. Easter egg.
          Obejrzyj, to może sobie choć raz wyrobisz opinię na temat, na który postanawiasz się wypowiedzieć.
          • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 21:42
            Czy ja się wypowiadam NA TEMAT filmu? Nie. O film PYTAM. Wypowiadam się na temat WŁASNEJ ALERGII na Barcisia.
            • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 21:42
              Są zatem dwie możliwości: albo nie rozumiesz tekstu pisanego, albo jesteś wredna.
            • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:15
              Pytasz, co tam Barciś wyrabia, więc odpowiadam - obejrzyj film, to się dowiesz.
              No chyba że zadałaś pytanie li po to, by nikt na nie nie odpowiedział...
              • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:18
                Normalni ludzie na pytanie "co aktor Kowalski robi w filmie?" NIE serwują oszczerstw i głupich uwag. Normalni ludzie opowiadają o roli aktora Kowalskiego.

                No ale ty widocznie nie możesz, eot.
                • seeview Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 07:02
                  Co ty możesz wiedzieć o normalnych ludziach 🙄
        • jakis.login Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 21:05
          taki-sobie-nick napisała:

          > A co tam Barciś wyrabia? Mam na niego alergię.

          Narzeka na męczybulskie rencistki.
          • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 21:14
            Oh, quel dommage, nie jestem rencistką.

            ps. a coś by się stało, gdybyś odpisała normalnie albo wręcz wcale nie odpisała?
            • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 21:39
              Obejrzyj film, to się dowiesz.
              • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:19
                Z filmu się dowiem, co stałoby się, gdyby jakiślogin odpowiedziała normalnie? Tak twierdzisz?
      • katie3001 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:26
        Ale byłaby scena gdyby Barciś miał kwestię: "Ależ co panicz mówi? Przecież ona żyje!"
    • miruka Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:41
      Znachor z Bińczyckim to jest dla mnie film, w którym nie ma zbędnego ujęcia czyli ideał filmu. Ale nowego jestem ciekawa, tylko pewnie w weekend obejrzę.
      • brenda_bee Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:51
        miruka napisała:

        > Znachor z Bińczyckim to jest dla mnie film, w którym nie ma zbędnego ujęcia czy
        > li ideał filmu.

        Mam podobne zdanie
    • brenda_bee Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 19:55
      Mam mieszane uczucia. Z jednej strony postać znachora i Zośki świetne. Reszta ujdzie. Najbardziej nie pasował mi aktor grający hrabiego Czyńskiego i Kuna grająca jego matkę.
      No i czy naprawdę w tamtych czasach biedna dziewczyna mogła powiedzieć do hrabiego: weź się odczep??
      Aa i świetna ścieżka dźwiękowa.
      No jest to jednak zupełnie inny film ale nie jestem pewna czy gorszy.
      • kiddy Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 13:50
        A kto jej zabronił? wink To współczesna wersja, więc i język będzie uwspółcześniony.
        • koronka2012 Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 15:56
          kiddy napisała:

          > A kto jej zabronił? wink To współczesna wersja, więc i język będzie uwspółcześni
          > ony.

          Może nie zabronił ale u panny z dobrego domu to po prostu razi. Podobnie jak do dość absurdalna scena seksu
          • taje Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 16:14
            Dlaczego absurdalna? Myślisz, że w dawnych czasach panny z dobrych domów (zresztą ten opis nie do końca pasuje do Marysi) nie dawały się ponieść namiętności i nie uprawiały seksu przedmałżeńskiego? Literatura zazwyczaj opisuje rzeczywistość zgodnie z istniejącą w danym momencie konwencją społeczną. Pomijając literackich skandalistów, jeśli seks przedmałżeński jest w danym okresie tabu to wzmianki o nim w powstającej wówczas literaturze będą zawoalowane albo wcale ich nie będzie. Co nie oznacza, że ludzie tego seksu wtedy nie uprawiali.
            • niennte Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 11:06
              taje napisała:

              > Dlaczego absurdalna? Myślisz, że w dawnych czasach panny z dobrych domów (zresztą ten opis nie do końca pasuje do Marysi) nie dawały się ponieść namiętności
              >
              Myślę, że raczej rzadko. Dla mężczyzny bardzo istotne było, czy będzie wychowywał swoje dzieci, a dziewictwo wybranki było jedyną gwarancją. Dlatego też panny się bardzo pilnowały, bo małżeństwo dawało im stabilizacje i bezpieczeństwo. Zwłaszcza dziewczyna z niższej sfery nie ryzykowałaby wcześniejszym pójściem do łóżka, bo panicz mógłby zrezygnować, uznawszy ja za "łatwą ".
              Do tego kwestia niechcianej ciąży; coś takiego pietnowaloby pannę i jej "bękarta" na resztę życia. Gra o wysoka stawkę, za duże ryzyko.
              • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 12:19
                Przede wszystkim człowiek honoru by nie wykorzystał przed ślubem.
                • niennte Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 15:28
                  ichi51e napisała:

                  > Przede wszystkim człowiek honoru by nie wykorzystał przed ślubem.
                  >
                  To też.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 16:39
                    Wykorzystanie - w sensie: przelecę i odlecę a uniesienia milosci to jakby dwa różne podejścia😛
                    • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 16:40
                      Akurat w książce on ma przemyślenia w temacie i mimo ze pożądana najbardziej na świecie i jak nigdy w życiu to jednocześnie ukochana i święta wiec w życiu by nie splamił.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 16:52
                        No, tak- w literaturze taki był trend a w życiu jak w życiuwink
                        Parę lat później w czasie okupacji to też się działo - wiadomo inne okoliczności - ale młodzież ta sama. Przecież nawet tam z tych słynnych postaci z pewnego batalionu byli tacy, co na okrągło się seksili.
                        • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 17:35
                          Może komuniści? W sumie czasowo by się zgadzało…
                          • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 06.10.23, 13:30
                            W Zośce komuniści?
                        • niennte Re: Obejrzałam Znachora 06.10.23, 14:48
                          szeptucha.z.malucha napisała:

                          > Parę lat później w czasie okupacji to też się działo - wiadomo inne okoliczności - ale młodzież ta sama. Przecież nawet tam z tych słynnych postaci z pewnego batalionu byli tacy, co na okrągło się seksili.

                          Nie porównujmy czasu pokoju z czasem wojny. Ci sami ludzie w innych okolicznościach zachowują się inaczej.
          • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 12:40
            Scena absurdalna ale w wielu wspomnieniach młodych z okresu międzywojnia są seksy młodzieńcze i to często dobrze wychowanych panienek. To, ze o tym się nie mówiło otwarcie, nie znaczy, że się nie zdarzało🙄
            "Kobiety, juchy jedne, w ciążę zachodzą" - coś takiego pisał w pamiętniku, ze złością o swojej byłej Korczak. Fakt, ona zdaje się była z biedniejszych środowisk ale gdzieś koło studentów się kręciła. I coś z tą ciążą lub dzieckiem zrobiła, co pana wkurzyło. I było to wcześniej, gdzieś na przełomie wieków.
            • niennte Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 15:01
              Ale taki Einstein miał nieślubną córkę z pierwszą (przyszłą) żoną, którą urodziła tajemnie, oddała gdzieś do adopcji lub mała zmarła (bo dalsze jej losy są nieznane), a tatuś jej nawet nie widział na oczy.
              Tak to tatusiowie traktowali nieślubne potomstwo. Warto było ryzykować? Nie bardzo.
              Nawet Kaśka Kariatyda u Zapolskiej, służąca - chłopka długo się opierała swojemu Janowi i oddała mu się dopiero za obietnicę małżeństwa. Której nie dotrzymał, co się często w takiej sytuacji zdarzało.
              • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 15:19
                Ale jak Albert z Milevą rozpoczęli związek, to dniami i nocami oddawali się rozkoszom aż kumple zaczęli go szukać, bo na wykłady nie przychodzi. Zatem ryzyko było ale ludzie je podejmowali.
                • niennte Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 15:27
                  Powiedz to tym nieślubnym dzieciom i ich porzuconym matkom.
                  Podejmowali ale czy było warto?
                  • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 16:41
                    youtu.be/PD2XGQ9waMs?si=VbxCH-mjllJeFnIh
                  • taje Re: Obejrzałam Znachora 06.10.23, 15:04
                    Nie chodzi o to, czy było warto, tylko czy w ogóle to miało miejsce. No więc miało miejsce, tylko literatura to przemilczywała, bo nie było przyzwolenia społecznego na tego typu zachowania, więc o tym się nie mówiło.

