Dodaj do ulubionych

Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy

29.11.23, 03:03
Mam psa, który niezbyt lubi (niektóre!) obce psy i w zasadzie każde podejście obcego psa to jest moja wnikliwa obserwacja, czy będzie ok czy może niekoniecznie. Średniej wielkości, taki do kolan.
5 lat mam tego mojego gamonia, więc moje obserwacje nie są jednostkowe, zaznaczam. Do tego kilka razy się przeprowadziłam w tym czasie.
Właściciele psów średnich/większych zwykle trzymają je na dość krótkiej smyczy, często też widzę, że obserwują czy będzie ok i generalnie nie ma żadnych problemów z przytrzymaniem jeśli coś jest nie tak. Doceniam, bo nie muszę się szarpać z moim, jeśli się kolega nie spodoba (udało mi się ogarnąć mojego tak, że pierwszy się absolutnie nie rzuca, ale reaguje na warczenie/szczekanie).
Najgorsi są właściciele małych psów, serio, przez 5 lat, razy 3-4 spacery dziennie nie spotkałam ŻADNEGO małego psa, który byłby na krótszej smyczy. Zwykle są puszczane na rozwiniętym fleksie albo w ogóle puszczone luzem i ja mam stres, że mój pies się wreszcie na takiego gówniaka wkurzy i kłapnie zębami. Ostatnio stałam z moim na krótkiej smyczy i 5 razy musiałam bardzo głośno i stanowczo powtórzyć, żeby pani łaskawie zabrała swojego joreczka, który starał się obgryzać łapy mojemu psu. I z komentarzem "przecież nic mu nie zrobi". No może, ale ja nie chcę, żeby mój pies zeżarł innego.
Znaczy ja rozumiem, że mały pies nie zrobi krzywdy, ale właściciele nie boją się, że coś się mu stanie? Przecież w starciu z większym psem, te małe mają marne szanse. Ktoś mi to wytłumaczy?
Obserwuj wątek
    • dwa_kubki_herbaty Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 06:30
      To ty masz problem, mam malego psa, chodzi na rozwiniętej smyczy, w razie niebezpieczeństwa trzymam krótko.
      Mój pies jest łagodny, nie skacze, na wsi mało ludzi, spora część ma psy luzem na spacerze, ci z agresorami trzymają swoje psy krótko.
      • mika_p Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 07:19
        Brak agresji i skakania może nie wystarczyć, żeby nie chcieć twojego psa kilka centymetrów od siebie. Nie każdy ma ochotę być obwąchiwany
        • dwa_kubki_herbaty Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 11:15
          Myslisz że puszczam psa na dlugiej smyczy jak ktos na rowerze jedzie albo idzie i nie zaczepia psiaka, moja wyobraźnia podpowiada negatywne zachowania ludzi, typu ktos kopnie psa, inny nieznany nam pies ugryzie.
          Natomiast majac psa który nigdy nie rzuca się na inne burki, dzieci, ludzi, masz pewien komfort psychiczny i nie stresujesz się jak mija cię ktos z innym przyjaznym psem idacym swobodnie.
      • iberka Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 06:44
        Jak większy pies chwyci go za kudły, to skrócenie smyczy nie pomoże. Jak ten mały ugryzie kogoś, to skrócenie smyczy nie pomoże.
        • yenna_m Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 13:00
          Dokladnie. Bezmyslność wlaścicieli podbiegaczy jest ogromna.
    • falka108 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 06:45
      Ja po prostu informuję, że mój bywa agresywny. A co do krótkiej smyczy. Często właśnie obwachiwanie na krótkiej smyczy rodzi agresję. Ja smycz luzuję w takiej sytuacji albo całkiem puszczam. Psy mają cały zestaw gestów, które muszą zaprezentować, żeby się z drugim dogadać i przekonać go do swoich dobrych intencji. Tak więc gdy pozwalam na kontakt, to luzem, ale nie zawsze pozwalam, bo czasami od razu widać, że nic z tego nie będzie i wtedy odciągam.
      • fibi00 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 07:22
        falka108 napisała:

        > Ja po prostu informuję, że mój bywa agresywny. A co do krótkiej smyczy. Często
        > właśnie obwachiwanie na krótkiej smyczy rodzi agresję.

