Marudy, złośnice i frustratki uprasza się o nie komentowanie!
- dostałam paczkę z gadżetami do hobby, miała być wysyłka po 15 listopada a już mam!
- pogoda "ujdzie", nic nie pada, nie wieje, nie jest piekielnie zimno.
- na obiad zrobiłam (tak, do odgrzania po powrocie z cmentarza) potrawkę (kurczak, warzywa itp, podane będzie z ryżem) i wyszła mi po prostu pysznie!
- wczoraj mięliśmy małą wizytkę znajomych, a dziś okazało się, że mój mąż wczoraj schował dwa eklerki i mamy do kawy.
- tez wczoraj kupiłam nowa książkę lubianej autorki.
- dostałam wynik biopsji i potencjalny "potwór" (guzek) okazał się być "niczym specjalnym" i tylko do kontrolnego USG za rok.
Dawajcie swoje pozytywy.