                    Podobnie jak z Anią z Zielonego Wzgórza - obawiam się, że współczesny serial Netflixa bardziej realistycznie pokazuje to jak traktowało się sieroty w ówczesnej Kanadzie niż sama książka.
              • memphis90 Re: Obejrzałam Znachora 23.10.23, 21:13
                No nie do końca tak było…

                „Powszechnie przyjmuje się, na podstawie korespondencji, że Lise urodziła się 27 stycznia 1902 roku w Nowym Sadzie w Wojwodinie, obecnie w Serbii. Przy narodzinach nie było Alberta, który w tym czasie pracował w Szwajcarii. Córka Lise była dzieckiem nieślubnym, bowiem Einstein ożenił się z Milevą dopiero w następnym roku po jej narodzinach. Wskazuje to, że raczej planowali zalegalizować pochodzenie swojej córki. Nie wiemy na pewno, jakie były dalsze losy Lieserl. Listy Einsteinów z 1903 roku domniemają, że ich córka zaraziła się szkarlatyną. Najprawdopodobniej wkrótce zmarła. „
      • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:18
        ona moze biedna,ale inaczej wychowana niz wiejskie biedne dziewczyny. Zna francuski, gra na pianinie, chce isc na medycyne, doskonale zdaje sobie sprawe z nierownosci spolecznych, musiala odebrac staranne wyksztalcenie a to wyzwolilo w niej pewien dystans do arystokracji. Poza tym ma swiadomosc. ze poniekad sama pochodzi z bogatej rodziny.
        • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:47
          W książce to jest tak ze Wilczur leczy starszego gościa i tam u niego w domu poznaje jego wnuczkę Beatę i zakochawszy się w niej postanawia stanąć na głowie by być godnym. Czyli matka Marysi musiała być z bogatej rodziny i potem ożeniła się ze sława medycyny i bogaczem - i chyba trochę jest to małżeństwo Wokulskiego z Izabela.Potem ona rzuca go bo ma dosyc ale zawsze… z kochankiem wyjeżdżają za granice wiec tez raczej głodem nie przymieraja. Problem w tym ze matka umiera i Marysia zostaje na lodzie. Chyba nie było wyjaśnione kiedy i jak
          • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 02:28
            No nie, ona pochodziła z jakiejś dobrej, ale zubożałej rodziny.
            • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 06:36
              No wlasnie Lecka I Wokulski
              • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 21:18
                Łęcka pochodziła z rodziny nieco zubożałej ale jeszcze się trzymali, kasa by im pomogła ratować status. Rodzina Beaty wszystko straciła w czasie pierwszej wojny i został im tylko sen o dawnej znakomitości.
              • al_sahra Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 22:10
                ichi51e napisała:

                > No wlasnie Lecka I Wokulski

                Dajcie już spokój z tymi porównaniami z Lalką, bo to nie ma odrobiny sensu. Izabela Łęcka była arystokratką, która dorastała w luksusie i dopóki ojcu starczało pieniędzy prowadziła światowe życie na dworach magnackich i królewskich w całej Europie, otoczona tłumem utytułowanych adoratorów, oczarowała samego Wiktora Emanuela. Nawet w obliczu bankructwa jej ojca, zadłużeni u kogo się dało, niewiele zmienili styl życia. Natomiast Beata z książki Dołęgi-Mostowicza była skromną, chorobliwie nieśmiałą panienką z dobrej (czytaj: szlacheckiej) ale kompletnie podupadłej rodziny, która dorastała w autentycznej biedzie, karmiona tylko opowieściami babki o dawnej świetności rodu. To dwa zupełnie różne światy.
          • odnawialna Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 20:57
            Beata pochodziła z dobrej, zubożałej rodziny. Wsłuchiwała się w opowiadania babki o balach, rautach, strojach, a Wilczur, wtedy jeszcze ubogi student obiecywał, że to wszystko jej zapewni, że będzie miała światowe życie z opowieści babki.
            I faktycznie, obietnice spełnił.
            Jednak Beata nigdy go nie kochała, zgodziła się wyjść za niego, bo po śmierci babki została sama na świecie. Potem odeszła z miłości do innego, który był biednym leśniczym. Ten, po kilku latach zmarł na gruźlicę, Beata sprzedała wszystko, co mieli żeby opłacić lekarzy. Po jego śmierci, zostały z Marysią same, Beata dorabiała lekacjami i szyciem. Gdy zmarła, też na gruźlicę, Marysią zaopiekował się ksiądz i oddał ją pod opiekę sklepikarki Szkopkowej. W zamian za posadę sprzedawczyni Marysia miała u niej pokój, wikt i opierunek.
      • mgla_jedwabna Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:38
        Ależ mogła powiedzieć coś w rodzaju "odczep się pan" jeśli miała na myśli "ja jestem przyzwoita dziewczyna, nie traktuj mnie jak pierwszą lepszą, też coś, znalazł się frajer, myśli, że jak hrabicz, to mu wszystko wolno".
    • jowita771 Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 22:09
      Ja też. Jestem fanką "Znachora" z 82, ale ten też mi się podoba. Lichota jest wspaniały, Zośka też super.
    • damartyn Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 22:14
      Ładnie zrealizowany. Podobał mi się, właśnie skończyłam oglądać.
      • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 23:09
        A jak zagrał Jerzego Dobranieckiego/Piotra Fronczewskiego? Pada słynna kwestia "Proszę Państwa, Wysoki Sądzie - to jest profesor Rafał Wilczur!"? Rola może nie "oskarowa", ale sam Fronczewski zawsze genialny...
        • koronka2012 Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 23:52
          Przy tej scenie w starej wersji miałam duży niedosyt. Za mało budowania napięcia, łup - i Wilczur.
          Przecież w książce on się długo zastanawiał a do tego bił się z myślami bo profesor był jego konkurencją
    • beneficia Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 23:04
      Poprzednią wersję widziałam dawno temu, więc ten film obejrzałam zupełnie jako inna historię.

      W sumie (oprócz oczywistej fabuły z utratą pamięci itd.) trochę takie kino społeczne.
      Na końcu pan profesor żeni się z chłopką a profesorska córka z hrabią, pozytywizm/Wyspiański i socjalizm w jednym, ciekawa koncepcja
      (nie czytałam książki)
      • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:27
        dokladnie...dodajmy jeszcze w zydowskiej karczmie...ja bym powiedziala bardziej niz pozytywizm pomieszanie z paplataniem ale to przeciez epoka miedzywojnia.Powiesc napisana w 1937 (po mlodej Polsce) i wydaje mi sie ze mogla to byc bardzo realistyczna powiesc oddajaca to co sie wowczas dzialo.
        • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:30
          W książce on nie był hrabia zauważmy wiec wszystko miało bardziej rece i nogi
    • smoczy_plomien Re: Obejrzałam Znachora 27.09.23, 23:47
      Nie zgrzyta mi, że Marysia była ambitna, że pracowała w karczmie, a Kosiba miał chuć. Natomiast zgrzyta mi, że młody hrabia zupełnie jest pozbawiony charyzmy, a między młodymi w ogóle nie iskrzy. Niestety nie tylko są kiepskimi aktorami, ale też ich wątek rozwija się z d*. Najbardziej kuriozalna akcja: panna sierotka jest sfochowana na hrabiego, lecz on leci dla niej opłacić leczenie wiejskiego chłopa. Panna Sierotka jednak jest tak sfochowana, że mimo iż jest z tzw. dobrego domu, jak również mamy rok 1930, nawet nie dziękuje hrabiemu, który wyświadczył jej przysługę. Niezrażony hrabia mimo to zaprasza ją do kina, a ona od razu przyjmuje zaproszenie.