        Też o tym słyszałam. Ale jak puścić luzem takiego układającego psa? Mój pies ma tylko 4kg a myśli sobie że jest rotwailerem i doskakuje nawet do dużych psów.... Gdybym zostawiała luźną smycz to boję się że taki duży pies tylko raz pyskiem kłapne i będzie po moim psie.... Ale zdaję sobie sprawę że mój pies nie jest psem normalnym, w poprzednim "domu" prawdopodobnie był bity i stąd też jego zachowanie. Na szczęście mieszkam na wsi więc rzadko spotykamy inne psy na spacerze.
        • nangaparbat3 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 06:49
          Duże psy ignorują małych podskakiwaczy.
          • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 10:17
            Niebezpieczna bzdura.
            • nangaparbat3 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 14:29
              Jak masz zaburzonego psa to bzdura.
              • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 21:09
                Nigdy nie masz pewności do jakiego psa podbiega Twój. Zakładanie ze będzie miło jest naiwne, glupie, niebezpieczne, a w cywilizowanych krajach jest zwyczajnym chamstwem. Polska oczywiście się nie zalicza do cywilizacji.
          • yenna_m Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 13:01
            Nie ignorują. Moja sie ich po prostu boi a wystraszona może sie bronić.
            • nangaparbat3 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 14:29
              No i co zrobi? Postraszy.
              • yenna_m Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 16:33
                Albo w koncu pogryzie. Trudno powiedziec.
                Obchodzę inne psy szerokim łukiem, odczekuję w oddali, przepuszczając i trzymajac dystans, i szlag mnie trafia, gdy ktoś nie szanuje tej naszej przestrzeni, bo wypuszcza do niej podbiegacza.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 07:12
      Wśród znajomych była taka sytuacja. Pani od yoreczka była wielokrotnie informowana, że ma zabrać psa, bo podbiegał jak głupi do dużego. W końcu duży się wściekł, złapał yoreczka i rzucił w dal. Yoreczek poobijany, policja wezwana, pierwsze pytanie, który był bez smyczy. No cóż, pani od yoreczka poniosła konsekwencje swojej bezmyślności i „on nic nie zrobi”. Tylko psa szkoda.
      • nangaparbat3 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 06:51
        Zmień znajomych. Duży pies sam z siebie nie krzywdzi kurdupli. Musieli się właściciele napracować.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 07:44
          nangaparbat3 napisała:

          > Zmień znajomych. Duży pies sam z siebie nie krzywdzi kurdupli. Musieli się właś
          > ciciele napracować.
          >

          A skąd ta pewność? Bo ja z kilkoma psami w życiu przebywałam dosyć blisko i nawet turbo spokojna, lekko gamoniowata suka w typie husky potrafiła się czasem wkurzyć, jak ją jakiś gnojek wyprowadził z równowagi.
        • yenna_m Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 13:03
          Bzdura. Są psy lękowe czy reaktywne, sa tez rasy, ktore gorzej dogadują sie z psami i są skupione na czlowieku.
          Nie znasz psa - nie podchodz do niego. A tym bardziej nie puszczaj do niego swojego psa zanim nie spytasz wlasciciela, czy mozesz.
    • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 07:48
      Bardzo wielu ludzi jest nieodpowiedzialnych, niezależnie od rozmiaru psa.
      Przestałam rozkminiac, 2 razy proszę o zabranie psa, jeżeli nie działa, pies jednak dąży do kontaktu to jest pacyfikowany gazem.
      Mój pies nie podchodzi bez zgody człowieka, czy to do człowieka, czy do jego psa. A mam psa kochającego wszystkich, który za odrobinę uwagi sprzeda własny ogon🙄
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 08:09
        berdebul napisała:

        > Bardzo wielu ludzi jest nieodpowiedzialnych, niezależnie od rozmiaru psa.
        > Przestałam rozkminiac, 2 razy proszę o zabranie psa, jeżeli nie działa, pies je
        > dnak dąży do kontaktu to jest pacyfikowany gazem.
        > Mój pies nie podchodzi bez zgody człowieka, czy to do człowieka, czy do jego ps
        > a. A mam psa kochającego wszystkich, który za odrobinę uwagi sprzeda własny ogo
        > n🙄

        A jak reagują właściciele psów potraktowanych gazem? Oraz: w sumie nie chciałabym, żeby futro cierpiało za właściciela, dlatego też grzecznie stoję z moim i tłumaczę, że ma nie zjadać gnojka.
        • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 09:08
          Miałam malego i mocno starszego psa, atak na nią to była pewna śmierć. Właściciel zabiera psa i się nie pulta, a jeśli to pytam czy dzwonimy po policję. Nie było chętnych do tej pory.
    • 21mada Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 08:14
      Twój pies powinien nosić kaganiec skoro jest ryzyko że kogoś ugryzie.
      • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 09:09
        Żeby nie mógł się bronić w razie ataku psa bez smyczy? Żarty.
      • peggy1 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 11:01
        Uwielbiam ten argument. Każdy pies ma zęby i każdy pies może ugryźć. I mały i duży.

