tilijka123
19.10.23, 12:42
Natrafiłam przed chwilą w onecie na taką wypowiedź:
"- Przed 1989 r. tylko świnie chodziły na wybory. Ogłaszano tylko jakieś niebotyczne frekwencje, ale lokale wyborcze świeciły pustkami. Teraz wszyscy widzieliśmy kolejki przed komisjami - mówił prezydent."
W tym czasie nie mogłam jeszcze głosować ale wydaje mi się, że rodzice głosowali, a reprezentowali dwa bieguny jeśli chodzi o sympatie polityczne. Mama też była raz w komisji wyborczej ale nie pamiętam w którym roku.
Pamiętam, że dziadkowie zawsze mówili, że głosowanie to obowiązek i stawiali się w komisji wyborczej zaraz po otwarciu.
Jak było u Was? Czy zgadzacie się z wypowiedzią prezydenta?