      Legenda Kosiby przedstawiona w nowym filmie nie ma ciągu logicznego: nastawia bark -> zostaje znachorem -> operuje Marysię -> dopiero wtedy ukazuje się pełnia jego zdolności, bo jednocześnie ratuje Marysię i leczy nogi chłopa. W poprzedniej wersji: leczy nogi chłopa -> zostaje uznany za superznachora -> leczy całą wieś -> wszyscy go lubią -> ratuje Marysię -> zostaje bogiem i to jest wiarygodne.

      Podobnie niewiarygodne jest oddanie się Kosiby w ręce sądu. Tutaj jego motywacją była chęć "uwolnienia" Marysi od siebie, żeby nic jej nie trzymało na wsi. W tej wersji jednak Kosiba czerpie z życia, a z Marysią nie ma dobrych stosunków przed jej wypadkiem. W poprzedniej wersji przynajmniej się lubią, a Kosiba jest bezwolny i nie ma chęci do życia, co bardziej uzasadnia, dlaczego bez walki się poddał oskarżeniom.

      Muzyka - podoba mi się pomysł wprowadzenia muzyki ludowej, ale nie wszędzie pasowała. Zostawiłabym ją dla specyficznych scen stricte wiejskich, bo to jednak dość agresywna muzyka i mocno wybija się na pierwszy plan, nie jest dobrym tłem.

      Gdzieś czytałam, że nowa wersja nawiązuje do starej i puszcza oczko do widza. Liczyłam, że chociaż na sali sądowej będą znane kwestie: Maria Wilczurówna... Maria Jolanta Wilczur./Proszę Państwa, Wysoki Sądzie... Nie widzę tych nawiązań i szkoda, że Dobraniecki do końca był... nieelegancki.

      P.S. Nie jestem psychofanką Znachora. #teamPotop
      • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 19:14
        smoczy_plomien napisała:

        >
        > Podobnie niewiarygodne jest oddanie się Kosiby w ręce sądu. Tutaj jego motywacj
        > ą była chęć "uwolnienia" Marysi od siebie, żeby nic jej nie trzymało na wsi. W
        > tej wersji jednak Kosiba czerpie z życia, a z Marysią nie ma dobrych stosunków
        > przed jej wypadkiem.

        No, ale po wypadku się zbliżyli. Tu nie chodziło o trzymanie we wsi bo Czyńska dała jej kasę na wyjazd i gwarancję że Kosiba nie pójdzie siedzieć i tak, tylko o Leszka.
        • smoczy_plomien Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:30
          Nadal uważam, że słabe to. Zbliżyli się, bo...? To ona miała wobec niego ogromny dług wdzięczności, bo najpierw mu pyskowała, że znachorzy, potem on uratował jej życie, a na koniec dla niej poszedł do więzienia. I to wszystko, bo lubił ją pielęgnować, jak była chora? wink
          • bananananas Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:52
            smoczy_plomien napisała:

            . I to wszystko, bo lubił j
            > ą pielęgnować, jak była chora? wink

            E, nieuważnie oglądałaś wink On ją pokochał, co sprytnie pokazano przez piosenkę Ordonówny:
            "ledwo drgnie[serce], a już się wie
            że to właśnie ten, tylko ten [ta]"
            w nawiązaniu do jego zawieszenia się na jej pierwszy widok. Dlatego się odwrócił podczas tego fragmentu piosenki
            i na nią spojrzał.

            • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:00
              No ale ze ten, po jednej krótkiej kłótni ją pokochał tak, że zdecydował się iść do pierdla żeby ona mogła wyjść za kogoś innego?
              • bananananas Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:12
                muszebosieudusze napisała:

                > No ale ze ten, po jednej krótkiej kłótni ją pokochał tak, że zdecydował się iść
                > do pierdla żeby ona mogła wyjść za kogoś innego?
                >
                Wiesz niektórzy elokwentni zakochani to mówią w ten deseń, że całe życie kochali i szukali tylko musieli jeszcze spotkać tę właśnie osobę wink A u niego to było dosłownie to - kochał córkę i jej szukał. On w tej "kłótni" nawet nie brał udziału tylko patrzył oczarowany.

                • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 02:31
                  On nie pamiętał ze miał córkę. Oni się w oryginale zaprzyjaźnili bo oboje byli przybłędami bez nikogo z rodziny na świecie więc jakoś się rozumieli, ale w tym nowym filmie w ogóle nie ma tego wątku.
          • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:59
            No hej, ja tej adaptacji nie pisałam to co mnie pytasz. Był taki moment kiedy zobaczył jakąś dziewczynkę w wieku podobnym do Marysi z czasów kiedy mieszkali razem, trzymającą lalkę i widać było, że coś mu się w głowie skleja ale nie wie co. Moim zdaniem trochę mało, wystarczy że człowiek mrugnie i przegapi, ale rozumiem ze zaczęły w nim jakieś nierozpoznane ojcowskie uczucia kiełkować.
            Wątek zakochania się od kopa po tym jak hrabiemu panna po francusku zagadała też mało wiarygodny.
            • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:08
              I jeszcze taki moment jak ona gra w knajpie a Antoni siedzi przy stoliku i słucha jej i tez widać że coś mu tam w głowie dźwięczy.
      • bananananas Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 19:15
        smoczy_plomien napisała:

        > Podobnie niewiarygodne jest oddanie się Kosiby w ręce sądu. Tutaj jego motywacj
        > ą była chęć "uwolnienia" Marysi od siebie, żeby nic jej nie trzymało na wsi.

        Uwaga SPOILER
        Tu chodziło o to, że on jej stał na drodze do małżeństwa. Zrealizował groźbę teściowej in spe, wytrącając jej broń. W jednym momencie oboje się dla siebie nawzajem poświęcili (ona wyjeżdżając/uciekając przed Czyńskim), co jest bardzo zgrabnym zabiegiem scenariuszowym.
        • ga-ti Re: Obejrzałam Znachora 20.10.23, 22:36
          Ej, a jednocześnie te narzędzia chirurgiczne ukradła Zośka, może też nie chciał by ją posądzono o kradzież i ukarano.
    • katiemorag Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 00:13
      Anna Dymna miała urodę, która się broniła bez makijażu. Miała dużo wdzięku. Mogłabym ją określić mianem damy. Nowa aktorka na urodę chłopki. Baba ze wsi. Kompletnie mi nie pasuje do tej roli. Słaba cera, zmęczone oczy, ciągle jakiś czupur na głowie.
      • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:40
        Anna Dymna miala urode w ogole nie z tej ziemi. Do tej pory wpatruje sie w nia jak w obrazek wink
        Ale nie zgadzam sie ze nowa Marysia ma urode chlopki. Wrecz przeciwnie, ma typowa klasyczna urode z "wyzszej polki". Mlynarzowa ma typowa urode chlopki, co nie przeszkadza ze jest przepiekna kobieta.
        • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 16:04
          Też nie wiem, skąd te komentarze o chłopskiej (cokolwiek to oznacza) urodzie Marysi.
      • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 06:31
        Polemizowalabym
        • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 09:07
          Bo ona dobrą aktorką była. Pewnie jakby dostała rolę wulgarnej dziwy to tez by umiała zagrać. Ale urodę Dymna miała subtelną i delikatną, swobodnie można ją było umieszczać we dworkach, pałacykach itp. smile
          • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 09:47
            Ale to ty myślisz, że arystokratki były jak jeden mąż subtelne i delikatne?

            Serio nie rozumiem problemu z tą dziewczyną, ani nie jest brzydka, ani niezdolna.
            • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 09:56
              Nie. Natomiast Anna Dymna była po prostu dobrą aktorką. W przeciwieństwie do mocno zarozumiałej Marii Kowalskiej.
              • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 12:16
                Ale sama piszesz, że widziałaś zajawkę.
                • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 12:36
                  Zajawkę. Koszmarną. Plus wywiad z tą przemądrzałą panną. Skoro panną w wywiadach się wymądrza (uwaga: wymądrza to NIE ZNACZY, że mówi mądrze!), w zajawce jest drewniana jak wieko sosnowej trumny a nie ma w sumie żadnych innych ról, w których można by ją ocenić, to jakby nie przekonuje. A Dymna? Po pierwsze nie spotkałam się z jej wypowiedziami nadętymi i przemądrzałymi, po drugie ma na koncie całe mnóstwo ról, w których była świetna, zarówno jako piękna, młoda kobieta, jak i późniejszych.
                  Ale ok, przyjmuję, że TOBIE, się Maria Kowalska podobała. Ok, nie ma zakazu.
                  • memphis90 Re: Obejrzałam Znachora 23.10.23, 21:28
                    Zdaje się wcieliła się m.in. w role Passent, wiec można ja ocenić po innych rolach…
                    • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 23.10.23, 22:16
                      Zagrała w JEDNYM odcinku serialu "Osiecka". I owszem,zagrała właśnie Agatę Passent. Prócz tego zagrała też w kilku etiudach szkolnych i jakieś drobne epizody typu dziewczyna gangstera, hostessa oraz temu podobne. Tymczasem Dymna, w tym samym wieku będąc (27 lat) miała już za sobą ponad trzydzieści znaczących występów ekranowych (spektakle teatru telewizji, filmy fabularne, seriale), ról teatralnych nie licząc i miała już na swoim koncie co najmniej jedną znaczącą nagrodę: za rolę Kory w spektaklu "Noc listopadowa" w reż. Andrzeja Wajdy...
                      Oczywiście, Maria Kowalska może w przyszłości nawet i przebić sukcesy Dymnej - ale jakoś wątpię.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 23.10.23, 22:19
                        Trudno porównywać produkcję/castingi z tamtych i obecnych czasów. Myślę, ze teraz trudniej się przebić, szkół i szkółek aktorskich jest zatrzęsienie.
                        • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 23.10.23, 23:33
                          Z jednej strony - masz rację. Z drugiej... Tak przykładowo: Maja Bohosiewicz - co najmniej kilka seriali (i to nie epizod w jednym odcinku), parę filmów fabularnych; Julia Pietrucha - tak samo, seriale (w tym role główne, bądź w każdym razie istotne), filmy fabularne, nagroda na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - Specjalna Nagroda Aktorska, za film "Jutro Idziemy do Kina" i Nagroda Specjalna RMF Classic za Muzyczny Debiut Roku; za płytę „Parsley”; Marta Żmuda-Trzebiatowska - podobnie, seriale, filmy... Zauważ, że wymieniłam tylko trzy nazwiska, na szybko. Żadnej z wymienionych aktorek nie uważam za wybitną czy niesamowite odkrycie kinematografii. Są po prostu młodymi kobietami dobrze przygotowanymi do swojego zawodu, wykonującymi go z pasją i mającymi trochę szczęścia.A pominęłam całe mnóstwo aktorek równie zdolnych lub zdolniejszych. Pominęłam tez te, którym w sposób ewidentny i oczywisty w karierze pomogło np nazwisko rodziców. Ale Marii Kowalskiej w tym gronie nie ma. smile
                          • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 24.10.23, 06:33
                            No, tak, nie jestem znawcą tego środowiska. Jednak przez to, ze znam kilku aktorów a moje dziecko uczestniczy w castingach, widzę, że często liczy się szczęście, kontakty i inne sprawy bardziej niż talent. Nie jest tak, ze zdolnych jest tylko garstka osób, które ciągle przewijają się przez ekrany.
                            • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 24.10.23, 07:05
                              Możliwe, że zabrakło jej szczęścia, żeby się wybić, a inne, może mniej zdolne, je miały. Możliwe. Ale... Oglądałam wywiad z Marią. I mnie nie przekonała: pewna siebie, zarozumiała, przemądrzała i zmanierowana. Nie, nie mogę podać co konkretnie "źle" zrobiła/powiedziała, bo to raczej wrażenie "całokształtu".
                              I dla jasności - też nie jestem znawcą środowiska. smile
                          • pursuedbyabear Re: Obejrzałam Znachora 24.10.23, 09:31
                            Maria Kowalska jest młodsza od aktorek, które wymieniasz.
                            A poza tym obecność w filmach i serialach w żaden sposób nie świadczy o talencie. Weźmy na przykład chłopaka, który zagrał Michała.
                            • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 24.10.23, 11:43
                              Wszystkie wymienione powyżej miały te dokonania na koncie w wieku 27 lat, czyli dokładnie w wieku "znachorowskiej" aktorki. I są z pokolenia o podobnych jak ona możliwościach nauki, castingów.
                              Z tym, że, oczywiście, masz rację - ilość zagranych ról nie jest "miernikiem" talentu.
                          • krolewska.asma Re: Obejrzałam Znachora 24.10.23, 10:45
                            Maja Bohosiewicz akurat ostatnio coś mówiła że chętnie by grała w serialach i filmach ale niestety zdobywania ról wymaga pracy ponad siły
    • aagnes Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 12:27
      Marysia psuje wszystko, nie mozna na nią patrzec ani jej sluchac, nie wiem - czy to jest corka kogos ważnego, ze musiala tam zagrac??
      reszta jest calkiem w porzadku, chociaz zbyt czysto i nowoczesnie.
      • odnawialna Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 21:20
        I Marysia i Czyński.
    • niennte Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 12:46
      Obejrzałam, przyznam, z zainteresowaniem.
      Ale - nawet nie chodzi o przywiązanie do poprzedniej wersji - dużo jest IMO zmian tylko po to, żeby scenarzysta się wykazał.
      Wątek Wilczura, ok. Lichota jest bardzo dobry, zamiana młynarza Prokopa na młynarzową Zośkę, odświeżenie całkiem ciekawe.
      Wątek Marysi - rozumiem, ukłon do młodych - takich, którzy nie pomyślą, że jej zachowanie byłoby absolutnie nieprawdopodobne te sto lat temu. Młoda, pyskata, walcząca o swoje, ale współcześnie.
      Brak logiki - niby jak dziewczynka, spędzająca kilka najmłodszych lat, które ledwo pamięta, w w luksusowej willi Wilczura, nagle trafia do dzielnicy, niegdyś zamieszkanej przez matkę? I to mieszkanie tak na nią czekało przez 15 lat? Ta żuleria lokalna ją tak nagle polubiła? I miała pieniądze na wynajem? Matka, która chciała zapomnieć o dawnym życiu, nie chciała zostać odnaleziona i dlatego zaszyła się z kochankiem w puszczy, nagle opowiada córce swoją przeszłość? Aha.
      Na jakiej podstawie Marysia nagle stanowczo twierdzi przed sądem, że to jej ojciec, profesor Wilczur? Zrobiła test DNA czy wyczytała w szklanej kuli?
      Dlaczego odebrano tę możliwość identyfikacji Dobranieckiemu? Szkoda.
      I ostatnie pytanie: skąd Staszek zdobył kasę na studia medyczne? Marysia dopiero zbiera, a on, chłopak z nizin, 5 lat starszy, już po medycynie i pracuje w klinice, taaa...
      • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:36
        Wiesz mialam dokladnie takie samo pytanie o Stasia, no chyba ze ten pobyt w klinice jakos mu pomogl. Zostal pierwszym pacjentem, moze ktos obdarowal go jakim stypendium?

        Marysie uwielbiam i wydaje mi sie ze ona podswiadomie zachowuje sie tak jakby caly czas byla z bogatej rodziny. Dla mnie bardzo wiarygodne

        Mlody Czynski jest taki jakis taki jakis nie Czynski. Moze zbyt mlody, zbyt hipsterowaty

        Znachor genialny i wreszcie jest facetem z krwi i kosci

        Dobraniecki tylko wypada cienko
        • niennte Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:59
          niebieskie_korale napisał(a):

          > Wiesz mialam dokladnie takie samo pytanie o Stasia, no chyba ze ten pobyt w kli
          > nice jakos mu pomogl. Zostal pierwszym pacjentem, moze ktos obdarowal go jakim
          > stypendium?

          Teoretycznie możliwe, ale mało prawdopodobne.

          > Mlody Czynski jest taki jakis taki jakis nie Czynski. Moze zbyt mlody, zbyt hip
          > sterowaty
          Mało hrabiowski 😉

          > Dobraniecki tylko wypada cienko

          Zrobili z niego małą, sliska szuję. Tymczasem to był człowiek, któremu trudno było być "tym drugim". Zawsze w cieniu Wilczura, naciskany przez ambitna żonę. Kiedy już w końcu spełniły się jego marzenia, nagle znów pojawia się rywal. Trzeba było wielkiego wyrzeczenia, żeby publicznie przyznać, że go rozpoznał.
          • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 16:08
            niennte napisała:


            > Zrobili z niego małą, sliska szuję. Tymczasem to był człowiek, któremu trudn
            > o było być "tym drugim". Zawsze w cieniu Wilczura, naciskany przez ambitna żonę
            > . Kiedy już w końcu spełniły się jego marzenia, nagle znów pojawia się rywal
            > . Trzeba było wielkiego wyrzeczenia, żeby publicznie przyznać, że go rozpozna
            > ł.

            Tak zgadzam sie. Tym bardziej ze facet mial naturalne zdolnosci na genialnego PR-owca. Kombinowal ale madrze. Nie sadze zeby byl duzo mniej zdolny niz Wilczur, ale na pewno mial bardziej biznesowe podejscie do swojego zawodu. Wilczur to idealista, chociaz mial szczescie ze genialny w tym co robil
            • niennte Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 16:14
              Był zapewne tak samo zdolny, ale nie był oderwanym od ziemi idealistą.
              Zresztą Wilczur miał już tyle kasy, że mógł sobie pozwolić na dobroczynność.
        • mgla_jedwabna Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:50
          Dlaczego podświadomie? Ona ma świadomość, że jest córką "wielkiej damy", gra na fortepianie, zna francuski, ma ambicję studiować, reszta zachowania jest spójna z tymi cechami.

          Staś kończący medycynę to nie jest aż taki ewenement, w końcu to XX wiek. Nie jest powiedziane, że nie chodził do szkoły (gazeciarzem mógł być oprócz, a nie zamiast tego), przy dużej dozie ambicji i klepiąc biedę mógł skończyć gimnazjum i dostać się na medycynę, dorabiając potem na studiach korepetycjami itp. Takie przypadki były rzadkie, ale się zdarzały.
          • nuka_2 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 00:13
            Zdarzało się, że przed wojną ktoś z biedniejszej rodziny kończył medycynę. Moj dziadek urodzony przed I Wojną Swiatową marzył o studiach i udało mu się dzięki pójściu do wojska, skończyl medycynę dzięki Szkole Podchorążych Sanitarnych.
            • niennte Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 12:48
              nuka_2 napisała:

              > Zdarzało się, że przed wojną ktoś z biedniejszej rodziny kończył medycynę. Moj
              > dziadek urodzony przed I Wojną Swiatową marzył o studiach i udało mu się dzię
              > ki pójściu do wojska, skończyl medycynę dzięki Szkole Podchorążych Sanitarnych.

              No zdarzało się. W końcu mamy w literaturze doktora Judyma.
              Ale, zważywszy że moja mama rocznik 1924 poszła do gimnazjum razem z siostrą, a dla dziadka (policjanta) był to ogromny wydatek, a mój ojciec rocznik 1909 skończył studia nauczycielskie, to uważam, że niby się dało, ale kosztem ogromnych wyrzeczeń ze strony rodziny.
              W przypadku Stasia jest to raczej amerykański sen o pucybucie, który zostaje milionerem. Chłopak, o ile nie znalazł zamożnego sponsora, w żaden sposób nie ukończyłby medycyny. W każdym razie nie byłby lekarzem w prywatnej, ekskluzywnej klinice w wieku 25 lat. Nawet współcześnie tego nie widzę.
              • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:04
                dlatego wydaje mi sie ze znalazl tegp sponsora. jako pierwszy pacjent pewnie byl pokazywany w gazecie a politycy wyrabiali sie pozyjac z nim. jesli znalazl sie jakis porzadny bogtu ze znajomosciami mogl spokojnie mu pomoc
          • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 02:31
            podswiadomie bo ona jednak jest biedna, a to Polska przedwojenna, klasowa gdzie liczy sie urodzenie i pieniadze.
        • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:51
          I podświadomie się nauczyła francuskiego i gry na pianinie?
        • taki-sobie-nick Re: Obejrzałam Znachora 21.10.23, 00:22
          Jak was czytam, to wychodzi, że film jest za bardzo współczesny,, dostosowany do obecnej widowni.
      • smoczy_plomien Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 18:11
        > Na jakiej podstawie Marysia nagle stanowczo twierdzi przed sądem, że to jej ojciec, profesor Wilczur? Zrobiła test DNA czy wyczytała w szklanej kuli?

        Też się nad tym zastanawiałam i mam takie wytłumaczenie: w tej wersji od początku wszyscy zastanawiali się nad przeszłością Antoniego i cała wieś zgodnie doszła do wniosku, że w poprzednim życiu musiał być lekarzem. Zatem z jednej strony wiemy, że Antoni jest zaginionym lekarzem, a z drugiej Marysia odkrywa, że jej ojciec był lekarzem i zaginął. Elementy zaczynają pasować i uważam, że gorzej naciągane rzeczy przechodziły w filmach wink

        > Matka, która chciała zapomnieć o dawnym życiu, nie chciała zostać odnaleziona i dlatego zaszyła się z kochankiem w puszczy, nagle opowiada córce swoją przeszłość?

        Nie no, matka nie ma tam nic do rzeczy. Sprawę zna Czyńska z okolicznych plotek i przyciśnięta opowiada Leszkowi. Ale fakt, że trudno zgadnąć, skąd Marysia znalazła się nagle w tamtym domu.
      • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 18:42
        niennte napisała:

        > Brak logiki - niby jak dziewczynka, spędzająca kilka najmłodszych lat, które le
        > dwo pamięta, w w luksusowej willi Wilczura, nagle trafia do dzielnicy, niegdyś
        > zamieszkanej przez matkę? I to mieszkanie tak na nią czekało przez 15 lat? Ta ż
        > uleria lokalna ją tak nagle polubiła? I miała pieniądze na wynajem? Matka, któr
        > a chciała zapomnieć o dawnym życiu, nie chciała zostać odnaleziona i dlatego za
        > szyła się z kochankiem w puszczy, nagle opowiada córce swoją przeszłość? Aha.

        Tak, a z drugiej strony - co właściwie stało się z domem Wilczura?

        > Na jakiej podstawie Marysia nagle stanowczo twierdzi przed sądem, że to jej ojc
        > iec, profesor Wilczur? Zrobiła test DNA czy wyczytała w szklanej kuli?

        Dzięki temu, że Czyński skojarzył że bogata żona z wyższych sfer uciekająca od męża to musiał być w tych czasach skandal i poprosił matkę żeby wywęszyła szczegóły a ją targały wyrzuty sumienia w stosunku do świństwa które mu zrobiła więc mimo oporów to zrobiła, tyle, że poza kadrem, ale było widać w ich rozmowie, że z obrzydzeniem, ale to zrobi.
        • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 18:43
          *w stosunku do syna za świństwo, oczywiście.
          • ga-ti Re: Obejrzałam Znachora 20.10.23, 22:44
            Może już wolała przypomnieć sobie skandal sprzed lat i jednak mieć synową z pochodzeniem, niż barmankę wink
    • mysiulek08 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 15:30
      ogladnelam, to sie wypowiem 😀

      Lichota, nie moglam sie oprzec wrazeniu kalki z Binczyckiego, Marysia i mlody Czynski, no nieee, niee, toporne, sztuczne, Marysia przecietna urodowo, Kuna jako hrabina Czynska podobnie, jak lubie Kune, tak tu zabraklo , hmm dystynkcji? strzelala kwestie jak z kalasznikowa 😝 Barcis, perelka smile
      i wisienka na torcie, Zoska, moze nie tak pelnokrwista jak Dykiel, albo bardzo soczysta
      Ogolnie jestem na tak, wizualnie, a szczegolnie muzycznie, pieknie wyszlo, tylko ta mlodziez 🤨
      • koronka2012 Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 23:52
        Zgadzam się absolutnie… szczególnie Kuna z tym wdziękiem przekupki mi nie podeszła. Młode pokolenie aktorskie w ogóle uważam za bardzo słabe
      • agatha.trixie Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 14:29
        Dla mnie nie do przejścia był młody hrabia. Był mało wiarygoodny i wygląda jak młody Morawiecki- kiedy raz to zobaczyłam, nie mogłam już inaczej na niego patrzeć tongue_out
      • majaa Re: Obejrzałam Znachora 03.10.23, 12:25
        Mam bardzo podobne odczucia co do obsady. I chyba głównie z tego powodu dla mnie jednak wygrywa wersja z '82.
    • bananananas Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 19:18
      Też sobie obejrzałam (a miałam co innego robić wink)
      Mnie się podobała ta adaptacja bardzo. Oglądałam wyobrażając sobie widza zagranicznego i z tego punktu widzenia ten film jest znakomitą promocją polskiej historii - plusy za obecność Żydów, kultury ludowej, urody krajobrazu i architektury. Oczywiście sielanka i nadmiar urody, również osobistej, ale tak się robi reklamy wink
      • niebieskie_korale Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:57
        tez mi sie podobala bardzo...tak rzewnie mi sie zrobilo przy tych nostalgicznych piesniach ludowych. Normalnie az motylki w brzuchu dostalam. wink
        Uwielbialam karczme i mlyn i nawet hrabiowski palac.
    • tokyocat Re: Obejrzałam Znachora 28.09.23, 22:43
      Jutro wieczorem bede ogladac 😄
    • jozefrobotnik Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 01:04
      Totalnie nie pasuje mi tutaj rola Kuny i młodego Czyńskiego.
      • mysiulek08 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 01:45
        Kuna jest swietna w rolach wspolczesnych kobiet, ale tu zgrzytalo mocno, za to Grabowski jako Czynski senior swietny

        kto by mogl zagrac Czynska, pojecia nie mam, ale tez mam waski poglad na polskie kino wink
        • mysiulek08 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 01:54
          i tak dobrze, ze Kozuchowskiej nie powierzyli tej roli tongue_out
          • dorotakwiatkowska13 Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 00:42
            Akurat uważam, że Kożuchowska bardziej pasuje do roli hrabiny, niż Kuna...
            • kocynder Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 08:36
              Akurat tu, obie by mogły, nomen - omen, w jednym zaprzęgu ciągnąć... wink
    • al_sahra Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 03:20
      Obejrzałam i ja. W sumie wrażenia na nie, ale ja nie zachwyciłam się żadną z trzech adaptacji, nawet tą ukochaną przez wszystkich z Bińczyckim i Dymną. Każda miała dobre momenty, ale ogólnie z takiego kiczowatego materiału (moim zdaniem książka jest na poziomie niewiele wyższym od “Trędowatej”) nie da się wiele wycisnąć.

      Na plus zdecydowanie rola tytułowa i Zocha. Obie postaci mają ciepło i charyzmę, a chemia między nimi jest niezaprzeczalna. Natomiast młoda para: drewno drewniane i do tego dialogi, charakteryzacja i gra zupełnie anachroniczne, jakby pod współczesną młodocianą publikę. Hrabina o aparycji i manierach przekupy to chyba jeszcze większy zgrzyt, poza tym tam było więcej wpadek pt. jak sobie mały Jasio wyobraża arystokrację.

      Jednym słowem najchętniej obejrzałabym sobie pełnometrażową historię miłości Antoniego i Zochy, on nawet nie musiałby nikogo leczyć, wystarczyłoby gdyby pomagał w młynie albo co jakiś czas doczepił koło do wozu czy coś, a wolnych chwilach patrzył w dal i poszukiwał siebie. I oczywiście żeby się sprawdzał w sypialni, tak jak to było odnotowane.
    • bi_scotti Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 13:25
      Nie dalam rady jednym rzutem - the same problem jak z "Zielona Granica" - za dluuuugie uncertain Dzis dokoncze, dotarlam to operacji na Marysi wiec juz blizej jak dalej wink
      Anyway, Marysia mi sie bardzo podoba - dokladnie tak wyobrazam sobie moja babke (rocznik 1902) tzw. "panienke z dobrego domu" w tamtych latach - very "feminist" o czym niektorzy dzis kompletne zapominaja - postac & gra much, much better niz Dymna ALE chemistry miedzy AD & TS definitely bylo, a w tej nowej wersji naprawde trudno zrozumiec co niby ma laczyc Marysie z Leszkiem surprised Zero, wrecz minus sto chemistry miedzy ta dwojka actors uncertain Nowy Wilczur jest jak stary Wilczur (JB) tylko troche odkurzony i pokazuje torso - nothing to complain about ale tez nothing to be in "oh". Zoska - super. Swietna postac, dobrze napisana, dobrze grana - definitely the best part tej wersji. Cala hrabiowska rodzina jest jedna wielka karykatura & nieporozumienem - honestly, nalezaloby po prostu spuscic zaslone, szkoda slow uncertain
      Dzis dokocze, jeszcze "tylko" 54 minuty big_grin Cheers.
    • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 13:33
      Obejrzałam wczoraj w końcu. Lichota - świetny, postać Zośki napisana i zagrana świetnie. Izabela Kuna - ojej! Mikołaj Grabowski - też ojej, przerysowany strasznie (tak, rozumiem, miał być postacią nieco komiczną, ale o ile w przypadku rólki Barcisia to się sprawdza, o tyle Grabowski wychodzi sztucznie). Marysia - nie rozumiem takiej ostrej krytyki, po pierwsze - ok, ja jestem może nieobiektywna, ale ona wcale a wcale nie jest brzydka, po drugie - aktorka nie gra źle, w przeciwieństwie do aktora grającego młodego hrabiego, który nie gra i nie wygląda. Chemii między nimi brak, dlatego Marysia wypada najlepiej we wszystkich innych scenach poza miłosnymi smile Jeśli chodzi o zachowanie realiów to akurat uważam, że nie w postaci Marysi problem.
      Z perełek - jestem absolutnie zachwycona tym, że pamiętali o birecie adwokata w dodatku dopilnowali, żeby zdjął kiedy zdjąć miał. To jest drobiażdżek z mojej działki, ale na plus. Ktoś całkiem nieźle odrobił lekcję.
      • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:35
        No nie, jak miała zagrać laskę za którą hrabia oszalał z miłości a nikt tej chemii nie widzi i nie rozumie co on w tej inteligentnej, ale nadętej i niesympatycznej (bo taka jest w niemal wszystkich scenach z nim) lasce widzi, to z definicji nie zagrała dobrze.
        • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:39
          Ona nie gra źle - dokladnie tak to ujęłam. Przy czym lepiej wypada w scenach niemiłosnych, bo w miłosnych gra z waltornią. Gdyby zagrała chemię z waltornią, uznałabym że zagrała wybitnie.
          • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:50
            Jeśli gra niewiarygodnie w scenach które z założenia się opierają na emocjach to nie gra dobrze. To jest romans, she had just one job!
            • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 14:57
              To jest twoje zdanie. Czy ja musze mieć identyczne? Jeśli nie mam takiego obowiązku to pozostanę jednak przy swoim. Gra nieźle, przy czym lepiej tam gdzie gra bez waltorni.
              • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:01
                Nie. Mam zniszczony dzień jeśli kogoś nie przekonam do swoich racji! W scenach z Lichotą jak go wywala tez gra jak z waltornią a Lichota nie gra jak waltornia, Wysoki Sądzie.
                • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:08
                  No to skoro nie muszę to pozostaję przy swoim przyjmując twoje do wiadomości.
                  • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:16
                    🥺 ni i dzień poszedł się paść. A czy możesz dla osłody napisać jak robisz tartę z kozim serem i figami?
                    • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:21
                      Ciasto tak

                      100g masła
                      200g mąki pszennej
                      1 jajko
                      1/2 łyżeczki soli

                      A nadzienie tak:
                      6 fig
                      300 g sera koziego
                      5 jaj
                      1/2 szklanki śmietany 36 %
                      tymianek
                      • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:22
                        🥰😘😍
            • al_sahra Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:01
              muszebosieudusze napisała:

              > To jest romans, she had just one job!

              No właśnie według tego scenariusza ona ma nie tylko to jedno zadanie, bo jeszcze musi być orędowniczką praw ludu, a to wymaga, żeby była super niesympatyczna dla arystokracji.

              Nota bene, ta arystokracja nie wiadomo po co tutaj dopisana. W książce rodzina Czyńskich to byli fabrykanci ze szlacheckim rodowodem, ale najwyraźniej na polską publikę słowo "hrabia" dobrze działa. Na doczepkę dali jeszcze barona (Krzeszowskiego!!).
              • muszebosieudusze Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:17
                al_sahra napisał(a):

                > No właśnie według tego scenariusza ona ma nie tylko to jedno zadanie, bo jeszcz
                > e musi być orędowniczką praw ludu, a to wymaga, żeby była super niesympatyczna
                > dla arystokracji.

                No mówię, Netflix zrobił z nią dokładnie to co z Anią Shirley.
            • bi_scotti Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:08
              But you need to tango. A w tym przypadku jeszcze potrzebne sa decent dialogi, ktore ktos powinien byl tej parce napisac & nie napisal uncertain Caly "romans" miedzy Marysia & Leszkiem jest mocno questionable przede wszystkim z powodu kiepskiego story. Role obojga "zakochanych" zostaly napisane tak fatalnie, ze moze lepiej by bylo gdyby pozostawiono ich bez slow zeby tylko wymieniali spojrzenia tongue_out O tym hrabim "do zakochania sie w" nawet juz nie wspomne, bo pewnie latwiej byloby sie zakochac w zydlu na krzywych nogach. Bronie tej Marysi, bo dla mnie ona jest much more wiarygodna niz dziubdziusiowata AD choc again - AD & TS mieli chemistry - good for them smile Cheers.
              • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:10
                Nie wiem zydlu. Zydel jest wygodny. Będę się upierać przy waltorni.
                • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:11
                  *Nie W a nie nie WIEM
                  • bi_scotti Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:19
                    Ty cos masz z tym French horn ... hmmm ... to juz ktorys raz on sie pojawia w Twoich posts - Freudzie, przybywaj! tongue_out Cheers.
                    • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:21
                      Kocham to słowo. Jest takie cudownie nieromantyczne.
                      • bi_scotti Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 15:28
                        Czy pamietasz/czytalas moze taki "kryminal" dla dzieci & mlodziezy o detektywie Tutamie? Tam ktos grywal na waltorni ... hmmm ... chyba nawet na balkonie big_grin Geeez, teraz mnie bedzie meczyc czy ja tego Tutama przytaszczylam z PL czy wcaz gdzies jest "over there" surprised A wszystko z powodu Marysi bez zydla tongue_out Cheers.
                        • daniela34 Re: Obejrzałam Znachora 29.09.23, 16:07
                          Kiersta! Coś pamiętam ale nie pamietam waltornisty 😃
              • agatha.trixie Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 14:35
                "O tym hrabim "do zakochania sie w" nawet juz nie wspomne, bo pewnie latwiej byloby sie zakochac w zydlu na krzywych nogach."
                Dokładnie! Dla mnie wygląda jak młody Mateusz Morawiecki i to mi kompletnie zepsuło tę postać. tongue_out
                • taje Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 06:36
                  Z Morawieckiego to ma tylko oczy. Reszta moim zdaniem niepodobna.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 06:54
                    ...z Morawieckiego to i moje dziecko ma oczy 🫢
                    • taje Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 07:05
                      Mnie się akurat jego oczy podobają. Nie w oczach problem wink
    • rycerzowa Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 13:48
      Obejrzeliśmy i my. Jak wszyscy, to wszyscy.

      Oglądanie nowej wersji starej historii z natury rzeczy jest trochę nudne, bo przecież wiemy, jak się potoczy akcja,
      i że tu akurat będzie happy end.
      Ale to nie było nudne, oglądaliśmy z zainteresowaniem, ciekawi, co jeszcze twórcy zmienią, by było "inaczej", ciekawiej.

      Porównując wszystkie trzy wersje Znachora, doszłam do wniosku, że chociaż wszystkie opowiadają o wydarzeniach, które działy się "przed wojną", i w których scenografia odpowiadała realiom epoki, to każda opowiedziała o nich innym językiem. Językiem zrozumiałym przez widza, który film ogląda.

      Na przykład:
      1. Znudzona małżonka idzie za głosem serca, porzuca męża, ale po śmierci kochanka
      w wersji przedwojennej wraca do niego z podkulonym ogonem, ale on zaginął, więc wiarołomna żona musi iść do ciężkiej pracy;
      W wersji prl-owskiej do męża nie wraca, pracuje, daje sobie radę;
      W wersji współczesnej daje sobie radę całkiem nieźle, stać ją na pianino, stać ją, by zachęcać córkę do podjęcia studiów, czyli pewnie ma jakieś oszczędności. Przy okazji w filmie kilkakrotnie słyszymy, że warto iść za miłością.
      W starej - że nie można budować szczęścia na krzywdzie. Taki przesąd.

      2. Matka dobrze wychowała Marysię.
      W starszych wersjach Marysia jest uprzejma, mądra, dobra, cicha i skromna.
      W najnowszej - jest dziewczyną z charakterem, odważną, ambitną, świadomą swojej wartości.
      Bo teraz to właśnie oznacza dobre wychowanie córki.
      Współczesny widz nie zrozumiałby szczęścia i wzruszenia Marysi/Anny Dymnej, gdy jej się Leszek oświadcza.
      A cóż to za biznes małżeństwo z takim maminsynkiem, gdy ma się realne plany skończenia medycyny!