        Każdy pies ma również swój temperament i swoją cierpliwość. Mój pies potrafi odbyć trening w grupie nawet nieznanych psów bez smyczy pilnując się mnie i ignorując resztę. Natomiast ma duży problem z napastliwymi podbiegaczami nad którymi właściciel nie ma kontroli (i dla mnie brakiem kontroli jest również flexi). Kłapnięcie zębami jest jednym z narzędzi komunikacji psów. One nie mówią, nie krzykną "jestem agresywny", ale całym sobą mogą pokazać, że nie życzą sobie interakcji. A najczęściej to właściciele małych psów nie kłopoczą się w nabyciu kompetencji z odczytywania sygnałów wysyłanych przez zwierzęta.

        Żeby nie było - mam obecnie dość małego psa. Natomiast jak ktoś do nas puszcza psa z okrzykiem "mój nic nie zrobi" to ja odkrzykuje "ale mój pogryzie na bank".
    • septembra Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 08:34
      Jako niepsiara mam podobne obserwacje, im mniejszy pies tym większa szansa na niechciane interakcje z nim.
    • ichi51e Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 09:19
      Mnie tam zawsze zdumiewa wiara w możliwości kontrolowania psa który w ogóle nie jest na żadnej smyczy. Duże małe różne widuję.
      Ostatnio widzę wychodzi sobie z metra buldożek fr chwilę później drugi (na smyczy) a za nim dwoje wesolutkich zagadanych właścicieli…
      Odkąd zaczęłam zwracać uwagę (chodzę z kota na spacery) naprawdę zaczęło mnie to zastanawiać.
      • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 20:34
        Smycz nie powinna być narzędziem kontroli, jak to ktoś ładnie powiedział (Karen Pryor mam wrazenie) smycz jest jak lina asekuracyjna, jeżeli zawiodą umiejętności/zmieni się drastycznie sytuacja to ma ratować życie.
        • ichi51e Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 20:43
          No to czemu pies biega bez smyczy?
          • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 21:58
            Jak właściciel ma nad nim kontrolę? Bo może. Jak nie ma - bo właściciel jest idiotą. Częściej można obserwować drugi przypadek.
    • asfiksja Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 09:35
      Nie wiem, czy ktoś to badał, ale myślę, że właściciele małych i dużych psów to różne grupy. Małe psy częściej ludzie biorą, bo są mniej kłopotliwe (mniej jedzą, robią mniejsze kupy, zajmują mniej miejsca w domu, powodują mniejsze obrażenia w razie fakapu) i przy niewielkiej odpowiedzialności można już "mieć psa". Za to właściciele dużych psów najczęściej mają już świadomość, że to jest odpowiedzialność prawie jak za dziecko.
      • emateczka Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 19:19
        Hm, właściciele małych psów też sobie najczęściej zdają sprawę z tego, jaka to odpowiedzialność mieć psa, dlatego np. mieszkając w bloku nie biorą owczarka niemieckiego albo amstaffa...
        • escott Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 10:46
          Duży pies nie potrzebuje dużego mieszkania, bo nie musi pracować w gabinecie i korzystać z biblioteki oraz pokoju muzycznego, tylko długich spacerów poza mieszkanie.
        • kocynder Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 20:32
          Ewidentnie nie znasz ras psów... big_grin Owczarek niemiecki swobodnie może mieszkać w bloku - ale pod warunkiem zapewnienia mu odpowiednich spacerów. Odpowiednich - czyli zarówno trwających dość czasu jak i angażujących jego umysł. ONek uwielbia pracę z człowiekiem, uwielbia się uczyć (i, w większości, uwielbia się popisywać umiejętnościami). To chyba najbardziej nastawiona na interakcje z właścicielem rasa. Jeżeli zapewni mu się odpowiednie spacery i dużą dawkę ćwiczeń - swobodnie może mieszkać w bloku. To samo (czyli że swobodnie mogą być lokatorami mieszkań blokowych, przy odpowiednim wyspacerowaniu) dotyczy wielu dużych ras.
          Amstaffów nie znam zbyt dobrze, więc nie wypowiem się z całą pewnością, ale jednak tez sadze, że przy odpowiednim czasie i intensywności spacerów swobodnie mogą być psami z bloków.
      • majenkirr Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 20:07
        asfiksja napisał:
        > Nie wiem, czy ktoś to badał, ale myślę, że właściciele małych i dużych psów to różne grupy
        . .

        Mhm… 😅
        • aluszka97 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 21:55
          😃podwójna tożsamość😉
        • black_swallow Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 19:33
          hmmm..
      • niemcyy Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 22:47
        Mają albo nie mają.
      • bubba_13 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 23:08
        Miałam dużego psa, a teraz mam małego. Jak dla mnie właścicielka, która nie jest w stanie ułożyć 5 letniego psa - no, co najmniej nie powinna krytykować innych.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 03:01
          bubba_13 napisał(a):

          > Miałam dużego psa, a teraz mam małego. Jak dla mnie właścicielka, która nie jes
          > t w stanie ułożyć 5 letniego psa - no, co najmniej nie powinna krytykować innyc
          > h.

          Mój pies ma lat 12, trafił do mnie jak miał 7 i jest po grubych przejściach. Poza tym starość już daje mu w kość. Więc trochę kulą w płot uderzylaś. Oraz: napisałam wyraźnie, że pierwszy nie zaczepia, ani nie rzuca się z agresją, natomiast no niestety ale będzie się bronił jak mu jakiś gnojek próbuje podgryzać łapy.
    • emateczka Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 19:08
      Ja mam akurat dość małego psa. Zawsze na krótkiej smyczy, bo bywa "zaczepno-obronny", czyli "ja zaczepiam, ty mnie bronisz". I serio, często mam stresa z dużymi psami na długiej smyczy, które wg włascicieli są bardzo przyjazne. No są, ale podbiegają do naszego gówniaka, ktory zaczyna się stresować i warczy, wtedy te duże czasem też odwarkują (rozumiem) i robi się niemilo, bo nawet jesli mój pies jest mało przyjazny, to nie chciałabym, żeby został poturbowany przez innego, nawet jeśli to jego (małego) wina.
      Więc nie generalizowałabym, że jest jakaś zależność wg rozmiar psa. Po prostu jedni własciciele mają wyobraźnie, inni nie.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 03:08
        emateczka napisała:

        > Ja mam akurat dość małego psa. Zawsze na krótkiej smyczy, bo bywa "zaczepno-obr
        > onny", czyli "ja zaczepiam, ty mnie bronisz". I serio, często mam stresa z duży
        > mi psami na długiej smyczy, które wg włascicieli są bardzo przyjazne. No są, al
        > e podbiegają do naszego gówniaka, ktory zaczyna się stresować i warczy, wtedy t
        > e duże czasem też odwarkują (rozumiem) i robi się niemilo, bo nawet jesli mój p
        > ies jest mało przyjazny, to nie chciałabym, żeby został poturbowany przez inneg
        > o, nawet jeśli to jego (małego) wina.
        > Więc nie generalizowałabym, że jest jakaś zależność wg rozmiar psa. Po prostu j
        > edni własciciele mają wyobraźnie, inni nie.

        Jasne, czaję. Ja się staram zawsze trzymać psa blisko jak mijamy się z innymi bo też nie chcę ludzi stresować. Ale no wkurza mnie, że co z tego, że mój na krótkiej jak i tak musimy się odganiać od jakiegoś małego pieseczka.
        • nangaparbat3 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 06:56
          Dlaczego musicie się odganiać?
          Co by się stało, gdybyście się zatrzymali, psy się obwachaly, a właściciele zamienili parę miłych słów?
          • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 07:47
            nangaparbat3 napisała:

            > Dlaczego musicie się odganiać?
            > Co by się stało, gdybyście się zatrzymali, psy się obwachaly, a właściciele zam
            > ienili parę miłych słów?
            >

            Może dlatego, że taki mały pieseczek ujada i rzuca się do gardła/łap? I jak na wstępie atakuje to mój pies niekoniecznie będzie chciał się z nim zaprzyjaźnić.
            Często się zatrzymuję i gadam, ale to z psami i ludźmi, którzy zachowują się normalnie.
            • emateczka Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 02.12.23, 17:30
              Otóż to. Mój mały pieseczek rzuca się na większe pieseczki, i konwersacja w tych warunkach jest mało komfortowa.
          • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 10:41
            Nie każdy pies chce się obwąchiwać, może być chory/starszy/mieć traumy/był już pogryziony, lub taki ma charakter. Tak jak Ty nie witasz się z każdym napotkanym człowiekiem, tak samo dorosły pies nie musi.
            Plus nie każdy właściciel chce, żeby jego pies się witał - bo się spieszy, jest w trakcie treningu/jest psem przewodnikiem (tak, widziałam psy luzem podbiegające do psa pracującego…draństwo).
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 23:24
              O właśnie. Wspomniana przez mnie husky miała cały ryjek w bliznach, cholera wie co się jej w życiu przydarzyło. Była ostoją łagodności, ale jak obcy pies do niej podbiegał to się nie certoliła, od razu szczekała i chciała gryźć. Hitem była pani z dwoma joreczkami luzem, która krzyczała na nas, że mam zabrać psa. Który był na smyczy. Przy nodze. Joreczki luzem gryzły ją po kostkach. Gdzie miałam tego psa zabrać?
          • peggy1 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 11:15
            "Dlaczego musicie się odganiać?
            Co by się stało, gdybyście się zatrzymali, psy się obwachaly, a właściciele zamienili parę miłych słów?"

            A Ty tak zatrzymujesz ludzi na ulicy i zamieniasz miłe słowa z każdym? Mój pies leci z chęcią do znajomków, ale większość psów omija szerokim łukiem (co jako specjalistka pewnie wiesz, że jest pięknym, komunikacyjnym zachowaniem psów). Dla mojego psa wchodzenie wprost na siebie (i zatrzymywanie sie!!!) nie jest komfortowym zachowaniem.
    • irma223 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 19:51
      Ale uważasz, że właściciele dużych psów swoich nie puszczają luzem? Bo w mojej okolicy jest owszem 2/3 dużych psów na smyczy oraz lub łagodnych oraz 1/3 dużych psów wolno biegających, które trzeba omijać wielkim kołem kilkusetmetrowym.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 03:06
        irma223 napisała:

        > Ale uważasz, że właściciele dużych psów swoich nie puszczają luzem? Bo w mojej
        > okolicy jest owszem 2/3 dużych psów na smyczy oraz lub łagodnych oraz 1/3 dużyc
        > h psów wolno biegających, które trzeba omijać wielkim kołem kilkusetmetrowym.

        Uważam, że puszczają, ale moje obserwacje są takie, że jednak większość psów bez smyczy lub na bardzo długim fleksie te małe piesątka, które krzywdy nie zrobią, ale szczekają i rzucają się na większe psy. A mnie się nie chce za każdym razem jak mijam się z takim psem na dluuuugiej smyczy zatrzymywać i opędzać od niego oraz stresować, że mój jednak nie wytrzyma, kłapnie dziobem i będzie płacz.
      • iberka Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 07:04
        Omijacie zamiast zgłaszać?
        • irma223 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 14:18
          Owszem. Zanim ktokolwiek przyjedzie, to przecież właściciel z psem czekać nie będą.
          Poza tym są to sąsiedzi, których kultura pozostawia wiele do życzenia. Policja czy straż miejska jeśli przyjedzie, to odjedzie. A my tu zostaniemy mieszkać.
    • stasi1 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 20:06
      Mojemu kumplowi jakiś pies zjadł jego pieska.
    • majenkirr Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 29.11.23, 22:49
      Z daleka krzycz "agresywny! pogryzie!" wink
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 03:03
        majenkirr napisała:

        > Z daleka krzycz "agresywny! pogryzie!" wink
        >

        No właśnie z tym gówniakiem tak krzyczałam, ale pani właścicielka miała w dudzie.
      • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 10:19
        Gdyby to pomagało 😂
        • majenkirr Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 13:55
          Jak ja krzyknę “not friendly” to lecà, mało nóg nie pogubià 😉
          • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 04.12.23, 07:31
            U nas nie działa. Sąsiadka opowiada, ze jej pies ma świerzb, zaraźliwy dla ludzi i zwierząt, wciąż znajdują się chętni sad
    • yenna_m Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 12:58
      Nie cierpię nieodpowiedzialnych wlaścicieli podbiegaczy. W takich wypadkach mam ochotę im strzelic w ryj. Pracujesz nad reaktywnoscią psa czy nad skupieniem i podbiega ci do psa takie g... na fleksie, i rozwala pol roku pracy z psem.

      Nic, tylko strzelic w ryj wlasciciela.
    • konsta-is-me Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 13:11
      Mam małego psa ( ok.8-9 kg) i właściciele yoreczków panicznie biegną porwać z ziemi ich pupila ,bo są przekonani że zamierza je pożreć.
      Zresztą właściciele yorków tak robią w odniesieniu do każdego psa.
      Mimo że mój pies jest jednym z najbardziej ugodowych jakie znam- nigdy na spacerze nie wdał się w żadną bójkę, a jeśli drugi pies choćby lekko obnaży kły, po prostu idzie w drugą stronę.
      Więc obraz że ktoś pozwala yorkowi podejść do dużego psa jest dla mnie egzotyczny.
      Tak samo jak pomysł "przecież ten maluch nic nie zrobi temu dużemu"- trafiasz na dziwnych ludzi.Z reguły jest tak, że to opiekun tego małego się obawia i nie pozwala mu podejść
      Ja mam psa na smyczy i zawsze patrzę na właściciela drugiego psa czy pozwala ( ludzie znają własne psy) podejść psom do siebie i się zaznajomić ( czyli obwąchac).Albo na psa po prostu,to widać czy jest "chętny" czy "nie podchodź" ,zresztą psy to doskonałe wyczuwają.
      Może to była taka psia zabawa ( mniejsze psy lubią "podgryzać" te większe,a te duże nie mają nic przeciwko i wiedza , że jak klapna paszcza, to mogą "połknąć" malucha) a nie atak na serio ?
      No ale to ty już musisz ocenic.
      Ciężko mi uwierzyć że małe psy na poważnie atakują twojego a właściciele nic nie robią.
      Z reguły kończy się na szczekaniu ( z daleka) bo żaden mały się nie odważy podejść za blisko olbrzyma ( są wyjątki).
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 23:01
        Chodzi mi o to, że niekoniecznie chcę trzymać swojego psa przy nodze dlatego, że właściciele innych psów nie umieją zachować dystansu. Niektóre tu piszecie o tym, że mam agresywnego psa, co mnie trochę bawi. Nie jest agresywny, ale odszczekuje się i muszę go trzymać krótko, bo będzie się bronił i szczekał. Nasze spacery byłyby dużo przyjemniejsze, gdyby właściciele psów, zwłaszcza tych małych, szanowali przestrzeń moją i mojego psa.
        Umiem odróżnić psie zabawy od agresywnego szczekania, uwierz. Mój pies też 😂
        Jak pisałam, to nie sią jednostkowe obserwacje, mieszkam w bardzo "psiej" dzielnicy obecnie no i niestety najgorsi są właściciele małych pieseczków na dluuugich fleksach.
        • konsta-is-me Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 03.12.23, 02:08
          Zaraz, to znaczy ty nie chcesz trzymać swojego "przy nodze" ale inni powinni ?
          Znaczy się twój może biegać na długiej a inne powinny na krótkiej?

          "Niektóre tu piszecie o tym, że mam agresywnego psa, co mnie trochę bawi. Nie jest agresywny, ale odszczekuje się i muszę go trzymać krótko, bo będzie się bronił i szczekał"
          Sory ale nigdy nie widziałam ( tylko raz w życiu,ale pies był chyba autentycznie chory na glowe-albo pewnie właściciel) żeby dużo większy pies obszczekiwal yorka ( małego pieska) ,który sobie spokojnie idzie i nikomu nie wadzi
          No, po prostu nie.
          Jest zasada - mniejsze psy obszczekuja większe,żeby pokazać że "wcale się nie boją ! Ani trochę !!" a te większe z reguły to ignorują, bo co taka mała telepeta może im zrobić.
          Jakoś nie wierzę że to "twój pies się broni" podejrzewam że to on jednak zaczyna jazgotac i się rzucać a duży w końcu odszczekuje.
          Albo masz, hmm bardzo dziwnego psa- idzie sobie grzeczniutko i cichutko i nie stąd no zowąd wszystkie psy go obszczekuja a on się tylko broni...
          • kocynder Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 03.12.23, 11:09
            Jest różnica między trzymaniem swojego psa na luźnej smyczy a krótko przy nodze - czaisz? I tak, miałam psa (rasowy golden) po koszmarnych przejściach, który BYWAŁO, że reagował agresją na najróżniejsze sytuacje. Wiedząc, że jest nieobliczalny - nigdy nie spuszczałam go ze smyczy (najwięcej "luzu" miał na długiej, zwijanej lince i tylko wtedy, gdy na pewno wiedziałam, że jesteśmy sami i nikt nie podejdzie niespodziewanie. Normalnie szedł na luźnej smyczy, ale kiedy kogoś widziałam - smycz musiałam go mocniej kontrolować. I jeśli taki "dobiegacz" obszczekałby tylko z dystansu - zapewne nie byłoby nic więcej. Jeśli jednak taki mały pyskacz jest puszczony luzem, bo co taki piprztyk może - to już musiałam się z moim psem siłować, żeby takiego małego srajdka nie poszarpał. Proste?
            Twoje "jest zasada..." jest durnym uogólnieniem. Takim samym jak przekonanie masy debili, że golden = łagodna zabawka dla dzieci. Nie policzę ile razy uprzedzałam pustaków, że "Ostrożnie, bywa agresywny!" a debilka - mamunia z durnym chichocikem mnie pouczała, że jej bombelek tylko pogłaszcze, a to przecież GOLDEN! No, wiem, że golden. I co z tego?
            I tak, jako posiadaczka w życiu kilku psów, w większości dużych, potwierdzam: WIĘKSZOŚĆ (UWAGA: większość to nie znaczy wszyscy!) właścicieli małych psów (typu yorki, cavisie, pomeraniany itp) uważa, że takiego malutkiego srołka nie trzeba wychowywać.
            • wredna_dziewucha_ze_wsi [...] 04.12.23, 04:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wredna_dziewucha_ze_wsi [...] 04.12.23, 04:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • samanta1010 Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 14:13
      to niestety duży problem, właściciele małych psów nie patrza na to, że ich pies stanowi problem dla innych psow z problemami, puszczaja je luzem , psy na wołanie nie przychodza i właśviciele się tym nie przejmuja
    • wena-suela Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 14:55
      Wynurzenia typu "małe to wredne" są prostackim generalizowaniem. Małe psy chodzą na fleksach albo luzem bo nie są niebezpieczne. Ani dla ludzi ani dla psów. Duże są trzymane na smyczy bo ludzie generalnie się ich boją. I słusznie. Piszesz, że udało ci się "tak ogarnąć psa, że pierwszy się nie rzuca". I że boisz się, że zaczepiony "kłapnie zębami", czyli pogryzie mniejszego. Masz agresywnego psa, nad którym ledwo panujesz i życzyłabyś sobie żeby wszyscy was omijali szerokim łukiem. Mój pies, również 5 letni, cavalier, a więc z tych niedużych nigdy nie kłapnął zębami, nie rzucił się agresywnie, ani nawet nie zaszczekał na innego na spacerze. Chodzi na fleksie, ale tylko w pobliżu jezdni, poza tym drepcze sobie luzem. W ogóle mi nie przeszkadzają inne puszczone luzem, są luzem dlatego, że nie stanowią zagrożenia. Podchodzą do siebie nawzajem merdając ogonami. Szczęśliwie mój pies omija dużym łukiem duże psy kurczowo trzymane na sztywnej smyczy. Wie czym to pachniewink
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 23:05
        wena-suela napisał(a):

        > Wynurzenia typu "małe to wredne" są prostackim generalizowaniem. Małe psy chodz
        > ą na fleksach albo luzem bo nie są niebezpieczne. Ani dla ludzi ani dla psów. D
        > uże są trzymane na smyczy bo ludzie generalnie się ich boją. I słusznie. Piszes
        > z, że udało ci się "tak ogarnąć psa, że pierwszy się nie rzuca". I że boisz się
        > , że zaczepiony "kłapnie zębami", czyli pogryzie mniejszego. Masz agresywnego p
        > sa, nad którym ledwo panujesz i życzyłabyś sobie żeby wszyscy was omijali szero
        > kim łukiem. Mój pies, również 5 letni, cavalier, a więc z tych niedużych nigdy
        > nie kłapnął zębami, nie rzucił się agresywnie, ani nawet nie zaszczekał na inne
        > go na spacerze. Chodzi na fleksie, ale tylko w pobliżu jezdni, poza tym drepcze
        > sobie luzem. W ogóle mi nie przeszkadzają inne puszczone luzem, są luzem dlate
        > go, że nie stanowią zagrożenia. Podchodzą do siebie nawzajem merdając ogonami.
        > Szczęśliwie mój pies omija dużym łukiem duże psy kurczowo trzymane na sztywnej
        > smyczy. Wie czym to pachniewink

        Brzmisz i zachowujesz się jak właściciel małego psa 😂
        Oczywiście, Twój pieseczek nikomu nie zrobi krzywdy, a że właściciele innych psów muszą swoim skracać smycze, bo twój się pałęta luzem to przecież ich problem, nie twoj. Ignorancja i bezmyślność aż z ciebie bije.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 23:12
          Mój pies ma 12 lat, od 5 jest u mnie. Jeszcze a propos agresji psów, "nad którymi nie panują właściciele": psy się starzeją, pogarsza się im wzrok lub słuch, mogą wtedy reagować agresywnie, bo się po prostu boją. Dla dobra twojego psa powinnaś się nauczyć, że NIGDY nie masz pewności co do tego jak zachowa się twój pies lub inny spotkany na spacerze. Życzę ci, żebyś się tego nauczyła zanim wydarzy się coś nieprzyjemnego.
        • wena-suela Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 01.12.23, 11:24
          Brawo Sherlocku. Faktycznie jest jak napisałam: mam cavaliera czyli nienawistnego "małego psa". Rady zachowaj dla siebie, bo masz problem, który nawet znalazł ujście na forum. Dla mnie spacery z psem to czysta przyjemność. Poradzę ci coś nawzajem. Pozbądź się schematów i uprzedzeń. Nie kategoryzuj psów ani ludzi. Chociaż na co ci tam rady "właścicielki małego psa". Wiadomo kto zaczwink
          • septembra Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 01.12.23, 11:31
            Ciekawe czy otoczenia też lubi gdy wychodzisz na spacery z psem który nie musi być na smyczy bo jest mały.
          • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 01.12.23, 13:58
            wena-suela napisał(a):

            > Brawo Sherlocku. Faktycznie jest jak napisałam: mam cavaliera czyli nienawistne
            > go "małego psa". Rady zachowaj dla siebie, bo masz problem, który nawet znalazł
            > ujście na forum. Dla mnie spacery z psem to czysta przyjemność. Poradzę ci coś
            > nawzajem. Pozbądź się schematów i uprzedzeń. Nie kategoryzuj psów ani ludzi. C
            > hociaż na co ci tam rady "właścicielki małego psa". Wiadomo kto zaczwink

            Ale widzisz, ja nie generaizuję, stąd ten wątek. Zapytałam jakie są obserwacje innych i czy też im przeszkadzają małe psy luzem. Nawet nigdzie nie napisałam, że małe to wredne jak mi raczyłaś zarzucić.
            Prowadzaj sobie dalej piesątko bez smyczy, naprawdę z całego serca życzę ci, żeby nie skończyło się to źle dla niego, ciebie lub innych.
            • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 04.12.23, 07:34
              Przeszkadzaj mi podbiegacze. Ich rozmiar/przyjacielskość/what3ver wisi mi równo.
    • black_swallow Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 30.11.23, 19:41
      ja też nie lubię ludzi, którzy próbują nawiązać kontakt ze mną albo z moimi psami na spacerze i ignorują swoje psy, które zaczepiają moje. Mam zupełnie nieagresywne psy i wcale się nie obawiam, że zrobią komuś krzywdę, ale i tak mnie to irytuje. Nie zauważyłam jednak jakiejś wyraźnej korelacji między wielkością psa a takim nastawieniem właściciela - choć nie wykluczam, że taka występuje.
      • wredna_dziewucha_ze_wsi [...] 04.12.23, 05:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • berdebul Re: Pytanie chyba głupie, ale co tam-psy 04.12.23, 07:33
          Poznawanie nowych psów, podbiegających itd nie jest normalnym zachowaniem dla dorosłych psów. Szczeniaki są bardziej otwarte, mniej terytorialne i bardziej socjalne, ale dorosłe psy zdecydowanie mniej. Tak jak ludzie z wiekiem rozumieją czarownicę z domku na kurzej łapce - dlaczego zjadała nieproszonych gości. tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka