slonko1335
30.11.23, 21:59
Dziecko moje dzisiaj wieczorem wracając z anglika zobsczylo, że facetowi idącemu chodnikiem coś wypadlo. Wysiadło z autobusu, cofnęło się i znalazło duże opakowanie leku dla cukrzykow. Nie mogąc zlokalizować już właściciela przyniosło lek do domu. Stwierdziłam, że jest szansa, że zgubil ktoś wracając z apteki I zadzwoniłam do najbliższej. Podałam nazwę znalezionego leku i zapytałam czy Pani jest w stanie namierzyc czy ktoś taki lek kupował i wlascicirla i że jutro podrzucę lek do apteki ale mogę zostawić swój telefon gdyby ktoś go szukał i był.potrzebny dziś. Pani stwierdziła, że numeru nie potrzebuje bo i tak niedlugo zamykajs ale da mi namiary na osobę na którą wystawiona była recepta. Dostałam imię, nazwisko, adres I telefon. Przemilczę sprawę Rodo...zafrapowało mnie coś innego.
Weszłam w swoje recepty i nie ma na nich takich danych,(adres, telefon) czy farmaceuta widzi cos wiecej w systemie? Czy po prostu zna osobę dla której leki były odbierane?