      3. Młodzi zakochują się w sobie.
      A więc muszą pójść do łóżka. We współczesnych filmach po tym poznajemy miłość.

      4. W starszych wersjach Znachor był "prawy", a więc aseksualny. W tym wyrażał się jego szacunek do kobiet.
      Teraz widać uważa się, że jest na odwrót.
      Gdyby główny bohater pod względem seksu zachowywał się jak w starszych wersjach - dla współczesnego widza byłoby to wysoce podejrzane.

      5. Najciekawszy dla mnie jest stosunek do arystokracji.
      W wersji przedwojennej - bogaci bawią się, a z ludem kontaktów nie utrzymują.
      Wersja z czasów PRL - jak ówczesny obywatel wyobrażał sobie klasę wyższą.
      A więc wyobrażał sobie jako "coś lepszego". Hrabiostwo są przystojni, eleganccy, dobre wychowanie jest u nich odruchem warunkowym (jak Stockinger tłumaczy Dymnej), a zainteresowanie Leszka dziewczyną z ludu rozpatrują w kategoriach odpowiedzialności - "ty się bawisz a psujesz opinię dziewczynie, więc ją krzywdzisz".
      Prawie że pięknie.
      Współczesny widz wszelkich hrabiów Januszeksów lekce sobie waży, wie, że za pieniędzmi rzadko idzie klasa i kultura; stąd hrabina Czyńska bardziej przypomina przekupkę z bazaru, niż arystokratkę.

      Tak, do widza trzeba mówić językiem, który on rozumie.

      A jeśli chodzi o język w znaczeniu dosłownym, to wciąż są kłopoty ze zrozumieniem wszystkich kwestii, szczególnie w wypowiedziach, gdzie jest nagromadzenie głosek "świszczących".
      Przyczyną jest nie tylko niedoskonałość urządzeń technicznych ale właśnie ta cecha naszego języka.
      Tylko dlaczego w wersji z roku 1937 wszystko słychać świetnie?
      Bo to stara szkoła, aktorzy mają doskonałą dykcję, mówią powoli, wyraźnie, z przepięknym kresowym "Ł".
      • jadwiga1350 Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 21:35
        rycerzowa napisała:

        > 2. Matka dobrze wychowała Marysię.
        > W starszych wersjach Marysia jest uprzejma, mądra, dobra, cicha i skromna.

        Bo taką postać stworzył Dołęga-Mostowicz.

        Jeśli chcemy kogoś, kto jest:

        > dziewczyną z charakterem, odważną, ambitną, świadomą swoje
        > j wartości.


        To mamy inne postaci Dołęgi-Mostowicza:

        1. Magda Nieczaj-ucieka z domu, gra w teatrze, ratuje zadłużony majątek męża-arystokraty
        2. Prokurator Alicja Horn-lepsze przygotowanie do pracy od niejednego kolegi
        3. Hanka Renowicka-ratuje męża z rąk agentki wywiadu
        4. Fordanserka Arletka-zabija swego gwałciciela

        Wybór mamy, że ho, ho. Nie brak kobiet wiarołomnych, uprawiających seks na potęgę.
        Nie musimy na siłę zmieniać naszej Marii Jolanty.

        > Współczesny widz nie zrozumiałby szczęścia i wzruszenia Marysi/Anny Dymnej, gdy
        > jej się Leszek oświadcza.

        A niby dlaczego??

        > A cóż to za biznes małżeństwo z takim maminsynkiem, gdy ma się realne plany sko
        > ńczenia medycyny!

        Jedno drugiemu nie wadzi.



        > 3. Młodzi zakochują się w sobie.
        > A więc muszą pójść do łóżka. We współczesnych filmach po tym poznajemy miłość.

        A podobno teraz nie ma przymusu, młodzi mogą robić co chcą, a tu "muszą".
        >

        > Gdyby główny bohater pod względem seksu zachowywał się jak w starszych wersjach
        > - dla współczesnego widza byłoby to wysoce podejrzane.
        (...)

        > Tak, do widza trzeba mówić językiem, który on rozumie.
        >

        Strasznie głupiutki i płyciutki ten współczesny widz, nic nie rozumie, wszystko trzeba mu uwspółcześniać.
        • smoczy_plomien Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 21:31
          A ja tam uważam, że Rycerzowa zwróciła uwagę na bardzo interesujące zjawisko. Można by fajną dyskusję o tym poprowadzić - jak filmy, które powinny być osadzone w pewnych realiach, w rzeczywistości przenoszą elementy współczesności smile
          • ichi51e Re: Obejrzałam Znachora 01.10.23, 21:40
            Dla mnie np scena jak on jej szyje misia była jak na tamte czasy nakręcona w sposób absolutnie fantastyczny (nierealistyczna na maksa gdyby ktoś nie zrozumiał)
            • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 07:10
              Hm, w podobnym czasie mój pradziadek babci (r.'23) szył zabawki, strugał, uczył gry na instrumencie i bawił się z nią. A był to chłopski ojciecwink
          • koronka2012 Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 16:14
            Pytanie tylko po co je przenosić? W filmie którego akcja rozgrywa się w 100 lat temu należy pokazywać realia tamtej epoki, bo może to stanowić przyczynek do dyskusji jak bardzo zmieniła się obyczajowość na przestrzeni wieków

            Mnie to bardzo razi - zakochana panna z dobrego domu raczej się nie puszczała pod płotem.

            W ekranizacji Rejsu po Nilu rozwaliła mnie załoga statku w krótkich spodenkach, w tym również część damska 😳 Egipt przed wojną, no z pewnością🤦🏻‍♀️
            • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 02.10.23, 16:19
              Ciekawe, gdzie seksie się oddawali Abelard i Heloiza🤔
            • bi_scotti Re: Obejrzałam Znachora 05.10.23, 18:18
              Co to znaczy "nalezy pokazywac"? Artysta, director, interpreter ma pelne prawo pokazywac swoja wizje, swoje odczytanie "starego text" tak jak mu w duszy gra i albo publika akceptuje, albo nie - nic sie NIE "nalezy"! C'mon ... West Side Story, eh tongue_out Cheers.
      • jeste_m_sobie Re: Obejrzałam Znachora 04.11.23, 17:53
        Bardzo, bardzo podoba mi się ten komentarz. Obejrzałam wszystkie trzy wersje w porządku odwrotnie chronologicznym i mam podobne spostrzeżenia. Dodałabym wprowadzenie Żydostwa w części trzeciej i podkreślenie współpracy i zgodnego współżycia z Polakami.
    • przepio Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 14:46
      Obejrzałam, wstydu nie ma, ale ja team filmu z 1982
    • leosia-wspaniala Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 15:02
      A mnie się bardzo podobała. Więcej wątków i bardziej trzymała w napięciu. W wersji , lat '80 po wypadku już akcja zmierza ku końcowi, a tu dopiero się rozkręca. I motyw z Dobranieckim też bardzo na plus.
      • szeptucha.z.malucha Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 21:56
        Podobnie odebrałamsmile
        W czasie oglądania poprzedniej wersji zwykle odpadałam z nudów, tu nie.
    • alterego72 Re: Obejrzałam Znachora 30.09.23, 15:39
      Obejrzałam.
      Lichota jest dobry, ale Bińczycki był lepszy.
      Anna Szymańczyk jest dobra, ale Dykiel była lepsza.
      Ignacy Liss jest mocno taki sobie - Stockinger był lepszy.

      No, nie potrafię się zachwycić, nie potrafię i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka